-
Artykuły
„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać5 -
Artykuły
"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać442 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Biblioteczka
2 lata temu mąż zabrał mnie na wycieczkę - niespodziankę do Gdańska. Trzy dni zwiedzaliśmy to piękne miasto. Chodziliśmy uliczkami i podziwialiśmy wspaniałą architekturę. To miasto ma niepowtarzalny klimat. Tak więc, kiedy zobaczyłam te książkę to musiałam ją przeczytać.
W książce mamy Gdańsk z roku 1862, kiedy to miasto było idealnym do budowy statków. Historia przedstawia wiele ciekawych aspektów tamtych czasów. Przybliża nam budowę statków i ogólnie życie w XIX wieku. Jest to drugi tom serii i potrzebowałam chwili, żeby zrozumieć o co chodzi bo niestety nie czytałam poprzedniej części. Nie było jednak tak źle.
Naszą bohaterką to Johanna. Jest żoną starszego od siebie mężczyzny. Ma też brata, który ciągle uprzykrza jej życie. Pewnego razu w mieście ma miejsce chrzest statku i nagle wybucha skandal.
To, co najbardziej podobało mi się w tej książce to to, że historia opowiedziana jest z różnych perspektyw. Bardzo lubię taki zabieg bo mogę wtedy bardziej wczuć się w całą fabułę. Dało się wyczuć ogromne emocje i to nawet przez strony. Bałam się troszkę, że tak duża objętościowo książka będzie nudna i przytłaczająca. Okazało się jednak, że historia była wciągająca i klimatyczna.
Polecam tę historię jeśli lubicie XIX-wieczny klimat. No i miasto Gdańsk oczywiście.
🔥8/10🔥
2 lata temu mąż zabrał mnie na wycieczkę - niespodziankę do Gdańska. Trzy dni zwiedzaliśmy to piękne miasto. Chodziliśmy uliczkami i podziwialiśmy wspaniałą architekturę. To miasto ma niepowtarzalny klimat. Tak więc, kiedy zobaczyłam te książkę to musiałam ją przeczytać.
W książce mamy Gdańsk z roku 1862, kiedy to miasto było idealnym do budowy statków. Historia...
Książka, z którą dziś do Was przychodzę jest dość pospolita. Jednak ma w sobie coś, co sprawiło, że nie mogłam się jakoś od niej oderwać. Na początku zaznaczę, że mogą czytelnika lekko boleć oczy bo kartki są białe. Dobrze wiem, że nie każdy radzi sobie z tak jasnym papierem dlatego o tym wspominam. Brakuje też skrzydełek przez co łatwo książkę powyginać. No ale do rzeczy…
Książka Pani Ewy Krasoń jest powieścią obyczajową z wątkiem psychologicznym i romantycznym. Widoczne są zmiany zachodzące w bohaterach oraz skomplikowane relacje międzyludzkie.
Naszą bohaterką jest Abi, która znalazła się w trudnym momencie życia. Jedyne czego pragnie to rozpocząć wszystko od nowa. Podejmuje decyzję o wyjeździe do Kalifornii. Miejsce kojarzy się z wolnością i zupełnie nowymi możliwościami. Tego właśnie potrzebuje Abi.
Tam, na miejscu kobieta poznaje Billa. Powoli się do siebie zbliżają. Nie jest to jednak spektakularne. Dużo rozmawiają, wspierają się. Stopniowo wzrasta między nimi zaufanie. Po pewnym czasie zaczyna między nimi iskrzeć. Wspólne myślenie o przyszłości sprawia, że Abi ma nadzieję na stabilizację. Niestety jak to w życiu bywa, nie może być ciągle kolorowo.
Ważnym wątkiem tej historii są tajemnice z przeszłości bohaterów. Długo i głęboko skrywane, lubią niespodziewanie i stopniowo wychodzić na jaw. To z kolei komplikuje relacje międzyludzkie. Nasi bohaterowie stają w obliczu trudnych decyzji. Towarzyszące fabule napięcie sprawia, że czytelnik chce poznać kolejne decyzje Abi oraz Billa.
Co by nie było, w książce pojawiają się również inne postaci. One również borykają się ze swoimi demonami i pragną nowego, spokojnego życia.
Książka niesie ze sobą przesłania, które są uniwersalne dla każdego z nas. Zwraca uwagę na poszukiwanie własnej tożsamości, czy na tym jak duży wpływ ma przeszłość na nasze obecne życie. Dodatkowo uświadamiamy sobie, jak wielką odwagę trzeba mieć w sobie by zmienić całe swoje życie.
Pochylę się bardziej jeszcze nad głównymi bohaterami.
Abi skupia się na poszukiwaniu siebie. Na początku jest zamknięta w sobie. Bardzo uważa na innych, bo nie chce by ktoś ją zranił no i ciąży na niej przeszłość. Można powiedzieć, że wyrobiła sobie pewien mechanizm obronny. Kiedy coś się komplikuje to zmienia otoczenie i ludzi. Wyjazd do Kalifornii miał być czymś odświeżającym. Jednak to trudne, jeśli wciąż nie ma przepracowanych traum, no i nie potrafi zaufać. Momentami to takie “chciałabym a boję się” bo niby chciałaby zaufać i zbliżyć do kogoś, jednak boi się zostać skrzywdzoną. Z czasem jednak widzimy jej delikatną przemianę. Dociera do niej, że nie da się zacząć od nowa nie zamykając poprzedniego etapu.
Bill natomiast jest jej przeciwieństwem. Spokojny i wspierający. Pozwala jej czuć bezpieczeństwo, którego wcześniej nie znała. Jednak jego postać nie jest tak zupełnie jednoznaczna. Pod względem psychologicznym jest on dość złożony. Z jednej strony jest bardzo dobrym słuchaczem, wydaje się być kimś kto nie komplikuje życia. Z drugiej zaś strony jest tylko połowicznie szczery z Abi. Ma problemy z mówieniem o swojej przeszłości, często przemilcza niektóre fakty bo tak jest “bezpieczniej”.
Myślę, że jest to książka, która ma zarówno plusy jak i minusy. Jestem pewna, że znajdzie swoich zwolenników. Dla mnie minusem jest papier oraz niezdecydowanie głównej bohaterki. Bill też momentami mnie irytował. Jednak całokształt nie wyszedł źle.
