
ArtykułyCzytamy w weekend. 17 kwietnia 2026
LubimyCzytać126
Artykuły"Malarz" Piotra Chomczyńskiego - mamy dla Was 30 egzemplarzy książki
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosenne porządki w księgarni Matras. Setki hitów już od 5 złotych!
LubimyCzytać1
ArtykułyJak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać12
Ostatnia noc w Twisted River

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Last Night in Twisted River
- Data wydania:
- 2010-05-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2010-05-18
- Liczba stron:
- 576
- Czas czytania
- 9 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788376483900
- Tłumacz:
- Magdalena Moltzan-Małkowska
Najnowsza powieść autora „Świata według Garpa” obfituje w wypadki dramatyczne i mrożące krew w żyłach, ukazane z charakterystyczną dla Irvinga kąśliwością i dystansem na tle przemian zachodzących w Ameryce drugiej połowy dwudziestego wieku. To powrót Irvinga, jakiego pamiętamy z „Hotelu New Hampshire” i „Regulaminu tłoczni win”. Powrót w wielkim stylu.
[opis wydawcy]
Kup Ostatnia noc w Twisted River w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Ostatnia noc w Twisted River
Kompletnie zapomniałem, że nie napisałem do niej recenzji. Kolejne książki zabierały mój czas, pochłaniały, odwracając uwagę i co jeszcze mi się chyba nie przytrafiło, po prostu zapomniałem...:) To oczywiście nie ma związku z tym, że ta książka nie zapada w pamięć, że jej treść jest nijaka. W żadnym wypadku nic takiego nie ma miejsca. Żeby była w tej kwestii jasność. To właśnie ta książka przeprowadziła w moim świecie czytelnika pewnego rodzaju przełom. Bo odkąd ją przeczytałem i sposób w jaki to zrobiłem, pozwala mi teraz przeżywać książki zupełnie inaczej, jeszcze bardziej wyraźnie, zachowając je w pamięc jeszcze bardziej szczegółowo i dokładnie. Spędziłem z tą książką naprawdę wiele dni, w między czasie czytając jeszcze inne i tak rozciągnięty czas na czytanie pozwolił mi w niebywały sposób przywiązać się do poznanych tam postaci. Jakbym był jednym z bohaterów tej powieści i stał gdzieś obok w tle, blisko wydarzeń, które ich spotykają, na tyle blisko, iż emocje, które im towarzyszyły, sam jakbym współodczuwał. To doświadczenie zwolniło, przyhamowało mnie jako czytelnika. Więc żeby się nie śpieszyć, spokojnie czytając sobie jakąś książkę, poznając jej bohaterów i jednocześnie czytać mniej więcej tyle samo, co wcześniej, poświęcam uwagę przynajmniej dwóm książkom jednocześnie. Natomiast jeśli ich fabuła nie jest zbyt skomplikowana i moja wyobraźnia jest w stanie dołożyć kolejną książkę, to sięgam po trzecią i taka ilość jest wystarczająca. Często w takim zestawie załączam książki, które już czytałem, a ich bohaterów poznałem i się do nich stęskniłem. Wtedy pogodzenie dwóch, trzech fabuł w tym samym czasie nie sprawia mi żadnego kłopotu. Pamiętam, że kiedyś, przechodząc jeden z wielu etapów, budujących mnie jako czytelnika czytałem książkę w taki sposób, aby jak najszybciej ją skończyć i móc zacząć jakąś nową. Nie czytałem wtedy książek dla statystyk, ale nie miałem jeszcze tak wykształconej świadomości czytelniczej i często sięgałem po książki, które tak do końca mnie nie ciekawiły. Mogłem je przeczytać, ale nie płakałbym, gdyby tak się jednak nie stało. Ale jak już była to myślałem, przeczytam. Dzisiaj natomiast obok takich książek