Żegnajcie, zapalenia! Jak zapobiegać chorobom i je leczyć, schudnąć i opóźnić starzenie

Okładka książki Żegnajcie, zapalenia! Jak zapobiegać chorobom i je leczyć, schudnąć i opóźnić starzenie
Sandra Monino Wydawnictwo: Wydawnictwo Luna zdrowie, medycyna
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
zdrowie, medycyna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Adiós a la inflamación. Cómo prevenir enfermedades, retrasar el envejecimiento y perder peso
Data wydania:
2026-01-28
Data 1. wyd. pol.:
2026-01-28
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368647228
Tłumacz:
Grzegorz Ostrowski
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Żegnajcie, zapalenia! Jak zapobiegać chorobom i je leczyć, schudnąć i opóźnić starzenie w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Żegnajcie, zapalenia! Jak zapobiegać chorobom i je leczyć, schudnąć i opóźnić starzenie



książek na półce przeczytane 3770 napisanych opinii 2838

Oceny książki Żegnajcie, zapalenia! Jak zapobiegać chorobom i je leczyć, schudnąć i opóźnić starzenie

Średnia ocen
7,2 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
761
761

Na półkach:

„Wzdęcia, osłabienie, niepokój i słaby nastrój są częścią naszej codzienności. Mało kto wie, że ich przyczyną mogą być przewlekłe stany zapalne organizmu. Jeśli męczą cię: przybieranie na wadze, problemy skórne, bóle głowy czy choroby takie jak cukrzyca i niedoczynność tarczycy, ta książka jest dla ciebie”.- i to właśnie te słowa sprawiły, że skusiłam się na tę książkę.

Nie ma tu nic czego byście nie wiedzieli, ale całość pisana jest w przystępny sposób. Do tego podzielona na rozdziały, przez co czyta się dość szybko.

Troszkę o cukrze, wyszczególnione choroby, hormony, cholesterol czy nawyki przeciwzapalne, a także przepisy na końcu.

Książkę się czyta błyskawicznie, jeśli ktoś chce zacząć, a nie wie od czego zacząć, proponuję chwycić po tę książkę.

*To jest moja prywatna opinia. Zachęcam do przeczytania i wyrobienia sobie własnego zdania.

„Wzdęcia, osłabienie, niepokój i słaby nastrój są częścią naszej codzienności. Mało kto wie, że ich przyczyną mogą być przewlekłe stany zapalne organizmu. Jeśli męczą cię: przybieranie na wadze, problemy skórne, bóle głowy czy choroby takie jak cukrzyca i niedoczynność tarczycy, ta książka jest dla ciebie”.- i to właśnie te słowa sprawiły, że skusiłam się na tę książkę....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

