Żona_22

Okładka książki Żona_22
Melanie Gideon Wydawnictwo: Otwarte literatura piękna
456 str. 7 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2012-08-08
Data 1. wyd. pol.:
2012-08-08
Liczba stron:
456
Czas czytania
7 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7515-218-0
Tłumacz:
Adriana Sokołowska-Ostapko
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Żona_22 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Żona_22

Średnia ocen
6,8 / 10
374 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
30
17

Na półkach: ,

Pełna zwrotów akcji historia, która potrafi zaskoczyć już od pierwszych stron. Autorka bardzo trafnie pokazuje codzienność małżeństwa z wieloletnim stażem, kiedy dzieci są już prawie dorosłe, a życie zaczyna wyglądać trochę inaczej niż kiedyś.
Główna bohaterka Alice ma ponad czterdzieści lat i zaczyna zastanawiać się, czy jej małżeństwo nadal jest takie jak dawniej. Do refleksji skłania ją także fakt, że jej mama zmarła dokładnie w wieku, w którym ona jest teraz. To sprawia, że zaczyna inaczej patrzeć na swoje życie, relacje i przyszłość.
Pewnego dnia trafia na ogłoszenie o badaniu dotyczącym małżeństw i postanawia wziąć w nim udział. Dostaje ankietę z pytaniami oraz przydzielonego wirtualnego asystenta. Właśnie od tego momentu zaczyna się cała historia pełna humoru, lekkiego stylu i wielu perypetii zwyczajnej, ale bardzo prawdziwej rodziny.
To bardzo przyjemna i lekka lektura, którą czyta się szybko i z uśmiechem. Strony znikają jedna po drugiej i nagle okazuje się, że jesteśmy już na końcu historii. Zostaje wtedy chwila refleksji i spojrzenie na własne życie oraz relacje. Spędziłam z tą książką kilka naprawdę miłych wieczorów i świetnie się bawiłam. Serdecznie polecam.

Pełna zwrotów akcji historia, która potrafi zaskoczyć już od pierwszych stron. Autorka bardzo trafnie pokazuje codzienność małżeństwa z wieloletnim stażem, kiedy dzieci są już prawie dorosłe, a życie zaczyna wyglądać trochę inaczej niż kiedyś.
Główna bohaterka Alice ma ponad czterdzieści lat i zaczyna zastanawiać się, czy jej małżeństwo nadal jest takie jak dawniej. Do...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

756 użytkowników ma tytuł Żona_22 na półkach głównych
  • 480
  • 268
  • 8
229 użytkowników ma tytuł Żona_22 na półkach dodatkowych
  • 165
  • 21
  • 14
  • 10
  • 10
  • 5
  • 4

