Wilcze znamię

Okładka książki Wilcze znamię
Magda Skubisz Wydawnictwo: Media Rodzina Cykl: Saga rodu Tyszkowskich (tom 4) powieść historyczna
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Cykl:
Saga rodu Tyszkowskich (tom 4)
Data wydania:
2024-11-13
Data 1. wyd. pol.:
2024-11-13
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382658965
Średnia ocen

                7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wilcze znamię w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wilcze znamię

Średnia ocen
7,9 / 10
385 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
38
12

Na półkach: ,

Domyślam się że wiele osób będzie nie zadowolonych z obrotu spraw Antoniego i do jakiego momentu ta książka prowadzi. Jednak po 3 tomach, gdzie tak denerwowal i wkurzał, cieszę się z jego przemiany, ktora mam nadzieję będzie trwać. A z drugiej strony główna bohaterka, która ciągle ucieka i jest uparta jak osioł. Ciekawi mnie ostatni tom i losyy tych ludzi. Oj przepadłam 🤣

Domyślam się że wiele osób będzie nie zadowolonych z obrotu spraw Antoniego i do jakiego momentu ta książka prowadzi. Jednak po 3 tomach, gdzie tak denerwowal i wkurzał, cieszę się z jego przemiany, ktora mam nadzieję będzie trwać. A z drugiej strony główna bohaterka, która ciągle ucieka i jest uparta jak osioł. Ciekawi mnie ostatni tom i losyy tych ludzi. Oj przepadłam 🤣

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

659 użytkowników ma tytuł Wilcze znamię na półkach głównych
  • 454
  • 193
  • 12
130 użytkowników ma tytuł Wilcze znamię na półkach dodatkowych
  • 55
  • 33
  • 14
  • 10
  • 9
  • 6
  • 3

Tagi i tematy do książki Wilcze znamię

Inne książki autora

Magda Skubisz
Magda Skubisz
Magda Skubisz urodziła się i mieszka w Przemyślu. Jest absolwentką Akademii Muzycznej w Katowicach (Wydział Jazzu i Muzyki Rozrywkowej, kierunek wokalny). Prócz pisania książek zajmuje się emisją głosu i współpracuje z rzeszowskimi teatrami jako konsultant ds. wokalnych. Jako wokalistka wystąpiła m.in. z Urszulą Dudziak, a wśród jej uczniów są laureaci ogólnopolskich konkursów piosenki a także półfinaliści i finaliści popularnych talent-show, jak „Mam talent” i „Voice of Poland” (Sabina Kurek-Delikat, Kamil Bijoś, Aro Kłusowski). Jest autorką serii „o młodzieży, ale niekoniecznie dla młodzieży” - opowiadającej o przemyskich licealistach: ”LO Story” (2008, 2009 – Prószyński i Sk-a 2016, 2017 – Videograf) „ Dżus&Dżin” (2009 – Prószyński i Sk-a, 2016, 2017 – Videograf) i „Chałturnik” (2016, 2018 – Videograf) i „Master” (2018 – Videograf). Książki wywołały sporo kontrowersji w rodzinnym mieście, a do wydawnictwa dotarł list protestacyjny podpisany przez nauczycieli z byłego liceum autorki, w którym oskarżono ją o szkalowanie dobrego imienia szkoły i „kalanie własnego gniazda”. Debiut „LO Story” stał się również bohaterem jednej z sesji Rady Miasta Przemyśla, poświęconej negatywnemu wpływowi literatury na młodzież. Trzecia i czwarta część serii, „Chałturnik” i „Master” powstały na podstawie osobistych wspomnień autorki, która kilkanaście lat pracowała w zespole muzycznym, specjalizując się w zabawianiu pijanych, nierzadko pochodzących z półświatka, gości. W roku 2010, z rekomendacji Marka Nowakowskiego, Magda Skubisz znalazła się w gronie dziesięciu polskich autorów nominowanych do Literackiej Nagrody im. Józefa Mackiewicza (powieść „Dżus&Dżin”). W roku 2012 otrzymała statuetkę Estrady Rzeszowskiej, m.in. za „wyznaczanie wysokich standardów w tworzeniu i promowaniu sztuki oraz wkład w rozwój kultury Województwa Podkarpackiego”. Angielski scenariusz na podstawie „LO Story”, powstały przy współpracy z firmą producencką AMP Polska w 2013 r. zakwalifikował się do finału „Share Your Slate” na European Film Market podczas 63 Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie. Magda Skubisz jest laureatką Nagrody Zarządu Województwa Podkarpackiego przyznanej za szczególne osiągnięcia w dziedzinie kultury (2014 r.) oraz członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich (2018 r.)
