Znikające nadzieje

Okładka książki Znikające nadzieje
Justyna Chrobak Wydawnictwo: Wydawnictwo Justyna Chrobak kryminał, sensacja, thriller
340 str. 5 godz. 40 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2022-02-16
Data 1. wyd. pol.:
2022-02-16
Liczba stron:
340
Czas czytania
5 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788396066220
Średnia ocen

                8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Znikające nadzieje w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Znikające nadzieje



książek na półce przeczytane 3770 napisanych opinii 2838

Oceny książki Znikające nadzieje

Średnia ocen
8,0 / 10
62 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1223
477

Na półkach: , ,

Zdarza Wam się brać udział w konkursach? Ja przyznam szczerze, że kiedyś częściej brałam udział w różnych konkursach, obecnie od czasu do czasu gdzieś się zgłoszę dla frajdy. A trafiliście kiedyś na taki konkurs, gdzie oprócz głównej wygranej (mam na myśli konkursy książkowe) były nagrody pocieszenia? Ja pierwszy raz spotkałam się z czymś takim na profilu autorskim Pani Justyny Chrobak. Mało tego nagrodę pocieszenia można było sobie wybrać. Chętnie skorzystałam z tej okazji i tak oto stałam się szczęśliwą posiadaczką książki "Znikające nadzieje". Książka z dedykacją to nie lada gratka.

"Im bardziej chcemy, by czas zwolnił, tym mocniej on z nami igra i przyspiesza, zbliżając nas do nieuniknionych przykrych wydarzeń szybciej niż zwykle".

Hanna Starzewska nie miała w życiu łatwo, ale pomimo przeciwności losu jest szczęśliwą mężatką, marzy o dziecku i spełnia się zawodowo. Robi coś dobrego dla tych, którzy nie mieli w życiu tyle szczęścia co ona, prowadzi Fundację "Nadzieja" dla kobiet w trudnej sytuacji. Z dnia na dzień na jej idealnym życiu pojawiają się rysy. Jej mąż Bartosz jej opoka przykładny facet zmienia się w nieobliczalnego potwora. Powrót do domu, który kiedyś był bezpieczną przystanią, obecnie przyprawia Hanię o dreszcze. Podopieczne fundacji zaczynają znikać w niewyjaśnionych okolicznościach, a wolontariusz Szymon niebezpiecznie zbliża się do Hani. W jej życiu sporo się dzieje, aż wreszcie ona sama zaczyna przypominać swoje podopieczne. Stłamszona i zastraszona czeka na nadejście kolejnego ciosu...

Miłość bywa głucha i ślepa i chociaż ludzie wiedzą o tym fakcie od wieków, nikomu nie udało się znaleźć skutecznego lekarstwa przywracającego jej słuch i wzrok.

"Czy naprawdę miłość do osoby, która nagle i bez powodu zmienia się z kogoś bliskiego w osobistego kata, całkowicie przesłania logiczne myślenie?"

Ludzie strzegą swojej prywatności, tworzą pozory idealnych związków i ukrywają dramaty czterech ścian. Wciąż łudząc się, że to, co się dzieje u nich w domu to tylko przejściowe kłopoty. Bo tak łatwiej, wygodniej, prościej, po co kogoś wciągać w swoje prywatne sprawy. Nie ma rodzin idealnych. I ten tekst inni mają gorzej, ja dam radę. Pani Justyna Chrobak w swojej powieści porusza trudne tematy. Pisze o tym, o czym bardzo mało się mówi na co dzień. Przemoc domowa i kobiety, które dla dobra dzieci trwają w toksycznych związkach, nie wiedzą, gdzie się zgłosić, żeby otrzymać pomoc. Czasami tylko nadzieja na lepsze jutro pozwala im wytrwać.

" Nadzieja ostatnia umiera,
Mówią, że człowiek z niej jest
Więc czemu w Tobie jej nie ma?
Dlaczego nie szukasz jej? " Maciej Balcar "Nadzieja"

Zdarza Wam się brać udział w konkursach? Ja przyznam szczerze, że kiedyś częściej brałam udział w różnych konkursach, obecnie od czasu do czasu gdzieś się zgłoszę dla frajdy. A trafiliście kiedyś na taki konkurs, gdzie oprócz głównej wygranej (mam na myśli konkursy książkowe) były nagrody pocieszenia? Ja pierwszy raz spotkałam się z czymś takim na profilu autorskim Pani...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

128 użytkowników ma tytuł Znikające nadzieje na półkach głównych
  • 71
  • 52
  • 5
35 użytkowników ma tytuł Znikające nadzieje na półkach dodatkowych
  • 12
  • 7
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Niegrzeczne święta Meg Adams, Justyna Chrobak, Ewelina Dobosz, Anna Langner, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Kinga Litkowiec, Beata Majewska, Katarzyna Berenika Miszczuk, Emilia Szelest, Robert Ziębiński
Ocena 6,2
Niegrzeczne święta Meg Adams, Justyna Chrobak, Ewelina Dobosz, Anna Langner, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Kinga Litkowiec, Beata Majewska, Katarzyna Berenika Miszczuk, Emilia Szelest, Robert Ziębiński
Justyna Chrobak
Justyna Chrobak
Urodziłam się w 1985 roku w Bielsku-Białej, gdzie po małych zawirowaniach emigracyjnych mieszkam do dziś. Jestem zodiakalnymi rybami, z tego co już nie raz słyszałam mocno odzwierciedla się to w moim charakterze. Do pewnego czasu byłam niepoprawną romantyczką. Utemperowana własnymi życiowymi doświadczeniami, dużo ostrzej patrzę na świat i otaczających mnie ludzi, zachowania, codzienne sytuacje. W wolnej chwili tańczę, ruszam w góry, lub po prostu siadam z kawą na cudownej werandzie w rodzinnym domu. Pisałam od zawsze, dla siebie. Potem przyszedł czas na tekst, który został w 2011 roku wydany. Pisanie sprawia mi radość, pochłania, pozwala przenieść historie stworzone przez moją wyobraźnie do rzeczywistości. Pisząc mam władzę nad losem bohaterów, nad ich szczęściem, nad otaczającym ich światem. Jest to dla mnie namiastka tego, czego nikt z nas nie ma w prawdziwym życiu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

I będę cię kochać aż do śmierci Anna Kasiuk
I będę cię kochać aż do śmierci
Anna Kasiuk
Rita, Jan, Piotr i Tomasz. Jedna kobieta i trzech mężczyzn. Jeden jest jej teraźniejszością, drugi ucieczką, trzeci wspomnieniem przeszłości. Z Tomaszem miała wziąć ślub. Niefortunny incydent w dniu sesji zdjęciowej sprawił, że on trafił do więzienia a ona, w ciąży i w zakrwawionej sukni, uciekła na Mazury. Tam poznała Jana, właściciela ziemskiego. Mężczyzna posiada pensjonat oraz stajnię a Rita kocha konie. Zgadza się za niego wyjść nie wiedząc, że jej nowy mąż ma nietypowe upodobania seksualne. Z początku im się układa, dopóki Jan nie dopuścić do głosu swoich instynktów. Wtedy Rita zaczyna się go bać i odsuwać od niego. Wiadomo, że zrobił jej krzywdę, lecz nie znamy szczegółów. Teraz Rita zajmuje się obejściem i wychowuje dwóch synów, Kubę i Józia. Gwarantem jej bezpieczeństwa jest przyjaciel jej męża, Piotr, z zawodu policjant. Są z sobą blisko, ich dzieci wychowują się razem. Piotr praktycznie sam wychowuje Marysię. Z jej matką nie łączy go już nic, choć formalnie nadal są małżeństwem. Mężczyzna planuje rozwód. Jest jedynym poza podejrzeniami zaborczego Jana i jedynym, z którym Rita faktycznie zdradzała męża. Dopóki nie pojawił się Tomasz. Jej pierwsza i największa miłość odnajduje ją i zatrudnia się w gospodarstwie jej męża. I teraz się zaczyna. Lawirowanie pomiędzy trzema kochankami, kłamstwa, zdrady i poczucie niesprawiedliwości. Rita najchętniej rzuciłaby wszystko i wpadła w ramiona Tomka, ale jej mąż zabrałby jej dzieci, bez których ona nie wyobraża sobie życia. Piotr chciałby być z nią, lecz póki co pilnuje czy Jan nie posuwa się za daleko, czy znów jej nie krzywdzi. Tomek oferuje jej niezapomniany tydzień a później chce wyjechać. Czy ta historia może skończyć się dobrze? Z początku prosta fabuła coraz bardziej się komplikuje. Wygląda to na typowy konflikt tragiczny, w którym nie ma dobrego rozwiązania a jednak autorce udało się mnie zaskoczyć. Brawa za zakończenie.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na 8 1 rok temu
W cieniu dobrych drzew Ewa Pruchnik
W cieniu dobrych drzew
Ewa Pruchnik
Dwadzieścia dni. Czy tyle wystarczy na miłość. Czy uczucie, które powstanie w tak krótkim czasie będzie wystarczająco silne by przetrwać lata rozłąki? . Herakles to uwielbiany przez studentów profesor Uniwersytetu Harvarda. Jego historia miała dwie wersje: oficjalną i prawdziwą. Tej prawdziwej nie poznał nawet jego najbliższy przyjaciel. Nadszedł jednak czas by odkryć wszystkie karty i wyjawić, co zdążyło się w tak odległej Polsce. . Los odebrał Joannie wzrok, ale zostawił jej muzykę. W domu, w którym mieszkała z ojcem i babką, wyrywała na fortepianie swoje uczucia. To muzyka zaczarowała młodego chłopaka, który pojawił się w jej życiu jak duch i choć dzieliło ich wszystko, to połączyła ich miłość. . "W cieniu dobrych drzew" to historia, która was oczaruje. Dwoje młodych ludzi rozdzielonych przez los. Wielka miłość, której świadkiem był tylko kot. Uczucie, które narodziło się w cieniu dobrych drzew. I przyjaźń, która trwa pomimo wszystkiego. . Dwoje ludzi, którzy mogliby być naszymi dziadkami lub sąsiadami. To chyba najbardziej w tej powieści sprawiło, że jest mi bliska. Zwłaszcza na końcu, gdy pojawia się słowo o pandemii. Joanna i Herakles zajęli szczególne miejsce w moim sercu i zostaną tam na dłużej. Polecam ją każdemu! . Morałem tej historii jest to, że definiują nas dwie rzeczy dziedziczenie, czyli przeszłość ukryta w genach i nasze tajemnice.
Karolina Krakowiak - awatar Karolina Krakowiak
ocenił na 7 1 rok temu
Oddaj mi go! Aldona Skrzypoń-Powroźnik
Oddaj mi go!
Aldona Skrzypoń-Powroźnik
"Oddaj mi go!" Aldona Skrzypoń-Powroźnik. Dwudziestopięcioletnia Karolina, piękna, wykształcona, ma dobrą pracę. Wydawać by się mogło, że musi być szczęśliwa. Otóż nie, jest niezadowolona ze swojego długoletniego związku. Poznajemy ją w momencie kiedy kończy go i od razu czuje się lżej, chce się żyć, oddycha pełną piersią i jest otwarta na nowe doświadczenia. Już pierwszego dnia bycia singielką poznaje Tomka. Zakochany w swojej pracy, przystojny, elegancki mężczyzna, za którym oglądają się kobiety. Ideał? O nie. Na dodatek ma narzeczoną, ale o tym Karolina dowie się zbyt późno... Tomek to straszny typ, wykorzystuje to, iż jest atrakcyjny, traktuje kobiety przedmiotowo. Jest pewny siebie, arogancki, wie czego chce i odważnie po to sięga. "Seks w związku to podstawa, a jeśli w tej sferze coś szwankuje, to szukasz tego gdzie indziej. U tej, która ci to da". Zarówno on jak i Karolina rozczarowani związkami, a dokładniej sferą seksualną. Ich relacja rozwija się błyskawicznie, opiera się na doznaniach cielesnych. Przystojny mężczyzna i nieziemski seks, dziewczyna zupełnie traci głowę. On pokazał jej zupełnie nieznaną dla niej stronę seksu, przy nim czerpie satysfakcję i spełnienie. Co zrobi kiedy dowie się prawdy o Tomku? Odpuści czy będzie o niego walczyć? Na którą z kobiet zdecyduje się Tomek? Historia opowiedziana jest z perspektywy dwójki głównych bohaterów, lubię taką narrację, gdyż możemy więcej dowiedzieć się o ich odczuciach. Jednak autorka na początku spróbowała pokazać te same sceny z punktu widzenia obojga, nie było to dobrym pomysłem, gdyż czytaliśmy dwa razy to samo. Na szczęście szybko porzuciła ten zabieg. Według mnie za szybkie tempo na początku Tomek zbyt śmiało podchodził do nowej znajomej, narzucał się, osaczał ją. "Żaden mężczyzna tak na mnie nie patrzył i żaden nie wywoływał u mnie takich uczuć. Z pozoru twarda, a w środku trzęsłam się jak osika". Karolina niby próbuje mu się stawić, jednak szybko pozwala mu na zbyt wiele. Mimo takich odczuć warto czytać dalej, nie odrzucać tej książki po przeczytaniu kilku stron, dalej robi się ciekawie. Należy również pamiętać, iż inspirowana jest prawdziwą historią, więc zapewne stąd taka szybka akcja. Bo przecież to życie pisze najdziwniejsze historie. Destrukcyjny związek, miłość, pożądanie, rozczarowanie, zazdrość, depresja, zdrada. Zakochana kobieta często nie kieruje się rozsądkiem, a emocjami, zapomina o honorze. Mamy tu dwie zakochane kobiety w tym samym facecie, myślę więc o sytuacji każdej z nich. Rodzą się pytania- Czy warto brnąć na siłę w związek, walczyć o mężczyznę? Wszak do tanga trzeba dwojga, nie wystarczy, że jedna z osób w związku kocha. Czy warto ryzykować? Bo co jeśli rozczarujemy się brakiem odwzajemnionej miłości? Którąkolwiek z kobiet wybierze Tomek, druga będzie cierpiała. Nie ma wyjścia idealnego, nie igra się z uczuciami. Ta historia wciąga, więc czyta się bardzo dobrze i błyskawicznie. Czy zaskoczyło mnie zakończenie? Chyba troszkę tak, ale jednocześnie czuję, że jest takie, jak być powinno.
lovin_reading_ - awatar lovin_reading_
ocenił na 7 5 miesięcy temu
Zabójcze piękno Magdalena Jarząbek
Zabójcze piękno
Magdalena Jarząbek
📚 Elsa Carlsson jest specjalistką od zarządzania kryzysowego. Zostaje zatrudniona pod przykrywką w hotelu, jako asystentka dyrektora finansowego, aby dowiedzieć się, co dzieje się z firmowymi pieniędzmi. Mimo, że jest bardzo ambitną profesjonalistką, nie jest w stanie oprzeć się urokowi przystojnego Christoffera Ströma i wybucha pomiędzy nimi romans. Jakie konsekwencje będzie miał ten wybuch namiętności ? 🔥 Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką, które przebiegło bardzo pomyślnie. Podoba mi się styl autorki. Opisy są dokładne i interesujące. Wciągające dialogi. Całość podzielona na rozdziały. I tajemnicza "𝑶𝑵𝑨", która wprowadza do fabuły pewną intrygującą niewiadomą. Wzbudza strach i buduje napięcie. Fajny wątek kryminalny wpleciony w fabułę. Sprawia, że całość nie jest tylko zwykłym romansem. A przyznać muszę, że scen erotycznych nie brakuje… Jednak nie są one zbyt wulgarne, czy niesmaczne. Wręcz przeciwnie. Pełne smaku i wyważenia. "𝒵𝒶𝒷ó𝒿𝒸𝓏ℯ 𝓅𝒾ę𝓀𝓃ℴ" to wspaniała historia i przede wszystkim wciągająca fabuła. Wszystko tu jest dopracowane perfekcyjnie. Połączenie romansu biurowego i kryminału okazało się ciekawym posunięciem. Głowni bohaterowie świetnie wykreowani. Jedyne do czego mogę się „przyczepić”: pomiędzy Elsą i Chrisem wszystko działo się zbyt szybko. Zabrakło mi pomiędzy nimi tej przysłowiowej chemii. Autorce udało się wywieść mnie w pole i mocno zaskoczyć. Takiego zakończenia się nie spodziewałam, mimo wielu podejrzeń i spekulacji. Cudowny debiut! Jestem pod wrażeniem. Z niecierpliwością sięgam po drugi tom.
Kamila_czyta_24 - awatar Kamila_czyta_24
ocenił na 9 1 rok temu
Niepokorna Monika Cieluch
Niepokorna
Monika Cieluch
Wow! To była naprawdę dobra książka! Spodziewałam się lekkiego romansu biurowego z erotycznym tłem (budowanie napięcia erotycznego oceniam na 5+ 🌶️, ale erotyka nie zdominowała fabuły), a dostałam skomplikowaną wielowątkową historię, która wycisnęła ze mnie sporo emocji... Po przeczytaniu opisu nie byłam przygotowana na taką lekturę 🙃 30 letnia Ivy pragnie zostać matką, marzy o rodzinie, niestety jej długoletni partner, a zarazem kandydat na stanowisko ojca porzucił ją, a ona mimo wszystko decyduje się na zajście w ciążę. Z kim i jak? Nie chce korzystać z banku spermy, chce, aby dziecko zostało poczęte naturalnie, więc decyduje się na "znalezienie" spermy premium w eksluzywnym klubie dla swingersów 😉 Tak, wiem, że brzmi jak dobra komedia, ale to tylko pozory... I są też oni - dwóch nowych mężczyzn w jej życiu - McCain, niezwykle gburowaty i nieprzystępny szef, oraz Ryan, seksowny lekarz, którego poznaje w klubie, i który rozpala ją do czerwoności... Co może się skomplikować i czy w tym trójkącie jest możliwe szczęśliwe zakończenie? Niech Was nie zwiedzie też okładka. Książkę czyta się szybko, na początku miałam takie "ale to już było", ale czytałam dalej, z każdym rozdziałem coraz ciężej było mi ją odłożyć i czekałam z wypiekami na twarzy, aż sprawa się rypnie i powiem Wam, że takiej reakcji się nie spodziewałam 😟 Książka poruszy każdą matkę, gwarantuję Wam! Sama wiele razy zastanawiałam się jak ja bym postąpiła na miejscu Ivy i powiem Wam, że nadal nie wiem... Końcowe rozdziały czytałam już we łzach 😭 Polecam każdemu, kto tak lubi się śmiać, płakać i przeżywać rozterki wspólnie z bohaterami.
Jola - awatar Jola
oceniła na 8 2 miesiące temu
Aleksandra Ela Downarowicz
Aleksandra
Ela Downarowicz
Do zapoznania się z twórczością autorki zachęciły mnie wysokie oceny jej książek oraz ich tematyka. Autorka łączy wątki obyczajowe, romansu z sensacyjnymi. Dopiero rozpoczynam przygodę literacką z jej bogatą i ciekawą twórczością i póki co przeczytałam powieść Aleksandra. Przeglądając dorobek literacki autorki zainteresowały mnie niebanalne i często dramatyczne portrety kobiet. Jedną z takich książek jest „ Aleksandra”. To pogłębiony psychologicznie portret bohaterki, którą czytelnik poznaje w dramatycznych okolicznościach. Kobieta ma zamiar zakończyć swoje życie skacząc z dachu wieżowca. Chciałam poznać przyczyny jej decyzji. Aleksandra już od pierwszych stron opowiada o swoim życiu, o szwagrze z którym przypadkowo wplatała się w romans i nagłym wyjeździe na misję do Nigerii. W książce sporo się dzieje, już w samolocie do Lagos poznaje przystojnego lekarza, w jej ocenie mężczyznę traktującego relacje osobiste powierzchownie i przelotnie, lubiącego flirtować. Jej pierwsze wrażenie było zdecydowanie niepochlebne, a negatywności dodały inne incydenty podczas podróży i w pierwszych tygodniach pobytu na misji. Do połowy uważałam, że książka mnie zawiodła, zbyt wiele romansu i erotyki, miłości od pierwszego spojrzenia, tym bardziej, że akcja toczy się na misji prowadzonej przez zakonnice. Postanowiłam jednak kontynuować lekturę, co było bardzo słuszną decyzją. Akcja zaczęła toczyć się dynamicznie z realiami życia w sierocińcu, zagrożeniami w afrykańskich krajach, porwaniami dla okupu, istnieniem różnorodnej skali grup przestępczych i prześladowań chrześcijan. Losy Aleksandry staja się coraz bardziej zawiłe, tym bardziej, że oczekuje dziecka. Od połowy lektury każda strona przynosi nowe zaskakujące wydarzenia o których warto przeczytać. Wielkie dramaty i nieszczęścia przeplatają się z niezwykłymi więzami chęci pomocy i przyjaźni. Jedynie, co mi przeszkadzało, to zbyt wiele zbiegów okoliczności. Z pewnością jednak sięgnę po dalsze portrety losów fascynujących kobiet.
Joanna - awatar Joanna
oceniła na 7 15 dni temu
Nikt Maciej Kaźmierczak
Nikt
Maciej Kaźmierczak
Zachęcam wszystkich gorąco do przeczytania mocnego kryminału pt. "Nikt" autorstwa Macieja Kaźmierczaka. Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Muza, Muza Shadows Czy można odziedziczyć predyspozycje do przestępstw? Jak myślicie ile procent przestępców chwali się swoimi poczynaniami w sieci w dzisiejszym świecie? "Obserwował ją. Pragnął przedstawienia. Pragnął uwieczniać jej młode, niewinne ciało, które wystawione na widok publiczny musiało go podniecać jeszcze bardziej. Zapewne każde niezastosowanie się do polecenia karał, aż w końcu Karolina uznała obnażanie się na balkonie za codzienną rutynę." "Media są po to, żeby patrzeć władzy na ręce. Nam też. Ale w ostatnim czasie zrobiono z tego sport narodowy. Szczególnie, gdy niekompetentni policjanci zabijają na ulicy przypadkowe osoby, przez co potem cierpi cała firma." W mieszkaniu łódzkiej kamienicy zostaje znalezione ciało Moniki Maj. Młoda dziewczyna ma podcięte żyły, na brzegu wanny trudno jest dojrzeć ślady krwi. Sprawę prowadzi podkomisarz Kamila Szolc, pomaga jej aspirant Edyta Gawron. Kamila Szolc podejrzewa, iż dziewczyna została zamordowana, a sprawca nieudolnie próbował upozorować jej samobójstwo. Rok temu w tym samym mieszkaniu zginęła Karolina Gryz. Przyczyną śmierci dziewczyny było także samobójstwo. Nowe wydarzenia rzucają inne światło na sprawę sprzed roku. W jaki sposób obie sprawy łączą się? Czy Karolina Gryz naprawdę nie żyje? Czy Monika Maj została zamordowana, bo była niewygodnym świadkiem? Policja pracuje nad rozwiązaniem sprawy, niedługo dostają następne zgłoszenie: w lesie przechodzień znajduje na wpół powieszoną i nieprzytomną młodą dziewczynę. Wszystko wskazuje na to, że dziewczyna była torturowana. Spawa różni się od innych, intuicja podkomisarz mówi jej, że to może być klucz do rozwiązania całej zagadki. Ma nadzieję, iż zeznania dziewczyny pomogą pokierować śledztwo na właściwy tor. Lecz ta nie jest skora do współpracy na pytanie, kto ją skrzywdził, zapisuje na kartce jedno słowo: NIKT... Jak brutalna okaże się prawda? Czy sprawca