rozwiń zwiń

Ziemią wypełnisz jej usta

Okładka książki Ziemią wypełnisz jej usta autorstwa Nina A. Neumann
Nina A. Neumann Wydawnictwo: RW2010 fantasy, science fiction
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
e-book
Data wydania:
2013-10-17
Data 1. wyd. pol.:
2013-10-17
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379490400
Królewskie miasto nie zasypia nigdy, ale dopiero po zmroku budzą się jego upiory. Łowca, skryty w cieniu starych kamienic, poluje na samotne kobiety, by podzielić się ich ciałami z rzeką. Ta noc będzie dla niego wyzwaniem – z prześladowcy stanie się ofiarą. Utarty schemat życia Łowcy rozsypie się w pył, gdy mężczyźnie przyjdzie zmagać się z podobną mu, choć o wiele potężniejszą istotą – estrią. Nie zaglądajcie na zakurzone strychy, nie schodźcie do wilgotnych piwnic, omijajcie śmierdzące bramy i podwórka, bo może już nigdy nie uda wam się odzyskać spokoju zaklętego w słonecznych porankach spędzanych przy stoliczkach kawiarenek na Kazimierzu. Kto by tam jednak słuchał takich ostrzeżeń?
Średnia ocen
5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ziemią wypełnisz jej usta w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Ziemią wypełnisz jej usta



709 312

Oceny książki Ziemią wypełnisz jej usta

Średnia ocen
5,8 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
65
38

Na półkach: ,

Po przeczytaniu kilku początkowych stron myślałem, że trafiłem na kolejnego gniota gore. Na szczęście się pomyliłem. Są sceny tortur, zboczonego seksu, długo nie do końca wiadomo o czym ta książka tak dokładnie jest. Ale wszystko to ma swój cel. Autorka dokładnie zaplanowała całą historię i całość bardzo dobrze się czyta, no chyba że nie lubisz ostrych scen w książce;)

Po przeczytaniu kilku początkowych stron myślałem, że trafiłem na kolejnego gniota gore. Na szczęście się pomyliłem. Są sceny tortur, zboczonego seksu, długo nie do końca wiadomo o czym ta książka tak dokładnie jest. Ale wszystko to ma swój cel. Autorka dokładnie zaplanowała całą historię i całość bardzo dobrze się czyta, no chyba że nie lubisz ostrych scen w książce;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

