rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

„Powietrze między nimi wibrowało od napięcia, zmieszanego z gwałtowną potrzebą starcia”.

Sybil tego spotkania na targu się spodziewała, gdy stanął przed nią Lord Raymond, z którym łączy ją burzliwa przeszłość. Dawne żale ciągle są żywe i nie pozwalają na zakopanie topora wojennego.

Do tego bracia pokutnicy uwzięli się na kobietę i jej chęć pomagania innych poprzez zielarstwo. Takie praktyki najczęściej kojarzone były z mocami nieczystymi. Uparci i zawistni nie spoczną, póki Sybil nie trafi przed oblicze biskupa.

Zmuszona szukać schronienia na zamku u Lorda nie ma wyjścia jak schować dumę i ocalić życie. Zamknięcie dwójki tak buntowniczych postaci w jednym domu to nie jest dobry pomysł.

„Mamy między sobą niedokończone sprawy, Sybil… Nie tylko to… Możesz pluć jadem, ile chcesz, ale ja wiem, co zrobić, żebyś zamilkła”.

Raymond nie może oprzeć się pragnieniu zdobycia dziewczyny, która imponowała mu jak nikt inny. Przy żadnej nie czuł tego, co przy niej. Piękna Sybil kąsa i drapie przy każdej możliwej okazji.

Przy nich nie można się nudzić, czytając ich słowne przepychanki, wzajemne dogryzanie i dwuznaczne wypowiedzi.

Książkę czyta się ekspresowo dzięki temu zabiegowi. Zresztą autorka udowadnia, że z każdą pozycją, że wie, co robi i wychodzi jej to bardzo dobrze.

Niezmiennie uwielbiam jej twórczość i zawsze czekam na nową parę bohaterów z niecierpliwością. Mam nadzieję, że kolejna część już wkrótce.

Polecam

„Powietrze między nimi wibrowało od napięcia, zmieszanego z gwałtowną potrzebą starcia”.

Sybil tego spotkania na targu się spodziewała, gdy stanął przed nią Lord Raymond, z którym łączy ją burzliwa przeszłość. Dawne żale ciągle są żywe i nie pozwalają na zakopanie topora wojennego.

Do tego bracia pokutnicy uwzięli się na kobietę i jej chęć pomagania innych poprzez...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Podszedł do mnie ponownie, a powietrze zgęstniało od jego dominującej postawy. Jakby cała przestrzeń wypełniała się siłą. Taką, której się bałam”.

Pod nieobecność przyjaciółki Meghan miała opiekować się tylko domem, a nie wchodzić w drogę największemu podrywaczowi w mieście. Zadziorna i waleczna miastowa nie mogła nie zostać niezauważona przez Nico.

Połączenie tej dwójki to nie jest dobry pomysł. Przy nich nikt nie może czuć się bezpieczny, bo oni nie potrafią nawet wokół siebie egzystować. Ale czy nie mawiają, że od nienawiści do miłości wystarczy jeden krok?

Przekonajmy się, jak to będzie.

Seria „Mężczyzni Teksasu” oczarowała mnie już pierwszą częścią, więc tym razem nie mogło być inaczej. Połączenie dwóch charakternych postaci nie zwiastuje nic dobrego, za to gwarantuje dużo zabawy.

Wzajemne dogryzanie i uszczypliwości towarzyszyły im przy niemal każdym spotkaniu. Nie mogli się powstrzymać od wbijania małej szpilki drugiej osobie. Czekałam tylko na moment, aż zaczną się przekomarzać.

Pod tym wszystkim kryją się jednak sprawy, o których nie mamy pojęcia, a które ukształtowany naszych bohaterów. Najlepszym mechanizmem obronnym jest atak, ale czy w tej sytuacji również?

“Znów patrzyła na mnie wrogo. Nie wiedzieć czemu, zacząłem się zastanawiać, czy to nie była wyłącznie jej maska, którą pokazywała światu”.

Spędziłam miłe chwile z książką, wciągając się na całego w fabułę. Autorka ma przyjemny styl, więc czyta się ekspresowo.

Nie zwlekajcie, tylko bierzcie się za czytanie. Z pewnością mężczyźni i Teksas zawrócą Wam w głowie.

„Podszedł do mnie ponownie, a powietrze zgęstniało od jego dominującej postawy. Jakby cała przestrzeń wypełniała się siłą. Taką, której się bałam”.

Pod nieobecność przyjaciółki Meghan miała opiekować się tylko domem, a nie wchodzić w drogę największemu podrywaczowi w mieście. Zadziorna i waleczna miastowa nie mogła nie zostać niezauważona przez Nico.

Połączenie tej dwójki...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Czasami potwory kroczą za nami, by chronić nas przed większymi potworami”.

Lily księżniczka Królestwa Życiodajnych wiodła spokojne i bezpieczne życie wraz z ojcem. Po ponownym ożenku króla zaczynają dziać się niepokojące rzeczy. Do czasu, gdy Śnieżka i Król ulegają wypadkowi macocha rozkręca się na całego. Niewidoma dziewczyna staje się łatwym kąskiem do poniżania.

Przecież tę wersję znają wszyscy prawda. A co gdybym powiedziała, że zamiast do krasnoludków Śnieżka trafia do siedmiu grzechów głównych zamieszkujących dom na wzgórzu. Robi się ciekawiej czyż nie?

Niewidoma kobieta wśród mężczyzn, którzy nie są dobrymi chłopcami. Dobro to pojęcie względne i całkowicie im obce, a jednak coś nie pozwala im skrzywdzić naszej bohaterki.

„Grzechy nie są grzechami, dopóki nie chcemy zgrzeszyć”.

Niewątpliwie największą uwagę zyskuje Damon i jego grzech Gniew. Dominujący, władczy i pragnący tak wielu rzeczy stara się oprzeć urokowi, lecz niezbyt mu to wychodzi. A gdy okazuje się, że on i Lily znali się wcześniej, zaczyna się dopiero dziać.

