Wymarzony dom

Okładka książki Wymarzony dom
T.M. Logan Wydawnictwo: Bukowy Las kryminał, sensacja, thriller
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Dream Home
Data wydania:
2025-06-18
Data 1. wyd. pol.:
2025-06-18
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380748514
Tłumacz:
Nina Wum
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wymarzony dom w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wymarzony dom

Średnia ocen
6,7 / 10
128 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
53
52

Na półkach: , ,

Mocno ambiwalentne uczucia. Ciekawy pomysł na fabułę, ale wykonanie średnie. Przez pierwsze pół książki absolutnie nie mogłam się oderwać, ciągle chcąc wiedzieć co będzie dalej. W połowie książki można było domyślić się o co chodzi, a ilość bohaterów miejscami mieszała w głowie. Nie najlepsza z książek Logana

Mocno ambiwalentne uczucia. Ciekawy pomysł na fabułę, ale wykonanie średnie. Przez pierwsze pół książki absolutnie nie mogłam się oderwać, ciągle chcąc wiedzieć co będzie dalej. W połowie książki można było domyślić się o co chodzi, a ilość bohaterów miejscami mieszała w głowie. Nie najlepsza z książek Logana

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

247 użytkowników ma tytuł Wymarzony dom na półkach głównych
  • 152
  • 90
  • 5
46 użytkowników ma tytuł Wymarzony dom na półkach dodatkowych
  • 16
  • 14
  • 7
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

T.M. Logan
T.M. Logan
Urodził się w Berkshire. Po studiach na uniwersytetach Queen Mary i Cardiff został dziennikarzem prasowym. Obecnie jest specjalistą do spraw komunikacji. Mieszka w Nottinghamshire z żoną i dwójką dzieci. Po bestsellerowych Kłamstwach wydał niedawno kolejną powieść pt. 29 seconds.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wspólniczka Steve Cavanagh
Wspólniczka
Steve Cavanagh
Są takie thrillery, które czyta się jednym tchem, a potem jeszcze długo analizuje w głowie każdy szczegół. „Wspólniczka” zdecydowanie do nich należy. Daniel Miller zniknął po serii brutalnych czynów, które wstrząsnęły całym krajem. Teraz to jego żona, Carrie, staje przed sądem jako rzekoma współuczestniczka. Media już wydały wyrok. Opinia publiczna również. Sprawy podejmuje się Eddie Flynn, który nie broni ludzi, jeśli nie wierzy w ich niewinność i właśnie to nadaje tej historii dodatkowej mocy, bo nic tutaj nie jest czarno białe. Kiedy proces nabiera tempa, atmosfera gęstnieje z każdą stroną. Pojawia się pytanie, czy Carrie jest ofiarą manipulacji, czy kimś, kto doskonale odgrywa swoją rolę. Zaczynasz jej współczuć, by chwilę później znów wątpić. Autor prowadzi narrację z kilku perspektyw i mistrzowsko buduje napięcie. Każdy rozdział podsuwa nowe tropy, podważa wcześniejsze przekonania i sprawia, że czujesz się jak na sali sądowej, obserwując starcie dwóch wersji prawdy. Najbardziej podobało mi się to, że nic nie jest oczywiste. Gdy już byłam pewna, że wiem, jak to się skończy, autor bez skrupułów wywrócił wszystko do góry nogami. Finał był dla mnie totalnym zaskoczeniem i właśnie za takie momenty kocham thrillery. „Wspólniczka” to rasowy thriller sądowy. Pełen napięcia, manipulacji, medialnej burzy i pytań o granice lojalności. 8.5/10 ⭐️ ig: swiat_miedzystronami
ŚwiatMiędzyStronami - awatar ŚwiatMiędzyStronami
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Plac zabaw Michelle Frances
Plac zabaw
Michelle Frances
Czytałam poprzednie książki autorki i podobay mi się, były okej. Czy w tym przypadku również tak było czy może jednak wprost przeciwnie? 'Ogarnął ją nagły palący gniew. Odwróciła się, wzięła córkę za rękę i razem wyszły za bramę, po czym ruszyły w stronę domu.' Nancy wraz z dziesięcioletną córką Larą przeprowadzają się do małego miasteczka i zamieszkują dom marzeń. Wcześniej nie było je na to stać, jednak po niedawnej tragedii kobieta postanowiła zmienić otoczenie dla siebie i córki i zacząć życie od nowa. Czy podjęła dobrą decyzję? Czy uda im się zaaklimatyzować w otoczeniu, które już się zna? Przyjazd do nowego miejsca zawsze wiąże się z możliwymi niedogodnościami. Szczególnie dla dziecka, które zaczyna naukę w nowej szkole, w klasie, w której wszystkie dzieci już się znają. Dlatego zarówno dla Lary, jak i Nancy przeprowadzka jest trudna. I staje się tym trudniejsza, że obie nie zostają zaakceptowane w swoich nowych środowiskach. Czy uda im się dopasować? 'Odsunęła te myśli od siebie. Myślenie o tym, co mogłoby być, nigdy nie było dobrym pomysłem. Poza tym istniały inne sposoby na zmianę przeznaczenia.' Historia dość ciężka emocjonalnie, bo wzbudzała we mnie ogromne poczucie niesprawiedliwości i bezradności. Główna bohaterka i jej córka nie miały wpływu na to, co zaczęło się dziać w ich życiu, znalazły się w błędnym kole. Każda historia jednak musi mieć swój finał i ten mnie usatysfakcjonował. Wydaje mi się tym samym, że to najlepsza z dotychczas przeczytanych przeze mnie książek autorki, więc zdecydowanie polecam! 'W którym momencie wszystko zaczęło się sypać? Przyjechała tu w dobrej wierze, pragnąc rozpocząć z córką nowe życie. Chciała nawiązać przyjaźnie, stać się częścią tutejszej społeczności.'
Aga Zaczytana - awatar Aga Zaczytana
oceniła na 7 11 dni temu
Zatruta przyjaźń Dorota Glica
Zatruta przyjaźń
Dorota Glica
Czy 7 napisanych książek z gatunku kryminał/sensacja/thriller to dużo? Na tle innych ludzi piórka, a jest ich sporo, może nie, ale ja nigdy nie zwracam uwagi na ilość, Nade wszystko stawiam na jakość zaprojektowanej historii, a po tym względem Dorota Glica jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Przeczytałam do tej pory wszystkie jej powieści, nie żałuję poświęconego czasu. Na „Zatrutą przyjaźń” czekałam dość długo- wszystko dlatego, że książka ta była notorycznie wypożyczana. Zainteresowanie czytelnicze to dla mnie ważny znak. Wtedy uświadamiam sobie, że za znanym nazwiskiem pisarki stoi przede wszystkim wciągająca historia. Czy i tym razem tak właśnie było? Oczywiście, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Otrzymałam coś, co nie jest oczywiste, każdy detal ma znaczenie, a książka ta nie może zostać przeczytana w sposób powierzchowny. Warto się skupić i nierzadko otwierać usta ze zdziwienia. Fabuła książki została, nie bez przyczyny, ujęta w tak zwaną klamrę kompozycyjną. Początkowe wydarzenia mają miejsce w 2005 roku i na tej dacie bazuje zakończenie. Środek opowieści to natomiast lata pośrednie, dzięki czemu łatwiej nam zrozumieć intencje bohaterek. Szokujący wątek z zaplanowanym mordem w tle jest jednak zbudowany na zupełnie innych emocjach, konkretnie na bezgranicznej przyjaźni. Czy tak mocna próba owej przyjaźni była w stanie przetrwać? Warto się o tym przekonać, gdyż jest to świetnie skomponowany wątek. Polecam się z nim zapoznać, ale NIGDY nie przekładać jego znaczenia do prawdziwego życia