Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

W pierścieniu ognia

Cykl: Igrzyska śmierci (tom 2)
Wydawnictwo: Media Rodzina
8,13 (30089 ocen i 1985 opinii) Zobacz oceny
10
6 644
9
5 960
8
7 733
7
5 890
6
2 688
5
762
4
238
3
123
2
33
1
17
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Catching Fire
data wydania
ISBN
9788372788757
liczba stron
360
język
polski
dodał
Yonkou

Listopadowa ekranizacja W pierścieniu ognia Suzanne Collins jest pretekstem do publikacji powieści w ognistej okładce z kosogłosem - odwołującej się do stylistyki filmowej. To drugi tom trylogii o państwie Panem, gdzie co roku odbywają się emitowane przez telewizję krwawe Głodowe Igrzyska. Uczestniczą w nich nastolatki z każdego z dwunastu dystryktów. Zwycięzca igrzysk może być tylko jeden. W...

Listopadowa ekranizacja W pierścieniu ognia Suzanne Collins jest pretekstem do publikacji powieści w ognistej okładce
z kosogłosem - odwołującej się do stylistyki filmowej.

To drugi tom trylogii o państwie Panem, gdzie co roku odbywają się emitowane przez telewizję krwawe Głodowe Igrzyska. Uczestniczą w nich nastolatki z każdego z dwunastu dystryktów. Zwycięzca igrzysk może być tylko jeden.
W tej części Katniss i Peeta odbywają obowiązkowe Tournée Zwycięzców, kiedy dowiadują się o fali zamieszek, do których przyczynił się ich zuchwały czyn.
W tle trwają przygotowania do rocznicowych, 75. igrzysk, które przyniosą wyjątkowo zaskakujący obrót spraw...
Bo Kapitol jest zły. I Kapitol pragnie zemsty!

 

źródło opisu: http://www.mediarodzina.com.pl/prod/800/W-pierscie...(?)

źródło okładki: http://www.mediarodzina.com.pl/prod/800/W-pierscie...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 644
Aleksandra_B | 2017-04-11
Przeczytana: 11 kwietnia 2017

Pesymiści mają to do siebie, że choćby zdarzyło się w ich życiu coś pozytywnego, to i tak od razu wiedzą, iż lada moment się to zmieni. Podskórnie wyczuwają limit czasowy szczęścia i szybki powrót ciemnych burzowych chmur płynących nad ich głowami. I chyba są czarodziejami, bo takie życzenia szybko im się spełniają!
Całe państwo Panem nie umie wyjść z szoku po tym jak 74. Głodowe Igrzyska wygrała nie tylko szesnastoletnia Katniss Everdeen, ale również jej partner z Dystryktu Dwunastego, Peeta Mellark. I chociaż Kapitol żyje ich „związkiem”, to jednak prezydent Snow i jego ludzie nie potrafią znieść postawy dziewczyny, za co pragną jak najszybciej ją ukarać. A potrzebują to zrobić w taki sposób, by zrozumiała swój karygodny błąd w dość okrutny sposób...
Katniss, po powrocie do domu, nie potrafi się odnaleźć w znajomym otoczeniu. Żyjąca wciąż okropnymi zdarzenia z Igrzysk cierpi z powodu niedotrzymania słowa pewnej mieszkance Dystryktu Jedenastego, ale również jej uczucia stają się niezwykle zagmatwane. Na potrzeby mediów dalej odgrywa zakochaną w Peecie nastolatkę, lecz serce dziewczyny jakoś dziwnie zaczęło mocniej bić w obecności najlepszego przyjaciela, Gale'a. Każdy z nich jest dla niej ważny i nie wyobraża sobie, aby którykolwiek cierpiał przez jej decyzje.
Sprawy miłosne niezbyt długo zajmują głowę panny Everdeen, a to za sprawą kolejnych Głodowych Igrzysk. Ćwierćwiecze tej niebezpiecznej gry zawsze oznaczało dodatkową atrakcję dla pragnących mocnych wrażeń Kapitolińczyków i tym razem nie mogło być inaczej. Dlatego też do rywalizacji mają stanąć dawni zwycięzcy, aby móc wyłowić najlepszego z najlepszych. Tym samym staje się jasne, że Katniss – jako jedyna kobieta, która przetrwała tę chorą farsę z Dwunastki – musi ponownie stanąć oko w oko ze śmiercią.
Czy buntująca się systemowi władzy panna Everdeen ponownie zdoła pokonać wszystkich rywali i udowodni, że nie warto z nią zadzierać? A może zwycięzcy z innych dystryktów nawiążą ze sobą sojusz i zabiją ją, zanim ta zdoła krzyknąć? I jak zareaguje Katniss, kiedy zrozumie swoją prawdziwą rolę w tym wszystkim?
Bo czasami wystarczy iskra, aby wzniecić ogień, ale jedna kropla nie zdoła się przemienić w morze, by go ugasić.

W dzisiejszych czasach rzadko kiedy można spotkać kogoś, kto nie ma za sobą trylogii {Igrzysk śmierci}, przy której zdania są podzielone: jedni kochają ją nad życie, gdzie drudzy mieszają z błotem. Ja jeszcze pamiętam, jak po przeczytaniu pierwszego tomu, zachwycona wykreowanym światem przez Collins, pofrunęłam jak na skrzydłach do księgarni po kolejną część. Tylko czy po jej lekturze nadal chwaliłam wyobraźnię autorki? A może zapragnęłam zamienić się z Katniss miejscami i pozwolić się zabić?

Powiem szczerze, że po dość mocnych wrażeniach zafundowanych w [Igrzyskach śmierci] nie spodziewałam się, że Suzanne Collins zdoła podnieść sobie poprzeczkę i pokazać, iż stać ją na znacznie więcej. Po prostu nie byłam w stanie oderwać się od tej książki, ponieważ zachodzące tutaj wydarzenia mi na to nie pozwalały. Praktycznie od pierwszego rozdziału działo się tutaj tak wiele, że emocje sięgały zenitu!
Ponownie wkraczając na drogi Panem, nie spodziewałam się, że od momentu wygranej Katniss i Peety doszło do tak drastycznych zmian. Dziewczyna po swej prowokacyjnej akcji pobudziła ludzi do działania, co naprawdę nie przyniosło pożądanych efektów. Zamiast upragnionej swobody otrzymywali jeszcze więcej ograniczeń, co przyczyniało się do kolejnych buntów. A sytuacji nie poprawiał również fakt, że główna bohaterka ponownie miała zawalczyć o własne życie. Drżałam o nią niemiłosiernie, bo doskonale zdawałam sobie sprawę, że wśród tych wszystkich osób była... obca. Sama Katniss dobrze o tym wiedziała, co nie poprawiało jej samopoczucia. Ulgi nie przynosił również fakt, że towarzyszył dziewczynie sam Peeta, którego ta chciała chronić najlepiej, jak tylko mogła. Dlatego też, z przerażeniem w oczach, obserwowałam ich zmagania podczas Głodowych Igrzysk. Kiedy tylko w ich otoczeniu pojawiał się jakiś wróg, miałam nadzieję na to, że po prostu pójdzie sobie dalej, ale przecież na takie szczęście nie mogli liczyć. Rzeczywistość bywa brutalna i właśnie to autorka, po raz kolejny zresztą, mi udowodniła.
Już prawie pod koniec książki akcja nabrała takiego tempa (wcześniej też dostawałam czytelniczej zadyszki, ale nie tak ogromnej, jak tutaj), że naprawdę nie wiedziałam, czy moje oczy nadążają za tekstem. Suzanne Collins zasponsorowała mi niespodziewany wybuch bomby z niespodziewanym zwrotem akcji, który mnie oszołomił. Ale jak? Gdzie? Dlaczego? Byłam skołowana, a zarazem przeszczęśliwa takim zakończeniem. Naprawdę mnie usatysfakcjonowało, bo automatycznie zapragnęłam biec do księgarni po trzeci, a zarazem ostatni tom trylogii, a o to chyba chodziło, nieprawdaż?

„Każda rewolucja zaczyna się od iskry”.

Jeżeli otrzymałabym możliwość huknięcia czymś w głowę samej Katniss Everdeen – wykorzystałabym ją bez chwili wahania. Nie, nie mam teraz na myśli jej zachowania, ponieważ przywykłam już do postawy, jaką reprezentowała w pierwszym tomie. Ceniłam ją za upór i chęć udowodnienia, że nie trzeba podążać wytyczonymi przez kogoś ścieżkami, ale nie umiałam znieść jej wahania miłosnego. Rozumiałam, że miłość do Peety była jedynie odgrywana dla uciechy Kapitolińczyków, a ona sama traktowała go bardziej jak brata, niżeli chłopaka, ale nieraz mu współczułam położenia. Próbowałam to sobie tłumaczyć tym, że w ten sposób chroni nie tylko swojego towarzysza niedoli, ale również własną rodzinę, jednak i tak lekki niesmak pozostawał.
Za to inaczej miały się sprawy z nowymi bohaterami, których było mi dane poznać. Chyba nikt nie zaprzeczy, że wojownicza i zadziorna Johanna Mason czy też kochający być w centrum uwagi Finnick Odair nadali nowych barw książce swoją obecnością. Uwielbiałam cięte riposty dziewczyny oraz poczucie humoru chłopaka i każdy fragment z nimi stawał się z automatu moim ulubionym! Oczywiście nie tylko oni zostali przeze mnie zauważeni. Autorka powołała do życia jeszcze inne postaci, obdarzając je czymś charakterystycznym, przez co ciężko byłoby nie zwrócić na nie uwagi. Zapadały one w mojej pamięci, a że nie wszyscy bohaterowie w ten dobry sposób to już całkiem inna bajka!

„W pewnym momencie trzeba przestać uciekać, odwrócić się i stawić czoło tym, którzy pragną twojej śmierci. Najtrudniej jest znaleźć w sobie odwagę”.

Czasami media kreują dane osoby na kogoś godnego uwagi. Kogoś, kogo obdarzamy ogromną sympatią i pragniemy go naśladować. Niestety, zaślepieni tą idealnością, nie dostrzegamy tego przerysowania, jakim zostajemy obdarowani. Tak samo jest w przypadku [W pierścieniu ognia]. Nie wszyscy poznawani ludzie są tacy, za jakich ich bierzemy. Dopiero kiedy możemy lepiej poznać te osoby, jesteśmy w stanie wyrobić własną opinię, a ona nieraz bywa zaskakująca.

Podsumowując:
Czasami boimy się sięgać po kontynuację danych książek tylko ze względu na stereotyp, że będzie ona o wiele słabsza od poprzedniczki. Ja mogę śmiało powiedzieć, że [W pierścieniu ognia] z impetem niszczy te przypuszczenia. Ponownie przeżywając trudy życia w Panem z Katniss doświadczycie takich dreszczy emocji, że nie będziecie w stanie odłożyć tej książki ani na chwilę. Mimo drobnego potknięcia Suzanne Collins i tak odwaliła kawał dobrej roboty, pod czym podpisuję się rękoma i nogami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Black Ice

Książkę "Black Ice" zapamiętam na pewno jako duże rozczarowanie... Zawiodła mnie i jako thriller i jeszcze mocniej jako romans. Chociaż skła...

zgłoś błąd zgłoś błąd