Przygotujcie się na historię, która całkowicie zmieni Wasze dotychczasowe wyobrażenia o Śnieżce i jej krasnoludkach. Czekają nas nieznane dotąd uczucia i skumulowane doznania podczas kilku gorących scen. Rozważnie przemyślcie wybór tej książki i jej czytanie.

Autorka kolejny raz udowadnia, że bajki dla miłych i małych dziewczynek to nie jej świat. Ona czuje, że my dorosłe kobiety potrzebujemy swojej własnej ulepszonej wersji znanych baśni.

I ja takie wersje biorę od niej w ciemno, bo wiem, że się nie zawiodę.

„Czasami potwory kroczą za nami, by chronić nas przed większymi potworami”.

Lily księżniczka Królestwa Życiodajnych wiodła spokojne i bezpieczne życie wraz z ojcem. Po ponownym ożenku króla zaczynają dziać się niepokojące rzeczy. Do czasu, gdy Śnieżka i Król ulegają wypadkowi macocha rozkręca się na całego. Niewidoma dziewczyna staje się łatwym kąskiem do...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

„Prędkość, wygląd i adrenalina to połączenie dobre na kilka chwil zabawy, ale na dłuższą metę się nie pisze”.

Fallon od dłuższego czasu obowiązuje umowa z pewnym starszym mężczyzną. Wspólne spotkania, bale czy wyjścia do restauracji to czysty układ. Do czasu, gdy młoda dziewczyna poznaje rówieśnika w swoim wieku i pragnie zakończyć relacje.

Myślicie sobie, przecież to nic ciekawego. A no właśnie a co gdy okaże się, że wasz sekretny kochanek to ojciec nowo poznanego chłopaka? Już nie jest tak kolorowo i prosto, prawda.

Kogo wybierze Fallon? I z jakimi konsekwencjami będzie musiała się zmierzyć?

Rozum podpowiada jedno, a reakcje ciała drugie. Z pożądaniem nie łatwo jest walczyć, gdy traci się zmysły przy drugiej osobie. Jak z nimi walczyć, gdy ciało domaga się spełnienia?

„Coś, dzięki czemu ciągnę do niego jak ćma do światła. Błądzę w ciemności i wtedy pojawia się on, a ja biegnę w jego stronę, nie zdając sobie sprawy, że wypala mi skórę”.

Od samego początku zostałam wciągnięta w życie bohaterów. Nie wiem czemu, ale ich polubiłam, tylko momentami drażnił mnie brak zdecydowania z ich strony. Zaryzykować nie jest łatwo, gdy strach przed porażką paraliżuje.

Lubię styl autorki, bo potrafi wniknąć swoją historią w głąb umysłu czytelnika. Zawładnęła moimi myślami, bo nie mogłam przestać czytać, dopóki nie poznam zakończenia historii.

Z drugiej strony obawiałam się, że wydarzy się coś, co zrujnuje mi obraz całej fabuły. Wiedzcie, że już miałam ułożony plan w głowie i chciałam, żeby tak było.

Czy się udało? Cóż nie mogę Wam zdradzić, by nie popsuć zabawy.

Was zapraszam do lektury, a ja sama czekam na inne książki od autorki.

„Prędkość, wygląd i adrenalina to połączenie dobre na kilka chwil zabawy, ale na dłuższą metę się nie pisze”.

Fallon od dłuższego czasu obowiązuje umowa z pewnym starszym mężczyzną. Wspólne spotkania, bale czy wyjścia do restauracji to czysty układ. Do czasu, gdy młoda dziewczyna poznaje rówieśnika w swoim wieku i pragnie zakończyć relacje.

Myślicie sobie, przecież to nic...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

„Od tego momentu lśnił dla niej, jakby na ziemię zstąpiło samo bóstwo, a jego najdalsze promienie łamały się i opalizowały na wszystkie kolory tęczy”.

Andre jest pół elfem mieszkającym ze swoim ojcem w małej wiosce. Od zawsze uważany był za lekkoducha. Mieszkańcy, widząc, beztroskie zachowanie chłopca machali na niego ręką. I tak sobie żył nasz bohater, skacząc z kwiatka na kwiatek, aż poznał uroczą Garielle.

Ten moment okazał się przełomowy w jego życiu. Nie to jest jednak wątkiem głównym książki, w której trwa wojna z demonami i zmorami stworzonymi przez królową More.

Przeszłość Andre jest owiana tajemnicą i dopiero z każdym kolejnym rozdziałem poznajemy nowe fakty. Rzucają one duże światło na pewne sprawy i jakby wszystko zaczęło się układać w jedną całość.

„Prawda daje możliwość stawienia jej czoła. Kłamstwo jest jak wróg, który zachodzi od tyłu i wbija nóż w plecy w najmniej oczekiwanym momencie”.

Dałam się porwać przygodom młodego pół elfa towarzyszącemu księciu i jego wybrance serca w walce z demonami. Momentami zachowywał się dziecinnie, ale wcale mi to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie polubiłam te jego szalone pomysły.

Wiele kwestii zostało nierozwiązanych, więc mam nadzieję, że w kolejnym tomie wszystkie się wyjaśni.

I będę czekać na niego z niecierpliwością.

„Od tego momentu lśnił dla niej, jakby na ziemię zstąpiło samo bóstwo, a jego najdalsze promienie łamały się i opalizowały na wszystkie kolory tęczy”.

Andre jest pół elfem mieszkającym ze swoim ojcem w małej wiosce. Od zawsze uważany był za lekkoducha. Mieszkańcy, widząc, beztroskie zachowanie chłopca machali na niego ręką. I tak sobie żył nasz bohater, skacząc z kwiatka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Każdy, kto czytał, książkę „Bogini ognia niebieskiego” z pewnością kojarzy tajemniczą postać Kastiela. Kto by nie chciał poznać jego tajemnic i sekretów, prawda?

Mam, więc dla Was dobrą wiadomość, bo to właśnie opowieść o nim i jego przeszłości.

„Życie to najpiękniejszy dar, jaki otrzymaliśmy od bogów. Najgorsze, co możesz zrobić to świadomie go zmarnować”.

