Wszystkie piosenki o miłości

Okładka książki Wszystkie piosenki o miłości
Jane Sanderson Wydawnictwo: Znak Literanova literatura obyczajowa, romans
496 str. 8 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Tytuł oryginału:
MIixtape
Data wydania:
2021-07-05
Data 1. wyd. pol.:
2021-07-05
Liczba stron:
496
Czas czytania
8 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324070428
Tłumacz:
Małgorzata Kafel
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wszystkie piosenki o miłości w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wszystkie piosenki o miłości

Średnia ocen
6,8 / 10
80 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
28
3

Na półkach:

"Wszystkie piosenki o miłości" autorstwa Jane Sanderson, to lekki romans z nutką tragizmu - powieść nasycona nadzieją i miłością bez granic. Książka przez lata kurzyła się na półce czekając na swoją kolej. Dopiero podczas tych wakacji uznałam, że to może być idealna okazja na zapoznanie się z nią. Nie mogłam być milej zaskoczona.

To opowieść o plątaninie uczuć między Danielem i Alison, nasi główni bohaterowie są już dojrzałymi ludzi, ale poznajemy ich również jako szczęśliwie zakochanych nastolatków. Ich nastoletni związek dobiega końca - nic co dobre nie trwa wiecznie. Piosenki to ukryte echa słów, których nie wypowiadany wprost. Daniela i Alison łączy wspólna pasja do muzyki, po latach ciszy i nieporozumień zaczynają wysyłać sobie utwory na Twitterze. Ich wymiana wiadomości rozbudza uczucie na nowo, gdyż miłość szczególnie ta szczerze prawdziwa nie zostaje zapomniana.

Książka mnie pozytywnie zaskoczyła - nie spodziewałam się, że tak bardzo się zaangażuje. Historia tych dwojga wzrusza, rozkochuje i otula ciepłem. Styl pisania jest prosty i przystępny, a klimat powieści wprowadza w zachwycająca nostalgię. "Stara miłość nie rdzewieje" to powiedzenie idealnie oddaje ducha książki. Gdy serce wybierze raz, uczucie może trwać latami. Dzieło niesie piękne przesłanie, własne szczęście jest ważniejsze od cudzych oczekiwań.

"Wszystkie piosenki o miłości" to lektura której nie czyta się oczami lecz duszą. Budzi w nas piękna ideę o starej, szczerej miłości która nie przemija, nawet mimo upływu lat. Książka idealna dla niepoprawnych romantyków!❤️

"Wszystkie piosenki o miłości" autorstwa Jane Sanderson, to lekki romans z nutką tragizmu - powieść nasycona nadzieją i miłością bez granic. Książka przez lata kurzyła się na półce czekając na swoją kolej. Dopiero podczas tych wakacji uznałam, że to może być idealna okazja na zapoznanie się z nią. Nie mogłam być milej zaskoczona.

To opowieść o plątaninie uczuć między...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

213 użytkowników ma tytuł Wszystkie piosenki o miłości na półkach głównych
  • 116
  • 92
  • 5
59 użytkowników ma tytuł Wszystkie piosenki o miłości na półkach dodatkowych
  • 34
  • 10
  • 6
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

Jane Sanderson
Jane Sanderson
A former BBC radio producer, married to author and Independent journalist Brian Viner, Jane Sanderson has used some of her own family history as background for the novel, which offers a great publicity hook and the potential for reader notes and extra material.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jedno słowo za dużo Abbie Greaves
Jedno słowo za dużo
Abbie Greaves
Abby Graves poruszyła mnie kiedyś swoją debiutancką powieścią „Ciche dni”. Kiedy więc nadarzyła się okazja, by przeczytać jej drugą książkę, chętnie z niej skorzystałam. Już na poziomie tytułu poczyniłam pewną obserwację- ta angielska pisarka osnuwa swoje opowieści wokół słów i ich znaczenia w relacjach międzyludzkich. W jej pierwszej książce istotą fabuły była przyczyna, dla której Frank nie odezwał się do swojej żony od pół roku; w drugiej chodzi o nierozważnie wypowiedziane słowa, które zniszczyły relację między głównymi bohaterami. Oprócz problemu wagi wypowiadanych przez nas słów autorka porusza tu także temat iluzji, w jakiej żyją niektórzy ludzie, nie chcąc, albo nie potrafiąc zmierzyć się z prawdą na temat swojego życia. Dotyczy to dwóch głównych postaci kobiecych w tej powieści- Mary i Alice. Pierwsza z nich to 40- letnia kobieta, która od siedmiu lat codziennie wieczorem staje pod dworcem kolejowym z tabliczką z napisem „Wróć do domu, Jim”, czekając na ukochanego, który zaginął. Druga jest dziennikarką, która nigdy nie pogodziła się ze zniknięciem ojca. Te wydarzenia zdeterminowały życie obu bohaterek i spowodowały, że nie mogą one ruszyć z miejsca. Abby Graves buduje swoją opowieść niejako od końca. Jednocześnie śledzimy historię Mary i Alice w teraźniejszości i cofamy się w czasie, aby poznać losy związku z Jimem i okoliczności, które doprowadziły do jego zniknięcia. Obrazu dopełnia też wątek poszukiwań i podróży podjętych przez Alice w celu odnalezienia ukochanego niedawno poznanej kobiety. Powoli odsłania się przed nami opowieść o miłości, która miała trwać przez całe życie, a która zakończyła się bardzo smutno. Przyczyny tego rozstania są różne, w zależności od tego, czyj punkt widzenia przyjmiemy: według Mary to wina wypowiedzianych przez nią słów, a według Jima- wina nie leży po stronie Mary, ale gdzieś na zewnątrz. „Jedno słowo za dużo” nie jest bynajmniej typowym romansem. To raczej powieść obyczajowa obalająca mit o miłości trwającej przez całe życie, niezależnie od okoliczności, wybaczającej i odpornej na przeciwności losu. Autorka wyraźnie sugeruje, że jeśli będziemy karmić się takim naiwnym obrazem uczucia, to po jego zakończeniu pozostaniemy na obrzeżach tej miłości, marnując i przeoczając szanse na inne życiowe scenariusze. Ważne jest także to, aby mieć odwagę do skonfrontowania się z prawdą na temat swojego życia i nie tkwić w idealistycznym wyobrażeniu. Prawda, nawet ta niewygodna, bolesna, może mieć moc wyzwalającą i stanowić bramkę do nowego początku. Powieść Abby Graves czytało mi się bardzo przyjemnie. Dzięki niej odetchnęłam trochę od literatury o większym ciężarze tematycznym, a jednocześnie nie popadłam w infantylne wizje świata, tak częste w literaturze tzw. kobiecej. Dlatego mogę z przekonaniem polecić tę książkę tym, którzy szukają czegoś spokojnego z mądrym przesłaniem.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na 7 2 miesiące temu
Kaktus Sarah Haywood
Kaktus
Sarah Haywood