odbiorców. Nie traktujmy go jak makabrycznej instrukcji obsługi, bardzo wszystkich o to proszę. Nie było chyba na świecie dziewczynek, które nie obiecywały sobie wiecznej przyjaźni, prawda? Dzwoń o każdej porze dnia i nocy, zawsze Ci pomogę- tak często mówimy. Ale czy nasze obietnice mają odzwierciedlenie w rzeczywistości, czy jednak są to słowa rzucone na wiatr? W nowej powieści Doroty Glicy musimy zwrócić uwagę na przyjaźń łączącą 2 główne postaci- Polę i Lenę. Ich przywiązanie do siebie przybiera dużo poważniejszy wymiar, ale ja nie mogę nic więcej zdradzić. Wszystko wyjaśnia się z każdym kolejnym rozdziałem, a w przypadku tej historii cierpliwość bardzo, ale to bardzo popłaca. Sama byłam zaskoczona końcem tej opowieści, nic nie okazało się być powtarzalne czy banalne. Autorka słusznie podkreśliła, że „jest to opowieść, która zaczyna się jak spokojna bajka, ale bajką nie jest.” Teraz, świeżo po lekturze, zgadzam się z tym stwierdzeniem w stu procentach. Już sam początek okazuje się mocno wciągający i zarazem szokujący, a czytelnicy zadają sobie pytanie: co się tu dzieje? Dlatego właśnie autorka, niczym po nitce do kłębka, prowadzi nas przez lata wielkiej, ale bardzo niebezpiecznej przyjaźni. To, co wydarza się w życiu Poli i Leny, nie może zniknąć z ich umysłów, nie ulega przedawnieniu. Czy przeciwieństwa się przyciągają? Dorota Glica słusznie uważa, że tak. Stwierdzenie to nie dotyczy tylko miłości, ale też szczenięcych lat głównych bohaterek. Pola, uważana za dzikuskę, jest mocno poniżana przez mieszkańców, jednak zaprzyjaźnia się z Leną- bogatą córką komendanta policji. Czy jest w ich relacji jakiś sens? Niczego więcej nie ujawnię, podkreślę tylko, że pieniądze nie zawsze mogą dać szczęście. Pisarka bardzo umiejętnie opisała też miłość to zwierząt, która dla mnie jest szalenie ważna i mocno działa na mą podświadomość. Psy czy koty także czują i należy im się szacunek i empatia. To one niejednokrotnie okazują się najlepszymi przyjaciółmi dla smutnego człowieka. Kto się o tym przekonał, na pewno to potwierdzi. Nie wiem, jak można być okrutnym wobec czworonogów, a poza tym- one umierają, a NIE zdychają! Mimo, iż „Zatruta przyjaźń” to powieść z mordem w tle, niektóre fragmenty rozgrzewają serce i odnoszą nasze rozumienie do cech powieści obyczajowych. Dzięki temu śmiało mogę uznać, że relacja Poli z jej babcią, a jednocześnie wychowanką, jest mądra, magiczna, empatyczna, wzruszająca, prawdziwa, nieprzesłodzona. W najnowszej powieści Doroty Glicy los bywa bardzo, ale to bardzo przewrotny. Nie mogę niczego zdradzić, ale historia ta to z pewnością nie piękna bajka, w której nie dzieje się nic złego. Wręcz przeciwnie- autorka doskonale pokazała nam, że przeszłość człowieka zawsze ma wpływ na jego późniejsze życie. Cóż, jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz. Chyba tak można podsumować całą opowieść. Nie mam absolutnie nic do zarzucenia tejże powieści. Znajdowało się w niej wszystko, co powinien zawierać thriller, kryminał czy obyczaj. Zakończenie nie jest też oczywiste, co zwiększa ogólną ocenę. Czytanie powieści autorstwa Doroty Glicy nie będzie straconym czasem. „Zatruta przyjaźń” to perfekcyjny opis bardzo nieuczciwych działań policyjnych, jak też zawiłych brudów rodzinnych. Walorem jest też wygodny druk, który nie męczy oczu. Zatytułowane rozdziały dodają smaku całej opowieści i pobudzają ciekawość czytelnika. Polecam.