Autorka pozwala poznać nam go od wczesnego dzieciństwa, które nie było takie łatwe, jakie może się wydawać. Dorosłość wcale nie przyniosła ulgi, tylko większe kłopoty i pragnienie, które można zaspokoić w jeden sposób.

Początkowe rozdziały nie porwały mnie do tego stopnia, by pochłonąć książkę na jeden raz, później było już coraz lepiej. Akcja dziejąca się w zamku troszkę mnie nudziła. Po opuszczeniu go fabuła rozkręcała się już wraz z każdym kolejnym rozdziałem.

Polubiłam głównego bohatera i nawet zaczęłam mu trochę współczuć. Samotność w obliczu wieczności jest przekleństwem. Do czasu, gdy na drodze Kastiela pojawia się Virelia.

Sceny z udziałem tych dwóch postaci gwarantują dobrą zabawę. Ich słowne przepychanki i wzajemne złośliwości dostarczały wiele frajdy.

Ciekawa byłam, jak potoczy się ich relacja, która niefortunnie się zaczęła, a skończyła na czymś bardzo poważnym. I coś czuję, że dopiero autorka się rozkręca, bo zakończenia w takim momencie się nie spodziewałam.

Dobrze, że kolejny tom już za rogiem więc przebieram nóżkami na dalsze losy bohaterów.

Każdy, kto czytał, książkę „Bogini ognia niebieskiego” z pewnością kojarzy tajemniczą postać Kastiela. Kto by nie chciał poznać jego tajemnic i sekretów, prawda?

Mam, więc dla Was dobrą wiadomość, bo to właśnie opowieść o nim i jego przeszłości.

„Życie to najpiękniejszy dar, jaki otrzymaliśmy od bogów. Najgorsze, co możesz zrobić to świadomie go zmarnować”.

Autorka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Historia na którą długo czekałam, lecz czas nie przygotował mnie na to co zastałam w środku.

“To właśnie w tej piwnicy umarło dziecko, a narodziło się prawdziwe zło.
Wytrzyma wszystko, przeżyje i wróci, aby wymierzyć własną sprawiedliwość.
W końcu też miał do tego prawo.”

Nevio od kilku lat łapie się różnych źródeł dochodu i nie ma znaczenia co to jest. Handel organami czy zabijanie na zlecenie to nic szczególnego. Od dawna nie posiada sumienia i współczucia dla swoich ofiar. Prześladuje go tylko wspomnienie pięknych oczu, które nawiedzają go do dziś.

Nel miała tylko odpocząć i oczyścić umysł, a trafiła w szpony czegoś, co nie spotyka się na codzień. Od jej każdego ruchu, słów i gestów zależeć będzie jej życie. Nie zdaje sobie sprawy, że trafiła do miejsca gdzie mrok i zło działają w najlepsze.

“Bo przecież i w piekle można spotkać zło, którego boją się nawet ci, co jeszcze za życia zostali skazani na potępienie.”

Mocna, brutalna i szokująco prawdziwa historia, która może spotkać każdego z nas. Opisy są bardzo makabryczne więc miejcie to na uwadze przy wyborze lektury. Nie jest dla każdego.

Wciąga od samego początku, dając złudne nadzieję, że wszystko potoczy się tak jak tego oczekujemy. Prawda jest jednak zupełnie inna. Autorka po raz kolejny zaskakuje i udowadnia, że posiada jeszcze wiele asów w rękawie.

Nie będę za dużo pisać, bo to trzeba samemu przeżyć. Towarzyszyć bohaterom w tej trudnej walce na każdym kroku i tkwić w nieświadomości o dalsze losy.

Z pewnością książka daje dużo do myślenia. Zostawię Was tylko ze stwierdzeniem “Pod latarnią najciemniej”

Z niecierpliwością będę oczekiwać na inne pozycje autorki, bo jej pióro uzależnia.

Historia na którą długo czekałam, lecz czas nie przygotował mnie na to co zastałam w środku.

“To właśnie w tej piwnicy umarło dziecko, a narodziło się prawdziwe zło.
Wytrzyma wszystko, przeżyje i wróci, aby wymierzyć własną sprawiedliwość.
W końcu też miał do tego prawo.”

Nevio od kilku lat łapie się różnych źródeł dochodu i nie ma znaczenia co to jest. Handel organami...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

"Jesteś moim światłem, Leo. Ostatnią iskrą w świecie, w którym nadzieja zgasła dawno temu”.

Lea po ucieczce z akademii wpada w ręce kogoś, po kim nie spodziewałaby się zdrady i uwięzienia. Niestety kłamstwa nadal prześladują ją na każdym kroku i już sama nie wie komu zaufać. Do tego czekają ją jeszcze próby, które nie będą łatwe do pokonania.

Czy uda jej się okiełznać drzemiącą w niej magię? I zwyciężyć w tej nierównej walce z Radą?

Zwlekałam z przeczytaniem książki, bo już coś czułam, że zostawi mnie w niedowierzaniu i lekkim szoku. Nie myliłam się, bo takiego zakończenia, jakim uraczyła mnie autorka, się nie spodziewałam.

Początkowe rozdziały troszkę mnie nużyły, bo nie działo się tak zbyt wiele. Otrzymałam wiele cennych informacji dotyczących przeszłości naszych bohaterów, lecz mało akcji. I to może trochę odstraszyć, lecz przebrnięcie przez to pozwoli lepiej poznać postacie i cele, jakie nimi kierują.

Za to w późniejszych rozdziałach otrzymamy już dużo więcej akcji, niespodziewanych zwrotów i zaskakujących momentów. Od razu zrobiło się ciekawiej, aż chciało się czytać.

Główna bohaterka zaskoczy nie tylko czytelników, ale i swoich towarzyszy.

"Nie miałam jednak pojęcia, że wszystko, co do tej pory się wydarzyło, było jedynie przedsmakiem. Ciszą przed burzą, która dopiero miała nadejść”.

Styl autorki bardzo mi się podobał, tylko jakby było, ciut więcej dialogów, a mniej opisów to byłoby jeszcze lepiej.