64 użytkowników ma tytuł Ziemią wypełnisz jej usta na półkach głównych
  • 36
  • 28
20 użytkowników ma tytuł Ziemią wypełnisz jej usta na półkach dodatkowych
  • 8
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Śmierciowisko Anna Głomb
Śmierciowisko
Anna Głomb
Zupełnie zaskakująca pozycja, bardzo udany „rustykalny” horror z satanicznym twistem, utrzymany w konwencji postapo. Aż zdziwienie ogarnia, że po tak dobrym starcie autorka popadła (przynajmniej w dziedzinie grozy) w twórcze milczenie. Ziemia po Katastrofie. Ludzie żyjąc w oderwanych skupiskach usiłują budować od nowa więzi społeczne. Pewną małą wsią wstrząsa seria niewyjaśnionych śmierci. W polu odnalezione zostaje zmiażdżone ciało rolnika, w rzeczce topi się myśliwy, a w otaczającym wieś lesie grasuje wilkołak. Wszystkie wydarzenia w niewytłumaczony sposób wiążą się z osobą samotnie żyjącej młodej dziewczyny – Doroty, śmierć wybiera osoby jej nieprzychylne. Dorota w stojącym na uboczu wsi, pozornie opuszczonym domu napotyka dziwną postać, przystojnego, tajemniczego mężczyznę. Gdy pewnego dnia w otaczającym wieś lesie znika córka byłej przyjaciółki Doroty, ta, oskarża dziewczynę o spowodowanie tragedii. Dziewczyna wyrusza na poszukiwanie małej. W lesie znajduje dom czarownicy – dziecko mieszka tam, całe i zdrowe, nie zamierza jednak wracać do swych rodziców. + Jak zaznaczyłem na początku, „Śmierciowisko” przebrane jest w kostium postapo. Tak naprawdę jednak jest to baśniowy horror okultystyczny, z Szatanem i czarownicami w rolach głównych. W rezultacie powieści bliżej do filmu „VVitch” niż do opowieści o zniszczonym postapokaliptycznym świecie. ” Śmierciowisko” to powieść bardzo udana, ze świetnym pomysłem głównym, dobrze skonstruowaną, efektownie straszącą, wciągającą akcją i z niebanalnie skrojoną bohaterką. Dorota jest absolutnie niejednoznaczną postacią. Małomówna, trochę na uboczu wiejskiej społeczności, od początku nieco przypomina archetyp czarownicy. Intrygujące są jej zachowania i wybory moralne, zaciekawia historia i przyczyny obecnego zachowania (bardzo zgrabnie wprowadzony wątek lesbijski). Warsztatowo jest poprawnie, choć momentami widać jeszcze surowość stylu i drobne niedoróbki techniczne. Pozostają one jednak zupełnie bez wpływu na wysoką końcową ocenę. Mocne 7/10
Galfryd - awatar Galfryd
ocenił na 7 7 lat temu
Malajski Excalibur Daniel Nogal
Malajski Excalibur
Daniel Nogal
Kłamstwa i intrygi kryją się za każdym rogiem. W Kuala Lumpur nic nie jest takie, jakie mogłoby się wydawać. Owain Llewelyn jest specjalistą od zdobywania trudno dostępnych informacji. Pewnego dnia otrzymuje zlecenie znalezienia haka na Razaliego – jednego z najbardziej wpływowych polityków Malezji. Jednak by wypełnić zadanie Owain musi pomóc Razaliemu odnaleźć legendarny miecz – Taming Sari, malajski odpowiednik Excalibura. Polityk obiecał, że zagra na zasadach zleceniodawcy Owaina, jeśli miecz będzie w jego posiadaniu. Nie będzie to jednak łatwe zadanie, gdyż w grze są także inni gracze: chiński i kuwejcki wywiad, nigeryjskie oraz hinduskie gangi, a także tajne stowarzyszenie. To już nie kolejne, nudne zadanie, ale walka, walka o życie i przyszłość wszystkich mieszkańców Ziemi. Wizja przyszłości w powieści Daniela Nogala jest dość niecodzienna. Europa i USA upadają, a tej sytuacji do władzy dochodzą inne imperia. Główny bohater znajduje się w samym centrum nowego porządku. To pośrednio od niego zależy jaki ten porządek będzie, jednak na początku nie zdaje sobie z tego sprawy. Dopiero wraz z rozwojem wielu wydarzeń orientuje się, że tak naprawdę on jest osobą od której zależy przyszłość całego świata. Na początku wszystko wydaje się jasne i klarowne, jednak nie dajcie się zwieść pozorom. Wszystko w tej książce ma drugie dno, a każdy może oszukać każdego. Bohaterowie powieści są bardzo ciekawi, kontrastujący ze sobą, a jednocześnie z istniejącą między nimi, niemal niezauważalną siecią powiązań. Jedynie chwilami miałam wrażenie, że niektóre postaci były przerysowane, wręcz banalne, jednak jak szybko to wrażenie się pojawiało, tak i w mgnieniu oka znikało. Szczególnie podobał mi się główny bohater: nie był przystojniakiem, lecz chuderlawym facetem z krzywymi zębami. Autor odbiegł od wszystkich schematów i stworzył coś innego, ale na pewno nie gorszego. Tak naprawdę wcześniej nie interesowałam się krajami