Uwięzione

Okładka książki Uwięzione
Natasha Preston Wydawnictwo: Feeria Young Cykl: The Cellar (tom 1) literatura młodzieżowa
397 str. 6 godz. 37 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Cykl:
The Cellar (tom 1)
Tytuł oryginału:
The Cellar
Data wydania:
2017-05-24
Data 1. wyd. pol.:
2017-05-24
Liczba stron:
397
Czas czytania
6 godz. 37 min.
Język:
polski
ISBN:
9788372296467
Tłumacz:
Karolina Pawlik
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Uwięzione w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Uwięzione



książek na półce przeczytane 1396 napisanych opinii 453

Oceny książki Uwięzione

Średnia ocen
7,3 / 10
1544 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Uwięzione

avatar
33
6

Na półkach: ,

Uwięzione - jest moją drugą książką Natashy Preston. Praktycznie każdy rozdział trzymał w napięciu co według mnie jest podstawą thrillerów. Nie mogłam się od niej oderwać, bo pragnęłam się dowiedzieć co się wydarzy na następnej stronie. No rwało mnie do niej jak nwm co. lol
Polecam, jeśli ktoś chcę poczuć szybsze bicie serca. Pomysł rozdziałów przedstawionych z perspektywy trzech różnych bohaterów pozwalał jeszcze bardziej wciągnąć w akcję. 𓆸🩶

Uwięzione - jest moją drugą książką Natashy Preston. Praktycznie każdy rozdział trzymał w napięciu co według mnie jest podstawą thrillerów. Nie mogłam się od niej oderwać, bo pragnęłam się dowiedzieć co się wydarzy na następnej stronie. No rwało mnie do niej jak nwm co. lol
Polecam, jeśli ktoś chcę poczuć szybsze bicie serca. Pomysł rozdziałów przedstawionych z perspektywy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
100
99

Na półkach: ,

Książka ciekawa, momentami wciągająca, szybko mi się ją czytało, jednak uważam, że wiele wątków, a zwłaszcza zakończenie było niedopracowane.

Książka ciekawa, momentami wciągająca, szybko mi się ją czytało, jednak uważam, że wiele wątków, a zwłaszcza zakończenie było niedopracowane.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
58
22

Na półkach:

Książka od samego początku trzyma w napięciu aż do samego końca.

Książka od samego początku trzyma w napięciu aż do samego końca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

4051 użytkowników ma tytuł Uwięzione na półkach głównych
  • 2 405
  • 1 614
  • 32
671 użytkowników ma tytuł Uwięzione na półkach dodatkowych
  • 429
  • 88
  • 65
  • 34
  • 21
  • 18
  • 16

Inne książki autora

Natasha Preston
Natasha Preston
Brytyjska autorka bestsellerów New York Timesa. Urodzona w Anglii, mieszka na angielskiej prowincji ze swoim mężem Josephem i dwójką synów, którzy stanowią centrum jej świata. W Polsce znana przede wszystkim z thrillerów: "Jakiej śmierci najbardziej się boisz" i "Wyspa". Swoją przygodę z pisaniem rozpoczęła zupełnie przypadkowo w 2010 roku, gdy odkryła platformę Wattpad - serwis dla pisarzy amatorów. Początkowo tylko czytała, ale wkrótce postanowiła podzielić się własnymi pomysłami, które kłębiły się w jej głowie. To była decyzja, która zmieniła jej życie. Preston specjalizuje się w pisaniu romansów, thrillerów, odważnej literatury Young Adult oraz czasami historii o seryjnych mordercach. Jej twórczość charakteryzuje się intensywnymi emocjami i wciągającymi fabułami, które przyciągnęły miliony czytelników na całym świecie. Pisanie stało się dla niej nie tylko ucieczką od codzienności, ale również źródłem pewności siebie, której wcześniej brakowało. Z osoby o przeciętnych ocenach w szkole, pracującej w administracji, przekształciła się w uznaną autorkę, której książki podbijają listy bestsellerów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ktoś mnie obserwuje A.V. Geiger
Ktoś mnie obserwuje
A.V. Geiger
" WIDZĘ CIĘ. PRAGNĘ CIĘ. KOCHAM CIĘ." Twitter od zawsze szczyci się ogromną popularnością, może w Polsce nie aż tak bardzo jak w innych krajach, ale coraz więcej osób się do niej przekonuję. Konto na twiterze ułatwia nam kontakt ze sławnymi osobami, oraz do śledzenia ich poczynań. Niestety zdarzają się również osoby, które potrafią zrobić z takimi informacjami złe rzeczy, a to dopiero początek, zwykłe zainteresowanie może zamienić się w natarczywość i prześladowanie. Kto w tych czasach nie ma chociaż jednej znanej osoby, którą podziwia i lubi wiedzieć co ciekawego robi w swoim życiu ? Myślę, że social media stały się w takim stopniu popularne, że nic przed nami nie może się ukryć, zwłaszcza jeżeli dana osoba jest znana i jej poczynania śledzi kilkadziesiąt tysięcy osób. Niestety łatwy dostęp do różnych informacji sprawia, że niektórzy popadają w paranoje i zaczynają prześladować te osoby, kierując się uczuciami, które tak naprawdę przesłaniają nam wszystko. Jestem osobą, która ma konta na wielu możliwych aplikacjach, lubię wiedzieć co się dzieję u znanych osób od których czerpie inspiracje, lub które po prostu podziwiam. Dzięki temu mogę w łatwy sposób poznać cząstkę życia moich idoli, zobaczyć co u nich słychać. Jednak nie raz słyszę historię, kiedy te osoby czują się napastowane, prześladowane i mają dość sławy i rozpoznawalności. „Ktoś mnie obserwuję” to książka, która jest bardzo współczesna i wiele osób na pewno w jakiś sposób będzie mogło się utożsamić z tą powieścią i jej bohaterami. Na początku sądziłam, że będzie to książka w której to dziewczyna i chłopak poznają się Internecie i tak zaczyna się ich przygoda, pojawia się przyjaźń, zrozumienie a potem uczucie i w pewnym stopniu to jest taka powieść, ale nie jest to główny wątek tej historii i to jest chyba w niej najlepsze. Nie jest to książka przewidywalna, czytelnik jest ciągle zaskakiwany , przez co nie będzie się nudził. „Ktoś mnie obserwuję” nie jest książka idealną, ma mało rozwiniętych bohaterów, styl pisania nie jest wysokich lotów, ale jest to książka autentyczna i na tym polega jej oryginalność i to, że chcę się ją czytać. Co do samego wątku miłosnego to jest naprawdę dobrze skonstruowany, nie jest w żaden sposób przesłodzony ani przyśpieszony, wszystko toczy się w tempie w jakim powinno. Autorka wykazała się wielką odwagą pisząc o mediach społecznościowych, ponieważ jest to temat który jest teraz bardzo popularny a i pisanie o tym nie należy do najprostszych. Książkę nie tylko przyjemnie się czyta, ale jest również w jakiś sposób przestrogą i niesie ze sobą pewne przesłanie, które jest potrzebne w dzisiejszych czasach, gdyż pojawia się coraz więcej platform, które umożliwiają poznawanie się w Internecie a nie jest to bezpieczne, bo nigdy tak naprawdę nie mamy stu procentowej pewności, że jest to osoba za która się podaje. Serdecznie polecam wam tą książkę i nie ważne ile macie lat to myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie.
Layla Angel - awatar Layla Angel
ocenił na61 rok temu
Skrzywdzona Natasha Preston
Skrzywdzona
Natasha Preston
Sięgając po “Skrzywdzoną” cieszyłam się na kolejne spotkanie z piórem autorki, która już wcześniej okazała się dla mnie mistrzynią thrillerów YA. I choć poprzednie jej powieści wspominam lepiej, to i tej nie zabrakło oryginalnej i wciągającej fabuły. Ale na co warto zwrócić uwagę, to mało autentyczne i niejednokrotnie przerysowane wątki. W centrum jest brak wspomnień Scarlett sprzed czwartych urodzin, ale nie oszukujmy się - nauka potwierdza to, że nikt z nas nie ma takich wspomnień, jedynie może nam się wydawać, że coś pamiętamy (a zazwyczaj opieramy wspomnienia na zdjęciach czy opowieściach). Drugim istotnym wątkiem jest relacja Scarlett i Noaha, którzy bez pamięci zakochują się w sobie po jakimś tygodniu znajomości i planują wspólne życie. Ale OK - wiem, że mamy tu do czynienia z literaturą dla młodzieży, więc przymykam oko na te aspekty i muszę przyznać, że jeśli chodzi o budowanie napięcia i zwroty akcji, to Natasha Preston nie zawodzi. Atmosfera zagrożenia i niepokoju jest tu stale obecna, autorka sukcesywnie podrzuca kolejne elementy, które budzą ciekawość. To sprawia, że książka ostatecznie się broni i nie sposób jej odłożyć. Tym bardziej, że Natasha Preston pisze w przyjemnym stylu, który sprawia, że kartki przewracają się w ekspresowym tempie. Więc jeśli szukacie czegoś lżejszego, ale wciągającego, co zapewni i napięcie, i trochę dreszczyku, spokojnie możecie sięgnąć po “Skrzywdzoną” Natashy Preston. Ja bawiłam się bardzo dobrze!
Mrs-Book - awatar Mrs-Book
ocenił na78 miesięcy temu
Sama się prosiła Louise O'Neill
Sama się prosiła
Louise O'Neill
Ta książka dostarczyła mi wiele emocji. Byłam zła i poirytowana podczas jej czytania. Średnio to było na moje nerwy. Jak można wywnioskować z tytułu czy opisu książki, główna bohaterka Emma zostaje zgwałcona na imprezie. Następnego dnia rano rodzice znajdują ją zakrwawioną, brudną oraz zdezorientowaną przed drzwiami. Okazuje się, że Emma nic nie pamięta z tej felernej nocy, lecz mało kto jej wierzy… Na dodatek paskudne zdjęcia z tej imprezy lądują na Facebooku i każdy wie co się stało… Strasznie złościło mnie, że w tej książce wiele osób uznawało ofiarę za osobę winną samej sobie tego zdarzenia, zarzucali dziewczynie, że sama się prosiła. Na przykład tym, że była skąpo ubrana. Była nawet wypowiedź w tv, że te dziewczyny chodzą skąpo ubrane, wyrozbierane i co się dziwią, że dostają później to czego chciały. To, że dziewczyna/kobieta jest ubrana tak jak chce nie zezwala nikomu na wyrządzenie jej krzywdy, przecież to NIE JEST zaproszenie do przemocy ze strony mężczyzn. Tak samo spożywanie alkoholu albo bycie nie w stanie NIE JEST zezwoleniem by gwałcić czy wykorzystywać kobiety. Nic nie może usprawiedliwić oprawcy. Autorka pokazała jak społeczeństwo dzieli się na dwie drużyny. Jedni wierzą ofierze, a drudzy bronią sprawców tak okropnego czynu. Nie czytało się tego lekko. Jest to smutna i dość dramatyczna książka. Myślę też, że autorce udało się świetnie przedstawić klimat irlandzkiego miasteczka, młodzieży oraz ich życia. Polecam tę książkę, ale miejcie w pamięci sięgając po nią trigger warningi jakimi są nadużywanie alkoholu, substancji odurzających oraz gwałt.
