Złoto króla

Okładka książki Złoto króla
Arturo Pérez-Reverte Wydawnictwo: Muza Cykl: Przygody kapitana Alatriste (tom 4) powieść przygodowa
251 str. 4 godz. 11 min.
Kategoria:
powieść przygodowa
Format:
papier
Cykl:
Przygody kapitana Alatriste (tom 4)
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
251
Czas czytania
4 godz. 11 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374951142
Tłumacz:
Filip Łobodziński
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Złoto króla w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Złoto króla

Średnia ocen
6,8 / 10
100 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2101
2101

Na półkach:

Autor przez 21 lat był korespondentem wojennym: Cypr, Liban, Erytrea, Sahara, Nikaragua, Czad, Libia, Zatoka Perska i wielu innych, gdzie był na pierwszej lini ognia.
Dlatego nie powinno dziwić, że w jego powieściach często powtarza się temat bezsensowności i absurdu wojny.
Od 1995 r. zakończył karierę dziennikarską i poświęcił się literaturze.
Wiele jego książek zostało sfilmowanych, niestety często z miernym skutkiem, krytykowanym również przez autora.
Duże wątpliwości miał przed adaptacją " Alatrieste ".
Bohater tych powieści zdążył już zawładnąć sercami wielu czytelników i zmienił się w mit całej epoki, Hiszpanii w Złotym Wieku !!!
Czy słusznie ?
Odpowiedz należy do Ciebie !!!
Jeśli lubisz książki A. Dumasa, to odpowiedz znam !!!
POLECAM !!!

Autor przez 21 lat był korespondentem wojennym: Cypr, Liban, Erytrea, Sahara, Nikaragua, Czad, Libia, Zatoka Perska i wielu innych, gdzie był na pierwszej lini ognia.
Dlatego nie powinno dziwić, że w jego powieściach często powtarza się temat bezsensowności i absurdu wojny.
Od 1995 r. zakończył karierę dziennikarską i poświęcił się literaturze.
Wiele jego książek zostało...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

268 użytkowników ma tytuł Złoto króla na półkach głównych
  • 158
  • 110
87 użytkowników ma tytuł Złoto króla na półkach dodatkowych
  • 76
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Złoto króla

