Strach

Okładka książki Strach autora Jozef Karika, 9788394885632
Okładka książki Strach
Jozef Karika Wydawnictwo: Stara Szkoła kryminał, sensacja, thriller
298 str. 4 godz. 58 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2017-11-10
Data 1. wyd. pol.:
2017-11-10
Liczba stron:
298
Czas czytania
4 godz. 58 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394885632
Tłumacz:
Joanna Betlej
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Strach w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Strach



książek na półce przeczytane 1126 napisanych opinii 490

Oceny książki Strach

Średnia ocen
7,0 / 10
1485 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Strach

avatar
78
49

Na półkach:

Strach” bardzo przypomina „Szczelinę”, ale niestety wypada od niej wyraźnie słabiej. Klimat grozy i napięcie są budowane sprawnie, jest tajemniczo i momentami naprawdę niepokojąco, jednak to nie wystarcza, żeby w pełni wciągnąć w historię. Największym problemem okazał się dla mnie główny bohater, który jest irytujący, egocentryczny i trudny do polubienia, przez co trudno było mi przejmować się jego losem. Jego rozważania wydają się przekombinowane i w gruncie rzeczy niewiele wnoszą.

Sama fabuła jest ciekawa, ale końcówce brakuje siły i efektu, który naprawdę zapada w pamięć. Pojawiają się też nielogiczności i dziwne rozwiązania, które wybijają z rytmu, jak choćby sposób interpretacji dziennika czy niespójności czasowe. I najważniejsze: czy to jakaś kryptoreklama iPhone? A może autor chciał jakiś barter? Używanie słowa „iPhone” zamiast telefon, zachwalanie funkcji typu latarka, FaceTime, nawigacja… miejże litość xd

To nadal przyzwoita lektura z dobrym klimatem, ale zabrakło jej tego „czegoś”, co wyróżniałoby ją na tle „Szczeliny”.

Strach” bardzo przypomina „Szczelinę”, ale niestety wypada od niej wyraźnie słabiej. Klimat grozy i napięcie są budowane sprawnie, jest tajemniczo i momentami naprawdę niepokojąco, jednak to nie wystarcza, żeby w pełni wciągnąć w historię. Największym problemem okazał się dla mnie główny bohater, który jest irytujący, egocentryczny i trudny do polubienia, przez co trudno...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
26
24

Na półkach:

W większości przeczytanych horrorów dostrzegam motyw tęsknoty za traconym właśnie dzieciństwem. Ta historia to opowieść o tym, że dzieciństwo przeraża.

W większości przeczytanych horrorów dostrzegam motyw tęsknoty za traconym właśnie dzieciństwem. Ta historia to opowieść o tym, że dzieciństwo przeraża.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
433
429

Na półkach:

Jozef Karika w „Strachu” sprowadza bohatera Jożę Karsky’ego do rodzinnej słowackiej mieściny, gdzie nagle dzieci znikają w lodowatej furii anomalii - temperatura spada poniżej minus trzydziestu stopni Celsjusza, zamrażając rzeczywistość w arktycznym koszmarze. Audiobook w interpretacji Jacka Draguna to gwarancja gęsiej skórki w najczystszej formie: jego głos tnie chłodem desperację, efekty dźwiękowe -zamiecie, trzaski lodu, szepty pustki - wżerają się w słuchacza, czyniąc grozę namacalną i nieuniknioną.
Mrok jest organiczny: lęk nie tylko czai się, lecz aktywnie żeruje na umysłach bohaterów - dorosłych i dzieci poprzez tak zwane „papierowych dzieci”, eteryczne duchy z pustymi oczami, których makabryczne rekwizyty rozrzucone w śniegu paraliżują strachem. Zanim jedna z bohaterek to nazwała, sama wychwyciłam cykliczność grozy -powracającą co 27 lat, jak pierwotne zło w „To” Stephena Kinga; tamto Derry staje się tu zamarzniętą otchłanią, ale mechanizm ten sam: dziecięcy horror budzi się po dekadach uśpienia.
Karika po „Szczelinie” ponownie wplata zdanie: „w kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku” -perfekcyjnie oddając izolację miasteczka, gdzie wołanie ginie wśród „papierowych” widm i chłodu. To celowy refren samotności wobec żerującego lęku.
Wersja Draguna to immersja dla fanów Karika i słowackiego mroku. Przenika do kości - polecam odważnym, bo te puste oczy i mróz zostają w tyłu głowy za każdym razem, gdy wchodzisz do lasu.

