Dwaj bracia

Okładka książki Dwaj bracia
Fábio MoonGabriel Bá Wydawnictwo: Mucha Comics komiksy
232 str. 3 godz. 52 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Data wydania:
2021-08-31
Data 1. wyd. pol.:
2021-08-31
Liczba stron:
232
Czas czytania
3 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366589568
Tłumacz:
Jacek Drewnowski
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dwaj bracia w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dwaj bracia

Średnia ocen
6,7 / 10
29 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1377
1376

Na półkach: ,

Po fatalnym, pełnym banału "Daytripperze" podchodziłem do tego komiksu ze sporą ostrożnością - chyba niepotrzebnie. Nie znam oryginału, ale powieść graficzna powstała na jego podstawie jest zgrabną obyczajówką, trochę w klimatach południowoamerykańskich telenowel. Rzecz o więzach rodzinnych, o synu marnotrawnym, o nadopiekuńczej matce, o żalach i niezagojonych ranach. Stary jak świat motyw braci, którzy różnią sie od siebie w każdym calu, stał się podstawą do fajnie poprowadzonej i w żadnym momencie nie nużącej narracji. Nie są to artystyczne szczyty, ale dobry sposób na całkiem udany wieczór

Po fatalnym, pełnym banału "Daytripperze" podchodziłem do tego komiksu ze sporą ostrożnością - chyba niepotrzebnie. Nie znam oryginału, ale powieść graficzna powstała na jego podstawie jest zgrabną obyczajówką, trochę w klimatach południowoamerykańskich telenowel. Rzecz o więzach rodzinnych, o synu marnotrawnym, o nadopiekuńczej matce, o żalach i niezagojonych ranach. Stary...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

54 użytkowników ma tytuł Dwaj bracia na półkach głównych
  • 34
  • 20
28 użytkowników ma tytuł Dwaj bracia na półkach dodatkowych
  • 12
  • 6
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Daytripper #9 Gabriel Bá, Fábio Moon
Ocena 0,0
Daytripper #9 Gabriel Bá, Fábio Moon
Okładka książki Szkło, śnieg i jabłka oraz inne historie Gabriel Bá, Colleen Doran, Neil Gaiman, Fábio Moon
Ocena 7,5
Szkło, śnieg i jabłka oraz inne historie Gabriel Bá, Colleen Doran, Neil Gaiman, Fábio Moon
Okładka książki Hellboy: Opowieści Gabriel Bá, Richard Corben, Gary Gianni, Mike Mignola, Fábio Moon
Ocena 7,4
Hellboy: Opowieści Gabriel Bá, Richard Corben, Gary Gianni, Mike Mignola, Fábio Moon
Okładka książki B.B.P.O. - 1946-1948. John Arcudi, Paul Azaceta, Gabriel Bá, Joshua Dysart, Max Fiumara, Mike Mignola, Fábio Moon
Ocena 8,2
B.B.P.O. - 1946-1948. John Arcudi, Paul Azaceta, Gabriel Bá, Joshua Dysart, Max Fiumara, Mike Mignola, Fábio Moon
Okładka książki BBPO. 1946–1948 John Arcudi, Paul Azaceta, Gabriel Bá, Joshua Dysart, Max Fiumara, Mike Mignola, Fábio Moon, Dave Stewart
Ocena 8,0
BBPO. 1946–1948 John Arcudi, Paul Azaceta, Gabriel Bá, Joshua Dysart, Max Fiumara, Mike Mignola, Fábio Moon, Dave Stewart
Okładka książki How to Talk to Girls at Parties Gabriel Bá, Neil Gaiman, Fábio Moon
Ocena 6,1
How to Talk to Girls at Parties Gabriel Bá, Neil Gaiman, Fábio Moon
Okładka książki Daytripper #7 Gabriel Bá, Fábio Moon
Ocena 0,0
Daytripper #7 Gabriel Bá, Fábio Moon
Fábio Moon
Fábio Moon
