🐾 RECENZJA 🐾
Cześć #HelloBookstagram!
Przychodzę dzisiaj do Was z kolejną recenzją.
Q&A: Czy Waszym zdaniem można kogoś jednocześnie kochać i nienawidzieć?
Tytuł: Memories she regrets
Autor: Sandra Biel
Wydawnictwo: Kreatywne
Ocena: ⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️/5⭐️
Opis od wydawcy:
Zapach jaśminu i ozonu wciąż unosi się w powietrzu. Pocałunki nadal mają słodki smak skittlesów i już nie trzeba ich kraść, a zniszczona sukienka została spłacona. Skończyło się kupowanie wspomnień, teraz nadszedł czas na dobrowolne ich tworzenie.
Aymee i Shane oficjalnie zostają parą, ale to dopiero początek ich wspólnej wędrówki. Chwilami wyboistej i trudnej do pokonania. Szczególnie dla dziewczyny, która usilnie stara się dostrzec jakiś drogowskaz. Shane jednak dba o to, by nawet podczas deszczu mogli tańczyć w rytm spadających z nieba kropel.
Niestety dotarcie do momentu „żyli długo i szczęśliwie” nie jest takie łatwe, gdy wychodzi na jaw, że seria przypadkowych zdarzeń wcale nie stanowiła wyniku zrządzenia losu. Pocałunek w deszczu nie był ich pierwszym kontaktem, a iskra rozpalająca uczucia okazała się kłamstwem.
Skradzione serce zostało złamane, a niektóre rany nie chcą się goić.
Tym razem słodycz zostaje przełamana pikantno-gorzkim posmakiem, a nastolatkowie muszą się zmierzyć z problemami jak dorośli.
Książka przeznaczona dla czytelników powyżej szesnastego roku życia.
Cytat: „— Uwielbiam twoje oczy i to nigdy się nie zmieni. Mógłbym wpatrywać się w nie cały czas, chyba że byłbym zajęty podziwianiem twojego uśmiechu, bo on jest niczym spadające gwiazdy dla skrzydlatego. Może podziwiać to zjawisko raz do roku, ja na szczęście o wiele częściej”
Recenzja:
🐾 „Memories she regrets” to finałowy tom dylogii „Memories”. Jednocześnie jest to moja kolejna historia spod pióra autorki oraz następna do której piszę recenzję. Poznałam i pokochałam ją gdy była jeszcze publikowana na Wattpadzie. Ponownie nie widziałam innej możliwości niż sięgnięcie do niej w formie papierowej — choć zajęło mi to trochę czasu, hah!
W tym tomie poznajmy kontynuację losów bohaterów, których poznaliśmy w pierwszym tomie. Zapach jaśminu i ozonu nadal unosi się w powietrzu. Pocałunki wciąż maja słodki smak cukierków i już nie trzeba ich kraść, a zniszczona sukienka została spłacona. Skończyło się kupowanie wspomnieć, a teraz nadszedł czas na dobrowolne ich tworzenie. Dwójka nastolatków zostaje oficjalnie parą, ale to dopiero początek ich wspólnej wędrówki. Chwilami wyboistej i trudnej do pokonania. Szczególnie dla dziewczyny, która usilnie stara się dostrzec jakiś drogowskaz. Chłopak natomiast dba o to, by nawet podczas deszczu mogli tańczyć w rytm spadających z niego kropel. Niestety dotarcie do momentu „żyli długo i szcześliwie” nie jest takie łatwe, gdy wychodzi na jaw, że seria przypadkowych zdarzeń wcale nie stanowiła wyniku zrządzenia losu — pocałunek w deszczu nie był ich pierwszym kontaktem, a iskra rozpalająca uczucia okazała się kłamstwem. Skradzione serce zostało złamane, a niektóre rany nie chcą się goić. Tym razem słodycz zostaje przełamana pikantno-gorzkim posmakiem, a nastolatkowie muszą się zmierzyć z problemami jak dorośli. Czy dadzą sobie radę?
