-
Artykuły
„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać7 -
Artykuły
"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać445 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Biblioteczka
Krwawe skrzydła to akademia w której uczą się przede wszystkim wampiry. Drugorzędnymi uczniami są pozostali - jakiekolwiek inne stworzenia nazywane są skażonymi, czyli gorszymi. Tą krainę całkowicie opanowały wampiry i to one dyktują warunki życia dla innych jednostek. Jeden z nich ratuje nagą i rudowłosą dziewczynę ze stosu trupów. Okazuje się, że ma ona w sobie krew ostatniej z jeźdźców smoków. Problem jest tylko jeden - smoki wyginęły. A Medra nie wie (przynajmniej tak mówi) skąd tam znalazła się i kim tak naprawdę jest. Blake’a i ją łączy nienawiść. A wiemy, że od niej blisko jest do miłości - chociaż nie w tym tomie!
Ta książka nie była idealna. Przez większość fabuły dodawane były wątki i wydarzenia kompletnie pojawiające się znikąd. Tak jakby autorka uznała: ej a może jeszcze dorzucę to, wcześniej nikomu nie mówiąc o istnieniu tego!!! Tak!!! Ale słuchajcie - mimo tego - ta opowieść jest tak angażująca! Cały czas myślałam o tej książce i zupełnie nie przeszkadzały mi luki fabularne. Czytając, czułam się jakbym została wrzuca w 4 część Harrego Pottera, tylko z wampirami - and I love it! Bardzo podobały mi się momenty na zajęciach, na które Medra została zapisana, bo dzięki nim mogliśmy w ciekawy sposób dowiedzieć się o funkcjonowaniu akademii i tego świata. Chociaż czasem niektóre kwestie zbyt prosto zostały przedstawione. Ostatecznie ta książka sprawiła mi wiele radości i czekam już na kolejne tomy. Niesamowicie się w nią wkręcasz, jeśli przymkniesz oko na drobne głupotki! 4,25/5⭐️ Mega mega polecam! No i bardzo ciekawe zakończenie…. A do tego znajdziecie tu motyw aranżowanego małżeństwa i od nienawiści do „toleruję cię” i znów nienawidzę (ale nadal cię pragnę).
Krwawe skrzydła to akademia w której uczą się przede wszystkim wampiry. Drugorzędnymi uczniami są pozostali - jakiekolwiek inne stworzenia nazywane są skażonymi, czyli gorszymi. Tą krainę całkowicie opanowały wampiry i to one dyktują warunki życia dla innych jednostek. Jeden z nich ratuje nagą i rudowłosą dziewczynę ze stosu trupów. Okazuje się, że ma ona w sobie krew...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Dla takiego fantasy warto czytać! To jak ta trylogia ewoluowała od pierwszego tomu (i jak mnie styrała też) jest niesamowite!
„Tak łatwo was podejść. Jakbyście najbardziej na świecie pragnęli nas nie doceniać”.
Max oraz Tisaanah zostali rozdzieleni. Pozbawili go cząstki czegoś, co pamiętało i kochało Tisaanah. A ona za wszelką cenę pragnie go odzyskać. A do tego, z niewolnicy, pragnącej dać wolność innym niewolnikom, stała się twarzą rewolucji oraz siły, którą inni chcą pokonać.
Carissa napisała książki, których się nie czyta. Nimi się żyje. Czekałam jak na szpilkach na zakończenie historii postaci, które stały się dla mnie czymś na miarę Szklanego Tronu od Sarah J. Maas. Te same odczucia, ta sama fascynująca historia i sceny rozdzierające w serce, przy których łatwo było się wzburzyć.
Do samego końca nie wiedziałam jak ta książka mogłaby się skończyć. I ostatecznie jest to słodko-gorzkie zakończenie. Druga moja ulubiona postać niestety nie kończy tak szczęśliwie jakbym chciała.
Najbardziej interesującym wątkiem dla mnie była postać Aefe i wszystko to co dookoła niej się dzieje. Odnalazła dobre chwile, ale to co ta dziewczyna przeżyła odcisnęło na jej osobie niesamowite piętno i nie jest jej tak łatwo zapomnieć o tym jak była wykorzystywana.
Trzeci tom nie dał mi odpoczynku ani przestoju. Ciągła akcja spowodowała, że przez te ponad 600 stron leci się tak, jakby czytelnik znajdował się wraz z Tisaanah na polu bitwy. Drugi i trzeci tom to moje 5/5⭐️ Ubóstwiam. Takie fantasy pragnę czytać☺️
„Kocham cię. Warto było spędzić z tobą ten czas”.
Dla takiego fantasy warto czytać! To jak ta trylogia ewoluowała od pierwszego tomu (i jak mnie styrała też) jest niesamowite!
„Tak łatwo was podejść. Jakbyście najbardziej na świecie pragnęli nas nie doceniać”.
Max oraz Tisaanah zostali rozdzieleni. Pozbawili go cząstki czegoś, co pamiętało i kochało Tisaanah. A ona za wszelką cenę pragnie go odzyskać. A do tego, z...
💜🐅Psychozmienni 🐅💜
Nie spodziewałam się, że tak - nazwę to szczerze - absurdalna i głupkowata książka, mi się spodoba! Ale wiecie co, sama autorka chciała właśnie osiągnąć taki efekt. Po serie Krwawe Dziedzictwo, którą otwiera tom Psychozmienni, sięgamy po to aby śmiać się do łez z niedorzeczności. I ta książka spełnia swoją rolę. A ja pragnę więcej!!!
Fabuła leci tutaj jak z bicza. Myśli bohaterów kręcą się wokół aspektów cielesnych. Główna bohaterka z nijakiej i dręczonej z jednego rozdziału, w kolejnym jest już pyskatą małą diablicą. Trójka głównych love interestów to napakowani, wielcy, przystojni alfa. Fantastyczna kraina w której się znajdujemy to zlepek wszystkiego i niczego. Niby mamy ludzi, laptopy, komórki itp., a z drugiej strony przemieszczamy się tu głównie konno. Ale czy te minusy i miszmasze mi przeszkadzały? NIE. One dodają tej historii kolejnego rozrykowego niuansu! Sadie jest mała, ale waleczna. A Jax, Ascher i Cobra od razu czują do niej pociąg. Mimo to ich pożądanie w tym tomie ostatecznie nie eskaluje!
Nie wiem co było w tej książce, chyba ten humor właśnie. I on spowodował, że tak polubiłam się z tą historią i czekam na więcej! A do tego jeszcze wiedziałam na co się piszę i co w tej książce znajdę. A do tego przeczytałam ją w mojej dobrej passie. Wyszło słońce, a Psychozmienni dostarczyli mi niezapomnianego - żartobliwego - czasu. 3,5/5⭐️
💜🐅Psychozmienni 🐅💜
Nie spodziewałam się, że tak - nazwę to szczerze - absurdalna i głupkowata książka, mi się spodoba! Ale wiecie co, sama autorka chciała właśnie osiągnąć taki efekt. Po serie Krwawe Dziedzictwo, którą otwiera tom Psychozmienni, sięgamy po to aby śmiać się do łez z niedorzeczności. I ta książka spełnia swoją rolę. A ja pragnę więcej!!!
Fabuła leci tutaj...
Książka jest króciuteńka, więc na pewno przeczytacie ją na raz. To miłe uzupełnienie serii i taki powrót do bohaterów drugoplanowych (i tych o których była tylko wzmianka)🩷 Głównym wątkiem tej opowieści jest różnica wieku - 10 lat! Ada mając 18 pocałowała Dermonta i wyznała mu co do niego czuje. On wyjechał do wojska nie odpowiadając nic na jej wyznanie. Wraca trzy lata później, odmieniony, skryty, z bagażem doświadczeń, którymi nie chce się dzielić. I z miłością do dziewczyny, którą musiał zostawić.
Bardzo przyjemnie czytało mi się ich historię. Być może - przez tylko 110 stron - ich relacja leciała jak koń na wyścigach, ale mimo tego i tak czułam chemię między nimi i niewypowiedziane problemy, z którymi Ada próbowała się zmierzyć. Nie oceniam tej książki jako pełnowymiarową opowieść, bo dostajemy przyspieszoną jej wersję, ale jako dodatek do uwielbianej przeze mnie serii jest naprawdę wspaniała🩷
Książka jest króciuteńka, więc na pewno przeczytacie ją na raz. To miłe uzupełnienie serii i taki powrót do bohaterów drugoplanowych (i tych o których była tylko wzmianka)🩷 Głównym wątkiem tej opowieści jest różnica wieku - 10 lat! Ada mając 18 pocałowała Dermonta i wyznała mu co do niego czuje. On wyjechał do wojska nie odpowiadając nic na jej wyznanie. Wraca trzy lata...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Gdy czytałam Kultiego już jakiś czas temu, to po prostu przepadłam. Przede wszystkim uwielbiam Zapatę, a jeszcze bardziej uwielbiam jej bohaterki. Sal Casillas jest silna, dąży do wyznaczonych celów i ma niewyparzony język! Gdy były niemiecki piłkarz, do którego kiedyś wzdychała, zostaje jej trenerem i na żywo okazuje się być gburem, Sal nie szczędzi sobie w słowach. A wyzywanie go od kiełbasy to jedno z najmniejszych jej przewinień😅
To dlaczego tak bardzo kocham książki Mariany i w tym Kultiego to ten slow burn. Może i trzeba czekać - długo, oj długo - na to żeby chociażby się dotknęli, ale to są najlepsze części tej książki! Poznajemy Sal na każdej płaszczyźnie, to co robi na treningach i poza nimi, to jak powoli dociera do niej, że pod powłoką cichego faceta, jest ktoś dobry i wspaniały. Ja przez Kultiego płynęłam. A do tego po raz kolejny Zapata pokazuje jak silna jest miłość rodzicelstwa i jak pięknie przejawiało się to w relacji Sal z jej ojcem czy bratem. I tym jak ciepło przyjęli do swojego grona Reinera.
W Kultim nie tylko znajdziecie slow burn i relację trenera z piłkarką, ale i zakazany romans oraz różnicę wieku👀 Sal kiedyś marzyła o tym aby nie tylko poznać swojego idola, ale i za niego wyjść. No i czasem nasze marzenia się spełniają😅💚 5/5⭐️
Gdy czytałam Kultiego już jakiś czas temu, to po prostu przepadłam. Przede wszystkim uwielbiam Zapatę, a jeszcze bardziej uwielbiam jej bohaterki. Sal Casillas jest silna, dąży do wyznaczonych celów i ma niewyparzony język! Gdy były niemiecki piłkarz, do którego kiedyś wzdychała, zostaje jej trenerem i na żywo okazuje się być gburem, Sal nie szczędzi sobie w słowach. A...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Trzy siostry. Bliźniaczki. Jeden chłopak, nowy sąsiad.
Eliza - od zawsze kochała śpiewanie i grę na gitarze. Teraz zarabia śpiewając w barach. Ona jako pierwsza GO zobaczyła.
Rose - więcej od siebie daje, niż bierze. Była pielęgniarką, ale porzuca pracę i zaczyna wszystko od nowa pomagając w piekarni, w której poznaje o 7 lat młodszego syna właściciela. Szuka własnej drogi i przy okazji się w nim zakochuje. Zawsze do NIEGO wzdychała.
Phoebe - rozświetla wszystko jak słońce. Zaklepała GO pierwsza umawiając się z nim na randkę, po tym jak prawie wjechała w niego rowerem. Miała za NIEGO wyjść, ale przed ślubem wyjeżdża wspinać się po górach. To łączyło ją z ojcem.
