Sylwester z duchami

Okładka książki Sylwester z duchami
Tom B. Stone Wydawnictwo: Da Capo Cykl: Szkoła przy cmentarzu (tom 22) literatura dziecięca
128 str. 2 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Szkoła przy cmentarzu (tom 22)
Tytuł oryginału:
Skeleton's revenge
Data wydania:
2000-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2000-01-01
Liczba stron:
128
Czas czytania
2 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
8371576080
Tłumacz:
Tomasz Wilusz
Średnia ocen

                6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sylwester z duchami w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Sylwester z duchami

Średnia ocen
6,2 / 10
230 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
511
15

Na półkach: , , ,

Jestem w POZYTYWNYM SZOKU. Nadal nie wiem co tam się stało. Mój mózg oszalał. Jedna z lepszych, lecz nie najlepsza książka z serii. Cóż mogę jeszcze rzec...

Jordie zostaje zaproszona na bal noworoczny do najbardziej znienawidzonej osoby w całej Szkole Podstawowej Grove Hill: POLLY HANNAH. Na to wydarzenie zostaje zmuszona przez własną matkę, pod groźbą szlabanu. Zmusza ją też do zakupu sukienki. Po jakimś czasie Jordie udaje się znaleźć odpowiednią sukienkę w sklepie ze starymi(i to bardzo)rzeczami. Od tamtej pory ciąg niewyjaśnionych i dziwnych zdarzeń wlecze się za główną bohaterką.
Czy w końcu Jordie zazna spokoju? Czy przeżyje starcie z... No właśnie! Kim?
Tego dowiecie się po przeczytaniu tej REWELACYJNEJ książki!
Polecam!!!

Jestem w POZYTYWNYM SZOKU. Nadal nie wiem co tam się stało. Mój mózg oszalał. Jedna z lepszych, lecz nie najlepsza książka z serii. Cóż mogę jeszcze rzec...

Jordie zostaje zaproszona na bal noworoczny do najbardziej znienawidzonej osoby w całej Szkole Podstawowej Grove Hill: POLLY HANNAH. Na to wydarzenie zostaje zmuszona przez własną matkę, pod groźbą szlabanu. Zmusza ją...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

558 użytkowników ma tytuł Sylwester z duchami na półkach głównych
  • 475
  • 83
56 użytkowników ma tytuł Sylwester z duchami na półkach dodatkowych
  • 18
  • 13
  • 7
  • 7
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

