KierunekCzytania

Profil użytkownika: KierunekCzytania

Gdynia Kobieta
Status Czytelniczka
Aktywność 1 dzień temu
94
Książek na półce
przeczytane
220
Książek
w biblioteczce
3
Opinii
8
Polubień
opinii
Gdynia Kobieta
Ta użytkowniczka nie posiada opisu konta.

Opinie


Na półkach:

Czasem trafia się książka, która nie tyle uczy historii, co daje klucz do czytania współczesności. „Faszyzm i populizm”Antonio Scuratiego to właśnie taki tekst: krótki, ale potężny manifest, w którym autor zestawia elementy faszyzmu z cechami dzisiejszego populizmu, by uświadomić, jak cienka i zdradliwa bywa granica między nimi i stara się odpowiedzieć na pytania: co pozostało z faszyzmu? I jak populizm czerpie z jego retoryki?
Książka dzieli się w zasadzie na trzy części: Faszyzm – analiza faszyzmu historycznego, nie jako reliktu, lecz jako organizmu politycznego i kulturowego, który rzuca długie cienie na nasze czasy. Populizm – próba uchwycenia cech populizmu dziś, pokazania jak wiele retorycznych i organizacyjnych chwytów ma korzenie w praktykach faszystowskich. Demokracja – część refleksyjna i zaangażowana, mówiąca o tym, że demokracja to nie coś dane raz na zawsze, lecz osiągany kompromis, przestrzeń walki i obrona wartości.
To lektura „na dziś” – pomaga spojrzeć na współczesne ruchy populistyczne z historycznego dystansu, ale też ze świadomością, że nie jest to tylko nostalgiczny powrót dawnych form. Scurati nie próbuje nas przestraszyć obrazami apokalipsy, ale uzbraja czytelnika w narzędzia analizy: pojęcia, tropy i diagnozy. Odsłania, w jaki sposób retoryka „populizmu” dzisiaj często korzysta z faszystowskich wynalazków: język „ja-lud”, lider-zbawiciel, uproszczenia, wrogość wobec elit, dramatyzm rzucania na szalę życia politycznego. Te narzędzia pojawiają się w debatach politycznych dziś – od retoryki antysystemowej po narracje o zagrożeniu, które rzekomo tylko „silny lider” może poskromić. Ten tekst pozwala zrozumieć, że populizm nie jest aberracją – to forma polityki, która może wrosnąć w system, jeśli jej reguły przejrzysz.
.Scurati pokazuje, że nie musimy być historykami, by to dostrzegać: wystarczy uważne czytanie języka, mediów i retoryki. Populizm niekoniecznie wygląda jak faszyzm książkowy – czasem udaje demokrację.

przekład Alina Pawłowska Zampino

Czasem trafia się książka, która nie tyle uczy historii, co daje klucz do czytania współczesności. „Faszyzm i populizm”Antonio Scuratiego to właśnie taki tekst: krótki, ale potężny manifest, w którym autor zestawia elementy faszyzmu z cechami dzisiejszego populizmu, by uświadomić, jak cienka i zdradliwa bywa granica między nimi i stara się odpowiedzieć na pytania: co...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książkę tego kalibru można odbierać tylko przez swoją własną wrażliwość i emocje. Bo jak mówić o zapisie doświadczenia granicznego? Jak ważyć słowa człowieka, który ocalał z rzeczywistości, w której człowieczeństwo zostało zredukowane do biologicznego minimum?
József Debreczeni, węgierski dziennikarz i poeta w maju 1944 roku trafił do Auschwitz. Przeszedł przez trzy podobozy kompleksu AL Riese w Górach Sowich, by skończyć w Dörnhau, obozie szpitalnym zwanym przez więźniów „zimnym krematorium”. Miejscu, gdzie nie było już pracy, tylko oczekiwanie na śmierć.
Tytuł to nie tylko nazwa miejsca – to metafora stanu „człowieka po człowieku”. Debreczeni pokazuje, że najokrutniejszym aspektem Zagłady nie był tylko fizyczny terror, lecz systematyczne wypalanie empatii. Człowiek nie ginął raz – ginął wielokrotnie, po kawałku, aż nie zostawało nic poza automatycznym przetrwaniem.
„Zimne krematorium” zostało wydane po raz pierwszy w 1950 roku w Jugosławii, dziś, po dekadach, tekst wraca – przetłumaczony na 18 języków, porównywany przez badaczy literatury do Primo Leviego, Imre Kertésza czy Tadeusza Borowskiego, choć różni się od nich tonem. Debreczeni nie analizuje ideologii – opisuje psychologię przetrwania. Tam, gdzie Levi szuka sensu, a Kertész stawia pytania o los, Debreczeni skupia się na mikroskopii zła – na biologii obozu, na tym, jak człowiek staje się „człowiekiem funkcjonalnym”, mechanizmem, który już nie odczuwa.
Formalnie to reportaż ocalałego z Zagłady, ale Debreczeni nie pisze jak reporter. Wie, że język jest niewystarczający. Zauważa mikrodramaty, pęknięcia w psychice, zanik wstydu i współczucia, proces degradacji wartości po obu stronach drutu: zarówno wśród ofiar, jak i katów. Powolne osuwanie się człowieka w nicość, dokumentowane z dziennikarską precyzją i poetycką wrażliwością.

przekład DanielWarmuz
okładka JonathanBush
grafika na okładce „The Way” autorstwa Kanji Lang

Książkę tego kalibru można odbierać tylko przez swoją własną wrażliwość i emocje. Bo jak mówić o zapisie doświadczenia granicznego? Jak ważyć słowa człowieka, który ocalał z rzeczywistości, w której człowieczeństwo zostało zredukowane do biologicznego minimum?
József Debreczeni, węgierski dziennikarz i poeta w maju 1944 roku trafił do Auschwitz. Przeszedł przez trzy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Chciałabym tak umierać. Otoczona kochającymi: dziećmi, przyjaciółmi, rodzeństwem, rodziną. Otulona miłością i troską, w swoim łóżku, patrząc przez okno na widok, który znam jak własną kieszeń, wdychając domowe, kojące zapachy, słysząc jak wiatr tańczy w kominie, jak oddycha pies wtulony w mój brzuch.
Nowy Jork, koniec XX wieku, rosyjscy emigranci i mieszkanie, wokół którego obraca się cały świat. Umierający Alik, charyzmatyczny artysta, buntownik, Rosjanin z duszą kosmopolity i kalejdoskop wszelkiego asortymentu i pochodzenia ludzi u jego boku: byłych kochanek, żony, dzieci, przyjaciół, znajomych, kolegów i kochających go kobiet. U Ulickiej śmierć nie ma patosu, jest tłem dla życia, które wokół niej się kotłuje, pulsuje, nabrzmiewa, tętni: czasem śmieszne, czasem trywialne, bardzo cielesne, bardzo… żywe. To opowieść o umieraniu, ale nie tylko jednostkowym, cielesnym, ale i kulturowym, ideowym, wspólnotowym.
Galeria przewijających się przez nowojorskie mieszkanie postaci to mikrokosmos rosyjskiej inteligencji na emigracji – każdy z bohaterów niesie własną wersję wspólnej i swojej własnej, nie do podrobienia przeszłości: od idei komunizmu, przez traumę rozpadu ZSRR, po realia kapitalistycznego Zachodu. Ulicka pokazuje historię przez ciała, języki, kłótnie przy herbacie i filozoficzne rozmowy przy wódeczce. Śmierć staje się tu okazją do zgromadzenia różnych poglądów, głosów, przekonań, wyznań – każda postać to osobny kosmos, osobny świat. Śmierć jest groteskowa, fizyczna, ale wbrew pozorom nie odarta z sacrum. To śmierć obśmiana i opłakana ale też udomowiona przez obecność bliskich, zrytualizowana przez niedocenianą codzienność. Tę krótka powieść odbieram jako współczesne requiem dla pokolenia rozbitego przez historię, jako requiem dla języka, który przestał być wspólnym kodem: rosyjski już nie łączy, angielski nie wystarcza.

Wielka literatura nie musi rozciągać się na setki stron, 184 w zupełności wystarczy.

przekład #piotrbraszak
okładka #martakonarzewska

Chciałabym tak umierać. Otoczona kochającymi: dziećmi, przyjaciółmi, rodzeństwem, rodziną. Otulona miłością i troską, w swoim łóżku, patrząc przez okno na widok, który znam jak własną kieszeń, wdychając domowe, kojące zapachy, słysząc jak wiatr tańczy w kominie, jak oddycha pies wtulony w mój brzuch.
Nowy Jork, koniec XX wieku, rosyjscy emigranci i mieszkanie, wokół którego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Aktywność użytkownika KierunekCzytania

z ostatnich 3 m-cy
2026-02-07 10:32:31
KierunekCzytania Zagłosowała w plebiscycie "Książka Roku 2025"
2026-02-07 10:32:31
KierunekCzytania Zagłosowała w plebiscycie "Książka Roku 2025"

Ulubione

Herta Müller Dziś wolałabym siebie nie spotkać Zobacz więcej
Therese Bohman O zmierzchu Zobacz więcej
Maja Lunde Błękit Zobacz więcej
Anna Dziewit-Meller Od jednego Lucypera Zobacz więcej
Anna Dziewit-Meller Od jednego Lucypera Zobacz więcej
Anna Dziewit-Meller Od jednego Lucypera Zobacz więcej
Paweł Huelle Śpiewaj ogrody Zobacz więcej
Therese Bohman O zmierzchu Zobacz więcej
Therese Bohman O zmierzchu Zobacz więcej

Dodane przez użytkownika

Therese Bohman O zmierzchu Zobacz więcej
Maja Lunde Błękit Zobacz więcej
Anna Dziewit-Meller Od jednego Lucypera Zobacz więcej
Bill Bass Trupia farma. Sekrety legendarnego laboratorium sądowego, gdzie zmarli opowiadają swoje historie Zobacz więcej
Mikołaj Łoziński Stramer Zobacz więcej
Mikołaj Łoziński Stramer Zobacz więcej
Maja Lunde Błękit Zobacz więcej
Anna Dziewit-Meller Od jednego Lucypera Zobacz więcej
Anna Dziewit-Meller Od jednego Lucypera Zobacz więcej

statystyki

W sumie
przeczytano
94
książki
Średnio w roku
przeczytane
6
książek
Opinie były
pomocne
8
razy
W sumie
wystawione
11
ocen ze średnią 7,7

Spędzone
na czytaniu
558
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
7
minut
W sumie
dodane
17
cytatów
W sumie
dodane
26
książek [+ Dodaj]