Tagi i tematy do książki Żona_22

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mama w czterech ścianach Samantha Wilde
Mama w czterech ścianach
Samantha Wilde
Jestem miło zaskoczona lekkością i swobodą tej książki. Autorka pięknie pokazuje tu wszystkie odcienie macierzyństwa, a przy tym włącza wątek romansowy, przez co powieść zyskuje zabawny, lekko sentymentalny ton. Jeśli szukacie poprawiacza humoru, to myślę, że to idealna pozycja! Joy jest świeżo upieczoną mamą i dopiero poznaje blaski i cienie macierzyństwa. Musi poradzić sobie z opieką nad synem, burzą hormonów, trudnymi emocjami, brakiem pomocy ze strony mamy, która planuje czwarty ślub i teściową, która delikatnie mówiąc nie jest zbyt miła i wciąż wspomina zmarłego męża. Do tego jej własny mąż, która po urodzeniu się Zacha zdaje się po prostu uciekać z domu. Co się wydarzy, gdy na horyzoncie pojawi się dawna miłość Joy? Czego można spodziewać się po tej książce? Przede wszystkim ogromnej dawki humoru i podejścia do życia z dystansem. W życiu młodej matki wiele się dzieje, z czego nie jest do końca zadowolona. Z jednej strony burza emocji, opieka nad noworodkiem i przytłaczająca rzeczywistość, z drugiej tęsknota za dawnym życiem i poczucie utraty dawnej siebie. Znajdziemy tu sporo macierzyńskich refleksji, jednak nie jest to tylko pozycja dla mam. To książka o tym czy warto wracać do przeszłości, jak ważna jest przyjaźń i miłość, jak wiele znaczą osoby wokół nas, jak ważna jest rozmowa i bycie uczciwym z innymi, ale przede wszystkim samym sobą, jak łatwo się pogubić i zboczyć z drogi. Jak wiele trzeba stracić by docenić to, co mamy? Czy da się wrócić do przeszłości? O sile przyjaźni, miłości, rodziny i macierzyństwa. Bohaterowie są tu niezwykle wyraźni i z charakterem, język momentami mocny, ale idealnie oddający rzeczywistość i emocje. “Mama w czterech ścianach” to książka z happy endem, przy której nie raz wybuchniemy śmiechem, ale i poczujemy więź z bohaterką.
mamakawaiksiazki - awatar mamakawaiksiazki
ocenił na 8 3 lata temu
Fanaberie Jolanta Wrońska
Fanaberie
Jolanta Wrońska
Wiele lat książka ta przeleżała na moim regale, przemieszczała się między rzędami i półkami i mimo "smacznej" okładki wciąż coś stawało mi na drodze, by po nią sięgnąć. Wyzwanie Abecadło z pieca spadło u monweg zmobilizowało mnie, by przeczytać "Fanaberie". Czy żałuję? Klara wzburzona uciekła z mieszkania Marka, ponieważ zrozumiała, że przespał się z nią dla zachcianki. Ze stanu niemal transowego wybudza ją zatrzymanie przez policję. Niedokładnie wie, gdzie jest jej cel podróży, zmienia go w trakcie. Dzieciom dopiero po długim czasie daje znać, że żyje a wróci, gdy ochłonie. Na szczęście dwójka starszych jest na tyle "dorosłych", że poradzą sobie bez matki i zaopiekują dziewięcioletnią Matyldą. Ciekawe? NIE! Wiadomo kim jest Klara, Marek, czym jest sieć franczyzowa "Fanaberie" albo jak Jonatan znalazł się w rodzinie, bo nie jest synem Klary? Też NIE! Wspomnienia bohaterki o rozwodzie, dziadkach, wczesnym macierzyństwie, dziwnych relacjach z rodzicami... Wszystko jest tak poplątane i nie wiadomo jak to ugryźć... Dlaczego więc czytałam dalej? Intuicja podpowiadała mi, że warto. I... nie pomyliła się! :) WARTO sięgnąć po ten tytuł dla wydarzeń, które nastąpią później. Z czasem dowiadujemy się bowiem, że Klara ma problemy z płynnością, bowiem zainwestowała w inny biznes a akcje jej firmy chce przejąć nie do końca uczciwy Arnold Lejman. Dochodzi do próby porwania jednego z jej dzieci, poznajemy historię adopcji chłopca; doświadczamy licznych zwrotów akcji oraz poszukujemy kreta. A już pomysł na grę w giełdę i akcja dzieciaków, by ratować matkę - BOMBA! Więcej napisać nie mogę, bo cała zabawa tkwi w poznawaniu fabuły i naturalnej reakcji na wydarzenia. Podsumowując - "Fanaberie" to ciężki i nudnawy początek, co moim zdaniem wynika z twardego języka, zwrotów śląskich, jednak powieść przekształca się stopniowo w powieść sensacyjną! Nie brakuje napięcia, trupów, zaskoczeń, zaś złagodzeniem tych wydarzeń jest miłość: pierwsza i ta dojrzała, prawdziwa przyjaźń i wzruszające dziecięce decyzje. Książka obfituje w pasje, świetne pomysły młodzieży, zaskoczenia oraz momenty do śmiechu i łez. Mimo początku, nie żałuję - polecam!
