Nigdy bym

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2023-06-29
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-06-29
- Liczba stron:
- 266
- Czas czytania
- 4 godz. 26 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788327280404
"Nigdy bym” to opowieść o kobietach, w których życiu powinno być już niewiele niewiadomych – są dojrzałe, mają stałą pracę, są w stałych i z założenia trwałych związkach, każdy dzień przypomina poprzedni. Los jednak nie patrzy w kalendarz i potrafi zaskoczyć, nawet gdy jesteś już po sześćdziesiątce…
Maria zostaje nagle porzucona przez męża po czterdziestu latach małżeństwa, Mariola natomiast ma trzydzieści cztery lata i właśnie od męża odeszła. Mimo że każda z nich wyznaje zupełnie różne wartości, nawiązuje się między nimi nić porozumienia. A to dopiero początek nowych znajomości. W sanatorium Maria poznaję Krysię, która kiedy tylko może, walczy z ograniczeniami narzucanymi przez skostniałe konwenanse. Czy kobiety, które tak nagle wkroczyły w świat Marii, pomogą jej pozbierać się po odejściu męża i rozpocząć nowe życie? Czy na kobiecej przyjaźni rzeczywiście można polegać?
Kup Nigdy bym w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Nigdy bym
Poznaj innych czytelników
73 użytkowników ma tytuł Nigdy bym na półkach głównych- Przeczytane 44
- Chcę przeczytać 26
- Teraz czytam 3
- Posiadam 8
- Współpraca recenzencka 2
- Audiobook 2
- Ulubione 2
- Psychologia 1
- Proza 1
- Powieść obyczajowa 1
Tagi i tematy do książki Nigdy bym
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Nigdy bym
Tylko przylegające do ciała ubrania trzymały ją w jednym kawałku. Czuła, że gdyby rozpięła guzik pod szyją, to rozpadła by się na milion drobinek, które jak rozsypane korale potoczyłyby się po chodniku.


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nigdy bym
Powieść "Nigdy bym" autorstwa Alicji Filipowskiej to historia o dojrzałych kobietach, których życie wydaje się ustabilizowane, ale w obliczu nagłych zmian muszą na nowo odkryć siebie i zweryfikować swoje priorytety. To historia o odkrywaniu siebie, swojego głęboko ukrytego, ale prawdziwego JA.
Książka opowiada o Marii, w której życiu - wydawałoby się - nie powinno być wielu niewiadomych: jest księgową na emeryturze, w trwałym związku, a każdy dzień przypomina poprzedni. Ta rutyna zostaje przerwana przez odejście męża, co zmusza bohaterkę do zmierzenia się z pustką i rozpoczęcia nowego rozdziału. Maria jest kobietą o sztywnym obyciu. Nie potrafiła nigdy być spontaniczna i ciepła. Tego ciepła nie dała nawet swojemu jedynemu synowi. Zawsze ubrana elegancko i w szpilkach uchodziła na osiedlu za królową lodu. Wszystko zmienia się gdy opuścił ją mąż. Nagle została sama. Syn wyprowadził się dawno do innego miasta, założył własną rodzinę i nie specjalnie utrzymywał bliskie stosunki z rodzicami. Maria totalnie załamana, jakąś resztką sił próbowała nie zwariować. I wtedy na jej drodze stanęła Mariola.
Mariola to trzydziestoczteroletnia kobieta, która sama odeszła od męża tyrana. Znalazła w sobie siłę by powiedzieć dość i postanowiła o siebie zadbać. Jako kosmetyczka założyła swój salon i starała się udowodnić światu, że da radę żyć sama.
Los postawił Marię i Mariolę na swojej drodze. Początkowo było im się ciężko znaleźć wspólny język, ale powoli Mariolka przebijała się przez lata budowany pancerz Marii.