Jozef Karika w „Strachu” sprowadza bohatera Jożę Karsky’ego do rodzinnej słowackiej mieściny, gdzie nagle dzieci znikają w lodowatej furii anomalii - temperatura spada poniżej minus trzydziestu stopni Celsjusza, zamrażając rzeczywistość w arktycznym koszmarze. Audiobook w interpretacji Jacka Draguna to gwarancja gęsiej skórki w najczystszej formie: jego głos tnie chłodem...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3637 użytkowników ma tytuł Strach na półkach głównych
  • 2 523
  • 1 114
588 użytkowników ma tytuł Strach na półkach dodatkowych
  • 287
  • 54
  • 47
  • 45
  • 41
  • 41
  • 38
  • 35

Tagi i tematy do książki Strach

Inne książki autora

Jozef Karika
Jozef Karika
Autor thrillerów, horrorów i powieści sensacyjnych, laureat wielu nagród literackich, jeden z najpopularniejszych pisarzy słowackich. Laureat najbardziej prestiżowej nagrody literackiej na Słowacji - Anasoft Litera w kategorii nagroda czytelników (2017)
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kuklany las Anna Musiałowicz
Kuklany las
Anna Musiałowicz
o powiecie na baśń grozy? A może zawsze w baśniach jest dużo mroku? Ja chyba właśnie przez czytanie baśni polubiłam thrillery i książki grozy, bo przecież Baśnie Braci Grimm to nie jest przyjemna lektura. Taką dla mnie baśnią jest #kuklanylas Anny Musiałowicz. Już sam tytuł wymyślony przez syna autorki jest taki metafizyczny. Tu wszystko jest wieloznaczne, realność miesza się z czymś magicznym, tworząc mroczny, duszny i bardzo refleksyjny klimat. Chłopiec, który po wycieczce do lasu, bardziej przypomina kukłę niż żywe dziecko. Matka, która niby zauważa inność dziecka, ale nie reaguje. Mężczyzna, który dobrze znał las, nagle się w nim gubi i zachowuje irracjonalnie. Kobieta, która obserwuje swoje sąsiadki i choć widzi ich biedę, ułomność, chorobę, to lubi tylko ich podglądać i nie reagować. Duch lasu, który pcha ludzi ku złu. Lalki, które wyłaniają się z różnych zakątków lasu. Dziewczyna, która choć już dorosła, w środku jest dzieckiem. Stara matka, która negocjuje ze śmiercią, bo boi się zostawić chore dziecko. Alkohol, który jak eliksir zła, pcha ludzi ku przemocy. Choć to objętościowo krótka powieść, całkowicie osacza czytelnika. Jest duszna, lepka i przerażająca. W „Kuklanym lesie” nie straszy tania magia. Przeraża nasza ludzka ułomność. Przeraża społeczna znieczulica. Uderza nas w twarz to wygodne, codzienne przekonanie: „po co reagować?”, „lepiej się nie wtrącać”, „przejdźmy obok”. Książka Anny Musiałowicz brutalnie przypomina, że odwrócenie wzroku nie zmazuje z nas winy i odpowiedzialności za zło, które dzieje się tuż za naszą ścianą.
smolkosia - awatar smolkosia
oceniła na81 miesiąc temu
Nowy dom na Wyrębach II Stefan Darda
Nowy dom na Wyrębach II
Stefan Darda