Fábio Moon jest pisarzem, rysownikiem, inkerem, kolorystą, liternikiem i artystą okładkowym w branży komiksowej. Jest bratem bliźniakiem i od dawna współpracuje z Gabrielem Bá. Mieszka w São Paulo w Brazylii.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Piękna  Kerascoët
Piękna
Kerascoët Hubert
"Piękna" to alternatywna wersja bajki o Kopciuszku. Pewna biedna i brzydka dziewczyna, o wiele mówiącym imieniu "Flądra", zyskuje od wróżki dar. Od tej chwili inni będą widzieli ją jako piękną, choć w rzeczywistości pozostawać będzie szpetna. Konsekwencje rzuconego na dziewczynę czaru są ogromne. Mężczyźni szaleją na jej punkcie. Gotowi są zabijać i wydawać wszystkie pieniądze, a nawet toczyć wojny. Nasza główna bohaterka w końcu czuje się pożądana, czego wcześniej zazdrościła innym dziewczętom. Czy staje się bardziej empatyczna dzięki doswiadczeniu wcześniej życia w niedoli?  Wiele tu się dzieje, a bohaterowie obdarzeni są charakterystycznymi cechami. Jak to w baśniach. W miarę rozwoju akcji każdy z nich zmienia się i to radykalnie. A my zadajemy sobie pytania: czy piękno to jest coś obiektywnego, wynikającego z istoty osoby lub rzeczy? Czy może piękno jest sprawą czysto subiektywną i wynika z indywidualnego postrzegania i oceny? Czy piękno jest dobre? Czy piękno daje szczęście? Do czego może doprowadzić uleganie skłonnościom i chęć "posiadania" pięknej osoby lub rzeczy na wylacznosc? Niby dorośli ludzie mają te sprawy poukładane. Ale powrót do tych nastoletnich rozważań może nas poprowadzić do innych odpowiedzi. Rysunki tutaj są płaskie, czarno-białe z dodatkiem plam jednego koloru. Mają swój prosty, szlachetny styl. Kadry rysowane bardzo pewną ręką. Robią dobre wrażenie i pasują do bajkowej konwencji. To jest ciekawy komiks, ale jakiejś głębi tu nie odnalazłem. Warto zapoznać się z tą bajką dla dorosłych, bez nadmiernych oczekiwań.
Adam - awatar Adam
ocenił na 7 8 miesięcy temu
Szeryf Babilonu Mitch Gerads
Szeryf Babilonu
Mitch Gerads Tom King
Tom King królem. To już chyba wiecie. Czego od niego nie przeczytałem, to robiło robotę poziomem obyczajowości, emocjonalności, mimo że historie zawsze były wpisane w konwencje, którym zazwyczaj nie po drodze z tymi wartościami: choćby marvelowski „Vision” czy „Mister Miracle” od DC. „Szeryfa Babilonu” kupiłem trochę z przypadku. To znaczy, planowałem go kiedyś nabyć, ale akurat się zdarzyło że odwiedziłem @centrumkomiksu jakiś czas temu i poprosiłem o polecenie (dosłownie) „jakiegoś ponurego gnojka”. I tak został włożony w moje dłonie „Szeryf”. Otóż okazuje się, że po 11 września Tom King przez jakiś czas służył w CIA. I komiks ten mocno doświadczeniami z tej służby był inspirowany. Jest to komiks o Amerykanach w Iraku; jak się można spodziewać, kolorowo nie jest. Jak to po ataku terrorystycznym. Niepokój, nieufność, pochopność. Strach. Łatwość w podejmowaniu okrutnych w skutkach decyzji. Łatwość w pociąganiu za spust. Obserwujemy policjanta zakontraktowanego przez wojsko aby szkolić lokalną policję w Zielonej Strefie, którego jeden z podopiecznych zostaje zamordowany. Mężczyzna, jak się można spodziewać, próbuje znaleźć osobę odpowiedzialną, co pokieruje go w objęcia zaskakujących ludzi i okoliczności. Bardzo wielowymiarowy to komiks, z bogactwem relacji, nieoczywistych sojuszy i odcieni szarości. Sporo tu o