Książka porusza temat samotności, przyjaźni, wyzwań , adaptacji do nowej rzeczywistości i wychodzenia z trudnych relacji. Autorka prowadzi czytelnika przez ten proces z subtelną narracją, badając postępy i upadki bohaterek w drodze ku lepszemu... Bohaterowie są wyraziście wykreowani, każda z postaci ma wyjątkowy obraz i charakter. Książka jest wciągająca od początku, dzięki zawiłości uczuć i przemiany bohaterek. Pozycja jest doskonała na trudne chwile i daje nadzieję szczególnie osobom po rozstaniu. Skłania do refleksji, wywołuje silne emocje oraz zachęca do odwagi i patrzenia w przyszłość. Pokazuje, że nawet w dojrzałym wieku można zacząć życie od zera i odnaleźć szczęście na nowych ścieżkach. Polecam!
Powieść "Nigdy bym" autorstwa Alicji Filipowskiej to historia o dojrzałych kobietach, których życie wydaje się ustabilizowane, ale w obliczu nagłych zmian muszą na nowo odkryć siebie i zweryfikować swoje priorytety. To historia o odkrywaniu siebie, swojego głęboko ukrytego, ale prawdziwego JA.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opowiada o Marii, w której życiu - wydawałoby się - nie powinno być...
„Czasami trzeba mieć odwagę i żyć, jak się chce.”
Z pewnością niejednokrotnie każdy z nas użył zwrotu zawartego w tytule książki „Nigdy bym”, zarzekając się, że nigdy by czegoś nie zrobił, że to nie możliwe, to nie dla niego, albo po prostu jest na to za stary. W naszej mentalności społecznej istnieje przekonanie u wielu osób, że „w pewnym wieku” nie czas na zmiany, szaleństwa, a to, co mamy, jest pewną sytuacją, w której będziemy tkwili aż do końca swych dni. Podobnie myślała bohaterka debiutanckiej powieści pani Alicji Filipowskiej, Maria, która przekonała się, że wiek nie jest żadną przeszkodą, by ponownie zacząć korzystać z życia.
Maria znalazła się w trudnej i zaskakującej sytuacji, bo oto po czterdziestu latach małżeństwa jej mąż, Teodor wyszedł z domu i nie wrócił, porzucając ją pewnego dnia bez słowa. Zostawił jedynie list na policji, w którym jedynie informuje ją o swojej decyzji lakonicznie. Niestety, treści tego listu nie poznaliśmy do końca, więc dokładnie nie wiadomo, co napisał, ale widzimy, jak to wpłynęło na Marię. Poznając ją bliżej, nie dziwiłam się, że tak się stało, a wręcz przeciwnie, byłam zaskoczona, że Teodor tak długo z nią wytrzymał.
Maria jest kobietą, która była wychowana surowo przez matkę, wymagającą określonej etykiety w zachowaniu, sposobie bycia, ubieraniu się. To, niestety odcisnęło się na jej charakterze i dorosła Maria nie potrafi wyjść poza pewne reguły wpojone w latach młodości. Z czasem stała się zrzędliwą, narzekającą na wszystko, niezadowoloną i nudną kobietą, która zraża swoim zachowaniem wszystkich dookoła. Ocenia innych powierzchownie, wysnuwając wnioski na podstawie sposobu ubierania się, wykształcenia, pochodzenia i statusu społecznego. Gdy zostaje sama, staje się jeszcze bardziej krytyczna wobec innych, ale też przepełnia ją złość i pretensje do męża. Życia nie ułatwia jej syn, Arek, który teraz obawia się, czy nadal on i jego rodzina będą otrzymywać wsparcie od matki, tak jak do tej pory było.
Takich kobiet jak Maria jest wśród nas z pewnością wiele, uważających, że najlepsze lata mają za sobą i pozostało im tylko egzystować w szarej rzeczywistości wspominając dawne czasy, niczego nie oczekując od losu. I tak by z pewnością bohaterka tej powieści zapadała się w swoim smutku, żalu i poczuciu beznadziejności, gdyby pewnego dnia nie spotkała Marioli, która swoim sposobem bycia wybudza Marię z marazmu.