Lubicie błyskotliwe i emocjonujące powieści? Jeśli tak, to chyba znalazłam książkę dla was☺️ Nasza główna bohaterka to Sudan, czyli najbardziej kłująca babka na świecie! Na codzień wiedzie bardzo uporządkowane życie, w którym nie ma zbytnio czasu na zbędne emocje. Jej mieszkanie to idealne miejsce dla singielki, pracuje używając swojej ukochanej logiki, a związek, w którym jest zapewnia jej te kulturalne oraz bardziej intymne profity. Jednak w wyniku pewnej serii niefortunnych i przykrych wydarzeń Susan traci kontrolę. Dodatkowo w jej życiu pojawia się Rob, bardzo podejrzany, lecz pełen dobrych chęci i humoru przyjaciel jej brata, z którym ta nie ma najlepszych kontaktów. Od razu zaznaczam, że nie oczekujcie od tej książki miana komedii romantycznej. Jest to mam wrażenie książka bardzo życiowa, w gruncie rzeczy niezwykle smutna ale też jednocześnie dająca tą nadzieję na lepsze jutro. Główna bohaterka nie do końca jest taką postacią jak w opisie, ma wiele wad i zalet, mam wrażenie, że też dużo skrywa przed światem, bo nie raz ją ten świat zranił. Najlepiej zrobicie, gdy sami po nią sięgniecie, na pewno wybierzecie na nią odpowiedni czas, a może to sama książka was wybierze? Nie sugerujcie się jednak za mocno opinaniami, bo jak wiecie nie każda książka spodoba się w takim samym stopniu każdemu. Ja jestem nią oczarowana, z kolei moja siostra lekko się na niej zawiodła. Lekko podsumowując, jest to książka o miłości, która przychodzi zawsze nie w porę, o mierzeniu się z tym, co nieoczekiwane i o godzeniu się z tym… co nieuniknione. Ja z całego mojego serduszka polecam 😍
Misheczka MałgorzataJeziorowska - awatar Misheczka MałgorzataJeziorowska
oceniła na 8 9 miesięcy temu
Modern Love. Prawdziwe historie o miłości, stracie i zaczynaniu od nowa Daniel Jones
Modern Love. Prawdziwe historie o miłości, stracie i zaczynaniu od nowa
Daniel Jones
„Miłość nie jest czymś, co się znajduje. Miłość jest czymś, co się buduje, często na zgliszczach własnych oczekiwań”. Tym zdaniem Daniel Jones, wieloletni redaktor słynnej kolumny w „The New York Times”, zdaje się streszczać dekady pracy nad tekstami o ludzkich namiętnościach. W swojej antologii udowadnia, że o uczuciach powiedziano już wszystko, a jednak każdy z nas przeżywa je w sposób unikalny. Moja ocena to rzetelne 7/10: to lektura kojąca, momentami bolesna, ale przede wszystkim niezwykle prawdziwa, choć jak każdy zbiór – nieco nierówna. Mozaika ludzkich losów Siłą tej książki jest jej różnorodność. Nie znajdziemy tu wyłącznie lukrowanych opowieści o „żyli długo i szczęśliwie”. Jones wybiera historie o miłości spóźnionej, utraconej, toksycznej, a także tej najtrudniejszej – do samego siebie. Autorzy esejów to ludzie tacy jak my: borykający się z chorobami, samotnym rodzicielstwem czy lękiem przed bliskością w świecie zdominowanym przez aplikacje randkowe. Ta autentyczność sprawia, że podczas lektury wielokrotnie towarzyszy nam poczucie wspólnoty doświadczeń. Niektóre teksty są napisane z literackim kunsztem, inne uderzają prostotą, ale niemal każdy niesie ze sobą ładunek szczerości, którego próżno szukać w fikcji. Antologie mają to do siebie, że nie każdy głos rezonuje z czytelnikiem z taką samą siłą. Obok esejów wybitnych, które zostają w pamięci na lata, trafiają się fragmenty słabsze, ocierające się o banał lub zbyt hermetyczne. Momentami można odnieść wrażenie, że amerykański kontekst niektórych opowieści jest nieco odległy od polskiej wrażliwości, co buduje dystans. Ponadto, czytanie całego zbioru „na raz” może prowadzić do emocjonalnego przesytu – to zdecydowanie książka do dawkowania, czytana po jednej historii do porannej kawy. Modern Love to literackie lustro, w którym każdy przejrzy się inaczej. Daniel Jones stworzył kronikę współczesnego serca, która uczy empatii i przypomina, że w swoich miłosnych zmaganiach nigdy nie jesteśmy sami. To idealna pozycja dla tych, którzy od romansowych schematów wolą słodko-gorzki smak prawdziwego życia.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 11 dni temu
