-
Artykuły
Jak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Milion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać10 -
Artykuły
„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać19 -
Artykuły
"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać3
Napisał „Dzień Szakala”. Gigant literatury sensacyjnej zmarł w wieku 86 lat
Frederick Forsyth nie żyje. Autor bestsellerowych thrillerów, uważany za jednego z najważniejszych twórców tego gatunku, zmarł po krótkiej chorobie. Nazwisko brytyjskiego pisarza na stałe zapisało się w historii literatury sensacyjnej.
JUSTIN TALLIS/AFP/East News
Frederick Forsyth, uznawany za absolutnego klasyka literatury sensacyjnej, zmarł w poniedziałkowy poranek w swoim domu – poinformował agent pisarza. Gigant gatunku, którego książki sprzedały się w nakładzie ponad 75 milionów egzemplarzy, odszedł otoczony przez bliskich.
Author Frederick Forsyth has died at the age of 86, his agent has said.
— The Telegraph (@Telegraph) June 9, 2025
Read the full story here ⬇️https://t.co/5HgJjeSVSB pic.twitter.com/eZVGDB8jD5
Nie żyje Frederick Forsyth
Na świat przyszedł 25 sierpnia 1938 roku w Ashford, na południowo-wschodnim skraju Anglii. W wieku 17 lat uzyskał licencję pilota. Dwa lata później latał już myśliwcami i został jednym z najmłodszych pilotów w historii RAF.
Po zakończeniu służby rozpoczął pracę dziennikarską, w której pomagała mu znajomość języków, w tym francuskiego, rosyjskiego czy niemieckiego. Dzięki pierwszemu z nich trafił do Paryża, gdzie zyskał rozgłos jako autor relacji z zamachu na życie prezydenta Charlesa de Gaulle’a.
Jako dziennikarz pracował też między innymi w Niemczech i w Nigerii. Po powrocie do kraju, w grudniu 1969 roku, nie widział przed sobą perspektyw. Znajdując się, jak potem przyznał, „bez pracy, bez mieszkania, bez samochodu, bez oszczędności”, wpadł na „najbardziej beznadziejny sposób na zarobienie pieniędzy” – napisał powieść.
„Po prostu usiadłem i napisałem o zabójcy bez imienia. Znałem swój materiał”, mówił. „Pisałem dzień i noc przez 35 dni”. Jego debiutancka powieść, „Dzień Szakala”, została bestsellerem i ugruntowała niesłabnącą międzynarodową popularność pisarza.
Co napisał Frederick Forsyth?
Kariera pisarska Forsytha trwała blisko pięć dekad. Nie bez słuszności nazywany był jednym z najważniejszych autorów literatury sensacyjnej. Oprócz kultowego już „Dnia Szakala”, zekranizowanego dwukrotnie, Brytyjczyk był twórcą takich hitów jak „Akta Odessy”, „Psy wojny” czy „Czwarty protokół”.
Mimo uznania czytelników (widocznego też w zainteresowaniu jego literaturą użytkowników i użytkowniczek Lubimyczytać) i krytyków, którzy przyznali mu liczne nagrody, Forsyth niejednokrotnie przyznawał, że stracił zainteresowanie pisaniem. „Jestem trochę najemnikiem” – przyznawał. „Piszę dla pieniędzy”.
Mimo tego stale wracał do swojej starej maszyny do pisania. Napisał 25 książek, których nakład, jak już wspomniałem, przekroczył 75 milionów egzemplarzy.
Zmarł w wieku 86 lat, po krótkiej chorobie, otoczony przez bliskich – poinformował jego agent.
„Praca z Freddiem była jedną z największych przyjemności mojego życia zawodowego” – powiedział cytowany przez brytyjski „The Guardian” Bill Scott-Kerr, wydawca Forsytha. „Pozostawia po sobie niezrównane dziedzictwo, które będzie ekscytować i bawić przez wiele lat”.