Inne książki autora

Arturo Pérez-Reverte
Arturo Pérez-Reverte
Hiszpański pisarz i dziennikarz. Pochodzi z marynarskiej rodziny. Jako chłopiec inspirował się przygodami Hermana Melville’a (autora Moby Dicka), Josepha Conrada, Roberta Louisa Stevensona czy Jacka Londona. Fascynował się też życiorysami Homera i Cervantesa. Przez dwadzieścia jeden lat (1973-1994) pracował jako reporter dla hiszpańskiej prasy, radia i telewizji. Dwanaście lat pracował dla dziennika "Pueblo" i dziewięć dla TVE (telewizji hiszpańskiej) jako specjalista ds. konfliktów zbrojnych. Jako reportażysta opisywał między innymi: różne fazy wojny w Libanie, na Saharze, wojnę w Nikaragui, Czadzie, Mozambiku, kryzys w Libii, a także rewolucję w Rumunii i wojnę na Półwyspie Bałkańskim. Powszechnie bardziej znany jest jako pisarz i autor fikcyjnych powieści aniżeli dziennikarz i reportażysta. Jego książki zostały przetłumaczone na dwadzieścia osiem języków, a kilka z nich doczekało się ekranizacji np. na podstawie Klubu Dumas Roman Polański wyreżyserował "Dziewiąte wrota". Pérez-Reverte mieszka z żoną i córką Carlotą w okolicach Madrytu. Często też odwiedza rodzinną Kartagenę, gdzie cumuje swój ukochany jacht. Od 2003 roku wchodzi w skład Królewskiej Akademii Hiszpańskiej.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Q. Taniec śmierci  Luther Blissett
Q. Taniec śmierci
Luther Blissett
Monumentalna opowieść o wojnie postu z karnawałem, porządku z rebelią, silnych z bezsilnymi, obsesji z wiarą, a to wszystko skupione w, rozciągniętym na dekady reformacyjnej wrzawy, pojedynku dwóch ludzi - anabaptysty Gerta Wielu Imion i jego życiowego wroga Q, agenta Inkwizycji. "Q. Taniec śmierci" to dzieło o wielkim rozmachu - bogactwo detali, postaci i miejsc sprawia, że XVI-wieczna Europa, szczególnie będące areną fabuły różne zakątki i okolice Świętego Cesarstwa Rzymskiego u schyłku jego potęgi, staje się kontynentem ożywionym w sposób tam precyzyjny i celny, że zasadniczo przypomina pełen kolorytu i życia świat z najlepszych uniwersów fantasy. Nie jest to jednak fantazja, a bardzo realistyczna, immersywna fikcja historyczna. Kolektyw czterech anonimowych włoskich autorów, politycznych radykałów i zdeklarowanych nieprzyjaciół niewoli i niesprawiedliwości, poprzez pryzmat literackiej opowieści o rewolucji anabaptystów, nie tylko spełnia kluczową powinność najwyższej jakości powieści historycznej, a więc bierze pod lupę opowieści o jednostkach wpadających w młyny i maszynerię historii, ale także wyraża jasną, godną uwagi deklarację ideową jednoznacznie sprzeciwiając się przemocy, dyskryminacji i uciemiężeniu. Deklaracja ta, niestety, byłaby aktualna pół tysiąca lat temu, w dobie anabaptystycznych buntowników, jest aktualna dziś i zapewne długo jeszcze pozostanie. "Q" to więc zarazem lektura nie tylko wysokiej próby ideowej i treściowej, ale także formalnej i rzemieślniczej - nakreśloną doskonałym piórem główną osią narracji pozostają wspomnienia wieloimiennego bohatera głównego, bohatera tytułowego poznajemy zaś przez szkatułkową powieść epistolarną przeplatającą się z historią Gerta. Warto też dodać, że jeśli ktoś oczekuje nieustannych fajerwerków i akcji pędzącej na łeb na szyję to musi wiedzieć, że to zły adres. "Q" to swego rodzaju literacki slow-burn z kilkoma punktami kulminacyjnymi, jednak nie o sensację tu chodzi, a finał rozczaruje jej poszukiwaczy - moim zdaniem jest jednak doskonały. Włoski kolektyw potwierdził sentencję swego rodaka o podwójnym, wielokrotnym życiu czytelników książek, "Q. Taniec śmierci" takim właśnie przeżyciem jest - czytana długo, powoli, miesiącami, pozwala zatopić się w inny, pełen okrutnych i pięknych doznań długi żywot głęboko zanurzony w epoce chaosu. To wielkie literackie dokonanie, trzeba będzie sięgnąć do pozostałej twórczości Wu Ming/Luthera Blisseta. Czytanie "Q" było świetnym, inspirującym, poszerzającym horyzonty doświadczeniem i niezwykłą podróżą w czasie i przestrzeni, której drogowskazy i mapy były rzemieślniczo, literacko i intelektualnie niezwykle szlachetne. Wielka literatura.