FioletowaRóża - awatar FioletowaRóża
oceniła na 10 1 miesiąc temu
Para idealna Ruth Ware
Para idealna
Ruth Ware
Jest to moja pierwsza styczność z twórczością Ruth Ware i niestety trochę się zawiodłam. Na półce mam jeszcze jedną, więc na pewno dostanie drugą szansę. "Para idealna" to thriller, którego akcja dzieje się na małej bezludnej wyspie. Bohaterami są uczestnicy nowego reality show. Jednak nadchodzący sztorm pokrzyżował wszystkie plany, a uczestnicy zostają całkowicie odcięci od świata. Teraz są zdani jedynie na siebie. Lyla jest wirusolożką i znalazła się tu jedynie dzięki swojemu chłopakowi, aspirującemu aktorowi. Mimo gorszego czasu w ich związku, chce go wspierać, więc zgadza się wziąć z nim udział w programie. Jednak bardzo szybko zaczyna podejrzewać, że coś tutaj nie gra... Bardzo podobał mi się pomysł na thriller powiązany z reality show, bo sama lubię je sobie czasem obejrzeć i ciekawe by było spojrzeć na to z innej strony. Niestety bardzo się zawiodłam. Początkowo byłam niesamowicie wciągnięta i czekałam co będzie dalej, interakcje między uczestnikami były interesujące i czuć było jakąś tajemnicę pod powierzchnią. Jednak gdy doszło do odcięcia ich od świata, to z tego thrillera prawie nic nie pozostało, a w zamian dostaliśmy bardziej dramat. Powiedziałabym, że nawet dobry, realistycznie było opisane, jak walczą o przetrwanie, powstają przywódcy, tworzą się obozy a nawet zaczynają bardziej wrogo na siebie patrzeć. Ale ja nie tego szukałam. Książka miała być thrillerem psychologicznym, a nie uważam żeby tym była. Nie zawierała tego charakterystycznego napięcia.
Julia_ksiazkowe_love - awatar Julia_ksiazkowe_love
ocenił na 7 13 dni temu
Wrócę przed północą Eve Chase
Wrócę przed północą
Eve Chase
„Wrócę przed północą” Eve Chase to powieść, która od pierwszych stron wciąga atmosferą tajemnicy i niepokoju. Autorka znana jest z budowania nastrojowych historii rodzinnych, w których przeszłość mocno splata się z teraźniejszością, a jej styl można rozpoznać po subtelnym balansie między thrillerem psychologicznym a dramatem obyczajowym. Książka należy do gatunku literatury obyczajowej z elementami thrillera i powieści psychologicznej. Jej siła tkwi w klimacie, nie jest to typowy kryminał, ale opowieść o rodzinie, sekretach i cieniu dawnych wydarzeń, które nie pozwalają bohaterom spokojnie żyć. Fabuła toczy się dwutorowo: część akcji rozgrywa się pod koniec lat 90., a część we współczesności. Śledzimy losy Maggie, która dorastała w blasku matki-celebrytki, a jako dorosła kobieta musi zmierzyć się z powracającą przeszłością i tajemnicami skrywanymi przez lata. Główna bohaterka, Maggie, jest postacią złożoną, wrażliwą, obciążoną traumą, ale jednocześnie niezwykle silną i zdeterminowaną. W jej relacjach z innymi widać ścieranie się potrzeby bliskości z lękiem przed utratą. Równie istotny jest jej brat Kit, dla niej ostoja, a jednocześnie ktoś, kto sam zmaga się z własnymi demonami. Tematyka książki koncentruje się wokół rodziny, utraty, dojrzewania i prób poradzenia sobie z traumą. Ważnym motywem jest też miłość zarówno ta trudna i nieoczywista, jak i ta, która daje siłę. Pojawia się pytanie o lojalność, pamięć i granice, jakie stawia nam przeszłość. Styl Eve Chase jest refleksyjny, nastrojowy, chwilami wręcz poetycki, ale jednocześnie czyta się go lekko. Autorka potrafi pięknie oddać emocje i atmosferę miejsc, a jej język jest obrazowy, pełen metafor, choć nigdy nie przytłacza. Narracja płynie spokojnie, ale skrywa w sobie narastające napięcie. Najmocniejsze strony książki to właśnie atmosfera, gęsta, pełna sekretów i niedopowiedzeń. Podobała mi się też głębia psychologiczna bohaterów, a także sposób, w jaki teraźniejszość przeplata się z przeszłością, tworząc spójną opowieść. Momentami miałam wrażenie, że czas niemal się zatrzymuje, a całość przypomina sen, z którego nie chce się wychodzić. Jeśli miałabym wskazać słabsze strony, to chwilami tempo wydawało mi się nierówne, niektóre fragmenty mogłyby być krótsze, a napięcie bardziej zwarte. Jednak nie zepsuło mi to odbioru, raczej wydłużyło podróż przez historię. Dla mnie osobiście była to lektura poruszająca i pełna emocji. Zaskoczyła mnie nie samą zagadką, ale tym, jak prawdziwie i subtelnie ukazane zostały relacje rodzinne i konsekwencje decyzji podejmowanych lata wcześniej. Zapamiętam przede wszystkim nastrój, melancholijny, lekko duszny, ale i pełen nadziei.