Spotkanie tych dwóch kobiet tak różnych od siebie, a jednocześnie mających ze sobą wiele wspólnego, staje się dla nich początkiem niezwykłej przyjaźni. Autorka świetnie nakreśliła stan emocjonalny i mentalny obu tych kobiet, ale też okazała się dobrą obserwatorką ludzkiej obyczajowości, sprytnie wplotła w fabułę scenki rodzajowe wzięte jakby z życia. Styka się z nimi Maria, która często przypatruje się spotykanym ludziom, wyrabiając sobie o nich swoje zdanie, które z reguły nie pokrywa się z rzeczywistością. Tak było w przypadku Marioli, ale też innych osób, na przykład Krystyny, z którą Maria spędziła turnus w sanatorium w Ciechocinku. W ten sposób autorka uświadamia, że nie każdy, tak jak główna bohaterka, zapada się w swoim nieszczęściu, lecz wielu stara się żyć w pełni, pomimo trudnych przeżyć.
„Nigdy bym” to opowieść o kobietach, których życie zaskoczyło, postawiło w trudnej sytuacji, przewartościowało wszystko to, w co wierzyły. Każda podchodzi do tego inaczej, ale każda pragnie odnaleźć równowagę po przeżytych trudnych doświadczeniach. Maria zagłębia się w swoim żalu, rozpamiętuje przeszłość, analizuje swoje zachowanie, próbuje zrozumieć, co się właściwie stało, gdzie popełniła błąd i nie może odnaleźć się w nowej sytuacji. Uświadamia sobie, jak bardzo jej życie było związane z Teodorem, mimo że żyli razem tyle lat, ale jednak byli bardziej obok siebie. Niestety, nie polubiłam Marii w jej wersji dojrzałej kobiety. Zraziła mnie swoją obcesowością, brakiem taktu, gburowatością i niegrzecznym odnoszeniem się do innych. Wszystko obserwujemy z jej punktu widzenia, chociaż narracja jest trzecioosobowa. Zdanie Marioli i innych osób pojawiających się w życiu Marii przedstawiane jest najczęściej w formie rozmów.
Mariola wzbudza sympatię od razu. Jest energiczną trzydziestoczteroletnią kobietą, która właśnie niedawno porzuciła swego męża tyrana i teraz korzysta z wolności, robiąc to, na co ma ochotę. Zaraża optymizmem, wesołą naturą, miłym sposobem bycia i chęcią wprowadzenia zmian w swoim życiu. Ma za sobą trudną przeszłość związaną z sytuacją w rodzinnym domu, w którym dominowała wola matki, ale też jej małżeństwo miało znamiona toksycznej relacji.
Pierwsze rozdziały toczą się wolno, gdyż poznajemy bliżej Marię, jej charakter, zachowanie w różnych sytuacjach, warunki życia, scenki z przeszłości, gdy była jeszcze z Teodorem, ale też wcześniejsze wydarzenia, zanim się poznali. W ten sposób dane jest nam przyjrzeć się czynnikom, które wpłynęły znacząco na jej dorosłe życie.
Bardziej podobała mi się druga połowa powieści, gdyż wówczas jest więcej dialogów i wydarzeń, a tym samym historia bardziej mnie wciągnęła. Ma ona w sobie pewną dozę smutku, ale też wyłania się z niej nadzieja na ponowne złapanie przysłowiowego wiatru w żagle i zbudowania swego życia na nowych zasadach. Nie do końca została wyjaśniona sprawa Teodora i trochę zabrakło mi pociągnięcia tego wątku. Autorka bardziej uwypukliła sytuację Marii, chcąc nam przekazać, by nigdy nie mówić „nigdy”, gdyż życie zawsze może nas zaskoczyć w najmniej oczekiwany sposób, a wówczas trzeba umieć podnieść się po upadku i na nowo cieszyć się każdą chwilą, bo na zmianę nigdy nie jest za późno.
„Czasami trzeba mieć odwagę i żyć, jak się chce.”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ pewnością niejednokrotnie każdy z nas użył zwrotu zawartego w tytule książki „Nigdy bym”, zarzekając się, że nigdy by czegoś nie zrobił, że to nie możliwe, to nie dla niego, albo po prostu jest na to za stary. W naszej mentalności społecznej istnieje przekonanie u wielu osób, że „w pewnym wieku” nie czas na zmiany,...
