Przepis na szczęście

Wydawnictwo: Filia
5,87 (437 ocen i 85 opinii) Zobacz oceny
10
40
9
15
8
38
7
65
6
103
5
68
4
43
3
28
2
19
1
18
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363622442
liczba stron
304
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Są słowa, które ranią, są takie, które przynoszą radość ale wszystkim niezmiennie towarzyszy gotowanie. Przytulna kuchnia, aromatyczne zapachy i niezapowiedziani goście - to wszystko nadaje życiu subtelny smak, a cztery bohaterki potrafią gotować i robią to z miłością....Bo "Przepis na szczęście" mamy w sobie, musimy go tylko odkryć i zrealizować Zatem usiądź wygodnie w głębokim fotelu, zaparz...

Są słowa, które ranią, są takie, które przynoszą radość ale wszystkim niezmiennie towarzyszy gotowanie. Przytulna kuchnia, aromatyczne zapachy i niezapowiedziani goście - to wszystko nadaje życiu subtelny smak, a cztery bohaterki potrafią gotować i robią to z miłością....Bo "Przepis na szczęście" mamy w sobie, musimy go tylko odkryć i zrealizować
Zatem usiądź wygodnie w głębokim fotelu, zaparz sobie herbatę i daj się uwieść magicznym opowieściom o szczęściu i gotowaniu.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1294)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3175
filozof | 2016-02-05
Na półkach: Przeczytane

Fakt lubię jeść.Lubię Masterszefa Polskiego i Australijskiego.
Ale,bez przesady.Ja tu spodziewałem się książka,która poruszy moje serduszko.
A dostałem książkę kucharską.Jak tak można u mnie.
To zawsze było rozdzielone.
A tu ? Tekstu mało.
A może się skupię tylko na teksie.Otóż,historie są piękne.
Bo prawdziwe,przemoc,bieda,wódka.
I tylko,za te teksty stawiam ocenę dobrą.

książek: 2812
Ela | 2013-10-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 września 2013

Czuję się oszukana. Autorka, którą lubię i cenię zaproponowała mi tym razem książkę kucharską okraszoną czterema króciutkimi opowiadaniami stanowiącymi mocno naciągane zakończenia bądź uzupełnienia wcześniejszych powieści. Przeczytanie książki zajęło chwilę - kocham czytać, ale nie jestem aż tak zdesperowana, by czytać dla przyjemności przepisy kulinarne, ograniczyłam się więc do ich przejrzenia. Moim zdaniem książka czysto komercyjna, nastawiona wyłącznie na wyciąganie pieniędzy od fanów autorki.

książek: 1365
Madi | 2014-10-16
Przeczytana: 16 października 2014

Sama jestem zła na siebie,że zasugerowałam się piękną okładką i ciepłym opisem na książce, zamiast przeczytać opinie na LC( choć niektórym przypadła do gustu).
Mało tego zapisałam się na tę książkę w kolejkę i czekałam na nią prawie m-c.
Przychodzę do domu szczęśliwa, że w końcu mam nową powieść Pani Michalak ,a tu... PORAŻKA!
Zamiast obiecanych, ciepłych i przyjemnych historii,wcześniej poznanych przeze mnie bohaterów z książek Pani Michalak otrzymałam KSIĄŻKĘ KUCHARSKĄ.
Nie mam nic przeciwko przepisom kulinarnym w powieściach , w których, w umiejętny sposób autor przeplata z historiami bohaterów,bo dzięki nim książka staje się cieplejsza i przyjemniejsza w czytaniu,ale żeby skrócić opowiadania do minimum i 80% książki poświęcić przepisom ,to już lekka przesada.
Daję jednak 2 gwiazdki,bo z chęcią zajrzałam do moich ulubionych bohaterek i ciekawa byłam jak sobie dalej radzą.

książek: 1631
molik | 2014-06-24
Przeczytana: 21 czerwca 2014

Jest to książka kucharska, okraszona trzema opowiadaniami, które są jakby kontynuacją wcześniejszych powieści. Niektóre wielbicielki twórczości Kasi Michalak na pewno poczuły się rozczarowane.Lubię gotować więc dla mnie "Przepis na szczęście" jest skarbnicą ciekawych i smakowitych przepisów. Wiele z nich nie wymaga dużego nakładu pracy i kasy.