przechodzę obojętnie i jak widzę po sobie, że moje nimi zainteresowanie nie jest zbyt wielkie, to je zdaje do biblioteki, po prostu. Jeśli chodzi o książki, które kupuję, to jeszcze mi się chyba nie zdarzyło kupić książki, który byłaby dla mnie obojętna. W tej kwestii mam naprawdę dobre wyczucie i zastanawiam się czasem, skąd u mnie takie wyczucie, taka zdolność...!!! To wyczucie przydaje się również w biwbliotece i wraz upływem czasu, i ilością książek przeczytanych coraz lepiej dobieram książki sobie książki i nie wychodzę już w tak wielkimi stosami, jak kiedyś:) Nie zapomnę chyba już nigdy wypowiedzi Kinga odnośnie pisania. Niby to nic odkrywczego, wręcz można powiedzieć banalnego, ale bardzo często wracam i przywołuje sobie te jego słowa. A powiedział jedynie o tym, aby pisać o tym na czym się znamy i to wszystko. Nie ma sensu wymyślać niestworzonych rzeczy, na siłę komplikując fabułę, tematami, o których nie ma się zupełnie zielonego pojęcia. Tej samej zasadzie wydaje się być wierny i wytrwały John Irving. Zarówno w "Alei tajemnic", którą jakiś czas temu przeczytałem, w tej "Ostatniej nocy w Twisted River, jak i w przynajmniej w dwóch, które mam jeszcze do przeczytania. Nie jestem pewien odnośnie trzeciej, którą też gdzieś przykamuflowałem "Modlitwy za Owena" czy jakiś bohater jest pisarzem, ale w tych pozostałych, co mam i co przeczytałem główni bohaterowie są pisarzami. Sam uwielbiam, gdy w książce jakaś z postaci bawi się słowem, pisze książki. Sztuka pisania wpleciona w fabułę zawsze wzbudza we mnie wielkie zaciekawienie. Myślę, że większość z was też śmiało się pod tym podpisze. Książka w książce. Tak samo robi King i w kilku jego powieściach, nawet opowiadaniach bohaterowie są pisarzami. Najsłynniejsza w tym gronie "Misery", a potem "Worek kości", "Lśnienie, mini powieść 'Wielki Kierowca" i wiele innych, które śmiało można dopisać. Przy tym wszystkim trzeba być po prostu wielkim pisarzem, by w takiej powtarzalności sobie poradzić i za każdym razem opowiedzieć inną historię, stworzyć jako pisarza zupełnie innego człowieka. Ludzie są przeciez tak różni, pisarze również rozmaicie piszą, każdy ma swój styl osobowość, innego rodzaju bogactwo w umyśle i przez to różne są książki. Bo napisać jedną, dwie książki, gdzie bohater jest pisarzem to można jeszcze zachować tą orginalność i przez to wzbudzać ciekawość. Ale im więcej postaci pisarzy rzeźbi się w książkach, tym istnieją wielkie szanse na to, że zgubi się gdzie tą oryginalność, a we wszystko doczepi się nuda i rutyna. King i Irivin są wielkimi pisarzami jak widać, bo każdej postaci potrafili dać coś innego, charyzmatycznego, wsadzić je w tak rozmaitą fabularną sieć. Irvinga poznałem dopiero w dwóch książkach, ale patrząc na treść, głębię i mądrość z niej bijącą, jestem pewien, że w tych książkach, które dopiero są jeszcze przede mną, a w których z postaci Irivin stworzył pisarzy, każda kreacja z osobna opowie mi o sobie zupełnie inną historię... Nie wiem, czy do końca mam rację, ale jest duże prawdopodobieństwo tego, że Iriving lubi też gotować. Może to nie jest jakaś wielka pasja, jak pisanie, ale widać było w tej książce lekkość i swobodę, którą wykorzystał do zbudowania jednej z głównych postaci. Tak wiele smaków i przysmaków, które w wyobraźni mi zapachniały nie mogą być przypadkowe. Być może korzystał z pomocy jakichś bliskich mu