I na koniec pytanie tylko co ja mam zrobić z tym zakończeniem. Najlepiej jakbym miała już kontynuację, a tak pozostaje mi czekać.

"Jesteś moim światłem, Leo. Ostatnią iskrą w świecie, w którym nadzieja zgasła dawno temu”.

Lea po ucieczce z akademii wpada w ręce kogoś, po kim nie spodziewałaby się zdrady i uwięzienia. Niestety kłamstwa nadal prześladują ją na każdym kroku i już sama nie wie komu zaufać. Do tego czekają ją jeszcze próby, które nie będą łatwe do pokonania.

Czy uda jej się okiełznać...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Trzy mściwe duchy, przeszłość i sekrety, a pośrodku ona dziewczyna złamana przez życie. Z takiego połączenia nie może wyjść nic dobrego.

„Nigdy tak się nie bałam. Nie byłam tak żywa. Pragnienie i podekscytowanie sączą się w moich żyłach i przez jeden szalony moment żałuję, że napastnicy przerwali”.

Harlow właśnie dziś postanowiła zakończyć to, co wydarzyło się dwa lata temu. W nawiedzonym domu stało się coś, co zmieniło ją i jej życie na zawsze. Dzisiejsza noc będzie zwieńczeniem i uwolnieniem się od koszmaru. Tylko co, gdy okazuje się, że miejsce nie jest opustoszałe?

Takiej historii to ja się nie spodziewałam. Myślałam, że będzie krwawo i mocno, a było gorąco i erotycznie. Iskry aż lecą w powietrzu od intymnych scen. Rumieńce na twarzy gwarantowane.

Zastanówcie się więc przed lekturą czy takie klimaty Wam odpowiadają. To zdecydowanie książka dla dorosłych czytelników.

Podobały mi się, rozdziały ukazujące przeszłość naszych bohaterów, bo takie tu możemy napotkać. Dadzą nam kilka potrzebnych informacji, by lepiej zrozumieć motywy duchów. Prawda okaże się bolesna i taka niesprawiedliwa, że zrobiło mi się ich szkoda.

Zdążyłam się zżyć z naszymi duchami. Nie wiem czemu, ale z niektórymi postaciami już na samym początku łapie dobry kontakt.

Wciągnęłam się na całego i nie mogłam odłożyć książki, dopóki nie skończyłam. Miło spędziłam z nią czas. I chętnie bym coś jeszcze przeczytała od autorki.

Co do zakończenia to jestem zaskoczona, bo nie spodziewałam się takiego finału. Obstawiałam inne, ale autorka zaskoczyła mnie i poprowadziła wszystko w innym kierunku. W jakim? To trzeba samemu sprawdzić.

Trzy mściwe duchy, przeszłość i sekrety, a pośrodku ona dziewczyna złamana przez życie. Z takiego połączenia nie może wyjść nic dobrego.

„Nigdy tak się nie bałam. Nie byłam tak żywa. Pragnienie i podekscytowanie sączą się w moich żyłach i przez jeden szalony moment żałuję, że napastnicy przerwali”.

Harlow właśnie dziś postanowiła zakończyć to, co wydarzyło się dwa lata...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Tylko na papierze Katarzyna Dołgań, Daria Głowacka
Ocena 8,5
Tylko na papierze Katarzyna Dołgań, Daria Głowacka

Na półkach:

Tęskniliście za naszymi Twixami? Ja bardzo. Tym razem nasze autorki wzięły na celownik Tomasza.

„-Jesteśmy idealni jak napój z Tymbarka. Z tobą mogę tworzyć duet jabłko-mięta. Ja jestem jabłkiem, a ty niedługo poczujesz do mnie miętę. - Mrugnął do mnie porozumiewawczo”.

Przypadkowe spotkanie i jeden papieros sprawił, że nasz bohater przepadł jak śliwka w kompot. Poznanie Elki było dla niego jak grom z jasnego nieba. Aż dziwne prawda, że nasz bliźniak został trafiony strzałą Amora.

Czy rzeczywiście to miłość? A może chwilowe zauroczenie?

Elka nie jest typową kobietą i nie tak łatwo ją podejść. Tomek pierwszy pocałunek przypłaci opuchlizną, więc sami widzicie, że nasza bohaterka to babka, która umie o siebie zadbać.

Dawno nie bawiłam się tak świetnie, jak przy tej książce. Duet Elka i Tomasz nie pozwala na chwilę nudy. A ich słowne potyczki dostarczają wielu śmiechu. Kreacja bohaterów moim zdaniem jest na najwyższym poziomie. Uzależniają od siebie już od pierwszych stron.

Nie myślcie sobie, że cały czas jest kolorowo, co to, to nie. Autorki zadbały o emocję i nutkę adrenaliny. Niespodziewany zwrot akcji rozbroił mnie, nie spodziewałam się, że pewne wątki tak się zazębia między sobą. I lekko się zdziwiłam, jak do tego doszło.

Nie mogę za dużo zdradzić, bo odbiorę Wam przyjemność z czytania, ale powiem, że warto i gdybym mogła, to bym chciała zapomnieć i przeczytać jeszcze raz.

Autorki z każdą kolejną książką udowadniają, że mają pomysły i potrafią je dobrze zrealizować. I przede wszystkim zachęcić czytelnika do sięgnięcia po ich historię

PS Tym prologiem to żeście, mi namieszały w głowie.

Tęskniliście za naszymi Twixami? Ja bardzo. Tym razem nasze autorki wzięły na celownik Tomasza.

„-Jesteśmy idealni jak napój z Tymbarka. Z tobą mogę tworzyć duet jabłko-mięta. Ja jestem jabłkiem, a ty niedługo poczujesz do mnie miętę. - Mrugnął do mnie porozumiewawczo”.

Przypadkowe spotkanie i jeden papieros sprawił, że nasz bohater przepadł jak śliwka w kompot. Poznanie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Przeszłość i teraźniejszość splotły się z sennymi koszmarami, chwyciły w ramiona dawne marzenia, zbudziły nadzieję i otworzyły kolejne drzwi”.

