Głowa do góry, cycki do przodu

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2026-01-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2026-01-14
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368647167
Usiądź. Oddychaj. A jeśli trzeba, to rozepnij biustonosz, który Cię uwiera. O, tak. Lepiej.
Masz prawo do gorszego dnia. Masz prawo płakać w łazience. Powiedzieć: „nie dzisiaj”. Zatrzymać się. Nie być perfekcyjną. Możesz poleżeć chwilę na ziemi – byle nie za długo, bo w końcu trzeba się podnieść, poprawić koronę, otrzepać kolana, wypiąć pierś do przodu i stwierdzić: „Dobra. Lecimy dalej”.
To książka o błądzeniu. Bo czasem idziesz prostą drogą, a życie i tak rzuca Ci kłody pod nogi. I o odnajdywaniu się na nowo, czasem z mapą, a czasem po omacku, kiedy gaśnie ostatni promyk nadziei.
O miłości, dzięki której serce topnieje jak lody w lipcu, ale też o takiej, która potrafi przywalić znienacka, kiedy myślałaś, że już nic Cię nie zaskoczy. O przyjaźni – tej, która trzyma Cię przy życiu, kiedy nawet czekolada nie daje rady, i wyciąga z opresji, zanim zdążysz powiedzieć „ratunku”.
Opowiem Ci o granicach, które warto stawiać, nawet jeśli ręce się trzęsą. O cichych łzach, które spadają, gdy nikt nie patrzy. O byciu niewidzialną, kiedy dajesz z siebie wszystko, a mimo to nikt Cię nie zauważa.
Chcę, żebyś po lekturze poczuła jedno: nie jesteś sama. Jest nas więcej.
Kup Głowa do góry, cycki do przodu w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Głowa do góry, cycki do przodu
Poznaj innych czytelników
381 użytkowników ma tytuł Głowa do góry, cycki do przodu na półkach głównych- Chcę przeczytać 186
- Przeczytane 184
- Teraz czytam 11
- Posiadam 20
- 2026 19
- Audiobook 9
- Chcę w prezencie 3
- Przeczytane 2026 3
- Audiobooki 2
- 2026 2




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Głowa do góry, cycki do przodu
𝗚ł𝗼𝘄𝗮 𝗱𝗼 𝗴ó𝗿𝘆, 𝗰𝘆𝗰𝗸𝗶 𝗱𝗼 𝗽𝗿𝘇𝗼𝗱𝘂! – 𝗿𝗲𝗰𝗲𝗻𝘇𝗷𝗮 𝗸𝘀𝗶ąż𝗸𝗶, 𝗸𝘁ó𝗿𝗮 𝗺ó𝘄𝗶 𝘁𝗼, 𝗼 𝗰𝘇𝘆𝗺 𝘇𝗮𝘇𝘄𝘆𝗰𝘇𝗮𝗷 𝗺𝗶𝗹𝗰𝘇𝘆𝗺𝘆.
Czasami trafiamy na książki, które sprawiają, że uśmiechamy się szeroko i jednocześnie czujemy, jak łza niepostrzeżenie spływa po policzku. Takie lektury zostają z nami na długo, bo nie da się ich po prostu „przeczytać” i odłożyć na półkę – one wnikają w codzienne myśli, jak znajomy zapach, który przywołuje wspomnienia. „Głowa do góry, cycki do przodu!” Gabrieli Gargaś jest właśnie jedną z takich książek. Od pierwszej strony czuć, że to nie jest zwykła powieść obyczajowa. To coś więcej – rozmowa. Wyobraź sobie przyjaciółkę, z którą możesz usiąść przy kawie i powiedzieć wszystko, co ci leży na sercu, bez lęku przed oceną, bez udawania i bez maski „wszystko jest w porządku”. Taka właśnie jest ta książka: szczera, bezpośrednia i pełna emocji, które potrafią trafić prosto do serca.
Ta książka nie tylko opisuje życie, myśli i emocje bohaterki – ona je przeżywa razem z czytelnikiem. Gargaś potrafi wciągnąć nas tak głęboko, że czujemy się niemal częścią jej świata, jakbyśmy razem z bohaterką stąpali po tych samych ścieżkach jej codzienności. Kiedy zaczynałam lekturę, nie spodziewałam się, że tak szybko pochłonie mnie ten świat, pełen sprzeczności, bolesnych refleksji, frustracji, ale też chwil, które potrafią wzruszyć i rozśmieszyć jednocześnie. Wbrew temu, co sugeruje humorystyczny tytuł, to nie jest jedynie zabawna historia. To opowieść o kobiecie, która próbuje odnaleźć balans między codziennymi wyzwaniami a swoimi marzeniami, lękami i pragnieniami, a my razem z nią przeżywamy te wszystkie wzloty i upadki.