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jestem twoim domem Bianka Kunicka
Jestem twoim domem
Bianka Kunicka
Do sięgnięcia po "Jestem twoim domem" zabierałam się naprawdę długo. Po pierwszym tomie cyklu "Szeptucha" nie czułam jakiegoś wielkiego zachwytu, więc nie miałam też szczególnej potrzeby, żeby od razu kontynuować tę serię. Ostatecznie jednak postanowiłam dać tej historii szansę i sprawdzić, czy drugi tom bardziej do mnie przemówi. I muszę przyznać, że było trochę lepiej niż poprzednio. Ta część wypadła w moich oczach nieco korzystniej, czytało mi się ją całkiem dobrze i miałam wrażenie, że momentami historia potrafiła bardziej przyciągnąć uwagę. Nadal jednak nie było tego czegoś, co sprawiłoby, że naprawdę mocno weszłabym w tę opowieść i nie mogła się od niej oderwać. Największy problem mam chyba z tym, że mimo ciekawego pomysłu i intrygującego klimatu, całość po prostu nie porwała mnie tak, jak liczyłam. To nie jest zła książka, absolutnie nie. Ma swoje mocniejsze momenty, ma atmosferę, ma też kilka interesujących motywów, ale w moim odczuciu zabrakło większych emocji i takiego prawdziwego zaangażowania w historię. Czytałam ją z zainteresowaniem, ale bez większych zachwytów. To właśnie jedna z tych książek, które oceniam całkiem dobrze, a jednocześnie wiem, że raczej nie zostaną ze mną na długo. Nie mam po lekturze poczucia, że wydarzyło się tu coś wyjątkowego albo że będę jeszcze długo wracać myślami do bohaterów czy konkretnych scen. Przeczytałam, doceniłam pewne elementy, ale chyba jednak nie znalazłam w tej historii czegoś, co naprawdę mocno by mnie poruszyło. Być może po prostu nie do końca jestem odbiorczynią tego cyklu, bo choć widzę jego potencjał i rozumiem, co może się w nim podobać, to u mnie nie wywołał większych emocji. Ten tom był minimalnie lepszy od pierwszego, ale nadal nie na tyle, żebym mogła powiedzieć, że jestem zachwycona. Ostatecznie to dla mnie po prostu dobra, całkiem przyzwoita lektura. Taka, którą czyta się w porządku, lecz bez efektu wow.
Antares - awatar Antares
ocenił na 7 16 dni temu
Noworoczne panny Mag­da­ Knedler
Noworoczne panny
Mag­da­ Knedler
Przenieśmy się w czasie - koniec lat 30. XIX w., czyli okres na który przypada rewolucja lipcowa we Francji, powstanie listopadowe, powstanie belgijskie, a jedną z przodujących osób była Wiktoria Hanowerska. Okres, gdzie Warszawa swój byt toczyła pod zaborem rosyjskim, a Wrocław (dawniej Breslau) stanowił Królestwo Prus. W owych totalnie różnych światach upływałe kolejne lata sióstr, Praksedy i Anieli Krukowieckich. Od kołyski wychowywane pod rygorystycznym okiem, gdzie luksus przelewał się przez pałacowe okiennice. Prakseda i Aniela nie należały do rodzeństwa, które słynie ze wsparcia, uczuć, wzajemnej adoracji - ich matki pochodziły z różnych środowisk, a co za tym idzie dziewczęta posiadały totalnie odmmienny sposób postrzegania świata oraz towarzyski status. Arystokratka kontra mezalians... Kiedy Prakseda otrzymuje propozycję przeprowadzki do matki nie waha się ani sekundy, ponieważ owocem tego jest uwolnienie się od nieznośnej siostry i ciotki. Niestety scenariusz ulega zmianom, dziewczyna wyjeżdża, ale w towarzystwie uporczywych kobiet. Bohaterka w otoczeniu artystów nabiera wiatru w żagle. Grubą kreską oddziela nieprzyjemną przeszłość, która kojarzyła jej się tylko z mieszczańskim środowiskiem, które od lat było besztane, niedoceniana i wyśmiewane. Dla Anieli ów świat, w którym się znalazła stanowi kontynuację dotychczasowego życia. W pogoni za tradycją poślubia hrabiego, ku dotrzymaniu rodzinnej obrzędowości. Oddając swoją rękę wraz z małżonkiem, który kroczy u jej boku przejmuje na barki wszystkie jego tajemnice, sekrety, o których wie jeszcze mniej niż o jego osobie. Pierwszy tom serii „Ścieżki nadziei” ukazuje obraz siostrzanej relacji, która od początku zostaje zachwiana, a wzajemna niechęć wciąż się nawarstwia. Rywalizacja pomiędzy nimi przyczynia się w dramatyczne skutki. Ciągły bieg ku wyższości i pnięcie się po arystokratycznych szczeblach jest efektem tego, iż Prakseda i Aniela wbijają sobie kolejne sztylety. Ot ciekawostka, książkę zaczęłam w wersji papierowej, ale nie mogłam wczuć się w ten dosadny i historyczny klimat, uruchomiłam audiobooka i był to strzał w dziesiatkę, nie wiem kiedy w słuchawkach wybrzmiał epilog. „Noworoczne panny” to zdecydowanie powieść, która dominuje w rodzinne tradycje i odmienne kultury. Jeżeli szukacie historii unoszącej się w powiewach czarnej peleryny, osiadającej na koronkowych parasolkach i dostojnych kapeluszach pełnych kunsztu to ten wybór lektury będzie odpowiedni.
z_ksiazki_w_ksiazke - awatar z_ksiazki_w_ksiazke
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Czas nadziei Magdalena Kordel
Czas nadziei
Magdalena Kordel
Z NADZIEJĄ W PRZYSZŁOŚĆ "Czas nadziei" to ostatni tom sagi "Wilczy Dwór", w którym Magdalena Kordel odkrywa przed nami tajemnice ulubionych bohaterów i domyka wszystkie niedokończone wątki. Po spektakularnym zakończeniu części drugiej nie mogłam się doczekać kontynuacji i tym chętniej zasiadłam do lektury.  Śmierć przyjaciółki i burzliwe rozstanie z Janem skłaniają Konstancję do niezwłocznego powrotu do Wilczego Dworu. Kobieta zabiera ze sobą osieroconą kilkuletnią Tosię i wyrusza w długą podróż do domu. Wyprawa niestety nie przebiega bez zakłóceń i zmusza podróżników do zmiany planów. Kiedy już udaje się pokonać wszystkie przeciwności i dotrzeć na miejsce okazuje się, że w majątku źle się dzieje. Dłuższa nieobecność dziedziczki nikomu nie wyszła na dobre, a Hieronim z Pelasią nie mogli zapobiec wszystkimi problemom i nieszczęściom. Konstancja musi zmierzyć się z grożącymi niebezpieczeństwami zapobiegając intrygom i knowaniom. Udaje jej się nawiązać nowe, znaczące znajomości i rozwikłać wreszcie rodzinne tajemnice. Decyduje się też zaopiekować tymi mieszkańcami majątku, którzy potrzebują jej pomocy. Tymczasem zbliża się Boże Narodzenie i Konstancja pragnie dołożyć wszelkich starań aby spełnić marzenie Tosi o ciepłych i pachnących piernikami świętach. Jakie będzie Boże Narodzenie w Wilczym Dworze? Czy bohaterowie raz na zawsze rozprawią się z wrogami by wieść spokojne życie? Czy uda się przeżyć przytulne, ubielone śniegiem i pachnące choinką święta? Trzeba przyznać, że w końcowym tomie naprawdę wiele się dzieje. Autorka zadbała o to, aby pozamykać wszystkie wątki i odsłonić tajemnice. Uwielbiam Konstancję i mam dla niej wiele uznania. Doceniam jej spryt, inteligencję, odwagę i zaradność. Potrafi zawalczyć o dom i o ludzi, których kocha i którzy są jej bliscy, mimo, że jest tylko kobietą. A należy pamiętać, że w tamtych czasach to do mężczyzn należało zajmowanie się majątkiem, pertraktacje z sąsiadami, czy dbanie o kwestie ekonomiczne. Tymczasem wszystkie te obowiązki po śmierci Tadeusza spadają na Konstancję, która przy pomocy zaufanych i lojalnych pracowników naprawdę świetnie sobie radzi. Moim zdaniem autorka świetnie wykreowała tę postać malując obraz silnej i mądrej kobiety, która pomimo licznych przeciwności idzie przez życie z podniesioną głową. Magdalena Kordel jest mistrzynią kreowania nastroju. Pomimo wprowadzenia do fabuły wielu dramatycznych sytuacji, bolesnych i smutnych zdarzeń, stworzyła ciepłą i przytulną opowieść, która otula i niesie nadzieję. Specyfika i realia panujące na ziemiach polskich w XIX wieku zostały nakreślone w wiarygodny sposób, z dużą dbałością o szczegóły. Autorka skoncentrowała się w głównej mierze na problemach właścicieli ziemskich i płynnie przeszła do kłopotów jednostki. Wypadło to bardzo naturalnie i interesująco. "Czas nadziei" to powieść pełna emocji. Chwile wzruszeń przeplatają się z momentami refleksji i mocno działają na wyobraźnię. Magdalena Kordel z łatwością wciąga czytelnika w wykreowany świat pełen uczuć, intryg i skomplikowanych międzyludzkich relacji. Liczne zwroty akcji nie pozwalają oderwać się od lektury. Wszelkie trzy tomy przeczytałam z ogromnym zainteresowaniem i nie obrażę się jeśli jeszcze kiedyś autorka zaprosi nas do Wilczego Dworu.
Mońcia_POCZYTAJKA - awatar Mońcia_POCZYTAJKA
oceniła na 8 4 miesiące temu
Czarci ogród Magda Skubisz
Czarci ogród
Magda Skubisz
"Czarci ogród”, czyli drugi tom jej niezwykle popularnej sagi rodu Tyszkowskich, to powieść, która udowadnia, że historia podana w odpowiedni sposób potrafi wciągnąć bardziej niż niejeden współczesny kryminał czy rasowy thriller. Bo i rzeczywiście wątków sensacyjnych tutaj nie brakuje. Mamy okultyzm, mamy przemoc czy nawet porwanie dzieci. Nie mogło być jednak inaczej, jeśli głównym bohaterem autorka w tym tomie uczyniła samego Antoniego Tyszowskiego. Człowieka nader zadufanego w sobie, chama, prosta, który drugiego człowieka ma za nic, a do tego klnie jak szewc, co jak na rasowego arystokratę winno budzić oburzenie. A charakter ma taki, że czytając masz ochotę wejść do tej książki i zdzielić gościa patelnią 😂 Z tego względu, że mamy tutaj innego bohatera, mniej tutaj Aptekarki, zielarstwa czy ziołolecznictwa. Dla mnie szkoda, bo uwielbiam te tematy. Jednak zabieg autorski w postaci zamiany głównych bohaterów rozumiem i szanuję. Ten tom, jak i poprzedni czyta się mega szybko. Jestem przekonana, że jest to zasługa lekkiego stylu autorki, języka, a przede wszystkim poczucia humoru, bo niejednokrotnie zdarzało mi się w czasie lektury parsknąć śmiechem. W powieści tej mamy klasyczny przykład motywu enemies to lovers, przynajmniej ja to tak odbieram. I powiem Ci, że enemies mamy tu pod dostatkiem. Czy będzie lovers 😉 przez duże L zobaczymy? Jestem ciekawa, więc sięgam po trzeci tom.
ZaczytanyZakatek - awatar ZaczytanyZakatek
ocenił na 9 11 dni temu
Narodziny wilczycy Magdalena Kordel
Narodziny wilczycy
Magdalena Kordel
ECHA PRZESZŁOŚCI WILCZEGO DWORU Na drugą część Wilczego Dworu czekałam od dłuższego czasu i cieszę się, że wreszcie udało mi się ją zdobyć, tym bardziej, że posiadam już także tom trzeci. Co prawda od lektury „Córki wiatrów” minęło sporo czasu, ale mimo to bez trudu odnalazłam się w opisywanych wydarzeniach. Powieść „Narodziny wilczycy” wprowadza nas w zupełnie nieoczekiwane wydarzenia stanowiące nowy początek dla Konstancji, która szybko musi podźwignąć się z żałoby po śmierci męża. Kobieta została jedyną właścicielką majątku, na który mają zakusy wrogo do niej nastawieni sąsiedzi. Dalsza rodzina również nie ułatwia sprawy, chcąc wydać młodą wdowę ponownie za mąż. Z pomocą Pelasi – wiernej służącej oraz Hieronima – lojalnego i oddanego zarządcy Konstancji udaje się zapobiec wielu nieszczęściom. Walka o utrzymanie Wilczego Dworu wymaga od bohaterki sprytu, determinacji, zaangażowania i twardej ręki. Czy Konstancja odnajdzie w sobie taką siłę? Czy uda jej się ocalić majątek, a tym samym także swoją przyszłość w burzliwych i niepewnych czasach? Druga część losów to przede wszystkim powrót do przeszłości i wspomnień. Dzięki temu poznajemy dokładniej historię Wilczego Dworu z okresu powstania listopadowego oraz życie jego poprzednich mieszkańców. Majątek jest miejscem pełnym reminiscencji i rodzinnych sekretów. Klimat ten podsycają postacie dwóch tajemniczych kobiet – Teofili i Eleonory, które bardzo mnie zaintrygowały. Obie bohaterki odegrały istotną rolę w życiu Konstancji. Poznając je bliżej możemy zaobserwować, jak duże znaczenie w codziennym życiu ma żeńska solidarność. Dziedziczka Wilczego Dworu jest dla mnie w jakimś stopniu postacią symboliczną. Jej odwaga, inteligencja, upór i charyzma pozwalają utrzymać się w środowisku, gdzie przede wszystkim mężczyźni mają głos. Przemiana Konstancji jest znacząca. Kiedy do głosu dochodzą jej mocne cechy charakteru, kobieta zyskuje jeszcze większy podziw i szacunek. Spodobał mi się sposób i pomysł Magdaleny Kordel na wprowadzenie do fabuły wydarzeń z przeszłości. Taka specyficzna retrospekcja wypadła naprawdę ciekawie i dopełniła obraz całości, a przede wszystkim pozwoliła lepiej poznać główną bohaterkę – kobietę o ogromnej intuicji, odważną i nieustępliwą. Akcja powieści odbiegła nieco zbyt daleko od głównego wątku, ale jakoś specjalnie mi to nie przeszkadzało. Końcowe strony książki przenoszą nas na powrót do właściwej osi czasowej, a zdumiewające zakończenie jest gwarancją następnych nieoczekiwanych i emocjonujących zdarzeń oraz zachętą do jak najszybszego sięgnięcia po część trzecią Wilczego Dworu. Uwielbiam pióro Magdaleny Kordel, jej styl, poczucie humoru i kreacje bohaterów. Udało mi się przeczytać niemal wszystkie książki autorki i każda powieść zostaje w mojej pamięci na długo. Autorka tworzy zupełnie nieprzewidywalne, refleksyjne opowieści, w których odnajdujemy zaskakujące zwroty akcji, stopniowanie napięcia i wyjątkowy klimat. Te wszystkie elementy znajdziecie również w przypadku obu tomów cyklu „Wilczy Dwór”. Zapraszam serdecznie do lektury, a sama zabieram się za „Czas nadziei”. Wrażenia z lektury już niebawem.
