Cyberwojna. Metody działania hakerów

Okładka książki Cyberwojna. Metody działania hakerów autorstwa Dawid Farbaniec
Okładka książki Cyberwojna. Metody działania hakerów autorstwa Dawid Farbaniec
Dawid Farbaniec Wydawnictwo: Helion informatyka, matematyka
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
informatyka, matematyka
Format:
papier
Data wydania:
2018-04-03
Data 1. wyd. pol.:
2018-04-03
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328343320
Uczyń Twój system twierdzą nie do zdobycia!


Architektura procesorów x86(-64) i systemów z rodziny Windows NT(R)
Narzędzia używane do cyberataków
Ochrona systemu Windows(R),dane i prywatność w sieci


Z różnych mediów napływają informacje o tym, że hakerzy (tzw. black hats) przeprowadzają ataki DDoS blokujące dostęp do ważnych usług, publikują wykradzione bazy danych, niszczą witryny internetowe, szantażują firmy i instytucje, okradają konta bankowe i infekują wiele urządzeń, skutecznie paraliżując ich działanie.

Media wciąż donoszą o sensacyjnych atakach hakerów i kolejnych kradzieżach danych, próbując ostrzec przeciętnych użytkowników przed próbami oszustwa. Tylko nieliczne portale związane z bezpieczeństwem IT podają nieco szczegółów technicznych na temat cyberataków - te szczegóły mogą pomóc zwłaszcza administratorom systemów. Tymczasem ta wiedza powinna być ogólnodostępna!

Jeśli odpowiadasz za bezpieczeństwo sieci i danych, w tej książce znajdziesz:


Informacje o działaniu procesora opartego na architekturze x86(-64) oraz systemów Windows NT(R)
Przyjazny opis najważniejszych instrukcji Asemblera x86(-64)
Przewodnik po dialekcie MASM64 Asemblera x86(-64) umożliwiający zrozumienie "języka wirusów"
Szczegółową prezentację aplikacji typu backdoor, virus, file binder, keylogger, ransomware i trojan horse w formie laboratorium oraz wielu innych zagrożeń w postaci technicznego opisu
Przewodnik po możliwościach zwiększania poziomu bezpieczeństwa pracy w systemach Windows(R)
Wprowadzenie do inżynierii odwrotnej kodu (ang. reverse code engineering)


Bądź zawsze przygotowany na wojnę cybernetyczną!
Średnia ocen
6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Cyberwojna. Metody działania hakerów w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Cyberwojna. Metody działania hakerów

Średnia ocen
6,1 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Cyberwojna. Metody działania hakerów

avatar
4
4

Na półkach:

Dziękuję za zwiększony ruch na głównej domenie czasopisma. Będziesz Pan wisiał hejterku. Miłego dnia.

Dziękuję za zwiększony ruch na głównej domenie czasopisma. Będziesz Pan wisiał hejterku. Miłego dnia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
18
13

Na półkach:

Przeczytałem od deski do deski, żebyś ty nie musiał marnować czasu. Słaba technicznie, duże braki wiedzowe autora oraz nieprzystępny język. Do tego grafiki rodem z przedszkoda, AI robi lepsze. A tematyka tego typu jest lepiej dostępna w bardziej przyswajalnej formie na szkoleniach Sekuraka czy z3s. Dawidowi sporo brakuje do nich.

Przeczytałem od deski do deski, żebyś ty nie musiał marnować czasu. Słaba technicznie, duże braki wiedzowe autora oraz nieprzystępny język. Do tego grafiki rodem z przedszkoda, AI robi lepsze. A tematyka tego typu jest lepiej dostępna w bardziej przyswajalnej formie na szkoleniach Sekuraka czy z3s. Dawidowi sporo brakuje do nich.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5
5

Na półkach:

Konus napisał 25.03.2026: "...pracuję w firmie antywirusowej z Krakowa... Dzisiaj w 2026 już nikt nie pisze malware w asemblerze."