thebookishcontent - awatar thebookishcontent
ocenił na83 lata temu
Krzywda. Historia moich blizn Eve Ainsworth
Krzywda. Historia moich blizn
Eve Ainsworth
Opisana w tej książce problematyka to historia nastoletniej dziewczyny, która ucieka od swoich życiowych problemów w samookaleczanie się. Tematyka jest więc nie tylko ciekawa, ale i bardzo potrzebna, bo przecież taki problem dotyka całej masy dzieciaków - i nie tylko - na całym świecie. Sęk jednak w tym, że moim zdaniem Autorka zupełnie tę opowieść skopała. Główna bohaterka tej powieści, Gabi, boryka się ze stratą swojego ukochanego dziadka. Nie potrafi otworzyć się przed swoimi rodzicami (którzy zdają się zbyt zajęci swoją pracą, niż własnym dzieckiem),nie może dogadać się ze swoją matką (którą oskarża o chłód, jeśli nie wręcz o brak uczuć wobec siebie czy własnego ojca),wstydzi się przyznać do swoich problemów przyjaciołom (którzy co i rusz wyciągają do niej pomocną dłoń). Ja wiem, że można się aż tak zamknąć we własnym cierpieniu i depresji. Ale jeśli Autorka chciała napisać książkę, która mogłaby pomóc dzieciakom, zmagającym się z podobnymi problemami, to powinna chyba swoją bohaterkę skonstruować nieco inaczej. Pojawia się tu całe mnóstwo problemów - depresja poporodowa, alkoholizm, porzucenie przez rodziców. Ale mam wrażenie, że wszystkie te wątki potraktowane zostały bardzo pobieżnie. Aż się prosi o zagłębienie w temacie, o więcej treści. A już samo zakończenie rozwaliło mnie na łopatki. Znaczy - ja rozumiem, że tak wyszło może prawdziwiej, bardziej wiarygodnie. Ale bez postawienia tej finalnej kropki, wydaje mi się, że cała ta opowieść nie spełni swojego celu. Nikogo nie przekona, że warto szukać innych sposobów na radzenie sobie z problemami, niż skorzystanie z żyletki. Szkoda. Książka z potencjałem i bardzo potrzebna. Ale w takiej formie nie spełni swojej funkcji...
goskrzys - awatar goskrzys
ocenił na610 miesięcy temu
13 minut Sarah Pinborough
13 minut
Sarah Pinborough
Trzynaście minut... byłaś martwa przez prawie kwadrans, a teraz musisz na nowo poskładać życie. Niemalże utonęłaś w lodowatej rzece, co przecież nie przydarza się dziewczynom takim jak Ty – najpopularniejszym w szkole, nadającym rytm wyselekcjonowanej ekipie, zawsze modnie ubranym i trwoniącym pieniądze na zachcianki. Młode kobiety, zawiadujące elitą trójcy Barbie, nie łapią chciwie powietrza w ciągu nocy, przypominając sobie jak gałęzie raniły ich ciało, a rwący nurt próbował porwać je w swoje objęcia na zawsze. Co poszło nie tak? Co pamiętasz? Co naprawdę pamiętasz?! Dlaczego inteligentny strateg i śmiała towarzyska planistka znalazła się porzucona w wodzie niemalże bez życia w samym środku nocy? “Możemy się od siebie różnić - my, trzy przyjaciółki - ale wszystkie kochamy teatr, w życiu i na scenie. Uwielbiamy szkolne przedstawienia. Tam się spełniamy.” Natasha, Jenny i Hayley. Elitarna świta - królowa szkoły i jej dwie przyboczne. Jesteś tą pierwszą, warunkiem sine qua non, przywódcą wciąż wyznaczającym trendy i podejmującym decyzje, choć przez trzynaście minut nie byłaś niczym. Wyłowiona z rzeki w ostatnim momencie, próbujesz przypomnieć sobie, jak w ogóle się tam znalazłaś. Żadnych panicznych kroków - wszak nie wiadomo, kto jest odpowiedzialny za doprowadzenie do niedoszłej zbrodni. Czy w ogóle jakaś była zamierzona? Licealny zamach stanu na kogoś, komu można jedynie zazdrościć? Choć... czy aby na pewno? Będąc zawsze na świeczniku; stojąc nieprzerwanie w świetle reflektorów, obnażającym wszystkie blaski i cienie, wklęśnięcia i wypukłości, piękno