The_secret_Bookmark - awatar The_secret_Bookmark
ocenił na 7 4 miesiące temu
Tajemnica Palmer Street 214 Karen McQuestion
Tajemnica Palmer Street 214
Karen McQuestion
⭐️RECENZJA⭐️ Lektura "Tajemnica Palmer Street 214" od autorki @karenquest intrygowała mnie od samego początku. Cieszyłam się, gdy w końcu po nią sięgnęłam. Historia rozwijała się dość spokojnie, tworząc tym samym niesamowicie duszny klimat oraz poczucie takiego niepokoju. Wszystko rozwijało się spokojnie, niemal niepozornie, tym samym odsłaniając kolejne elementy fabuły. Małymi krokami zbliżaliśmy się co prawdy, żeby za chwilę były zwroty akcji i powodowały totalne zamieszanie. Niedopowiedzenia, wiele sygnałów, które dostawaliśmy mogły spowodować trochę irytację, co w moim przypadku tak się podziało, bo niby coś odkryliśmy, a tu za chwilę "bum" i co innego wyszło. Niby powinnam się cieszyć i mieć satysfakcję, ale w tym przypadku mnie to po prostu wkurzało. Co, do postaci, to jedni przyciągali mnie bardziej, inni mniej, lecz każdy był tutaj potrzebny. Bardzo ciekawiła mnie Sarah i to, co wyprawiała. Ten sposób wypowiedzi, próby, żeby jej nikt nie zobaczył, wskazywał na to, że coś ukrywała... Dodatkowo ta sąsiadka Maggie, niby emerytka, niby przyjęła pewną wiadomość, a jednak coś jej nie pasowało... Ogólnie rzecz ujmując każdy bohater wniósł coś do tejże powieści, począwszy od niepokoju, skończywszy na strachu i tej niepewności, która mroziła krew w żyłach. A emocje oraz uczucia były wyczuwalne w każdym z nich, tworząc tym samym ich realny wizerunek. Finał został przedstawiony w bardzo przemyślany, ale też stonowany sposób, dając mi tym samym poczucie spójności z całą historią. Może nie było fajerwerków, ani czegoś takiego, co by wywołało we mnie reakcję "wow", lecz czułam pewnego rodzaju satysfakcję z przeczytanej książki. Uważam, że w tej fabule nie tylko zostali ukazani ludzie, ale i ich wybory oraz konsekwencje tego, które niekiedy potem rzutują na naszą przyszłość. Polecam! 😎 😱 Współpraca barterowa z @wydawnictwomova 💚
szpaczek_czyta - awatar szpaczek_czyta
oceniła na 7 3 miesiące temu
Nie ma dymu bez morderstwa Jenny Blackhurst
Nie ma dymu bez morderstwa
Jenny Blackhurst
Kryminały retro oraz historie typu cosy mystery przeżywają obecnie swój renesans, a powieść „Nie ma dymu bez morderstwa” stara się wpisać w ten nurt, oferując czytelnikowi bezpieczną, choć nieco przewidywalną rozrywkę. Tytuł obiecuje intrygę gęstą jak tytoniowy dym, jednak w rzeczywistości mamy do czynienia z literacką układanką, która bardziej niż dreszczem emocji, operuje ironicznym dystansem. Moja ocena to 6/10 – to pozycja poprawna, która sprawdzi się jako niezobowiązujący umilacz czasu, ale nie zapadnie na długo w pamięć. Fabuła osadzona jest w dusznej, hermetycznej atmosferze, gdzie pod maską nienagannych manier niemal każdy skrywa mniejsze lub większe grzeszki. Autor sprawnie kreśli galerię postaci: od ekscentrycznych sąsiadów, przez nadgorliwych stróżów prawa, aż po ofiarę, której śmierć staje się katalizatorem dla ujawnienia lokalnych animozji. Głównym atutem książki jest bez wątpienia humor – często czarny i podszyty specyficzną flegmą, co sprawia, że proces odkrywania kolejnych poszlak śledzi się z lekkim uśmiechem. Dialogi są dynamiczne, a autor umiejętnie manipuluje uwagą czytelnika, podrzucając mu fałszywe tropy, co jest esencją klasycznego kryminału. Powieść