W paszczy aligatora Tom B. Stone
W paszczy aligatora
Tom B. Stone
W paszczy aligatora Tom B. Stona to kolejna część cyklu Szkoła przy cmentarzu, którego darzę sentymentem i uwielbiam do niego wracać. Do moich rąk trafiła następna książka z tego cyklu zapowiadając się ciekawie. Podczas wakacji Algie zostaje wysłany do swojej rodziny żyjących w domu na bagnach. Kuzynka Louisa w swej złośliwości opowiada legendę o żyjącym w tym miejscu olbrzymim aligatorem. Niespodziewanie tajemnicze wydarzenia wzbudzają w uczniu Szkoły przy cmentarzu niepokój. Książka W paszczy aligatora jest kolejną częścią cyklu Szkoły przy cmentarzu, gdzie wszystko jest możliwe. Nadnaturalne zjawiska, wyskakujące duchy, zjawy, potwory i o wiele więcej przytrafia się uczniom tej szkoły. Nikt nie może być bezpieczny i autor stawia bardziej na straszenie przez klimat i wychodzi mu to dobrze. Opowieść o aligatorze żyjącym na bagnach miała wiele potencjału. Trzeba jednak zaznaczyć, ze skierowana do młodego czytelnika nie uświadczymy mocniejszych scen. Skupiając się na wydarzeniach i zagęszczeniu atmosfery niepokoju wychodzi na dobre fabule. Oczywiście zabrakło mi jakiegoś większego dreszczyku podczas czytania i emocji w starciu bohaterów z ogromnym gadem, ale jak na skierowaną do dzieci pozycje jest naprawdę dobrze. Wszystko zostało podane w lekkiej i przyjemnej opowieści jaką dostałem. Autor świetnie sobie radzi w wciągnięciu w wir wydarzeń i przedstawieniu relacji rodzinnych przez cały czas. Pomału wkradające się dziwne wydarzenia, straszne momenty i przygody bohaterów wzbudzają ciekawość. Pomału zagęszcza się klimat i w drugiej części nie brakuje dreszczyku w czasie czytania. Dobrze wypadają relacje pomiędzy postaciami, które zostały przedstawione bardzo dobrze. Sporo miejsca początkowo poświęca właśnie interakcji miedzy nimi, aby później skierować się w rejony grozy w lekkiej odsłonie. Zakończenie można przewidzieć jak potoczy się i walka bohaterów podobała mi się. Dopiero końcówka jest zaskakująca i pozostawia lekką furtkę do kontynuacji lub naszych domysłów co dalej stało się. Książka W paszczy aligatora jest skierowaną do młodego czytelnika powieścią grozy w lekkim wydaniu o tajemnicach skrywanych przez bagna. Mam wielki sentyment do tego cyklu, gdzie przeczytałem wiele książek jakie były w nim wydane. Dobrze zawsze bawiąc się przy czytaniu i nieraz potrafiły wzbudzić niepokój klimatem jaki autor potrafił stworzyć. W paszczy aligatora zamiast szkoły mamy wakacje bohatera spędzającego go u rodziny zamieszkującej bagna. Gdzie krąży pewna legenda przekazywana pomiędzy mieszkańcami. Ciekawy motyw i dający wiele do popisu jeśli chodzi o jego wykorzystanie. W tym przypadku dostałem lekką, przyjemną, czasami prostą i przystępnie napisaną historie z pojawiającym się niepokojącym nieraz klimatem. Akcja poprowadzona została szybko i wydarzenia dzieją się dynamicznie. Dlatego nie można nudzić się i docinki nawet Louisy wobec Algiego nie przeszkadzały w czasie czytania. Dobra pozycja z tego cyklu, przy której bawiłem się świetnie i miło spędziłem z nią czas. Kolejna książka z cyklu Szkoły przy cmentarzu za mną, która okazała się wciągającą opowieścią o olbrzymimi aligatorze trochę w stylu anime attack, ale skierowaną do młodego czytelnika. Jednak nawet to nie przeszkadzało i przyjemnie czytało się. Autor stworzył ciekawą i nieco prostolinijną opowieść, która wciągnęła mnie i miło spędziłem z nią czas. Cykl Szkoła przy cmentarzu zawiera jeszcze wiele niesamowitych i z dreszczykiem pozycji książkowych, po które pewnie nieraz jeszcze sięgnę. Tom B. Stone stworzył opowieści grozy dla dzieci, ale nawet starszy czytelnik powinien dobrze bawić się przy czytaniu. Dlatego uwielbiam sięgać po jego książki jak kiedyś i nawet obecnie zdarzy mi się taka okazja, przy których bawię się świetnie i nie zdarzyło mi się dostać słabej pozycji z tego cyklu. Z W paszczy aligatora jestem zadowolony, bo otrzymałem wszystko na co liczyłem i nie zawiodłem się. Idealna pozycja z dreszczykiem na wieczór dla młodzieży i dzieci, gdzie w tytułowej Szkole przy cmentarzu może zdarzyć się dosłownie wszystko.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 6 2 lata temu
Baseball zdechlaków Tom B. Stone
Baseball zdechlaków
Tom B. Stone
Baseball zdechlaków jest kolejną książką z cyklu Szkoła przy cmentarzu, po którą sięgnąłem z wielką przyjemnością i miałem nadzieje na dreszczyk w czasie czytania. Uwielbiam książki związane z cyklem i chętnie do nich wracam znajdując przygodę, grozę w lekkim wydaniu i zagadkowe wydarzenia jakie spotykają bohaterów. W tym przypadku również miałem nadzieje na takie atrakcje w czasie czytania. Książka Baseball zdechlaków jest opowieścią o szkolnej drużynie baseballowej, która rozpoczyna mecze o wszystko. Jednocześnie jeden z uczniów za sprawą wypadku na cmentarzu przy szkole zaczyna zachowywać się dziwnie. Dziejąca się w pobliżu szkoły akcja książki tym razem bez nauczycieli, tajemniczych wydarzeń, potworów lub duchów zabiera nas na mecz baseballowy, gdzie drużyny walczą o wygraną. Autor miał ciekawy pomysł na opowieść w klimatach grozy w lekkim wydaniu akurat dla młodego czytelnika. Jednak nie mogło zabraknąć oczywiście przedziwnych zdarzeń i dreszczyku w czasie czytania. Czuć do kogo skierowana jest książka, ale nie przeszkadzało mi to w zupełności, aby cieszyć się opowieścią z dreszczykiem. Widać, że szkoła nie tylko skrywa tajemnice związane z budynkiem, lecz także zwyczajne mecze baseballowe mogą być kanwą niepokojącej historii do jakiej zabiera nas autor cyklu. Odkrywając tajemnicę drużyny przeciwnej i zagadkowe wydarzenia nadają jej klimatu i nie brakowało niepokoju w czasie czytania. Bohaterowie uwikłani w upiorne zdarzenia w jakich uczestniczą pragną poznać prawdę i dowiedzieć się o co chodzi. Przedziwne i niepokojące sytuacje tylko dodają jej uroku i wprowadzają lekki klimat grozy w czasie czytania. Postacie daje się polubić od samego początku, bo są przedstawieni dobrze i ciekawie. Sympatycznie wypadają i mimo zdarzeń w jakich uczestniczą kibicuje się im przez cały czas. Relacje pomiędzy nimi są przedstawione świetnie i wciągająco. Bohaterowie mają swoje cechy charakteru, zachowanie i problemy wieku młodzieńczego co przyczynia się, ze z łatwością można się z nimi utożsamić. Opisy meczów są przedstawione bardzo dobrze i w większości ze szczegółami. Nawet wkradający się z każdym rozdziałem niepokój i gęstniejąca atmosfera robi świetną robotę. Zakończenie spodobało mi się, bo było dobre i ciekawe. Sama końcówka zrobiła świetną robotę i chociaż może nie było aż tak mrocznie to jednak dała radę. Jak na książkę do młodszego czytelnika sprawdziła się świetnie i zapewniła sporo zabawy w czasie czytania w czasie odkrywania tajemnic i dzięki dreszczykowi jaki w niej występuje. Książka Baseball zdechlaków jest dobrym pomysłem na rozpoczęcie swojej przygody z lekkimi i naprawdę dobrze napisanymi pozycjami z cyklu Szkoły przy cmentarzu. Kolejna książka Baseball zdechlaków okazała się wciągającą lekturą, od której nie można było się oderwać. Kłopoty bohaterów związane ze zwyczajnym życiem i kolegami są tłem dla upiornych wydarzeń jakie następują. Autor dobrze sobie radzi nie tylko z budowaniem klimatu i stopniowaniem niepokoju, lecz także snuciem swojej opowieści z dreszczykiem skierowanej do młodego czytelnika. Nawet starsi przez sentyment i nawet pierwsze spotkanie mogą poczuć się jak za dawnych lat młodzieńczych, bo bohaterowie posiadają głębie i wypadają ciekawie. Dobrze bawiłem się podczas czytania i właśnie o to chodzi. Cykl Szkoła przy cmentarzu jest tak naprawdę dla wszystkich bez wyjątku od młodego czytelnika po tego starszego, który znajdzie coś dla siebie. Nie długie książki, lecz klimatyczne jak w tym przypadku powodują, że miło można przy nich spędzić czas. Nie żałuje powrotu do Baseballa zdechlaków po długim czasie i na pewno sięgnę po kolejne tomy tego cyklu w przyszłości. Autor zgrabnie łączy lajtową powieść grozy z kłopotami bohaterów i odkrywaniem tajemnic szkoły oraz wpływu cmentarza na niepokojące wydarzenia. Ciekawy pomysł jaki sprawdził się w tym przypadku tworząc z tego ciekawe i mające swój klimat historie z dreszczykiem. Dlatego warto przeczytać i dać porwać się historii jaką dostajemy, która mnie nie rozczarowała, tylko sprawiła, ze zabawa podczas czytania była świetna i dostarczyła lekkiego niepokoju w czasie czytania.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 7 2 lata temu
Mój nauczyciel jest wampirem Jerry Piasecki
Mój nauczyciel jest wampirem
Jerry Piasecki
Książka Mój nauczyciel jest wampirem jest propozycją dla młodych czytelników, którzy chcą przeczytać lekką i napisaną z humorem opowieścią o tajemniczym nauczycielu skrywającym pewien sekret. Z powieścią spotkałem się dość dawno i postanowiłem odświeżyć, gdy przypadkiem wpadła w moje ręce ponownie. Ciekawy byłem nieco jak wypadnie ponownie i jakie wrażenie zrobi przy kolejnym czytaniu. Mój nauczyciel jest wampirem jest niewielką książeczką wydaną w ramach bestsellerów dla młodych czytelników, której akcja została osadzona w szkole i w miasteczku, gdzie pojawienie się nowego nauczyciela mającego przedziwne upodobania wzbudzając ciekawość uczniów. Od początku zostałem wciągnięty w wir wydarzeń i przyjemnie czyta się. Przygody bohaterów na każdej stronie zostały przedstawione ciekawie i śledztwo odkrywające mroczną stronę nauczyciela prowadzone przez dzieci wciągnęły mnie. Autor w przystępny i zarazem prosty sposób ukazuje poszczególne wydarzenia. Pomysł na opowieść o wampirze uczącym dzieciaki był świetny i potraktowany tutaj z przymrużeniem oka. Mrocznie nie jest od samego początku i wszystko podane w taki sposób, że dzieci lub nawet ktoś starszy nie przestraszy się ani na chwilę. Nie można jednak zapominać, że książka skierowana jest bardziej do dzieci i czuć to w czasie czytania. Historia poprowadzona została dobrze, ale prosto i nie mamy wielu zwrotów akcji. Polubiłem większość bohaterów książki jacy pojawiają się na jej kartach i poczułem nić sympatii do nich. Kibicowałem im w czasie trudnych i niebezpiecznych sytuacji w jakich znaleźli się. Pomimo tego postacie mogły mieć bardziej pogłębione sylwetki, ale nawet w tym przypadku wypadły dobrze. Zakończenie pozostaje otwarte, wypadło dobrze i chętnie sięgnę po kontynuacje. Książka Mój nauczyciel jest wampirem wydana na fali literatury dziecięcej i młodzieżowej przez wydawnictwo okazało się prostą opowieścią osadzoną w szkolnej rzeczywistości, którą czyta się przyjemnie i szybko. Pomimo prostoty i pewnej przewidywalności opowieść wypadła dobrze i miło spędziłem z nią czas. Przygody bohaterów i odkrywanie tajemnic nauczyciela wciąga i nie pozwala się oderwać. Autor posługuje się lekkim, przystępnym i przyjemnym stylem zabarwionym humorem. Stworzył ciekawą opowieść dla dzieci, którą czyta się dobrze. Dlatego nie nudziłem się wcale i akcja poprowadzona została żwawo do przodu. Mój nauczyciel jest wampirem jest lekką propozycją na jeden wieczór do spędzenia z nim czas, po którym nie można oczekiwać wiele. Ciekawy pomysł i lekkość w wykonaniu sprawia, że czyta się błyskawicznie. Moje drugie spotkanie z książką mogę uznać za udane mimo poczucia do kogo jest zaadresowana. Mój nauczyciel jest wampirem okazał się lekką propozycją z przyjemną historią, łatwą i z pewną dawką humoru oraz potraktowania opowieści o wampirach z przymrużeniem oka. Chętnie sięgnę po kolejny tom pod tytułem Laura na deser będącą kontynuacją Mój nauczyciel jest wampirem.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 6 2 lata temu
Skóra Adrienne Maria Vrettos
Skóra
Adrienne Maria Vrettos
Kiedy po raz pierwszy przeczytałam tę książkę, miałam 14, może 15 lat. Pamiętam, że zrobiła na mnie duże wrażenie i musiała mi się bardzo spodobać, skoro jej tytuł nie wyleciał mi z głowy. Czytając ją 10 lat później, w wieku 25 lat i z doświadczeniem w problemach z jedzeniem, już wiem czemu nie mogłam o niej zapomnieć. Debiutancka powieść Vrettos jest absolutnie genialna. Szczerze mówiąc, aż nie chce się uwierzyć, że to pierwsza książka tej pani. Sama historia nie wydaje się oryginalna. Kolejna opowieść o nastolatce chorej na anoreksję. Nigdy nie spotkałam się jednak z opowiedzeniem historii z perspektywy młodszego brata chorej. Dorastający w cieniu choroby siostry Donnie robi wszystko, by jakoś przetrwać. Pogardzany przez rówieśników i osamotniony, radzi sobie jakie może. Rozpadające się małżeństwo rodziców też wcale nie pomaga. Po raz pierwszy spotykam się z książką, która opisuje co anoreksja robi nie tylko ze swoją ofiarą, ale i z całą rodziną. Podziwiałam Donniego całą książkę, a w momencie, gdy krzyczał na rodziców w kuchni prosząc, by w końcu na niego spojrzeli, płakałam razem z nim. Jest to jedna z najlepiej napisach scen jakie kiedykolwiek czytałam. Książkę polecam każdemu, a szczególnie osobom, które nie wierzą lub ignorują takie choroby jak anoreksja, oraz młodym ludziom, by zobaczyli, że dążenie do piękna, niszczy często nie tylko ich, ale również ich najbliższych.
the_reading_goblin - awatar the_reading_goblin
ocenił na 8 7 lat temu
Kipiący mózg Nick Arnold
Kipiący mózg
Nick Arnold Tony De Saulles
Nie od dziś wiecie, że mam słabość do książek naukowych i popularnonaukowych. O ile w komiksach i różnorodnych opowieściach wybrzydzam to po takie sięgam zawsze, a wszystko przez to, że moja córka kocha poznawać świat i lubi słuchać ciekawostek o otoczeniu. I to właśnie sprawiło, że w naszym domu zawitało klika serii: „Monstrualna erudycja”, „Strrraszna historia” oraz „Horrrendalna historia Polski”. Każda z nich wprowadza dziecko w inny obszar wiedzy i po każdą warto sięgnąć, aby rozbudzić dziecięcą ciekawość, zachęcić do sięgania po podręczniki, które nie są tak świetnie napisane. Oczywiście każda seria (ale też i poszczególne ich tomy) ma innych autorów, ale napisane zostały z myślą o dzieciach, które zostały zniechęcone do nauki, czyli tak, aby pokazać, że zdobywanie wiedzy wcale nie jest takie straszne jak w szkołach pokazują. Dziś opowiem Wam o „Monstrrrualnej erudycji”, ponieważ jest to seria mająca już kolejną odsłonę (i bardzo dobrze!). Pierwsze wydanie pojawiło się na polskim rynku jeszcze w zamierzchłych czasach, kiedy chodziłam do szkoły podstawowej, a że jestem w wieku dinozaurzym (jak ocenił rówieśnik mojej córki) to było bardzo dawno. Właśnie z tego powodu coś mi nazwa serii mówiła. No i dobrze, bo znaczy, że pamięć jeszcze nie szwankuje. Autorzy serii „Monstrrrualna erudycja” oferują naukę w formie komiksu, a kto komiksów nie lubi? To sprawia, że rzetelna wiedza szybciej jest przez młodych czytelników przyswajana, a dzieci i młodzież z zainteresowaniem sięgają po kolejne tomy. I mamy dwie pieczenie przy jednym ogniu (a jak policzyć dokładnie to więcej): nasze pociechy czytają i uczą się. A wiadomo, że jak zajmują się książkami to nie ślęczą przed tabletami (to tak a propos tej większej ilości plusów), mogą słownictwo sobie poszerzyć, popracować nad pewnością siebie (popisując się swoją wiedzą na lekcjach). Jak autorzy osiągnęli taki efekt? Przede wszystkim zaserwowali młodym czytelnikom wiedzę w postaci okienek, krótkich tekstów, ciekawostek z dużą dawką humoru i zaskakującymi informacjami (np. informacja o najdłuższej dżdżownicy, która miała 6,7 metra). Taka nietypowa wiedza przekazana w prosty sposób sprawia, że dzieci chłoną kolejne nowości. Najważniejsze jednak są tu treści, czyli to, czego dziecko może się dowiedzieć z tych prostych ciekawostek, komiksów, lekkiej formy przesączona wieloma wynikami badań. Często patrzymy na problem z różnych stron, otrzymujemy informacje o obszarach obserwacji naukowców. Tak jest właśnie w dwóch częściach zatytułowanych: „Paskudne robale” i „Kipiący mózg” Nicka Arnolda z ilustracjami Tony’ego De Saullesa. Po otwarciu publikacji pierwszą rzeczą, która nam się rzuca w oczy jest właśnie ta lekka, komiksowa, pełna ciekawostek forma, dzięki czemu mamy pewność, że publikacja przyciągnie wzrok młodych czytelników. Do tego bajecznie kolorowe, sugestywne i wpisujące się w zabawną cartoonową grafikę okładki podkreślające tematykę poruszaną w każdym z tomów. Troszkę może to zwodzić czytelników szukających czegoś więcej niż bajek, ale po otwarciu książki na pewno odetchną z ulgą, bo wnętrze obu tomów jest czarno-białe z jednoczesnym zachowaniem lekkiego charakteru ilustracji z okładki. W każdym tomie mamy treść podaną w przystępnych dla młodych czytelników blokach. Każda ciekawostka oddzielona zabawnymi rysunkami, wstawkami komiksowymi podsumowującymi to, co omówiono. Dzięki temu dzieciom łatwiej skupić uwagę na tekście. W podobnej stylistyce są napisane dwie pozostałe serie edukacyjne, które pozwolą pięknie uzupełnić wiedzę. Nick Arnold to znany i od ponad 20 lat nagradzany popularyzator wiedzy. Jego przygoda z przemycaniem wiedzy w książkach zaczęła się od „Paskudnych robali” w 1996 roku. Stworzona w duecie z Tonym De Saullesem publikacja od razu podbiła serca dzieci i rodziców. Do tego pozwoliła na poszerzenie zainteresowań czytelników. Merytorycznym plusem tych publikacji jest to, że Nick Arnold jest specjalistą, zbieraczem ciekawostek i świetnie podsuwa je czytelnikom. Sama czerpałam dużą przyjemność z czytania tomu swojej córce. Baaa, dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy i usystematyzowałam wcześniej zdobytą wiedzę. I nie przeszkodził w tym nawet pozorny chaos, bo w nim jest metoda. Skakanie z tematu na temat, podsuwanie powiązanych ciekawostek pozwala na szersze spojrzenie na określone problemy. Do tego do zobrazowania ich autorzy użyli tego, co dzieciom jest bliskie i znane. Oczywiście te powstałe ponad 20 lat temu publikacje mają też swoje minusy, bo są wznowieniami, a nie nowymi publikacjami i zabrakło mi tu odwołań do najnowszych badań nad mózgiem, przez co wielu uczniów i studentów (tak, oni też nadal tkwią w odległych czasach) powiela błędne informacje o rolach określonych obszarów mózgu, wpływie płci na zdolności i brak zauważenia znaczenia socjalizacji (co nowsze badania wzięły już pod uwagę), ale zainteresowane dzieciaki pod wpływem jego książek mądrze spożytkują internet. „Paskudne robale” to zbiór ciekawostek o wszystkich tych otaczających nas i często przez nas niedostrzeganych istotkach. Przede wszystkim na wstępie dowiemy się, jakie są rodziny robali, jak gatunki są ze sobą spokrewnione, a do tego poznamy klasyfikację (taką, która w końcu pozwoli zrozumieć, o co chodzi w tych dziwnych nazwach). A później wchodzimy w świat najróżniejszych owadów i ich jeszcze dziwniejszych zachowań (z wybuchowymi termitami na czele). Publikacja podzielona jest na piętnaście rozdziałów. Wspomniany wstęp pozwalający zrozumieć ważne pojęcia, a później całe mnóstwo obrzydlistw: od modliszek i pluskwiaków, much, ślimaków bez muszli, przez wielonogie krocionogi, pareczniki, po pająki. Odkryjemy jak niesamowicie wiele jest ich na świecie, jak jeszcze ciągle mało wiemy o świecie robali i jak mało ich znamy w porównaniu z prawdopodobną ilością, jaka istnieje, a wszystko przez to, że jeszcze nie wszędzie człowiek dotarł. Badania w wodach Oceanu Spokojnego niedaleko Wysp Galapagos zaskoczyły naukowców i z tego powodu przypuszcza się, ze owadów jest dużo więcej niż ich opisano. Poza sporą dawką wiedzy w tomach znajdują się quizy pozwalające sprawdzić poziom zdobytej wiedzy. Seria „Monstrrrualna erudycja” podbiła nasze serca. Podoba mi się to, że publikacje pozwalają na uruchomienie różnorodnej aktywności czytelników: czytanie, sprawdzanie wiedzy, zabawa, oglądanie przekrojów, przeprowadzanie prostych badań, eksperymenty dostosowane do wieku czytelników, oswojenie się z przekrojami oraz profesjonalnym słownictwem. „Paskudne robale” i „Kipiący mózg” z serii „Monstrrrualna erudycja” to książki warte polecenia, ponieważ mogą poszerzyć zainteresowania, chociaż w przypadku drugiego tytułu należy zachować ostrożność ze względu na nieaktualność niektórych informacji na temat badań nad mózgiem. Myślę, że nie będą się za bardzo różniły od wiedzy z podręczników.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na 8 5 lat temu

Cytaty z książki Sylwester z duchami

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sylwester z duchami