To na prawdę ty Konus? Ten któremu dają do analizy tylko ransomware w C#, bo nic nie potrafi? Nie pracuję w żadnej firmie antywirusowej, a miałem ostatnio do analizy implant w pamięci operacyjnej typu HTTP Stager napisany w Asemblerze x64, który później prowadził do ładunku (ang. payload) związanego z pewnym Command and Control Framework.

Konus napisał 25.03.2026: "...pracuję w firmie antywirusowej z Krakowa... Dzisiaj w 2026 już nikt nie pisze malware w asemblerze."

To na prawdę ty Konus? Ten któremu dają do analizy tylko ransomware w C#, bo nic nie potrafi? Nie pracuję w żadnej firmie antywirusowej, a miałem ostatnio do analizy implant w pamięci operacyjnej typu HTTP Stager napisany w Asemblerze x64,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

59 użytkowników ma tytuł Cyberwojna. Metody działania hakerów na półkach głównych
  • 44
  • 15
9 użytkowników ma tytuł Cyberwojna. Metody działania hakerów na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy Cyberwojna. Metody działania hakerów przeczytali również

Matematyka nauką przyjemną Walter Warwick Sawyer
Matematyka nauką przyjemną
Walter Warwick Sawyer
Kolejna, po "Myśleniu obrazowym w matematyce elemetarnej", książka Waltera Warwicka Sawyera traktująca o podstawach matematyki w sposób odmienny od podręczników szkolnych. Tym razem autor jednak porusza kwestie bardziej złożone aniżeli w pierwszej części - oczywiście w bardzo przystępnej formie dla każdego. O ile pierwsza z cyklu pozycja Sawyera prezentowała treści na poziomie bardzo elementarnym, o tyle "Matematyka nauką przyjemną" wprowadza nas w bardziej złożony (ale i tak na poziomie szkolnym) świat geometrii, algebry, funkcji, rachunku różniczkowego i całkowego, a nawet operatorów czy liczb zespolonych. Autor stawia sobie za zadanie zmuszenie czytelnika do zrozumienia konkretnego tematu, nie zaś na zwykłym zapamiętaniu wzorów czy formułek. Wszystkim zainteresowanym (i niezainteresowanym) polecam przede wszystkim część I zatytułowaną: "Podejście do matematyki". Jest to część ogólna poruszająca problem matematycznego myślenia i generalnie podejścia do uczenia się i nauczania matematyki. Pozostała część książki omawia już stricte zagadnienia matematyczne. Ogólnie do oceny metody prezentowania merytorycznych treści przez W. W. Sawyera trzeba wyrobić sobie własne zdanie. Mnie osobiście czasem taki "praktyczny" styl opisu pasował, a czasem nie - wręcz prosiło się o formalizm. Summa summarum książke warto przeczytać. Zapewniam, że nie będzie to stracony czas.
Konrad - awatar Konrad
ocenił na87 lat temu
Liczby. Ich dzieje, rodzaje, własności Alfred Posamentier
Liczby. Ich dzieje, rodzaje, własności
Alfred Posamentier Bernd Thaller
Raz, dwa, trzy… matematyki potrzebujesz i ty. Często ciekawe rzeczy, które nam umykają swoją oczywistością, warto przywołać i przepracować poddając weryfikacji stan naszego rozumienia ich istoty. Liczby to takie właśnie konstrukcje, które towarzyszą nam całe życie. O ich koncepcyjnych początkach, reprezentacjach graficznych, poszukiwaniu właściwości i relacji, opowiada książka dwóch zawodowych matematyków Alfreda S. Posamentier i Bernda Thallera. W opowieści jest trochę historii, sporo ciekawostek o liczbach naturalnych, solidna dawka rachunków na poziomie elementarnym i kończący całość rozdział o filozofii matematyki. „Liczby: ich dzieje, rodzaje, własności” nie jest rozczarowaniem, ale trochę zabrakło mi całościowego obrazu. Po bardzo dobrym początku, kolejne rozdziału okazały się różne, od średnich po znakomite. Bardzo dobry rozdział pierwszy, gdzie niemal brawurowo autorzy pokazali na czym polega liczenie (str. 18-34),to jednocześnie subtelna analiza potrzeby oddzielenia istoty symboli wskazujących na liczby od nich samych, czyli abstrakcyjnych tworów. Pozornie to ‘dzielenie włosa na czworo’, ale warto poznać sens bijekcji (wszyscy intuicyjnie wiedzą czym ona jest, choć samo słowo może dość niszowe),by w pełni uchwycić istotę XX-wiecznych dyskusji o źródła struktur matematycznych i spory między platonikami a intuicjonistami czy strukturalistami. Na szczęście, „Liczby” to przede wszystkim książka o ciekawych własnościach liczb