rozwiń zwiń

Żywa stal

Okładka książki Żywa stal
Eduardo MazzitelliEnrique Alcatena Wydawnictwo: Mandioca komiksy
290 str. 4 godz. 50 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Acero Liquido
Data wydania:
2020-03-28
Data 1. wyd. pol.:
2020-03-28
Liczba stron:
290
Czas czytania
4 godz. 50 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395319174
Tłumacz:
Jakub Jankowski
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Żywa stal w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Żywa stal

Średnia ocen
6,7 / 10
30 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
67
31

Na półkach:

Na początku jest chaos, który jak błyskawica przetacza się przez strony komiksu, przykuwając uwagę czytelnika. Jednakże, w miarę jak fabuła rozwija się, zaczynamy dostrzegać misterną konstrukcję tego niezwykłego świata. Autentyczność i intensywność narracji prowadzą nas przez zakamarki psychodelicznej podróży, a każda strona jest jak malarskie arcydzieło, układające się w logiczną całość.

Twórcy komiksu "Stal" zaskakują nie tylko wizualnie, ale również umiejętnie wplatają ciekawe myśli i spostrzeżenia. W miarę jak bohaterowie rozwijają swoje historie, pojawiają się głębokie refleksje, które zmuszają do zastanowienia się nad naturą rzeczywistości. Jest to nie tylko podróż wizualna, ale także intelektualna.

Warto sięgnąć po "Stal", jeśli szukasz czegoś więcej niż tylko powierzchownej rozrywki – to prawdziwa uczta dla zmysłów i umysłu.

Na początku jest chaos, który jak błyskawica przetacza się przez strony komiksu, przykuwając uwagę czytelnika. Jednakże, w miarę jak fabuła rozwija się, zaczynamy dostrzegać misterną konstrukcję tego niezwykłego świata. Autentyczność i intensywność narracji prowadzą nas przez zakamarki psychodelicznej podróży, a każda strona jest jak malarskie arcydzieło, układające się w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

44 użytkowników ma tytuł Żywa stal na półkach głównych
  • 35
  • 9
18 użytkowników ma tytuł Żywa stal na półkach dodatkowych
  • 6
  • 5
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Żywa stal

Inne książki autora

Okładka książki Hawkworld - Jastrzębi Świat: Jako w górze, tak i na dole Enrique Alcatena, Sam Parsons, Timothy Truman
Ocena 7,2
Hawkworld - Jastrzębi Świat: Jako w górze, tak i na dole Enrique Alcatena, Sam Parsons, Timothy Truman
Okładka książki Shankar tom 2 Enrique Alcatena, Eduardo Mazzitelli
Ocena 6,4
Shankar tom 2 Enrique Alcatena, Eduardo Mazzitelli
Okładka książki Shankar tom 1 Enrique Alcatena, Eduardo Mazzitelli
Ocena 7,0
Shankar tom 1 Enrique Alcatena, Eduardo Mazzitelli
Okładka książki Predator. Ksenogeneza / Piekielny wędrowiec Enrique Alcatena, John Arcudi, Mike W. Barr, Chuck Dixon, Ian Edginton, Henry Gilroy, Scott Kolins, Igor Kordey, Terry LaBan, Rick Leonardi, Charles Moore, Dean Ormston, Gordon Rennie, Mel Rubi
Ocena 6,6
Predator. Ksenogeneza / Piekielny wędrowiec Enrique Alcatena, John Arcudi, Mike W. Barr, Chuck Dixon, Ian Edginton, Henry Gilroy, Scott Kolins, Igor Kordey, Terry LaBan, Rick Leonardi, Charles Moore, Dean Ormston, Gordon Rennie, Mel Rubi
Okładka książki Predator versus Judge Dredd Enrique Alcatena, Brian Bolland, Perry McNamee, John Wagner
Ocena 5,8
Predator versus Judge Dredd Enrique Alcatena, Brian Bolland, Perry McNamee, John Wagner
Okładka książki Adventures of Superman Vol 1 Annual #9 Enrique Alcatena, John Rozum
Ocena 5,0
Adventures of Superman Vol 1 Annual #9 Enrique Alcatena, John Rozum
Okładka książki Legends of the Dark Knight #90 Enrique Alcatena, Alan Grant
Ocena 7,0
Legends of the Dark Knight #90 Enrique Alcatena, Alan Grant