ejotek - awatar ejotek
ocenił na 7 4 lata temu
Kuchnia duchów Jael McHenry
Kuchnia duchów
Jael McHenry
Kiedy nagle opustoszeje dom, dotąd gwarny, każdy dzień jest nowym wyzwaniem. Niektóre zwyczajne czynności stają się problematyczne. Robiąc zwykłe rzeczy, trzeba pomyśleć o reorganizacji teraźniejszości. Jaka ma być codzienność, kiedy wszystko legło w gruzach? Jak odnaleźć się w mikroświecie jeszcze niezrozumiałym? Przecież to wszystko jest nienormalne… „Normalność ma tak wiele smaków, że nie ma znaczenia, którym z nich jestem ja” Po nagłej śmierci rodziców Ginny szuka sposobu na samodzielność. Zdrowy człowiek ma większe szanse na przetrwanie. Nie wystarczy odrzucać samotność, wkładając ręce w pozostawione przez rodziców buty. Młoda kreatywna kobieta znalazła się na progu prokrastynacji. Tego nie wyklucza zespół Aspergera. Trzeba postawić się, odważyć przeciwstawić. „Działasz na dwóch biegunach. Strachu i złości. Nie chcesz spróbować być normalna?” Każdy dom ma dwie strefy. Jedną tworzą zakurzone pokoje, gdzie snują się wspomnienia. Tuż obok jest miejsce, gdzie tworzy się codzienność. Tam wszystko ma swój smak, nawet dźwięki. Agresję budził głos Amandy, który był jak sok pomarańczowy: słodki, ale ostry. Kuchnia jest sercem domu Ginny. Tu jest wyczuwalny puls otoczenia. Tu rodzą się zapachy, smaki. Tu wracają Ci, którzy już odeszli. Bo to właśnie Kuchnia duchów. Tutaj biegnie czas na pograniczu życia i śmierci. Emocje są tak silne, że trudno je wyciszyć. „Jej płacz jest łagodny i nieprzerwany, podobny do wlewania oliwy do domowego majonezu: niespiesznie, ale bez zatrzymywania się” Pani Jael McHenry opisała kobietę często nadwrażliwą. Raziły ją nie tylko słowa, ale też dotyk. Pod wpływem impulsu potrafiła zranić, a skrucha przychodziła za późno. „Kuchnia duchów” to miejsce, gdzie zjawiali się autorzy przepisów na potrawy… na życie… Tu toczyły się rozmowy o tym, jak żyć, kiedy ścierały tak skrajne osobowości jak bita śmietana i sardynki. Ta powieść uczy wrażliwości i rozwagi w działaniu. Zbyt często zdarzają się sytuacje, kiedy po śmierci osoby bardzo bliskiej natychmiast i bez namysłu wyrzuca się wszystkie pozostałe w domu rzeczy. Marzę o tym, by kiedyś przy piecu poczuć obecność najbliższej osoby. Tyle słów nie zostało wypowiedzianych. Ta książka jest po prostu rewelacyjna.
Zdzisław Szymański - awatar Zdzisław Szymański
ocenił na 10 2 lata temu
Słodsze niż czekolada Sheila Roberts
Słodsze niż czekolada
Sheila Roberts
"Słodsze niż czekolada" - smakowity tytuł, który zachęca do sięgnięcia po, jak się okazuje, ciekawą opowieść autorstwa Sheili Roberts. Mnie niestety książka dość długo kusiła swoją czekoladową oprawą, ale w końcu postanowiłam po nią sięgnąć. I nie żałuję... Autorka zabiera czytelników do niewielkiego, ale urokliwego Icicle Falls położonego w stanie Waszyngton, w górskiej krainie, gdzie swoją rodzinną firmę o nazwie "Słodkie Sny" prowadzą prawdziwe kobiety z charakterem. Fabryka czekolady powstała tu już lata temu i od kilku pokoleń jest wizytówką rodziny Sterlingów. Niestety od pewnego czasu biznes kuleje, a nawet znalazł się nad przepaścią i jedyną osobą, która może uratować rodzinne dziedzictwo jest Samantha - najstarsza z sióstr Sterling. Dlaczego dobrze prosperująca firma stanęła na skraju bankructwa