Książka, z którą dziś do Was przychodzę jest dość pospolita. Jednak ma w sobie coś, co sprawiło, że nie mogłam się jakoś od niej oderwać. Na początku zaznaczę, że mogą czytelnika lekko boleć oczy bo kartki są białe. Dobrze wiem, że nie każdy radzi sobie z tak jasnym papierem dlatego o tym wspominam. Brakuje też skrzydełek przez co łatwo książkę powyginać. No ale do...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Trzy kobiety, które mają jeden cel. Amanda, Holy oraz Kayla pragną napisać bestseller. Każda z nich jest inna. Każda z nich chce osiągnąć cel z zupełnie innych pobudek.
Holy jest znana aktorka, ma wszystko. Sławę, pieniądze, luksus. Jednak wymyśliła sobie, że chce napisać bestseller. Problem w tym, że nie umie, nie wie jak. Szuka kogoś, kto napisze książkę za nią. Jest wyrachowana i myśli, że wszystko jej się należy.
Amanda jest znana pisarką. Ma jednak pewną tajemnicę i nie chce by ktokolwiek ją odkrył. Znalazła się pod wielką presją, miała w sobie strach ale i determinację.
Kayla ma najtrudniejsza historię. Ma tajemniczą przeszłość ale aktualnie też nie ma łatwo. Jest utalentowana, bardzo wrażliwa ale też naiwna.
Książka składa się z kilku różnych historii, które koniec końców łączą się jak układanka z puzzli. To opowieść o sławie i dużych pieniądzach. Autorka posługuje się bardzo prostym językiem a dzięki temu tę książkę czyta się błyskawicznie. Jest pewne napięcie, mamy co odkrywać.
To co mnie zaskoczyło to realizm całej historii. Czytałam i myślałam sobie chwilami, że wiele z opisanych sytuacji ma miejsce w prawdziwym życiu. Dążenie do celu ponad wszystko inne, zawiść, upór, manipulacje...
To również historia o przekraczaniu granic. Zwłaszcza tych, do których było nam bardzo daleko.
Zakończenie pozostawiło we mnie lekki niedosyt. Napewno sięgnę po kolejne tomy bo jestem ciekawa dalszych losów bohaterów. Mimo tego, że niekoniecznie polubiłam wszystkich bohaterów to coś mnie z nimi połączyło. Polecam!
Trzy kobiety, które mają jeden cel. Amanda, Holy oraz Kayla pragną napisać bestseller. Każda z nich jest inna. Każda z nich chce osiągnąć cel z zupełnie innych pobudek.
Holy jest znana aktorka, ma wszystko. Sławę, pieniądze, luksus. Jednak wymyśliła sobie, że chce napisać bestseller. Problem w tym, że nie umie, nie wie jak. Szuka kogoś, kto napisze książkę za nią. Jest...
Nie jestem fanką gier komputerowych. Jedyna w jaką grałam do Simsy 🫣 Jednak opis tej książki mnie dość mocno zaintrygował. Mąż też zachęcił bo zna się na grach, więc stwierdziłam, że spróbuję innego gatunku niż zwykle czytuję.
Główny bohater to Carl, który ma dwadzieścia siedem lat. Pewnej nocy wraz z kotem swojej byłej dziewczyny przeżywają apokalipsę. Zostają tym samym zawodnikami pewnej gry. Trafiają do lochu, gdzie panują konkretne zasady. Muszą pokonywać nowe poziomy i nie dać się zabić różnym stworom. Tych jest całkiem sporo.
Tak sobie czytałam i podążałam za przygodami bohaterów. W pewnym momencie tyle zaczęło się dziać, że nie wiedziałam gdzie oczy podziać. Fajna, zabawna ale i bardzo emocjonująca historia. Idealna dla fanów gier. Tak mówi mój mąż 😅
Choć daleko mi do takich tematów to muszę przyznać, że całkiem mnie wciągnęło. Jako laik wielu rzeczy się nie spodziewałam a to potęgowało tylko moje późniejsze zaskoczenie.
Ciekawy pomysł na intergalaktyczne reality show bo od pewnego poziomu tej gry świat może podglądać postępy Carla i kota o imieniu Pączuś.
Jeśli ktoś zdecyduje się na pierwszy tom to z pewnością będzie chciał poznać dalsze losy bohaterów. Ja chce dowiedzieć się czy pokonają kolejne poziomy 🤭
Nie jestem fanką gier komputerowych. Jedyna w jaką grałam do Simsy 🫣 Jednak opis tej książki mnie dość mocno zaintrygował. Mąż też zachęcił bo zna się na grach, więc stwierdziłam, że spróbuję innego gatunku niż zwykle czytuję.
Główny bohater to Carl, który ma dwadzieścia siedem lat. Pewnej nocy wraz z kotem swojej byłej dziewczyny przeżywają apokalipsę. Zostają tym samym...
Książka, którą każdy powinien przeczytać. Od podstawówki po starość.
Myślę, że wielu z Was na pewnym etapie życia zmagało się z hejtem. Jednak czy tak naprawdę jest hejt? Dziś można zauważyć, że nawet zwykłe zwrócenie komuś uwagi zostaje nazwane właśnie hejtem. Ta książka pokazuje czym naprawdę jest to zjawisko. Bawi tylko jedną stronę. Wiąże się z upokorzeniem, często publicznym. Jego konsekwencje potrafią być nieodwracalne.