Znacie twórczość Fredericka Forsytha? Którą z jego książek darzycie największym sentymentem?
Tagi i tematy
komentarze [30]
przeczytałem '4 protokół' i 'Diabelską alternatywę' i potwornie się wynudziłem - sromotnie przegral z Ludlumem; 'Dzień szakala' czeka cierpliwie w 2. albo 3. kartonie z sensacją
przeczytałem '4 protokół' i 'Diabelską alternatywę' i potwornie się wynudziłem - sromotnie przegral z Ludlumem; 'Dzień szakala' czeka cierpliwie w 2. albo 3. kartonie z sensacją
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNajlepsi odchodzą.....ech, The spy who came in from the cold było przedstawieniem gry wywiadów na niesamowicie realistycznym poziomie., i jego książka o zamachu stanu w Nigerii za którą wyleciał z BBC
Najlepsi odchodzą.....ech, The spy who came in from the cold było przedstawieniem gry wywiadów na niesamowicie realistycznym poziomie., i jego książka o zamachu stanu w Nigerii za którą wyleciał z BBC
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPamiętam film "Dzień szakala" - kapitalny mimo, że bardzo stary.
Pamiętam film "Dzień szakala" - kapitalny mimo, że bardzo stary.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZ tym "gigantem" to tak bym się nie rozpędzał. "Dzień Szakala" i "Psy wojny" chętnie obadam, ale ten jego *hatfu* "Fox" to jest po prostu kał z moczem, środkowy palec w stronę czytelnika i bezczelna jazda na własnym nazwisku, że już to niby miałoby być jakimkolwiek gwarantem jakości.
Z tym "gigantem" to tak bym się nie rozpędzał. "Dzień Szakala" i "Psy wojny" chętnie obadam, ale ten jego *hatfu* "Fox" to jest po prostu kał z moczem, środkowy palec w stronę czytelnika i bezczelna jazda na własnym nazwisku, że już to niby miałoby być jakimkolwiek gwarantem jakości.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Szakal time.
Biblioteki przydworcowe PKP w służbie zmianom akomodacyjnym - ludności, czytelników, mężczyzn w trudnej sytuacji - kryzysowej.
Pytanie Ilu pracowników z twojego centrum oświatowego to mężczyźni?
Co oznacza słowo parytet?
Ile gazet ze słowem psychologia czy pasieka jesteś w stanie zjeść w swoim kiosku? Ile ma kolory pastelowe?
Jak naprawią Cię następnym razem?
Szakal time.
Biblioteki przydworcowe PKP w służbie zmianom akomodacyjnym - ludności, czytelników, mężczyzn w trudnej sytuacji - kryzysowej.
Pytanie Ilu pracowników z twojego centrum oświatowego to mężczyźni?
Co oznacza słowo parytet?
Ile gazet ze słowem psychologia czy pasieka jesteś w stanie zjeść w swoim kiosku? Ile ma kolory pastelowe?
Jak naprawią Cię następnym...
Należałoby dodać, dlaczego znalazł się „bez pracy, bez mieszkania, bez samochodu, bez oszczędności”. Odszedł z BBC, bo uznał, że stacja chce fałszować obraz wojny w Biafrze i dopasować go do bieżących potrzeb brytyjskiego rządu. Czyli wolał rzucić dobrze płatną posadę nie mając innej na oku, niż się skur... czyć.
"Psy wojny" książka z pewnością lepsza niż film, w którym było za dużo fajerwerków i Forsyth już wtedy zwracał uwagę na szkodliwość papierosów, w latach siedemdziesiątych to nie był popularny temat, a nawet dzisiaj wielu nie chce tego przyjąć do wiadomości.
Należałoby dodać, dlaczego znalazł się „bez pracy, bez mieszkania, bez samochodu, bez oszczędności”. Odszedł z BBC, bo uznał, że stacja chce fałszować obraz wojny w Biafrze i dopasować go do bieżących potrzeb brytyjskiego rządu. Czyli wolał rzucić dobrze płatną posadę nie mając innej na oku, niż się skur... czyć.
"Psy wojny" książka z pewnością lepsza niż film, w którym...
"Akta Odessy" to jest taki paździerz, że aż boli. Tę książkę uratowałoby tylko to, gdyby była pastiszem. Naziści na poziomie Fantomasa, chmurny bohater rozgrywa ich jak dzieci w piaskownicy. Główny "zły" tylko siedzi za biurkiem i wykonuje telefony, normalnie kota do głaskania mu brakuje. Historia podana całymi stronami jak z podręcznika. O konstrukcji postaci kobiecych przez litość nie wspomnę. Mam jeszcze w planie "Dzień Szakala", ale cudów się nie spodziewam.
"Akta Odessy" to jest taki paździerz, że aż boli. Tę książkę uratowałoby tylko to, gdyby była pastiszem. Naziści na poziomie Fantomasa, chmurny bohater rozgrywa ich jak dzieci w piaskownicy. Główny "zły" tylko siedzi za biurkiem i wykonuje telefony, normalnie kota do głaskania mu brakuje. Historia podana całymi stronami jak z podręcznika. O konstrukcji postaci kobiecych...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejPrzez chwilę myślałem, że najlepsza książka, jaką przeczytałem tego autora to Igła. Po czym sprawdziłem, że to Folleta. :) Teraz jego literaturę wpisuję na listę do uzupełnienia, bo widzę na Wikipedii, że Forsyth miał niesamowity życiorys, a dodatkowo zachęcająco brzmi info, że jego książki były pisane dziennikarskim, reporterskim stylem. Pewnie skuszę się na Dzień Szakala.
Przez chwilę myślałem, że najlepsza książka, jaką przeczytałem tego autora to Igła. Po czym sprawdziłem, że to Folleta. :) Teraz jego literaturę wpisuję na listę do uzupełnienia, bo widzę na Wikipedii, że Forsyth miał niesamowity życiorys, a dodatkowo zachęcająco brzmi info, że jego książki były pisane dziennikarskim, reporterskim stylem. Pewnie skuszę się na Dzień Szakala.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamO kurczę... w sumie to nawet nie wiedziałem, że on jeszcze żył do niedawna, więc tym smutniej mi dowiedzieć się, że nie tylko żył, ale i umarł ;-P. Dawno temu chętnie go czytywałem. Akta Odessy czy Czwarty Protokół to klasyka. Ale te książki powstawały w czasach, kiedy ludzie jeszcze ogarniali historię na tyle, by dało się tą wiedzą pograć. Dzisiaj większość czytelników to aktywiści społeczni, którzy historii uczą się z ulotek wydawanych przez partie polityczne. Nawet Forsythe nie dałby rady w takim gronie.
O kurczę... w sumie to nawet nie wiedziałem, że on jeszcze żył do niedawna, więc tym smutniej mi dowiedzieć się, że nie tylko żył, ale i umarł ;-P. Dawno temu chętnie go czytywałem. Akta Odessy czy Czwarty Protokół to klasyka. Ale te książki powstawały w czasach, kiedy ludzie jeszcze ogarniali historię na tyle, by dało się tą wiedzą pograć. Dzisiaj większość czytelników to...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejDyskutować tu nie ma o czym...kolejny wspaniały autor i człowiek , który pozostanie z nami dzięki swoim wspaniałym dziełom!!! Wiele zostało pięknie i z dużym sukcesem przeniesionych na ekran....to dobrze jest porównanie z pierwowzorem jest też sporo ludzi stawiających wyżej film niż książkę! F. Forsytha po ludzku szkoda. 😂
Dyskutować tu nie ma o czym...kolejny wspaniały autor i człowiek , który pozostanie z nami dzięki swoim wspaniałym dziełom!!! Wiele zostało pięknie i z dużym sukcesem przeniesionych na ekran....to dobrze jest porównanie z pierwowzorem jest też sporo ludzi stawiających wyżej film niż książkę! F. Forsytha po ludzku szkoda. 😂
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamja, tak sie zlozyło, przeczytalem wszystkie ksiazki tego poczytnego autora i za najlepsza uwazam "Diabelska alternatywe" a za jednoznacznie najgorsza jego ostatnia ksiazke, napisana chyba przez nieudolnego ghostwritera mianowicie "Fox"
ja, tak sie zlozyło, przeczytalem wszystkie ksiazki tego poczytnego autora i za najlepsza uwazam "Diabelska alternatywe" a za jednoznacznie najgorsza jego ostatnia ksiazke, napisana chyba przez nieudolnego ghostwritera mianowicie "Fox"
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
O, w zasadzie się zgadzamy, choć ja bym obok Diabelskiej postawił jeszcze Dzień Szakala, Mściciela, Negocjatora i Akta Odessy. I też uważam, że Fox to jego najsłabsza książka (może poza Szepczącym wiatrem, ale to trochę inny gatunek niż to, co zwykle pisał).