Dejw - awatar Dejw
ocenił na 10 4 miesiące temu
Polowanie na smoka z falkonetem Dino Buzzati
Polowanie na smoka z falkonetem
Dino Buzzati
Zbiór króciutkich opowiadań, opartych zwykle na interesującym pomyśle. Raczej brak tu kolorów jasnych. Zwykle mamy jakieś przygnębienie, niepokój, delikatną grozę, niepewność, bezsens, przegraną, cierpienie i śmierć. Autor chętnie posługuje się alegorią, metaforą, niedopowiedzeniem. Niemal każda historia opowiedziana jest w surrealistycznej tonacji absurdu, bywa z groteskowym, gorzkim humorem. Buzzatiego interesują tematy które mieszczą się w zbiorze wspólnym dla kultury, społeczeństwa, życia i śmierci, przemijania, bezsilności wobec świata i losu, jednostki poddanej opresyjnym naciskom. Człowiek zwykle stoi na pozycji przegranej, fatalistycznie zdeterminowanej. Wobec przyrody, nieznanego, społecznej organizacji, samego siebie. Czasem koncept bywa ewidentny od samego początku, puenta nijak wtedy nie zaskakuje, jednak wydaje się, że główną wartością takiego tekstu jest obserwacja zachowania bohatera wobec pajęczej sieci fatum - samooszukiwanie się, próba zachowani twarzy, uświadomienia bezsilności, ostateczne poddanie nieuniknionemu. Człowiek jest zawsze słaby, pętla zawsze się zaciska, a zrozumienie, jeśli nadejdzie, to nieodmiennie najczarniejszy moment. Samo nasuwa się skojarzenie ze stylem Franza Kafki. Proza to liryczna, bez eksplozji, mocno depresyjna. Po lekturze, zwłaszcza w większej dawce, osoby podatne mogą mieć kłopoty emocjonalne. 10/10
Fidel-F2 - awatar Fidel-F2
ocenił na 10 4 lata temu
Imprimatur Rita Monaldi
Imprimatur
Rita Monaldi Francesco Sorti
Rzym. Rok 1683 roku. W pewnej gospodzie w tajemniczych okolicznościach zapada na dziwną chorobę jeden z gości. Trucizna czy dżuma? W obawie przed epidemią podróżni zostają poddani kwarantannie. Jeden z podróżnych opat Melani, wraz z karłowatym posługaczem wszczynają śledztwo. A tymczasem Wiedeń zostaje oblężony przez Turków, i czeka na odsiecz króla Polski Jana III Sobieskiego. Czy powieść mi się podobała? Czy klimat epoki nowożytnej był wyczuwalny? Czy zagadka kryminalna napędzała fabułę powieści? I czy kreacja głównego bohatera przypadła mi do gustu? Chciałbym więc zacząć od otoczki powieści. Bowiem jest wiele do opisania i poruszenia, w tym aspekcie. Mroczna czeluść katakumb. Relikwie niewiadomego pochodzenia. Ciemne podziemia. Strach spotęgowany, groźbą wybuch epidemii dżumy. Wróg u bram, chrześcijańskiego świata. To wszystko powoduje, że czytelnik może odczuć strach i napięcie jakie towarzyszyło gościom gospody. To wszystko jest okraszone atmosferą klaustrofobii…- syndromem zamkniętego pomieszczenia. Grozę potęguje grasujący morderca, który okazuje się nieuchwytny, groźny i diabelnie inteligentny. Ale to co interpretujemy się na pierwszy rzut „poznawczy”, może się jednak okazać mirażem, fałszem i kalumnią. Czytelnik z rozdziału na rozdział dostaje więcej „danych”. Ale zagadka przez to nie okazuje się łatwiejsza do rozwiązania i zinterpretowania. Właśnie motyw zbrodni, w niniejszej powieści jest dość zgrabnie zagrany, wykreowany i wykorzystany. Jest to niewątpliwie zaleta powieści. Chociaż w tej kwestii mam pewne zastrzeżenia. Odbiorca, bowiem zostaje „zalany” informacjami dotyczącymi epoki. Przez co główny wątek zostaje nieco „rozcieńczony” i, w pewnym momencie fabularnym, nie co wieje nudą. Ale z drugiej strony rozumiem ten zabieg wykorzystany w powieści przez autorów. Bowiem poprzez wstawki historyczne, które notabene mogą czasami nużyć i męczyć okazują się nieodłącznym elementem książki. Może to niektórych czytelników, odstraszyć, ale ja to wszystko wziąłem za „dobrą monetę” i zanurzyłem się z przyjemnością w meandry epoki. Niniejsza lektura, to swoiste kompendium wiedzy na temat ówczesnego Rzymu, pontyfikatów głowy apostolskiej, oraz spisków na najwyższym szczeblu władzy. Można zarzucić powieści pewną schematyczność. Wielki wpływ na duet pisarski, miało niewątpliwie dzieło włoskiego erudyty