naturalnych i relacjach, które wynikają z żonglowania nimi, poszukiwania prawidłowości, relacji czy analogii. Dość skrótowy przegląd historii rachowania (wynalezienie zera, systemów pozycyjnych) rozbudowali matematycy o najnowsze ustalenia dotyczące procesu nabywania intuicji matematycznej przez dzieci, posiłkując się głównie badaniami S. Dehaene (*). W książce zabrakło mi rozdziału omawiającego rodzaje liczb, szczególnie że tytuł sygnalizuje ten temat w szerszym wymiarze. Właściwie cała książka dotyczy liczb naturalnych, a obszerniejsze zbiory są tylko wspomniane mimochodem. Przy okazji tłumacz nieładnie pomylił liczby ‘niewymierne’ z ‘wymiernymi’ w krytycznym miejscu (str. 305),gdzie autorzy wprowadzali nieformalnie ich definicję. Arytmetyka jest dość trudnym i nużącym (dla niewprawionych i niezafascynowanych) działem matematyki, stąd nieco autorzy przesadzili w kilku miejscach, gdy namawiali „gorąco zachęcamy do poszukiwania” (na przykład liczb Karpekara, dla których wynik z parzystą liczbą cyfr kwadratu liczby podzielony na dwie części daje przy ich dodawaniu wyjściową liczbę; przy czym badania samodzielne należałoby rozpocząć w obszarze 10-cyfrowych liczb!). Takich nieco ‘zniechęcających zachęt’ jest kilka. Słabo wypadają dydaktycznie. Choć są jednocześnie i bardzo absorbujące i pouczające rozważania o złotym podziale czy liczbach Fibonacciego, które pięknie pogłębiają sens dwumianów i prawdopodobieństwo budujące trójkąt Pascala (str. 170-184). Humaniści, fani sztuki czy poezji również znajdą ciekawe matematyczne analogie i nie tylko chodzi o magiczny kwadrat na obrazie Dürera, ale o powinowactwa w inspiracji symetrią, tworzenie z pobudek zmierzenia się z pięknem w czystej postaci. Jeden rozdział – „Liczenie dla poetów” – to subtelne wyimki z interakcji królowej nauki z lingwistyką czy muzyką. Widać tu, jak Posamentier i Thaller dominujące konkretne abstrakcyjne przykłady rachunkowe przeplatają nieoczywistymi nawiązaniami z nie-matematycznych dziedzin. Do tego analiza ‘magii numerologicznej’ wyprowadzanej z egipskich piramid doczekała się ciekawego podsumowania (str. 317-328) ze studzącym emocje stwierdzeniem: „Bardzo często naukowe wyjaśnienie – choć zapewne nie będzie tak romantyczne jak mistyka liczb – pokazuje, że za spekulacjami tego typu nie kryje się nic godnego uwagi.” „Liczby” warto czytać z kartką i ołówkiem. Jest sporo rachunków (właściwie wyłącznie na liczbach wprost, bez pozaszkolnej symboliki),których przećwiczenie jest frajdą. Przy okazji można dowiedzieć się jak sprawdzić podzielność dowolnej liczby przez 7 (ciekawy algorytm o dużych możliwościach zastosowań) czy przeistoczyć się w detektywa, który szuka związków między dużymi zbiorami liczb ustrukturyzowanymi pod względem pewnych potrzeb. Język książki jest dostosowany niemal do każdego odbiorcy, który nie siwieje na samą myśl o matematyce. Pomocne grafiki, analogie geometryczne i szczegółowe opisy przekształceń, pomagają w poruszaniu się po materii arytmetyki. Matematyka niewątpliwie dużo wymaga od chcących ją poznać, ale i daje sporo. Można ją nawet potraktować jako intelektualną zabawę (str. 366): „Matematyka jest sztuką konstruowania dowodów w ramach pewnej ustalonej logiki opartej na jakichś wybranych aksjomatach. Jeśli spojrzymy na nią w ten sposób, okaże się po prostu jedną z najstarszych gier polegających na żonglowaniu symbolami i słowami.” DOBRE – 7/10 ======= * Po polsku są dostępne dwie książki Stanislasa Dehaene, a tu chodzi o nieprzetłumaczoną: „The Number Sense: How The Mind Creates Mathematics”; Oxford 2011
Carmel - awatar Carmel
ocenił na73 lata temu
Krótka historia nieskończoności Richard Morris
Krótka historia nieskończoności
Richard Morris
Czy można zaakceptować realność nieskończoności? Jeśli w matematyce nieskończoność definiuje ramy przestrzeni dla logicznych konstrukcji, to w fizyce stanowi zapowiedź poważnych kłopotów z modelami rzeczywistości. Punktowe rozmiary elektronów, nieskończona grawitacja w centrum czarnych dziur czy nieskończoność Wszechświata, to przykłady poważnych niespójności. Z samej natury ludzkiego sposobu rozumowo-intuicyjnego obserwowania świata wynika, że nieskończoność w opisie przyrody nie jest pożądana, bo z reguły prowadzi do patologicznych wniosków. Co gorsze, najczęściej generuje kolejne wielkości nieskończone. W "Krótkiej historii nieskończoności" Richard Morris prostym językiem nakreślił kilka pól aktywności naukowej fizyków (i astronomów oraz matematyków),w których pojawianie się osobliwości następuje nagminnie. Do tego utrzymał zainteresowanie czytelnika, choć jednocześnie trochę zaburzył przesłanie narracji przyszywanymi wstawkami. W kilku miejscach kosmologiczne rozważania miały prawo się zdezaktualizować, co obecnie obniża nieco atuty całości. Może trochę formalnych minusów. Książka jest ciekawa, choć trochę zbyt dygresyjna. Na szczęście to meandrowanie nie dotyczy wikłania się w niepotrzebne opisy codzienności naukowców ('kto z kim i kiedy wypił kawę'),ale umieszczania niepotrzebnych treści (co nie znaczy, że są nieciekawe). Na przykład: Giordana Bruno (str. 66-68),koncepcje Diraca o morzu elektronów (str. 151-156) czy tunele czasoprzestrzenne (str. 199-201) to dość przyszywane wątki, które mogły być zastąpione czymś bardziej na temat. Książka powstała tuż przed najnowszą rewolucją w kosmologii (którą rozpoczęły ustalenia obserwacyjne z 1998),więc wymaga kilku komentarzy. Niestety nie dodał ich tłumacz Jerzy Kowalski-Glikman, zawodowy fizyk (być może zabrakło mu kilku tygodni do umieszczenia najnowszych wyników). Stąd dyskusje o gęstości Wszechświata i brak wspomnienia o przyspieszaniu ekspansji w wyniku dominacji tzw. 'ciemnej energii' (str. 257-260) wymagają bezwzględnie aktualizacji. Pomylenie czasu życia św. Augustyna i nierozróżnienie położenia gwiazdozbiorów od 'sztywno' zdefiniowanych znaków zodiaku (str. 51 i 59) można ostatecznie wybaczyć. Na szczęście są plusy, które ostatecznie dominują. Morris właściwie utrzymał założoną podstawową popularność całego wywodu. W kilku miejscach wprost uzmysłowił czytelnikowi, że w detalach przywołane koncepcje są zdecydowanie bardziej subtelne. Jasno dał do zrozumienia, jak bardzo opisywane teorie i modele są akceptowalne w środowisku (np. przybliżając Wielki Wybuch, inflację i pewien model kosmologiczny Hawkinga-Hartle'a). Bardzo dobrze nakreślił problem prędkości chwilowej (str. 95-96) czy istotę tzw. renormalizacji elektrodynamiki kwantowej (str. 168-171). Nie ma co się obawiać - Morris podał wszystko na strawnym dla każdego poziomie, a jednocześnie dotarł do sedna zmagań fizyków doby Feynmana z nieskończonością w tej teorii. To, co ostatecznie stanowi o sile książki, to bardzo trafne rozgraniczenie pojawiających się w fizyce i astronomii nieskończoności. Niektóre są bardzo niepokojące (te wspomniane na początku),inne, oczekiwane, wynikają wprost z ciągłości przestrzeni i czasu oraz pożądanej spójności opisu świata (np. możliwe kontinuum energii elektronu w atomie). Kwantowy świat z jednej strony konfrontuje ludzi z osobliwymi i skomplikowanymi nieskończonościami, z drugiej daje szansę na ilościowe odwzorowanie naszego makroskopowego świata (ciągłość materii) na jego mikroskopowe odpowiedniki. Autor bardzo 'miękko' wprowadza czytelnika w świat tych zagadnień, z których sporo wciąż buduje front nauki. Nie szarżuje ze zwariowanymi teoriami, trudnymi słowami. Sporo przekazuje w formie intuicyjnych analogii, poprzez podejście do problemu z kilku stron. Przez co być może rozmywa nieco plan pracy i główny cel, daje jednak szansę laikowi na 'oswojenie się' z poruszanymi problemami. Stąd być może opisany wcześniej minus nie jest tak dotkliwy dla czytelnika, który nie za często sięga po książki z fizyki. "Krótkiej historii nieskończoności" to lektura dająca szansę na oswojenie się czytelnika z problemem tytułowego pojęcia. Morris pokazuje mechanizmy prowadzące do 'wyskakiwania' osobliwych rozwiązań w proponowanych przez nauki podstawowe modelach świata. W konsekwencji uzmysławia nieustępliwość badaczy w ich przepracowywaniu (o nieskończoności już starożytni Grecy mieli sporo do powiedzenia, o czym autor ciekawie wspomina),ale i nieredukowalną przypadłość natury, która chyba lubi w nieskończoność wodzić człowieka za nos. DOBRE - 7/10
Carmel - awatar Carmel
ocenił na74 lata temu

Cytaty z książki Cyberwojna. Metody działania hakerów

Więcej

Dziękuję za zwiększony ruch na głównej domenie czasopisma. Będziesz Pan wisiał hejterku. Miłego dnia.

Dziękuję za zwiększony ruch na głównej domenie czasopisma. Będziesz Pan wisiał hejterku. Miłego dnia.

Dawid Farbaniec Cyberwojna. Metody działania hakerów Zobacz więcej

Aby działalność komputerową można było nazwać hackingiem, musi ona przynosić frajdę i być w pewien sposób odkrywaniem nieznanego. Nie nazwałbym hakerem osoby, która codziennie w pracy tworzy strony internetowe z szablonów za pomocą jakiegoś systemu zarządzania treścią. Ale w przypadku np. własnej witryny napisanej od zera, która jest pełna artykułów przedstawiających autorskie rozwiązania z dziedziny programowania czy bezpieczeństwa, nie wstrzymałbym się od określenia "haker".

Aby działalność komputerową można było nazwać hackingiem, musi ona przynosić frajdę i być w pewien sposób odkrywaniem nieznanego. Nie nazwał...

Rozwiń
Dawid Farbaniec Cyberwojna. Metody działania hakerów Zobacz więcej

Polecam zobaczyć co ten dziwak robi

https://www.bitchute.com/video/TWeIkYawJ5x9/
https://www.bitchute.com/video/6FCgBvrKSB5s/

i dwa razy zastanowić się czy warto od tego typu osoby cokolwiek kupować.

Polecam zobaczyć co ten dziwak robi

https://www.bitchute.com/video/TWeIkYawJ5x9/
https://www.bitchute.com/video/6FCgBvrK...

Rozwiń
Dawid Farbaniec Cyberwojna. Metody działania hakerów Zobacz więcej
Więcej