przeczytacie w książce. Dodam tylko, że zarówno Samantha, jak i jej mama oraz dwie młodsze siostry łatwo się nie poddają, a Festiwal Czekolady organizowany w okolicach Walentynek wydaje się być trafnym pomysłem. Niestety czasu jest bardzo niewiele, a konkurencja i miejscowy bank są bezlitośni... Zastanawia Was, czy bohaterkom uda się uratować firmę... Czy widmo bankructwa zniknie, a trudności zostaną zażegnane... Koniecznie sięgnijcie po tę niewymagającą i przyjemną lekturę, która prawdziwie osłodzi Wam chwile spędzone z książką. Sheila Roberts napisała powieść o kobietach i skierowała ją właśnie do kobiet. Determinacja, siła i przedsiębiorczość bohaterek jest godna pozazdroszczenia i może być przykładem do naśladowania. Kłopoty i trudności są dla sióstr Sterling motorem napędowym, a stawianie wszystkiego na jedną kartę wydaje się być w tej sytuacji jedynym rozsądnym rozwiązaniem. "Słodsze niż czekolada" to optymistyczna historia, która może motywować i zachęcać do działania. Jest w niej wiele optymizmu, pomimo licznych przeciwności losu, którym dziewczyny muszą stawić czoła. Autorka pisze ciekawie, lekko i z humorem. Jestem bardzo pozytywnie nastrojona po lekturze tej powieści i myślę, że każda z nas potrzebuje jeszcze więcej właśnie takich pozytywnych opowieści. Nadmienię jeszcze, że "Słodsze niż czekolada" to pierwsza część całego długiego cyklu opowieści zatytułowanych "Życie w Icicle Falls", których akcja ma miejsce w tym klimatycznym, małym miasteczku. Zastanawiam się, czy doczekamy się kolejnych części w polskim przekładzie... A tymczasem zachęcam do lektury. Powieść w sam raz na jesienną chandrę i poprawę nastroju.
Mońcia_POCZYTAJKA - awatar Mońcia_POCZYTAJKA
oceniła na 7 8 lat temu
Białe trufle N.M. Kelby
Białe trufle
N.M. Kelby
Król kucharzy i kucharz królów. Fascynujący Francuz Auguste Escoffier, najsławniejszy francuski szef kuchni żyjący na przełomie XIX i XX wieku, najbardziej znany kucharz świata, który w kuchni zapoczątkował prawdziwą rewolucję. Z całą pewnością był geniuszem i wyprzedzał swoją epokę. Jego koncepcja sztuki kulinarnej to poszukiwanie perfekcji w przygotowaniu posiłku, by klientowi zaoferować nie tylko smakową rozkosz, ale i przyjemność dla umysłu. Jest autorem „Przewodnika Kulinarnego”, który po ponad stu latach nadal uważa się za kucharską biblię dla profesjonalistów. To on rozpropagował wysoką, wykrochmaloną czapę dla szefa kuchni, a jajka potrafił przygotować na 546 sposobów. Prywatnie to szalony i skomplikowany facet, który życie podporządkował swej profesji, kochał kobiety, uwodził je jedzeniem, a żonę wygrał w bilard. „Białe trufle” to smakowita lektura. Z jednej strony wypełniona bajecznymi potrawami, zapachami, smakami, smażeniem, duszeniem, pieczeniem, krojeniem, szatkowaniem i przede wszystkim testowaniem, a z drugiej obrazami minionego świata - Londynu, Monte Carlo, wykwintnych hoteli i restauracji. Z trzeciej zaś to opowieść o miłości, miłościach i namiętności. O pracy, która zdominowała życie oraz o pasji, która może przywieść do upadku. Znacie może sos Cumberland? A filet z soli à la Walewska? Brzoskwiniowy deser Melba czy gruszkę Piękna Helena? To poczytajcie o twórcy tych przysmaków.
Ewa Kowalska - awatar Ewa Kowalska
oceniła na 7 2 lata temu
Dogonić rozwiane marzenia Elizabeth Flock
Dogonić rozwiane marzenia
Elizabeth Flock