Nasza bohaterka to Laura. Wraca do rodzinnego miasta z mamą, ojczymem i przybraną siostrą. Zmieniła się przez tych kilka lat. Kiedyś była pulchna i wyśmiewano się z niej. Od tamtej pory zmieniła się diametralnie. Schudła, zaczęła się malować i postanowiła, że w nowej szkole będzie pewna siebie jednak to tylko gra pozorów. Okazuje się, że w szkole pełna osoba pod pseudonimem Momotarõ zaczyna publikować w internecie treści, które mają obnażać hejterów. Wiele osób zostaje przez to zdemaskowanych. Wiadomości trafiają również do grona pedagogicznego i rodziców. Uczniowie chcą się dowiedzieć kim jest tajemnicza postać. Laura także. Rozpoczyna własne śledztwo jednak niewiele ono daje. Jednak Momotarõ zna również i jej sekret z przeszłości…
Książka ma bardzo ważne przesłanie. Często też jako rodzice nie zauważamy, że nasze dzieci są agresorami bądź ofiarami. Nie widzimy jak się zmieniają z biegiem czasu. Albo stają się bardziej pewne siebie i opryskliwe albo ciche i wycofane. Sama byłam kiedyś ofiarą. W podstawówce. Wyróżniałam się w klasie bo i nas w domu się nie przelewało. Jeden chłopak się nade mną znęcał. Mówiłam mamie, Ona rozmawiała z wychowawczynią i nic się nie zmieniało. Wiecie co było najlepsze? Że rodzice tego chłopaka było zdziwieni, że ich syn może tak się zachowywać bo przecież w domu to anioł. No właśnie. W domu siedzi się pod miotłą bo tata trzyma twardą rękę, a w szkole się wyżywają takie osoby na niewinnych ofiarach. Ile takich sytuacji jest nawet dzisiaj… aż strach pomyśleć.
Ale pojawia się też kwestia biernych obserwatorów. Bo oni są tak samo źli jak oprawcy. Nie reagujesz na przemoc - dajesz przyzwolenie sprawcy i poczucie, że tak można robić.
Ta książka to game changer jeśli chodzi o temat hejtu. Bardzo mi się podobała choć były jakieś nieścisłości w fabule. Chociażby to, że lekcja w szkole się dopiero zaczęła, nauczyciel zdążył wymienić kilka zdań z uczniem i nagle już dzwonek na przerwę. Myślałam, że lekcje trwają 45 minut ale może coś się zmieniło odkąd chodziłam do szkoły.
Tak czy inaczej bardzo polecam tę książkę. Ukazuje to, czego wielu nie chce widzeć. Może ktoś po przeczytaniu tej historii zastanowi się zanim kogoś zacznie upokarzać. Może ktoś przestanie biernie przypatrywać się jak ktoś inny jest wyśmiewany. Może ofiara się w końcu odezwie nie bojąc się oprawcy.
Książka, którą każdy powinien przeczytać. Od podstawówki po starość.
Myślę, że wielu z Was na pewnym etapie życia zmagało się z hejtem. Jednak czy tak naprawdę jest hejt? Dziś można zauważyć, że nawet zwykłe zwrócenie komuś uwagi zostaje nazwane właśnie hejtem. Ta książka pokazuje czym naprawdę jest to zjawisko. Bawi tylko jedną stronę. Wiąże się z upokorzeniem, często...
Wiedziałam, że ta książka będzie fajna. Kilka razy miałam okazję widzieć filmiki autora i śmiałam się do łez. Niesamowite jak realnie i jednocześnie prześmiewczo można przedstawić obraz człowieka. Obawiałam się jednak odrobinę, że mój zachwyt nad autorem zmieni się po przeczytaniu tej książki. Wiecie, jak czasami bywa...
Nasza bohaterka Anna to typowa mama, u której wszystko musi być na tiptop. Wkurza się ciągle na syna bo ten w niczym jej nie pomaga a wręcz wiele psuje. Pewnego dnia za namową kasjerki w sklepie kupuje los. Swoją drogą co się naśmiałam przy tej scenie to moje 🤣 No i okazuje się, że wygrała wycieczkę do Australii. Kompanem w podróży zostaje jej przyjaciółka Barbara.
Przyznam szczerze, że początek lekko mi się dłużył. Było zabawnie to fakt, jednak lekko nużące były przygotowania do imienin. Natomiast później było już genialnie! Podśmiewałam się na każdej stronie. Mąż patrzył na mnie jak na dziwaka, ale trudno.
Dawno nie wczułam się tak w żadną książkę. Czytając, normalnie czułam się jakbym była tam na miejscu wraz z bohaterkami. Uwielbiam to uczucie!
Niebawem maj a wtedy jest dzień matki i uważam, że ta książka idealnie się sprawdzi jako prezent. Zabawna, pouczająca i nie do zapomnienia! Nie wiem co bym zrobiła gdybym znalazła się w niektórych sytuacjach opisanych w książce 🤣 Została tak lekko napisana, że czyta się ją mega szybko!
Wiedziałam, że ta książka będzie fajna. Kilka razy miałam okazję widzieć filmiki autora i śmiałam się do łez. Niesamowite jak realnie i jednocześnie prześmiewczo można przedstawić obraz człowieka. Obawiałam się jednak odrobinę, że mój zachwyt nad autorem zmieni się po przeczytaniu tej książki. Wiecie, jak czasami bywa...
Nasza bohaterka Anna to typowa mama, u której...
Są takie książki, o których zapominamy. Są też takie, które zostają w naszych sercach i umysłach na bardzo długo. Nawet na zawsze. To jedna z tych książek.
Lilianna Maria Sawka jest znaną producentką muzyczną. Pewnego dnia jednak ma wypadek samochodowy a jej życie wywraca się do góry nogami. Kiedy budzi się w szpitalu okazuje się bowiem, że nie pamięta ostatnich kilkunastu lat. Niby nic bo medycyna już dawno udowodniła, że w podobnych przypadkach poszkodowany z czasem odzyskuje pamięć no ALE... Lilianna za kilka tygodni ma wyjść za mąż za Tymona. Kobieta postanawia uciec z dala od wielkomiejskiego szumu i zaszywa się w swoim rodzinnym domku na wsi. Tam powoli rozsypane puzzle sklejają się w całość a nasza bohaterka odkrywa, że to wcale nie Tymona kocha całym sercem. Jej myśli uciekają w stronę dawnego przyjaciela, który mieszka wciąż w tej samej wsi...
Autorka stworzyła historię, która jest zabawna ale też romantyczna, a momentami wręcz niebywale gorąca🤭 Jak na autorkę przystało - historia petarda!
Książka jest pełna emocji i to najróżniejszych. Fabuła jest niezbyt przewidywalna dzięki czemu czeka Was sporo zaskoczeń. Momentami bywa lekko chaotycznie ale to dlatego, że takie właśnie staje się nagle życie Lilianny. Ma do podjęcia niełatwe decyzję. Na nowo poznaje niektórych ludzi. No i Tymon... Który kocha ją nad życie. Przyznam Wam szczerze, że sądziłam, że Tymon okaże się chamem. No bo wiecie... Raczej nie spotyka się sytuacji, gdzie jest dwóch kandydatów do serca i obydwaj są wspaniali. Zwykle jeden jest niewart uwagi a drugi to golden retriever. Tu się zdziwicie bo Tymon jest naprawdę wspaniały. Było mi go bardzo żal gdy Lilka nie umiała okazywać mu uczuć tak jak kiedyś. Czuć było jego miłość do niej przez strony książki.
Ta książka pokazuje, że prawdziwa miłość znajdzie nas wszędzie. Czasem musimy się z nią rozstać na wiele lat ale jeśli ludzie są sobie przeznaczeni to znajdą do siebie drogę.
Nowa książka Ani daje nadzieję. Jest lekka i mimo trudnego tematu jakim jest utrata pamięci, daje prawdziwa radość z czytania.
Są takie książki, o których zapominamy. Są też takie, które zostają w naszych sercach i umysłach na bardzo długo. Nawet na zawsze. To jedna z tych książek.
Lilianna Maria Sawka jest znaną producentką muzyczną. Pewnego dnia jednak ma wypadek samochodowy a jej życie wywraca się do góry nogami. Kiedy budzi się w szpitalu okazuje się bowiem, że nie pamięta ostatnich...
Dziś przychodzę z niby poradnikiem w stylu "jak stać się dobrym rodzicem". Z wielką chęcią sięgnęłam po te książkę bo sama jestem mamą i wiem, że popełniam wiele błędów. Miałam nadzieję, że ta książka otworzy mi oczy. Niestety nie dowiedziałam się niczego nowego.
Książka jest napisana bardzo przystępnym językiem. Mą się wręcz wrażenie, że autor jest obok was i mówi prostymi słowami, które bardzo łatwo docierają do drugiej osoby. Jednak ilość wulgaryzmów użytych przez autora... Nie przekonało mnie to. Nie wiem, może do innych bardziej dociera wiedzą jeśli użyje się w zdaniach brzydkich słów. Do mnie nie.
Liczyłam na jakieś fakt, po których usiądę i wpadnę w wir przemyśleń. Zacznę się zastanawiać nad swoim rodzicielstwem. Tak się nie stało. Autor tak naprawdę przekazał wielokrotnie te same informacje choć w innych formach.
Autor twierdzi, że aby być lepszym rodzicem powinno się zatrzeć wszystko co było wczesniej w naszym życiu. Naszą historię, nasze wspomnienia które źle na nas oddziałują i zacząć żyć jakby z czystą kartą. Dodatkowo później napisał, że mimo tego całego poświęcenia i tak nie wiemy, czy dziecko wyrośnie na porządnego człowieka 🤔 To ostatnie to akurat prawda ale czy da się wymazać wszystko co wydarzyło się w naszym życiu? To, co nas ukształtowało? Nie wydaje mi się.
Książka słaba ale może jakiś młody i niedoświadczony rodzic coś z niej wyciągnie.
Dziś przychodzę z niby poradnikiem w stylu "jak stać się dobrym rodzicem". Z wielką chęcią sięgnęłam po te książkę bo sama jestem mamą i wiem, że popełniam wiele błędów. Miałam nadzieję, że ta książka otworzy mi oczy. Niestety nie dowiedziałam się niczego nowego.
Książka jest napisana bardzo przystępnym językiem. Mą się wręcz wrażenie, że autor jest obok was i mówi...
Główny bohater to Adrian. Fałszywie oskarżono go i kradzież, przez co stracił pracę. Do tego ukochaną go zraniła no i nie może pogodzić się ze śmiercią matki. Adrian myśli, że gorzej już być nie może. Pewnego razu budzi się bo słyszy jakieś dziwne odgłosy z piwnicy. Idzie tam i jedyne co znajduje to jakąś maskę. Kiedy ją zakłada, nagle zaczynają go nawiedzać dziwne wizję, a wśród nich jego dziadek. O co chodzi?
✨
Byłam bardzo ciekawa tej książki. Opis mnie niesamowicie zaciekawił. Okazało się, że miałam dobre przeczucie bo historia jest naprawdę fajna. Autor napisał książkę, w której akcja toczy się swoim tempem ale mamy sporo elementów zaskoczenia. Towarzyszył mi dreszczyk emocji co było dla mnie zadziwiające bo już mało co robi na mnie wrażenie.
Było kilka sytuacji, gdzie zgłupiałam. Co jeszcze zrobiło na mnie wrażenie? To, że autor barwnie opisał psychikę bohatera, to co działo się w jego głowie. Naprawdę dobrze to wyszło. Można było czuj jego ból, tęsknotę,. Dodatkowo książka jest pełna obrazów, które pozostały ze mną jeszcze przez jakiś czas po zakończeniu książki.
Jeśli lubicie książki, w których aż duszno od narastającego napięcia to polecam wam ten tytuł!
Główny bohater to Adrian. Fałszywie oskarżono go i kradzież, przez co stracił pracę. Do tego ukochaną go zraniła no i nie może pogodzić się ze śmiercią matki. Adrian myśli, że gorzej już być nie może. Pewnego razu budzi się bo słyszy jakieś dziwne odgłosy z piwnicy. Idzie tam i jedyne co znajduje to jakąś maskę. Kiedy ją zakłada, nagle zaczynają go nawiedzać dziwne wizję, a...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Książka jest przeznaczona dla czytelników powyżej 16 roku życia.
Carolyn próbuje się pozbierać po śmierci męża. Pewna sytuacja sprawia, że szef wysyła ją do małego miasteczka Raeford by ta sprawdziła pogłoskę jakoby klacz urodziła zdrowego, ludzkiego chłopca...
W miasteczku Carolyn spotyka zamknięta społeczność, która lepiej traktuje koni niż ludzi. Wkrótce wśród pól znalezione zostają okaleczone ciało konia i człowieka. Im dłużej kobieta wnika w to społeczeństwo, zauważa, że zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością.
✨
Książka jest nietypowa. Historia momentami bywa dość niepokojąca. Z pewnością trzyma w napięciu, a duszny klimat tylko wyostrza zmysły czytelnika. Nic nie jest tak proste, jakby się wydawało. Sprawa, która zaczyna badać Carolyn ma głębsze dno.
To historia o kobiecej wściekłości, cielesności i traumie. To wszystko w otoczeniu nierealnych sytuacji jak to, że koń rodzi człowieka. Generalnie daleka jestem od książek, które pokazują nierealne rzeczy ale coś mnie do tego tytułu ciągnęło.
Książka jest pograniczem horroru ale czy napewno? Czytałam mocniejsze, jednak tu mamy to głębsze dno, które niektórym może uświadomić pewne rzeczy. Do tego mieszkańcy miasteczka są niczym sekta, która szczelnie zamknęła się w swoich przekonaniach i nie wpuszcza nikogo z zewnątrz.
Jeśli lubicie dość absurdalne historie ale z pewną puentą to zachęcam do poznania tego tytułu.
Książka jest przeznaczona dla czytelników powyżej 16 roku życia.
Carolyn próbuje się pozbierać po śmierci męża. Pewna sytuacja sprawia, że szef wysyła ją do małego miasteczka Raeford by ta sprawdziła pogłoskę jakoby klacz urodziła zdrowego, ludzkiego chłopca...
W miasteczku Carolyn spotyka zamknięta społeczność, która lepiej traktuje koni niż ludzi. Wkrótce wśród pól...
"Miłość nie wybiera. Nie pyta cię o zdanie. Nie daje za wielu możliwości. Strzała amora trafia cię i tyle..."
Kamila została potężnie zraniona przez co zmienia mieszkanie. Okazuje się, że jej nowy sąsiad z dołu to pijak nie ogarniający swojego życia. Uprzykrza jej życie, jednak okazuje się wkrótce, że ona jemu troszkę też. W nowej pracy Kamila musi zaistnieć i znaleźć autora, którego książka będzie bestsellerem. Tak trafia na Pana M. Mężczyzna udostępnia w social mediach swoje teksty, a te pomagają wielu ludziom. Trafiają do ich serc i pozwalają przetrwać trudne chwile. Jednak Pan M jakoś niechętnie chce się spotkać z Kamilą twarzą w twarz. Dlaczego? I co ma z tym wspólnego jej nowy sąsiad?
✨
W tej książce tak dużo się dzieje, że naprawdę ciężko ją streścić, żeby nie zdradzić wszystkiego. Ola stworzyła historię wielowątkową, jednak w żaden sposób nie przytłaczającą. Nasi bohaterowie są po przejściach, dźwigają trudy, które życie zrzuciło im na plecy. Mają nad czym pracować i powoli idzie im coraz lepiej.
W książce poruszone zostały trudne tematy, takie jak problem alkoholowy, depresja, zdrada, strata, żałoba, ale także miłość. Ta momentami zabawna historia trafia w serce. Humor delikatnie przełamuje ciężkie tematy i fajnie to ze sobą współgra. Widać zmianę bohaterów. Może i od początku wiadomo o co chodzi bo mamy perspektywę zarówno Kamili, jak i Aleka. Dzięki temu dowiadujemy się, co takiego wydarzyło się w jego życiu, że znalazł się w takiej rozsypce.
Fajnym posunięciem było też wspomnienie postaci z poprzedniej dylogii "Bez Hamulców"❤️Dobrze było znów wrócić do tej historii.
Książka jest typowo w stylu Oli. To cała ona. Sporo humoru, różne zabawne perypetie ale też trudne tematy, z którymi każdy z nas mierzy się każdego dnia. Autorka zwraca też uwagę na chorobę, jaką jest depresja. Nie lekceważmy tego.
"Wiadomość od (nie) znajomego" dała mi trochę vibe Bridget Jones. Jest genialną historią na ekranizację! Byłby to hit kinowy na Walentynki❤️ Widziałabym tam Małgorzatę Sochę i Piotra Stramowskiego😁
Polecam !
"Miłość nie wybiera. Nie pyta cię o zdanie. Nie daje za wielu możliwości. Strzała amora trafia cię i tyle..."
Kamila została potężnie zraniona przez co zmienia mieszkanie. Okazuje się, że jej nowy sąsiad z dołu to pijak nie ogarniający swojego życia. Uprzykrza jej życie, jednak okazuje się wkrótce, że ona jemu troszkę też. W nowej pracy Kamila musi zaistnieć i znaleźć...
Dziś mam dla Was książkę, która odmieni postrzeganie codzienności wielu kobiet. Autorka bardzo fajnie pokazała, że możemy dużo więcej niż nam się wydaje ale też należy nam się chwila spokoju.
Nic nie jest wyidealizowane. W książce znajdziemy historię zarówno z życia autorki jak i innych kobiet. Niektóre to naprawdę ciężkie doświadczenia, które wiele osób by złamało. Ta książka pokazuje, że mimo beznadziejnej sytuacji, to nie koniec świata.
Często gdzieś błądzimy w naszym życiu. Boimy się stawiać granic. Chcemy dać od siebie wszystko by zadowolić innych. Później budzimy się z ręką w nocniku. Warto stawiać granicę i kochać przede wszystkim siebie. Masz prawo płakać, gdy coś cię przytłacza. Masz prawo mówić, jeśli coś Ci nie pasuje. Mimo, że czasem nie chcemy mówić czegoś na głos bo to może zepsuć relacje z drugą osobą to warto bo to często walka o nas samych.
"Nie zawsze musisz błyszczeć. Czasami wystarczy, że nie zgaśniesz"
To mój ulubiony cytat z książki. Jakoś najbardziej we mnie uderzył swoim przesłaniem. Ogólnie cała ta książka mocno we mnie siedzi. Skończyłam ja dosłownie kilka godzin temu i nie może mi wyjść z głowy. Jestem pewna, że część porad zostanie ze mną na długo.
Dziś mam dla Was książkę, która odmieni postrzeganie codzienności wielu kobiet. Autorka bardzo fajnie pokazała, że możemy dużo więcej niż nam się wydaje ale też należy nam się chwila spokoju.
Nic nie jest wyidealizowane. W książce znajdziemy historię zarówno z życia autorki jak i innych kobiet. Niektóre to naprawdę ciężkie doświadczenia, które wiele osób by złamało. Ta...
Jako mama 7 latka doskonale wiem, czym jest Minecraft, jak wyglądają postacie i jak większość z nich się nazywa. Czy to rozumiem? Nie. Czy umiem w to grać? Absolutnie nie. Jest to aktualna pasja mojego syna, więc go wspieram. Dlatego też przyszedł czas na książkę kucharską idealną dla fanów owej gry.
W środku sporo pyszności. Rzeczy wytrawne ale i słodkie, a nawet napoje. Oczywiście nazwy potraw nawiązują do kultowej gry. Znajdziecie np.
💚 Równinowe szaszłyki
💚Zakopany skarb
💚Marynata ze sproszkowanego redstone'u
💚Bułeczki z Netheru
💚Trufle w magmowym kremie
💚Mikstura noktowizji
💚Szprycer z owocami refrenusu
W książce jest tego o wiele więcej. Dodatkowo na końcu jest rozdział pt. "Planowanie posiłków z minecraftem", gdzie są propozycje na każdą porę dnia z podanymi stronami do konkretnego dania. Przyznam, że fajne i wymyślne te przepisy są. Mój syn jest niestety bardzo wybredny jeśli chodzi o jedzenie dlatego wypróbowaliśmy narazie niewiele. Makaronowe jaskinie (makaron z serem) oraz hogliny i lawa (parówki w cieście z sosem) skradły jednak jego serce. Baa! Nawet ja je uwielbiam 😅
Książka ma twardą oprawę, piękne zdjęcia no i jakość wykonania to jest majstersztyk. Nawet przy częstym użytkowaniu nieprędko się uszkodzi. Na końcu nawet jest kilka stron na "uwagi gracza" co wydaje mi się fajnym pomysłem na jakieś drobne notatki lub modyfikacje przepisów.
Znacie tę grę? Skusilibyście się na taką książkę kucharską?
Jako mama 7 latka doskonale wiem, czym jest Minecraft, jak wyglądają postacie i jak większość z nich się nazywa. Czy to rozumiem? Nie. Czy umiem w to grać? Absolutnie nie. Jest to aktualna pasja mojego syna, więc go wspieram. Dlatego też przyszedł czas na książkę kucharską idealną dla fanów owej gry.
W środku sporo pyszności. Rzeczy wytrawne ale i słodkie, a nawet napoje....
Air fryer'y zawładnęły wieloma kuchniami. Moją ostatnio też i bardzo sobie chwalę to urządzenie. Ta książka zawiera wiele barwnych przepisów, które napewno wielu osobom przypadną do gustu. Mi niestety nie.
Propozycje przygotowane przez autora są dość wymyślne i światowe. Oczywiście można je modyfikować na swój sposób. Ja właśnie tak zrobię, bo wiele składników po prostu przewyższa moją kieszeń. Nie wszystkie, ale wiele z nich. Raz na jakiś czas owszem, można pokombinować, ale jeśli miałabym codziennie gotować z tą książką to bym zbankrutowała chyba. Wolimy jednak prostą, polską kuchnię.
Dania wegańskie, mięsne, zupy, przekąski - to znajdziecie w książce.
🤎 Makaron z kleistym bakłażanem
🤎 Marchewki pieczone z winogronami i kozim serem
🤎 Tortilla bowl z halloumi
Smakowo to też nie do końca moja bajka. Tak, jak wspomniałam - u mnie konieczne byłyby modyfikacje bardziej pod polskie kubki smakowe.
Autor na początku wyjaśnia do czego służy air fryer, jaki najlepiej wybrać, w jakich stopniach gotować czy piec.
Na plus też wpływa sposób przedstawiania informacji. Przystępny i z humorem.
Bardzo ładne zdjęcia ukazujące każdy detal potraw. To z pewnością cieszy oko.
Mnie ta książka wizualnie się podoba, natomiast przepisy niekoniecznie. Nie trafiają w nasze kubki smakowe. Wiem jednak, że autor znalazł już wielu fanów, dlatego niech każdy wyrobi sobie własną opinię o tych przepisach.
Air fryer'y zawładnęły wieloma kuchniami. Moją ostatnio też i bardzo sobie chwalę to urządzenie. Ta książka zawiera wiele barwnych przepisów, które napewno wielu osobom przypadną do gustu. Mi niestety nie.
Propozycje przygotowane przez autora są dość wymyślne i światowe. Oczywiście można je modyfikować na swój sposób. Ja właśnie tak zrobię, bo wiele składników po prostu...
Martyna straciła pracę w korpo i postanawia wyjechać na wieś by odgruzować opuszczone gospodarstwo dziadków. Pracy ma masę ale potrzebuje też oczyścić głowę i zdystansować się od pewnych rzeczy. Już na początku atakuje ją nietoperz i kobieta jedzie do lekarza pewna, że przez zadrapania jakie jej zrobiło zwierzę, będzie miała wściekliznę. Spotyka tam starego znajomego, co powoduje że wszystkie wspomnienia sprzed lat powracają. Hubert, lato, romans...
✨
Miałam nadzieję na historię, która mnie niesamowicie porwie. Otrzymałam książkę, która jest komfortowa, bez szaleństw i zadziwiających zwrotów akcji. Jednak czytało się ją dobrze. Nie czułam niestety dreszczyku podczas lektury, na który liczyłam. Sama historia fajna, dość przewidywalna. Troszkę mało według mnie było chemii pomiędzy Martyną a Hubertem.
Co muszę przyznać to fakt, że historia napisana przez autorkę jest ciepła i sentymentalna. Miło czytało się o wspomnieniach bohaterów. Widać też próbę wplątania wątku lekko kryminalnego, jednak moim zdaniem był mało znaczący dla całości.
Autorka pokazuje tą książką, że rzeczywiście "stara miłość nie rdzewieje". Mimo upływu lat i bagażu doświadczeń, nasi bohaterowie na nowo rozbudzają śpiące od lat uczucia, które w nich cały czas były obecne.
Bez szału ale miło się czytało.