Paige Toon znów to zrobiła. Rozkochała mnie w swojej powieści i roztrzaskała moje serce nie raz. Przy jednym z plot twistów o mało nie wykrzyknęłam na głos: CO?! Ale Paige Toon już ma to do siebie. Zaczynasz czytać jej piękne słowa, a one cię pochłaniają. Mam nadzieję, że reszta jej książek pojawi się u nas jak najszybciej. Książki Paige to nie są typowe romanse. To coś więcej niż tylko romantyczne perypetie. To szukanie siebie, problemy, prawdziwe życiowe rozterki. Czy to kim jestem i to kim być powinnam ma sens? Czy to, że każda z dziewczyn była identyczna, a jedyne co ich różniło na pierwszy rzut oka to fryzury, ma jakieś znaczenie? Dla NIEGO, dla Angusa, miało. Przy nim każda z nich czuła się wyjątkowa. Wychodziła z cienia tej najbardziej widocznej, czyli Phoebe. Ten, którego kochały to 3 piękne historie życia i miłości. Ale też straty. Bo co jeśli utracimy coś co nas spaja i przez to zostaniemy rozdzieleni?
Nie oderwiecie się od tej książki i na pewno uronicie kilka (lub kilkanaście) łez. 6/5⭐️
Trzy siostry. Bliźniaczki. Jeden chłopak, nowy sąsiad.
Eliza - od zawsze kochała śpiewanie i grę na gitarze. Teraz zarabia śpiewając w barach. Ona jako pierwsza GO zobaczyła.
Rose - więcej od siebie daje, niż bierze. Była pielęgniarką, ale porzuca pracę i zaczyna wszystko od nowa pomagając w piekarni, w której poznaje o 7 lat młodszego syna właściciela. Szuka własnej...
Ona jest skoczkinią, on pływakiem. Połączy ich układ. On lubi dominować, ona lubi słuchać. Ale bardzo łatwo przyzwyczaić sie i polubić osobę, która jest dla ciebie stworzona.
Ali Hazelwood w wydaniu na które czekałam. Ali, której bohaterkę niesamowicie polubiłam. Ali, która dała mi książkę o kolejnym intrygującym sporcie i pozwoliła zajrzeć mi za jego kulisy, oraz do głowy Scarlett.
Nie zabrakło oczywiście uczelni i nauki, więc aż tak daleko Deep End nie różni się od jej innych powieści. Scarlett nadal jest mądra, co owocuje małą obsesją u Lukasa, którego takie dziewczyny kręcą💦
A do tego bardzo podobała mi się relacja głównych bohaterów. Wyrzucając na dalszy plan ich łóżkowe igraszki, to cała pozostała otoczka do mnie przemawia. Ich rozmowy, spędzanie wspólnie czasu, kibicowanie sobie nawzajem i słuchanie tego co druga osoba mówi. Lukas jest chyba moim ulubionym facetem od Ali - na ten moment, to dopiero moja 5 książka, wszystko może się zmienić.
I jeszcze krótkie rozdziały! Zazwyczaj jak się wkręce w książkę to duża ilość stron w rozdziale nie przekszadza mi zupełnie. Natomiast u Ali jakoś mi to zawadzało. Ale tutaj po prostu leciałam z Deep End szybciutko! Jeśli szukacie niegrzeczniejszej wersji Ali to jest to odpowiednia książka! Dla mnie 4,5/5⭐️
Ona jest skoczkinią, on pływakiem. Połączy ich układ. On lubi dominować, ona lubi słuchać. Ale bardzo łatwo przyzwyczaić sie i polubić osobę, która jest dla ciebie stworzona.
Ali Hazelwood w wydaniu na które czekałam. Ali, której bohaterkę niesamowicie polubiłam. Ali, która dała mi książkę o kolejnym intrygującym sporcie i pozwoliła zajrzeć mi za jego kulisy, oraz do...
Rioooo, czemu nie istniejesz?!
❤️Zaprzyjaźnili się od razu, gdy wprowadziła się do domu obok i przedstawiła mu się jako Hallie Hart. Rozstali się na 6 długich lat, podczas których nadal o sobie myśleli, ale każde miało złamane serce. Ale teraz on zatrudnia ją przed przypadek aby pomogła mu w odnowieniu domu, który od zawsze miał być dla niej. A dawne uczucia znów wracają…☺️
Ostatni tom z serii Windy City i to jakże przeuroczy! Tęskniłam za tą paczką przyjaciół. Nie wierzę, że to już koniec. Liz Tomforde musiała dodać coś do swoich książek, bo to jak wciagające są, jest wręcz niemożliwe! Kocham przyjaźń i to jak piękna ona jest, a ta dziesiątka osób stała się dla siebie rodziną. Tak samo jak z książkami Elsie Silver - ile ja bym dała, że do nich należeć!
Rio jest najbardziej słodkim hokeistom jaki stąpa po książkowej ziemi! Kącik kawowy, który ma dla przyjaciół z każdym rodzajem mleka jaki oni piją… proszę was, kto tak robi?!!! 🥹 Najbardziej jednak wzruszył mnie moment z poduszką i kocem, który zostawia dla Hal w swoim aucie, żeby dziewczyna mogła w trakcie powrotu odpocząć lub iść spać. To było moje wymarzone i najlepsze zakończenie serii jakie mogłoby powstać. Epilog jest idealną klamrą, pokazującą ich miłość i oddanie. Jeśli jeszcze nie czytaliście tych książek to wam zazdroszczę - bo przeżyjecie to od nowa😭
Nie zabrakło w tej książce wzruszenia, oczywiście, ale mimo tego nie wiem czy aż tak jestem fanką Rio i Hallie razem. Być może to Hallie nie zaskarbiła sobie mojego zainteresowania. Bardziej podobały mi się rozdziały Rio i jego perspektywa i uważam, że on bardzo dużo robił dla Hal, a ona nie zbyt. Ale to tylko moje spostrzeżenie. Czekam na kolejne książki Liz i tą o „seksownym tacie Miller”, którego wszyscy kochamy (nawet Ryan). 4/5⭐️
Rioooo, czemu nie istniejesz?!
❤️Zaprzyjaźnili się od razu, gdy wprowadziła się do domu obok i przedstawiła mu się jako Hallie Hart. Rozstali się na 6 długich lat, podczas których nadal o sobie myśleli, ale każde miało złamane serce. Ale teraz on zatrudnia ją przed przypadek aby pomogła mu w odnowieniu domu, który od zawsze miał być dla niej. A dawne uczucia znów...