wschodu. Europa, Ameryka, Afryka: historią tych konkretnie kontynentów byłam zafascynowana. W książce Daniela Nogala znalazłam coś niesamowitego, przeszłość, którą chcę poznać, dowiedzieć się czegoś więcej. Lektura powieści zapewniła mnie, że Malezja jest krajem wartym zainteresowania. Daniel Nogal pokazuje nam jaką kulturę posiada ten kraj, jak daleko sięgają jej korzenie. W tekst wpleciona została także legenda o dwóch braciach i niesamowitym mieczu, pozwalająca nam poznać choć odrobinę dziedzictwo kulturowe tego kraju. W Malajskim Excaliburze znajdziemy także luźne nawiązania do legend arturiańskich (jednak nie ma ich zbyt wiele), w końcu, jak wcześniej wspomniałam, Taming Sari to odpowiednik Excalibura. Spodziewałam się czegoś w stylu okrągłego stołu, walki dobra ze złem i odpowiednika Merlina (choć tym jednak może być pewien szamana voodoo), finalnie zaś dostałam walkę polityków o „stołki”. Czasem książki nie można zaklasyfikować do jednego gatunku, i tak jest w tym przypadku. Malajski Excalibur to połączenie fantastyki, sensacji, thrillera i science fiction. Akcja jest dynamiczna i nie zawala czytelnika niepotrzebnymi informacjami. Została zastosowana tu zasada „Jeżeli coś zostaje pokazane, to będzie wykorzystane.”, czyli wszystko ma swój związek przyczynowo-skutkowy, tak jak w słynnym sformułowaniu Czechowa: „Jeżeli w pierwszym akcie strzelba wisi na ścianie, w drugim lub trzecim ktoś musi koniecznie z niej wystrzelić. Inaczej strzelba nie powinna się tam znajdować”. Książkę czyta się stosunkowo szybko, co na pewno jest dużym plusem. Nie spotykamy tu porównań homeryckich, które tylko zwalniałby dynamiczność akcji. Malajski Excalibur warto przeczytać choćby dla poznania samej kultury Malezji. Znajdziemy tu także ciekawych, choć czasami nieco przerysowanych bohaterów. Idealne połączenie kilku gatunków, a także przystępny język, jakim napisana jest książka sprawia, że powieść czyta się szybko i z przyjemnością. Poszukiwania tajemniczego miecza, zabójstwo kapłana, kobieta stająca w obronie mężczyzny to tylko nieliczne sytuacje z jakimi spotkamy się podczas lektury powieści. Na pewno jest to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów dobrej przygody, a także ekscytującej walki, bo uwierzcie, że tego tu nie zabraknie.
Patrycja_Pyciaaa - awatar Patrycja_Pyciaaa
oceniła na 7 10 lat temu
Rok po końcu świata Anna Kańtoch
Rok po końcu świata
Anna Kańtoch Milena Wójtowicz Wojciech Szyda Michał Protasiuk Paweł Ciećwierz Paweł Majka Michał Cetnarowski Joanna Skalska Emil Strzeszewski Jakub Nowak Stanisław Truchan
Antologie mają to do siebie, że poziom opowiadań zawartych w nich jest różny. Czasem znajdziemy w nich perełki jak i całkowite gnioty. W Rok po końcu świata tych ostatnich nie ma. Większośc opowiadań jest całkiem dobra. Najbardziej spodobały mi się opowiadania osadzone pod koniec XIX wieku. Post mortem Mileny Wójtowicz, Okno Myszogrodu Anny Kańtoch, Prawie Michała Protasiuka, Miotlarka Stanisława Truchana. Przy tym ostatnim warto dodać, że autor w pewien sposób odnosi się do mojej ulubionej powieść z epoki pozytywizmu - Lalki Bolesława Prusa. Mam na myśli postać profesora Geista. Nie chcę zdradzać szczegółów zapraszam do lektury tego opowiadania. Z opowiadań, które rozgrywają się w drugiej połowie XIX najsłabsze jest opowiadanie Pawła Majki Koniec/ początek wieku. Nie przypadło mi do gustu. Pomysł ciekawy jednak czegoś mi zabrakło. Przypadły mi do gustu dwa opowiadania osadzone w przyszłości ( ¥ b 3 r p µ n |\'7b ! Michała Centrowskiego oraz Dwa do dwóch Joanny Skalskiej. Pierwsze z wymienionych opowiadań jest bardzo pokręcone jednak warto je przeczytać. Drugie natomiast jest trochę pouczające jak mogę się tak wyrazić. Opowiadanie Iskry w wodzie.. Zdecydowanie mi nie weszło. Nie moja bajka. Znudziło mnie. Zwykle się nie czepiam okładek. Jednak tutaj wyjątkowo coś nie pykło. Nawet nie chodzi tu o pana w słoniu i w pilotce. Jest zwyczajnie mdła i mało czytelna. Oceniając całkowicie antologię wydaną przez Powergraph można powiedzieć o niej, że nie jest zła. Na kilka godzin spokojnie zapewni rozrywkę czytelniczą, jednak bez dużych fajerwerków.
Gekon - awatar Gekon
ocenił na 6 3 lata temu
Opowieści niesamowite Marcin Rusnak
Opowieści niesamowite
Marcin Rusnak