religii, religii jako broni, jako tarczy, jako pretekście. O fanatyzmie, ale i świadomym wykorzystaniu ładnych słówek. Ale też o wielu innych rzeczach: rodzinie, odpowiedzialności, Tom King umie pisać oddychających, prawdziwych i autentycznych w swojej ewolucji bohaterów i tworzyć dla nich głębokie dylematy. Jeśli coś odróżnia ten komiks na tle poprzednich recenzowanych tu Kingów, to zbudowanie przez autora niesamowicie wyrazistej i złożonej tożsamości samego miejsca akcji. Wypala ono obrazy w pamięci, czasem przeraża, ale też zachwyca skrupulatnie zarysowanym charakterem. Polecam. Mocno. Po więcej recenzji zapraszam na Instagram: @traczytanko
Krzysztof Traczyk - awatar Krzysztof Traczyk
ocenił na 7 6 miesięcy temu
Hołd dla ziemi Joe Sacco
Hołd dla ziemi
Joe Sacco
Odkrycie masowych dziecięcych grobów w Kanadzie w 2021 r. zwróciło moją uwagę na kwestię traktowania rdzennych mieszkańców w Kanadzie. Lektura książki „27 śmierci Toby’ego Obeda” w głównej mierze skupiała się na traktowaniu dzieci w szkołach z internatem. Z kolei „Hołd na Ziemi” ujawnia, że problem jest bardziej obszerny. Ten komiksowy reportaż skupia się na relacjach ludzi jakich Joe Sacco spotkał w czasie swojego pobytu w Kanadzie. Są to przede wszystkim rdzenni mieszkańcy Kanady reprezentujący różne warstwy społeczne. Są tu zarówno działacze społeczni, przedsiębiorcy, jak i zwykli ludzie. Przedstawiają różne poglądy i punkty widzenia. Dzięki temu nie ma tutaj demonizowania czy gloryfikowania różnych zjawisk, ale po prostu zostają zaprezentowane fakty i to czytelnik musi je ocenić. W pewnym momencie jednak taka forma zaczyna się robić męcząca. Na pewnym etapie straciłem więź emocjonalną z opisywanymi wydarzeniami i tłumaczenia kolejnych układów rdzennych mieszkańców z rządem zaczęły mnie nużyć. Rysunki to przede wszystkim zaprezentowanie rozmówców i ilustrowanie ich opowieści. Stanowią one raczej dodatek do historii niż jej integralną część. Ułatwiają jednakże one pokazanie pewnych zjawisk, a także dawnych zdarzeń, które nie mogły być uwiecznione na fotografiach. Lektura tego komiksu nie jest tak wstrząsająca jak zapoznanie się z książką „27 śmierci Toby’ego Obeda”. Jednakże poszerza horyzonty zarówno jeśli chodzi o obyczaje rdzennych mieszkańców Kanady, jak i współczesną sytuację gospodarczą tego kraju. Warto przeczytać, żeby dowiedzieć się trochę więcej, chociaż nie jest to lekka lektura.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na 7 1 rok temu
Życie i czasy Charliego Chan Hock Chye Sonny Liew
Życie i czasy Charliego Chan Hock Chye
Sonny Liew
Książkę dostałam na urodziny z racji, że lubię czytać mangi i ktoś pomyślał, że ta pozycja mi się spodoba. Powiem szczerze, mimo dziwacznej treści, czytało się naprawdę fajnie. Książka jest tak pięknie wydana, że każdą kolejną stronę przewracałam z ciekawością, jaka nowa grafika się pojawi mi przed oczami. Zgadzam się z innymi recenzjami pod tym tytułem: początek książki wciągał swoją nieszablonowością i kolorowymi stronicami, jednak w połowie miałam zastój i to na parę długich miesięcy nie mogłam się przemóc żeby wrócić do czytania. Ostatnio postanowiłam dać jej szansę i po połowie znów zaczęło być ciekawie, ale do pewnego stopnia - te