Kiedy humor spotyka brutalną prawdę
Czytałam fragmenty tej książki na głos, bo momentami po prostu nie dało się ich nie komentować. Niektóre zdania wywoływały natychmiastowy śmiech, a zaraz potem lekki dreszcz wzruszenia. To, co wyróżnia język Gabrieli Gargaś, to lekkość, która wcale nie jest powierzchowna. Wręcz przeciwnie – pod pozorną prostotą kryje się głęboka prawda o życiu, które nie zawsze jest proste, które potrafi być trudne, a czasem wręcz przytłaczające, ale które nigdy nie jest nudne. Autorka nie próbuje upiększać rzeczywistości ani przedstawiać jej w wersji „idealnej” czy „łagodnej dla oka”. Ona pokazuje życie w całej jego niedoskonałości – z tymi drobnymi porażkami, nieoczekiwanymi wyzwaniami, chwilami bezradności, ale też z nagłymi momentami zachwytu, śmiechu i zaskakującego piękna, które czasem trzeba dostrzec przez łzy śmiechu lub wzruszenia.
Bywają momenty, kiedy uśmiecham się jeszcze zanim dotrę do sedna zdania, bo już sama konstrukcja dialogu lub błyskotliwa obserwacja bohaterki sprawia, że czuję się, jakbym uczestniczyła w scenie osobiście. Humor w tej książce nie wynika z lekkości tematu ani z prób rozbawienia czytelnika za wszelką cenę. Jest efektem niezwykłej umiejętności autorki, by mówić prawdę w taki sposób, że łapie nas za gardło, a zaraz potem pozwala rozbawić się do łez. I w tym właśnie tkwi geniusz Gabrieli Gargaś – w zdolności do odkrywania w codzienności detali, które są uniwersalne. Te małe fragmenty życia, które mówią o nas wszystkich: o naszych lękach, błędach, słabościach, wątpliwościach i o tym, jak próbujemy sobie radzić z tym, czego nie da się kontrolować.
Autorka pokazuje, że codzienność jest pełna absurdów i sprzeczności. Potrafi uchwycić moment, w którym coś, co wydaje się banalne, staje się nagle niezwykle znaczące, a nawet komiczne. I to jest jeden z powodów, dla których książka zostaje w pamięci tak długo – bo zmusza do spojrzenia na życie z różnych perspektyw, pokazując, że śmiech i refleksja mogą iść ramię w ramię, a momenty radości często kryją w sobie ukryte prawdy o nas samych.
Bohaterka, która mogłaby być każdą z nas
Jednym z największych atutów tej książki jest postać głównej bohaterki. To kobieta, która pragnie być silna, pragnie kochać i pragnie żyć w pełni, choć życie rzadko układa się po jej myśli. Ma chwile zwątpienia, momenty niepewności, popełnia błędy, czasem czuje się całkowicie bezradna, a innym razem śmieje się z własnych słabości, próbując przetrwać kolejną trudną sytuację. Ta mieszanka siły i słabości sprawia, że czytelnik niemal od razu odnajduje w niej kawałek siebie. Nie jest ideałem. Nie jest bohaterką o nadludzkiej sile. Jest realna – zmagająca się codziennie z własnymi demonami, z drobnymi porażkami i niełatwymi decyzjami. I choć czasem upada, zawsze znajduje w sobie odrobinę odwagi, by podnieść głowę i iść dalej, choćby krok po kroku.
To, co jest wyjątkowe w tej postaci, to jej autentyczność. Gargaś nie próbuje stworzyć postaci „perfekcyjnej” ani nadludzkiej, której życie toczy się w idealnym rytmie. Bohaterka jest pełna sprzeczności, które każdy z nas zna ze swojego życia. To kobieta, która jednocześnie się boi i odważnie działa, która tęskni za bliskością, ale czasem potrzebuje samotności, która potrafi być wrażliwa, a jednocześnie nie boi się mówić prawdy. Dzięki temu jej losy stają się uniwersalne – możemy w nich odnaleźć siebie, swoje wątpliwości i codzienne wybory, które kształtują nasze życie.
Autorka tu nie boi się poruszać tematów, o których często nie rozmawiamy głośno. Gargaś subtelnie, ale z odwagą dotyka zagadnień relacji, miłości i przyjaźni. Nie są to pouczające morały ani instrukcje „jak żyć”. To raczej szczere, obserwacyjne spojrzenie na życie – na momenty szczęścia, na małe porażki, na niepewność, która potrafi nas sparaliżować, i na te ulotne chwile, które pozwalają nam uwierzyć, że wszystko ma sens. Dzięki temu czytelnik zaczyna sam zadawać sobie pytania: Czego naprawdę się boimy? Dlaczego czasem tak trudno jest nam zaufać? Dlaczego wobec siebie bywamy surowi, a wobec innych potrafimy okazać zrozumienie i cierpliwość?
Bohaterka tej książki jest lustrem, w którym każdy może odnaleźć własne odbicie. Jej radości, lęki, słabości i triumfy sprawiają, że zaczynamy przyglądać się własnym emocjom z większą świadomością i empatią. To właśnie dzięki niej lektura staje się czymś więcej niż historią – staje się rozmową z samym sobą, próbą odpowiedzi na pytania, których czasem boimy się nawet sformułować.
Nie tylko opowieść, ale lustro naszych emocji
Ta książka ma w sobie coś, co trudno ująć w proste słowa. To jest właśnie to „więcej niż opowieść” – coś, co wychodzi poza fabułę, poza bohaterów i zdarzenia. Gabriela Gargaś nie ogranicza się do przedstawiania kolejnych wydarzeń – ona je przeżywa razem z czytelnikiem, pozwalając nam wejść w świat emocji tak blisko, jakbyśmy siedzieli naprzeciwko niej przy filiżance kawy. Ma się wrażenie, że każda scena jest częścią osobistej rozmowy, w której autorka potrafi śmiać się głośno, a w kolejnym zdaniu łkać cicho pod nosem, dzieląc się zarówno radością, jak i melancholią. To niezwykle intymne doświadczenie czytelnicze, bo sprawia, że zaczynamy odczuwać emocje bohaterki własnym ciałem i umysłem.
Wielokrotnie łapałam się na tym, że zatrzymuję się po przeczytaniu kilku zdań i myślę: „Tak, też tak miałam”. To nie jest tylko wrażenie empatii wobec fikcyjnej postaci – to znak, że emocje i doświadczenia opisane w książce są uniwersalne i bliskie każdemu, kto choć przez chwilę zmagał się z podobnymi trudnościami. Nie są to sceny wymyślone z myślą o efekcie dramatycznym, ale chwile, które mogły wydarzyć się w życiu każdej z nas – czasem subtelne, prawie niezauważalne, a czasem z przytupem, mocne, bolesne i pełne intensywnych przeżyć. Autorka świetnie łączy codzienną rzeczywistość z głębokimi refleksjami nad życiem, relacjami i emocjami. To sprawia, że każda strona staje się lustrem – przeglądając się w nim, dostrzegamy własne lęki, słabości, radości i drobne zwycięstwa, których czasem nie potrafimy nazwać. To właśnie ta uniwersalność sprawia, że książka działa tak mocno – bo każda czytelniczka, niezależnie od wieku czy doświadczeń, odnajdzie w niej fragment siebie.
Czytając, zaczynamy zastanawiać się nad własnym życiem, nad codziennymi wyborami, nad tym, jak reagujemy w trudnych chwilach i jak cieszymy się tymi ulotnymi momentami szczęścia. To nie jest książka, którą czyta się tylko dla fabuły. To jest książka, która pozwala wejść w emocje bohaterki i jednocześnie w nasze własne, sprawiając, że po jej zakończeniu trudno jest od niej całkowicie odejść.
Prawda bez upiększeń, emocje bez cenzury
To, co najbardziej urzeka w tej książce, to brak cukierkowej narracji i pozornej lekkości. Gabriela Gargaś nie szuka tanich emocji ani nie maluje świata na różowo, nie serwuje gotowych odpowiedzi ani fałszywego poczucia bezpieczeństwa. Świat przedstawiony w „Głowa do góry, cycki do przodu!” jest pełen blasków i cieni, radości i frustracji, nadziei i rozczarowań – dokładnie tak, jak wygląda prawdziwe życie. Autorka mówi o rzeczach trudnych – o porażkach, o zawodach, o chwilach, kiedy wszystko wydaje się bez sensu – ale robi to bez moralizowania i bez wymuszania emocji. Każda scena, każde zdanie oddaje surowość i prawdziwość przeżywanych uczuć, często bolesnych, czasem przytłaczających, ale zawsze autentycznych.
To właśnie autentyczność tej książki sprawia, że trudno się od niej oderwać. Gargaś nie udaje, że życie jest idealne, ani nie próbuje osłodzić problemów bohaterki. Zamiast tego pokazuje, że momenty trudności i niepewności są naturalną częścią naszej codzienności, i że to w nich kryje się potencjał do refleksji, nauki i wzrostu. Czytając, łatwo poczuć, że autorka rozumie emocje czytelnika, że zna te chwile, kiedy czujemy się przytłoczeni, a jednocześnie chcemy wierzyć, że wszystko może się ułożyć.
Z drugiej strony w tej książce nie brakuje światła i nadziei. Nie jest to fałszywe pocieszenie ani banalny happy end. To subtelna nuta optymizmu, delikatny sygnał, że nawet w najbardziej szarych chwilach można znaleźć coś, co sprawi, że spojrzymy na życie z nowej perspektywy. To właśnie ta równowaga – między brutalną prawdą a drobną iskrą nadziei – sprawia, że czytelnik nie odkłada książki z poczuciem ciężaru. Wręcz przeciwnie – chce czytać dalej, bo za kolejnym zakrętem czeka kolejna refleksja, kolejny moment, który pozwala dostrzec życie w pełni, z jego wszystkimi niuansami, i zrozumieć, że mimo trudności zawsze jest miejsce na śmiech, radość i chwilę wytchnienia. Gargaś udowadnia, że prawdziwe emocje nie potrzebują upiększeń, a szczerość wobec życia i siebie samego jest tym, co daje czytelnikowi najwięcej satysfakcji. Ta książka nie tylko opowiada historię, ale pozwala nam poczuć, że nie jesteśmy sami w swoich troskach, że nasze emocje są ważne, realne i pełne wartości, nawet jeśli bywają trudne.
Język, który bawi i porusza
Stylistycznie książka jest lekka, ale nie infantylna. Gabriela Gargaś operuje językiem codziennym, naturalnym i pełnym życia, dzięki czemu nawet trudniejsze tematy stają się przystępne i bliskie czytelnikowi. Każde zdanie, każda scena jest starannie skonstruowana – nie ma tu sztucznego patosu ani przesadnego dramatyzmu. Każde słowo ma znaczenie, każda obserwacja bohaterki wnosi coś do całości, a przy tym jest przesiąknięta emocjami, które łatwo poczuć własnym ciałem i umysłem. Czasem śmiejemy się głośno, czasem zatrzymujemy na chwilę, bo nagle dociera do nas głębszy sens sceny. Często łapię się na tym, że uśmiecham się jeszcze zanim dotrę do sedna zdania, bo język, jakim prowadzona jest narracja, sprawia, że tekst „żyje” i oddycha razem z czytelnikiem.
To, co wyróżnia styl Gabrieli Gargaś, to niezwykła umiejętność łączenia humoru z emocją na takiej płaszczyźnie, że czytelnik niemal nie zauważa momentu, w którym śmiech zmienia się w wzruszenie. To bardzo subtelna, a równocześnie głęboka sztuka – opowiadać historie w taki sposób, by nie tylko obserwować bohaterów i wydarzenia, ale by je czuć. Dzięki temu każda strona książki staje się doświadczeniem zmysłowym i emocjonalnym, które wciąga i zostaje w pamięci na długo. Humor nie jest tu celem samym w sobie, lecz narzędziem, które pozwala dotrzeć do prawdy o życiu, ludziach i nas samych, pokazując, że śmiech i wzruszenie mogą iść ramię w ramię.
Styl Gargaś sprawia, że książka staje się żywą opowieścią, w której codzienność bohaterki staje się naszym własnym doświadczeniem. Możemy w niej rozpoznać siebie, swoje myśli i reakcje, a jednocześnie pozwolić sobie na lekkość i radość, które wynikają z obserwacji życia z dystansem, ale i z pełnym zaangażowaniem emocjonalnym. To język, który nie tylko opowiada, ale pozwala poczuć każdą chwilę i zrozumieć jej znaczenie w szerszym kontekście emocji i ludzkich relacji.
Czy to książka tylko dla kobiet?
Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że „Głowa do góry, cycki do przodu!” to lektura typowo kobieca. W końcu opowiada o emocjach, relacjach i codziennych doświadczeniach, które często kojarzymy z kobiecą perspektywą. Jednak w rzeczywistości ta książka przemawia do każdego, niezależnie od płci. Tematy, jakie porusza Gabriela Gargaś — poczucie własnej wartości, lęki, radości, potrzeba zrozumienia, bliskości i szczerości w relacjach — są uniwersalne. Każdy człowiek, który choć raz mierzył się z własnymi emocjami, wątpliwościami czy codziennymi wyzwaniami, odnajdzie w tej książce coś dla siebie.
To nie jest typowa opowieść, która mówi, jak należy żyć albo jakie decyzje są „właściwe”. To książka, która zadaje pytania — często te, które sami boimy się postawić. Dlaczego boimy się zaufać innym? Dlaczego czasem tak surowo oceniamy siebie? Dlaczego szukamy w życiu szczęścia, a jednocześnie trudno nam pozwolić sobie na radość? Gargaś robi to w sposób niezwykle naturalny, subtelny i prawdziwy, tak że prawie nie zauważamy, kiedy zaczynamy głębszą refleksję nad własnym życiem.
Co ważne, książka nie dzieli czytelników według płci ani nie stawia żadnych granic doświadczeniowych. To uniwersalne spojrzenie na ludzkie emocje i codzienność, które może poruszyć zarówno kobietę, jak i mężczyznę. Każdy może w niej odnaleźć fragment siebie – zarówno w momentach zwątpienia, jak i w chwilach radości. Dzięki temu „Głowa do góry, cycki do przodu!” staje się książką nie tylko osobistą, ale także uniwersalną w swoim przesłaniu: o szukaniu siły, nadziei i sensu w codziennym życiu, niezależnie od tego, kim jesteśmy.
Moment, który zostaje z nami na długo
Jedną z cech najlepszych książek jest to, że nie zostawiają Cię samego z ostatnią stroną. One zostają z Tobą. Myślami, emocjami, pytaniami, które nagle pojawiają się w najmniej spodziewanych momentach dnia. „Głowa do góry, cycki do przodu!” należy właśnie do takich lektur. Po zamknięciu książki nie czułam ulgi ani satysfakcji typowej po skończonej historii – czułam echo. Echo myśli o moim własnym życiu, o codziennych radościach i trudnościach, o małych zwycięstwach i chwilach zwątpienia, które każdy z nas zna. To nie jest książka, którą się po prostu czyta i odkłada na półkę. To książka, która wnika pod skórę, która zostawia ślad, subtelny, a jednocześnie nie do wymazania.
Refleksja nad własnymi doświadczeniami – nad momentami, kiedy byliśmy silni, kiedy upadaliśmy, kiedy śmialiśmy się z całego serca, a kiedy płakaliśmy w samotności – powracała do mnie z taką mocą, że kilkukrotnie wracałam do fragmentów przeczytanych wcześniej, jakby chciałam je jeszcze raz przeżyć całym sobą. To nie jest powrót do treści dla samej treści. To powrót do emocji, które były w niej zawarte, do refleksji, które autorka tak subtelnie i umiejętnie wplata w narrację.
Ta książka zostawia przestrzeń do własnych przemyśleń. Sprawia, że zaczynamy dostrzegać w codzienności drobne niuanse – uśmiech przypadkowego przechodnia, ciszę przed burzą, momenty bliskości, które wydają się ulotne, ale mają w sobie ogromną wartość. Dzięki temu lektura staje się doświadczeniem, które trwa znacznie dłużej niż czas spędzony na czytaniu. To echo emocji i myśli, które nosimy ze sobą i do którego wracamy, gdy chcemy poczuć, że nie jesteśmy sami w naszych odczuciach, w naszych lękach i radościach.
Podsumowanie – książka, którą warto przeczytać
„Głowa do góry, cycki do przodu!” to coś więcej niż powieść obyczajowa. To rozmowa o życiu takim, jakie jest naprawdę — bez filtrów, bez upiększeń, bez udawania, z pełnym wachlarzem emocji. To książka, która potrafi rozbawić do łez, poruszyć do głębi, a czasem nawet zaskoczyć swoją szczerością i głębią obserwacji. To opowieść o kobiecie, która jest taka jak my wszystkie — silna i słaba, śmiejąca się i płacząca, próbująca odnaleźć sens w chaosie codzienności, mierząca się z codziennymi trudnościami, lękami i nadziejami.
Nie jest to książka oferująca łatwe recepty na szczęście ani gotowe rozwiązania problemów. To raczej historia o odwadze — o odwadze, by spojrzeć prawdzie w oczy, przyznać przed sobą samego: „Tak, może być ciężko, ale dam radę”, i iść dalej mimo niepewności. To właśnie ta szczerość i autentyczność sprawiają, że historia zostaje z czytelnikiem na długo po przeczytaniu ostatniego zdania. Bo choć bohaterka zmaga się ze swoimi demonami, jej codzienne wybory, radości i porażki stają się lustrem dla naszych własnych doświadczeń.
Jeśli szukasz książki, która nie tylko opowiada historię, ale przemawia do serca, która wciąga jak dobra rozmowa przy kawie i sprawia, że zaczynasz patrzeć na swoje życie z większą uważnością, świadomością i odrobiną humoru — „Głowa do góry, cycki do przodu!” jest lekturą, której nie można pominąć. To książka, która zostawia ślad, inspiruje do refleksji i pozwala odkryć, że w codziennym chaosie życia można znaleźć momenty radości, siły i nadziei, nawet w najmniej spodziewanych chwilach.
𝗚ł𝗼𝘄𝗮 𝗱𝗼 𝗴ó𝗿𝘆, 𝗰𝘆𝗰𝗸𝗶 𝗱𝗼 𝗽𝗿𝘇𝗼𝗱𝘂! – 𝗿𝗲𝗰𝗲𝗻𝘇𝗷𝗮 𝗸𝘀𝗶ąż𝗸𝗶, 𝗸𝘁ó𝗿𝗮 𝗺ó𝘄𝗶 𝘁𝗼, 𝗼 𝗰𝘇𝘆𝗺 𝘇𝗮𝘇𝘄𝘆𝗰𝘇𝗮𝗷 𝗺𝗶𝗹𝗰𝘇𝘆𝗺𝘆.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasami trafiamy na książki, które sprawiają, że uśmiechamy się szeroko i jednocześnie czujemy, jak łza niepostrzeżenie spływa po policzku. Takie lektury zostają z nami na długo, bo nie da się ich po prostu „przeczytać” i odłożyć na półkę – one wnikają w codzienne myśli, jak...
Każda kobieta przeżywa swoje życie wydawałoby się wyjątkowo, ale prawda jest taka, że my kobiety jesteśmy bardzo podobne. Bardzo wiele spraw nas łączy, bardzo często działamy utartym schematem.
Ważne jest jednak to, że nie tylko ja tak mam. Ważne, że nie jestem taka nienormalna, ale jestem jedną z wielu. Pilecam
Każda kobieta przeżywa swoje życie wydawałoby się wyjątkowo, ale prawda jest taka, że my kobiety jesteśmy bardzo podobne. Bardzo wiele spraw nas łączy, bardzo często działamy utartym schematem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWażne jest jednak to, że nie tylko ja tak mam. Ważne, że nie jestem taka nienormalna, ale jestem jedną z wielu. Pilecam
Mam problem, gdzie zakwalifikować tę książkę. Ni to poradnik, ni afirmacje, nie jest to też obyczajówka, choć zawiera urywki z życia znajomych autorki. Ona sama niby nie jest terapeutką, ale uważnie słucha ludzi, udziela im nie tylko duchowego wsparcia i wskazówek. Czasami starcza dobre słowo, czasem powolenie wygadania się, a niekiedy butelka dobrego wina czy wspólne oglądanie ulubionego filmu.
Poruszono tu tematy, które dotykają większość zwykłych kobiet. Takie bolączki dnia codziennego, z którymi wielokrotnie się zetknęłyśmy.
Wiele historii jest przejmująco smutnych, ale też wiele udzielonych rad może podnieść na duchu. Autorka pokazuje nam, kobietom, że jesteśmy wystarczająco dobre, wpasowane, ułożone i że niekiedy możemy sobie pozwolić się poddać, posmucić się czy stracić głowę dla faceta. I że to też jest ok.
Jeśli myślisz, że jesteś sama ze swoimi problemami, przeczytaj tę książkę. I daj znać, ile razy powiedziałaś: "mam tak samo".
Mam problem, gdzie zakwalifikować tę książkę. Ni to poradnik, ni afirmacje, nie jest to też obyczajówka, choć zawiera urywki z życia znajomych autorki. Ona sama niby nie jest terapeutką, ale uważnie słucha ludzi, udziela im nie tylko duchowego wsparcia i wskazówek. Czasami starcza dobre słowo, czasem powolenie wygadania się, a niekiedy butelka dobrego wina czy wspólne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Głowa do góry, cycki do przodu" Gabriela Gargaś
Każda z nas ma czasem dość, ma słabszy dzień, czy brak sił.
I to nie jest nic strasznego, to życie, po prostu...
Książka Gabrieli Gargaś to taki "plaster na duszę" dla kobiet, które zmagają się z trudnościami, błędami, czy gorszym dniem.
Autorka uświadamia kobietom, że nie trzeba być perfekcyjną i ma się prawo do słabości.
"Głowa do góry, cycki do przodu" Gabriela Gargaś
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażda z nas ma czasem dość, ma słabszy dzień, czy brak sił.
I to nie jest nic strasznego, to życie, po prostu...
Książka Gabrieli Gargaś to taki "plaster na duszę" dla kobiet, które zmagają się z trudnościami, błędami, czy gorszym dniem.
Autorka uświadamia kobietom, że nie trzeba być perfekcyjną i ma się prawo do...
Lektura moralizatorska, ale nie jest poradnikiem i może dlatego nic z niej nie pozostaje w naszych myślach.
Lektura moralizatorska, ale nie jest poradnikiem i może dlatego nic z niej nie pozostaje w naszych myślach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka to motywacyjne espresso. Jeżeli macie zły dzień, gorszy czas, potrzebujecie dawki dobrej energii i siły, to zajrzyjcie do niej. Poprawi nastrój, bo pokazuje, że nie tylko ty tak masz, takie rzeczy przydarzają się każdej z nas. Jeżeli szukacie poradnika, który nie przesłodzi, tylko naprawdę szybko zadziała, to dobrze trafiłyście!
Ta książka to motywacyjne espresso. Jeżeli macie zły dzień, gorszy czas, potrzebujecie dawki dobrej energii i siły, to zajrzyjcie do niej. Poprawi nastrój, bo pokazuje, że nie tylko ty tak masz, takie rzeczy przydarzają się każdej z nas. Jeżeli szukacie poradnika, który nie przesłodzi, tylko naprawdę szybko zadziała, to dobrze trafiłyście!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka o kobietach i dla kobiet. Mimo że się różnimy, to w gruncie rzeczy jesteśmy takie same, mamy podobne problemy i doświadczenia życiowe. Dźwigamy na swoich barkach cały świat, chcąc aby wszystkim było dobrze, tylko nie nam.
Książka pokazuje szereg historii takich jak nasza. Sztuką jednak w tym wszystkim jest pomyśleć o sobie i dać sobie przyzwolenie na niemoc, gorszy dzień, czy choćby pozostanie w łóżku cały dzień.
Kochanie świata zacznijmy od siebie, a wszystko będzie miało jaśniejsze i piękniejsze kolory.
Uroniłam niejedną łzę przy tej książce, odnajdując w historiach własne doświadczenia życiowe.
Polecam lekturę także dla Panów, aby zrozumieć nasz skomplikowany babski świat.
Książka o kobietach i dla kobiet. Mimo że się różnimy, to w gruncie rzeczy jesteśmy takie same, mamy podobne problemy i doświadczenia życiowe. Dźwigamy na swoich barkach cały świat, chcąc aby wszystkim było dobrze, tylko nie nam.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka pokazuje szereg historii takich jak nasza. Sztuką jednak w tym wszystkim jest pomyśleć o sobie i dać sobie przyzwolenie na niemoc, gorszy...
Mój osobisty manifest odwagi: Bez przepraszania za to, że żyję 🚀✨
Sam tytuł tej książki działa na mnie jak mocne espresso. To nie jest kolejny przesłodzony poradnik z cyklu „uśmiechnij się, a świat się zmieni”. To konkretne, motywacyjne doładowanie dla każdej kobiety, która zapomniała, że ma prawo żyć na własnych warunkach, a nie pod dyktando oczekiwań innych czy filtrów z Instagrama.
Dlaczego to jest 10/10? 🏆
Wystawiłam najwyższą notę za autentyczność bez retuszu. Gabriela Gargaś pisze o prawie do gorszego dnia, o płaczu w łazience i o tym, że odwaga to nie brak strachu, ale działanie pomimo niego. To lektura, która uczy, jak poprawić koronę, otrzepać kolana i powiedzieć: „Dobra, lecimy dalej”. To dla mnie najważniejsza lekcja asertywności i dbania o własne szczęście bez poczucia winy.
Choć na co dzień staram się być silna, to potrzebowałam przypomnienia, że nie muszę nikogo przepraszać za to, jak wyglądam czy jak żyję. Moim wyjściem ze strefy komfortu było przyznanie przed samą sobą, że bycie „wystarczającą” to nie jest pójście na kompromis, to najwyższa forma wolności. Ta książka to idealny zapalnik do takiej zmiany myślenia.