osób, którzy na gotowaniu znają się wyśmienicie, ale idę o zakład, że w swoim repertuarze potrafi coś smakowitego przyrządzić. Pisarze i ogólnie osoby, którzy z pasją oddają się jakiejś sztuce, ofiarują jej swoje serce, duszę mają piękne wnętrzna, mnóstwo wrażliwości, empatii, zrozumienia, tolerancji dla świata i zamieszkujących go ludzi. To z pewnoście osoby mądre, obyte z kulturą, książkami, bo wyobraźnia w przypadku jakiegokolwiek artysty jest moim zdaniem podstawowym narzędziem pracy ich umysłu, więc myślę, że książka w ich życiu, nawet jeśli tworzą zupełnie inną sztukę niż pisarstwo jest stale obecna w mniejszym, bądź większym wymiarze. A z tego wniosek dla samego siebie wysuwam jeden. Takich ludzi warto poznawać, uczyć się od nich życia, czytać o ich doświadczeniach, ich przeżyciach, zwycięstwach i porażkach. BO ZAWSZE ( ktoś może się z tym nie zgodzić, wolność opinii ) KSIĄŻKI SĄ W MNIEJSZYCH, BĄŹDŹ WIĘKSZYM STOPNIU Z DUŻYM NASTAWIENIEM NA WIĘKSZYM, ODZWIERCIEDLENIEM ICH DUSZY, WSPOMNIEŃ I PRZESZŁOŚCI, KTÓRA JUŻ ZA NIMI... NIEPRZEWIDZIANE SĄ KOLEJE LOSU... Raz trzyma nas się blisko szczęście, a raz jest nam smutno, źle, dzieje nam się krzywda. Jedni przeżywają w spokoju swoje lata w jednym miejscu, w którym na stałe zapuszczą korzenie i nic nie stanie na przeszkodzie ku temu, by w tym jednym miejscu doczekać swojego odejścia. Nastomiast innymi życie targa na wszystkie strony świata, rozrzuca ich po świecie, plącze ich ścieżki, doświadcza ich rozmaitością doświadczeń... I to właśnie takich bohaterów przyjdzie nam poznać. Będziemy z nim niemal przez ich całe literackie życie. Poznamy się w pewnym momencie i razem z nimi, przez dekady będziemy doświadczać tego co oni, patrzeć jak się zmieniają jako ludzie i jak oswajają się z miejscami, które musieli tak często zmieniać. Ta książka pokaże, że czasami jedna, drobna, decyzja, popchnięta paniką, prędkością chwili pełnej zaskoczenia może odwrócić nasze życie o 180 stopni i choć spodziewaliśmy się spokojnego, prostego życia, ta jedna decyzja może wszystko zmienić. Bardzo przywiązałem się do bohaterów tej książki. "Aleja tajemnic" pierwsza książka Irvinga, którą przeczytałem nie pozwoliła mi się przywiązać do tamtejszych postaci. Tamta książka ukrywała w sobie innego rodzaju wartość. Zainteresowanych odsyłam do recenzji "Alei tajemnic"... "Ostatnia noc w Twister River" to książka, której warto poświęcić swój czas... *** "Decyzje podjęte w przeszłości kształtują naszą teraźniejszość." Dan Brown – Inferno *** "Ludzie się skarżą, że sobie na to nie zasłużyli, kiedy zdarzy im się coś złego, ale rzadko mówią o tym. gdy spotka ich coś dobrego. I o tym, co zrobili, żeby na to zasłużyć". Cormac McCarthy – To nie jest kraj dla starych ludzi
Oceny książki Ostatnia noc w Twisted River
Poznaj innych czytelników
1720 użytkowników ma tytuł Ostatnia noc w Twisted River na półkach głównych- Przeczytane 1 139
- Chcę przeczytać 547
- Teraz czytam 34
- Posiadam 367
- Ulubione 52
- 2013 12
- John Irving 10
- Literatura amerykańska 10
- 2011 7
- Audiobook 6
Tagi i tematy do książki Ostatnia noc w Twisted River
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Ostatnia noc w Twisted River

Cytaty z książki Ostatnia noc w Twisted River
Żyjąc wystarczająco długo, stajemy się karykaturami samych siebie.
Żyjąc wystarczająco długo, stajemy się karykaturami samych siebie.