Mońcia_POCZYTAJKA - awatar Mońcia_POCZYTAJKA
oceniła na 8 4 miesiące temu
Na ołtarzu ciszy Bianka Kunicka
Na ołtarzu ciszy
Bianka Kunicka
"Szczęście i dobro się mnożą, gdy się je dzieli z innymi. Bo człowiek to część natury, więc my wszyscy to jedno przecież." "Na ołtarzu ciszy" to pierwsza część cyklu "Szeptucha" Bianki Kunickiej. Znajdujemy w niej losy małej dziewczynki, później kobiety, żyjącej w XVII wieku. Nawoja była wyjątkowa już od dnia narodzin, a późniejsze lata tylko to uwydatniły. Wyróżniająca się pośród mieszkańców wsi nie znajdywała u nich zrozumienia. Niestety, jak to trafnie podsumowała autorka, trudno, nam - ludziom, zaakceptować odmienność, bo się jej boimy. Na przestrzeni lat kobieta miała zajmować określone miejsce w hierarchii społecznej i każdy przejaw niesubordynacji był surowo karany. Niewieście nie uchodziło mieć swojego zdania i wygłaszać odkrywczych poglądów. Właściwie, nie wypadało jej nawet myśleć o takich rzeczach. Jej zadanie polegało na zajmowaniu się domem i dziećmi, a głoszenie jakichkolwiek teorii, niezgodnych z ogólno przyjętym pojmowaniem świata, uznawane było za herezje. Nawoja od samego początku miała problem z podporządkowaniem się obowiązującym regułom. Jako widząca i słysząca więcej dostrzegała świat takim, jaki naprawdę był. Widziała jego jedność, płynącą z tego, że wszyscy pochodzimy z natury, w związku z czym powinniśmy być jednakowo traktowani. Na przykładzie Nawoi autorka ukazała wybitną jednostkę w zestawieniu z hermetycznie zamkniętym światem. Co ciekawe, ówcześni ludzie bali się odmienności, ale w potrzebie nie wahali się z niej korzystać. Niejednokrotnie udawali się za radą do kobiet pokroju Nawoi, a później do niej samej. Pokazuje to jak bardzo jesteśmy interesowni, skupieni na sobie i osiąganiu własnych korzyści. Niestety wystarczy chwila i zapominamy o udzielonej pomocy. W sytuacjach wymagających wyjaśnienia bez zawahania rzucamy oskarżeniem, nie mając nawet ku temu wystarczających powodów. Nawoja wiodła trudne życie w samotności, jednak w łączności z naturą. Nie wahała się korzystać z jej dobrodziejstw, znajdując w niej lekarstwa na wiele chorób. Zdecydowanie lepiej czuła się w lesie wśród zwierząt, które mimo braku rozumu, potrafiły zachować się lepiej niż niejeden człowiek. Co ciekawe, na fakt ten uwagę zwracał już Rudyart Kipling w XIX wieku, autor "Księgi dżungli", w której podkreślał wartości, jakimi kierują się zwierzęta, stawiając je wyżej niż pozbawionego skrupułów człowieka. "Na ołtarzu ciszy" to kolejna książka traktująca o słowiańskich wierzeniach, którą przeczytałam w ostatnim czasie. Przyznam, że dzięki niej weszłam głębiej w ten świat. Wszystko nie jest już takie nowe i obce, można zauważyć dużo punktów stycznych z niedawno poznanym przeze mnie "Szczodrym wieczorem". Nie będę ukrywać, że świat ten coraz bardziej mnie fascynuje. Moja ocena 8/10.
