Żegnajcie, zapalenia! Jak zapobiegać chorobom i je leczyć, schudnąć i opóźnić starzenie

Okładka książki Żegnajcie, zapalenia! Jak zapobiegać chorobom i je leczyć, schudnąć i opóźnić starzenie autorstwa Sandra Monino
Okładka książki Żegnajcie, zapalenia! Jak zapobiegać chorobom i je leczyć, schudnąć i opóźnić starzenie autorstwa Sandra Monino
Sandra Monino Wydawnictwo: Wydawnictwo Luna zdrowie, medycyna
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
zdrowie, medycyna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Adiós a la inflamación. Cómo prevenir enfermedades, retrasar el envejecimiento y perder peso
Data wydania:
2026-01-28
Data 1. wyd. pol.:
2026-01-28
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368647228
Tłumacz:
Grzegorz Ostrowski
Przełomowy poradnik o stanach zapalnych, które po cichu niszczą nas od środka

Wzdęcia, osłabienie, niepokój i słaby nastrój są częścią naszej codzienności. Mało kto wie, że ich przyczyną mogą być przewlekłe stany zapalne organizmu. Jeśli męczą cię: przybieranie na wadze, problemy skórne, bóle głowy czy choroby takie jak cukrzyca i niedoczynność tarczycy, ta książka jest dla ciebie.

Dietetyczka Sandra Moñino pokaże ci, jak dzięki odpowiedniemu planowi żywieniowemu, właściwym nawykom oraz zarządzaniu emocjami można odzyskać zdrowie i energię. Z pomocą tego poradnika poznasz sposoby na identyfikowanie zapaleń we własnym ciele i radzenie sobie z nimi. Ponadto znajdziesz tu też kompletne menu z prostymi, smacznymi przepisami, które nie nadwyrężają twojego organizmu, a wręcz mu służą.

Nie czekaj – odkryj, jak pokonać przewlekłe stany zapalne i odzyskać kontrolę nad swoim zdrowiem.
Średnia ocen
7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Żegnajcie, zapalenia! Jak zapobiegać chorobom i je leczyć, schudnąć i opóźnić starzenie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Żegnajcie, zapalenia! Jak zapobiegać chorobom i je leczyć, schudnąć i opóźnić starzenie



3790 2856

Oceny książki Żegnajcie, zapalenia! Jak zapobiegać chorobom i je leczyć, schudnąć i opóźnić starzenie

Średnia ocen
7,0 / 10
35 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Żegnajcie, zapalenia! Jak zapobiegać chorobom i je leczyć, schudnąć i opóźnić starzenie

avatar
1751
1406

Na półkach:

Minuta 28:27

Minuta 28:27

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tovideo - opinia

avatar
598
566

Na półkach:

„Żegnajcie zapalenia” autorstwa Sandry Moñino to poradnik, który skupia się na wpływie przewlekłych stanów zapalnych na nasze zdrowie i codzienne funkcjonowanie. Autorka pokazuje, jak niewinne z pozoru objawy – takie jak wzdęcia, zmęczenie, obniżony nastrój czy problemy skórne – mogą mieć głębsze podłoże. W książce znajdziemy wskazówki dotyczące zmiany nawyków żywieniowych, pracy z emocjami oraz prosty plan działania, który ma pomóc odzyskać równowagę w organizmie.
.
W środku pojawiają się m.in. motywy:
– wpływu diety na stan zapalny organizmu
– znaczenia codziennych nawyków i stylu życia
– powiązania zdrowia fizycznego z emocjami
– świadomego obserwowania własnego ciała
– prostych rozwiązań, które mają wspierać regenerację organizmu
.
To książka, która zdecydowanie daje do myślenia. Podoba mi się jej główne założenie – że choroby nie pojawiają się nagle, tylko są efektem długotrwałych procesów w organizmie. I faktycznie, w wielu przypadkach zmiana diety czy większa aktywność fizyczna mogą zdziałać naprawdę dużo.
.
Ale… no właśnie. Mnie ta książka nie do końca usatysfakcjonowała.
Mam wrażenie, że jest bardziej oparta na osobistych przekonaniach autorki i pojedynczych historiach niż na konkretnych badaniach. Brakuje mi tu solidniejszego zaplecza naukowego i głębszego rozwinięcia tematu. Do tego końcowe przepisy – bardzo podstawowe i mało odkrywcze – nie wnoszą nic szczególnego.
.
Zgadzam się, że fundamenty w postaci diety i ruchu są kluczowe. Ale nie we wszystkich przypadkach to wystarczy. Są sytuacje, w których choroby nie wynikają z zaniedbania i wymagają leczenia – i tego aspektu trochę mi tu zabrakło.
.
Sięgnęłam po tę książkę, bo porusza tematy, które są mi bliskie. I choć wyniosłam z niej kilka refleksji, to jednak czuję niedosyt.