Zanim przeczytasz książkę, zastanów się, czy jesteś gotowy na brutalną i prawdziwą historię mężczyzny, który pokochał zadawanie bólu innym.

Ci, co znają książki autorki, wiedzą, że słynie z mocnych, krwawych i budzących kontrowersje pozycji. Jeśli nie lubisz takich książek, odpuść sobie jej czytanie.

W moje ręce trafiła w końcu kontynuacja Nathaniela, którego nie chciałabym na żywo spotkać. Jednakże czytanie to już zupełnie inna sprawa.

Emocje, jakie mi towarzyszy podczas czytania były różne, od zadowolenia po strach, zdezorientowanie i przede wszystkim niedowierzanie.

Fabuła płynie przez większość książki w takim kierunku, w jakim byśmy chcieli ją widzieć. Autorka miała jednak swoją wizję i gwałtownie skręciła. Już nic nie było takie same. Jawa mieszała się ze snem. Trudno było określić, co jest prawdą, a co wymysłem.

Zakończenie zupełnie mnie zaskoczyło, gdyż nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Tak jak teraz sobie myślę, to nadal nie wiem, co tam się wydarzyło.

Autorka ma nieszablonowe pomysły na fabułę, więc z każdą kolejną książką jestem po jej wielkim wrażeniem. I niezmiennie czekam na następne pozycje.

Nie zaspokoiło to mojego głodu czytelniczego, wręcz przeciwnie rozpaliło go jeszcze bardziej.

„Z jednej strony życie było jak płaska, prosta droga. Z drugiej łagodne krzywizny kryły w sobie tyle niespodzianek.”

„Przeszłość i teraźniejszość splotły się z sennymi koszmarami, chwyciły w ramiona dawne marzenia, zbudziły nadzieję i otworzyły kolejne drzwi”.

Zanim przeczytasz książkę, zastanów się, czy jesteś gotowy na brutalną i prawdziwą historię mężczyzny, który pokochał zadawanie bólu innym.

Ci, co znają książki autorki, wiedzą, że słynie z mocnych, krwawych i budzących...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Była zbyt złamana i wystraszona, dlatego musiałem opanować to przedziwne uczucie, które pojawiło się już w chwili, kiedy pierwszy raz spojrzała mi w oczy, i nie opuszczało przez cały ten czas”.

Przypadkowe spotkanie przed kościołem da początek czemuś trudnemu do pokonania.

Haiden nie mógł zignorować kobiecych krzyków, nawet podczas ślubu znajomych. Instynkt nie pozwalał mu przejść obojętnie obok dziejącej się krzywdy. Piękna kobieta Brianna od tego momentu będzie nawiedzać go w snach, póki jej nie znajdzie.

Czy można się zakochać od pierwszego wejrzenia? Haiden udowadnia nam, że można, lecz droga nie będzie łatwa.

To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki, więc ciekawiło mnie, czym tym razem mnie urzeknie. AP.Mist potrafi w prostych historiach przekazać tak wiele bólu i prawdy o świecie, że nas uzależnia od nich małymi kroczkami.

Brianna jest ofiarą przemocy domowej i wniknięcie w jej umysł jest bardzo bolesnym doświadczeniem. Jej sposób myślenia i zachowywania się jest dla normalnego człowieka dziwne. Jednakże ona musiała przetrwać i jak najmniej zwracać na siebie uwagę.

Autorka bardzo dobrze ukazuje wszelkie lęki i traumy ofiary. Momentami było nie do uwierzenia jak psychika takich ludzi działa i jakie mechanizmy obronne stosuje.

Haiden z kolei okazał się człowiekiem bardzo cierpliwym i opiekuńczym. Nie wiem, czy by mi starczyło sił. On jednak udowadnia, że miłość to największe wsparcie.

Tak się zaangażowałam w losy bohaterów, że nie sposób było pozostawić książkę, choć na chwilę. Musiałam się dowiedzieć, jak autorka poprowadziła całą akcję dalej.

Swoimi historiami daje dużo do myślenia i za to lubię wracać do jej książek. Pozycja, która z pewnością pozostanie dłużej w naszych głowach.

„Była zbyt złamana i wystraszona, dlatego musiałem opanować to przedziwne uczucie, które pojawiło się już w chwili, kiedy pierwszy raz spojrzała mi w oczy, i nie opuszczało przez cały ten czas”.

Przypadkowe spotkanie przed kościołem da początek czemuś trudnemu do pokonania.

Haiden nie mógł zignorować kobiecych krzyków, nawet podczas ślubu znajomych. Instynkt nie pozwalał...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Czy można stać się czyimś natchnieniem lub inspiracją?

„Układałam w najmniejszych szczegółach każdy swój dzień, żeby nie mieć czasu na grzebanie w swojej duszy. Ona od dawna nie należała do mnie”.

Chloe od pewnego zdarzenia w przeszłości bardzo się zmieniła. Poczucie bezpieczeństwa daje jej pełna kontrola nad swoim życiem oraz planowanie każdego jego aspektu. Wszelkie niespodzianki zaburzają jej psychikę. I wtedy pojawia się on, tajemniczy prześladowca, który burzy jej cały poukładany świat.

Czy uda się Chloe odzyskać kontrolę? I kim jest prześladowca?

Koło Chloe zaczynają się kręcić mężczyźni, którym dziewczyna zaczyna ufać. Jednakże z każdą kolejną dziwną akcją zaczyna wątpić w swój osąd. Czy możliwe, że to jeden z nich?

Nie ukrywam, że za każdym razem czekam na nową książkę autorki. Bardzo polubiłam pióro Kasi i jej historie. Każda jest inna i każda zaskakuje na swój sposób.

Motyw stalkera jest dość częstym wątkiem występującym w książce. Każda wyróżnia się jednak swoim działaniem i motywami. Kasia potrafi zawładnąć umysłem czytelnika, że ten czuję wszystkie emocje i obawy wraz z bohaterami.

Bywały momenty, które zapaliły mi lampkę kontrolną i pomyślałam sobie, przecież to może spotkać również mnie. Ile to razy człowiek zapomni zamknąć drzwi albo zostawia klucze w drzwiach.

Wciągająca historia, której jak najprędzej chcemy poznać finał. A okazał się on w moim odczuciu zaskakujący i w całości domykający wątek.

Czekam z niecierpliwością na kolejne pozycje od autorki.

Czy można stać się czyimś natchnieniem lub inspiracją?

„Układałam w najmniejszych szczegółach każdy swój dzień, żeby nie mieć czasu na grzebanie w swojej duszy. Ona od dawna nie należała do mnie”.

Chloe od pewnego zdarzenia w przeszłości bardzo się zmieniła. Poczucie bezpieczeństwa daje jej pełna kontrola nad swoim życiem oraz planowanie każdego jego aspektu. Wszelkie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

„Czekała, aż oskarży ją o kłamstwo, miała wrażenie, że te szatańskie oczy wiedzą o niej wszystko. Ale karcące słowa nie padły z jego ust. Co więcej, Thorn widocznie się rozluźnił, a nawet wyglądał na zadowolonego”.

Pierwsze spotkanie bezwzględnego szeryfa było dla Agnes niezbyt udane. W dodatku oblanie gościa piwem nie dodaje plusów.

Ich drogi się rozeszły na kilka lat, lecz los postanowił połączyć ich na nowo. Okoliczności nie są zbytnio sprzyjające.

Agnes nadal opiera się wdziękom mężczyzny, lecz czy można w nieskończoność oszukiwać swoje serce?

Autorka powraca z nową serią, a ja już nie mogłam się doczekać nowych bohaterów i ich niesamowitych przygód. Tym razem trafiamy do miasteczka pod władzą szeryfa, który nie bez powodu zyskał posłuch u mieszkańców. I jest też ona dziewczyna, która niewiele doświadczyła w życiu, ale za to ma mocny charakter.

Melisa stworzyła parę, z którą nie można się nudzić, gdyż na każdym kroku nas zaskakują. Ich nieprzewidywalne ruchy dodają całej historii niepowtarzalnego klimatu. I to lubię w książkach autorki.

Zabawne dialogi i te uszczypliwości między nimi sprawiały, że sama uśmiechałam się pod nosem. Słownych potyczek jest wiele i każde to coraz lepsze. Pod wrażeniem jestem, jak autorka potrafi oddać emocję i pozwala wczuć się w nie czytelnikowi.

Niektórzy mogą powiedzieć, że jej książki są przewidywalne, bo mają podobny schemat. Dla mnie stanowią jednak świetną propozycję na spędzenie popołudnia. Bawiłam się wyśmienicie z bohaterami, a także pozostałymi postaciami.

Zabieram się za drugi tom, który możecie przeczytać już na Legimi. A Wam serdecznie polecam.

Dajcie się oczarować surowemu szeryfowi, a być może zostaniecie mile zaskoczeni.

„Czekała, aż oskarży ją o kłamstwo, miała wrażenie, że te szatańskie oczy wiedzą o niej wszystko. Ale karcące słowa nie padły z jego ust. Co więcej, Thorn widocznie się rozluźnił, a nawet wyglądał na zadowolonego”.

Pierwsze spotkanie bezwzględnego szeryfa było dla Agnes niezbyt udane. W dodatku oblanie gościa piwem nie dodaje plusów.

Ich drogi się rozeszły na kilka lat,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Na tle błękitnego nieba błyszczały złote, szmaragdowe i różowe kopuły. Odrobinę bizantyjskie niczym Bazylika Świętego Marka w Wenecji. Mieniły się, odbijając światło”.

Kto tęsknił za przygodami Wiktorii, tak bardzo, jak ja?

Nasza diablica po burzliwych wydarzeniach z poprzedniego tomu żyje sobie na Ziemi nieświadoma istnienia otaczających ją istot pozaziemskich. Spotkania tajemniczego mężczyzny w pelerynie i kapeluszu wzbudzają w niej pytania.

Mówi się, żeby nie przyjmować podarunków od nieznajomych, a Wiktoria popełniła ten błąd i wzięła jabłko. Po zjedzeniu go wszystko zaczęło się od nowa.

Czy Wiki gotowa jest na powrót do świata diabłów ?

Tym razem wraz z bohaterami celujemy wyżej i wybieramy się do Arkadii, do Nieba. Już sam tytuł mógł sugerować, że będzie anielsko, czysto i biało.

Uwielbiam to, w jaki sposób autorka kreuje rzeczywistość w książce. Tu nie ma chwili na nudę, bo gdy Wiktoria chce uniknąć kłopotów, to one same do niej lgną. A nie jest łatwo, gdy prześladuje Cię pewien anioł, który chce zdobyć władzę nad światem.

Nie da się przewidzieć wydarzeń. Tu na każdym kroku czytelnik jest zaskakiwany niespodziewanymi zwrotami akcji. I to takimi, że czasami wręcz absurdalnymi, ale nadal nadającymi całości pewnej logiki.

Bawiłam się wyśmienicie podczas czytania, nawet nie spostrzegłam się, a już byłam na końcu. Pytam się, dlaczego tak szybko ? Już Wam mówię, bo książka wciąga na całego i nie pozwala się od siebie oderwać.

Wiktoria to chodzący magnes na kłopoty i z pewnością jeszcze czymś nas zaskoczy. Czekam z niecierpliwością na kolejny tom.

„Na tle błękitnego nieba błyszczały złote, szmaragdowe i różowe kopuły. Odrobinę bizantyjskie niczym Bazylika Świętego Marka w Wenecji. Mieniły się, odbijając światło”.

Kto tęsknił za przygodami Wiktorii, tak bardzo, jak ja?

Nasza diablica po burzliwych wydarzeniach z poprzedniego tomu żyje sobie na Ziemi nieświadoma istnienia otaczających ją istot pozaziemskich....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jesteście gotowi na słowiańskie klimaty? Chcecie bliżej poznać historię Wojmira?