kasienkaj7 - awatar kasienkaj7
ocenił na 8 3 dni temu
Północne siostry  Mag­da­ Knedler
Północne siostry 
Mag­da­ Knedler
Chcielibyście mieszkać na wyspie? Północne siostry to opowieść, która nie domaga się uwagi, tylko naturalnie ją przyciąga. Spokojem narracji, głębią uczuć i niezwykłą uważnością wobec ludzkich losów. Czytając, miałam wrażenie, że ktoś zaprasza mnie do świata, w którym nic nie jest przypadkowe, a każda scena ma swój ciężar i sens. Surowa północna wyspa staje się tu nie tylko tłem wydarzeń, ale ich pełnoprawnym bohaterem. Miejscem, które obnaża emocje, wystawia na próbę relacje i zmusza do konfrontacji z tym, co wyparte. Losy sióstr splatają się w sposób bolesny i piękny zarazem, a ich drogi prowadzą przez miłość, stratę, poczucie winy i nadzieję, która nie gaśnie nawet wtedy, gdy wszystko inne wydaje się już stracone. To historia o kobietach uwikłanych w realia swoich czasów, ale jednocześnie wyprzedzających je siłą charakteru i wewnętrzną niezależnością. O ciszy, która potrafi ranić i o odwadze, która rodzi się powoli, czasem wbrew samym sobie. Autorka z wielką wrażliwością pokazuje, że nie każda walka jest widowiskowa. Niektóre toczą się w sercu, w myślach, w drobnych decyzjach podejmowanych każdego dnia. „Północne siostry” to powieść, która nie tylko wciąga, ale też zostawia po sobie ciepły ślad. Mimo trudnych tematów daje poczucie sensu, wspólnoty i nadziei. To historia, która przypomina, że nawet w najbardziej niesprzyjających warunkach można odnaleźć siebie na nowo.
mucha_w_ksiazkach - awatar mucha_w_ksiazkach
ocenił na 7 14 dni temu
Preludium Lucyna Olejniczak
Preludium
Lucyna Olejniczak
Książki Pani Lucyny Olejniczak zazwyczaj mają nakreślony jakiś rys historyczny, a w tym przypadku jest to Powstanie Listopadowe, na tle którego toczą się losy dwójki głównych bohaterów: Elizy i Stanisława Bielskich, dzieci bogatego właściciela browaru. Ich perypetie toczą się w większości niezależnie od siebie, gdyż każde z nich wybrało inną drogę życiową, aczkolwiek z racji tego, że są rodziną, koleje ich losu na różnych etapach życia będą się ze sobą stykać. WARSZAWA Warto dodać, iż matka tej dwójki rodzeństwa zmarła przy porodzie młodszego dziecka czyli Stanisława, co jest chyba powodem tego, że ojciec traktuje go gorzej niż Elizę i uważa go za czarną owcę rodziny, dając mu często odczuć swoją niechęć. Chłopak angażuje się w różne niebezpieczne działalności, co nie pozostanie bez wpływu na jego życie. Z kolei Eliza jest zdolną pianistką i z muzyką oraz koncertowaniem wiąże swoje życiowe plany. Jednak żyją w bardzo niespokojnych czasach, efektem czego jest Powstanie Listopadowe, które w znaczący sposób zaważy na życiu rodziny. Ojciec tej dwójki, Leon Bielski w obawie przed tym, iż wkrótce Moskale zdobędą Warszawę, wysyła córkę do kuzyna w Londynie, zaś Stanisław osiądzie w Wojtarowiczach na Litwie, gdzie podejmie pracę jako guwernant małego Michasia. LONDYN/WOJTAROWICZE Eliza jakoś sobie radzi w tej Anglii, chociaż żyje bardzo skromnie z udzielanych lekcji gry na fortepianie. Pewnego dnia na jej oczach pod kołami wozu konnego zginie dziewczyna zwana Iskierką. W ostatnich chwilach życia poprosi ją o to aby wydostała z sierocińca jej córeczkę Nelly i zapewniła jej opiekę. Przy całej tej sytuacji obecny jest Amerykanin, student medycyny -Mark, który udziela Iskierce pierwszej pomocy, a potem razem z Elizą będzie pomagał wydostać z ochronki Nelly i zawiąże się między nimi bliższa znajomość. Czy wyniknie z tego coś więcej? Eliza obraca się w świecie muzyki i w jej życiu pojawi się pewien bardzo znany kompozytor, który będzie chciał pomóc jej w realizacji muzycznych marzeń i między nimi również coś zaiskrzy. W którą więc stronę zwróci się serce dziewczyny? Studenta medycyny czy sławnego kompozytora? Sprawy jeszcze bardziej skomplikują się u Stanisława, który nawiąże płomienny romans ze starszą od siebie Telimeną Grodzką, żoną swojego srogiego i nieobliczalnego pracodawcy, który lubi sobie wypić i ma mocną rękę oraz gwałtowny charakter, a także jest wyjątkowo brutalny w stosunku do kobiet. A tymczasem w Londynie grasuje seryjny morderca kobiet, zapewne Kuba Rozpruwacz, co budzi trwogę mieszkańców miasta, gdyż morderca jest nieuchwytny i morduje w wyjątkowo bestialski sposób. Przy okazji warto też zwrócić uwagę na losy Nelly, bardzo rezolutnej i temperamentnej dziewczynki. Chociaż sierota, to jednak na swój sposób umie sobie radzić w życiu, ale ma też zdolność do sprowadzania na siebie kłopotów. Pierwsza część serii PANI NA WRZOSOWISKU to rzeczywiście preludium do dalszych wydarzeń, gdyż w tej pierwszej części autorka zaznajamia nas z bohaterami, z realiami życia w tamtych czasach i prowadzi wydarzenia w taki sposób, iż czytelnik ma świadomość się, iż to wszystko tak naprawdę dopiero się rozkręca, a wystrzeli z całą mocą w dwóch kolejnych tomach. Momentami akcja nieco się dłużyła, jednak czuć ten charakterystyczny dla autorki klimat historii Polski i Europy, która wplata się w losy bohaterów, wpływając na ich drogę życiową. Tym razem nie było tak porywająco jak w przypadku serii "Lilie królowej", ale z pewnością ta pierwsza część wypadła obiecująco w stosunku do dwóch kolejnych tomów, w których mam nadzieję wszystko pięknie się rozwinie i dostarczy nam mnóstwa wrażeń i emocji.
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na 6 1 miesiąc temu
Zaklęte zwierciadło Ewa Sobieniewska
Zaklęte zwierciadło
Ewa Sobieniewska
Tytuł „Zaklęte zwierciadło” okazał się zwodny. Nie było bowiem w tej powieści ani grama wątku magicznego. To historia całkowicie historyczno–obyczajowa, osadzona w czasach zaborów na ziemiach okupowanych przez carską Rosję. Nie będę ukrywać. To nie moje klimaty, jednak ku mojemu zaskoczeniu, historia i tak mocno mnie wciągnęła, a język jakim jest ta książka napisana , wręcz zachwycił mnie bezgranicznie. Saga rodzinna. Mocno skomplikowane losy bohaterów. Wielowątkowość i ten cudowny literacki język, tak mnie uwiodły, że książkę pochłonęłam w trzy dni. Dzięki niej przekonałam się dodatkowo ( i przewrotnie ), że jednak, nawet pomimo cudownej formy, nic nie będzie w stanie przekonać mnie ani do obyczajówek jako takich, ani tym bardziej do historii osadzonych w granicach Polski historycznej. Potwierdziło się, że jak ma to być atrakcyjny dla mnie romans historyczny, to musi on być osadzony koniecznie w Anglii w czasach regencji, lub wcześniej w średniowieczu. Nic z naszego podwórka. Niemniej jednak książka dla wielu kobiet okaże się na pewno wspaniałą i wzruszającą przygodą i jak najbardziej jest godna polecenia. To tylko ja jestem taką dziwaczką . Polecam gorąco, bo warto poznać tę historię. Jest na swój sposób przepiękna, a przy tym mądra i wielokrotnie chwyta za serce. Mimo iż nie w moim guście, potrafię docenić jej wartość.
kaktusowaona71 - awatar kaktusowaona71
ocenił na 7 25 dni temu

Cytaty z książki Wilcze znamię

Więcej
Magda Skubisz Wilcze znamię Zobacz więcej
Magda Skubisz Wilcze znamię Zobacz więcej
Więcej