Potrzebuję więcej dark romansów, które jednocześnie są komediami! Nie ma nic lepszego, serio! Po cudownym Lights Out przyszła pora na tą dwójkę - Rook&Rebel! On ją stalkuje, a ona stalkuje jego
Rook pragnie zemsty. To zły chłopak, motocyklista, zabójca. Wraz ze swoją siostrą oraz grupą przyjaciół chcą pozbyć się podpalacza ich rodziców. Na drodze ku zemście staje jednak Regan, jego córka, ubrana na różowo, oglądająca non stop ten sam serial, zamknięta w posiadłości jak księżniczka. Dziewczyna nieźle namiesza w głowie Rooka, i w jego sercu. 🫢
To jest książka przy której spędzicie dobrze czas! Zabawna, z charakterem i ciekawymi dialogami. Coś lekkiego, ale z mrocznym twistem. To jest kwintesencja tej powieści. Regan może i na początku wydaje się być głupiutka, ale im bardziej odkrywa prawdziwą siebie dzięki mrocznemu motocykliście (który tańczy jak mu zagra), tym bardziej się otwiera i w końcu zaczyna mieć własne zdanie! Rook natomiast to typ spod ciemnej gwiazdy, ale pokochałam jego cięty język i to jak dba o swoje dwie dziewczyny (siostrę i Rebel). No bo jaki złoczyńca napadający na chłopaka głównej bohaterki, odwozi ją do domu i zatrzymuje się po drodze po jej ulubione ciastka?!
Czytając, łapałam się na tym, że wróciłabym do ich świata, aby czytać kolejny i kolejny rozdział! To jest historia jakiej potrzebowałam i jakie chce poznawać, gdy pragnę sięgnąć po coś lekkiego i zabawnego!🩷 A! Jeśli kochacie pościgi, to ta książka da ich wam wiele! Jedyne co mi pozostało to oczekiwanie na tom drugi - opowieść o siostrze Rooka - Ace&Amber!!! 🍪
Potrzebuję więcej dark romansów, które jednocześnie są komediami! Nie ma nic lepszego, serio! Po cudownym Lights Out przyszła pora na tą dwójkę - Rook&Rebel! On ją stalkuje, a ona stalkuje jego
Rook pragnie zemsty. To zły chłopak, motocyklista, zabójca. Wraz ze swoją siostrą oraz grupą przyjaciół chcą pozbyć się podpalacza ich rodziców. Na drodze ku zemście staje jednak...
Najpierw była diaboliką. Bezwzględną istotą wyhodowaną na zabójczynię i obrońcę jednej osoby. Teraz stała się Imperatorką. Kobietą zasiadającą na tronie u boku szalonego władcy. Jednak nie wszyscy chcą aby to oni rządzili. Na każdym kroku pojawiają się nowi wrogowie. A Nemesiz nie spocznie póki wszystkich nie wybije 🩸🗡️
Czy ktoś jest mi w stanie wskazać książkę z większą ilością plot twistów, zdrad, zaskoczeń i najlepszych zakończeń rodziałów, które sprawiają, że nie możesz jej odłożyć? Diabolika mnie w sobie rozkochała. Ale Imperatorka? Wow. To dopiero była przygoda. Co prawda mam jedno ale… Ale przejdziemy do tego zaraz. Rozwój Nemezis pod względem człowieczeństwa i jej odkrywanie miłości, którą może czuć do Tyrusa była piękna. Sci-fi dla młodzieży, pełne brutalności i pokazania jak władza może niszczyć i zezwolić (dosłownie). A to jak miłość łatwo zamienia się w zemstę i zdradę jest przerażające. Do cna bolesne. Jestem zakochana w tym kosmicznym świecie stworzonym przez Kincaid. Nie jestem wielką fanką sci-fi, ale to? Wspaniałe! Ma moją dozgonną miłość. Nie mogę już doczekać się 3 tomu. Jeśli szukacie książki, która was zachwyci i chwyci w swoje szpony opowieścią, to nie musicie już dalej szukać. Dzięki wielkie za wznowienie!!!!
Wracając do minusów. A tak naprawdę jednego. Brakowało mi w tej książce przestoju. Ciągle coś się działo i możnaby w końcu pogubić się kto jest sprzymierzeńcem a kto zdrajdą, ponieważ w jednym rozdziale jest tak, w innym inaczej, żeby potem znów ten ktoś był dobry. Tak dużo się działo, przez co ciężko jest mi uwierzyć we wprowadzony motyw czasu (w jednym miejscu mija krótko, tak by gdzies minęły 3 lata). A te lata mijały np. przez jeden krótki rozdział. Po prostu było czasem tak dynamicznie, że nie da się poczuć upływu wydarzeń i zmiany zachowania bohaterów. Mimo tego wszystko co przeczytałam w Imperatorce było niesamowite. 4/5⭐️
Najpierw była diaboliką. Bezwzględną istotą wyhodowaną na zabójczynię i obrońcę jednej osoby. Teraz stała się Imperatorką. Kobietą zasiadającą na tronie u boku szalonego władcy. Jednak nie wszyscy chcą aby to oni rządzili. Na każdym kroku pojawiają się nowi wrogowie. A Nemesiz nie spocznie póki wszystkich nie wybije 🩸🗡️
Czy ktoś jest mi w stanie wskazać książkę z większą...
Zakończenie serii Rose Hill?! Dopiero co zaczytywałam się w Wild Love i zakochiwałam się w Fordzie, a teraz nadeszła ostatnia część👀 Ale jakże dobra! Mamy tu age gap i…. ojca jej byłego chłopaka. Jak ja kocham ten motyw🫢
Elsie Silver to moja królowa małomiasteczkowych romansów. Od jej pierwszej książki, którą czytałam (Bez skazy) aż do Wild Card ani razu mnie nie zawiodła. Nawet jej najsłabsza książka, nadal była na wysokim poziomie (Bez siły).
Gwen i Bash spotkali się po raz pierwszy na lotnisku, gdy wszystkie loty zostały wstrzymane. Spędzili ze sobą kilka godzin, a on, mimo różnicy wieku, poprosił ją o numer. Od razu po lądowaniu napisał do niej wiadomość, na którą ona nigdy nie odpisała. Kilka miesięcy później spotykają się na urodzinach jego syna, o którym on nie wiedział. Okazuje się, że Gwen się z nim spotyka, ale on wcale jej tak dobrze nie traktuje. Gwen z nim zrywa, jednak ich drogi znów się rozchodzą, aż do czasu gdy ona przyjeżdża do pracy w Rose Hill i wtedy znów się zobaczą!!!
Najlepszą częścią tej książki - nie wspominają o Bashu, będącym pilotem - jest jej humor. Czyli w zasadzie cała postać Clyde’a. Jeśli nie pokochacie tego staruszka, to nie wiem gdzie macie serca! Bez niego ta książka nie byłaby taka sama, tak samo dobra i wzruszająca. A to co Gwen i Bash dla niego robią jest wspaniałe! Przeczytałam Wild Card, gdy już dostałam polską wersję, w jeden wieczór. Od tej historii i tego jak Elsie wyśmienicie tworzy bohaterów, nie da się oderwać. Jestem wdzięczna za bycie częścią polskich wydań książek Elsie, bo jest świetną pisarką. I tak jak już wiele razy o tym wspominam, to jaką rodzinę stworzyła w swoich książkach sprawia, że są oni dla mnie jak prawdziwi żyjący ludzie. I poznanie ich było niesamowitą książkową przygodą. Kocham Elsie Silver. I kocham Rose Hill - jej najlepszą serię z trzech napisanych. Czekam na kolejne❤️
Zakończenie serii Rose Hill?! Dopiero co zaczytywałam się w Wild Love i zakochiwałam się w Fordzie, a teraz nadeszła ostatnia część👀 Ale jakże dobra! Mamy tu age gap i…. ojca jej byłego chłopaka. Jak ja kocham ten motyw🫢
Elsie Silver to moja królowa małomiasteczkowych romansów. Od jej pierwszej książki, którą czytałam (Bez skazy) aż do Wild Card ani razu mnie nie...
Sloane od zawsze marzyła o ślubie, jednak została porzucona przed ołtarzem. Przyrzekła sobie: rok przerwy od mężczyzn, ale na jej drodze staje facet, który za wszelką cenę pragnie złamać jej obietnicę! A ona być może po raz kolejny uwierzy w miłość!
W tej książce znajdziecie cudownych i troskliwych bohaterów. Jest to zabawna komedia romantyczna rozgrywająca się na tle tematyki ślubnej i ponownej wiary w znalezienie tej odpowiedniej, jedynej osoby. Przeczytałam tę książkę naprawdę szybko, bo - cóż tu dużo mówić - bardzo łączą mnie historie w których bohaterka choruje na chorobę, z którą również się zmagam. Wilder od samego początku niesamowicie wspiera Sloane, gdy tylko zauważa jej insulinowy plaster. Pamięta o kupieniu jej np. bezcukrowego ciasta😭
Historia Sloane i Wildera bardzo zaskarbiła sobie moje serce. To moja pierwsza powieść od Vi Keeland i serdecznie wam ją polecam! Jeśli lubicie filmy 27 sukienek lub Powiedz tak!, to to jest książka dla was! Urocza, zabawna i dość slow burnowa, ponieważ relacja bohaterów idzie powoli ale do przodu! Wilderowi udaje się zaprosić Sloane na randkę dopiero na 250 stronie! I mimo wielu odmów on nadal się stara! Jedyny minus to od tej 250 strony akcja leci jak z bicza, i moim zdaniem za wiele się dzieje i pojawiają się wątki, których wcale być nie musiało! 3,75/5⭐️💍💚
Sloane od zawsze marzyła o ślubie, jednak została porzucona przed ołtarzem. Przyrzekła sobie: rok przerwy od mężczyzn, ale na jej drodze staje facet, który za wszelką cenę pragnie złamać jej obietnicę! A ona być może po raz kolejny uwierzy w miłość!
W tej książce znajdziecie cudownych i troskliwych bohaterów. Jest to zabawna komedia romantyczna rozgrywająca się na tle...
Wznowienie powieści sci-fi, której potrzebowałam! Królewskie intrygi, plot twisty, które mają swoje własne plot twisty, wątek romantyczny, gry dworskie i to wszystko opatrzone kosmiczną otoczką!
Diaboliki zostały stworzone dla konkretnej osoby, po to aby ją chronić. Za wszelką cenę. Do Nemezis zostaje przydzielona córka senatora, Sidonia. Diaboliki znane są z bewzględności, nieustraszoności i braku litości. Są agresywne i silne. Dla swojego człowieka zrobią wszystko! Nawet zmienią wygląda, nauczą się dworskiej etykiety i udawania uczuć aby zająć jego miejsce na królewskim dworze. Co jeśli, jednak, udawanie zacznie zmieniać się w prawdziwe emocje, a pierwszy śmiech i płacz powstaną z głębi serca maszyny do zabijania? Tego MUSICIE dowiedzieć się z tej książki!
Nie jestem wielką fanką sci-fi. Wolę czytać czystą fantastykę, jednak te kosmiczne i naukowe tematy są mi dość obce. Na palcach jednej ręki mogę wskazac tytuły książek, które właśnie z tego podgatunku uważam za niezwykłe. I Diabolika do nich należy. Czekam na styczeń, na drugi tom, bo ten - był fenomenalny, wspaniały, bezlistony, brutalny i chwytający za serce. Kincaid to autorka, która zachwyca. Jej umysł i konstrukcja tego świata? Jedno wielkie wow. Niesamowicie wciągnęłam się w opowieść Nemezis, nie mogłam się oderwać. To jest ten rodzaj książki i bohaterki, która was w sobie rozkocha i będziecie jej kibicować, aby przeżyła🫢 A co najlepsze, nie da się zupełnie przewidzieć jak ta historia się potoczy! Tutaj tyle się działo, i naprawdę ta książka co chwile zaskakuje i zmienia całkowicie swój bieg wydarzeń! 5/5⭐️ Uwielbiam, kocham!