Uratować Missy Beth Morrey
Uratować Missy
Beth Morrey
Pierwsza tegoroczna lektura okazała się być dobrym wyborem. Była wystarczająco lekka, by nie zmasakrować mnie psychicznie i zagwarantować przyjemność czytania, a zarazem na tyle dobrze napisana i poruszająca takie tematy, bym nie miała poczucia, że czytam typowy odmóżdżacz. Idealnie! Tytułowa Missy to szacowna Millicent Carmichael, z domu Jameson, lat na początku książki 78, na jej końcu 80. Mieszka gdzieś w Anglii, w niedalekiej odległości od Cambridge (być może jest to nawet Londyn, nie mogę tak zupełnie tego wykluczyć, ale nie umiem też na pewno zidentyfikować), w sporym domu, kupionym gdy jej rodzina była jeszcze czteroosobowa (ona, mąż i dwójka dzieci). Gdy ją poznajemy, mieszka w nim sama: syn jest w Australii, córka gdzieś niedaleko, ale co z tego, gdy są ze sobą pokłócone, zaś mąż – cóż, męża nie ma, można mu już tylko zanosić kwiaty. Życie Missy jest smutne i monotonne, ot, typowe życie kobiety, która poświęciła się rodzinie, nie dbając o zostawienie miejsca na coś swojego – jakąś pasję, hobby, albo chociaż pracę zawodową. Ponadto nie umie ona rozmawiać o tym, co czuje, o tym, co dla niej ważne; nie umie też przyjmować pomocy, prosić o nią; ba, nie umie nawet przyznać sama przed sobą, że takiej pomocy potrzebuje. Dalej toczy się, wydawałoby się, typowo: na drodze Missy staje kilka życzliwych osób plus jeden pies (a trzeba Wam wiedzieć, że według Missy psy to „śmierdzące, głupie stworzenia, ciągle uciekają, żeby wąchać jakieś obrzydliwości”), po czym uświadamia ona sobie, że jej życie bynajmniej nie było sielankowe: mąż nigdy wprost nie wyznał jej miłości, ona sama cały czas była niepewna własnej wartości, do tego za dużo piła i przez większość życia nie mówiła tego, co chciała, na szczęście od czego są nowo poznani przyjaciele. Gdyby na tym poprzestać, byłoby typowo i dość płytko. Na szczęście autorka (dla której był to książkowy debiut) poprowadziła historię w taki sposób, że nic nie jest do końca oczywiste i jednoznaczne, a zakończenie wręcz zaskakuje. Polecam!
momarta - awatar momarta
oceniła na 7 2 miesiące temu
Czerwony kaszmir Christiana Moreau
Czerwony kaszmir
Christiana Moreau
Christiana Moreau „Czerwony kaszmir” Siła kobiet jest niezaprzeczalna. To ona jest motorem napędowym, szczególnie widoczna w ekstremalnych sytuacjach, to wtedy bowiem kobiety pokazują że stereotypowa „słaba płeć” nie istnieje. „Czerwony kaszmir” to utkana z siły, marzeń, determinacji historia o losach trzech przypadkowych kobiet, które połączy tytułowy kaszmir. Losy Alessandry, Bolormy i Xiao Li poznajemy w różnych momentach ich życia. To smutna, słodko-gorzka przejmująca proza o sile pasji, marzeń, o wytrwałości w ich życiu, które jak to ma w zwyczaju, torpeduje w najmniej oczekiwanym momencie. Wieloaspektowość zdarzeń i postępująca szybko akcja zabiera czytelnika przez odległe stepy Mongolii, aż po włoskie dzielnice. „Czerwony kaszmir” jest lekturą – ostrzeżeniem, że w pogoni za modą, udajemy że nie dostrzegamy oszustw, matactw, a także zwykłego wyzysku ludzi. Ile zła może przynieść nadmiernie rozbuchany konsumpcjonizm, ile nadziei jest w zwykłej pracy chałupniczej. Moreu pochyla się nad losem uciemiężonych ofiar kapitalizmu, którzy w poszukiwaniu lepszego życia pozwolili się