cierpi na wyraźną wtórność. Podczas lektury trudno oprzeć się wrażeniu, że „już to gdzieś widzieliśmy”. Schematy znane z dzieł Agathy Christie czy współczesnych kontynuatorów gatunku są tu powielane bez większych modyfikacji czy autorskiej świeżości. Brakuje „pazura”, który wyróżniłby tę pozycję na tle setek innych kryminałów o podobnej tematyce. Ponadto, niektórzy bohaterowie bywają zbyt jednowymiarowi, pełniąc jedynie funkcję pionków w grze, co utrudnia pełne zaangażowanie emocjonalne w ich losy. Tempo akcji w środkowej części książki również potrafi nieco zwolnić, grzęznąc w opisach, które nie zawsze wnoszą nową jakość do śledztwa. Podsumowując, „Nie ma dymu bez morderstwa” to idealna lektura na podróż pociągiem lub leniwe popołudnie. Nie znajdziecie tu głębokich analiz psychologicznych ani wstrząsających scen, otrzymacie za to rzetelnie skrojony, tradycyjny kryminał. To uczciwe 6/10 – książka, która spełnia swoją funkcję rozrywkową, ale nie aspiruje do miana literackiego wydarzenia. Jeśli szukasz czegoś lekkiego, co pozwoli Twoim szarym komórkom popracować bez nadmiernego obciążenia, ten tytuł będzie bezpiecznym wyborem.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 14 dni temu
Piękna brzydota Alice Feeney
Piękna brzydota
Alice Feeney
Alice Feeney to zdecydowanie moje odkrycie 2025 roku jeśli chodzi o prozę gatunkową i dlatego sukcesywnie, stopniowo staram się nadrobić tytuły z jej tzw. backlisty. A przy trzeciej powieści z kolei powoli zaczynam dostrzegać, że są pewne motywy i kwestie, w których autorka zdecydowanie czuje się najlepiej - i tak „Piękna brzydota”, podobnie jak „Papier, kamień, nożyce”, ale w pewnym stopniu także „Zabójcza przyjaźń”, dotyka tematu małżeństwa. Punktem wyjścia dla całej fabuły staje się tajemnicze zaginięcie młodej kobiety - dziennikarki śledczej i żony popularnego pisarza. Po upływie roku, sprawa wciąż jest w martwym punkcie, a pogrążony w żalu mąż znajduje się w trudnym położeniu - problemy prywatne rzutują bowiem na jego karierę. Szukając inspiracji i próbując zawalczyć o poprawę swojej sytuacji, mężczyzna przenosi się do opuszczonej willi zmarłego pisarza na niewielkiej szkockiej wyspie. Autorka przeplata narrację głównego bohatera z perspektywą żony, tuż przed jej zaginięciem. A ten prosty bądź co bądź zabieg umożliwia jej zobrazowanie tego, jak odmienne może być spojrzenie dwójki osób na jedną kwestię czy też wydarzenie. Alice Feeney zdecydowanie potrafi stworzyć odpowiedni klimat - odizolowana od świata Amberly od pierwszych stron wywołuje w czytelniku takie wrażenie niepokoju i czyhającego zagrożenia, a uczucie to tylko wzrasta z rozwojem fabuły. Całość jest oczywiście nieco przerysowana, wręcz karykaturalna - do tego stopnia, że podczas lektury kwestionujemy jakąkolwiek logikę działań głównego bohatera - ale ten obraz (sprawiający momentami wrażenie wyrwanego z horroru) wpasowuje się w całą konwencję historii. I chociaż nie jest to moja ulubiona powieść autorki, chyba preferuję thrillery mocniej osadzone w rzeczywistości, Alice Feeney znowu udało się jednak utrzymać moje zainteresowanie przez całą lekturę i zaskoczyć niektórymi zwrotami akcji. Czy polecam? Tak! Alice Feeney ugruntowuje swoją pozycję w gronie moich ulubionych autorów gatunków. Zdecydowanie zamierzam kontynuować nadrabianie jej powieści i czekam na tłumaczenia nowych tytułów!
Karolina Suder - awatar Karolina Suder
ocenił na 7 6 dni temu
Punkty przecięcia Paulina Cedlerska
Punkty przecięcia
Paulina Cedlerska
Jeśli lubicie nieoczywiste książki, to powinniście do niej zajrzeć. Podczas czytania po raz pierwszy nie mogłam odnaleźć w treści kobiecego pióra, a nawet powiem wam więcej, wciąż miałam wrażenie jakbym czytała książkę Czornyja a nie pani Cedlerskiej. Autorka jest jedną z moich ulubionych, autor zresztą też, ale naprawdę gdyby mi ktoś powiedział, że jednak prawowitym autorem jest Czornyj, spokojnie bym w to uwierzyła. Teraz fani autora po prostu mogą na spokojnie zapoznawać się z piórem tej autorki, bo i ona ich zachwyci:-) Pomimo zapewnień, że nie ma tu nic ordynarnego, to jednak uważam, że niech lepiej przeczytają ją osoby pełnoletnie. Mamy tu motywy gwałt* na różnorakiej skali, więc po co wcześniej kojarzyć sobie uczucie zbliżenia z czymś, co rzuca się traumą na całe życie. W kwestii psychologicznej, mamy tu bardzo rozbudowaną skalę. Praktycznie każda postać jest tutaj pokerową twarzą, a kiedy wchodzi się na tematy dla nich mniej wygodne, ucinają je. Każdego razu jednak zdradzają coś więcej, więc rozbudza to ciekawość, bo wychodzi na to, że sekrety niekoniecznie są w pozytywnym zakresie. Tak naprawdę każdy jest tutaj skrzywdzony, tylko nieraz chyba na własne życzenie. Rozumiałam, kiedy przeszli w życiu prawdziwe piekło, tylko później jakby sami je przeciągali wchodząc w układy, które tylko im szkodziły. Często powtarzają czego chcą, ale oddają się siłą przeszłych myśli i wydarzeń przywołując tylko większy ból. Oczywiście nie zabraknie też tutaj tej głównej akcji jaką jest śmierć młodej kobiety. By bardziej zrozumieć co się wydarzyło i z czym się mierzyła, mamy też opowieść z jej perspektywy, która niby niepozorna ale również miała bagaż doświadczeń, które poznamy. Ciekawym podejściem było to, że nie ważne kto jaki wykonywał zawód, choćby nawet prawy, to jednak były to postacie z krwi i kości o potrzebach, które poznajemy. Nie szanowało bądź potępiało się ich za to kim byli, tylko jacy byli, od ich wnętrza. Dając im cechy człowiecze czuliśmy jakbyśmy ich znali, więc ciekawiły nas wydarzenia do których dochodziło. W treści znalazłam coś takiego, co zgubnie może nakierować osoby działające na Instagramie. Opisane było, że im większa drama i hejt, tym większe zasięgi. To nie idzie w zgodzie z prawdą i myślę, że kto już jakiś czas działa w tych mediach wie, że to będzie odwrotny skutek. Hejterzy są blokowani, bo jest coś takiego jak sprawiedliwość zbiorowa, choć patrząc na czas wydania książki i pisania jej, rozumiem takie spostrzeżenia:-) Książka według mnie jest do polecenia, bo pokazuje jak działają ludzie z problemami oraz ci, co z nimi przebywają. Na bazie złego zachowania czytelnik widzi i poprawnie wybiera sposób działania w określonym temacie. Zatem to nie tylko thriller kryminalny, ale również nauka życia, bo choć temat dla niektórych jest straszny, to jednak dotyczy wielu ludzi, nie tylko kobiet. Druk jest tutaj duży, są przerywniki i treść, która hipnotyzuje do końca trzymając nas w objęciach niepewności. Z tej właśnie strony uważam, że warto ją polecić:-)
przyrodazksiążką Przespolewska - awatar przyrodazksiążką Przespolewska
oceniła na 10 6 dni temu

Cytaty z książki Wymarzony dom

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wymarzony dom