Jako 20 letnia studentka zdecydowanie nie jestem docelową grupą odbiorczą książki. Szczególnie na początku męczyłam się czytając, bo nie czułam możliwości utożsamienia się z główną bohaterką, nie lubiłam jej i nie widziałam w tej pozycji niczego dla siebie. Jednak wkrótce po pojawieniu się Marleny, ksiązka w moich oczach zaczęła nabierać kolorów:). Z ogromną przyjemnością obserwowałam rozwój zarówno postaci, jak i relacji między nimi, by finalnie, po ostatnim rozdziale pozostawiły mnie z ciepłym uczuciem na serduszku. Urocza oraz lekka historia o tym jak ogromne wartości przypadkowo poznana osoba może wnieść do naszego życia i o tym, że nigdy nie jest za późno na zmiany.
Nie jest to mój typ literatury, ale autorka jest z mojego miasta, więc był to dla mnie must read. :) Polecam!
Jako 20 letnia studentka zdecydowanie nie jestem docelową grupą odbiorczą książki. Szczególnie na początku męczyłam się czytając, bo nie czułam możliwości utożsamienia się z główną bohaterką, nie lubiłam jej i nie widziałam w tej pozycji niczego dla siebie. Jednak wkrótce po pojawieniu się Marleny, ksiązka w moich oczach zaczęła nabierać kolorów:). Z ogromną przyjemnością...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka którą się pamięta. Prawdziwie przedstawiona historia dwóch kobiet które mimo wieku połączyła przyjaźń. Uwielbiam i czekam na rozwinięcie historii męża.
Książka którą się pamięta. Prawdziwie przedstawiona historia dwóch kobiet które mimo wieku połączyła przyjaźń. Uwielbiam i czekam na rozwinięcie historii męża.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo książka o nas kobietach dojrzałych. O tym jak się dostosowujemy, jak szukamy aktywności, przyjaźni, przyjemności i sensu. Takie jesteśmy. Polecam. Gdyby były połówki, byłoby 7,5.
To książka o nas kobietach dojrzałych. O tym jak się dostosowujemy, jak szukamy aktywności, przyjaźni, przyjemności i sensu. Takie jesteśmy. Polecam. Gdyby były połówki, byłoby 7,5.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo byś zrobiła gdyby mąż nagle postanowił zniknąć i Cię zostawić? Przez całe życie z jednym mężczyzną i nagle go nie ma. Sam postanowił Cię porzucić. Tak się przytrafiło Marii. Całe swoje życie dzieliła wszzystko na dwoje a tu nagle jest sama w mieszkaniu. Mąż nawet bardziej postarał się zadbać o wspólnego psa, niż o swoją żonę. W takim niezrozumiałym czasie Maria poznała Mariolę. To ona postanowiła zostawić męża i żyć dla siebie. Pomimo różnicy pokoleniowej, te dwie kobiety zostały przyjaciółkami. Obie zaczęły uczyć się od siebie i wzajemnie sobie pomagać. Ciekawa historia, którą szybko się czytało.
Co byś zrobiła gdyby mąż nagle postanowił zniknąć i Cię zostawić? Przez całe życie z jednym mężczyzną i nagle go nie ma. Sam postanowił Cię porzucić. Tak się przytrafiło Marii. Całe swoje życie dzieliła wszzystko na dwoje a tu nagle jest sama w mieszkaniu. Mąż nawet bardziej postarał się zadbać o wspólnego psa, niż o swoją żonę. W takim niezrozumiałym czasie Maria poznała...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIle dla Was znaczy przyjaźń? Kim dla Was jest przyjaciel? Macie kogoś, kogo możecie tak nazwać? Dla mnie to temat nieznany, bo choć mam swoje lata, tak naprawdę nie spotkałam w życiu nikogo, kogo mogłabym nazwać przyjacielem. Wyjątkiem jest tu mój mąż, który niezmiennie od 23 lat jest nie tylko miłością mojego życia, ale także najlepszym i najbliższym mi przyjacielem ❤️
Przyjaźń to dla mnie coś prawie takiego samego jak miłość. Powinna być bezwarunkowa i absolutnie szczera. Ona nie rodzi się szybko, ona dojrzewa i wymaga to czasu. Mimo że w życiu poznałam ogromne tabuny ludzi, to jednak nazwać kogoś przyjacielem, to byłoby za duże słowo. Zbyt wiele razy się zawiodłam na ludziach.