Jeśli ojcostwo nie nauczy cię odpowiedzialności, nic tego nie dokona
Jeśli ojcostwo nie nauczy cię odpowiedzialności, nic tego nie dokona
Sprawiedliwość to prawdziwy rarytas i trzeba się nim delektować (...).
Sprawiedliwość to prawdziwy rarytas i trzeba się nim delektować (...).













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ostatnia noc w Twisted River
No nie wiem
Zmęczyła mnie
Jakby za dużo tego wszystkiego i zbyta chaotyczne dla mnie
To co mnie w "Regulaminie..." całkiem złapało i wciągnęło tutaj zmęczyło.
Coś mi tutaj nie zagrało. Nie wiem - chaotyczny sposób narracji, bohaterowie, relacje
Sam nie wiem ale zmęczyło to mnie .
No nie wiem
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZmęczyła mnie
Jakby za dużo tego wszystkiego i zbyta chaotyczne dla mnie
To co mnie w "Regulaminie..." całkiem złapało i wciągnęło tutaj zmęczyło.
Coś mi tutaj nie zagrało. Nie wiem - chaotyczny sposób narracji, bohaterowie, relacje
Sam nie wiem ale zmęczyło to mnie .
„Tylko Ketchum zabije Ketchum’a”
Ta powieść jest dla osób, które czytają 200 książek rocznie. Nieskomplikowana, prosta, choć niektórzy twierdzą, że nawet z biskupiego kazania można wydobyć głębszy sens. Autor umiejętnie buduje napięcie, chociaż przy pomocy standardowego chwytu – morderstwa. A naprawdę to nieumyślne zabójstwo a nawet wypadek.
Ciekawostką, historią budującą horyzonty jest opis życia flisaków spławiających drewno.
Natomiast najbardziej praktycznym, interesującym momentem jest opis jak popełnić udane samobójstwo. Istnieje szansa, że wykorzystam tą wskazówkę, o ile w wieku 80 lat będę w stanie podnieść siekierę. Podobno noże Z. też się do tego nadają.
Podziwiam wyobraźnię autora i zdolność łączenia wątków.
Jak każda książka dla ludu, kończy się happy end. Postacie są wiarygodne, ale brakuje głębi. Czyta się łatwo i nie trzeba zbyt dużo myśleć, wystarczy połączyć kropki a zna się zakończenie powieści. Dla mnie najbardziej interesująca jest postać Ketchum’a. Irving napisał wcześniej Świat według Garpa; jest to dobra książka.
Ostatnia noc w Twisted River to kryminał. Niczym James Bond, zabili go i uciekł a nawet się zemścił. Irwing napisał pięćset siedemdziesiąt stron, a ja nie mogę sklecić jednej, ech.
„Tylko Ketchum zabije Ketchum’a”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa powieść jest dla osób, które czytają 200 książek rocznie. Nieskomplikowana, prosta, choć niektórzy twierdzą, że nawet z biskupiego kazania można wydobyć głębszy sens. Autor umiejętnie buduje napięcie, chociaż przy pomocy standardowego chwytu – morderstwa. A naprawdę to nieumyślne zabójstwo a nawet wypadek.
Ciekawostką, historią...
To trudne spotkanie z Irvingiem. Długo zajęło zanim zaprzyjaźniłam się z bohaterami. Jednak jak już się to udało, wciągnęli mnie do swojego świata. Piękna opowieść!
To trudne spotkanie z Irvingiem. Długo zajęło zanim zaprzyjaźniłam się z bohaterami. Jednak jak już się to udało, wciągnęli mnie do swojego świata. Piękna opowieść!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNieudany powrót do pisarza, którego kiedyś dawno (tzn. w liceum) lubiłam.
Powieść zaczyna się intrygująco, można wręcz powiedzieć, że od trzęsienia ziemi – śmiertelnego wypadku młodego człowieka na rzece Twisted. Irving ciekawie opisuje życie drwali i flisaków w New Hampshire w latach 50 XX wieku. Niestety jest to chyba jedyna ciekawa rzecz w tej książce, plus może jeszcze kilka zdań o pisaniu. Autor bardzo rozwlekle opisuje losy dwójki bohaterów, kucharza i jego syna pisarza, aż do początku lat 2000. Nie brakuje dramatycznych wypadków i zwrotów akcji. Mocno to jest powierzchowne, a przede wszystkim przegadane. Najbardziej nuży nadmiar postaci, są ich dziesiątki, a każda z własnym życiorysem.