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Imaginarium zbiorowe Wesley Rodrigues
Imaginarium zbiorowe
Wesley Rodrigues
Niestety, muszę przychylić się do mieszanych opinii: kreska jest fenomenalna, fajna jest też pełna abstrakcji i absurdu historia, książkę tę naprawdę chce się lubić... Aż przychodzą ostatnie strony, na których autor tłumaczy, o co w tym wszystkim chodziło, i robi to w sposób tak nachalny i irytujący, że choć właściwie to zgadzam się z jego przekazem, to tu zepsuł mi odbiór całości. Czy nie lepiej byłoby zostawić czytelnika zaintrygowanego albo nawet i skołowanego, zamiast wykładać mu tak otwarcie morał, jak gdyby była to pozycja dla dzieci? Mniej w tym przypadku mówiłoby o wiele, wiele więcej. Książka posiada jeszcze jeden poważny mankament. Komiks jest bardzo bogaty w epickie, dwustronne ilustracje, które byłyby czystą ucztą dla oka... Gdyby nie fakt, że jakaś jedna czwarta obrazu (ta najważniejsza, środkowa!) "chowa się" w ciasnym i wąskim grzbiecie z twardej oprawy, niedostępna dla wzroku, chyba że ktoś potnie swój egzemplarz. Często nie tylko psuje to wrażenia graficzne, ale i utrudnia zrozumienie, co się dzieje. Nie wiem, czy to pomysł wydawnictwa Mandioca (chyba nie, bo pozostałe znane mi ich książki nie miały takich problemów), czy na taką samą bolączkę cierpi też oryginalne, zagraniczne wydanie, ale wyszło nie najlepiej. Mimo wszystko oceniam "Imaginarium" delikatnie na plus. Pomijając końcówkę, jest to naprawdę przyjemna historia z gatunku surrealizmu z fenomenalnymi ilustracjami (z dokładnością do opisanych powyżej problemów technicznych).
halo33 - awatar halo33
ocenił na 6 2 lata temu
Perramus Alberto Breccia
Perramus
Alberto Breccia Juan Sasturain
Zapoznałem się już z rysunkami Alberto Brecci w jego najsłynniejszym dziele czyli „Mort Cinder”. Były one moim zdaniem najmocniejszą stroną tamtego tytułu, więc z zaciekawieniem sięgnąłem po „Perramusa”, który wydawał się bardziej osadzony w rzeczywistości. Okazało się jednak, że rzeczywiście odnosi się on do naszej rzeczywistości, ale widzianej przez soczewkę absurdu. Tytułowy Perramus, to mężczyzna z amnezją, który swój przydomek wziął od marki płaszcza, który miał na sobie. Razem z czytelnikiem przyjdzie mu odbyć niezwykłą podróż, ratować duszę miasta, wyzwalać wyspę, a także… szukać zębów znanego w Argentynie piosenkarza. Podobnie jak „Mort Cinder” ta opowieść też jest rozczłonkowana. Podzielona jest na cztery główne historie, na które składają się rozdziały. Część rozdziałów jest na tyle dobrze napisana, że mogłyby stanowić zamknięte opowiadania, a łącząca je nić fabularna wydaje się bardzo iluzoryczna. Odnoszę wrażenie, że nawet sam scenarzysta specjalnie nie przykład się do łączenia tego wszystkiego w całość – zakończenia poszczególnych czterech historii są rozczarowujące, a puenta wydaje się wciśnięta na siłę. Widać, że komiks ten powstawał na przestrzeni lat. Początkowo wydaje się, że jest to jedynie dosyć prosta krytyka despotycznych rządów w Ameryce Łacińskiej. Potem jednak scenariusz zaczyna iść w coraz bardziej absurdalną stronę krytykując przy tym różne zjawiska, a także pokazując ich różnorodne aspekty. Niektóre pomysły okazały się prorocze jak chociażby studio filmowe kręcące wyłącznie zwiastuny. Komiks zawiera wiele elementów do kultury