jest jeden? Czy może jest to działanie grupy przestępczej? Czy tajemniczy Robert pomoże Edycie dotrzeć do prawdy? A może to on jest mordercą? "Profesjonalizm i posłuszeństwo dawały więcej niż jakiekolwiek przymilanie się czy próby zaprzyjaźnienia. Jakkolwiek głupio by to nie brzmiało. Faceci z pewnością mieli łatwiej. Kobieta od razu była posądzana o słabość, o to, że próbuje przez łóżko skrócić sobie drogę do awansu, nawet jeśli przełożoną była inna kobieta." "Nikt" to mocny, brutalny, wstrząsający, intrygujący, wciągający, wsiąkający głęboko w skórę kryminał. Podczas czytania książki targały mną różnego rodzaju emocje. Od początku typowałam zabójcę, lecz niestety moje tropy były złe. Autor Maciej Kazimierczak doskonale trzyma czytelników w szachu do ostatniej strony. W swoim kryminale Maciej Kaźmierczak ukazuje nam trudne relacje w rodzinie, działanie przestępców, tortury, handel "dziewczynami", a także działanie policji. Bohaterowie są mocni, charakterni, wyraziści. Koniec zostawił mnie w mocnym szoku. Wielkie ukłony w stronę autora Macieja Kaźmierczaka za napisanie tak niesamowicie dobrego kryminału. Po przeczytaniu książki mam w głowie mnóstwo pytań. Z pewnością jest to kryminał, który otwiera szeroko oczy. Ma mocny przekaz do młodych kobiet. Bardzo gorąco polecam wszystkim tytuł "NIKT", bo z pewnością zostawia po sobie ślad na dłużej w głowie.
Czytajka93 - awatar Czytajka93
ocenił na 10 4 dni temu
Cień bolesnych wspomnień Adriana Rak
Cień bolesnych wspomnień
Adriana Rak
Czytanie o II wojnie światowej, mimo całego niosącego ze sobą smutku i bólu, to jednak coś fascynującego. To zawsze wielka ciekawość tego skrzywdzonego świata, pcha mnie do lektury do tej czy innej książki o podobnej tematyce. Tak też było z książką Adriany Rak i jej "Choczewskimi wichrami", których nie dało się odłożyć, póki nie zamknęłam książki na ostatniej stronie. Jest to opowieść o przedwojennym życiu ludzi mieszkających w niewielkim Choczewie. Mieście, w którym znają się wszyscy, dobrze żyją z sąsiadami, przyjaźnią się i zakochują, myślą o przyszłości. Niestety plany mieszkańców krzyżuje wybuch wojny, powołania do wojska i śmierć, która jest jej nieodłączną towarzyszką. Adriana Rak napisała książkę, która w większości opowiada o mieszkańcach wschodnich wówczas ziem należących do Niemiec, gdzie tuż przed wojną żyły narodowości zarówno niemieckie, jak i żydowskie, ale też polskie. Rzadko kto interesował się polityką, a ludziom zależało jedynie na dobrej pracy, poprawnych kontaktach międzyludzkich i szczęściu, które może przynieść założenie rodziny. Dopiero wojna postawiła przed nimi zadanie, któremu nie wszyscy sprostali. Autorka skupiła swoją uwagę w większości na Niemcach, na tych, którzy nie ufali Hitlerowi i jego zbrodniczej machinie, ale ponieśli największe straty w imię czegoś, w co nie wierzyli. Jest to więc spojrzenie na wojnę zupełnie z innej strony. Ze strony okupanta, który został zmuszony do strasznych rzeczy. Nie ma tu jednak miejsca na jakąkolwiek gloryfikację ze strony autorki. To jedynie jej spojrzenie na ludzi, ich zachowania i pewne przekonania, które z czasem muszą runąć, nawet wbrew ich woli. To bardzo smutna powieść, w której próżno doszukiwać się nadziei czy ukojenia, bo ta może nadejść dopiero u kresu życia. Polecam tę arcyciekawą powieść, w której miłość i młodość splata się z traumą i dramatem, ale też pomaga zrozumieć pewne ludzkie zachowania,
Elizabeta - awatar Elizabeta
oceniła na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Znikające nadzieje

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Znikające nadzieje