Paradoksalnie zachęciła mnie ta książka, aby coś jeszcze Irvinga przeczytać, np. „Regulamin Tłoczni Win”, i sprawdzić, czy „Ostatnia noc…” to był wypadek przy pracy, czy może jednak tak bardzo zmienił mi się gust.
Nieudany powrót do pisarza, którego kiedyś dawno (tzn. w liceum) lubiłam.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść zaczyna się intrygująco, można wręcz powiedzieć, że od trzęsienia ziemi – śmiertelnego wypadku młodego człowieka na rzece Twisted. Irving ciekawie opisuje życie drwali i flisaków w New Hampshire w latach 50 XX wieku. Niestety jest to chyba jedyna ciekawa rzecz w tej książce, plus może jeszcze...
Nie przebrnąłem...
Dziwne, bo inne książki Irving przeczytałem z wypiekami na twarzy.
Nie przebrnąłem...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziwne, bo inne książki Irving przeczytałem z wypiekami na twarzy.
Niełatwa w odbiorze książka, jak duża część powieści Irvinga. Ale mimo wszystko ma w sobie to irvingowskie "cos", absurdalność niektórych scen i postaci (Ketchum ;D) jak w Garpie, dużo ironii, Irving w formie :)
Niełatwa w odbiorze książka, jak duża część powieści Irvinga. Ale mimo wszystko ma w sobie to irvingowskie "cos", absurdalność niektórych scen i postaci (Ketchum ;D) jak w Garpie, dużo ironii, Irving w formie :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWahałam się nad oceną tej książki. Niby wciągająca, ale niektóre fragmenty ciężkie do przebrnięcia. Mimo to chce się czytać dalej. Może to właśnie niezwykłość tej prozy? Ale nie jest to łatwa lektura...
Wahałam się nad oceną tej książki. Niby wciągająca, ale niektóre fragmenty ciężkie do przebrnięcia. Mimo to chce się czytać dalej. Może to właśnie niezwykłość tej prozy? Ale nie jest to łatwa lektura...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie..powiem krótko książka nie dla mnie...nie dałem rady...w połowie przerwałem...to chyba pierwsza książka w życiu która mimo kilkukrotnego podchodzenia do niej mnie pokonała. Zostawiłem zakładkę i odłożyłem..Mam przez to "dzieło" za duże zaległości. Nudno, flaki z olejem i tak naprawdę o co chodzi w tym wydaniu chyba nie wie oprócz autora nikt. Prezent dla wroga idealny. :/
Nie..powiem krótko książka nie dla mnie...nie dałem rady...w połowie przerwałem...to chyba pierwsza książka w życiu która mimo kilkukrotnego podchodzenia do niej mnie pokonała. Zostawiłem zakładkę i odłożyłem..Mam przez to "dzieło" za duże zaległości. Nudno, flaki z olejem i tak naprawdę o co chodzi w tym wydaniu chyba nie wie oprócz autora nikt. Prezent dla wroga idealny....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNic nie było takiego w tej powieści co by wprawiło mnie w jakąś ekscytację.Normalna powieść obyczajowa
Nic nie było takiego w tej powieści co by wprawiło mnie w jakąś ekscytację.Normalna powieść obyczajowa
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo, bardzo podziwiam talent Irvinga do pisania zwykłych historii o zwykłych ludziach w taki sposób, że prawie obgryzam paznokcie przy czytaniu. Nie mam pojęcia, jak on to robi, ale niech robi dalej, bo chcę to czytać!
Bardzo, bardzo podziwiam talent Irvinga do pisania zwykłych historii o zwykłych ludziach w taki sposób, że prawie obgryzam paznokcie przy czytaniu. Nie mam pojęcia, jak on to robi, ale niech robi dalej, bo chcę to czytać!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to