Aktywność użytkownika CandyKiller
Mocna, okropna, wciągająca. Normalnie rollercoaster emocjonalny i ludzki.
Jak ja się cieszę, że wszystkie części już za mną. Podsumowując to nie była taka zła cała ta seria, ale za dużo się tu działo, przez co czasami już po prostu szło się pogubić, kto z kim i dlaczego. Nie cierpiałam matki Leigh i całego tego Tattertona, po prostu dziad.
Zdenerwowałam się na tę książkę, no dramat. Najbardziej denerwował mnie ten Tatterton i cała tą służba niby dla dobra Annie. No i te powiązania kto jest kim dla kogo, coś kazirodczego no idzie się pogubić. Normalnie moda na sukces tylko w książce.
Nie zawsze pasowało mi podejście Heaven, a Fanny doprowadzała mnie momentami do białej gorączki. Jestem ciekawa co dalej, ale coraz trudniej się czyta.
Napiszę tak - cała historia nie jest zła, zaciekawiła mnie, ale ogólnie większa połowa książki mogłaby być trooochę skrócona, bo tak naprawdę dopiero w drugiej części i trzeciej coś się dzieje dalej w historii. Może ktoś się ze mną zgodzi. Jestem ciekawa, co będzie dalej.