Wznowienie powieści sci-fi, której potrzebowałam! Królewskie intrygi, plot twisty, które mają swoje własne plot twisty, wątek romantyczny, gry dworskie i to wszystko opatrzone kosmiczną otoczką!
Diaboliki zostały stworzone dla konkretnej osoby, po to aby ją chronić. Za wszelką cenę. Do Nemezis zostaje przydzielona córka senatora, Sidonia. Diaboliki znane są z...
Książka w formie kalendarza adwentowego? 24 rozdziały na 24 dni grudnia? Rom-com? Ultra zabawna historia, a jednocześnie spicy jak nie wiem? To wszystko znajdziecie u Marceliny Bobeł. Rozkochała mnie w sobie wakacyjną powieścią Sail Away, ale serce oddaje jej dzieki Christmas Wishlist. Być może dlatego, że święteczna ja to moje drugie oblicze, u mnie już w listopadzie je czuć!
Ginger od zawsze zakochana była w starszym bracie jej najlepszej przyjaciółki. Co roku, wraz z nią oraz jej rodzicami spędzają magiczne świąteczne 3 tygodnie w Aspen. Od sześciu lat jednak nie widziała Westona, ale w tym roku to się zmieni, bo chłopak dołącza do grudniowego wyjazdu, a dawne uczucia odżyją🎄
Najbardziej chyba pokochałam mamę Blair i Westona, niezła z niej swatka, nie powiem😅 Jednak w tej książce znajdziecie niesamowitą magię świąt opatrzoną w sarkastyczne odzywki Ginger, niezrozumiałe uczucia kryjące się w Westonie i przede wszystkim humor! Bo to dzięki niemu przepadniecie dla ich historii! To jest idealna książka na zimę! Idealna na świąteczny prezent! Idealna powieść dla książkar i miłośników komedii romantycznych (trochę kiczowatych, ale równie słodkich i gorących🫢). A do tego słuchajcie, West, będący zazdrośnikiem, który ostatnie do czego się przyzna to zazdrość?! OMG❤️🔥 I pragnący za wszelką cenę spełnić każdy punkt ze świątecznej listy swojej małej Hale? Musicie to przeczytać! 5/5⭐️
Te święta bez Christmas Wishlist nie istnieją🎁🎄❤️
Książka w formie kalendarza adwentowego? 24 rozdziały na 24 dni grudnia? Rom-com? Ultra zabawna historia, a jednocześnie spicy jak nie wiem? To wszystko znajdziecie u Marceliny Bobeł. Rozkochała mnie w sobie wakacyjną powieścią Sail Away, ale serce oddaje jej dzieki Christmas Wishlist. Być może dlatego, że święteczna ja to moje drugie oblicze, u mnie już w listopadzie je...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Horror młodzieżowy z romansem? Dziewczyna, która nie mówi od czwartego roku życia? Dziewczyna, która w odbiciu w lustrze nie widzi tylko siebie, a twarz szczerzącą do niej zęby?🤫
Wszystko to serwuje bubblegum horror od Kelly Andrew. Jako naprawdę wielka fanka horrorów - i tych na papierze, i tych na ekranie - podeszłam do tej książki niesamowicie zaintrygowana! Cała mroczna otoczka, tajemnica skrywana przez Vivienne i potwór chowający się w jej wnętrzu to było… COŚ fajnego i ciekawego. Nie można oderwać się od tej książki, to trzeba jej przyznać. Vivi nie mówi, ponieważ mając 4 lata uległa wypadkowi. Uratował ją przerażający głos, który wniknął do jej ciała i przez kolejne 14 lat nie opuszcza dziewczyny na krok. Najczęściej pokazuje się w nocy, sprawia że dziewczyna z każdym dniem staje się coraz bardziej samotna, ponieważ szepcze jej, że tylko razem mogą istnieć, że tylko razem są silni, bez nikogo innego… Niestety lub stety, na drodze tajemniczego potwora staje Thomas. Nowo zatrudniona pomoc w posiadłości rodziców Vivianne. Chłopak ma jej pilnować, raportować o jej każdym kroku, obserwować co ona robi. Nikt jednak nie sądził, że Thomas będzie w stanie stanąć w obronie Vivi i za wszelką cenę będzie chciał ją uratować… Odkrywa jednak sekret, dziewczyna mówi, ale tylko wtedy gdy głos z jej krtani ma kogoś zäbić🩸
Jedyny minus tej książki, naszpikowanej potężną dawką strachu i sekretów, to właśnie romans, który z każdą stroną staje się coraz to bardziej wychodzący na przeciw. Myślę, że ta opowieść jest po prostu za krótka i/lub za mało poświęcona bohaterom i ich historii. Nie wiem w którym momencie bohaterowie zaczęli coś do siebie czuć, dla mnie takiego momentu, kliknięcia, wzajemnego zainteresowania zabrakło. Tak jakby od początku mieli być na siebie skazani, a tak naprawdę w życiu nie uwierzyłabym, że Thomasowi spodoba się Vivi, ich rozmowy i spotkania opierały się na niechęci z jej strony (rozumiem czym podytkowanej) aczkolwiek zupełnie nie zrozumiałej dla relacji romantycznej. Gdyby nie ten romans na pewno lepiej oceniłabym tę powieść. Elementy grozy na plus, chociaż mogłyby być lepiej dopracowane, bo pojawia się wiele postaci, które potrzebowały tutaj dojść do głosu, a nie zostały do tego dopuszczone. Jak na pierwsze zetknięcie z horrorem to serdecznie polecam. Wiek rekomendowany to 15+. Dla mnie 3/5⭐️ I to wydanie? Zasługuje na odrębną ocenę: wow🩷🩰
Horror młodzieżowy z romansem? Dziewczyna, która nie mówi od czwartego roku życia? Dziewczyna, która w odbiciu w lustrze nie widzi tylko siebie, a twarz szczerzącą do niej zęby?🤫
Wszystko to serwuje bubblegum horror od Kelly Andrew. Jako naprawdę wielka fanka horrorów - i tych na papierze, i tych na ekranie - podeszłam do tej książki niesamowicie zaintrygowana! Cała...
Wiedziałam, że z Riną Kent to może być różnie i nadal mam nadzieję, że kolejne tomy będą lepsze, bo zainteresowały mnie postacie poboczne, bo o głównych to ja nic dobrego powiedzieć nie mogę:(
Już od tego jak ta książka się zaczęła, wiedziałam że ja to się z Killianem nie polubię. Typ wykorzystuje bohaterkę BO TAK, wmawiając jej, że ona tego chciała? No dla mnie to za dużo i jeśli - nawet przy dark romansie - mam do czynienia z czystym wykorzystaniem (słowo na g) to nic nie zmieni mojej opinii o takim facecie. Zupełnie nie rozumiem co połączylo Killiana z Glyndon. Bo chyba tylko jedynie sprawy łóżkowe, przy których ona prosi żeby on przestał i szantażowanie jej.
Plusy tej książki, to tak jak już wspomniałam, bohaterowie poboczni, najbardziej Landon, Mia i Nikolai. Na ich książki czekam najbardziej. Fajne też są te maski, które wiążą się ze Stowarzyszeniem do którego należy paczka chłopaków oraz cała mroczna otoczka, którą wytwarzają w związku z tym.
Ogólnie mam wrażenie, że rozmowy Glyn i Killa skupiały się tylko na jednym, a scen erotycznych to tu było tak dużo, że chyba nigdy tyle nie czytałam (lub przelatywałam wzrokiem, bo nie miałam już siły czytać o wykorzystywaniu🙃). A jak doszłam do fragmentów odnoszących się do ich zazdrości, którą okazywali na INSTAGRAMIE!!! to padłam plackiem. A podpis Killiana pod zdjęciem: „Wara od niej”, serio?! Eh:( Jestem zawiedziona, bo trylogia Monster była TAK dobra, jakby pisał ją ktoś inny. A tutaj czekał mnie powrót do serii Elite, której przez obrzydliwe sceny 18+ nie dałam rady doczytać💔 2/5⭐️ Czekam na kolejne tomy i liczę bardzo na to, że pozostali jednak zakochają się w sobie z jakiegoś powodu i chociaż będą siebie za cokolwiek lubić, nie tak jak tu…. I proszę o bohaterkę, która będzie miała jakikolwiek wyraz, a nie była stworzona tylko po to aby być pod facetem😭 (chcę drugą Sashę).
Wiedziałam, że z Riną Kent to może być różnie i nadal mam nadzieję, że kolejne tomy będą lepsze, bo zainteresowały mnie postacie poboczne, bo o głównych to ja nic dobrego powiedzieć nie mogę:(
Już od tego jak ta książka się zaczęła, wiedziałam że ja to się z Killianem nie polubię. Typ wykorzystuje bohaterkę BO TAK, wmawiając jej, że ona tego chciała? No dla mnie to za dużo...
Ona ma tylko jeden cel - przeniknąć do jego armii, zaskarbić sobie jego zaufanie i zabić go jednym ciosem w serce, ale jej serce dla niego przepada…
To była czysta przyjemność czytać kolejną świetną książkę z serii Królestwa Nyaxii! Tym razem poznajemy Sylinę, która oddała siebie i swoje oczy dla własnej bogini. Dzięki temu aby widzieć więcej posługuje się nićmi. On to wrogi wampirzy wojownik - Atrius. Znany z bezwzględności w podboju kolejnych miast Glaei.
To miała być nowelka, część 2,5, a dostałam 400 stron dobrej wampirzej fantastyki! To jak intrygująca okazała się ta para, jak między nimi iskrzyło! OMG! I mówię wam, oni serio powinni się nienawidzieć, ale im więcej ze sobą przebywają, im bardziej się przed sobą otwierają, tym ich wrogie nastawienie do dwóch różnych ras się zaciera! Atrius jest niesamowicie interesujący… ma białe włosy i rogi👀 A do tego jego serce tak naprawdę pełne jest dobroci, bo zamiast zabijać ludzi, czy brać ich w niewole, daje im nowe lepsze życie. I to sprawia, że Vivi zmienia o nim zdanie i zaczyna kwestionować powierzone jej zadanie.
Bardzo polubiłam postać Syliny. W sumie ją poznajemy w tej książce o wiele lepiej, ponieważ cała historia pisana jest z jej perspektywy. Dziewczyna jest konsekwentna w swoich wyborach, długo zastanawia się nad tym co powinna zrobić i jakie wyjście jest prawidłowe dla niej, jej Sióstr i wampirów. Poświęciła całe życie (i oczy) bogini, która zaślepiła jej pogląd na inne społeczeństwa, a dziewczyna powoli sama zaczyna odkrywać prawdziwość swojego świata. 4,75/5⭐️ Niesamowita przygoda, wciągający świat i te👀 wampiry…
Ps. Nie mogę doczekać się już części 5, bo w ostatnim rozdziale poznajemy Septimusa, którego postać bardzo bardzo pragnę zgłębić!
Ona ma tylko jeden cel - przeniknąć do jego armii, zaskarbić sobie jego zaufanie i zabić go jednym ciosem w serce, ale jej serce dla niego przepada…
To była czysta przyjemność czytać kolejną świetną książkę z serii Królestwa Nyaxii! Tym razem poznajemy Sylinę, która oddała siebie i swoje oczy dla własnej bogini. Dzięki temu aby widzieć więcej posługuje się nićmi. On to...
Ostatni tom trylogii o braciach Griffith i jakże świetne zakończenie! Z pierwszym i drugim tomem nie poczułam znacznej miłości, ale ten? Rozwalił mnie na łopatki i rozkochał od pierwszych stron!
Poznają się w barze, od słowa do słowa, gry w bilard i przyciągania, lądują w swoich ramionach i spędzają ze sobą jednorazową gorącą noc. Ale on okazuje się być jednym z jej nowych szefów, a ona ma pracować jako kucharka na jego ranczu.
CJ jest tak wspaniały dla Lennon. Odniosłam wrażenie, że we wcześniejszych częściach poznaliśmy go tylko pobieżnie, i dopiero teraz, gdy dostaliśmy jego książkę, mogliśmy wejść do jego głowy. A CJ jest naprawdę dobrym facetem i mimo walki z samotnością, robi wszystko aby ta dziewczyna poczuła się chciana.
Ta książka jest serio seksi, a najbardziej seksi w niej jest Lennon! Jak ja ją uwielbiam! Bawiłam się wyśmienicie, z każdą stroną coraz bardziej i bardziej wkręcałam się w ich relacje! Lennon ma kryminalną przeszłość i pobyt w więzieniu ją zahartował. Dziewczyna na zewnątrz jest bardzo silna, chociaż w środku, przy CJ’u może w końcu odkryć swoje słabości. A CJ, jak na dobrego kowboja przystało, pokazuje jej, że to wcale nie czyni ją niewartą miłości i szczęścia! 4/5⭐️ (Szkoda, że od samego początku nie dostałam tak fajnych bohaterow).
Ostatni tom trylogii o braciach Griffith i jakże świetne zakończenie! Z pierwszym i drugim tomem nie poczułam znacznej miłości, ale ten? Rozwalił mnie na łopatki i rozkochał od pierwszych stron!
Poznają się w barze, od słowa do słowa, gry w bilard i przyciągania, lądują w swoich ramionach i spędzają ze sobą jednorazową gorącą noc. Ale on okazuje się być jednym z jej...
Zupełnie nie sądziłam, że ta książka stanie się drugą najlepszą z serii Chestnut Spring! A jednak! A do tego była przepięknym pożegnaniem z kowbojskimi braćmi Eaton (i Harveyem☺️).
Beau należał do jednostki specjalnej. To pozwoliło mu na zebranie grona fanów w miasteczku. Zaginął na misji, ale się odnalazł. Był sławny. Wszyscy się z nim liczyli. Ale on pragnął tylko spokoju…
Bailey przez swoje nazwisko i złą reputacje ojca i braci była nikim. Wszyscy w miasteczku nie zważali na jej obecność. A jeśli już chcieli się do niej odezwać, to tylko po to aby powyzywać ją od najgorszych. Jedyne czego pragnęła to ucieczki…
Oboje odnaleźli w sobie to czego nie mogli nigdzie indziej. Beau włożył na jej palec pierścionek, aby mogła poczuć się kochana, chciana i zauważana w oczach potencjalnych pracodawców. To miał być układ, ale okazało się, że zakochali się w sobie bez pamięci.
Bailey jest wspaniała! Od jej tekstów nie mogłam powstrzymać śmiechu, pojawiały się w najmniej odpowiednich momentach i to sprawiło, że jest dla mnie tak niezwykłą bohaterką. Bo mam wrażenie, że taka właśnie miała być. Zakręcona, odważna gdy tego potrzebuje chwila i wyrozumiała dla tego potężnego faceta, który jest tak bardzo samotny pośród tłumu.
No i Beau… tak bardzo go polubiłam. Jest tak dobry… I do tego potrzebuje się kimś zajmować i Bailey jest idealną dla niego osobą. Jakby byli dla siebie stworzeni! Wzruszałam się przy scenach, gdy Beau z jednej strony nie chciał zawieść rodziny, a z drugiej tak bardzo pragnął się od nich odsunąć. No i jego stopy… 😭😭😭 4,75/5⭐️ Czekam na kolejne książki Elsie! Kocham tę kobietę💚
Zupełnie nie sądziłam, że ta książka stanie się drugą najlepszą z serii Chestnut Spring! A jednak! A do tego była przepięknym pożegnaniem z kowbojskimi braćmi Eaton (i Harveyem☺️).
Beau należał do jednostki specjalnej. To pozwoliło mu na zebranie grona fanów w miasteczku. Zaginął na misji, ale się odnalazł. Był sławny. Wszyscy się z nim liczyli. Ale on pragnął tylko...
(…) „dlaczego planowanie krwawego morderstwa jest łatwiejsze niż chodzenie na randki”. Oto jest stwierdzenie❤️
Lana zna zemstę lepiej niż ktokolwiek inny. Prawie 10 lat przygotowywała się do jej spełnienia. Teraz skreśla z listy nazwiska tych, którzy zostawili ją na śmierć i pozbawili ją brata. Nie wiedzą jednak, że ona przeżyła te wydarzenia i idzie po nich🫢
Trochę obawiałam się tej książki, głównie ze względu na jej długość - której brak. The Risk ma niecałe 200 stron, ale wkrada się niesamowicie łatwo w spis jednych z lepszych książek jakie przeczytacie! Zemsta w kobiecym wydaniu smakuje najlepiej. A ta przedstawiana przez Lanę jest najsmaczniejsza. Na drodze do spełnienia jej w całości staje jednak agent FBI, do którego dziewczyna, po raz pierwszy od dawna, czuje coś więcej niż strach czy obrzydzenie. „On pomaga wymierzyć sprawiedliwość. Ja szukam zemsty”.
„Czasami ludzie nie mogą liczyć na sprawiedliwy wyrok. Czasami muszą sami go wymierzyć”.
The Risk to jazda bez trzymanki. To opowieść dobra, przemyślana i mogłabym rzec mądra. Wierzę we wszystkie uczucia i w plan wymyślony przez Lanę. W rozdziałach z jej perspektywy czuć tą złość i poczucie niesprawiedliwość. Mam nadzieję, że na tom drugi nie trzeba będzie czekać długo. Pochłonęłam ją na raz. Nie dało się od niej oderwać i naprawdę było mi przykro, że tak szybko się skończyła. Wiem, że jeszcze trochę przede mną i liczę na rozwinięcie tej historii, ponieważ zabrakło mi tu większej ilości stron. No i to zakończenie… fajne fajne. 4/5⭐️
(…) „dlaczego planowanie krwawego morderstwa jest łatwiejsze niż chodzenie na randki”. Oto jest stwierdzenie❤️
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLana zna zemstę lepiej niż ktokolwiek inny. Prawie 10 lat przygotowywała się do jej spełnienia. Teraz skreśla z listy nazwiska tych, którzy zostawili ją na śmierć i pozbawili ją brata. Nie wiedzą jednak, że ona przeżyła te wydarzenia i idzie po nich🫢
Trochę...