Ameryki Łacińskiej. Część z nich została w posłowiu wyjaśniona przez tłumaczkę. Jednakże zapewne jest tu wiele odniesień, które ciężko wyłapać. Prace Alberto Brecci prezentują tu coś zupełnie innego niż w „Perramusie”. Postacie wyglądają często pokracznie w zamierzony sposób, co ma uwydatnić ich cechy charakterystyczne. Początkowo jest to bardzo siermiężne jak przedstawiciele reżimu o twarzach przypominających trupie czaszki, ale potem rysownik zaczyna się naprawdę bawić jak w historii „Wyspa Guana”. Jest to niezwykły tom, który zapewne w pełni mogą docenić miłośnicy historii Ameryki Łacińskiej. Sam zupełnie nie znam tego obszaru kulturowego, ale lektura bardzo mnie wciągnęła.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na 8 4 lata temu
Życie i czasy Charliego Chan Hock Chye Sonny Liew
Życie i czasy Charliego Chan Hock Chye
Sonny Liew
Książkę dostałam na urodziny z racji, że lubię czytać mangi i ktoś pomyślał, że ta pozycja mi się spodoba. Powiem szczerze, mimo dziwacznej treści, czytało się naprawdę fajnie. Książka jest tak pięknie wydana, że każdą kolejną stronę przewracałam z ciekawością, jaka nowa grafika się pojawi mi przed oczami. Zgadzam się z innymi recenzjami pod tym tytułem: początek książki wciągał swoją nieszablonowością i kolorowymi stronicami, jednak w połowie miałam zastój i to na parę długich miesięcy nie mogłam się przemóc żeby wrócić do czytania. Ostatnio postanowiłam dać jej szansę i po połowie znów zaczęło być ciekawie, ale do pewnego stopnia - te wszystkie nazwiska premierów i innych politycznych postaci były totalnie nie do spamiętania. Mimo to uważam, że przedstawienie polityki w formie satyrycznych komiksów to świetna sprawa żeby zrozumieć co się dzieje na świecie. Jednak czasem długość danego komiksu nużyła. Dla osoby, która nic a nic nie wie o Singapurze (to ja), poznanie problemów tego społeczeństwa na przestrzeni kilku dziesięcioleci poprzez grafikę i krótkie teksty sprawiało, że byłam ciekawa co się dalej będzie działo. Końcówka wyszła trochę nijak, czuję, że brakowało tam czegoś. Co najbardziej mnie zaskoczyło to to, że Charlie Chan Hock Chye to zmyślona postać, a przez całą książkę byłam przekonana, że przeglądam prace i poznaję życie prawdziwego człowieka. Teraz jak znam prawdę to czuję się oszukana i mam taką myśl "no i po co ja to w ogóle czytałam i się zachwycałam pracami kogoś, kto nie istnieje." Strata czasu zamieszczać w książce "prace autorskie", które się nie sprzedały - po co tracić czas czytelnika na takie głupoty, przez które właśnie miałam zastój. Niby fajny pomysł i podziwiam, ale z drugiej głupie to. W życiu sama z siebie bym tej książki nie kupiła, ale jako prezent to spoko.
tombraiderka009 - awatar tombraiderka009
ocenił na 6 1 rok temu
Szeryf Babilonu Mitch Gerads
Szeryf Babilonu
Mitch Gerads Tom King