57 użytkowników ma tytuł Żegnajcie, zapalenia! Jak zapobiegać chorobom i je leczyć, schudnąć i opóźnić starzenie na półkach głównych
  • 34
  • 22
  • 1
11 użytkowników ma tytuł Żegnajcie, zapalenia! Jak zapobiegać chorobom i je leczyć, schudnąć i opóźnić starzenie na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sztuka obsługi mężczyzny Andrzej Gryżewski
Sztuka obsługi mężczyzny
Andrzej Gryżewski
Dzień dobry :) Z jaką lekturą zaczęliście/ęłyście luty ? Czy jesteście zadowol/one/eni z dokonanego wyboru :)? ,, Emocje nie są '' babskie ''. Nie są oznaką słabości. Są systemem ostrzegawczym, kompasem i językiem duszy. Jeśli się ich boisz- to znak, że są ci potrzebne. Pamiętaj, że nie od razu zaczniesz czuć wszystko ''. Współpraca z @wydawnictwoliterackie @andrzejgryżewski Bycie mężczyzną w 21 wieku... co to właściwie oznacza? Jaki powinien być prawdziwy mężczyzna? Nie ma jednej i właściwej odpowiedzi na to pytanie. Ponieważ każdy z nas jest inny i to jest piękne. Jedyne co można tutaj dopisać i szczególnie podkreślić to to, że każdy mężczyzna chce być akceptowany i wspierany przez otaczających go ludz - bez względu na to czy jest to rodzina, przyjaciele, czy partnerka. Męskość obejmuje tak wiele i porównywanie współczesnych mężczyzn z ich ojcami czy dziadkami może być co najwyżej szkodliwe. Emocje to ciężki temat. Zwłaszcza, że mówienie o nich wprost nie jest popularne od dawna. Wręcz przeciwnie. Mimo, że coraz więcej się w tym temacie zmienia w społeczeństwie i szeroko pojętej debacie publicznej to w węższych kręgach ( szczególnie w tych męskich niestety, ale i w relacjach damsko męskich nie brakuje kwiatków nad którymi można sporo pracować) nadal stanowi to spory problem. Bądźmy szczerzy. Nas mężczyzn zazwyczaj nikt nie edukował odnośnie emocji, wzruszania się, mówienia komplementów czy zauważania zmian w wyglądzie drugiej połówki ( mam na myśli zmianę koloru włosów czy paznokci). W książce ,, Sztuka obsługi mężczyzny '' @andrzejgryżewski wyjaśni nam m.in jaką rolę pełni ojciec, lub mentor w życiu mężczyzny. Książka jest podzielona na dziedziny, które wchodzą w skład męskości - poruszone zostaną tematy m.in samotności, podejścia do emocji, seksu, pornografii, świata swingu, cuckoldu, pieniędzy, czy bezpiecznego poruszania się w relacjach damsko męskich...i wiele wiele innych :)! Bezpośredni i momentami dowcipny język ułatwia czytanie i zachęca do dalszej lektury. Zachęcam również do robienia notatek w trakcie. To świetna lektura dla Panów by poznać siebie jeszcze bardziej i spojrzeć z perspektywy i dla Pań, by również częściowo zmieniły swoją perspektywę na temat mężczyzn i tego z czym zmagają się często na co dzień.
Czytamfotografuje komentuje - awatar Czytamfotografuje komentuje
ocenił na 9 2 miesiące temu
Świat według Cunk. Ilustrowana historia wszystkich* wydarzeń, które się wydarzyły (*O ile wystarczy miejsca) Philomena Cunk
Świat według Cunk. Ilustrowana historia wszystkich* wydarzeń, które się wydarzyły (*O ile wystarczy miejsca)
Philomena Cunk
Philomena Cunk to błyskotliwa (?) dziennikarka znana z programów takich jak "Cunk on Britain" i "Cunk on Earth" (obie na Netflixie i BBC). Jeśli nie znacie Philomeny Cunk, to śpieszę donieść, że jest to osoba fikcyjna, odgrywana przez komiczkę Diane Morgan. Cechą charakterystyczną Cunk jest wybitna umiejętność przekręcania nazw, nazwisk, mieszania faktów, czy jeśli widzieliście któryś z programów Philomeny, to wiecie, że jest wybitna również w zadawaniu szokujących rozmówców pytań. Przyznaję bez bicia, że zabierając się za czytanie „Świat według Cunk” nie znałam tej postaci i dopiero w trakcie czytania książki poznawałam ją, dzięki wyżej wymienionym programom, dopiero wtedy wszystko stało się jasne. W „Świat według Cunk” znajdziecie luźne, bardzo, bardzo luźne podejście do historii świata, przedstawione w sposób nie tyle satyryczny, co, wręcz zakrawający o absurd. Philomena zabiera nas w podróż przez historię, od czasu gdy jaskiniacy (nie, nie jaskiniowcy, tylko jaskiniacy i jaskiniaczki i nawet jaskinioosoby (onu/jenu) wynaleźli zbieranie i polowanie, a nawet rysunki na skale, przez wynalezienie pisma, pieniędzy, podatków (bo skoro są pieniądze to i podatki warto by było płacić, czyż sam Benjamin Franklin nie powiedział, że „pewne są tylko śmierć i podatki”? Ale zanim Franklin to powiedział, od wynalezienia podatków musiało minąć kilka tysięcy lat), ponowne wynalezienie pisma, tylko przez inną cywilizację, wynalezienie podbojów i wojen i oczywiście religii, a potem to już poszło… wynalazek za wynalazkiem, niektóre ułatwiające życie, inne nie bardzo (bo po co komu kolejne wojny? I podatki?!). Książka kończy się w 2024! więc na 294 udało się zawrzeć ponad kilkaset tysięcy lat, co jest nader wybitny wynikiem, biorąc pod uwagę, że w książce znajdziemy również rysunki, co prawda budżetowe, bo wykonane przez samą autorkę, która postanowiła zaoszczędzić na grafiku, ale jednak są :D To nie jest książka historyczna! To książka satyryczna i jako taka powinna być traktowana, chyba że ktoś weźmie sobie do serca m.in. informację, że egipskie piramidy, jeden z siedmiu cudów antycznego świata to tak naprawdę „największy na świecie pomnik bumelanctwa” (dlaczego? Tego oczywiście dowiecie się z książki), Pitagoras wynalazł sposób na budowanie trójkątów z trzech odcinków (próbowałam z większej ilości, ale nie wychodziły trójkąty, ktoś wie dlaczego?), kanapki wynalazł S.Ubway, antyczna Agora była wczesnym X-em, czytanie jest procesem trudnym i nużącym, podobnie jak wczesna metoda drukowania; to wtedy może być problem. Osobiście, za skandal uważam, że instrukcja obsługi książki papierowej została zamieszczona dopiero na stronie 85. Rozumiem, że dopóki Gutenberg nie wymyślił prasy drukarskiej, po prostu nikt książki (drukowanej) nie używał. Ale droga Philomeno, jak mam przeczytać książkę, aż do 85 strony, bez instrukcji użytkowania książki? Ktoś, coś? Jako, że Philomena jest Brytyjką, możemy dowiedzieć się wiele na temat Brytanii, oczywiście, również z przymrużeniem oka. „Świat według Cunk” zdecydowanie jest książką dla dorosłych czytelników, którzy umieją czytać między wierszami i rozumieją podteksty (choć zdarzają się również odniesienia wprost) i którzy potrafią oddzielić fakty historyczne od satyry. Książka w sam raz na poprawienie humoru, którą można czytać „ciągiem” lub wyrywkowo, wybierając interesujące tematy, bądź otwierając książkę na chybił-trafił.
Czytelniczka_Gosia - awatar Czytelniczka_Gosia
oceniła na 7 3 miesiące temu
Złoty Szlak William Dalrymple
Złoty Szlak
William Dalrymple
Szeroko pojęta cywilizacja indyjska (podobnie jak egipska czy chińska) zawsze onieśmielała mnie długością trwania czy bogactwem kultury i sztuki, a powierzchowna wiedza o panujących na Dekanie religiach dodatkowo ograniczała możliwość pełniejszego zanurzenia się w ten świat. Potrzeba było książki Williama Dalrymple, abym zrozumiał, z jakim fenomenem mamy do czynienia i co, jako szeroko pojęty Zachód, zawdzięczamy Indiom. Są książki, które zmieniają postrzeganie i burzą stereotypy jak domki z kart, a „Złoty szlak” bezsprzecznie do nich należy. Szkocki pisarz i historyk podjął się dzieła przedstawienia wpływów starożytnych i średniowiecznych (według naszej miary czasu) Indii jako „imperium idei” na tereny od obecnej Hiszpanii po Chiny i Indonezję, a zrobił to tak, że czapki same spadają z głów. Świetna książka, dzięki której zupełnie inaczej będę patrzył na dziedzictwo indyjskiej nauki, literatury, czy sztuki. Osiągnięcia mieszkańców Dekanu przekraczały granice polityczne nie za pomocą miecza, a siłą swoich idei. W okresie między 250 r. p.n.e. do około 1200 r. Indie były „dumnym eksporterem różnorodnych bogactw własnej cywilizacji” – religii, sztuki, muzyki, tańca, włókiennictwa, technologii, astronomii, matematyki, medycyny, mitologii, języka i literatury. Językiem lingua franca dla tej części Azji, niczym łacina dla Europy, stał się sanskryt – „język bogów w świecie ludzi”. To indyjskim kupcom, pokonującym morski szlak przez Ocean Indyjski i Morze Czerwone, nasza część świata, a zwłaszcza starożytny Rzym, zawdzięczała dostęp do unikalnych dóbr, na długo zanim powstał tzw. Jedwabny Szlak. Tutaj powstało pojęcie zera i kształt liczb, które za pośrednictwem Arabów dotarły do Europy. Indyjscy astronomowie doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że Ziemia jest kulą i obraca się wokół własnej osi, obliczyli również długość roku słonecznego z precyzją do siedmiu miejsc po przecinku. Złoty Szlak, jak nazywa go autor, spajający Indosferę w kulturową całość, wymaga właściwego uznania swojej doniosłej roli. Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem autora, że ówczesne Indie były kluczowym filarem ekonomii i motoru cywilizacji, „siłą napędową globalnego handlu i transmisji kulturowej” dla sporej części świata, nawet jeśli Europejczycy nie zdawali sobie do końca sprawy z ich istnienia. Dzięki lekturze poznajemy początki buddyzmu i jego ekspansji na Tybet, Chiny i Azję Południowo-Wschodnią. Zaglądamy m.in. do jawajskiego Borobudur, największego obiektu buddyjskiego kultu na świecie, oraz do kambodżańskiego Angkor Wat – największej świątyni hinduistycznej i największego ówczesnego miasta na globie. Poznajemy buddyjskiego mnicha Xuanzanga – jednego z największych chińskich uczonych i podróżników, jego protektorkę, pierwszą i jedyną w historii Chin kobietę-cesarz Wu Zetian, czy cesarza Aśokę, który wspierał rozprzestrzenianie nauk Buddy. Wybitnych postaci jest więcej, w tym wiele takich, których próżno szukać w europejskich podręcznikach historii. Czy historia na naszych oczach zatacza koło? Indie znowu zaczynają odgrywać rolę łącznika między Wschodem a Zachodem i wcale nie mam tu na myśli bycia potęgą w usługach call center czy outsourcingu. Gospodarka rośnie, indyjscy inżynierowie to marka sama w sobie, a kraj pozostaje otwarty na nowe idee i innowacje. Czy znowu nadchodzi czas Indii? Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Noir Sur Blanc, które wykonało świetną edytorsko robotę – piękna okładka, wyjątkowo przyjemna dla oka czcionka i liczne ilustracje ułatwiające odbiór treści książki. Brawa także za świetny przekład Bereniki Janczarskiej.
mitobrave - awatar mitobrave
ocenił na 9 24 dni temu
Psychodeliki. Rewolucyjne substancje, które mogą zmienić twoje życie. Przewodnik od eksperta David Nutt
Psychodeliki. Rewolucyjne substancje, które mogą zmienić twoje życie. Przewodnik od eksperta
David Nutt
David Nutt jest entuzjastą substancji, które obecnie są nielegalne, aczkolwiek rząd USA już rozważa wprowadzenie ich w pewnej formie jako leków w niedalekiej przyszłości, na przykład psylocybiny. Okazuje się, że owe substancje mogą być pomocne w leczeniu niektórych zaburzeń psychicznych oraz bólu. Zespół profesora Nutta prowadził badania nad odmiennymi stanami świadomości. Uważa on, że jest to ważna dziedzina nauki. Chodzi o wpływ psychodelików na mózg człowieka. Niegdyś badania nad psychodelikami prowadziło Central Intelligence Agency oraz inne instytucje rządowe przy użyciu nieakceptowalnych metod, często bez zgody „obiektów doświadczalnych”. Środki te, których rozkwit przypadł na słynne „lato miłości” 1967, zostały wpisane na czarną listę, ponieważ zmieniały sposób myślenia w sposób niekontrolowany. Dopiero niedawno odkryto ich potencjalną wartość medyczną. Autor w swojej książce rozwiewa mity o psychodelikach, znanych już od starożytności. Wspomniany w poprzedniej recenzji Albert Hofmann uważał, że ich budowa chemiczna jest zbliżona do budowy neuroprzekaźnika, jakim jest serotonina, dlatego działają, przyczepiając się do odpowiednich receptorów. Można to zaobserwować dzięki nowoczesnym technikom neuroobrazowania. W jaki sposób psychodeliki zmieniają świadomość? Są to zmiany w zakresie zmysłów wzroku i słuchu, ale także postrzegania siebie, doświadczeń duchowych czy rewidowania wspomnień. Niektóre doświadczenia mogą przypominać te z pogranicza śmierci. Autor wymienia i opisuje klasyczne psychodeliki, a także ostrzega przed ich bardziej niebezpieczną, nową generacją. Następnie poznajemy te nieklasyczne. Autor objaśnia w jaki sposób psychonauci wchodzą w świat Minecraft, jak w niedawnym hicie kinowym i dlaczego widzą sześciany w zabawnych kolorach. Psychodeliki mogą być nadzieją psychiatrii w leczeniu depresji opornej na leki, ponieważ niektóre z nich pobudzają neuroplastyczność mózgu. Oczywiście substancje te mogą być niebezpieczne i wywoływać obłęd, dlatego konieczna jest kontrola terapeuty. Mówimy o oficjalnie zatwierdzonych testach, zgodnych z protokołami medycznymi. Psychodeliki zmniejszają lęk przed odchodzeniem, gdyż, jak twierdzą badacze,„rozpuszczają ego”. Mogą też przerywać klasterowe bóle głowy. Autor ocenia potencjał leczniczy tych środków w stosunku do różnych schorzeń w skali 1–10. Nie wszędzie istnieją przekonujące dowody na wartość ich stosowania. Książka stanowi kompendium wiedzy na temat działania psychodelików i pomimo iż autor jest ich gorącym orędownikiem, opisuje także płynące z ich używania zagrożenia. Australia już legalizuje niektóre środki. Jak będzie dalej zobaczymy, ale na pewno należy zachować dystans i ostrożność. Książka przybliża temat osobom, które chcą zrozumieć jak to działa bardziej w teorii niż w praktyce.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na 8 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Żegnajcie, zapalenia! Jak zapobiegać chorobom i je leczyć, schudnąć i opóźnić starzenie