wszystkie nazwiska premierów i innych politycznych postaci były totalnie nie do spamiętania. Mimo to uważam, że przedstawienie polityki w formie satyrycznych komiksów to świetna sprawa żeby zrozumieć co się dzieje na świecie. Jednak czasem długość danego komiksu nużyła. Dla osoby, która nic a nic nie wie o Singapurze (to ja), poznanie problemów tego społeczeństwa na przestrzeni kilku dziesięcioleci poprzez grafikę i krótkie teksty sprawiało, że byłam ciekawa co się dalej będzie działo. Końcówka wyszła trochę nijak, czuję, że brakowało tam czegoś. Co najbardziej mnie zaskoczyło to to, że Charlie Chan Hock Chye to zmyślona postać, a przez całą książkę byłam przekonana, że przeglądam prace i poznaję życie prawdziwego człowieka. Teraz jak znam prawdę to czuję się oszukana i mam taką myśl "no i po co ja to w ogóle czytałam i się zachwycałam pracami kogoś, kto nie istnieje." Strata czasu zamieszczać w książce "prace autorskie", które się nie sprzedały - po co tracić czas czytelnika na takie głupoty, przez które właśnie miałam zastój. Niby fajny pomysł i podziwiam, ale z drugiej głupie to. W życiu sama z siebie bym tej książki nie kupiła, ale jako prezent to spoko.
tombraiderka009 - awatar tombraiderka009
ocenił na 6 1 rok temu
Sniff Fulvio Risuleo
Sniff
Fulvio Risuleo Antonio Pronostico
Kocham dziwne komiksy, a Sniff należy do tej kategorii. Może nie jest pięknie narysowany ani nie opowiada niesamowitej historii, ale ma to coś. Autorzy opowiadają o życiu i to raczej jego smutnej odsłonie. Konkretnie o rozstaniu dwóch ludzi. Banał niby. Dziwność komiksu polega na tym, że wydarzenia, choć same w sobie nie są niezwykłe, to poznajemy je z nietypowego punktu widzenia. Para jedzie do kurortu na narty. Wydaje się, że jest to wyjazd ostatniej szansy, żeby coś naprawić w tym związku. Jednak narracja od początku nie pasuje. Pierwsze strony Sniffu wprowadziły mnie w totalny mindfuck. Nie wiedziałam kto tu do kogo gada, dlaczego tak, co tam się dzieje? 👃 Istotą jest punkt widzenia Wszystko wyjaśnia się odrobinę później, właściwie w połowie komiksu, bo nie jest on specjalnie długi. Ale też nie musi być. Jego istotą i największą wartością jest zaskoczenie czytelnika, opowiedzenie mimo wszystko banalnej historii w niebanalny sposób. Doceniam to, bo wydaje mi się, że trudno wpaść na świeży pomysł w tak oklepanym temacie. Jednocześnie jest on w sumie dość prosty. Tyle że z własnego doświadczenia wiem, że najprostsze rzeczy najtrudniej wymyślić. Ludzie się schodzą i rozstają, dają szanse i je marnują. Zdradzają, znajdują innych. To po prostu ludzkie dramaty, smutki, “sniffy”. Teoretycznie nie ma tu nic, co by specjalnie poruszało, no chyba że ktoś jest akurat po rozstaniu, to wtedy boli podwójnie. Ale nawet jeśli czujemy się szczęśliwi w związku, to jednak zakończenie tej historii wywołuje emocje i smutek. Każdy był kiedyś perfidnie okłamany czy osamotniony więc łatwo się utożsamić z uczuciami bohaterów. Każdy też kiedyś doświadczył próby manipulacji, żeby niby to nie tak jak myślisz, a decyzja o rozstaniu jest twoja, bo ja tego nie chcę. To nie moja wina. Mhm. Hehe. Dlatego warto było sięgnąć po Sniff, nawet jeśli rysunki nie należą do mojego ulubionego stylu.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Korzenie rodzinne Jeff Lemire