Przypuszczam, że on już tej współczesnej technologii za bardzo nie ogarniał, a w każdym razie nie w takim stopniu, żeby z tego wysnuć jakąś przekonującą fabułę. I to nie jest zarzut wobec Forsytha, bo to w zasadzie dotyczy wszystkich starej daty klasyków powieści sensacyjnej, że opisując zdobycze ery cyfrowej, strasznie wię ggubili. Ludlum sobie kiedyś wymyślił, że z szyfrowanego telefony można ot tak sobie wyciągnąć chip kodujący, chociaż tego typu wojskowe urządzenia są "tamper-proof" i nie da się tego ot tak wydobyć. Co Clancy/Pieczenik powypisywali w NetForce to w ogóle szkoda gadać. Dla każdego, kto chociaż trochę liznął tematykę cyberbezpieczeństwa jest oczywiste, że nie tak działają wirusy, firewalle, hakowanie itd. jak opisano to w tych książkach, nawet biorąc poprawkę na lekko futurystyczną otoczkę (która nie zestarzał się zbyt dobrze).
O, w zasadzie się zgadzamy, choć ja bym obok Diabelskiej postawił jeszcze Dzień Szakala, Mściciela, Negocjatora i Akta Odessy. I też uważam, że Fox to jego najsłabsza książka (może poza Szepczącym wiatrem, ale to trochę inny gatunek niż to, co zwykle pisał).
Przypuszczam, że on już tej współczesnej technologii za bardzo nie ogarniał, a w każdym razie nie w takim stopniu,...
Jeden z najlepszych pisarzy jakich powieści miałem okazję czytać! Pamiętam czasy kiedy po upadku komuny w Polsce jego powieści zaczęły się pojawiać taśmowo na naszym rynku - podówczas chyba tylko jeszcze na Ludluma czekałem z takimi wypiekami na twarzy jak na Forsytha.... Każda jego nabyta i przeczytana przeze mnie książka to było WYDARZENIE! R.I.P., Mistrzu!
Jeden z najlepszych pisarzy jakich powieści miałem okazję czytać! Pamiętam czasy kiedy po upadku komuny w Polsce jego powieści zaczęły się pojawiać taśmowo na naszym rynku - podówczas chyba tylko jeszcze na Ludluma czekałem z takimi wypiekami na twarzy jak na Forsytha.... Każda jego nabyta i przeczytana przeze mnie książka to było WYDARZENIE! R.I.P., Mistrzu!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Kilka dni temu zaczęłam czytać Dzień Szakala[bookLink]4891028|Dzień Szakala[/bookLink] wypożyczony na urlop z biblioteki...
Dziękuję!
Kilka dni temu zaczęłam czytać Dzień Szakala[bookLink]4891028|Dzień Szakala[/bookLink] wypożyczony na urlop z biblioteki...
Dziękuję!