„Wojmir zaniemówił, bo choć chwalić się swoim pochodzeniem lubił, gdy mu się to opłacało, tutaj niekoniecznie był z faktu jego ujawnienia zadowolony”.

Wojmir syn Żmija potrafi widzieć i rozmawiać z duchami. Owa umiejętność jest darem, ale i poniekąd utrapieniem. To do niego lgną duszę potrzebujące pomocy. Spotkanie pięknej strzygi Żywii jest kolejną okazją do zarobku. Odzyskanie dawnych listów i wygnanie zmory wydaje się prostym zleceniem.

Do czasu, gdy na swojej drodze spotykają szeptuchę Stefę i tajemnicze samobójstwa w Poznaniu. Od tego momentu zaczyna się coś, czego nie można już zatrzymać, można tylko dać się temu porwać.

”Przyglądał się każdemu z osobna; towarzyszył każdej zabijanej mrokiem duszy, niezdolnej do obrony przed ciemnym, zdecydowanie potężniejszym duchem pochodzącym z zaświatów”.

Skuszona pięknym wydaniem i klimatami słowiańskimi, które interesują mnie od jakiegoś czasu. Postanowiłam sięgnąć po książkę autorki. Znam już jej pióro z innej serii, więc byłam ciekawa, jak tym razem wypadnie.

Początek był spokojny i potrzebowałam chwili, aby się wczuć w historię. Po kilku rozdziałach już nie mogłam się oderwać. Sytuacje, jakie Wojmir spotykał na swej drodze, prowadziły go w kierunek, który być może został mu pisany. Przeznaczenia nie da się oszukać, bo prędzej czy później nas znajdzie.

Cieszę się, że w końcu sięgnęłam po książkę ze słowiańskich klimatów, bo bardzo mi się podobało. Warto czasami sięgnąć po coś innego niż romanse.

Mam pewne zastrzeżenia co do zakończenia tylko, bo jak to tak można zakończyć w takim momencie. Zostawić z wieloma pytaniami, bez odpowiedzi.

Jesteście gotowi na słowiańskie klimaty? Chcecie bliżej poznać historię Wojmira?

„Wojmir zaniemówił, bo choć chwalić się swoim pochodzeniem lubił, gdy mu się to opłacało, tutaj niekoniecznie był z faktu jego ujawnienia zadowolony”.

Wojmir syn Żmija potrafi widzieć i rozmawiać z duchami. Owa umiejętność jest darem, ale i poniekąd utrapieniem. To do niego lgną duszę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Mimo, że czuję, że zjada mnie to od środka i odbiera radość życia, jestem zbyt wielkim tchórzem, by stawić czoła swoim demonom”.

Marissa mieszka z dala od rodzinnej miejscowości i człowieka, który krzywdził ją w dzieciństwie. Telefon z wieścią o jego śmierci wymusza na niej powrót w strony, gdzie przeszłość uderzy ze zdwojoną siłą. Zmierzenie się z nią to jedyny sposób na osiągnięcie spokoju.

Jak Marissa poradzi sobie w tak trudnej sytuacji? Czy upora się z traumami?

Byłam ciekawa, jak autorka poradzi sobie z książką, gdzie to najbliżsi okazują się oprawcą. Nie jest to łatwy temat, a sposób, w jaki go przedstawimy jeszcze trudniejszy. W tym przypadku Dagmara poradziła sobie dobrze.

Wspomnienia Marissy dotyczące dzieciństwa nie należą do najłatwiejszych dla osób wrażliwych. Nie są mocno drastyczne, lecz wywołują niemiłe emocje. Miejcie, to na uwadze wybierając książkę autorki, żeby później nie było nieporozumień.

„Bo tylko dzięki spowitej ciemnością nocy wszystkie potwory wychodzą z ukrycia. Zaś dzień sprawia, że na nowo odzyskują swoje człowieczeństwo”.

Występują tajemniczy stalker w masce, zyskał całą moją uwagę. Niepokojące listy, niespodzianki i ten głos szeptający w oddali imię bohaterki. Tak się wczułam, że w pewnym momencie sama się lekko przestraszyłam tego głosu.

Wciągająca historia gdzie nic nie jest oczywiste. Mamy kilka tropów kim może być prześladowca, lecz prawda okazuje się zupełnie inna. Niespodziewana i zaskakująca. Takiego finału to się chyba nikt nie spodziewa.

Daje również do myślenia, że za drzwiami nawet najpiękniejszego domu kryją się mroczne sekrety i dzieją się rzeczy, które nie powinny nigdy mieć miejsca.

„Mimo, że czuję, że zjada mnie to od środka i odbiera radość życia, jestem zbyt wielkim tchórzem, by stawić czoła swoim demonom”.

Marissa mieszka z dala od rodzinnej miejscowości i człowieka, który krzywdził ją w dzieciństwie. Telefon z wieścią o jego śmierci wymusza na niej powrót w strony, gdzie przeszłość uderzy ze zdwojoną siłą. Zmierzenie się z nią to jedyny sposób na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Wampirza księżniczka, Alfa Watahy Krwawej Pełni i przepowiednia, od której zależą losy wampirów i wilkołaków. Powiecie przewidywalna i znana historia, być może, lecz bawiłam się przy niej świetnie.

„Odmienni, lecz połączeni przez pradawną moc, staną naprzeciw losu. Tylko ich miłość, niczym płomień w ciemności, zdoła zgasić odwieczną nienawiść i ochronić świat przed wojną. Jeśli serca ich zjednoczą się, runą stare przysięgi, a świat odetchnie w pokoju”.

Elena buntuje się przeciwko woli rodziców i zamieszkaniu w domu Alfy. Wampiry co prawda żyją w spokoju z okolicznym stadem, lecz co to za pomysł mieszkania razem. Pozostawiona bez wyboru daje upust swojej złości. Powiem tylko, że Alex nie miał łatwego początku.

Czy mimo wszystko uda im się osiągnąć nić porozumienia?