Tom King królem. To już chyba wiecie. Czego od niego nie przeczytałem, to robiło robotę poziomem obyczajowości, emocjonalności, mimo że historie zawsze były wpisane w konwencje, którym zazwyczaj nie po drodze z tymi wartościami: choćby marvelowski „Vision” czy „Mister Miracle” od DC. „Szeryfa Babilonu” kupiłem trochę z przypadku. To znaczy, planowałem go kiedyś nabyć, ale akurat się zdarzyło że odwiedziłem @centrumkomiksu jakiś czas temu i poprosiłem o polecenie (dosłownie) „jakiegoś ponurego gnojka”. I tak został włożony w moje dłonie „Szeryf”. Otóż okazuje się, że po 11 września Tom King przez jakiś czas służył w CIA. I komiks ten mocno doświadczeniami z tej służby był inspirowany. Jest to komiks o Amerykanach w Iraku; jak się można spodziewać, kolorowo nie jest. Jak to po ataku terrorystycznym. Niepokój, nieufność, pochopność. Strach. Łatwość w podejmowaniu okrutnych w skutkach decyzji. Łatwość w pociąganiu za spust. Obserwujemy policjanta zakontraktowanego przez wojsko aby szkolić lokalną policję w Zielonej Strefie, którego jeden z podopiecznych zostaje zamordowany. Mężczyzna, jak się można spodziewać, próbuje znaleźć osobę odpowiedzialną, co pokieruje go w objęcia zaskakujących ludzi i okoliczności. Bardzo wielowymiarowy to komiks, z bogactwem relacji, nieoczywistych sojuszy i odcieni szarości. Sporo tu o religii, religii jako broni, jako tarczy, jako pretekście. O fanatyzmie, ale i świadomym wykorzystaniu ładnych słówek. Ale też o wielu innych rzeczach: rodzinie, odpowiedzialności, Tom King umie pisać oddychających, prawdziwych i autentycznych w swojej ewolucji bohaterów i tworzyć dla nich głębokie dylematy. Jeśli coś odróżnia ten komiks na tle poprzednich recenzowanych tu Kingów, to zbudowanie przez autora niesamowicie wyrazistej i złożonej tożsamości samego miejsca akcji. Wypala ono obrazy w pamięci, czasem przeraża, ale też zachwyca skrupulatnie zarysowanym charakterem. Polecam. Mocno. Po więcej recenzji zapraszam na Instagram: @traczytanko
Krzysztof Traczyk - awatar Krzysztof Traczyk
ocenił na 7 6 miesięcy temu
Black Beetle: Bez wyjścia Francesco Francavilla
Black Beetle: Bez wyjścia
Francesco Francavilla
Francesco Francavilla - działający w JuEsEj włoski artysta komiksowy i jego - na Polskiej ziemi - wydany Czarny Żuk to opowieść wcale a wcale przyjemna. Chociaż okładka zapowiada superbohaterskie zabawy, ale bliżej tu zdecydowanie do detektywistycznego kryminału noir połączonego z retro-(pół)superhero-stajl. Otóż jesteśmy w Colt City - mieście fikcyjnym, jest rok 1941 i w muzeum dochodzi do kradzieży staroegipskiego artefaktu, a tym dobrym i bohaterskim jegomościem jest tytułowy Pan Żuk, co to odważny taki i niczego się nie boi. Ale niepokonany nie jest - o to fajnie. Tuż obok wątek drugi - eksplozja w klubie gdzie giną niemal wszyscy przestępcy szczebla najwyższego w mieście. I tutaj nasz bohater wchodzi w rolę detektywa. No i wrażenia po lekturze są następujące: oczy dostają zdecydowane miodzo. Rysunek Francesco to pulpowy retro vibe z celowo ograniczoną paletą barw - wyglądają kapitalnie. Czy też jakby powiedział włoski włoch - kapitalissimo! Zaś fabularne sprawy wyglądają tak, że nie jest to zbyt głęboka opowieść. Jest zgoła przewidywalnie i stereotypowo jak na kryminał, ale jest na tyle dynamicznie, że o nudzie nie ma mowy. To czyste, lekkie i przyjemniaczkowe czytadło, bez zbędnych udziwnień. Motyw zamaskowanego bohatera bez super mocy leży mi bardziej, niż te wszystkie w lateks poubierane bakłażany, które moce posiadają i pajęczyną strzelają. A BB nadrabia klimatem retro i rysunkami. Więc ja jestem na tak, dla Czarnego Żuczka. Więcej na ig: @znakiem_tego
ZnakiemTego - awatar ZnakiemTego
ocenił na 8 5 miesięcy temu

Cytaty z książki Żywa stal

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Żywa stal