@Ola_wbibliotece musisz uważać 😉 ! Sporo rzeczy jest opisanych jak było, zamach na deGaulle`a, rozstrzelanie Bastien-Thiry, spisek i zamachy OAS-u. To prawda, reszta, kontraktowy zabójca - raczej fantazja i domysły 😀.
@Ola_wbibliotece musisz uważać 😉 ! Sporo rzeczy jest opisanych jak było, zamach na deGaulle`a, rozstrzelanie Bastien-Thiry, spisek i zamachy OAS-u. To prawda, reszta, kontraktowy zabójca - raczej fantazja i domysły 😀.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCoooooooooo
Coooooooooo
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJedyny autor, który fakty historyczne, prawdziwe postacie, wielką politykę i wielką wojnę łączył fikcją literacką, a robił to w tak przekonujący sposób, że po przeczytaniu każdej książki, otwartym pozostawało pytanie: czy to prawda?
Jedyny autor, który fakty historyczne, prawdziwe postacie, wielką politykę i wielką wojnę łączył fikcją literacką, a robił to w tak przekonujący sposób, że po przeczytaniu każdej książki, otwartym pozostawało pytanie: czy to prawda?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam"Akta Odessy", "Dzień Szakala" i "Czwarty protokół" nie tylko stały się bestsellerami, ale i doczekały znakomitych ekranizacji.
"Akta Odessy", "Dzień Szakala" i "Czwarty protokół" nie tylko stały się bestsellerami, ale i doczekały znakomitych ekranizacji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPsy wojny również
Psy wojny również
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPsy wojny to strasznie dziwna ksiazka bo...tam wlasciwie sie nic nie dzieje, niemal 90% ksiazki to przygotowania , a mimo to cyzta si to z wypiekami na twarzy. No i to zakonczenie...
Psy wojny to strasznie dziwna ksiazka bo...tam wlasciwie sie nic nie dzieje, niemal 90% ksiazki to przygotowania , a mimo to cyzta si to z wypiekami na twarzy. No i to zakonczenie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamInstrukcja do przeprowadzenia zamachu stanu w Gwinei Równikowej przebrana za powieść
Instrukcja do przeprowadzenia zamachu stanu w Gwinei Równikowej przebrana za powieść
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Napisał, to tylko moja opinia, dwie doskonale książki:
Dzień Szakala[bookLink]4891028|Dzień Szakala[/bookLink]
Psy wojny[bookLink]4891029|Psy wojny[/bookLink]
i jeden reportaż , to jego pierwsza książka:
Słowo białego człowieka[bookLink]78930|Słowo białego człowieka[/bookLink] mnie znane jako "The Biafra story".
Reszta, to już "wyrobnictwo" poprawnie napisane powieści sensacyjno- nawet polityczne. "Psy wojny "w ocenzurowanej wersji pojawiły się już za "komuny". Reszta książek była na indeksie, ze względu na treści antysowieckie.
Ale i tak zostanie w mojej pamięci jako twórca, pisarz z "ikrą" i pomysłem. I awanturnik 😉taki współczesny "pirat literatury".
Napisał, to tylko moja opinia, dwie doskonale książki:
Dzień Szakala[bookLink]4891028|Dzień Szakala[/bookLink]
Psy wojny[bookLink]4891029|Psy wojny[/bookLink]
i jeden reportaż , to jego pierwsza książka:
Słowo białego człowieka[bookLink]78930|Słowo białego człowieka[/bookLink] mnie...
I szpieg 😉
https://www.theguardian.com/books/2015/sep/01/frederick-forsyth-i-was-an-mi6-agent
A także ponoć organizator akcji najemników, ale to nie zostało nigdy potwierdzone. W każdym razie był solidnie w temacie, bo w Psach wojny, wymieniane nazwiska kandydatów to rzeczywiście istniejący najemnicy. I to nie tylko ci najbardziej znani, jak Schramme, Denard czy Hoare.