Wygląda na to, że Stefan Darda trzyma rękę na pulsie i uważnie słucha swoich czytelników. Po premierze drugiego tomu „Domu na wyrębach” pojawiały się głosy, że grozy jest jak na lekarstwo, więc w trzeciej części autor postanowił podkręcić tempo serwując nam znacznie gęstszy klimat i wprowadzając na scenę całą galerię nadprzyrodzonych bytów. Do znanych już strzyg i pogrobowców dołączyli płanetnicy – potężne istoty, które mają w garści pogodę i nie wahają się użyć swoich mocy. W samym centrum tego nadnaturalnego cyklonu znajduje się Hubert Kosmala. Bohater dwoi się i troi, by ocalić swoje siedlisko przed plagą upiorów, a w tej nierównej walce pomagają mu nieszablonowi sojusznicy: policjant, który musiał porzucić swoje racjonalne podejście do świata, oraz egzorcysta z Lublina. W międzyczasie obserwujemy dramat Ewy Firlej, której życie zmienia się w koszmar za sprawą jej ukochanego, Mikołaja. Szybko wychodzi na jaw, że mężczyzna ma niewiele wspólnego z ludźmi, co pakuje Ewę i Huberta w śmiertelne tarapaty. Choć książka zmierza do wielkiego finału, po przewróceniu ostatniej strony trudno poczuć pełne domknięcie. Zakończenie jest na tyle mgliste, że można odnieść wrażenie, iż nie wszystkie potwory zostały ostatecznie przegonione. Do tego pojawia się tajemnicza grupa Wysokich z Włodawy, co wygląda na klasyczny „zostawiony otwarty lufcik” – niby to koniec trylogii, ale droga do czwartego tomu stoi otworem... Gdybym miała komuś doradzić, od czego zacząć przygodę z Dardą, to mimo wszystko wskazałabym na pierwszy tom jako ten najmocniejszy. Jednak przejście przez całą serię było świetną decyzją, choćby dla samego odkrywania bogactwa naszej słowiańskiej mitologii. Nie miałam pojęcia, że w polskim folklorze czai się tyle zjaw i demonów... Ciekawym smaczkiem jest też postać księdza Dobrowolskiego. Darda odważnie kreuje obraz utytułowanego egzorcysty, który wierzy w ludowe bajania o strzygach, co w prawdziwym świecie pewnie wywołałoby niezłe zamieszanie w kościelnych kręgach. Miejmy nadzieję, że jeśli tacy księża istnieją naprawdę, to mają do siebie dystans i nie pogniewają się na autora za tę dość odważną, literacką wizję...
Joanie - awatar Joanie
ocenił na620 dni temu
Hex Thomas Olde Heuvelt
Hex
Thomas Olde Heuvelt
Black Spring jest małą miejscowością z bardzo zamkniętą społecznością. Mieszkańcy robią wszystko by odwiedzało ich jak najmniej osób spoza miasta, a nowych kupców na miejscowe posiadłości starają się z całych sił zniechęcić. Jednym słowem- wydają się dziwakami... dopóki nie doswiemy się, że po ulicach miasteczka krąży wiedźma o zaszytych ustach i oczach. Katherine żyła tu w XVI wieku, doznała wielkiej krzywdy od mieszkańców i do dziś prześladuje "sąsiadów". Na codzień ogranicza się to na pojawianiu się w różnych miejscach i np niemym towarzyszeniu domownikom jeśli wkroczy akurat do czyjegoś domy. Gorzej, kiedy ktoś próbuje jej dotknąć- wtedy w miasteczku dzieją się straszne rzeczy. Dodatkowo kto raz zamieszkał w Black Spring lub się tam urodził, nie może się wyprowadzić. Grupka nastolatków ma dość życia w takich warunkach, rozpoczyna eksperymenty na wiedźmie. Szybko nabierają śmiałości, jednak nie może z tego wyjść nic dobrego... Muszę przyznać, że ciężko mi było wgryźć się w tę historię. Kiepskie tłuamczenie i błędy nie ułatwiają sprawy. Od początku trafiamy w wir wydarzeń, dopiero w miarę czytania upiorna atmosfera Black Spring rozwija nam się przed oczami... Ale! Kiedy już wczułam się w ten klimat mroku i beznadzieji to nie mogłam się oderwać od lektury! Do tego bywały momenty kiedy naprawdę się bałam, a to zdaża mi się rzadko. To moja druga książka Thomasa Olde Heuvelt i widzę, że autor ma niesamowity talent do tworzenia dusznej, przygniatającej atmosfery z nutką psychodeli, która w horrorach bardzo mi się podoba 🖤. No i morał, że nie zawsze złe jest to, co strasznie wygląda- to moja wisienka na torcie 🖤
Czytamtu - awatar Czytamtu
ocenił na810 dni temu
Ćma Jakub Bielawski
Ćma
Jakub Bielawski
Innego końca świata nie bedzie... Książka Bielawskiego pożarła mnie w całości i trochę jej za to nienawidzę. Nienawidzę jej za to, że tak bardzo przywiązała mnie do postaci, których z obiektywnego punktu widzenia prawie nie da się lubić, że przywiązała mnie do obrazu prowincji, który jest podły i w swojej obrzydliwości tak rzeczywisty i znajomy, ale przede wszystkim nienawidzę jej za to, że na koniec zostawia mnie w tym wszystkim samą. W Ćmie królują niedopowiedzenia. Na tym placu zabaw, który Bielawski sobie stworzył nie da się opisać konwersacji, wydarzeń i myśli inaczej niż pokrętnymi porównaniami. Nieważne ile bym się domagała wyjaśnień i szczegółów, Ćma przygląda się moim zmaganiom i śmieje mi się prosto w twarz. A przy tym, historia, którą mnie karmi jest tak bliska moim doświadczeniom i mojemu sercu, że nie sposób się na nią z złościć. Bielawski przede wszystkim zajmuje się postaciami i otoczeniem i jest z nim oraz z nami potwornie szczery. Jego obraz nie jest wypaczony i poza ponurością, którą autor chwali się w swoim własnym opisie, nie ma żadnych naleciałości człowieka, mężczyzny na postacie dwóch dorastających dziewczyn. Książka jest jakby nie do końca jego dziełem, a dziełem nas, Polaków, rodziców, młodzieży, sklepików z tanią wódką, żuli na przystankach i napisów nienawiści na ścianach opuszczonych budynków. Taka jest Polska. I dlatego pod koniec nie czuję większej potrzeby się zastanawiać czym jest horror w tej książce i skąd się w niej wziął. Wziął się z pokoleń, które przekazują sobie nawzajem podszyte neosłowiańskim pesymizmem historie, obrazy upodlenia i samobójcze zapędy.
Rach Hudson - awatar Rach Hudson
ocenił na97 miesięcy temu
Omen David Seltzer
Omen
David Seltzer
Obok Egzorcysty – prawdziwy klasyk horroru religijnego. Sama książka jest praktycznie przeniesieniem filmu prawie 1:1, co wyjątkowo zręcznie się udało, nie tracąc przy tym klimatu i trzymania czytelnika w napięciu. Choć film jest mi dobrze znany (ta starsza wersja, do której książka została napisana) i nie mogło mnie tu nic zaskoczyć, tak mimo wszystko wciągnęłam się od momentu, gdy tylko zaczęłam czytać. Amerykański ambasador i jego żona spodziewają się dziecka. Niestety w szpitalu mężczyzna otrzymuje smutną wiadomość, że jego syn nie przeżył porodu… Jednak pracujący w placówce ksiądz informuje go też, że w tym samym momencie zmarła jedna z kobiet, osierocając nowo narodzone dziecko. Sugeruje, że to nie będzie dla niego problem zrobić mały ,,szacher-macher” w dokumentach… oczywiście w dobrej wierze! W końcu dlaczego obie strony mają cierpieć, skoro mogą stworzyć jedną rodzinę? Co złego może się stać…? Diabeł w Omenie to nie jest straszydło z rogami i widłami, on nawet fizycznie tu nie występuje, choć przez cały czas jest obecny. To manipulant i gracz, który od początku podąża przygotowanym planem, umiejętnie eliminując kolejne przeszkody. I w sumie nie musi się tak bardzo starać, bo ludzie sami nieświadomie mu w tym pomagają… Wykorzystuje ich słabości i lęki, ale również i pragnienia. Nasz świat jest dla niego dosłownie placem zabaw, w którym nic go nie ogranicza i nie powstrzymuje.
TerraEpsilon - awatar TerraEpsilon
ocenił na84 miesiące temu
Głowa pełna duchów Paul Tremblay
Głowa pełna duchów
Paul Tremblay
Książka Paula Tremblay’a reklamuje się jako historia o opętaniu, które zostaje wykorzystane do programu telewizyjnego, w którym nie mamy pojęcia co jest prawdziwie. Wszystko jest ambiwalentne. Ja uważam że jest inaczej. To nie jest typowy horror. Autor wykorzystuje otoczkę opętania, trochę tak jak w „Egzorcyzmie”, żeby zdekonstruować ten gatunek. Historia jest opowiedziana z pierwszej osoby, przez Merry, młodszą siostrę Marjorie. Ukazuje ona rodzinę w latach 2000, która powoli się rozpada z powodu tego co się dzieje z jej starszą siostrą. Od początku wiemy że nie możemy w 100% ufać narratorce, ponieważ ona sama powiedziała, że po tylu latach od tych wydarzeń oraz przez to co wyczytała na internecie o wydarzeniach w programie, niektóre szczegóły mogą się jej pomieszać. To jest naprawdę smutna, realistyczna a dzięki temu przerażająca, bo łatwo sobie wyobrazić, jak te wydarzenia mogły naprawdę się wydarzyć. Na początku może nam się wydawać że to jest prawdziwe opętanie, Marjorie wykazuje niektóre typowe ślady opętania, tak samo jak wykazuje typowe objawy choroby psychicznej. Autor rzuca nam tutaj dużo wskazówek i szczegółów żebyśmy sami doszli do tego co tak naprawdę się wydarzyło w tamtym domu. Ja uważam że nie było żadnego opętania. Dziewczyna była chora psychicznie a te wszystkie ślady opętania, to mogą być oznaki właśnie jakiegoś typu choroby psychicznej a bardziej ekstremalne rzeczy oraz duchy/głosy w głowie które opowiadają jej historie to może być połączenie schizofrenii i internetu. Mamy tutaj ojca, który najprawdopodobniej popada w psychozę religijną, jest od półtorej roku bez pracy. Wykorzystuje program do tego żeby „pomóc” swojej córce a dzięki temu dostaną też pieniądze. Mama, która popada w depresję bo nie wie jak poradzić sobie z chorą córką i z tym co ojciec i program wyrabiają. Najważniejszym motywem, według mnie, jest to jak osoby wokół mogą nas wykorzystać oraz jak popkultura i kultura kształtują naszą rzeczywistość. Ludzie którzy tworzą ten program a nawet ksiądz który podobno chce pomóc i wykonać egzorcyzm na Marjorie, wykorzystują tą tragedię, żeby coś z tego zyskać nawet jeśli pogorszą sytuację. Najsmutniejsza scena w tej książce, to ta kiedy ojciec, ksiądz i psycholog chrześcijanin zaprzyjaźniony z kościołem, rozmawiają ze sobą tuż po rozmowie z „demonem”, i mówią między sobą że dziewczyna nie może być taka mądra, nie może wiedzieć o takich rzeczach np.: Yidh z Lovecrafta lub Egzorcyzm wykonany przez Papieża Franciszka. Wtedy jej mama krzyknęła, jeśli dobrze pamiętam, „Ona jest mądra, ona zawsze była mądra!”. To jedno zdanie zmieniło książkę z dobrej w bardzo dobrą. Bardzo straszna, realistyczna książka o braku zrozumienia osób z chorobami psychicznymi o tym jak patriarchat niszczy kobiety często w sposób którego od razu nie widać oraz o wykorzystywaniu czyjejś tragedii do własnego zysku. Naprawdę dobra historia i z chęcią sięgnę po więcej od tego autora.
majsrud_kulturalnie - awatar majsrud_kulturalnie
ocenił na826 dni temu
Lęk Tomasz Sablik
Lęk
Tomasz Sablik
Hejo Lubisz otwarte zakończenia w powieściach? Przyznam szczerze, że dla mnie są jedną z najgorszych zmor w książkowym świecie. No, bo tak: autor snuje swą opowieść, prowadzi nas przez świat, który powstał w jego głowie i nagle urywa i zostawia nas w "zawieszeniu". W "Lęku" Tomasz Sablik pokazuje nam świat po zab0jczej epidemii. Miasta pełne trup0w, pustych domów i sklepów i tylko nieliczni ocaleńcy. Jednymi z nich jest małżeństwo Jakuba i Julii, mieszkające w drewnianej chacie na granicy lasu i pustyni. W niewielkim oddaleniu mieszkają Daniel z Martą. Drugie małżeńsrwo ma dom, wyposażony w prąd z agregatów i wiele udogodnień. Jakub i Julia też mogliby zająć lepsze lokum, a jednak skromna chatka była ich wyborem. To w większości oczami Jakuba obserwujemy wydarzenia, i powoli narastające napięcie gdy jego żona nocami wyrusza na senne wędrówki. Gdy do ich chaty puka młoda piękna dziewczyna oboje są zaskoczeni, gdyż od dawna nie widzieli obcych. Jeszcze większym zaskoczeniem jest przybycie drugiej- poranionej, ledwo żywej. Marta jako lekarka podjęła się ratowania jej, Jakub z Julią przygarnęli Żywię. Od tego dnia nic w ich życiu nie jest takie jak zawsze. Dziwne wydarzenia wprowadzają atmosferę mroku i zagrożenia. Lęk pomieszany z pożądaniem wikła ich niczy lepka pajęczyna. Ostatnie rozdziały to apogeum przerażenia, tragedii i jednocześnie zagubienia. Podoba mi się sposób kreacji bohaterów- na początku polubiłam Jakuba, ale szybko okazało się, że to nie typ, z którym chciałabym się przyjaźnić, a wybory jego i żony są tylko pozornie wspólne. Tak było w zasadzie z każdą postacią- były wielomiarowe z zaletami i wadami, nie dało się ich jednoznacznie ocenić. Bardzo podobał mi się nastrój tej ksìażki- powolna, klimatyczna narracja, króra stopniowo odsłania przed czytelnikiem kolejne etapy szleństwa i koszmaru, doskonale buduje napięcie. Świat po epidemii, opuszczony przez ludzi jest doskonałą sceną dla mrocznych wydarzeń. I w tym całym koszmarze... brakuje mi właśnie ostatecznego zamknięcia, akcja urywa się w niepokojącym momencie, ale nie ma wyjaśnienia czym tak naprawdę były niektóre istoty? Co usłyszała Marta w domu za pustynią? Czemu Żywia czciła akurat trójkąt?
Czytamtu - awatar Czytamtu
ocenił na71 miesiąc temu

Cytaty z książki Strach

Więcej
Jozef Karika Strach Zobacz więcej
Jozef Karika Strach Zobacz więcej
Jozef Karika Strach Zobacz więcej
Więcej