Tę książkę dostałam jakiś rok temu od ojca. Kupił ją gdzieś na przecenie i leżała tak u mnie na półce przez kilka mięsięcy. Zawsze jednak bardzo cieszę się na każdą nową książkę i w końcu nadszedł jej czas. Wzięłam ją w swoje ręce otworzyłam na pierwszej stronie i zaczęłam czytać tak naprawdę nie mając pojęcia o czym będzie. Nie spodziewałam się jednak czegoś wybitnego i... okej, nie dostałam tego, ale pozycja naprawdę daje do myślenia. Mimo prostego języka, zarówno matki jak i 16-letniej zbuntowanej dziewczyny można w niej odnaleźć bardzo ważne przesłanie i morał. Zwykle gdy oglądam filmy lub czytam książki o adoptowanych dzieciach nie rozumiem ich reakcji w momencie gdy dowiadują się o tym, że ich opiekunowie nie są tak naprawdę ich biologicznymi rodzicami. Dlaczego? Bo jeśli dziecko, dorosłe dziecko, dowiaduje się nagle, że ludzie których przez całe życie traktował jak kochanych rodziców po takiej wiadomości nagle strasznie się na nich obraża i postanawia odnaleźć swoją biologiczną rodzinę... tego naprawdę nie potrafię zrozumieć. Oczywiście mogę pojąć, że taka wiadomość nie należy do miłych, ale dlaczego od razu wyżywać się na wspaniałych, torskliwych ludziach, którzy cię przyjęli pod swój dach i zapewnili dobre życie. Gdyby nie oni to dziecko skończyłoby zapewne w sierocińcu. Wracając jednak do tej konkretnej książki... nie było tu takiej sytuacji, dlatego reakcja i bunt młodej bohaterki był dla mnie zrozumiały. Po pierwsze dziewczyna dowiedziała się o swojej adopcji już w wieku ośmiu lat, to moim zdaniem za młody wiek, żeby uświadamiać kogoś o takiej przykrej i nie do końca zrozumiałej dla dziecka sprawie. Po drugie oprócz Cammie w domu byli także dwaj chłopcy, prawdziwe dzieci głownych bohaterów. Jak więc musiała czuć się dziewczynka, która od małego zauważała, że kompletnie nie jest podobna do rodziców, że traktują ją inaczej niż jej braci... a na dodatek jest córką narkomanki? Tego nie wiem, ale zachowanie matki, która potajemnie, zamiast pomóc córce, spotykała się z innym facetem, było dojmujące. Ale jej męża Boba jeszcze bardziej. Ten popadł w depresję, nie był podporą dla żony, która próbowała odbudować małżeństwo, pracowała w domu tak ciężko jak mogła, a on... odsunął się od niej i w ogóle jej nie słuchał. Mieszkali pod jednym dachem tak długo a wydawało się jakby w ogóle się nie znali. Rozumiem więc po części chęć zbliżenia się do innego faceta, po to żeby ktoś ją w końcu docenił, skoro w domu, ani od dzieci, ani od męża tego nie dostała. Powracając jednak do postaci Boba, widzę tu też cierpiącego mężczyznę i w jakiś sposób bardzo mu współczuję. Może bardziej pozytywnie do niego nastawił mnie opis prób in vitro, pokojów z magazynami Playboya, które były całe klejące (bo wydaje mi się, że to jednak siada na psychice faceta i nie jest niczym przyjemnym)... właśnie po tych staraniach o dziecko, które niestety się nie powiodły postanowili adoptować dziecko. A na uzależnioną łożyskowo dziewczynkę czekało się o wiele krócej niż na zdrowe dziecko. Bob wówczas bardzo chciał dogodzić żonie, więc z niechęcią, ale jednak zgodził się na Cammie, choć wiedział, że wychowywanie jej nie będzie łatwe. Potem gdy urodzili im się jeszcze dwaj synowie Bob zamknął się w sobie. Nie pomagał żonie przy dzieciach, a swojej pracy nienawidził. Zdażało się również, że miewał napady paniki. Biorąc to wszystko pod uwagę można też wyprowadzić prosty wniosek. Często ludzie, których spotykamy na ulicy, uśmiechniętych szeroko, mogą tak naprawdę mieć depresję, mogą mieć masę problemów a my widzimy tylko te ich maski. Tak było w przypadku tej rodziny. Sąsiedzi uważali Boba i Sam za najlepsze małżenstwo, a oni rozwiedli się gdy w ich życiu przyszedł najtrudniejszy moment. Tym najtrudniejszym i najbardziej przykrym momentem w książce była śmierć dziecka. Po skończeniu tej książki dalej nie mogłam uwierzyć co właśnie przeczytałam. Nie miałam pojęcia, że ta pozycja będzie poruszać w ten sposób. Dobra robota.
Veronnie Miller - awatar Veronnie Miller
ocenił na 7 9 lat temu

Cytaty z książki Żona_22

Więcej
Melanie Gideon Żona_22 Zobacz więcej
Melanie Gideon Żona_22 Zobacz więcej
Melanie Gideon Żona_22 Zobacz więcej
Więcej