Ulice, które pamiętały wojnę
- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2026-03-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2026-03-18
- Liczba stron:
- 312
- Czas czytania
- 5 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384410592
Wojna odebrała Apolonii wszystko – dom, przyjaciółki i poczucie bezpieczeństwa. Razem z matką i młodszą siostrą trafia do okupowanej Łodzi, gdzie codzienność staje się nieustanną walką o przetrwanie, a drobne radości są prawdziwymi skarbami.
Pewnego dnia podczas podróży poznaje Julka – chłopaka, który staje się jej ostoją i pierwszą prawdziwą miłością. Gdy Julek nagle znika, Apolonia musi odnaleźć w sobie siłę, by zacząć życie od nowa.
Na jej drodze pojawiają się również kobiety pełne pasji i charakteru: szalona Stefania nie-Poniatowska, Chuda Edka, której życie nie szczędziło trudów, oraz sprytna Felusiowa, twarda z pozoru, a o miękkim sercu. Każda z nich wnosi coś wyjątkowego do życia Apolonii, a wszystkie łączy jedna cecha – niezwykła siła, dzięki której można przetrwać nawet w najtrudniejszych czasach.
TO OPOWIEŚĆ O STRACIE I MIŁOŚCI, O PRZYJAŹNI, ODWADZE I NADZIEI, KTÓRA POTRAFI ROZKWITNĄĆ NAWET W CIENIU WOJNY.
Kup Ulice, które pamiętały wojnę w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Ulice, które pamiętały wojnę
Wiecie doskonale, że kocham debiutujących pisarzy i jak tylko mam okazję to bardzo chętnie sięgam po ich książki. Wioletta Filipowska debiutowała właśnie Ulicami, które pamiętają wojnę. Okładka cudnej urody, opis zachęcający, bo oczywiście II wojna światowa w tle i tutaj niestety moje zachwyty nad książką się kończą. Nie znaczy to, że była ona zła, ale nie było nam niestety po drodze. Dacie wiarę, że te 312 stron czytałam dwa tygodnie. Gdyby nie fakt, że dostałam ją do recenzji od Wydawnictwa Filia to pewnie po pierwszym rozdziale powędrowałaby na półkę. Książka jest utkana ze wspomnień najpierw młodej Antoniny, której wojna zabrała wszystko. Dorastająca dziewczyna straciła nie tylko dom i przyjaciółki, ale i poczucie stabilizacji i bezpieczeństwo. Razem z matką i młodszą siostrą trafiają do Łodzi, gdzie znajdują schronienie u najbliższej krewnej. To tutaj walczą o każdy dzień i szukają zajęcia, które nie tylko da im zarobek, ale i pozwoli przetrwać. To w Lodzi Apolonia poznaje swoją pierwszą miłość, ale niestety z planów na bycie razem zostają nici, bo Julek tak jak się nagle pojawił tak zniknął i ślad po nim przepadł. Po wojnie Apolonia wraz z matką znowu szukają swojego miejsca, bo ich rodzinny dom zbombardowali Niemcy. Opowieści Antoniny słuchamy razem z jej wnuczką, bo to z tej perspektywy poznajemy losy głównej bohaterki. W tle przewija się też szklana salaterka i anyżowe landrynki. Dlaczego??? Jeśli sięgniecie po debiutancką powieść Wioletty Filipowskiej to Wasza ciekawość będzie zaspokojona. Przyznaję, że skończyłam Ulice, które pamiętały wojnę niejako z obowiązku, ale bez grama przyjemności. Nie kliknęło między mną a książką od pierwszego rozdziału i tak niestety zostało do końca. Zabrakło mi w książce emocji, które sprawiają, że czyta się ją z zapartym tchem i trochę jak dla mnie było chaotycznie, a miejscami nawet nudno. Szkoda, bo polubiłam Antoninę i byłam niezmiernie ciekawa jej losów tych wojennych jak i powojennych. Zabrakło mi jednak tego czegoś co sprawia, że książka na długo zapada w pamięci. Czytaliście Ulice, która pamiętały wojnę Wioletty Filipowskiej? Jeśli tak to dajcie mi koniecznie znać jak Wam się podobała ta książka.
Oceny książki Ulice, które pamiętały wojnę
Poznaj innych czytelników
93 użytkowników ma tytuł Ulice, które pamiętały wojnę na półkach głównych- Chcę przeczytać 47
- Przeczytane 40
- Teraz czytam 6
- Posiadam 10
- 2026 3
- Chcę w prezencie 2
- Przeczytane 2026 1
- Egzemplarz recenzyjny 1
- Proza 1
- Ebook do kupienia 1
Opinia
Są takie książki, które nie tylko się czyta, ale przede wszystkim się pamięta. „Ulice, które pamiętały wojnę” od pierwszych stron otuliły mnie wspomnieniem babcinych opowieści, zapachu herbaty i tej cichej tęsknoty za czymś, czego już nie da się zatrzymać. To debiut, który porusza bardzo delikatnie, ale trafia prosto w serce.
Choć w książce często zmieniają się linie czasowe, nie wprowadza to większego zamętu. Wręcz przeciwnie — wszystko pięknie się ze sobą splata, tworząc opowieść pełną emocji, wspomnień i czułości. Ta historia snuje się spokojnie, miękko, trochę jak babcina opowieść przy kuchennym stole. I właśnie to skojarzenie towarzyszyło mi od pierwszych stron.
Czytając, od razu wróciłam myślami do mojej babci i jej historii z dzieciństwa. Do tej szczególnej atmosfery: kuchni pachnącej herbatą, stołu przykrytego ceratą, kogel-moglu ucieranego wspólnie w kubku. Są przecież takie miejsca, zapachy i smaki, które na zawsze zostają w pamięci i przywołują to, co najcieplejsze.
Babcia głównej bohaterki doświadczyła naprawdę wiele — okupacji, trudnych czasów powojennych, utraty pierwszej miłości i rodzinnego domu. A mimo to ta książka nie jest wyłącznie historią o bólu i stracie. To przede wszystkim ciepła, poruszająca opowieść o przyjaźni, miłości, oddaniu, pamięci i tęsknocie, ale też o lęku, który potrafi towarzyszyć człowiekowi przez całe życie.
Autorka posługuje się pięknym, subtelnym językiem. Jej opisy są delikatne, pełne wrażliwości, a bohaterowie zostali nakreśleni z ogromnym wyczuciem. To książka, która otula, wzrusza i przypomina, jak ważne są rodzinne historie — nawet te najtrudniejsze.
Są takie książki, które nie tylko się czyta, ale przede wszystkim się pamięta. „Ulice, które pamiętały wojnę” od pierwszych stron otuliły mnie wspomnieniem babcinych opowieści, zapachu herbaty i tej cichej tęsknoty za czymś, czego już nie da się zatrzymać. To debiut, który porusza bardzo delikatnie, ale trafia prosto w serce.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć w książce często zmieniają się linie...