🐾 Aymee Martin — główna bohaterka — nastolatka, której przestano kraść pocałunki o słodkim smaku skittlesów oraz kupować wspomnienia. W końcu nadszedł czas na dobrowolne ich tworzenie. Zapach jaśminu i ozonu wciąż unosi się w powietrzu. A to wszystko dzięki pewnemu chłopakowi. Shane Byron — bo to o nim mowa — przestaje być udawanym chłopakiem, a staje się nim naprawdę. Choć to dopiero początek ich wspólnej wędrówki — chwilami wyboistej i trudnej do pokonania. W szczególności dla dziewczyny, gdyż usilnie stara się dostrzec jakiś drogowskaz. Ale zawsze ma przy swoim boku Shane’a. Chłopak zawsze dba o to, by nawet podczas deszczu mogli tańczyć w rytm spadających z nieba kropel. Jednak dotarcie do momentu „żyli długo i szcześliwie” nie jest takie łatwe. Gdy wychodzi na jaw, że seria przypadkowych zdarzeń wcale nie stanowiła wyniku zrządzenia losu. Ich pierwszy pocałunek nie był pierwszym kontaktem, a iskra rozpalająca uczucia okazała się kłamstwem. Skradzione serce zostało złamane, a niektóre rany nie chcą się goić. Tym razem słodycz zostaje przełamana pikantno-gorzkim posmakiem, a nastolatkowie muszą się zmierzyć z problemami jak dorośli. Czy dadzą sobie radę? Czy ich relacja faktycznie była tylko kłamstwem? A może kryje się za tym coś innego? Czy prawdziwe uczucie zwycięży?
🐾 Książka jest pełna słodyczy, uroczych momentów, nadal boskiego Shane’a oraz wspaniałego Skittels’a. Podobnie jak poprzednia część porusza trudne tematy, jednak opisane są w bardzo przyjemny sposób. I tutaj znalazłam wiele pięknych fragmentów, deklaracji, które łapią za serce i rozmów, które są szczere i sprawiają, że relacje bohaterów stają się silniejsze. Nie brakuje również zazdrości. To wszystko sprawia, że przez książkę się płynie i pochłania wręcz kolejne rozdziały historii. Do tego można zaliczyć cudownych bohaterów. Ich przyjaźń rozkwita, mimo wcześniejszej niechęci. Pojawiają się nowe wyzwania przed którymi paczka przyjaciół musi stanąć. Nadal jednak zachwyca mnie przyjaźń między Aymee, a jej przyjaciółkami. Dziewczyny z każdym dniem umacniają swoją relację. I kolejny raz Sandra udowodniła jak ważna jest relacja rodzinna. Wsparcie jakie dają sobie siostry Martin jest wspaniałe. A szczere i bardzo życiowe rozmowy Ay z tatą są czymś co, dla mnie jest elementem wyróżniającą tę dylogię na tle innych. I kolejny raz skradła moje serce relacja z psem. Sama mam pieska, więc całkowicie rozumiem miłość Aymee do swojego pupila.
🐾 Aymee i Shane to para jeszcze większych słodziaków. Pokazują, że można zapomnieć o wcześniejszych uprzedzeniach i niechęci i zbudować coś wspaniałego. Ich relacja dowodzi, że przeciwieństwa się przyciągają i świetnie się dogadać. Dlatego tak bardzo uwielbiam to jak Shane traktuje Aymee. Jest wobec niej bardzo opiekuńczy, uroczy i chętnie towarzyszy jej w pasjach. Pokochałam go także za to, że starał się, aby dziewczyna czuła się przy nim komfortowo i dbał o jej samopoczucie. Zachwyciły mnie wszystkie drobne gesty, które wobec niej wykonywał. Zakochana jestem również w uroczych przezwiskach, które nadał dziewczynie. Każdy cudowny i uroczy moment skradł moje serce. Wasze też powinien!
🐾 Kilka ostatnich rozdziałów to był istny rollercoaster emocjonalny. Czułam bardzo dużo skrajnych emocji. Ale pojawiły się momenty, w których zostało ono sklejone na nowo. Cieszę się, że wykonali wobec siebie ten krok i porozmawiali o wszystkim. Czuję również ulgę, ponieważ pojawiły się chwile, gdzie trudno było zachować spokój. Zarówno w fabule, jak i w samej relacji między bohaterami. Ich relacja, jak każda inna, przechodziła lepsze i gorsze chwile. Dlatego uważam, że po burzy zawsze wychodzi słońce — tylko trzeba na nie chwile poczekać. Jednak czy ich historia zakończy się szczęśliwie? Aby się tego dowiedzieć zachęcam Was do przeczytania „Momories she regrets” od Sandry Biel.
Opinia
𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀
"The second devil" – Zuzanna Kulik
"A ja tylko przegrałem walkę, w której od początku byłem na straconej pozycji. Oddałem jej swoją martwą duszę. "
[współpraca recenzencka z @wydawnictwo.beya]
𝟑/𝟓 ★
Życie z osobą, którą wszyscy nazywają diabłem, jest dość trudne i przytłaczające. W tej historii Jason Halton zagrał diabła w życiu Mayli Anders...
Nadszedł czas, aby poznać kolejnego z diabłów. "The second devil" opowiada historię 𝐌𝐚𝐲𝐥𝐢 𝐀𝐧𝐝𝐞𝐫𝐬 i 𝐉𝐚𝐬𝐨𝐧𝐚 𝐇𝐚𝐥𝐭𝐨𝐧𝐚, którzy kiedyś rozdzielili swoje drogi, a teraz mają zamiar na nowo je połączyć.
Mayla, która po dwóch latach nieobecności w Silverdale powraca do rodzinnego miasta jako nowa osoba. Czeka ją nie tylko powrót do dawnego liceum, ale i również zmierzenie się z przeszłością, choć dawno zakorzeniony 𝐬𝐭𝐫𝐚𝐜𝐡 przed diabłami nigdy 𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐧𝐢𝐤𝐧𝐢𝐞...
Największym 𝐩𝐨𝐬𝐭𝐫𝐚𝐜𝐡𝐞𝐦 dziewczyny jest Jason Halton. Jeden z czterech diabłów, będący również jej koszmarem z dzieciństwa. Chłopak nieświadomy powrotu dawnej znajomej prowadzi normalne życie, gdy nagle przychodzi mu stanąć twarzą w twarz z osobą, której nienawidził od lat. Czy będą w stanie się unikać? Czy demony przeszłości znów dopadną dziewczynę?
Autorka przedstawia skomplikowaną relację między głównymi bohaterami, opartą na nienawiści, która stopniowo przeradza się w coś więcej. Toksyczne zachowania Jasona, mogą być dla niektórych czytelników zniechęcające, choć autorka ukazuje bardzo dokładnie przemianę bohatera oraz jego zmagania z wewnętrznymi 𝐝𝐞𝐦𝐨𝐧𝐚𝐦𝐢.
𝐉𝐚𝐬𝐨𝐧 𝐇𝐚𝐥𝐭𝐨𝐧 – skrzywdzony przez życie chłopak, który nie znał słowa "𝐧𝐢𝐞". Jego życie posypało się przez dziewczynę, lecz mimo to starał się ją zrozumieć i wybaczyć, choć nie zawsze było to łatwe. Dopóki nie zobaczył tego, czego nikt inny w niej nie widział. Jason to zdecydowanie ten typ bohatera, którego albo się 𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚 – albo 𝐧𝐢𝐞𝐧𝐚𝐰𝐢𝐝𝐳𝐢. Ja bez dwóch zdań należę do grona jego miłośniczek, mimo tego, iż jego postępowanie w tej historii jest niedopuszczalne. Jego postać bardzo dobrze została wykreowana przez autorkę. Uwielbiam łatwość, z jaką Zuzanna przedstawiła jego punkt widzenia, tym samym pozwalając nam poznać go bliżej, dokładniej.
𝐌𝐚𝐲𝐥𝐚 𝐀𝐧𝐝𝐞𝐫𝐬 to bohaterka gotowa wstąpić do piekła tylko po to, aby uratować swojego diabła. I to właśnie pokochałam w niej najbardziej, to niesamowite zaparcie oraz chęć walki, nawet jeśli miała walczyć, o tego który ją doszczętnie zniszczył. Mayla, będąca również definicją 𝐰𝐮𝐥𝐤𝐚𝐧𝐮 𝐞𝐦𝐨𝐜𝐣𝐢, które poprzez jej perspektywę odczuwałam bardzo dobrze również ja. Wraz z nią przeżywałam wszystko, co działo się w książce, podzielając jej odczucia.
Warto również zwrócić uwagę na symbolikę jaskółek, która przewija się przez całą powieść dodając głębi i znaczenia relacji między bohaterami.
"𝐓𝐡𝐞 𝐒𝐞𝐜𝐨𝐧𝐝 𝐃𝐞𝐯𝐢𝐥" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Zuzanny Kulik – z całą pewnością było ono pełne emocji oraz intensywności. Nie znałam wcześniej stylu pisania autorki, więc wchodziłam w tę historię zupełnie "na czysto", bez jakichkolwiek oczekiwań. To, co otrzymałam to mieszanka 𝐟𝐚𝐬𝐜𝐲𝐧𝐚𝐜𝐣𝐢, 𝐞𝐤𝐬𝐜𝐲𝐭𝐚𝐜𝐣𝐢, a momentami nawet 𝐬𝐳𝐨𝐤𝐮.
Relacja Mayli i Jasona to prawdziwy chaos. Od pierwszych stron czuć napięcie, niewypowiedziane słowa i tęsknotę – być może za czymś, czego nigdy tak naprawdę nie było?
Początkowo trudno było mi zrozumieć zachowanie Jasona – brutalne, momentami wręcz odpychające. Z biegiem historii widać, że nie jest to postać 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐨𝐰𝐲𝐦𝐢𝐚𝐫𝐨𝐰𝐚, to właśnie jego przemiana była dla mnie jednym z najciekawszych elementów książki.
Styl pisania Kulik jest lekki przystępny, co sprawia, że książkę czyta się szybko. Krótkie rozdziały i 𝐝𝐲𝐧𝐚𝐦𝐢𝐜𝐳𝐧𝐚 𝐚𝐤𝐜𝐣𝐚 utrzymują czytelnika w ciągłym zainteresowaniu. Jednakże niektóre elementy fabularne mogą budzić kontrowersję. Przede wszystkim, nagromadzenie toksycznych zachowań szczególnie ze strony głównego bohatera, może być dla niektórych czytelników zniechęcające. Jednakże autorka ma dar budowania napięcia i tak prowadzi emocje czytelnika, że nawet jeśli coś nie wpadło w mój gust, chciałam wiedzieć, co wydarzy się 𝐝𝐚𝐥𝐞𝐣.
Zakończenie zostawiło mnie z mętlikiem w głowie – jest to najlepsze podsumowanie tej książki. Nie daje prostych odpowiedzi, jednak zmusza do przemyśleń.
Dla fanów mrocznych romansów, intensywnych relacji i książek, którym trudne emocje towarzyszą na większości stron – "𝐓𝐡𝐞 𝐒𝐞𝐜𝐨𝐧𝐝 𝐃𝐞𝐯𝐢𝐥" będzie idealną pozycją!!
𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"The second devil" – Zuzanna Kulik
"A ja tylko przegrałem walkę, w której od początku byłem na straconej pozycji. Oddałem jej swoją martwą duszę. "
[współpraca recenzencka z @wydawnictwo.beya]
𝟑/𝟓 ★
Życie z osobą, którą wszyscy nazywają diabłem, jest dość trudne i przytłaczające. W tej historii Jason Halton zagrał diabła w życiu Mayli Anders...
Nadszedł...