„Żegnajcie zapalenia” autorstwa Sandry Moñino to poradnik, który skupia się na wpływie przewlekłych stanów zapalnych na nasze zdrowie i codzienne funkcjonowanie. Autorka pokazuje, jak niewinne z pozoru objawy – takie jak wzdęcia, zmęczenie, obniżony nastrój czy problemy skórne – mogą mieć głębsze podłoże. W książce znajdziemy wskazówki dotyczące zmiany nawyków żywieniowych,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
243
210

Na półkach:

Sandra Mañino w praktycznym przewodniku "Żegnajcie, zapalenia!" przedstawia nam koncepcję ukrytego stanu zapalnego, który przyczynia się do większości współczesnych problemów zdrowotnych – od zmęczenia, problemów skórnych, bólów głowy po choroby autoimmunologiczne. Autorka w przystępny sposób tłumaczy jak prowadzony przez nas styl życia, stres, brak ruchu i nieodpowiednia dieta wpływają na nasze wewnętrzne procesy biologiczne. To pozycja skierowana do osób, które chcą przejąć kontrolę nad swoim zdrowiem, zaczynając od zmian na talerzu.

​Głównym atutem poradnika jest jego "użytkowy" charakter bo oprócz teorii mamy tu gotowe rozwiązania: listy produktów zakazanych i zalecanych, przejrzyste jadłospisy oraz proste przepisy. Autorka kładzie duży nacisk na regenerację jelit, eliminację cukru oraz włączenie do diety naturalnych "pogromców stanu zapalnego", takich jak kurkuma, imbir czy zdrowe tłuszcze Omega-3. 🐟🐟🐟
​Warto pamiętać że radykalna eliminacja niektórych grup produktów może być trudna do utrzymania na dłuższą metę bez wsparcia specjalisty ale nawet jeśli nie wdroży się wszystkich zasad w 100% to książka skutecznie uczy, jak dokonywać lepszych wyborów żywieniowych i wyciszać stany zapalne w organizmie.
Lektura poradnika "Żegnajcie, zapalenia!" to krok do nowych, zdrowszych nawyków w bardzo estetycznej i czytelnej formie a także wartościowa lektura dla każdego, kto szuka motywacji do poprawy jakości życia 😊

Sandra Mañino w praktycznym przewodniku "Żegnajcie, zapalenia!" przedstawia nam koncepcję ukrytego stanu zapalnego, który przyczynia się do większości współczesnych problemów zdrowotnych – od zmęczenia, problemów skórnych, bólów głowy po choroby autoimmunologiczne. Autorka w przystępny sposób tłumaczy jak prowadzony przez nas styl życia, stres, brak ruchu i nieodpowiednia...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

62 użytkowników ma tytuł Żegnajcie, zapalenia! Jak zapobiegać chorobom i je leczyć, schudnąć i opóźnić starzenie na półkach głównych
  • 38
  • 24
12 użytkowników ma tytuł Żegnajcie, zapalenia! Jak zapobiegać chorobom i je leczyć, schudnąć i opóźnić starzenie na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy Żegnajcie, zapalenia! Jak zapobiegać chorobom i je leczyć, schudnąć i opóźnić starzenie przeczytali również

Mali ludzie - wielkie emocje. Jak radzić sobie z napadami złości, kryzysami i buntem, by wychować dzieci inteligentne emocjonalnie Alyssa Blask Campbell
Mali ludzie - wielkie emocje. Jak radzić sobie z napadami złości, kryzysami i buntem, by wychować dzieci inteligentne emocjonalnie
Alyssa Blask Campbell
Chyba każdemu rodzicowi zdarzyło się pomyśleć: dlaczego nie dają instrukcji obsługi do dzieci?, kiedy na horyzoncie pojawiają się problemy i emocje, z którymi nie można sobie poradzić. Sięgając po publikację duetu: Alyssa Blask Campbell i Lauren Elizabeth Stauble, zastanawiałam się, czy znalazły one rozwiązanie, które ułatwiłoby życie nam, rodzicom. I czy to, czym chcą się podzielić ze światem, ma realne przełożenie na życie, czy może to kolejna teoria, która zawiera w sobie już znane z innych poradników slogany? Czytając ten poradnik, liczyłam trochę na coś innego. Coś przełomowego, z czym jeszcze bym się nie spotkała, co dałoby mi materiał do eksploracji i zgłębiania go. Tymczasem autorki poruszają się, według mnie, po terenie już znanym psychologom, pedagogom i rodzicom zaangażowanym w wychowywanie dzieci, którzy poświęcają im czas w miejsce pozostawienia pociech z telefonem czy tabletem w ręku, by mieć spokój. To, co jest tutaj dużym plusem, to skupienie się nie tylko i nie przede wszystkim na dzieciach, a również na rodzicach. No bo w końcu skąd dzieci czerpią wiedzę o otaczającym je świecie i z kogo biorą przykład w pierwszych latach życia? Ano z nas, rodziców. Obie panie podkreślają, że to od nas powinniśmy zacząć pracę, by móc kształtować nasze dzieci tak, by w przyszłości potrafiły radzić sobie z emocjami i wyzwaniami, jakie spotkają na swojej drodze. I że emocje dziecka są równie ważne co emocje rodzica, a dodatkowo, że emocje dorosłych oddziałują na dzieci i odwrotnie. Obie autorki pokazują, że emocje to nic złego. Każde emocje. Kluczowe jest tutaj przetworzenie tego, co czujemy my i nasze dzieci. Nie uciekanie przed negatywnymi emocjami, nie spychanie ich na dalszy plan, próby przemilczenia. Chodzi o zmierzenie się z tym, co dzieje się w naszych głowach i ciałach, by w przyszłości umieć poradzić sobie z nimi, nim rozszaleją się na tyle, że stracimy nad sobą kontrolę – dorośli i dzieci. Autorki podkreślają, że droga do wychowania dziecka inteligentnego emocjonalnie nie jest prosta. Że zdarzają się na niej potknięcia. Pomyłki. Gorsze chwile. Kluczenie. I to jest normalne. Przecież nikt z nas nie jest idealny. Ważne, by próbować i szukać odpowiednich rozwiązań dla nas i naszych pociech. A jak ze stylem obu pań? Książka napisana jest w przystępny sposób. Autorki starały się jak najbardziej obrazowo przekazać swój punkt widzenia dotyczący wychowywania dzieci i uczenia ich oswajania emocji. Nawiązują często do swoich doświadczeń z życia osobistego czy zawodowego ukazując teorie w praktyce. Do tego przy niektórych zagadnieniach pojawiają się pomocne tabele, czy rysunki, które z całą pewnością mogą służyć za pewnego rodzaju ściągi. Być może Alyssa Blask Campbell i Lauren Elizabeth Stauble nie zaskoczyły mnie mocno treścią, to zdecydowanie zyskały moje uznanie za sposób, w jaki przekazały wiedzę i swoje doświadczenie. Myślę, że Mali ludzie – wielkie emocje... to książka, która wielu rodzicom i opiekunom (nauczycielom) otworzy oczy. Przede wszystkim na to, że w tym układzie: dorosły-dziecko – obie strony są równie ważne i że błędy są ludzką rzeczą. Nie zapominając jednak o tym, że to my dorośli jesteśmy nauczycielami i sposób, w jaki funkcjonujemy, jak reagujemy i przeżywamy różne sytuacje, wpływa na dzieci, które często uczą się przez obserwację i powielają nasze zachowania... Z zastrzeżeniem, że błędy i potknięcia to część procesu nauki i... że tak naprawdę uczymy się przez całe życie, nawet przeżywania i radzenia sobie z emocjami. Polecam ten tytuł wszystkim zainteresowanym świadomym rodzicielstwem.
Mich3le - awatar Mich3le
ocenił na76 dni temu
Złoty Szlak William Dalrymple
Złoty Szlak
William Dalrymple
O Jedwabnym Szlaku słyszał niemal każdy. To opowieść dobrze znana, osadzona w historii Chin i ich kontaktów ze światem. Autor tej książki proponuje jednak inne spojrzenie — przesuwa środek ciężkości na Indie i pokazuje, że to one przez stulecia odgrywały równie istotną rolę w kształtowaniu starożytnego świata. Z tej perspektywy subkontynent przestaje być egzotycznym marginesem, a staje się centrum wydarzeń. Indie oddziaływały na obszar od Morza Czerwonego po Pacyfik, wpływając na kulturę, wiedzę, naukę i rozwój technologii. Ten rozległy krąg powiązań autor nazywa Złotym Szlakiem. Książka pokazuje, jak intensywne były kontakty handlowe Indii ze starożytnym Rzymem, Egiptem i wieloma innymi państwami. Uświadamia też, jak wiele im zawdzięczamy — od systemu dziesiętnego i pojęcia zera po idee, które przenikały do mitów, filozofii i codziennego życia innych kultur. Istotną rolę odegrał buddyzm, który rozprzestrzenił się na północ i wschód Azji, przyciągając nie tylko mnichów, ale również władców, takich jak cesarz Aśoka. Religia stała się tu nośnikiem myśli, wiedzy i wpływów. Szczególnie zastanawia fakt, że po upadku świata antycznego Europejczycy na nowo szukali drogi do Indii, choć wcześniej była ona dobrze znana i uczęszczana. Indie jawią się tu jako serce starożytnej Eurazji — przestrzeń, która realnie łączyła Zachód ze Wschodem. To fascynująca opowieść o wpływach, przepływie idei i znaczeniu, które z czasem zostało zapomniane. Lektura okazała się dla mnie egzotyczną, ale przede wszystkim odkrywczą podróżą. Zakończyłem ją z poczuciem, że spojrzałem na historię z zupełnie innej strony. Zdecydowanie polecam. Za egzemplarz dziękuję @oficyna_noir_sur_blanc
jackspear217 - awatar jackspear217
ocenił na818 dni temu
Świat według Cunk. Ilustrowana historia wszystkich* wydarzeń, które się wydarzyły (*O ile wystarczy miejsca) Philomena Cunk
Świat według Cunk. Ilustrowana historia wszystkich* wydarzeń, które się wydarzyły (*O ile wystarczy miejsca)
Philomena Cunk
Philomena Cunk to błyskotliwa (?) dziennikarka znana z programów takich jak "Cunk on Britain" i "Cunk on Earth" (obie na Netflixie i BBC). Jeśli nie znacie Philomeny Cunk, to śpieszę donieść, że jest to osoba fikcyjna, odgrywana przez komiczkę Diane Morgan. Cechą charakterystyczną Cunk jest wybitna umiejętność przekręcania nazw, nazwisk, mieszania faktów, czy jeśli widzieliście któryś z programów Philomeny, to wiecie, że jest wybitna również w zadawaniu szokujących rozmówców pytań. Przyznaję bez bicia, że zabierając się za czytanie „Świat według Cunk” nie znałam tej postaci i dopiero w trakcie czytania książki poznawałam ją, dzięki wyżej wymienionym programom, dopiero wtedy wszystko stało się jasne. W „Świat według Cunk” znajdziecie luźne, bardzo, bardzo luźne podejście do historii świata, przedstawione w sposób nie tyle satyryczny, co, wręcz zakrawający o absurd. Philomena zabiera nas w podróż przez historię, od czasu gdy jaskiniacy (nie, nie jaskiniowcy, tylko jaskiniacy i jaskiniaczki i nawet jaskinioosoby (onu/jenu) wynaleźli zbieranie i polowanie, a nawet rysunki na skale, przez wynalezienie pisma, pieniędzy, podatków (bo skoro są pieniądze to i podatki warto by było płacić, czyż sam Benjamin Franklin nie powiedział, że „pewne są tylko śmierć i podatki”? Ale zanim Franklin to powiedział, od wynalezienia podatków musiało minąć kilka tysięcy lat),ponowne wynalezienie pisma, tylko przez inną cywilizację, wynalezienie podbojów i wojen i oczywiście religii, a potem to już poszło… wynalazek za wynalazkiem, niektóre ułatwiające życie, inne nie bardzo (bo po co komu kolejne wojny? I podatki?!). Książka kończy się w 2024! więc na 294 udało się zawrzeć ponad kilkaset tysięcy lat, co jest nader wybitny wynikiem, biorąc pod uwagę, że w książce znajdziemy również rysunki, co prawda budżetowe, bo wykonane przez samą autorkę, która postanowiła zaoszczędzić na grafiku, ale jednak są :D To nie jest książka historyczna! To książka satyryczna i jako taka powinna być traktowana, chyba że ktoś weźmie sobie do serca m.in. informację, że egipskie piramidy, jeden z siedmiu cudów antycznego świata to tak naprawdę „największy na świecie pomnik bumelanctwa” (dlaczego? Tego oczywiście dowiecie się z książki),Pitagoras wynalazł sposób na budowanie trójkątów z trzech odcinków (próbowałam z większej ilości, ale nie wychodziły trójkąty, ktoś wie dlaczego?),kanapki wynalazł S.Ubway, antyczna Agora była wczesnym X-em, czytanie jest procesem trudnym i nużącym, podobnie jak wczesna metoda drukowania; to wtedy może być problem. Osobiście, za skandal uważam, że instrukcja obsługi książki papierowej została zamieszczona dopiero na stronie 85. Rozumiem, że dopóki Gutenberg nie wymyślił prasy drukarskiej, po prostu nikt książki (drukowanej) nie używał. Ale droga Philomeno, jak mam przeczytać książkę, aż do 85 strony, bez instrukcji użytkowania książki? Ktoś, coś? Jako, że Philomena jest Brytyjką, możemy dowiedzieć się wiele na temat Brytanii, oczywiście, również z przymrużeniem oka. „Świat według Cunk” zdecydowanie jest książką dla dorosłych czytelników, którzy umieją czytać między wierszami i rozumieją podteksty (choć zdarzają się również odniesienia wprost) i którzy potrafią oddzielić fakty historyczne od satyry. Książka w sam raz na poprawienie humoru, którą można czytać „ciągiem” lub wyrywkowo, wybierając interesujące tematy, bądź otwierając książkę na chybił-trafił.
Czytelniczka_Gosia - awatar Czytelniczka_Gosia
oceniła na74 miesiące temu
Sztuka obsługi mężczyzny Andrzej Gryżewski
Sztuka obsługi mężczyzny
Andrzej Gryżewski
Dzień dobry :) Z jaką lekturą zaczęliście/ęłyście luty ? Czy jesteście zadowol/one/eni z dokonanego wyboru :)? ,, Emocje nie są '' babskie ''. Nie są oznaką słabości. Są systemem ostrzegawczym, kompasem i językiem duszy. Jeśli się ich boisz- to znak, że są ci potrzebne. Pamiętaj, że nie od razu zaczniesz czuć wszystko ''. Współpraca z @wydawnictwoliterackie @andrzejgryżewski Bycie mężczyzną w 21 wieku... co to właściwie oznacza? Jaki powinien być prawdziwy mężczyzna? Nie ma jednej i właściwej odpowiedzi na to pytanie. Ponieważ każdy z nas jest inny i to jest piękne. Jedyne co można tutaj dopisać i szczególnie podkreślić to to, że każdy mężczyzna chce być akceptowany i wspierany przez otaczających go ludz - bez względu na to czy jest to rodzina, przyjaciele, czy partnerka. Męskość obejmuje tak wiele i porównywanie współczesnych mężczyzn z ich ojcami czy dziadkami może być co najwyżej szkodliwe. Emocje to ciężki temat. Zwłaszcza, że mówienie o nich wprost nie jest popularne od dawna. Wręcz przeciwnie. Mimo, że coraz więcej się w tym temacie zmienia w społeczeństwie i szeroko pojętej debacie publicznej to w węższych kręgach ( szczególnie w tych męskich niestety, ale i w relacjach damsko męskich nie brakuje kwiatków nad którymi można sporo pracować) nadal stanowi to spory problem. Bądźmy szczerzy. Nas mężczyzn zazwyczaj nikt nie edukował odnośnie emocji, wzruszania się, mówienia komplementów czy zauważania zmian w wyglądzie drugiej połówki ( mam na myśli zmianę koloru włosów czy paznokci). W książce ,, Sztuka obsługi mężczyzny '' @andrzejgryżewski wyjaśni nam m.in jaką rolę pełni ojciec, lub mentor w życiu mężczyzny. Książka jest podzielona na dziedziny, które wchodzą w skład męskości - poruszone zostaną tematy m.in samotności, podejścia do emocji, seksu, pornografii, świata swingu, cuckoldu, pieniędzy, czy bezpiecznego poruszania się w relacjach damsko męskich...i wiele wiele innych :)! Bezpośredni i momentami dowcipny język ułatwia czytanie i zachęca do dalszej lektury. Zachęcam również do robienia notatek w trakcie. To świetna lektura dla Panów by poznać siebie jeszcze bardziej i spojrzeć z perspektywy i dla Pań, by również częściowo zmieniły swoją perspektywę na temat mężczyzn i tego z czym zmagają się często na co dzień.
Czytamfotografuje komentuje - awatar Czytamfotografuje komentuje
ocenił na92 miesiące temu
Tweens, czyli prawie nastolatki Sarah Ockwell-Smith
Tweens, czyli prawie nastolatki
Sarah Ockwell-Smith
Autorka pochodzi z Wielkiej Brytanii, w książce opisuje system szkolny Stanów Zjednoczonych a może i Brytyjski. Porównałam sobie w internecie systemy szkolne w Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii, to trochę są one podobne. Jednak różnią się od Polskiego systemu. Więc w niektórych momentach nijak miały się pewne porady czy sugestie dla rodziców. Choćby fakt, gdzie autorka pisze, że 13 lat to koniec wieku szkolnego. Chodzi oczywiście o szkołę podstawową. U nas w Polsce dzieci obecnie kończą podstawówkę mając lat 14-15. Niby nie duża różnica, ale jest. Są też różnice w godzinach rozpoczynających lekcje, czy personelu szkół, albo i samych zajęć. Ale nie o tym tutaj chciałam pisać. Pani Ockwell-Smith radzi rodzicom w przeróżnych tematach i to tutaj mi się bardzo spodobało. Zaczynamy od różnic pomiędzy ciałem chłopców i dziewcząt, a także od rozwoju mózgu obu płci. Autorka dobrze się przygotowała, bo pokazuje rodzicom także jak mamy się zachować, gdy u naszych dzieci zauważymy jakiekolwiek odchylenia od normy wzrostowej, gdzie szukać wtedy pomocy i jak przygotować dziecko na leczenie, jeśli zachodzi taka potrzeba. Ale porusza tutaj też tematy różnych zachowań dzieci: jakie mogą wystąpić, które powinny niepokoić rodziców, gdzie szukać pomocy. Temat zdrowia psychicznego dzieci, o przyjaciołach i wrogach, o miłości i nietykalności ciała, o tym, jak higiena osobista jest ważna. Ale również o tym, jak wychować dzieci na sprzymierzeńca i aktywistę, albo na świadome finansowo czy o dorastaniu online i wypuszczenie dziecka z gniazda rodzinnego. "Rolą rodziców jest zapewnienie dzieciom bezpiecznej przystani - miejsca, w którym mogą być sobą bez obawy przed karą, aby czuły się na tyle pewne siebie, by dobrze znosić złe traktowanie, z którym mogą się spotkać w świecie, gdy dorosną. " "Złotą zasadą będzie zapewne nauczenie dziecka, że powinniśmy chcieć akceptować i wyrażać wszystkie swoje emocje. Żadna emocja nie jest zła; liczy się sposób jej wyrażenia i regulowania. Na przykład, gniew nie jest negatywną emocją, ale krzyczenie na kogoś, kto nas rozgniewał, jest nieakceptowalne." W dzisiejszym świecie, gdzie już małe dzieci mają dostęp do telefonów, komputerów czy tabletów, musimy umieć wyznaczać granice dzieciom dotyczące czasu korzystania z takich sprzętów. Oczywiście taki czas powinien być dostosowany do wieku naszych dzieci. Druga sprawa jest taka, że musimy wiedzieć, na jakie strony dzieci zaglądają i też o tym z nimi rozmawiać. A wierzcie mi, że z moimi starszymi dziećmi to już przerabiałam i wiem, jak ciężko upilnować nastolatka, żeby pokazał choćby historię przeglądarki. W pewnym momencie po prostu mi jej nie chciał już pokazywać, albo nauczył się ją czyścić i była czysta jak łza. Ale ważne jest też aby nie przekraczać granicy prywatności, bo nastolatki szybko się w tej kwestii też denerwują. A propo naszych nastolatków, to ważne jest też, abyśmy rozmawiali z nimi o pielęgnowaniu pozytywnego wizerunku ich ciała. "Pomóż swojemu dziecku zrozumieć, że wszystkie ciała są piękne. Piękno nie oznacza, że ktoś jest chudy lub muskularny; oznacza kogoś, kto jest szczęśliwy w swojej skórze i kto gloryfikuje swoją wyjątkową indywidualność." To co mi się spodobało w tej książce, to jest też pewna lista. A konkretnie lista, umiejętności życiowych, które w przekonaniu autorki powinny posiąść dzieci, zanim ukończą 13 lat. Oto kilka przykładów, co jest na tej liście: - dziecko powinno umieć ugotować kilka prostych posiłków, - umieć obsłużyć pralkę i suszarkę, plus rozwiesić pranie, - używać żelazka, - przyszyć sobie guzik, czy zszyć dziurę - zaadresować poprawnie kopertę - zadzwonić pod numer alarmowy - wymienić żarówkę - złapać autobus lub pociąg i kupić sobie bilet... itp. Zgadzam się z tą listą. I to tyczy się nie tylko dziewczynek, ale też oczywiście chłopców. Kochani rodzice, jeśli szukacie jakiegoś podręcznika, który pomoże Wam w wyjaśnieniu dzieciom różnych problematycznych tematów, jak choćby: jak przygotować córkę do pierwszej miesiączki, albo kiedy wybrać się z nią na zakup pierwszego stanika, czy jak rozmawiać z synem o zmianach zachodzących w jego ciele, czy choćby o tolerancji i o różnorodności seksualnej, to ten poradnik może się Wam przydać. Wydawało mi się, że już sporo wiem, a jednak ten poradnik pokazał, że tak nie jest. Choćby w tematach finansowych się podszkoliłam. Zresztą nie tylko w tych. Ale pomijając fakt, że autorka nie opisuje naszych Polskich realiów, to porównując nasze dzieci w danym wieku do tych opisanych w tej książce, można sugerować się wszystkimi poradami. Może dzięki tym poradom lepiej zrozumiemy nasze pociechy? Może nawet będziemy w stanie lepiej im pomóc w jakimś temacie czy problemie. I wiecie co? Szkoda, że dzieci nie rodzą się z instrukcją obsługi. Bo było by łatwiej :)
wesolamamusia - awatar wesolamamusia
oceniła na81 dzień temu
Genetyczna księga umarłych. Darwinowska refleksja Richard Dawkins
Genetyczna księga umarłych. Darwinowska refleksja
Richard Dawkins Jana Lenzová
Jeśli chodzi o Richarda Dawkinsa, to biorę jego książki w ciemno, a znaczną większość już przeczytałam. Mam pewność, że autor ten potrafi przekazać wiedzę w bardzo przystępny sposób. I dokładnie tak jest również w przypadku "Genetycznej księgi umarłych". Mimo że w gruncie rzeczy dostajemy sporą dawkę biologii ewolucyjnej, wszystko podane jest w sposób klarowny, stosunkowo lekki, bardzo obrazowy z masą ciekawostek oraz ilustracji. Nie ma tu topornego naukowego "bełkotu". Dawkins ma ogromny talent do tłumaczenia złożonych koncepcji tak, że nawet laik powinien zrozumieć. Od czasu do czasu potrafi też rzucić jakąś zabawną anegdotką czy skojarzeniem. Sam pomysł stojący za książką jest niezwykle frapujący. Autor pokazuje, że organizmy żyjące dzisiaj są w pewnym sensie "księgami", w których zapisana jest historia ich przodków. W ich budowie, zachowaniach czy genach możemy odnaleźć ślady dawnego środowiska i wyzwań, z jakimi mierzyły się wcześniejsze pokolenia. To spojrzenie na przyrodę jest niesamowicie inspirujące i naprawdę pobudza wyobraźnię. Na duży plus zasługuje też samo wydanie książki. Zawiera masę bardzo estetycznych i spójnych ilustracji wykonanych przez jedną artystkę na potrzeby tej publikacji. Ilustracje świetnie uzupełniają tekst i pomagają jeszcze lepiej zrozumieć omawiane zagadnienia czy po prostu popodziwiać, co fauna ma do zaoferowania. To zdecydowanie jedna z tych książek popularnonaukowych, które czyta się z przyjemnością, a nie z poczuciem obowiązku. Po jej lekturze trudno nie spojrzeć na świat przyrody z jeszcze większym podziwem. 💚
Olga Karkutkiewicz - awatar Olga Karkutkiewicz
ocenił na85 dni temu
Historia ludzkości na haju. Skandaliczne, ale prawdziwe spojrzenie na historię „pod wpływem” Sam Kelly
Historia ludzkości na haju. Skandaliczne, ale prawdziwe spojrzenie na historię „pod wpływem”
Sam Kelly
W „Historii ludzkości na haju” Sam Kelly w lekki i zabawny sposób obala mity wielkich ludzi, którzy rzekomo radzili sobie z niemożliwie trudnymi zadaniami bez żadnego wspomagania. Tak, jasne. Nawet Pytia nie wytrzymałaby podwójnego etatu wieszczenia bez powiedzmy… motywacji wewnętrznej. Wielki faraon Ramzes II lubił zioła, co odkryto w sposób naukowy, badając jego mumię. Pewien chiński cesarz, Qin Shi Huang, pragnął eliksiru wiecznego życia i dał się nabrać szarlatanom, którzy wcisnęli mu… rtęć. Dziś wiemy, że picie jej było bardzo złym pomysłem. On niestety nie wiedział. Czasem do wielkich objawień przyczyniały się, nazwijmy to, pomyłki kulinarne. 🍄 Marek Aureliusz stosował na sen kompot z opium. Temat potrójnie ryzykowny: zabójcy religijni na haszyszu. Tak, chodzi o słynnych asasynów. Niektórych misji najwyraźniej nie dało się ogarnąć bez odpowiedniego dopingu. William Shakespeare pisał swoje dzieła w oparach… geniuszu, oczywiście. Lubił kalambury i słowne gry, więc coś nas łączy. To, że wielu znanych polityków nadużywało alkoholu, raczej nie jest tajemnicą, ale książka zawiera więcej ciekawostek o amerykańskich mężach stanu. Na przykład John F. Kennedy miał słabość do amfetaminy podawanej przez swojego lekarza. Angielski poeta Samuel Taylor Coleridge wzmacniał wenę twórczą za pomocą laudanum. Działało. Jest też o winie w Watykanie, niekoniecznie tylko mszalnym. Friedrich Nietzsche. No cóż, wystarczy go poczytać, żeby dojść do wniosku, że jego wizje bywały naprawdę odlotowe. Jeśli ktoś go lubi, to przepraszam. Ja nie. Vincent van Gogh lubił farby. Jedną zdecydowanie za bardzo. Sigmund Freud był naprawdę kiepskim diagnostą, kiedy wychwalał kokainę jako cudowny środek leczniczy. Szaleństwo Adolfa Hitlera częściowo tłumaczy jego zamiłowanie do różnych farmaceutyków i zastrzyków podawanych przez lekarza, choć oczywiście nic go nie usprawiedliwia. Założyciel AA, Bill Wilson, uważał przez pewien czas, że lekarstwem na jeden nałóg może być inny. Dość szalona koncepcja. Jean‑Paul Sartre funkcjonował dzięki całemu koktajlowi stymulantów i pisał niemal bez przerwy. Rozdział o show-biznesie to już prawdziwa karuzela. Smutna jest wzmianka o młodej gwieździe Judy Garland, której podawano amfetaminę, choć wcale tego nie chciała. Kojarzycie pisarza Philipa K. Dicka? Jego niezwykłe wizje miały całkiem mocne chemiczne wsparcie, co łatwo zgadnąć po lekturze. Za to Elvis Presley może zaskoczyć, bo był przeciwnikiem narkotyków, ale nie uchroniło go to przed uzależnieniem od leków na receptę. Bardzo ciekawy jest list od chemika Alberta Hofmanna do Steve'a Jobsa. Tak, tego od Apple. Jest też historia o tym, jak Central Intelligence Agency przez przypadek stworzyła antybohatera numer jeden. Także pracownik innej amerykańskiej agencji może się pochwalić naprawdę imponującą kolekcją odkrytych narkotyków. Ilość nowych substancji spokojnie wypełniłaby pół układu okresowego. Czterdzieści przedstawionych historii pokazuje różne oblicza narkotyków i ludzi, którzy mieli z nimi do czynienia. Potraktujcie je jako ciekawostki, bo lepiej uczyć się na cudzych błędach niż powtarzać je samemu. Książka napisana jest lekko, z humorem i przymrużeniem oka. Mnie zaciekawiła. Polecam.
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na71 miesiąc temu

Cytaty z książki Żegnajcie, zapalenia! Jak zapobiegać chorobom i je leczyć, schudnąć i opóźnić starzenie