I szpieg 😉
https://www.theguardian.com/books/2015/sep/01/frederick-forsyth-i-was-an-mi6-agent
A także ponoć organizator akcji najemników, ale to nie zostało nigdy potwierdzone. W każdym razie był solidnie w temacie, bo w Psach wojny, wymieniane nazwiska kandydatów to rzeczywiście istniejący najemnicy. I to nie tylko ci najbardziej znani, jak Schramme, Denard czy Hoare.
Cytat za Wiki: Ze względu na realistyczne przedstawienie mechanizmu współczesnego najemnictwa, pojawiła się pogłoska, że Forsyth sam współorganizował i finansował niedoszły zamach stanu w Gwinei Równikowej, podjęty w celu zdobycia bazy operacyjnej dla zwolenników pułkownika Ojukwu. Informacja ta jest dość często powtarzana w mediach, nie jest jednak potwierdzona
Ja osobiście jestem jednak zdania, że maczał w tym wydarzeniu swoje paluchy, oczywiście za wiedzą i aprobatą swoich zwierzchników.
Cytat za Wiki: Ze względu na realistyczne przedstawienie mechanizmu współczesnego najemnictwa, pojawiła się pogłoska, że Forsyth sam współorganizował i finansował niedoszły zamach stanu w Gwinei Równikowej, podjęty w celu zdobycia bazy operacyjnej dla zwolenników pułkownika Ojukwu. Informacja ta jest dość często powtarzana w mediach, nie jest jednak potwierdzona
Ja...
Coś w tym mogło być, bo dość mocno się zaangażował w Biafrę, chociaż nie wiem czy za aprobatą zwierzchników. W Słowie białego człowieka dość jasno twierdził, że Biafra i Ojukwu były Wielkiej Brytanii nie na rękę. Chyba, że to była celowa zasłona dymna.
Coś w tym mogło być, bo dość mocno się zaangażował w Biafrę, chociaż nie wiem czy za aprobatą zwierzchników. W Słowie białego człowieka dość jasno twierdził, że Biafra i Ojukwu były Wielkiej Brytanii nie na rękę. Chyba, że to była celowa zasłona dymna.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPiękny wiek. Przyznam, że czytałem jedną książkę tego pana, czyli ,,Czwarty protokół" i to była najnudniejsza książka, którą czytałem w 2022. Sądziłem, że jak będą szpiedzy i ZSRR to mogło być ciekawe, ale się myliłem.
Piękny wiek. Przyznam, że czytałem jedną książkę tego pana, czyli ,,Czwarty protokół" i to była najnudniejsza książka, którą czytałem w 2022. Sądziłem, że jak będą szpiedzy i ZSRR to mogło być ciekawe, ale się myliłem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMnie się podobało. Może dlatego, że nie szukałem powieści szpiegowskiej w stylu nieustanne wybuchy, strzelaniny i pościgi.
Mnie się podobało. Może dlatego, że nie szukałem powieści szpiegowskiej w stylu nieustanne wybuchy, strzelaniny i pościgi.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA Ja liczyłem na jakiś akcyjniak w klimacie Toma Clancy lub Alistaira McLeana.
A Ja liczyłem na jakiś akcyjniak w klimacie Toma Clancy lub Alistaira McLeana.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Polecam kiedyś wrócić do Forsytha z trochę innymi oczekiwaniami.
Pamiętam jak, nastolatkiem będąc, odbiłem się mocno od Na Skrzydłach Orłów Folletta, właśnie dlatego, że "nie było" akcji, a po latach bardzo mnie wciągnęło.
Polecam kiedyś wrócić do Forsytha z trochę innymi oczekiwaniami.
Pamiętam jak, nastolatkiem będąc, odbiłem się mocno od Na Skrzydłach Orłów Folletta, właśnie dlatego, że "nie było" akcji, a po latach bardzo mnie wciągnęło.
Zapraszam do dyskusji.
Zapraszam do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam


