No to lecimy

Tłumaczenie: Joanna Wajs
Cykl: Dziennik cwaniaczka (tom 12)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
8,15 (46 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
6
8
7
7
10
6
5
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Diary of a Wimpy Kid: The Getaway
data wydania
ISBN
9788310131331
liczba stron
224
słowa kluczowe
Joanna Wajs
język
polski
dodała
Ag2S

Co? Gwiazdka w tropikach? Greg jest załamany szalonym pomysłem rodziców. I bardzo słusznie, bo miejsce reklamowane jako raj na ziemi już wkrótce się okaże prawdziwym piekłem na wrotkach! Jesteście gotowi na jaszczurki olbrzymki, wielkie pająki, pchły piaskowe, jadowite meduzy, pijane małpy i hordy małych dzieci? Tak? No to lecimy!

 

źródło opisu: http://nk.com.pl/

źródło okładki: http://nk.com.pl/

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (91)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5998
AnnaSikorska | 2018-02-06
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka dla dzieci i ma się podobać dzieciom, a nie dorosłym znającym literackie schematy. Ta podoba się bardzo.

Święta, choinka, ciepły kocyk, prezenty, śnieg – do takich znanych atrakcji przygotowuje się Greg. Niecierpliwe oczekiwanie przeplatane z katastrofami w czasie przygotowań przerywa wiadomość od rodziców: wyjeżdżają na święta do tropików. Jakby złych wiadomości było mało okazuje się, że podróż ma być ich prezentem, więc prezentów nie będzie i mają lecieć samolotem, co Grega jako przeciwnika zamykania go w małej przestrzeni i do tego w powietrzu nie cieszy. Później jest już tylko gorzej. Spokojne przygotowanie świąt sprawiało Heffleyom wielki problem, a wycieczka okaże się naszpikowana samymi niebezpieczeństwami i niemiłymi doświadczeniami, które zaczynają się tuż po puszczeniu domu. Jazda na lotnisko w korku, kiedy każda minuta do odlotu jest ważna sprawia, że rośnie napięcie. Kiedy już docierają na lotnisko i mogą spokojnie odsapnąć, że zdążyli okazuje się, że...

książek: 4921
Wkp | 2017-12-07

CWANIACZKOWE ŚWIĘTA

Boże Narodzenie to jeden z ulubionych okresów twórców wszelkiej maści. Nic w tym dziwnego, te w końcu zawsze dobrze się sprzedają. Dlatego też rok w rok w grudniu rynek zapełnia się świątecznymi pozycjami: filmami, książkami, komiksami nawet. Szczególnie wrażliwe na tę tematykę są pozycje dla dzieci, Harry Potter w każdym tomie miał Gwiazdkę, Mikołajek też miał kilka przygód pod choinką, a to tylko ułamek tego, co możecie znaleźć jeśli chodzi o samą literaturę. Teraz także Cwaniaczek doczekał się powieści poświęconej tylko i wyłącznie Bożemu Narodzeniu. Gotowi? Bo znów będzie się działo!

Całość recenzji na portalu Sztukater: https://sztukater.pl/ksiazki/item/22997-diary-of-a-wimpy-kid-the-gateway.html

książek: 72
Kinni | 2018-01-19
Na półkach: 2018, Przeczytane

Każda następna część "Dziennika Cwaniaczka" jest jak odcinek ulubionego serialu, przy którym można się pośmiać i odpocząć od poważniejszych pozycji. "No to lecimy" trzyma formę, kilkukrotnie podczas czytania wybuchałam śmiechem w głos. Moją ulubioną postacią został pająk :) Bardzo się cieszę, że przygody Grega znów są zabawne i ciekawe, jak dawniej.

książek: 702
Książkomaniacy | 2018-01-16
Przeczytana: 16 stycznia 2018

www.ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com



Nudne święta z rodziną? Kłótnie i dopytywania o dziewczynę? A może o stopnie w szkole? Nic
z tego! Rodzina Grega ma tego dość. Gdy mama widzi w telewizji reklamę gwiazdki w tropikach to nic nie jest w stanie jej wybić tego z głowy. Jednak Greg i Rodrick nie są z tego powodu zadowoleni. Miejsce, które ma być rajem na ziemi okaże się... piekłem na ziemi. Urocze miejsce straci na wartości. Pająki, jaszczurki, pchły, meduzy, małpy-pijaki i... ogrom rozwrzeszczanych dzieciaków. Czy to ma prawo się udać? Wrócą z tych wakacji cali, czy może jednak poturbowani?

"Dziennik cwaniaczka. No to lecimy." to chyba jedna z najśmieszniejszych książek o cwaniaczku
z całej serii. Dla starszych - książka na raz. Dla dzieciaków - świetna przygoda na kilka wieczorów. A sama książka nie jest zwyczajna. Jeśli już sięgnęliście kiedyś po książkę Jeffa Kinney'a to
z pewnością wiecie, czego się spodziewać. Dużo śmiechu i jeszcze więcej rysunków. Prześmiesznych....

książek: 391
Iwona_C_ | 2018-01-11
Na półkach: Przeczytane

Seria Dziennik cwaniaczka to zabawne opowieści przeznaczone dla dzieci, które już dość dobrze samodzielnie czytają. Te, które mają jeszcze problem z czytaniem mogą tę książkę czytać ze starszym rodzeństwem lub rodzicami. Każdy czytelnik niezależnie od wieku przy tej lekturze na pewno się uśmiechnie. Duża ilość zabawnych ilustracji, które utrzymane są w stylistyce całej serii, powoduje, że czytanie tej książki się nie dłuży. Wręcz przeciwnie. Całą treść można „połknąć” w kilka godzin.

http://www.czytajac.pl/2018/01/lecimy-czyli-cwaniaczek-powraca/

książek: 212
małgorzata | 2017-12-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 grudnia 2017

Dziennik Cwaniaczka to jedna z tych serii, którą mój syn pokochał od pierwszego tomu, a trzeba zaznaczyć, że czyta niewiele i nieczęsto się zdarza, że książka zainteresuje go na tyle, by porzucił świat wirtualnych gier.
Na pewno każdy z nas miał taki moment w czasie przygotowań do świąt, że zamarzył o dalekiej podróży w ciepłe kraje. Mamy nadzieję uciec od sprzątania, gotowania i nie za ładnej pogody za oknem. Rodzina Grega decyduje się na taki świąteczny wyjazd ale w miejsce nie byle jakie. Tam, gdzie rodzice spędzili miesiąc miodowy, w Isla de Corales. Wspominają pobyt tam jako coś zachwycającego i jedynego w swoim rodzaju. Trudno dziwić się chłopcu, że jest załamany, czekał na prezenty a tu okazuje się, że to sam wyjazd ma być świątecznym upominkiem. Ponieważ w tym czasie z reguły wszyscy się spieszą i narzekają, że są spóźnieni, ten pęd dopada również rodzinę Heffleyów. O mały włos przez olbrzymie, świąteczne korki nie spóźniają się na lotnisko, a dalszy pechowy bieg wydarzeń...

książek: 66
Łucja | 2017-12-21
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 21 grudnia 2017

Przeczytałam "No to lecimy" w jaką godzinkę. Jest to książka pisana w bardzo ciekawy sposób. Znajdujemy dużo obrazków i śmiesznych tekstów. Przekonałam się o tej książce od mojego 10-letniego brata. Chciałam chwycić za jakąś luźną lekturę którą się szybko czyta i nie zawiodłam się. Powieść jest bardzo dobra dla dzieci, albo jak już mówiłam osób, które chcą poczytać jaką '"lekką" książkę.

książek: 127
Psychociemna | 2018-04-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 kwietnia 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Pamiętam czytanie pierwszych części (przyznaję, wtedy byłam jeszcze grupą docelową, teraz zaczytuję się w domu, żeby nikt nie zobaczył mnie z książką składającą się w połowie z obrazków) - świetnie się bawiłam, zastając u głównego bohatera sytuacje pełne absurdu. Uwielbiałam te książki chyba dlatego, że choć akcja dzieje się w Amerykańskiej rodzinie to miałam wrażenie jakby były z własnego podwórka. Mając rodzeństwo doskonale wiem jak czuje się Greg.
Problem z najnowszymi częściami polega na tym, że są coraz mniej realistyczne, przez co cały aspekt humorystyczny nie wynika z paradoksalnych sytuacji, które znamy na własnej skórze, lecz z dziwnych splotów wydarzeń albo głupoty bohaterów. Nie czujemy się jak byśmy byli z bohaterami blisko ponieważ sami nigdy nie doświadczyliśmy ich problemów (tym samym nie zastanawiamy się nad relacjami we własnej rodzinie). To była główna siła. Szkoda, bo aktualnie te książki nie oferują niczego więcej niż lekkiego odmóżdżenia.

PS: Nie zmienia to...

książek: 33
Tymon D--- | 2018-01-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2017

Polecam tę książkę.

książek: 52
Sara | 2018-05-21
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 09 czerwca 2018

Śmieszne, bardzo śmieszne.

zobacz kolejne z 81 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd