rozwiń zwiń

Zamiana

Okładka książki Zamiana autorstwa Joseph Finder
Joseph Finder Wydawnictwo: Sonia Draga kryminał, sensacja, thriller
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Switch
Data wydania:
2019-04-17
Data 1. wyd. pol.:
2019-04-17
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381106702
Tłumacz:
Przemysław Hejmej
Zwykła ludzka pomyłka sprawia, że całkowicie niewinny człowiek poznaje złowrogie tajemnice rządu, a następnie staje się przedmiotem bezwzględnych działań i politycznych ambicji ścigających go ludzi.

Biznesmen Michael Tanner, wychodząc z lotniskowej kontroli bezpieczeństwa, przypadkowo zabiera laptop należący do innej osoby. Z błędu zdaje sobie sprawę dopiero w domu w Bostonie, gdy nie może już nic zrobić. Kiedy odkrywa, że właścicielką macbooka jest pewna senator Stanów Zjednoczonych i że znajdują się na nim ściśle tajne dokumenty, ciekawość bierze górę…

Tymczasem pomyłkę uświadamia sobie senator Susan Robbins. Spanikowana dzwoni do Willa Abbotta, młodego szefa swojego personelu. Oboje doskonale wiedzą, że parlamentarzystka złamała prawo, przenosząc tajne materiały na osobisty komputer. Jeśli dokumenty dostaną się w niepowołane ręce, wybuchnie afera, a polityczna kariera Robbins legnie w gruzach.

Ponieważ Abottowi nie udaje się namówić Tannera do współpracy, decyduje się podjąć inne, bardziej stanowcze kroki. Nie mogąc pozwolić, aby kradzież supertajnych dokumentów wyszła na jaw, zwraca się o pomoc do pozbawionego skrupułów „fachowca”…
Średnia ocen
6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zamiana w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Zamiana i

Sam w walce z systemem



940 343 654

Oceny książki Zamiana

Średnia ocen
6,0 / 10
37 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
124
123

Na półkach:

No cześć! Dzisiaj przychodzę do Was po raz kolejny już z moją opinią książki Josepha Findera. Po przeczytaniu "Z premedytacją" (opinie możecie znaleźć na moim profilu) wiedziałam, że jeszcze wróce do tego Autora aby lepiej się przyjrzeć jego dorobkowi. Czy "Zamiana" była lepsza od poprzedniej czytanej książki? .
Zdecydowanie! Przy tej powieści bawiłam się baprawde nieźle. Połączenie thillera politycznego z sensacją było strzałem w dziesiątke a ta książka była w klimacie Toma Clancy'ego, którego mogłabym czytać i czytać! Joseph Finder tutaj wreszcie pokazał pełnie na którą liczyłam czytając poprzednią jego książkę. Pełna napięcia, politycznego zamętu i tak wymyślona, że do ostatniej strony nie byłam pewna co sie w książce odwala. W połączeniu ze stylem Autora wyszła w pełni totalna bomba, która co jakiś czas wybuchała burząc moje teorie jedna po drugiej. Już dawno nie czytałam tak dobrej historii z tego gatunku i tak dobrze wyeksponowanej. Wszystko tutaj było przemyślane od początku do końca. Nie było miejsca na błędy i jedyne co moge teraz zrobić to zaklaskać z wielkim uśmiechem na ustach. Teraz wreszcie moge szczerze powiedzieć, że wiem dlaczego nazywają go "mistrzem współczesnego thilleru". Czytając tę książkę ja nią żyłam w 100%. .
W ogóle świetnie wykreowane postacie. Pełne życia i energii która przenikała wprost do mnie. To jak Autor je ucharakteryzował i jak poprowadził ich historie - to było tak bardzo dobre. .
Pragnełabym aby takich thillerów było zdecydowanie więcej. Joseph Finder pokazał tylko tą książką, że z gatunku sensacji można wiele wycisnąć i wiele zrobić. Ja jestem jak najbardziej na tak i musicie ją przeczytać! .

No cześć! Dzisiaj przychodzę do Was po raz kolejny już z moją opinią książki Josepha Findera. Po przeczytaniu "Z premedytacją" (opinie możecie znaleźć na moim profilu) wiedziałam, że jeszcze wróce do tego Autora aby lepiej się przyjrzeć jego dorobkowi. Czy "Zamiana" była lepsza od poprzedniej czytanej książki? .
Zdecydowanie! Przy tej powieści bawiłam się baprawde nieźle....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

104 użytkowników ma tytuł Zamiana na półkach głównych
  • 57
  • 46
  • 1
15 użytkowników ma tytuł Zamiana na półkach dodatkowych
  • 9
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Zamiana

Inne książki autora

Okładka książki Twarzą w twarz David Baldacci, Linwood Barclay, Steve Berry, Lee Child, Lincoln Child, Michael Connelly, Jeffery Deaver, Linda Fairstein, Joseph Finder, Lisa Gardner, Heather Graham, T. Jefferson Parker, Raymond Khoury, Dennis Lehane, John Lescroart, Steve Martini, Douglas Preston, Ian Rankin, James Rollins, M. J. Rose, John Sandford, R.L. Stine, F. Paul Wilson
Ocena 6,6
Twarzą w twarz David Baldacci, Linwood Barclay, Steve Berry, Lee Child, Lincoln Child, Michael Connelly, Jeffery Deaver, Linda Fairstein, Joseph Finder, Lisa Gardner, Heather Graham, T. Jefferson Parker, Raymond Khoury, Dennis Lehane, John Lescroart, Steve Martini, Douglas Preston, Ian Rankin, James Rollins, M. J. Rose, John Sandford, R.L. Stine, F. Paul Wilson
Okładka książki Good and valuable consideration Lee Child, Joseph Finder
Ocena 7,7
Good and valuable consideration Lee Child, Joseph Finder
Joseph Finder
Joseph Finder
Dzieciństwo spędził w Afganistanie i na Filipinach. Kształcił się w Yale College, który ukończył z wyróżnieniem i na Harvard University. Był ekspertem od spraw Rosji i polityki międzynarodowej. Świetnie mówi po rosyjsku. Jako członek Związku Byłych Oficerów Wywiadu opublikował wiele artykułów dotyczących szpiegostwa oraz problematyki międzynarodowej w takich pismach, jak New York Times, Washington Post czy New Republic, by pod koniec lat 80. zwrócić się w stronę fikcji literackiej. Debiutem na tym polu było „Moscow Club”, w którym wykorzystał całą swą wiedzę na temat funkcjonowania systemu radzieckiego za Gorbaczowa, w tym działań KGB podejmowanych przeciwko swemu przywódcy. Od tej pory jego kolejne powieści zajmowały czołowe miejsca na listach bestsellerów, nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Jest autorem wydanych w Świecie Książki „Paranoi”, „Pod karą śmieci”, a także najnowszej – „Człowieka firmy”. Uznawany przez krytyków za specjalistę od thrillera „korporacyjnego”, opisującego sposób funkcjonowania wielkich firm ze wszystkimi ich patologiami.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zew nicości Maxime Chattam
Zew nicości
Maxime Chattam
19/2023 Chattam należy do pisarzy, którzy potrafią odmierzyć właściwe proporcje pomiędzy realizmem/naturalizmem fabuły a zbędnym epatowaniem przemocą w imię komercyjnego przesadyzmu. Jego książki ociekają krwią i pozostałymi płynami ustrojowymi, miejsca zbrodni wyglądają tak, jak wyglądają naprawdę, a zbrodnie bywają iście makabryczne. Tym razem Chattam jednak zmienia punkt ciężkości. Z powodzeniem łączy powieść kryminalną z wątkiem sensacyjnym. Zbrodnia, która staje się tu początkiem serii zdarzeń, staje się właściwie pretekstem do pokazania innego zjawiska – zagrożenia terroryzmem i religijnym fundamentalizmem. “Zew nicości” to książka przerażająca. Ale tym razem przeraża nie tyle samo zło i zbrodnia, ale wnikliwa analiza pewnych procesów stanowiących genezę, przebieg i skutki permanentnej walki państwowych służb z terrorystycznym “ruchem oporu”. Autor obrazowo ukazuje czytelnikowi skalę tego zjawiska, pokazuje ogrom pracy operacyjnej, jaką muszą wykonać służby, by niwelować ryzyko, likwidować zagrożenia i zapobiegać aktom przemocy. Jednocześnie pokazuje motywacje terrorystów, proces kształtowania się ich poglądów, analizuje strukturę ich organizacji, omawia taktyki działania. Książkę tę Chattam pisał bardzo długo. Poprzednie dwie wersje nigdy nie ujrzą światła dziennego. W trakcie pracy nad “Zewem nicości” miały miejsce wydarzenia w redakcji Charlie Hebdo oraz w Teatrze Bataclan – co wpłynęło na emocje i stosunek Autora do zagadnienia. “Zew nicości” to rewelacyjnie skrojona i zszyta opowieść. W wymiarze fabularnym oczywiście fikcyjna, ale oparta na prawdziwych mechanizmach, ilustrująca realną sytuację we współczesnej Francji. Z jednej strony książki takie są dla mnie bogate poznawczo, z drugiej – w kontekście mojej codziennej pracy – przerażają, gdyż pokazują skalę prawdziwej bezradności w obliczu ewentualnego zagrożenia, uświadamiają nieadekwatność wielu przepisów, nieszczelność procedur, brak przygotowania do zmierzenia się z nowymi wyzwaniami – i jak to w Polsce – brak ludzi, sprzętu, odpowiednich szkoleń. Kawał dobrej i potrzebnej roboty, panie Chattam.
Simon Undervin - awatar Simon Undervin
ocenił na 9 3 lata temu
Gra w życie Leona Deakin
Gra w życie
Leona Deakin
❗TW: śmierć, sam*bójstwo, za*ójstwo, sceny erotyczne (bez szczegółów), manipulowanie Jeśli ktoś śledzi moje recenzje od dłuższego czasu, wie, że uwielbiam motyw z wieloma ludźmi, którzy giną jedno po drugim. I to były moje przewidywania odnośnie tej książki, ale okazało się, że fabuła wyglądała zupełnie inaczej, bo ludzie nie ginęli, a znikali po otrzymaniu kartki urodzinowej. Czy to źle? Nie, bo książka mimo wszystko była całkiem dobra. Przeplatały się tu dwie osie czasowe: pierwsza z teraźniejszego śledztwa, druga, z przeszłości, dotyczyła nastoletniej psychopatki, która trafiła do aresztu po zaatakowaniu nauczyciela... ołówkiem. Doceniam oryginalność, w końcu nie był to typowy nóż. Niestety z jakiegoś nieznanego mi powodu (moje rozkojarzenie? sposób pisania?) nie bardzo ogarniałam, co działo się w środku, w trakcie śledztwa. Miałam wrażenie, że niektóre fakty pojawiały się znikąd. (*Przykład w części spojlerowej na dole). Ale gdy mój mózg powrócił już do stanu przytomności, czytanie o tym, jak twórca gry pogrywa ze śledczymi, manipulując nimi, jak walczyli z czasem, było naprawdę intrygujące i przyjemne. To i plot twist pod koniec to były elementy, które najbardziej mi się spodobały. I choć mnie ten zwrot akcji zszokował, domyślam się, że niektórzy będą w stanie go przewidzieć - żeby nie było, że nie ostrzegałam. ❗SPOJLER❗ *Nadal nie potrafię dojść do tego, jak śledczy stwierdzili, że gra prowadzona jest przez psychopatów? Po czym wywnioskowali, że każda z tych osób jest chora psychicznie?
__booksayah__ - awatar __booksayah__
ocenił na 6 1 rok temu
Cold Storage. Przechowalnia śmierci David Koepp
Cold Storage. Przechowalnia śmierci
David Koepp
Science-Fiction, zwłaszcza ten trzon gatunku bardziej ,,naukowy” niż fikcyjny, jeśli chodzi o kreowanie poczucia życia w idealnym świecie, bez żadnych zagrożeń różnego pochodzenia, który to z pozoru i tylko do pewnego czasu wydaje się być idyllą, w ogólnym popkulturowym pojęciu, czy to w literaturze, czy to w mediach: filmie oraz serialach - tak, to dość częsta tematyka wśród współczesnych twórców niniejszego, wszechobecnego już gatunku. Bo dobry thriller, kryminał, coś ,,śledczo-naukowego” w tle… dla czytelnika nie jest złe, to wręcz podstawa do dalszego wgłębienia się w ten (najczęściej) książkowy styl opowieści. Czy to George Orwell, Mary Shelley, Juliusz Verne, Philip K. Dick, Isaac Asimov bądź inni twórcy spośród sław i mistrzów pióra fantastyczno-naukowych powieści i kreacji ich szerokich światów. Tak, te osobistości są nam znane, ale pośród tego nurtu w literaturze z domieszką akcji, thrillera, czy czegoś bliskiego nam współczesnemu światu spisków i biurokracji, wybija się ktoś jeszcze. Fakt, ci artyści, o których to niniejszym mowa, to swego rodzaju profeci, wręcz nadludzie i profesjonaliści w swoim fachu, którzy to stanowili oni i stanowią do dziś (a na pewno nie zmieni się to za hektar lat w przód) i będą stanowić swoisty symbol i ikonę ducha epoki swoich czasów, także ducha gatunku fantastyczno-naukowego