oraz brzydotę... również można poczuć się zmęczonym. Zmaltretowanym wieczną grą, ułudą i dostosowywaniem entej wersji siebie do tego co wypada, wolno i ludzie powiedzą. Współczuć nie można zaś komuś, kto sam wybrał a przy tym w znacznej części wykreował swój los... popełniwszy przy tym tylko jeden błąd. Trzynaście minut... “Piękny granat, ale czerń mnie przerażała. Zamknęłam oczy. Ta czerń była jeszcze gorsza - znajdowała się we mnie. W mojej głowie. Zjadała mnie. Trzynaście zakrętów na drodze. Trzynaście minut śmierci.” Pewnego dnia zniknęły Twoje piękne ciemne włosy, rozjaśnione na sztucznie platynowy blond. Wyćwiczyłaś nadprogramowe kilogramy, a posiłki przemieniły się w skubanie sałaty i przesuwanie dawniej lubianego jedzenia po talerzu. Perfekcyjna. Musisz być idealna. W końcu bez Ciebie... szkoła może i dalej by istniała, ale nie miałby kto nadawać jej rytmu i lśnić szczerozłoto jak król. Wszyscy rozstępują się przed trójką Barbie na korytarzu, zupełnie niczym woda przed pewnym biblijnym – o tak, dokładnie tak miało to wyglądać. Na to pracowałaś. Przewodzisz orszakowi, idąc po środku i o krok przed nim. Z tyłu po lewej wizualna kopia numer jeden, Jenny. Trzpiotka chichotka, mentalna idiotka, definitywnie wydymka. Idealny potakiwacz o niezaprzeczalnych walorach aparycyjnych. Cóż, każdy ma choć małą zaletę. Po prawej kroczy druga kalka imieniem Hayley – wybitne osiągnięcia w sporcie, dobre wyniki w nauce, kawałek jeszcze niezepsutego serca. Przeciwwaga tej pierwszej, bo... jako ktoś ponadprzeciętny nie lubisz się nudzić. Świat, nawet twój Barbie-świat, pełna blichtru i plastiku rzeczywistość, nie zniósłby obok siebie dwóch Jenny. Nie zawsze zresztą złożone przez Ciebie trio wyglądało w ten sposób. Dawniej zamiast prawej przybocznej na Twojej orbicie majaczyła jedynie Rebecca – pierwsza prawdziwa przyjaciółka. Taka od piaskownicy, dorastania, blasków z cieniami oraz radościo-słabości. Ta, której pozbyłaś się, jak tylko przestała wizualnie i intelektualnie pasować do kreowanego przez Ciebie obrazka; picture perfect. Becca kochająca jedzenie, swój emo-styl, niewyparzony język, czerń na głowie i niemodny makijaż do bezmetkowej odzieży. Bex, której... postanawiasz w przypływie chwili powierzyć pewną misję. A może tylko ustawić ją znów na szachownicy dokładnie tam, gdzie chciałaś. “Zawsze. To słowo ją prześladowało. Przyjaciółki na zawsze. Zawsze będę Cię kochać. Zawsze okazało się bardzo nietrwałe.” Trzynaście minut... co pamiętasz? Co tak naprawdę pamiętasz z tego czasu, kiedy mokry materiał oblepiał Twoje ciało, a spacerujący z psem mężczyzna cudem na nie natrafił i w ostatniej chwili wezwał odpowiednie służby? Kto wysłał do Ciebie wiadomość o tajemniczym spotkaniu w środku mroźnej nocy i po co to uczynił? Odmawiasz poddania się hipnozie, która mogłaby to wyjaśnić - za bardzo przypomina niedawne tonięcie. Przesłuchania dociekliwej policjantki nie rozjaśniają zaciemnionych zakamarków pamięci. Nie pomagają również sesje u psychologa, jakich wynikiem są jedynie coraz większa irytacja oraz fakt, że zaczynasz prowadzić pamiętnik. Przelewasz swoje uczucia i myśli na papier, próbując uwierzyć, że w ten sposób przypomnisz sobie wszystkie kawałki strzaskanej i prawie na wskroś tragicznej układanki. Uciekałaś przed kimś i wpadłaś do rzeki? Jakaś osoba odurzyła Cię i próbowała zamordować? Przecież dziewczyna taka jak Ty nigdy sama nie chciałby odebrać sobie życia i to w tak mało widowiskowy sposób. Kolejne strony dziennika zapisane eleganckim pismem. Artykuły w gazetach, próbujące dociec, co przydarzyło się złotej Barbie. Przyboczne – z jednej strony pomagające Ci wrócić do codzienności, lecz z drugiej zachowujące się coraz