oszukać i dać sobie wmówić, że wolność kiedy nadejdzie. Bolorma i Xiao Li, to przykłady silnych, niezłomnych kobiet, i mimo że ich życie nie jest usłane różami, to każda z nich swoją niezłomnością, uporem i wiarą w własne możliwości pokazuje że może być lepiej. Moreau zabierze nas w jakże sugestywnie opisany świat, i mimo iż książka nie jest obszerna ilościowo, nie wydaje się, by czegoś w niej zabrakło. Czasem mniej, znaczy lepiej, i tu to się doskonałe sprawdziło. „Czerwony kaszmir” subtelnie przypomina o tym co ważne, i jest ważnym głosem w współczesnym świecie. Mimo lekko naciąganego zakończenia, to i tak uważam, że po tę książkę warto sięgnąć. Polecam. 8/10
zaczytanaOna - awatar zaczytanaOna
oceniła na 8 1 rok temu
Dotyk Ilona Gołębiewska
Dotyk
Ilona Gołębiewska
Po przeczytaniu pierwszej części wiedziałam, że kiedyś sięgnę po kolejne części tej serii, tak się złożyło, że trafiłam w bibliotece na trzecią i stwierdziłam, że przeczytam ją, a ewentualnie kiedyś nadrobię drugą. Każda część tej serii to osobna historia, więc można je czytać w dowolnej kolejności. Pierwsza część „Pragnienia” bardzo mi się podobała i myślałam, że kolejne książki będą w tym samym klimacie. Miała swoje oczekiwania względem tej książki i trochę się rozczarowałam nią zwłaszcza na początku. Pierwsze sto stron było nudne i treść książki w ogóle mnie nie zaciekawiła. Później na szczęście się trochę rozkręciła, ale to końcówka książki była najciekawsza i gdyby w całości była właśnie taka, to na pewno bym ją wyżej oceniła. Jedyne co mnie zainteresowało w tej książce to relacja Majki i Michała oraz wątek kryminalny, reszta była tłem albo zbędnymi opisami. Jakoś nie polubiłam głównej bohaterki zwłaszcza na początku, później trochę inaczej spojrzałam na nią i jej postępowanie. Jednak najbardziej polubiłam Michała, który okazał się nie tylko przystojnym i zaradny mężczyzną, ale również czułym i opiekuńczym. Michał to człowiek, na którego zawsze można liczyć, ma on również ogromną cierpliwość do Majki, bo nie każdy by z nią wytrzymał. Majka w młodości popełniła wiele błędów, zadawała się z nieodpowiednim towarzystwem i poniosła tego konsekwencje. Mimo to zbyt wiele się nie zmieniła, nadal w kryzysowych sytuacjach ostro baluje i daje się ponieść chwili. Młoda kobieta jest nieodpowiedzialna, jeździ po drogach jak wariatka, imprezuje i nadużywa alkoholu, a przy tym jest naiwna i łatwowierna. Sytuacja z Błażejem była dla niej lekcją, która pokazała jej, by nie wierzyć mężczyźnie bezgranicznie. Oczywiście to on zniszczył ich związek i okrutnie ją zranił, ale żyjąc w związku na odległość, Majka mogła się domyślić, że coś jest nie tak. Brak kontaktu lub kilka esemesów powinny dać jej do myślenia, że coś jest na rzeczy. Niestety ona przez cały czas ignorowała podszepty swojej intuicji i źle na tym wyszła. Myślę, że na jej styl życia wpłynęli rodzice i to, w jaki sposób ją wychowali. Majka od zawsze się buntowała i w sumie wcale jej się dziwię. Jej matka chciałaby decydować o jej życiu i stawia żądania, aby córka się ustatkowała. Kobieta jest młoda, ale nie jest już nastolatką, by ktoś mógł decydować o jej życiu. Wątek z Krystianem i ich „interesy” był bardzo ciekawy oraz to, w jaki sposób ta historia się zakończyła. Jako całość książka była całkiem niezła, autorka pisze w lekki sposób, dzięki czemu jej książki czyta się szybko, mimo że mają ponad 400 stron.
bookholik_25 - awatar bookholik_25
ocenił na 7 10 miesięcy temu

Cytaty z książki Wszystkie piosenki o miłości

Więcej
Jane Sanderson Wszystkie piosenki o miłości Zobacz więcej
Więcej