W mojej kolejnej lekturze Alicja Filipowska porusza właśnie temat przyjaźni kobiet. Początkowo myślałam, że będzie to lekka historia o dwóch kobietach. Wiecie trochę humoru, śmieszne sytuacje itp. Nic bardziej mylnego. Nie spodziewałam się tych emocji, jakie zaserwowała nam Alicja. O czy w takim razie jest ta książka? To historia o odkrywaniu siebie, swojego głęboko ukrytego, ale prawdziwego JA!
Maria jest księgową na emeryturze. Jest sześćdziesięcioletnią kobietą, którą porzucił mąż po czterdziestu latach małżeństwa. Maria jest kobietą o sztywnym obyciu. Nie potrafiła nigdy być spontaniczna i ciepła. Tego ciepła nie dała nawet swojemu jedynemu synowi. Zawsze ubrana w obcisłą spódnicę i szpilki uchodziła na osiedlu za królową lodu.
Wszystko zmieniło się kiedy opuścił ją mąż. Nagle została sama. Syn wyprowadził się już dawno, założył swoją rodzinę i niespecjalnie ciągnęło go, by utrzymać bliskie stosunki z rodzicami. Maria została zupełnie sama. Totalnie załamana, jakąś resztką sił próbowała nie zwariować. Właśnie wtedy na jej drodze stanęła Mariola.
Mariola to trzydziestoczteroletnia kobieta, która sama odeszła od swojego męża, z którym nie łączyło jej już zupełnie nic. Znalazła w sobie siłę i powiedziała dość. Postanowiła sama o siebie zadbać. Jako kosmetyczka założyła swój salon i starała się udowodnić światu, że da radę żyć sama.
Los postawił Marię i Mariolę na swojej drodze. Początkowo było im ciężko znaleźć wspólny język, ale powoli Mariolka przebijała się przez lata budowany pancerz Marii.
Czy Mariola przebije się przez pancerz Marii? Czy Maria pozwoli sobie na porzucenie sztywnej siebie na rzecz ciepłej i nowej Marii? Czy jest możliwe, żeby między tak różnymi kobietami zrodziła się szczera przyjaźń?
Jak już wspomniałam nie spodziewałam się tej bomby emocjonalnej. Alicja pokazała nam jak Maria straciła wszystko i została zupełnie sama, bez przyjaciół i rodziny. Podniosła się po pierwszym szoku i z pomocą poznanych przypadkiem ludzi odnalazła siłę by żyć, ale inaczej niż do tej pory.
Nie ma tu zawrotnej akcji. Autorka skupia się na uczuciach bohaterek. Przedstawia dlaczego Maria wyrosła na tak dystyngowaną i chłodną osobę. Jej zamążwyjście nie zmieniło zupełnie nic. Była tak zimna, że nawet jej syn nie skruszył lodu w jej sercu. Po odejściu męża jesteśmy świadkami jak Maria uświadamia sobie, że jest sama i jest jej z tym źle. Kiedy poznaje Mariolę, również doświadczoną przez życie, pragnie być częścią jej życia.
Alicja daje nam pociechę, że nigdy nie jest za późno na znalezienie przyjaciółki. Może na mojej drodze też taka kiedyś stanie. Kto wie?
Kończąc chcę Wam serdecznie polecić tą pozycję, która nie jest ogromnych rozmiarów, ale ma w sobie ogromną dawkę emocji. Książka zmusza nas do refleksji, nad swoim życiem. Kiedy trzeba być sztywnym i szorstkim, to trzeba, ale wydobądźmy z siebie miłość, czułość i ciepło. Ofiarujmy je ludziom, na których mam zależy.
Dziękuję Alicji za egzemplarz do recenzji ❤️ Bardzo przepraszam, że to tak długo trwało.