Korzenie rodzinne
Jeff Lemire Phil Hester
Jeff Lemire lubi i umie operować na relacjach ludzkich w formie komiksowej i jak wiadomo od czasu "Łasucha" potrafi też bawić się wątkami postapokaliptycznymi. A w "Korzeniach rodzinnych" łączy te dwa tematy. I wiadomo, że nie będzie to kiepski komiks. Jest w miarę oryginalny pomysł na koniec świata, jest sięgnięcie po splątane i trudne rodzinne losy, są w tle konflikty, jest obawa o życie najbliższych, jest pewien rodzaj odkupienia, jest zmuszanie bohaterów do zmiany perspektywy w ocenie swoich bliskich. Wszystko jest i w miarę działa, ale do tego, żebym ten komiks uznał za świetny czegoś zabrakło. Z jednej strony jest tu pewna powtarzalność motywów, już to znamy, już nas nie zaskakuje, i to nasuwają się skojarzenia zarówno z wcześniej wydanymi u nas dziełami Lemire'a jak i z dziełami innych komiksiarzy. W efekcie jest to trochę przewidywalne, nawet jeśli fajnie zmieszane i przyzwoicie rozgrywane. Z drugiej strony brakuje mocniejszych zagrań, scen podnoszących adrenalinę, takich w których czytelnik boi się rozwiązań fabularnych, wzdryga się przed nimi albo bulwersuje. Jakby autor trochę stawiał za każdym razem jeden krok do tyłu. A też może te pomysły nie rozwinął tak aby zrobiły się nośne dla głębszej opowieści. Tytuł solidny, do tego sprawnie narysowany, trochę jakby kreską nasuwającą skojarzenia z uboższą wersją"100 naboi" z takim sznytem jakby udającym kreskę Lemire'a mimo że rysunki nie jego autorstwa. Fani tego twórcy, tacy jak ja, będą zadowoleni, ale chciałbym czegoś większego.
Tomasz_K - awatar Tomasz_K
ocenił na 7 1 rok temu
Dom Paco Roca
Dom
Paco Roca
Ciepła, pełna nostalgii graficzna opowieść o pewnej hiszpańskiej rodzinie; o czasie, przemijaniu i pamięci. Rok po śmierci seniora rodu trójka dorosłych już dzieci, ustabilizowanych życiowo, Vincente, Jose i Carla, odwiedza dom na wsi i musi podjąć decyzję co z nim zrobić. Pierwszym pomysłem jest sprzedaż. Ale odżywają wspomnienia o rodzicach, wspólnej pracy przy budowie i urządzaniu domu. Młodzi przywołują w pamięci weekendowe wyjazdy, pobyty wakacyjne, letnie zabawy. Także niekoniecznie lubiane zajęcia. Ich ojciec kochał wiejską siedzibę, nie umiał żyć bezczynnie, pracował bez wytchnienia, angażując do pomocy żonę i dzieci. Majsterkował, uprawiał ogród, pucował samochód. „Praca to było jego jedyne hobby”. Odwiedzając teraz dom na wsi rodzina widzi jak ważne jest dla nich to miejsce. Oczywiście, nie obywa się bez sporów między rodzeństwem, ale stopniowo czują się razem coraz lepiej, miło spędzają czas, pracując i biesiadując. Od sąsiada dowiadują się także o ostatnich latach ojca, który na emeryturze zamieszkał tam na stałe. Zanosi się na to, że dom jednak zostanie w rodzinie; będzie służył jako miejsce spotkań i wspomnień. To wzruszająca książka autobiograficzna. O normalnym życiu i awansie społecznym. Czyta się dobrze: grafika jest przyjemna, bogata w detale, kolorystyka stonowana, postaci dobrze zróżnicowane, plany czasowe także. Fajna, ciepła lektura
Mikila - awatar Mikila
oceniła na 7 29 dni temu

Cytaty z książki Dwaj bracia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dwaj bracia