Martyna straciła pracę w korpo i postanawia wyjechać na wieś by odgruzować opuszczone gospodarstwo dziadków. Pracy ma masę ale potrzebuje też oczyścić głowę i zdystansować się od pewnych rzeczy. Już na początku atakuje ją nietoperz i kobieta jedzie do lekarza pewna, że przez zadrapania jakie jej zrobiło zwierzę, będzie miała wściekliznę. Spotyka tam starego znajomego, co...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Lizzy jest córką nowojorskiego bossa mafii. Nie chciała takiego życia ale nie miała wyboru. Pewne okoliczności sprawiają, że młoda dziewczyna musi wyjść za mąż za syna wrogiej rodziny. Powiedzieć, że jest niezadowolona z zaistniałej sytuacji to jak nic nie powiedzieć. Nowa rzeczywistość daje jej samotność, brak kontroli nad czymkolwiek oraz brutalność.
Tortury, nielegalne interesy, zabójcza lojalność...
W pewnym momencie jednak granica pomiędzy nienawiścią a fascynacja zaczyna się zacierać...
✨
Zdecydowałam się przeczytać tę książkę ze względu na to, że poznałam autorkę jakiś czas temu ale w innej odsłonie. Byłam ciekawa jak poradziła sobie z nieco mocniejszym kalibrem. Nie zawiodłam się.
Ogromny plus na początku za to, że nie ma w tej książce wulgaryzmu! Jupi!! Cieszę się z tego ogromnie bo zwykle książki mafijne są nimi przesiąknięte. Dlatego też nie ma ich od dłuższego czasu na moim profilu bo zwyczajnie tę wulgaryzmy mnie odstraszają. Tutaj tego nie ma.
No i to na co czekałam czyli sceny erotyczne. Autorka genialnie opisała te momenty. Z wyczuciem, ze smakiem... To bardzo rzadko spotykana praktyka. Wręcz trzeba szukać tego z lupą. Wiemy dobrze, że wyuzdane sceny erotyczne są dziś obecne nawet w zwykłych obyczajówkach. Mnie to męczy jak mam być szczera. Dlatego Kinga miło mnie zaskoczyła.
Całość się ładnie spina. Ma sens. Jest dreszczyk, są iskry. Akcja raz zwalnia, raz przyspiesza przez co trudno się oderwać od lektury.
Ja bardzo chętnie sięgnę po kolejną książkę autorki, gdy tylko ujrzy światło dzienne. Polecam Wam ten tytuł!
Lizzy jest córką nowojorskiego bossa mafii. Nie chciała takiego życia ale nie miała wyboru. Pewne okoliczności sprawiają, że młoda dziewczyna musi wyjść za mąż za syna wrogiej rodziny. Powiedzieć, że jest niezadowolona z zaistniałej sytuacji to jak nic nie powiedzieć. Nowa rzeczywistość daje jej samotność, brak kontroli nad czymkolwiek oraz brutalność.
Tortury, nielegalne...
Każdy z nas korzysta codziennie z rzeczy typu garnki, łyżki, śniadaniówki i tak dalej. To przedmioty codziennego użytku, które znacznie ułatwiają nam funkcjonowanie. Nie zdajemy sobie jednak sprawy ile zła za sobą niesie niewiedza o tym, z czego zostały wykonane.
Zacznę od tego, że ta książka jest bardzo fajnie skonstruowana. Podzielona została na 52 tygodnie. Zwrócono uwagę na takie rzeczy jak np majówka, dzień dziecka, świece jesienne czy ozdoby choinkowe. W książce jest tego dużo więcej a ja wymieniam tylko nieliczne. Autorka wyjaśnia na co zwracać uwagę by nie zaopatrywać siebie i bliskich w rzeczy wykonane z byle jakich materiałów. Takich, które szkodzą naszym organizmom.
Duża czcionka, piękne zdjęcia i dużo fantastycznej wiedzy popartej badaniami. Mi osobiście najbardziej utkwił w głowie rozdział o garnkach i bidonach. Opisano z jakich materiałów są wykonane te dostępne na rynku, zwrócono uwagę których unikać a które będą najlepsze oraz jak z nich poprawnie korzystać. Okazuje się bowiem, że wielu z nas korzysta codziennie z rzeczy (często w niewłaściwy sposób), które nas po cichu trują. Ciekawostką dla mnie był fakt, że nawet papier do pieczenia może być niebezpieczny!
Co najważniejsze - autorka nic nie wciska na siłę. Przedstawia sporą dawkę potwierdzonej wiedzy, dzięki której możemy otworzyć oczy i przemyśleć pewne sprawy. Z radością polecam ten poradnik!
Każdy z nas korzysta codziennie z rzeczy typu garnki, łyżki, śniadaniówki i tak dalej. To przedmioty codziennego użytku, które znacznie ułatwiają nam funkcjonowanie. Nie zdajemy sobie jednak sprawy ile zła za sobą niesie niewiedza o tym, z czego zostały wykonane.
Zacznę od tego, że ta książka jest bardzo fajnie skonstruowana. Podzielona została na 52 tygodnie. Zwrócono...
Mąż zna mnie jak nikt. Wie, że interesuje się od lat true crime. Wie też, że po jednej nutce potrafię wymienić seryjnych morderców. Tylko on wie, jaką radość miałam w oczach, gdy przyszła ta książka. Radość ta wynikała z faktu, że Jeffrey Dahmer to mój ulubiony seryjniak. Dlaczego? Miał dość trudne dzieciństwo. Musiał patrzeć jak jego rodzice wciąż się kłócą i przestają się nim interesować. No dobrze, ale wiele jest takich dzieci i nikogo nie zabijają w dorosłości. To prawda. U Jeffreya zadziałało wiele innych czynników, o których przeczytacie w książce. Wiecie dlaczego jest moim ulubieńcem? Bo nikt by się nie spodziewał po nim tego, czego się dopuścił. Nawet jego ojciec nie miał podejrzeń choć sam swojego kilkuletniego syna uczył jak rozczłonkować martwe już zwierzę. Myślał, że syn pójdzie w stronę naukową jak on sam. Owszem, Jeff poszedł nawet bardzo w stronę biologii i chemii - tak bym to ujęła. Bardzo inteligentny lecz cichy homoseksualista, który zwabiał swoje ofiary do domu, później do domu babci a na końcu do wynajmowanego mieszkania. Tam odurzał, zab*ijał ofiary, onanizował się przy ich ciałach by na końcu je rozczłonkować. Brutalne? Owszem jednak ksiażka Renaty Kuryłowicz pełna jest bardzo dosadnych opisów zbrodni. Zastanawiałam się, czy coś mnie zaskoczy bo przecież Jeffa prześwietliłam już dawno. Nie, nic mnie nie zaskoczyło ALE czytało mi się tę książkę świetnie. Autorka ma lekki styl pisania jak na tak trudne tematy. Poznajemy historię jego rodziców, jego samego. Na końcu podano też przykłady tego, w jaki sposób postać Jeffreya wpłynęła na popkulturę. Mamy pełno źródeł, z których korzystała autorka. Do niektórych sama chętnie zajrzę. Uważam, że to genialna książka dla fanów gatunku. U mnie zajmie szczególne miejsce na półce. Dodatkowo autorka jako pierwsza ma takie samo zdanie jak ja - Jeffa nie można odczłowieczać, bo był taki sam jak my. Dlaczego? Zrozumiecie, gdy przeczytacie tę książkę.
Mąż zna mnie jak nikt. Wie, że interesuje się od lat true crime. Wie też, że po jednej nutce potrafię wymienić seryjnych morderców. Tylko on wie, jaką radość miałam w oczach, gdy przyszła ta książka. Radość ta wynikała z faktu, że Jeffrey Dahmer to mój ulubiony seryjniak. Dlaczego? Miał dość trudne dzieciństwo. Musiał patrzeć jak jego rodzice wciąż się kłócą i przestają się...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
✨
Alicja jest po ASP i pracuje jako projektantka dla pewnej firmy. Uwielbia krawiectwo i nie wyobraża sobie by miała robić coś innego. Po godzinach prowadzi social media, gdzie pokazuje swoje projekty ubrań bazujące na modzie międzywojennej. Jej brat natomiast - Adam jest programistą w wybitnej firmie, jednak do szczęścia mu daleko. Ani w firmie się nie układa ani w życiu prywatnym.
✨
Wiele rzeczy w tej książce może budzić zachwyt ale to relacja Alicji z bratem mnie kupiła. Sama mam brata o 15 lat starszego ode mnie i nasza relacja jest znikoma. Alicja i Adam to rodzeństwo, które może na siebie polegać, które jest zżyte i nie czuję potrzeby rywalizacji.
Książka ma nieco ponad 300 stron ale akcja płynie spokojnie. Ktoś kto lubi więcej dynamiki może mieć pretensje. Warto jednak zauważyć, że wolniejsze tempo fabuły pozwala na większe zrozumienie treści.
Ważne jest to, co autorka chce przekazać tą historią oraz jakie porusza tematy. Samotność, wypalenie zawodowe czy trudne relacje rodzinne - to tylko niektóre. W książce Pani Ilony Gołębiewskiej znajdziecie również kilka innych dość trudnych tematów, które dotykają nas każdego dnia. To jedna z tych książek, które naprawdę warto przeczytać i poddać się refleksji nad własnym życiem. Okazuje się, że choćby niewiadomo jak trudno było to zawsze w końcu się ułoży.
✨
Alicja jest po ASP i pracuje jako projektantka dla pewnej firmy. Uwielbia krawiectwo i nie wyobraża sobie by miała robić coś innego. Po godzinach prowadzi social media, gdzie pokazuje swoje projekty ubrań bazujące na modzie międzywojennej. Jej brat natomiast - Adam jest programistą w wybitnej firmie, jednak do szczęścia mu daleko. Ani w firmie się nie układa ani w życiu...
Już za kilka dni wielu z nas obchodzić będzie Wielkanoc. Dla katolików to najważniejsze święto w całym roku. Przeżywamy mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Dlatego dziś przychodzę do Was z tą właśnie książką. Nie jest ona byle jaka. Opowiada o życiu Jezusa oraz jego towarzyszy.
Apostołowie byli ludźmi jak każdy z nas. Bywali zmęczeni, głodni, zazdrośni, pełni wątpliwości. Mimo to zdecydowali o pozostawieniu wszystkiego co robili i ruszyli za Jezusem. Bez pytań.
Książka pokazuje, że apostołowie byli zwyczajni. Jeden impulsywny, drugi rozdarty wewnętrznie. Inny walczył z byciem poborcą podatkowym. W książce pojawia się też kilku nowych bohaterów, o których nie słyszy się na co dzień.
Uwielbiam książki przedstawiające historię Jezusa Chrystusa. Jako osoba głęboko wierząca, czytając podobne książki czuję niezwykły spokój i radość. Wydawać by się mogło, że Jezus i osoby będące w jego najbliższym otoczeniu to były niesamowite postacie. Jednak im bardziej zgłębiamy historię, szukamy nowych faktów o nich to okazuje się, że naprawdę wiele nas z nimi łączy. Też błądzili, też popełniali błędy każdego dnia. Mieli wątpliwości, czuli zazdrość, żal. A jednak Jezus ich wybrał. Dlaczego? Bo byli grzesznikami. Jak my. To pokazuje, że Jezus Chrystus najbardziej wspierał tych nieidealnych, ułomnych i pogubionych. Tych, którzy myślą, że nie są warci zainteresowania. Dziś również jest przy nas. Wystarczy się tylko na niego otworzyć a zaczną dziać się cuda. Nie trzeba być codziennie w kościele. Nie trzeba modlić się regułkami z katechizmu. Jezus chce nas całych. Takich, jakimi jesteśmy. Chcę, żebyśmy z nim rozmawiali i poświęcili mu chociaż chwilkę naszego czasu w ciągu dnia.
Polecam tę książkę. Jeśli jesteś ateistą lub szukasz Boga ale nie wiesz do końca gdzie i jak - ta książka Ci w tym może pomóc. Otworzy Ci oczy i pomoże zrozumieć jak wspaniały jest Jezus.
Już za kilka dni wielu z nas obchodzić będzie Wielkanoc. Dla katolików to najważniejsze święto w całym roku. Przeżywamy mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Dlatego dziś przychodzę do Was z tą właśnie książką. Nie jest ona byle jaka. Opowiada o życiu Jezusa oraz jego towarzyszy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toApostołowie byli ludźmi jak każdy z nas. Bywali zmęczeni, głodni, zazdrośni,...