Polecam
Ile dla Was znaczy przyjaźń? Kim dla Was jest przyjaciel? Macie kogoś, kogo możecie tak nazwać? Dla mnie to temat nieznany, bo choć mam swoje lata, tak naprawdę nie spotkałam w życiu nikogo, kogo mogłabym nazwać przyjacielem. Wyjątkiem jest tu mój mąż, który niezmiennie od 23 lat jest nie tylko miłością mojego życia, ale także najlepszym i najbliższym mi przyjacielem ❤️...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Alicji Filipowskiej @alicjafilipowska "Nigdy bym" to opowieść o kobiecie w kwiecie wieku, która z dnia na dzień traci swoje uporządkowane dotąd życie. Opowieść o samotności, przełamywaniu swoich barier i odnajdowaniu swojego ja, które zapodziało się gdzieś lata temu.
Jest to również opowieść o przyjaźni dwóch kobiet, które spotykają się w czasie kiedy obie potrzebują powierniczki swoich sekretów. Mimo, że dzielą je lata, spojrzenie na życie i bagaż doświadczeń to odnajdują wspólny język, który pomoże jednej i drugiej ruszyć do przodu i zostawić to co złe daleko w tyle.
Autorka zachwyciła mnie historią, którą spisała na kartkach. Jej lekki styl sprawił, że mimo trudnych spraw poruszonych w książce, to chciałam poznawać Marię i trzymałam za nią mocno kciuki, aby odnalazła szczęście i spokój ducha.
Ta książka to taki apel do kobiet ,abyśmy się nigdy nie poddawały kiedy życie rzuca nam kłody pod nogi. W każdym wieku możemy otworzyć się na nowe doświadczenia i czerpać z życia pełnymi garściami ❤️
I pamiętajcie: "Nigdy nie mów nigdy" 🥰
Książka Alicji Filipowskiej @alicjafilipowska "Nigdy bym" to opowieść o kobiecie w kwiecie wieku, która z dnia na dzień traci swoje uporządkowane dotąd życie. Opowieść o samotności, przełamywaniu swoich barier i odnajdowaniu swojego ja, które zapodziało się gdzieś lata temu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to również opowieść o przyjaźni dwóch kobiet, które spotykają się w czasie kiedy obie...
Piękna historia o życiu i o sile przyjaźni.
Nie zawiodłam się, książka tak samo dobra, jak lekcje języka angielskiego.
Pozdrawiam serdecznie,
Ilona - uczennica z klasy 3e rocznik 2008.
Piękna historia o życiu i o sile przyjaźni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie zawiodłam się, książka tak samo dobra, jak lekcje języka angielskiego.
Pozdrawiam serdecznie,
Ilona - uczennica z klasy 3e rocznik 2008.
Gratuluję!!! Zaskoczyła mnie ... lekkością pióra, bo tak chyba można nazwać to, co Stworzyłaś. Przyjemnie się czyta, bo obrazy tworzą się po każdym zdaniu, po każdym opisie. Chociaż już na pierwszej stronie zagościła fikcja literacka najwyższego lotu - "W kuchni nalała szklankę wody z kranu, wypiła duszkiem, potem napełniła drugą." Na Lotniczej ??? Brakuje sugestywnego opisu smaku 😵💫. Wiem, złośliwostka pod adresem przedsiębiorstwa wodociągowego, ale to była pierwsza myśl po tym zdaniu. Natomiast rozebrało mnie - "Tylko przylegające do ciała ubrania trzymały ją w jednym kawałku. Czuła, że gdyby rozpięła guzik pod szyją, to rozpadła by się na milion drobinek, które jak rozsypane korale potoczyłyby się po chodniku." Piękne. Ujęło mnie, i pewnie dlatego o tym piszę. Te kilka przepracowanych lat nie poszło na marne. Jeszcze raz gratuluję. 🎉🎆💐
Gratuluję!!! Zaskoczyła mnie ... lekkością pióra, bo tak chyba można nazwać to, co Stworzyłaś. Przyjemnie się czyta, bo obrazy tworzą się po każdym zdaniu, po każdym opisie. Chociaż już na pierwszej stronie zagościła fikcja literacka najwyższego lotu - "W kuchni nalała szklankę wody z kranu, wypiła duszkiem, potem napełniła drugą." Na Lotniczej ??? Brakuje sugestywnego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to