bardziej tajemniczo oraz nerwowo. Czyżby te dwie stworzone przez Ciebie istotki próbowały wybić się na niepodległość? A może to wszystko to ich sprawka? Nie ufasz już absolutnie nikomu, ze sobą samą na czele. Została Ci jedynie wiara w Rebeccę - most łączący przeszłość z teraźniejszością, po którym nigdy nie planowałaś już przejść. Niemy wyrzut sumienia; szkolny odludek, jakiego sama skazałaś na towarzyskie nieistnienie. Czy zwrócenie się do niej z pomocą jest jakkolwiek rozsądne? “Słońce świeciło jasno i (...) po raz pierwszy i ostatni w swoim krótkim, niespełnionym życiu znalazła się w jego blasku jak w świetle reflektora.” Co innego Ci pozostało? Dzienny teatr szkolny; nocny teatr cieni. Trzynaście minut śmierci. Trzynaście małych śmierci. Trzynaście wielkich ciemności zestawionych z ułudą życia. Trzynaście nieszczęsnych szczęść. “Lubię plany. Lubię szczegóły. Nie przepadam za improwizacją. Ale obie gramy w szachy. Jeśli ktoś potrafi zastawić skuteczną pułapkę, to tylko my.” Gdybym miała wskazać jednego autora, będącego moim personalnym guru, ikoną kreacji nieodkładalnych thrillerów, bez ani sekundy wahania wskazałabym pochodzącą z Anglii Sarah Pinborough - pisarkę, która nie ma na koncie ani jednej niewidowiskowej czy nieidealnej książki. Po “Co kryją jej oczy” do dziś zbieram przysłowiową szczękę z podłogi, a klepki z sufitu (piątej dalej brak),choć czytałam ją dwa lata temu. “Insomnia” w minionych 366 dniach otrzymała ode mnie ponadskalowe 12/10 punktów, łącząc w sobie niesamowity klimat, element nadnaturalności i kaskadową piramidę emocjonalną, jaką w thrillerach cenię najbardziej. Recenzowane tym razem “13 minut” rozpoczęło się wręcz zwodniczo spokojnie, zapowiadając opowieść o zbrodni, dotykającej popularną nastolatkę, która przez niespełna kwadrans pozostawała martwa. Podejrzenia względem najbliższego otoczenia, ukazanie perspektywy jej odrzuconej przyjaciółki, wstawki z przesłuchań oraz konsultacji psychologicznych... Próżno znaleźć moment, w jakim Pinborough wrzuca każdy z elementów fabuły do miksera i nastawia go na takie obroty, że po chwili wybuchają one w zupełnie innym kształcie, składającym się w kompletnie niespodziewanie odmienną całość. Podejrzewane na początku rozwiązania okazują się niemożliwe - w głowie czytającego rodzą się więc kolejne, które... też nie do końca pasują. Sarah w sposób mistrzowski gubi i myli kolejne tropy, na domiar wspaniałego szokując jeszcze samym finałem. Prosty w początkowych rozdziałach język zyskuje tajemniczej, mrocznej i poetyckiej barwy, oplatającej dusznymi mackami. Teoretycznie klarowna narracja ewoluuje z kolei w tragiczny teatr cieni. Sztukę życia, przetrwania i umierania, w jakiej próżno szukać szczęśliwych zakończeń. A może przeciwnie - tę, w której każdy dostanie to, na co zasłużył. Tylko względem kogo: pana czerni czy bieli? Pasowałby tu Shakespeare: “Świat jest teatrem – aktorami ludzie, którzy kolejno wchodzą i znikają” - właśnie w tym przekładzie, który jako pierwszy zwrócił moją uwagę nad polonistyczną salą gimnazjalną, na zawsze zapisując się w żyłach. Z całą mocą podtrzymuję: Sarah Pinborough jest mistrzem thrillerów. Niedoścignionym literackim wzorem mrocznych kreacji i tworzenia pełnych suspensu, widowiskowych fabuł. Mogłabym wręcz pokusić się o hasło: chcesz napisać thriller doskonały - zrób to jak Pinborough. 10/10 “Muszę się wziąć w garść. Ja nie popełniam błędów. Jestem i zawsze byłam precyzyjna. Jestem strategiem.” instagram.com/thrillerly
Thrillerly - awatar Thrillerly
ocenił na101 rok temu

Cytaty z książki Uwięzione

Więcej
Natasha Preston Uwięzione Zobacz więcej
Natasha Preston Uwięzione Zobacz więcej
Natasha Preston Uwięzione Zobacz więcej
Więcej