Umberto Eco „Imię Róży”. Ale pomimo tego dość widocznego i trochę przeszkadzającego w czytaniu „faktu”, powieść, a zwłaszcza w późniejszej „fazie” bardzo mi się dobrze czytało. Niewątpliwie mam słabość do takiej tematyki. A co jeśli chodzi o rozwiązanie szarady. W pewnym stopniu może nie okazała się widowiskowa, oszałamiająca ani frapująca, ale na tyle zadowalająca, że powieść całościowo odbieram pozytywnie. Na deser sobie zostawiłem istotę powieści, czyli jej bohaterów. Historia jest opisana z perspektywy karłowatego posługacza, który pomaga rozwikłać zagadkę, kryminalną. Każdy z nas ma plany, marzenia i prawo do szczęścia. Jednak los zazwyczaj spłata nam figla. Ale pomimo wszystko, warto walczyć o swoje , i dążyć do wytyczonego celu. Bowiem to nas definiuje jako istoty myślące, szukające swojej drogi i ścieżki w tym nieprzyjaznym miejscu jakim czasami okazuje się nasze najbliższe otoczenie. I tą właśnie postawę reprezentuje nasz główny narrator. Którego marzeniem jest zostać kronikarzem. Jego dar obserwacji, empatia i wrażliwość to nie tylko atrybuty, które są nieodłącznym elementem przyszłego zawodu, ale również pomagają mu w rozwiązaniu szarady, oraz w zrozumieniu pobudek mordercy. Summa summarum, powieść dobra zwłaszcza, jej druga część. Miałem nieodparte wrażenie, że w pewnym momencie, fabuła złapała drugi oddech, a akcja ruszyła z kopyta. Powieść powinna się spodobać fanom zagadek kryminalnych, o mocno zarysowanym tle historycznym. Ale również tym, czytelnikom, którzy są bardzo dociekliwi, i pragną swoją spostrzegawczość wystawić na duży wysiłek intelektualny. Polecam.
MinasTirith - awatar MinasTirith
ocenił na 7 2 lata temu
Klub Dantego Matthew Pearl
Klub Dantego
Matthew Pearl
Boston to miasto w którym powstał klub Dantego, klub czterech przyjaciół mających jeden wspólny cel - przetłumaczenie dzieł Dantego z włoskiego na angielski. Jednak szybko się okazuje, że niewinne cotygodniowe spotkania w prywatnym gronie, są dla zewnątrz czymś więcej niż tylko gronem tłumaczeniowców. Jedni im kibicują, jedni twierdzą, że te spotkania nie powinny mieć miejsca, a jeszcze niektórzy - no cóż... W tym samym czasie w Bostonie pojawia się morderca. Sprytny, kreatywny i nieuchwytny zabójca. Zabija w specyficzny sposób, a jednocześnie w zaskakująco różny. Giną "niby" przypadkowe osoby. Nie radzi sobie policja, nie radzą detektywi... Uczeni zaczynają zauważać zależności. I to, że być może to przez nich po mieście grasuje morderca. Ale co ma wspólnego prywatny i zamknięty w czterech ścianach kącik tłumaczeniowy zajmujący się dziełami Dantego, i nieuchwytny morderca? Jak powstrzymać zabójcę by nie zginęło więcej osób? - Mimo średnich ocen i bardzo różnorodnych opinii, postanowiłem, że spróbuję swoich sił w przeczytaniu tej książki. No i... nie jest tak źle jak niektórzy piszą. Prawda, początek był dość nużący - mimo że zaczęliśmy mocno - to większość czasu czytamy rozważania o poezji. Ciężko było mi nawet zapamiętać kto jest kim, bo raz był wymieniany z imienia, a raz z nazwiska. Ale później, wraz z rozwojem wydarzeń akcja przyśpieszyła. Zaczął się wyrównywać czas przeznaczony na filozoficzne czy literackie rozważania, z czasem przeznaczanym na wymagające śledztwo. Przyjemnie, że akcja nie była tylko z jednej perspektywy. Poszlak było mało, więc każdy dorabiał swoje wyjaśnienia. Ciekawe właśnie było to że autor nadał akcji taki bieg, że sprawiał, że każdy zaczynał być w jakiś sposób podejrzany. Powiązanie tego wszystkiego z twórczością Dantego i powolne ale skuteczne rozwikływanie zagadki i motywów też na plus. Fajnie, że została przywołana retrospekcja wspomnień sprzed Bostonu. Nie uznam książki za wybitną ale jest bardzo dobra. Nie byłem też nigdy zaznajomiony z "Boską komedia" więc to też mogło mieć wpływ na moją ocenę.
szymon879 - awatar szymon879
ocenił na 7 1 rok temu

Cytaty z książki Złoto króla

Więcej
Arturo Pérez-Reverte Złoto króla Zobacz więcej
Arturo Pérez-Reverte Złoto króla Zobacz więcej
Arturo Pérez-Reverte Złoto króla Zobacz więcej
Więcej