z różnym ,,sosem nurtu” na dodatek. Ale mamy XXI wiek, pisarzy obecnie się mnoży i mnoży, a swoje kolejna miejsca wśród ,,prawie że kanonu” twórców gatunku fantastyki naukowej i temu pokrewnych, z elementami różnych nurtów zbliżających pisarza do kreacji fikcji o większej realności bliskiej naszemu wymiarowi, w którym żyjemy, zajmują inni kreatorzy beletrystycznej rozrywki, którzy nie dość… że są naprawdę obecnie dobrzy, to za dekadę, dwie lub te więcej lat w przód będą stanowić sądzę Panteon swojej profesji i danego gatunku/nurtu, który reprezentują. I tak natrafiłem na pewną powieść pewnego, wcześniej mi nieznanego twórcy, realizującego się w fantastyczno-naukowym thrillerze polityczno-sensacyjnym, o specyficznym i zagadkowym tytule: ,,Cold Storage. Przechowalnia Śmierci”. Za ,,Przechowalnię” odpowiada David Koepp, i to dzięki tej książce, tak rozmyślnie i intuicyjnie (np. wobec aktualnej sytuacji politycznej i gospodarczej na Świecie) skonstruowanej, po prostu wiem, że Koepp trafia na półkę tych ,,naprawdę obecnie dobrych” pisarzy, którzy (jeśli będą chcieli dalej i dalej tworzyć) za wiele lat (im szybciej, tym lepiej) zbudują Kanon świetnych twórców poruszających się w szerokim fantastyczno-naukowym tyglu gatunkowym. Autor ten ma w sobie wyraźną, jakby mocno oryginalną, tą daną tylko mu nienazwaną wręcz wyjątkowość – ten pierwiastek ,,tego czegoś”, które u wielu twórców literatury popularnej z gatunku sensacji, akcji, fantastyki naukowej, thrillera, czy nawet połączenia tego wszystkiego w funkcjonujący sprawnie wraz z elementem politycznej intrygi i ,,spiskowej teorii dziejów” byt, nie jest od razu tak widoczne – z czasem to kuriozum, za które można polubić Koeppa przychodzi samo z siebie, smakuje się je powoli. Już w trakcie lektury ,,Cold Storage…” można zrozumieć, że autor tytułu to taka wyróżniająca się persona, to ktoś kto może i nie jest ultra wybitny w swoim fachu, lecz to ktoś, kto da ci to, co inne tuzy gatunku/nurtu, w którym porusza się Koepp nie mają. I generalnie rzecz ujmując, Pan David pisząc tak trudną i tak zawiłą wątkowo powieść, o której niniejszym mowa wykazał się nutą talentu i chyba całym morzem, ba Oceanem cierpliwości. Stworzył powieść, gdzie całość wątków w ,,Cold Storage” potrafi się jakby niezauważalnie, dość instynktownie i inteligentnie splatać się ze sobą, przemawiając do wymagającego czegoś sensownego w trzonie ,,science” i kwestiach realizmu czytelnika książki jak i fana tego typu rodzajowych powieści czy komiksów, czytelnika. W ,,Przechowalni” nie ma mowy o subtelnościach, a ni o wybujałych nie wiadomo czym ,,polukrowanych” specyfikach relacji między bohaterami, czy samą konstrukcją Świata Przedstawionego. Całość jest jak najbardziej przejrzysta, większość wątków, w tym to co prezentuje ,,MC” i całość wokół niego… się wyjaśnia. A nie spoilerując dodam przy okazji: tak moi drodzy, w ten sposób opowiada się fabułę jak najbardziej aktualnego, jak najbardziej realnego!, fikcyjnego bytu książkowego, w którym przedstawiane relacje i historii w stosunku do wydarzeń z niedawnej Pandemii Covidu i klasyku filmowego w temacie, Epidemii z 1995 roku razem wziętych, są ponad nie, ponad tą realność, która jeszcze trzy lata temu nas dotykała. Bywało i tak, że w samej powieści (narracja, tempo, logiczność poukładania wątków) zdarzały się delikatne ,,spadki jakości”: bywało lekko nierównie, z szarpaną wymową tego, co przekazywał nam autor, jednakże w ostateczności cała książka okazuje się (przynajmniej w moim przypadku) sensownie akceptowalna przez czytelnika. Chyba że jesteśmy do przesady wybredni, lubujący się w natrętnym zwracaniu uwagi na mieszanie faktów ze zbyt pochopnie i na już tworzoną, dopasowaną do woli czytelnika! fikcją – wtedy… ,,Cold Storage” może okazać się jedynie dla Ciebie oceanem pełnym steku bzdur, i nic poza tym. Jednakże oceniając całość książki (od deski do deski) – tego rodzaju obawy nie mają żadnego uzasadnienia, bo w ogóle ich nie powinno być. Obiektywnie: Koepp przygotował dla odbiorcy coś solidnego i uniwersalnego w temacie – nazwijmy to – true-political-scienceficion. Nasz Pan Koepp, cóż, może i nie jest (jeszcze) jak ci mistrzowie, o których wspomniałem powyżej, dla globalnej świadomości kulturowej i dokonań cywilizacji bezcenni, którzy jako wizjonerzy nie tylko wyprzedzają/ali ramy epok, w których tworzyli i tworzą, ale i wyprzedzają dokonania obecnych autorów swoich gatunków i styli. Pan David to raczej nieco inny twórca, który posiada talent nie mały, oj nie mały!, dzięki któremu, jeśli tak to można określić, stosuje w swych dziełach, w konstrukcji ,,Świata przedstawionego”, tak szerokiego jak się tylko da jak najbardziej aktualny poziom nauki, techniki i gospodarki osiągnięty przez nas, ludzi obecnie, w czasach bliskich Anno Domini 2026. A skoro jesteśmy w temacie ,,naukowo-technologicznym”, zresztą czego można się domyślić, szalenie istotnego dla wszystkiego tego (no, prawie… poza intrygą, budowanym klimatem i elementami suspenso-podobnymi), co prezentuje mocno całym sobą ów książkowy byt Koeppa, warto pochylić się nad jego realnością: nad sensem zalążka nauki i wykorzystania jej dokonań przez autora. Bo to, co tutaj Koepp omawia, jak to (broń Boże nie upiększa) realnie i przykładnie opisuje, w pewien sposób bliskie jest temu, co miało miejsce od 2020 roku do 2023-ego, czyli w okresie ,,Pandemii Covid” w naszym globalnym cyklu życia Cywilizacji. W głównym ,,clue tematycznym” w powieści tej znajduje się kwestia zagrożenia biochemicznego, bardziej jednak w kierunku wywołania przez agresora globalnej katastrofy epidemiologicznej. Dobrze nakreślony wstęp i płynne rozwinięcie są najbardziej kluczowe dla właściwego sądzę osobiście odbioru powieści. Już od początków książki, do jakiejś jej 2/5 całości zastanawiałem się, czy to nie jest tak w budowaniu całego trzonu fabuły, jak miało to miejsce w filmowej ,,Epidemii” z 1995 roku? I chyba tak właśnie w powieści Koeppa faktycznie jest: dla thrillera-medyczno-naukowo-politycznego (książka nie jest według mnie spójna i konkretna gatunkowo), którym ona się okazuje schemat, który się tu stosuje jest o wiele, wiele lepszy niż realizująca to samo wspomniana wyżej klasyka kina thriller-naukowego. W ten sposób w pracy Koeppa od razu, co procentuje na przyszłość, budowana jest wartka, płynna sensacja, akcja, klimacik suspensu-naukowo-fantastycznego, także z wspominkami w odniesieniu do naszej historii nauki. Co zaskakująco dziwne i miłe, takie gatunki i podgatunki, o których wspominam, jak widać można połączyć w jedną powieść, w której wszystkie elementy/aspekty/motywy będą się uzupełniały w tak zgrabny sposób, że nie będzie to w większości przez czytelnika odczuwalne: co tak naprawdę doświadczamy - czy czytamy naukową, bardzo realną fikcję, czy fikcję w fikcji naukowej. Bez szczególnych udziwnień można stwierdzić, że jako debiut Koeppa w roli pisarza (ale do mistrza w swej rodzajowo-nurtowej profesji trochę mu jednak brakuje), przeniesiony wprost z serca wieloletniej pracy w przemyśle filmowym, jako wytrawny i rozumiejący swoje światy i bohaterów scenarzysta, można określić to jako nienagannie wykonaną pracę. Gdybym miał stosować klasyczną łopatologię i ,,walić krótko i prosto z mostu” z oceną ,,Cold Storage…”, to przypisałbym powieści notę: 6/10. Na przekroju całości objętości książki nasz autor starał się za bardzo być scenarzystą a za mało pisarzem; bywało i również odwrotnie: braki w doświadczeniu pisarskim, tym typowym i solidnym w tych gatunkach Koeppa był widoczne (opisy, zabarwianie dialogów, budowa rozdziałów, narracja), przy czym mógł on wybronić się tym, co potrafił jako scenarzysta, lecz tego tu nie zawsze uświadczyliśmy. Summa summarum, otrzymaliśmy: mocne, ciekawe, dynamiczne, dające sporo do myślenia, jednak z widocznymi ,,ujmami” czytadło.
karpatkadobra - awatar karpatkadobra
oceniła na 6 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Zamiana

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zamiana