„Opowieści niesamowite” to antologia trzynastu opowiadań, która zdecydowanie potrafi zaskoczyć – i to w najlepszym znaczeniu tego słowa. Ten zbiór, dostępny bezpłatnie na stronie Wydawnictwa Fantazmaty, udowadnia, że polska literatura gatunkowa – zwłaszcza z pogranicza fantastyki, grozy i świata postapokaliptycznego – ma się znakomicie, a autor potrafi tworzyć historie nie tylko klimatyczne, ale też niepokojąco aktualne. Na uwagę zasługuje przede wszystkim różnorodność tematyczna i stylistyczna. Znajdziemy tu zarówno klasyczne motywy fantastyczne, jak i bardziej eksperymentalne podejścia do narracji czy grozy psychologicznej. Jedno z opowiadań przenosi nas do świata po wojnie nuklearnej, w którym ocalała kobieta podąża śladem tajemniczej audycji radiowej – to historia melancholijna, budująca napięcie powoli, ale skutecznie. Innym razem trafiamy do quasi-magicznego uniwersum, gdzie młody mag musi rozwiązać zagadkę dziwnej choroby (lub opętania?) dziewczynki – opowiadanie „Bociani Zagon”, wyraźnie inspirowane estetyką Warhammera, tworzy gęsty, sugestywny klimat i wciąga już od pierwszych akapitów. Szczególne miejsce w sercu każdego fana literatury niesamowitej zajmują teksty inspirowane twórczością H.P. Lovecrafta – i nie inaczej jest w moim przypadku. W zbiorze znajdziemy dwa opowiadania, które zasługują na szczególne wyróżnienie. „Koszmar z Yelland” to historia doskonale oddająca duszną atmosferę, jaką znamy z klasycznych opowieści o mitologii Cthulhu. Autor z wyczuciem nawiązuje do motywów znanych z twórczości Lovecrafta, nie popadając przy tym w pastisz. Mamy tu tajemniczy klasztor i echa pradawnych bóstw – wszystko podane z wyczuciem i grozą, która sączy się między wierszami. Dla miłośników kosmicznego horroru – pozycja obowiązkowa. Drugim opowiadaniem, które zrobiło na mnie duże wrażenie, jest „Pudełko pełne cudów” – pozornie prosty motyw magicznego artefaktu, który spełnia życzenia (lub przynosi szczęście), został tu wykorzystany w sposób świeży i przewrotny. Historia intryguje nie tylko samym pomysłem, ale i jego realizacją – pudełko, które daje, ale jednocześnie wymaga zapłaty, staje się metaforą ludzkich pragnień, egoizmu i ceny za spełnienie marzeń. Podsumowując – czas spędzony z tym zbiorem był absolutnie dobrze wykorzystany. To propozycja nie tylko dla miłośników fantastyki czy grozy, ale też dla tych, którzy lubią krótkie formy niosące ze sobą emocjonalny ładunek, zaskoczenie i coś więcej niż tylko akcję. Fakt, że antologia dostępna jest bezpłatnie, czyni ją tym bardziej wartą uwagi. Polecam z całego serca – „Opowieści niesamowite” to nie tylko rozrywka, ale i podróż przez różne oblicza wyobraźni. Czytajcie!
mikroczytelnia - awatar mikroczytelnia
oceniła na 7 9 miesięcy temu
Awantura na moście Marcin Hybel
Awantura na moście
Marcin Hybel
Lekko, (w miarę) zabawnie, bez fajerwerków (może dlatego, że wtedy ich jeszcze nie wynaleziono), uroczo stylizowany język. Ale czy nazwałabym to komedią? Śmiem wątpić. "Awantura na moście" to historia niezłożona, niewnosząca zbyt wiele do życia czytelnika - ot, czytadło na moment, kiedy nic innego nie ma pod ręką. Jeśli ktoś lubi nawiązania do średniowiecza, znajdzie tu trochę prześmiewczych smaczków i zachowań typowych dla tamtych czasów. Bohaterowie są prości, przaśni, po oczach bije ich IQ na poziomie termosu do herbaty, jednak mamy od tej reguły wyjątek w postaci przebiegłego (on tak myśli) bogoboja, którego życiową misją jest przyciągnięcie do klasztoru jak największej liczby wiernych. Wymyślane przez niego intrygi są poniekąd motorem napędowym całej historii, jest też uwikłany w love story, kilka śmierci i potężnych kłamstw / zatajeń (niepotrzebne skreślić). Na plus według mnie działa motyw słowiańskich bóstw - podoba mi się, że autor nie poszedł od razu w chrześcijaństwo, ale dodał pielęgnowanie wiary w słowiańskich bogów jako wisienkę na torcie rubasznej historyjki. Wprawdzie czuć, że ta wiara chyli się ku upadkowi i wierni pojawiają się w świątyni tylko dzięki przekupstwu lub zastraszaniu, ale daje to do myślenia, że rzeczywiście początki chrześcijaństwa na naszych ziemiach mogły tak wyglądać - wpełzły na miejsce gasnącej rodzimej wiary. Ale dość tej powagi, miała być komedia, tak? No to śmieszą mnie podstarzali rabusiowie i ich planowanie skoku życia.
Viridianka - awatar Viridianka
oceniła na 6 1 rok temu

Cytaty z książki Ziemią wypełnisz jej usta

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ziemią wypełnisz jej usta