Techniki twórców złośliwego oprogramowania. Elementarz programisty

Okładka książki Techniki twórców złośliwego oprogramowania. Elementarz programisty autorstwa Dawid Farbaniec
Dawid Farbaniec Wydawnictwo: Helion informatyka, matematyka
136 str. 2 godz. 16 min.
Kategoria:
informatyka, matematyka
Format:
papier
Data wydania:
2014-09-15
Data 1. wyd. pol.:
2014-09-15
Liczba stron:
136
Czas czytania
2 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324688623
*Sięgnij po wiedzę, która pozwoli Ci skutecznie odpierać wszelkie ataki!
*Poznaj architekturę procesorów 80x86 i systemów operacyjnych Windows
*Odkryj słabe punkty środowiska i techniki wykorzystywane przez hakerów
*Naucz się rozpoznawać typowe zagrożenia i skutecznie się przed nimi bronić

W światowych mediach wciąż pojawiają się wiadomości o mniej lub bardziej udanych próbach ataków hakerskich na potężne systemy informatyczne banków czy instytucji rządowych. Straty poniesione przez setki tysięcy zwykłych użytkowników komputerów w wyniku działania wirusów również stanowią znaczący problem. Internet pełen jest złośliwego oprogramowania napisanego w celu nielegalnego zdobycia poufnych danych, zniszczenia efektów czyjejś pracy, wyłudzenia pieniędzy, skompromitowania atakowanego podmiotu, przejęcia kontroli nad działaniem cudzej infrastruktury informatycznej lub po prostu dla zabawy. W odpowiedzi na rosnące zagrożenie pojawiają się kolejne narzędzia zabezpieczające, skanery antywirusowe, procedury i inne mechanizmy, które mają nas ustrzec przed problemem złośliwego oprogramowania.

Jednak aby skutecznie uchronić się przed atakami, nie wystarczy tylko instalacja pakietu antywirusowego czy mechaniczne przestrzeganie kilku prostych wskazówek. Najskuteczniejszą bronią w tej wojnie jest odpowiednia wiedza na temat istniejących zagrożeń i konsekwentne stosowanie właściwych praktyk bezpieczeństwa, wroga można się bowiem ustrzec jedynie dzięki znajomoci sposobów, które wykorzystuje on sam, próbując włamać się do naszego komputera. Wiedzę tę można zdobyć dzięki książce "Techniki twórców złoliwego oprogramowania. Elementarz programisty". Jej autor dzieli się z nami swoim doświadczeniem w zakresie tworzenia złśoliwego kodu i obrony przed atakami przeprowadzanymi za jego pomocą. Publikacja prezentuje różne rodzaje zagrożeń czyhających na użytkowników komputerów PC z systemem Windows i metody pozwalające się ich ustrzec.

*Architektura i zasada działania procesorów należących do rodziny 80x86
*Struktura, działanie i podstawowe mechanizmy obronne systemów Windows
*Rodzaje zagrożeń i słabe punkty architektury systemów firmy Microsoft
*Techniki wykorzystywane przez twórców złośliwego oprogramowania
*Metody zabezpieczenia komputera i narzędzia ograniczające zagrożenie
*Nie czekaj, aż padniesz ofiarą złośliwego oprogramowania broń się już dziś!
Średnia ocen
6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Techniki twórców złośliwego oprogramowania. Elementarz programisty w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Techniki twórców złośliwego oprogramowania. Elementarz programisty

Średnia ocen
6,3 / 10
30 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2
2

Na półkach:

Techniki twórców złośliwego oprogramowania. Elementarz programisty to jest książka z 2014 roku.

Teraz mamy rok 2022, czyli:
💥 https://github.com/ethicalblue/Follina-CVE-2022-30190-PoC-sample
💥 https://github.com/ethicalblue/ChASM-x86-x64-Assembly-Syntax-Highlighter
💥 https://sekurak.pl/reguly-obronne-yara-do-klasyfikacji-i-identyfikacji-zlosliwego-oprogramowania/
💥 https://sekurak.pl/rekonesans-srodowiska-active-directory-za-pomoca-bloodhound-bezpieczenstwo-windows/
💥 https://sekurak.pl/bezpieczenstwo-windows-czym-jest-lsass-dump-jak-sie-przed-nim-chronic/
💥 https://www.gry-online.pl/S018.asp?ID=3409

i tak dalej :-)

Techniki twórców złośliwego oprogramowania. Elementarz programisty to jest książka z 2014 roku.

Teraz mamy rok 2022, czyli:
💥 https://github.com/ethicalblue/Follina-CVE-2022-30190-PoC-sample
💥 https://github.com/ethicalblue/ChASM-x86-x64-Assembly-Syntax-Highlighter
💥 https://sekurak.pl/reguly-obronne-yara-do-klasyfikacji-i-identyfikacji-zlosliwego-oprogramowania/
💥...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

44 użytkowników ma tytuł Techniki twórców złośliwego oprogramowania. Elementarz programisty na półkach głównych
  • 36
  • 6
  • 2

Tagi i tematy do książki Techniki twórców złośliwego oprogramowania. Elementarz programisty

Inne książki autora

Czytelnicy Techniki twórców złośliwego oprogramowania. Elementarz programisty przeczytali również

Krótka historia nieskończoności Richard Morris
Krótka historia nieskończoności
Richard Morris
Czy można zaakceptować realność nieskończoności? Jeśli w matematyce nieskończoność definiuje ramy przestrzeni dla logicznych konstrukcji, to w fizyce stanowi zapowiedź poważnych kłopotów z modelami rzeczywistości. Punktowe rozmiary elektronów, nieskończona grawitacja w centrum czarnych dziur czy nieskończoność Wszechświata, to przykłady poważnych niespójności. Z samej natury ludzkiego sposobu rozumowo-intuicyjnego obserwowania świata wynika, że nieskończoność w opisie przyrody nie jest pożądana, bo z reguły prowadzi do patologicznych wniosków. Co gorsze, najczęściej generuje kolejne wielkości nieskończone. W "Krótkiej historii nieskończoności" Richard Morris prostym językiem nakreślił kilka pól aktywności naukowej fizyków (i astronomów oraz matematyków), w których pojawianie się osobliwości następuje nagminnie. Do tego utrzymał zainteresowanie czytelnika, choć jednocześnie trochę zaburzył przesłanie narracji przyszywanymi wstawkami. W kilku miejscach kosmologiczne rozważania miały prawo się zdezaktualizować, co obecnie obniża nieco atuty całości. Może trochę formalnych minusów. Książka jest ciekawa, choć trochę zbyt dygresyjna. Na szczęście to meandrowanie nie dotyczy wikłania się w niepotrzebne opisy codzienności naukowców ('kto z kim i kiedy wypił kawę'), ale umieszczania niepotrzebnych treści (co nie znaczy, że są nieciekawe). Na przykład: Giordana Bruno (str. 66-68), koncepcje Diraca o morzu elektronów (str. 151-156) czy tunele czasoprzestrzenne (str. 199-201) to dość przyszywane wątki, które mogły być zastąpione czymś bardziej na temat. Książka powstała tuż przed najnowszą rewolucją w kosmologii (którą rozpoczęły ustalenia obserwacyjne z 1998), więc wymaga kilku komentarzy. Niestety nie dodał ich tłumacz Jerzy Kowalski-Glikman, zawodowy fizyk (być może zabrakło mu kilku tygodni do umieszczenia najnowszych wyników). Stąd dyskusje o gęstości Wszechświata i brak wspomnienia o przyspieszaniu ekspansji w wyniku dominacji tzw. 'ciemnej energii' (str. 257-260) wymagają bezwzględnie aktualizacji. Pomylenie czasu życia św. Augustyna i nierozróżnienie położenia gwiazdozbiorów od 'sztywno' zdefiniowanych znaków zodiaku (str. 51 i 59) można ostatecznie wybaczyć. Na szczęście są plusy, które ostatecznie dominują. Morris właściwie utrzymał założoną podstawową popularność całego wywodu. W kilku miejscach wprost uzmysłowił czytelnikowi, że w detalach przywołane koncepcje są zdecydowanie bardziej subtelne. Jasno dał do zrozumienia, jak bardzo opisywane teorie i modele są akceptowalne w środowisku (np. przybliżając Wielki Wybuch, inflację i pewien model kosmologiczny Hawkinga-Hartle'a). Bardzo dobrze nakreślił problem prędkości chwilowej (str. 95-96) czy istotę tzw. renormalizacji elektrodynamiki kwantowej (str. 168-171). Nie ma co się obawiać - Morris podał wszystko na strawnym dla każdego poziomie, a jednocześnie dotarł do sedna zmagań fizyków doby Feynmana z nieskończonością w tej teorii. To, co ostatecznie stanowi o sile książki, to bardzo trafne rozgraniczenie pojawiających się w fizyce i astronomii nieskończoności. Niektóre są bardzo niepokojące (te wspomniane na początku), inne, oczekiwane, wynikają wprost z ciągłości przestrzeni i czasu oraz pożądanej spójności opisu świata (np. możliwe kontinuum energii elektronu w atomie). Kwantowy świat z jednej strony konfrontuje ludzi z osobliwymi i skomplikowanymi nieskończonościami, z drugiej daje szansę na ilościowe odwzorowanie naszego makroskopowego świata (ciągłość materii) na jego mikroskopowe odpowiedniki. Autor bardzo 'miękko' wprowadza czytelnika w świat tych zagadnień, z których sporo wciąż buduje front nauki. Nie szarżuje ze zwariowanymi teoriami, trudnymi słowami. Sporo przekazuje w formie intuicyjnych analogii, poprzez podejście do problemu z kilku stron. Przez co być może rozmywa nieco plan pracy i główny cel, daje jednak szansę laikowi na 'oswojenie się' z poruszanymi problemami. Stąd być może opisany wcześniej minus nie jest tak dotkliwy dla czytelnika, który nie za często sięga po książki z fizyki. "Krótkiej historii nieskończoności" to lektura dająca szansę na oswojenie się czytelnika z problemem tytułowego pojęcia. Morris pokazuje mechanizmy prowadzące do 'wyskakiwania' osobliwych rozwiązań w proponowanych przez nauki podstawowe modelach świata. W konsekwencji uzmysławia nieustępliwość badaczy w ich przepracowywaniu (o nieskończoności już starożytni Grecy mieli sporo do powiedzenia, o czym autor ciekawie wspomina), ale i nieredukowalną przypadłość natury, która chyba lubi w nieskończoność wodzić człowieka za nos. DOBRE - 7/10
Carmel - awatar Carmel
ocenił na 7 4 lata temu
Liczby. Ich dzieje, rodzaje, własności Alfred Posamentier
Liczby. Ich dzieje, rodzaje, własności
Alfred Posamentier Bernd Thaller
Raz, dwa, trzy… matematyki potrzebujesz i ty. Często ciekawe rzeczy, które nam umykają swoją oczywistością, warto przywołać i przepracować poddając weryfikacji stan naszego rozumienia ich istoty. Liczby to takie właśnie konstrukcje, które towarzyszą nam całe życie. O ich koncepcyjnych początkach, reprezentacjach graficznych, poszukiwaniu właściwości i relacji, opowiada książka dwóch zawodowych matematyków Alfreda S. Posamentier i Bernda Thallera. W opowieści jest trochę historii, sporo ciekawostek o liczbach naturalnych, solidna dawka rachunków na poziomie elementarnym i kończący całość rozdział o filozofii matematyki. „Liczby: ich dzieje, rodzaje, własności” nie jest rozczarowaniem, ale trochę zabrakło mi całościowego obrazu. Po bardzo dobrym początku, kolejne rozdziału okazały się różne, od średnich po znakomite. Bardzo dobry rozdział pierwszy, gdzie niemal brawurowo autorzy pokazali na czym polega liczenie (str. 18-34), to jednocześnie subtelna analiza potrzeby oddzielenia istoty symboli wskazujących na liczby od nich samych, czyli abstrakcyjnych tworów. Pozornie to ‘dzielenie włosa na czworo’, ale warto poznać sens bijekcji (wszyscy intuicyjnie wiedzą czym ona jest, choć samo słowo może dość niszowe), by w pełni uchwycić istotę XX-wiecznych dyskusji o źródła struktur matematycznych i spory między platonikami a intuicjonistami czy strukturalistami. Na szczęście, „Liczby” to przede wszystkim książka o ciekawych własnościach liczb naturalnych i relacjach, które wynikają z żonglowania nimi, poszukiwania prawidłowości, relacji czy analogii. Dość skrótowy przegląd historii rachowania (wynalezienie zera, systemów pozycyjnych) rozbudowali matematycy o najnowsze ustalenia dotyczące procesu nabywania intuicji matematycznej przez dzieci, posiłkując się głównie badaniami S. Dehaene (*). W książce zabrakło mi rozdziału omawiającego rodzaje liczb, szczególnie że tytuł sygnalizuje ten temat w szerszym wymiarze. Właściwie cała książka dotyczy liczb naturalnych, a obszerniejsze zbiory są tylko wspomniane mimochodem. Przy okazji tłumacz nieładnie pomylił liczby ‘niewymierne’ z ‘wymiernymi’ w krytycznym miejscu (str. 305), gdzie autorzy wprowadzali nieformalnie ich definicję. Arytmetyka jest dość trudnym i nużącym (dla niewprawionych i niezafascynowanych) działem matematyki, stąd nieco autorzy przesadzili w kilku miejscach, gdy namawiali „gorąco zachęcamy do poszukiwania” (na przykład liczb Karpekara, dla których wynik z parzystą liczbą cyfr kwadratu liczby podzielony na dwie części daje przy ich dodawaniu wyjściową liczbę; przy czym badania samodzielne należałoby rozpocząć w obszarze 10-cyfrowych liczb!). Takich nieco ‘zniechęcających zachęt’ jest kilka. Słabo wypadają dydaktycznie. Choć są jednocześnie i bardzo absorbujące i pouczające rozważania o złotym podziale czy liczbach Fibonacciego, które pięknie pogłębiają sens dwumianów i prawdopodobieństwo budujące trójkąt Pascala (str. 170-184). Humaniści, fani sztuki czy poezji również znajdą ciekawe matematyczne analogie i nie tylko chodzi o magiczny kwadrat na obrazie Dürera, ale o powinowactwa w inspiracji symetrią, tworzenie z pobudek zmierzenia się z pięknem w czystej postaci. Jeden rozdział – „Liczenie dla poetów” – to subtelne wyimki z interakcji królowej nauki z lingwistyką czy muzyką. Widać tu, jak Posamentier i Thaller dominujące konkretne abstrakcyjne przykłady rachunkowe przeplatają nieoczywistymi nawiązaniami z nie-matematycznych dziedzin. Do tego analiza ‘magii numerologicznej’ wyprowadzanej z egipskich piramid doczekała się ciekawego podsumowania (str. 317-328) ze studzącym emocje stwierdzeniem: „Bardzo często naukowe wyjaśnienie – choć zapewne nie będzie tak romantyczne jak mistyka liczb – pokazuje, że za spekulacjami tego typu nie kryje się nic godnego uwagi.” „Liczby” warto czytać z kartką i ołówkiem. Jest sporo rachunków (właściwie wyłącznie na liczbach wprost, bez pozaszkolnej symboliki), których przećwiczenie jest frajdą. Przy okazji można dowiedzieć się jak sprawdzić podzielność dowolnej liczby przez 7 (ciekawy algorytm o dużych możliwościach zastosowań) czy przeistoczyć się w detektywa, który szuka związków między dużymi zbiorami liczb ustrukturyzowanymi pod względem pewnych potrzeb. Język książki jest dostosowany niemal do każdego odbiorcy, który nie siwieje na samą myśl o matematyce. Pomocne grafiki, analogie geometryczne i szczegółowe opisy przekształceń, pomagają w poruszaniu się po materii arytmetyki. Matematyka niewątpliwie dużo wymaga od chcących ją poznać, ale i daje sporo. Można ją nawet potraktować jako intelektualną zabawę (str. 366): „Matematyka jest sztuką konstruowania dowodów w ramach pewnej ustalonej logiki opartej na jakichś wybranych aksjomatach. Jeśli spojrzymy na nią w ten sposób, okaże się po prostu jedną z najstarszych gier polegających na żonglowaniu symbolami i słowami.” DOBRE – 7/10 ======= * Po polsku są dostępne dwie książki Stanislasa Dehaene, a tu chodzi o nieprzetłumaczoną: „The Number Sense: How The Mind Creates Mathematics”; Oxford 2011
Carmel - awatar Carmel
ocenił na 7 3 lata temu
Osiem lekcji o nieskończoności. Matematyczna przygoda Haim Shapira
Osiem lekcji o nieskończoności. Matematyczna przygoda
Haim Shapira
Kolejna to książka, w której autor, matematyk izraelski, postawił sobie za cel popularyzację matematyki, uważam, że mu się udało, znalazł dobry balans pomiędzy ścisłością wywodu i lekkością wykładu. Zaczyna Shapira od opisu ciekawej procedury, oto bierzemy dowolną liczbę, jeśli jest parzysta, to dzielimy ją przez 2, jeśli zaś nieparzysta, to mnożymy ją przez trzy i dodajemy jeden; i tak dalej. W końcu powinniśmy dojść do jedynki. Przykładowo: zacząłem od 15 i osiągnąłem 1 w osiemnastu krokach. Co ciekawe, nikt tego faktu (dojścia do jedynki) nie udowodnił. To hipoteza Collatza, nierzadko też nazywana hipotezą 3n+1. Niby łatwe a trudne... Po tym interesującym wstępie mamy sporo rozważań o matematykach starożytnych. O Euklidesie, który jako pierwszy udowodnił, że liczb pierwszych (takich, które nie dzielą się przez inne liczby różne od 1, czyli 2, 3, 5, 7, 11, itd.) jest nieskończenie wiele. A potem ciekawie opowiada Shapira o Pitagorasie, który pokazał, że pierwiastek z dwóch (czyli liczba, której kwadrat równa się 2), nie jest liczbą wymierną: nie da się przedstawić w postaci ułamka. Po tym odkryciu trzeba było czekać dwa tysiące lat na porządną teorię liczb, stworzoną przez Georga Cantora. Cantor był geniuszem, który mocno wyprzedził swój czas, ale nie był zrozumiany przez współczesnych, na przykład inni wybitni matematycy, Kronecker i Poincaré mocno go krytykowali; wpędziło go to w kryzys psychiczny pod koniec życia. Efektownie przedstawione są podstawy teorii liczb i zbiorów Cantora, oto autor prezentuje nam Grand Hotel Hilberta mieszczący się na planecie Proxima Infiniti, w którym jest nieskończenie wiele pokojów, ponumerowanych 1, 2, 3 i tak dalej; wszystkie są zajęte. Nagle zjawia się nieskończenie wielu gości ponumerowanych ujemnymi liczbami całkowitymi: -1,-2,-3, i tak dalej, chcą znaleźć pokój. Ale wszystkie są zajęte! Mimo to menadżer hotelu znajduje sposób, aby ulokować nowych gości nie wyrzucając starych, a każdy mieszka w osobnym pokoju. Jak? Przeczytajcie. Sporo też pisze autor o paradoksie Zenona, który twierdził, że Achilles podążający za żółwiem, nigdy go nie dogoni, mimo że jest dziesięć razy szybszy. Mowa jest również o hipotezie continuum Cantora i o twierdzeniu Gödla, przedstawia autor te trudne koncepcje z dużą lekkością. W tym się różni na plus od innego popularyzatora matematyki, Iana Stewarta, który często brzmi trudno i niezrozumiale. Książkę ubarwiają liczne ciekawostki i odwołania do historii. Mamy też parę interesujących cytatów pochodzących od wybitnych matematyków: W matematyce sztuka stawiania pytań powinna się cieszyć większym poważaniem niż umiejętność udzielania na nie odpowiedzi. – Georg Cantor. Matematykę można zdefiniować jako dziedzinę, w której nigdy nie wiadomo, o czym mówimy, ani czy to, co mówimy, jest prawdą. – Bertrand Russell. Uważam książkę Shapira za bardzo udany przykład popularyzacji królowej nauk, wydaje się, że może głównie zainteresować młodych ludzi, którzy pasjonują się matematyką.
almos - awatar almos
ocenił na 8 1 rok temu

Cytaty z książki Techniki twórców złośliwego oprogramowania. Elementarz programisty

Więcej

Polecam zobaczyć co ten dziwak robi

https://www.bitchute.com/video/TWeIkYawJ5x9/
https://www.bitchute.com/video/6FCgBvrKSB5s/

i dwa razy zastanowić się czy warto od tego typu osoby cokolwiek kupować.

Polecam zobaczyć co ten dziwak robi

https://www.bitchute.com/video/TWeIkYawJ5x9/
https://www.bitchute.com/video/6FCgBvrKSB5s/

i dwa razy zastanowić się czy warto od tego typu osoby cokolwiek kupować.

Dawid Farbaniec Techniki twórców złośliwego oprogramowania. Elementarz programisty Zobacz więcej
Więcej