Jedna myśl, która zostanie ze mną na zawsze: 🧠
„Głowa uniesiona wysoko, niezależnie od tego, na czym się poruszamy”. To zdanie stało się moim mottem. Jako osoba na wózku codziennie mierzę się z fizycznymi kłodami, które los rzuca mi pod koła, ale ta lektura utwierdziła mnie w przekonaniu, że to ja trzymam stery. Żadne ograniczenie nie powinno przesłaniać nam horyzontu. Ta książka to manifest siły: po prostu jedź przed siebie i bądź dokładnie taka, jaka jesteś – bez zbędnej korekty.
Czytałam tę pozycję w papierze i uważam, że warto mieć ją pod ręką na regale. To jedna z tych książek, do których zagląda się losowo, gdy poziom wewnętrznej baterii drastycznie spada. Jeden rozdział i znów chce się działać.
Moja ocena: 10/10
Mój osobisty manifest odwagi: Bez przepraszania za to, że żyję 🚀✨
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSam tytuł tej książki działa na mnie jak mocne espresso. To nie jest kolejny przesłodzony poradnik z cyklu „uśmiechnij się, a świat się zmieni”. To konkretne, motywacyjne doładowanie dla każdej kobiety, która zapomniała, że ma prawo żyć na własnych warunkach, a nie pod dyktando oczekiwań innych czy filtrów z...
Każda kobieta ma czasem dość wszystkiego, jest zmęczona, ma poczucie, że nie ogarnia, a co jak Ci ktoś uświadomi, że nie jesteś sama. Każda z nas przeżywa różne chwile w swoim życiu, różne sytuacje. Niektóre nas zbudują inne załamią, ale wiedz, że to wszystko minie.
"Głowa do góry, cycki do przodu" to zbiór opowieści o kobietach i dla kobiet, które mają na celu wesprzeć nas i pokazać, że problemy będą zawsze, a to od nas zależy jak je przyjmiemy i w jaki sposób będziemy walczyć z przeciwnościami.
Każda kobieta ma czasem dość wszystkiego, jest zmęczona, ma poczucie, że nie ogarnia, a co jak Ci ktoś uświadomi, że nie jesteś sama. Każda z nas przeżywa różne chwile w swoim życiu, różne sytuacje. Niektóre nas zbudują inne załamią, ale wiedz, że to wszystko minie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Głowa do góry, cycki do przodu" to zbiór opowieści o kobietach i dla kobiet, które mają na celu wesprzeć...
To zbiór luźnych refleksji i codziennych historii, które autorka opowiada tak swobodnie, że naprawdę łatwo zapomnieć, że to książka, a nie podcast puszczony w tle. Dużo tu kobiecej perspektywy, małżeńskich sytuacji, wątków przyjaźni, dbania o swój komfort, stawiania granic i takich momentów, z którymi łatwo się utożsamić.
W audio brzmi to lekko, ciepło, momentami wręcz intymnie, a między historiami wpadają proste, ale trafne myśli o codzienności ubrane w ładne frazy.
Mimo to nie porwała mnie tak jak podobne w formie i treści „Dam radę…”. od tej autorki.
Miałam wobec niej konkretne oczekiwania i trochę się rozminęliśmy. Brakowało mi większego porządku, spokojniejszego tempa i głębszego wejścia w tematy. Momentami wszystko zlewało się w jedną masę, jakby książka gubiła rytm.
Nadal jest tu sporo ciepła i wartościowych zdań, które zostają w głowie, dają ukojenie i przestrzeń na oddech, ale całość nie dała mi tego samego zaangażowania i satysfakcji z lektury co poprzedni tytuł, który zbudował pewne oczekiwania.
Dobra, wartościowa i wspierająca lektura z ważnym przekazem, tylko forma mogłaby być bardziej dopracowana, żeby naprawdę wybrzmiała, zostawiła po sobie ślad po lekturze czy silniej wciągała dając więcej przyjemności trakcie czytania.
To zbiór luźnych refleksji i codziennych historii, które autorka opowiada tak swobodnie, że naprawdę łatwo zapomnieć, że to książka, a nie podcast puszczony w tle. Dużo tu kobiecej perspektywy, małżeńskich sytuacji, wątków przyjaźni, dbania o swój komfort, stawiania granic i takich momentów, z którymi łatwo się utożsamić.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW audio brzmi to lekko, ciepło, momentami wręcz...