Nigdy nie umiem, się zdecydować o kim bardziej lubię czytać, o wampirach czy o wilkołakach. Na szczęście autorka przyszła z pomocą i połączyła te dwa zwaśnione rasy. I to tak umiejętnie, że wyszło tak, jak by musiało było. Nie mogłam się oderwać od historii.

Podejrzewałam, jakie będzie zakończenie, lecz myśl ta nie odbierała mi przyjemności spędzenia popołudnia z Eleną i Alexem. Bardzo lubię twórczość @nana_bekher_autorka , gdyż za każdym razem czaruje mnie swoim piórem, które jest lekkie i przyjemne.

Zachęcam do poznania wykreowanego świata przez autorkę. Niech zawładnie Wami tak jak mną.

Wampirza księżniczka, Alfa Watahy Krwawej Pełni i przepowiednia, od której zależą losy wampirów i wilkołaków. Powiecie przewidywalna i znana historia, być może, lecz bawiłam się przy niej świetnie.

„Odmienni, lecz połączeni przez pradawną moc, staną naprzeciw losu. Tylko ich miłość, niczym płomień w ciemności, zdoła zgasić odwieczną nienawiść i ochronić świat przed wojną....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Artysta.
Rzeźby.
Ludzkie kości.
Czy da się z nich coś wyczarować?

„Tajemnica — to ona zawiązała między nami niewidzialną nić porozumienia, a wszystko dlatego, że poczuliśmy więź mimo falstartu”.

Ivory śpiewa gościom w klubie. To tam na dole dzieją się straszne rzeczy, to tam działa Arena Śmierci. Kobieta stara się unikać tego miejsca jak, ognia pracując tylko na górze. Niestety zastąpienie jednej pracownicy zmuszą ją do zejścia na dół. Pechowo zostaje zauważona przez Alexa, zwanego Rzeźbiarzem Kości.

Czy zostanie jego kolejną ofiarą?

Po pierwszym tomie serii ciekawa byłam, jaka będzie rozbudowana postać Alexa. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się takiego rozchwianego mężczyzny ze skłonnościami do niektórych rzeczy.

I to sprawia, że chce się poznać głębiej jego myśli i chociaż w niewielkiej części zrozumieć jego zachowanie.

Ivory również skrywa mroczny sekret, który do tej pory nie daje jej spokoju. Przeszłość depcze jej po piętach i w pewien sposób Alex jest zapewnieniem bezpieczeństwa dla niej.

„Była jak walka ognia i wody; on płonął z pożądania, ja studziłam jego chore zapędy”.

To nie jest książka dla ludzi o słabych nerwach. Jest krwawo, brutalnie i momentami obrzydliwie. Mnie to nie przeszkadza, gdyż lubię takie mocne książki.

Autorka zaserwowała historię, która wciąga od pierwszych stron i nie pozwala na jej przerwanie. Tytuł serii jest bardzo adekwatny do wykreowanych męskich bohaterów, więc jeśli ktoś nie lubi takich klimatów, to powinien się zastanowić dwa razy nad przeczytaniem książki.

Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy, gdyż ciekawi mnie czym tym razem zaskoczy mnie wyobraźnia autorki.

Artysta.
Rzeźby.
Ludzkie kości.
Czy da się z nich coś wyczarować?

„Tajemnica — to ona zawiązała między nami niewidzialną nić porozumienia, a wszystko dlatego, że poczuliśmy więź mimo falstartu”.

Ivory śpiewa gościom w klubie. To tam na dole dzieją się straszne rzeczy, to tam działa Arena Śmierci. Kobieta stara się unikać tego miejsca jak, ognia pracując tylko na górze....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Chcesz odwiedzić Królestwo Ciemności, gdzie Upadłe Anioły rządzą i sprawują władzę nad duszami, to zapraszam Cię do lektury.

„Jak jeszcze do niedawna dwa głosy walczyły o pierwszeństwo, tak teraz w głowie częściej udaje mi się dosłyszeć tylko jeden z nich. Ten, który nakazuje mi wyciągnąć konsekwencje”.

Isabel od dziecka czuła, że coś jest z nią nie tak. Jej matka starała się nakierować ją na jasną stronę, czyniąc dobro i oddać się modlitwie Bogu. Jednakże do głosu częściej dochodziła jej ciemna strona. Coś, co kusiło i trudno było się oprzeć. Po śmierci matki wszystko zaczyna się komplikować coraz bardziej. O Isabel upomni się sam Lucyfer

Jak poradzi sobie dziewczyna? Oprze się złym siłom czy do nich przystąpi?

Romans paranormalny w wykonaniu tej autorki to coś, czego potrzebowałam w tej chwili. Znana z mrocznych książek tym razem powraca w innej, zupełnie nowej odsłonie. Nic dziwnego, że nie mogłam się oprzeć pokusie przeczytania tej historii.

Czytałam ją jakiś czas na Watt pad, lecz ta sama historia w papierze nabiera zupełnie nowego znaczenia. Dopracowana do ostatniej literki skradła moje czytelnicze serce.

„Boska potęga matki i piekielne oblicze ojca znów łączą się w jedno, dając jej moc, którą z łatwością mnie odsuwa”.

Połączenie dobra i zła nie zawsze wychodzi dobrze. W tym przypadku nie można tego jednoznacznie ocenić. W każdym razie podobał mi się zarys fabuły. Jak dla mnie była ona zdecydowanie za krótka, gdyż chciałam w tym uniwersum przebywać jak najdłużej.

Czekam z niecierpliwością na to, czym, jeszcze autorka mnie zaskoczy. Mam nadzieję, że niedługo się doczekam.

Chcesz odwiedzić Królestwo Ciemności, gdzie Upadłe Anioły rządzą i sprawują władzę nad duszami, to zapraszam Cię do lektury.

„Jak jeszcze do niedawna dwa głosy walczyły o pierwszeństwo, tak teraz w głowie częściej udaje mi się dosłyszeć tylko jeden z nich. Ten, który nakazuje mi wyciągnąć konsekwencje”.

Isabel od dziecka czuła, że coś jest z nią nie tak. Jej matka starała...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to