książek: 7006

"Przepis na szczęście" nie ujęła mnie za serce powieść, za dużo przepisów kulinarnych, o gotowaniu i o daniach z dzieciństwa przewracałam kartki, nie czytałam. Pani Katarzyna Michalak nie wniosła nic dobrego do tej książki, mnie odpychała, żeby ją czytać,zanudziłam się przy niej.
Krótkie 4 opowiadania napisane o bohaterkach Lilianie z "Nadziei", Bogusi z "Sklepiku z niespodzianką",Ewie z "Wiśniowego dworku" krótko i zwięźle, nie zachwyciła mnie książka nie moja bajka, męczyła mnie książka okropnie, nie podobała się mi.

książek: 3406
Ewelina | 2013-10-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2013

Kolejna powieść pani Kasi przeczytana a wręcz pochłonięta z przyjemnością.Dalsze losy czterech bohaterek wcześniejszych książek okraszone przepysznymi przepisami ,które mam zamiar wykorzystać.Polecam usiąść z kubkiem herbaty pod ciepłym kocykiem i przeczytać ciepłe i mądre historie o miłości i przyjaźni.Dla mnie książka rewelacyjna zresztą jak wszystkie powieści pani Kasi.

książek: 1890
Monka | 2014-04-05
Przeczytana: 05 kwietnia 2014

Książki pani Katarzyny Michalak chyba mnie jakoś jednak prześladują ;) Za każdym razem kiedy jestem w bibliotece dostaje jakąś jako propozycję do przeczytania i zawsze jakoś tak dam się skusić a potem żałuję... Nic odkrywczego... Te cztery historie są raczej infantylne i mdłe... No a przepisy niektóre owszem są ciekawe, ale gdybym chciała poczytać przepisy kulinarne to wybrałabym inną książkę...

książek: 2119
olga | 2014-05-11
Przeczytana: 11 maja 2014

"Przepis na szczęście" jest właściwie książką kucharską, z dodatkiem czterech krzepiących opowiadań, nawiązujących do wcześniejszych powieści tej autorki. O powieściach onych zmilczę, czytałam tylko jedną z tych, których 4 opowiadania są mini-kontynuacją. Opowiadań tych zresztą moim zdaniem równie dobrze mogłoby wcale w tej książce nie być. Przepisy i tak stanowią 3/4 tekstu. A jako książka kucharska "Przepis na szczęście" prezentuje się w sam raz, i tak też ją oceniłam.
Sympatyczne kulinarne gawędzenie, całkiem miła, bardzo lekka lektura, przy której co rusz chce się zjeść coś pysznego;)

książek: 497
bewelka86 | 2014-07-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 lipca 2014

Mam duży problem z oceną tej książki.

"Przepis na szczęście" to po prostu książka kucharska, "wzbogacona" o cztery króciótkie opowiadania będące kontynuacją historii bohaterek z kilku książek pani Katarzyny. Jeśli ktoś nie czytał "Sklepiku z niespodzianką", "Wiśniowego dworku", "Nadziei" czy "Roku w Poziomce" i "Powrotu do Poziomki", ten te opowiadania może sobie podarować a skupić się na przepisach, bo te są o wiele ciekawsze. Naprawdę!

Autorka podzieliła książkę na 4 części, odpowiadające kolejno wszystkim porom roku. Każdy rozdział otwiera opowiadanie o innej bohaterce, a potem następuje seria przepisów sezonowych. Przypuszczam, że to właśnie opowiadania miały być tą przynętą dla Czytelników, jednak w mojej opinii to jest najsłabsze ogniwo tej pozycji.
Opowiadania są za krótkie, do bólu infantylne i przewidywalne. Najlepsze z nich wszystkich to chyba drugie z kolei, o Danusi, zaś najgorsze to pierwsze, o Lilianie.

Książkę "ratują" jedynie ciekawe przepisy. Dla...

książek: 2376
Biblioteczka Rudej | 2014-01-25
Przeczytana: 25 stycznia 2014

Jakbym chciała przeczytać książę kucharską to taką bym sobie wzięła w łapki:(( strata czasu

zobacz kolejne z 1284 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd