Krew potwora. Zdjęcie przepowie ci śmierć

Okładka książki Krew potwora. Zdjęcie przepowie ci śmierć
R.L. Stine Wydawnictwo: Świat Książki Cykl: Gęsia skórka (tom 3-4) literatura dziecięca
207 str. 3 godz. 27 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Gęsia skórka (tom 3-4)
Tytuł oryginału:
Monster blood. Say cheese and die!
Data wydania:
1999-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1999-01-01
Liczba stron:
207
Czas czytania
3 godz. 27 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Marcin Stopa, Joanna Kopel
Średnia ocen

                6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Krew potwora. Zdjęcie przepowie ci śmierć w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Krew potwora. Zdjęcie przepowie ci śmierć

Średnia ocen
6,3 / 10
167 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
265
87

Na półkach: ,

Zacznijmy od tego że to książka do której mam sentyment powodu takiego że wychowałem się na programie telewizyjnym o tym tytule i jak wiele osób w moim wieku mam dużo wspomnień związanych z nim.

Co do książki opowieści w niej zawarte nie są jakieś mega wow są one napisane dla młodzieży i to widać ale mi to nie przeszkadzało bo przypomniało mi to klimat z przed lat, mimo wszytko daje to pewną satysfakcję i trochę grozy a bardzie poczucia zaniepokojenia. Czyta się to szybko i łatwo ale daje taki fajny vibe z dziecięcych lat.

Zacznijmy od tego że to książka do której mam sentyment powodu takiego że wychowałem się na programie telewizyjnym o tym tytule i jak wiele osób w moim wieku mam dużo wspomnień związanych z nim.

Co do książki opowieści w niej zawarte nie są jakieś mega wow są one napisane dla młodzieży i to widać ale mi to nie przeszkadzało bo przypomniało mi to klimat z przed lat, mimo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

356 użytkowników ma tytuł Krew potwora. Zdjęcie przepowie ci śmierć na półkach głównych
  • 294
  • 62
91 użytkowników ma tytuł Krew potwora. Zdjęcie przepowie ci śmierć na półkach dodatkowych
  • 63
  • 9
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Krew potwora. Zdjęcie przepowie ci śmierć

Inne książki autora

R.L. Stine
R.L. Stine
R.L. Stine (właść. Robert Lawrence Stine) - amerykański autor, który opublikował ponad 350 książek (głównie horrorów dla dzieci i młodzieży), wydanych w przeszło 30 językach, a sprzedanych na świecie w łącznym nakładzie blisko 400 milionów egzemplarzy. R.L. Stine urodził się 8 października 1943 roku w Columbus, stolicy stanu Ohio. Pochodzi z bardzo biednej rodziny i w dzieciństwie czuł z tego powodu wstyd. Wolał wówczas siedzieć w cieniu i obserwować. Wśród swoich ulubionych lektur tamtego okresu wymienia szczególnie takie serie książek oraz komiksów jak "Nancy Drew - dziewczyna detektyw", "Bracia Hardy", "Opowieści z krypty", czy kultowy już i bardzo popularny magazyn "Mad". W wieku dziewięciu lat znalazł na strychu starą maszynę do pisania i to odkrycie zmieniło jego życie. Zaniósł ją do swojego pokoju, by całymi godzinami pisać potem wymyślone przez siebie historie. Jak wyznał w kilku wywiadach, jego matka wielokrotnie błagała go, aby wyszedł na zewnątrz pobawić się z kolegami, ale on zawsze odpowiadał, że tam jest zbyt nudno. W 1965 roku ukończył Uniwersytet Stanu Ohio. W college'u przez trzy lata redagował humorystyczną gazetkę szkolną "The Sundial". Po studiach udał się do Nowego Jorku, by właśnie tam zostać pełnoetatowym pisarzem. Zdobył etat w wydawnictwie Scholastic (jednym z największych amerykańskich wydawnictw skupiających się na publikacji literatury dziecięcej i młodzieżowej), gdzie tworzył głównie do szkolnych czasopism. Potem zaczął wydawać żartobliwe książki dla dzieci, stworzył także "Bananas" - pełen humoru magazyn, który redagował przez kolejne dziesięć lat. W tamtym czasie publikował pod pseudonimem Jovial Bob Stine i jedynym, czego wówczas pragnął, to wciąż umieć rozśmieszać. Pewnego dnia jadł jednak lunch z jednym z dyrektorów Scholastic, odpowiedzialnym za treść wydawanych przez ich wydawnictwo książek. Ten skarżył się, że ciągle musi o to walczyć z autorami młodzieżowych horrorów. Zaproponował, czy właśnie on, Bob, nie mógłby czegoś takiego napisać. Bob się zgodził i w 1986 roku opublikował swój pierwszy horror dla nastolatków, zatytułowany "Blind Date", który błyskawicznie stał się bestsellerem. Bob poszedł za ciosem i napisał kolejne tego typu powieści, m.in. "The Babysitter", "Beach House", "Hit and Run" oraz "The Girlfriend". Jak często wspomina w wywiadach, gdy one również okazały się bardzo popularne, powiedział sobie wtedy: "Zapomnij o śmiesznych historyjkach. Dzieciaki lubią się bać!". W 1989 roku wydał powieść "The New Girl", rozpoczynając tym samym serię pt. "Ulica strachu" (oryg. Fear Street), która z miesiąca na miesiąc sprzedawała się coraz lepiej i jak do tej pory jest jedną z najbardziej popularnych serii książek young adults na świecie. Liczy ponad 100 tytułów, z czego w Polsce wydano w latach 90. ledwie 14. W 1992 roku stworzył swoją najpopularniejszą serię książek zatytułowaną "Gęsia skórka" (oryg. Goosebumps) - serię horrorów dla dzieci, pełną potworów, duchów oraz innych straszydeł. W jednym z wywiadów stwierdził, że według niego tajemnicą sukcesu tych książek jest to, iż historie w nich opowiedziane są przedstawione właśnie z punktu widzenia dzieci. Prócz tego nikt w nich nie umiera, nie ma broni ani przekleństw, a więc rodzice pozwalają czytać je swoim dzieciom. W latach 1992-1997 Bob opublikował 62 książki w oryginalnej serii. Razem ze spin-offami "Gęsia skórka" liczy ponad 230 tytułów (w Polsce opublikowano tylko 10 pierwszych historii wydanych w 5 tomach, a także tom 38. wydany samodzielnie). Ukazując się w 32 językach, seria rozeszła się w łącznej liczbie przeszło 350 milionów egzemplarzy, co czyni ją drugą (zaraz po "Harrym Potterze") najlepiej sprzedającą się serią książek na świecie. Sam autor zdradził, że jego ulubione historie z tej serii to "The Haunted Mask" (#11 – w Polsce nie wydana) i wszystkie te, w których występuje Slappy – żywa i złowroga lalka brzuchomówcy. W latach 1995-1998 wyprodukowano serial o tej samej nazwie, liczący 74 odcinki. Przez trzy lata zajmował on pierwsze miejsce na liście najchętniej oglądanych seriali dla dzieci. W Polsce serial premierowo emitowany był na nieistniejącym już kanale Fox Kids. Na podstawie serii nakręcono również dwa pełnometrażowe filmy, w których w rolę samego R.L. Stine'a wcielił się Jack Black, zaś sam Bob odegrał w nich role cameo. Prócz wyżej wymienionych serii, Bob stworzył jeszcze: "Mostly Ghostly" (na jej podstawie nakręcono trzy filmy dostępne również po polsku), "Rotten School", "The Nightmare Room", "The Nightmare Room Thrillogy", "Hark", "Dangerous Girls". Ponadto wydał wiele antologii i powieści standalones oraz kilka powieści graficznych. Bob napisał także kilka książek dla dorosłych, w tym „Superstitious” (pol. wyd. Przesądny – 1997 r.), „The Sitter”, „Eye Candy” (na jej podstawie powstał w 2015 roku 10-odcinkowy serial o tym samym tytule, dostępny również po polsku, w którym główną rolę zagrała Victoria Justice) i „Red Rain”. Bob mieszka obecnie w Nowym Jorku z żoną Jane, z którą ożenił się w 1969 roku. Mają jednego syna – Matthew (ur. 1980). W 2014 roku przyszedł na świat ich wnuk – Dylan Stine.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Laura na deser Jerry Piasecki
Laura na deser
Jerry Piasecki
Jerry Piasecki w Laurze na deser powraca do bohaterów znanych z Mój nauczyciel jest wampirem i proponuje kolejne przygody bohaterów tym razem w świecie wampirów z Profesorem Wikiem w roli głównej. Dawno temu czytałem ciekawy właśnie takich pozycji książkowych skierowanych do dzieci i młodzieży. Dlatego nawet nie wiedząc, że to kontynuacja przeczytałem kiedyś. Postanowiłem za sprawą wpadnięcia obu części w moje ręce kolejny raz dać im szanse i przeczytać. Książka Laura na deser dzieje się zaraz po wydarzeniach z poprzedniego tomu, gdzie tym razem poszukiwanie zaginionej Laury prowadzi do odwiedzenia krainy wampirów. Autor poradził sobie w stworzeniu i przedstawieniu z przymrużeniem oka historii z wampirami, które skierował do młodszych czytelników. Przygody bohaterów nie tylko są poddane przystępnie, z łatwością i lekkością, ale wciągają od samego początku. Podróż do świata wampirów i jego przedstawienie było potraktowane w sposób zabawny. Rekwizyty jak pajęczyny, lochy, pająki i mrok wewnątrz domostwa ukazano z pewnym pastiszem i przymrużeniem oka. Miłe nawiązanie do Draculi cieszyło oko w czasie czytania. Książka skierowana do młodego czytelnika, więc nie było w niej mroku i jakiego strachu. Bohaterowie uwięzieni w świecie wampirów muszą sobie poradzić zanim trafią na stół w wieczornej uczcie… dosłownie. Ścigając się z czasem profesor Wik ze swoimi uczniami pragnie uwolnić uwięzionych za wszelką cenę. Wydarzenia dosłownie toczą się w szybkim tempie i nie brakuje w nich luźnej atmosfery w czasie czytania. Pomysł na kolejną część osadzoną w świecie wampirów sprawdził się dobrze. Napisana została przystępnie, lekkim stylem, łatwym i przyjemnym przez autora. Podszyty pewnym humorem i zabawnymi zdarzeniami w jakich biorą udział bohaterowie. Prosta opowieść dla dzieci, przy której miło spędzą czas. Jednocześnie czyta się dobrze i wciągnęła mnie historia jaką dostałem. Polubiłem bohaterów i kibicowałem im w czasie niebezpiecznych sytuacji. Dobrze zarysowani przez autora wypadają ciekawie i nieraz ich zachowanie wywołuje zabawne momenty. Mogły by być lepiej nakreślone, lecz nie wypadają papierowo, ale nieraz wzbudziły moją sympatie i nawet czasami lekką niechęć jeżeli chodzi o zachowanie niektórych bohaterów. Laura na deser jest przejaskrawioną i przedstawioną z przymrużeniem oka opowieścią o wampirach, którą skierowano do młodszych czytelników. Książka Laura na deser jest drugim tomem zamykającym historie rozpoczętą w Mój nauczyciel jest wampirem z ciekawym nawet finałem jakim dostałem. Podczas czytania bawiłem się dobrze i miło spędziłem z nią czas. Lekka i przyjemna pozycja dla młodszych czytelników, która nie straszy i nie wywołuje niepokoju. Autor bawi się schematami dotyczącymi wampirów tworząc ich samych i świat w jakim zamieszkują w sposób odpowiedni do adresata książki. Podając wszystko z przymrużeniem oka i pewnym humorem. Akcja została poprowadzona szybko i wydarzenia toczą się żwawo do przodu bez zatrzymywania. Przygody bohaterów wciągają i przyjemnie czyta się od początku do końca. Laura na deser jest lekką, łatwą, prostą, nieraz przewidywalną opowieścią dla dzieci, ale mającą w sobie coś, że czyta się przyjemnie i można dobrze bawić się w czasie czytania. Z książką spotykam się drugi raz i nadal pozostawia dobre wrażenie, może nie idealne, lecz jako nie zobowiązująca lektura na wieczór sprawdza się dobrze. Laura na deser jest dobrym pastiszem opowieści o wampirach skierowanym do młodego czytelnika, który znajdzie ciekawych bohaterów, przygodę i lekkość stylu autora pozwalającym się dobrze bawić w czasie czytania.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 6 2 lata temu
Nauczycielka dręczycielka Tom B. Stone
Nauczycielka dręczycielka
Tom B. Stone
Książka Nauczycielka dręczycielka jest kolejną pozycją z cyklu Szkoły przy cmentarzu, po którą sięgnąłem spodziewając się przyjemnej i niepokojącej lektury. Miałem nadzieje na kolejną mroczną i klimatyczną opowieść jaką lubię dostać do przeczytania. Dlatego z wielką chęcią sięgnąłem po kolejną część cyklu oczekując dobrej lektury. Książka Nauczycielka dręczycielka została osadzona mocno w szkole do jakiej uczęszczają nasz bohater mając pomysły na kawały Bentley znany z Operacji Upiór. Postanawia dać popalić nauczycielce, która zastępuje poprzednią. Jednak nie spodziewa się, że przyjdzie mu zmierzyć się i odkryć prawdę jaką skrywa szkoła. Książka Nauczycielka dręczycielka jest pozycją w szkolnych klimatach, gdzie bohaterowie z poprzednich części cyklu spotykają się na kartach powieści. Autor świetnie sobie poradził z kolejną opowieścią związaną ze szkołą sprawiającą koszmarne wrażenie od samego początku. W niej wszystko może zdarzyć się od spotkania z duchami, wampirami, wilkołakami, zjawami, potworami lub przedziwnymi zdarzeniami przynoszącymi niepokój. Uczniowie nie mają lekkiego życia, bo przydarzają im się zaskakujące i straszne wydarzenia. Szkoła położona w pobliżu pobliskiego cmentarza zawsze robiła dla mnie miejsca nawiedzonego z atmosferą niepokoju po drodze. Kierowana przez demoniczną dyrektorkę, której wszyscy, a w szczególności uczniowie się boją. Nie spodziewałem się, ze dostanę kontynuacje Operacji Upiór z kawalarzem i żartownisiem Bentem, który kolejny raz chce zrobić kawał dopiero co przybyłej nauczycielce. Jednocześnie wplątując się w śledztwo dotyczące jednej z tajemnic jakie skrywa szkoła. Bardzo dobrze poprowadzona została fabuła, w którą wciągnąłem się od razu i nie mogłem oderwać się. Przygody bohatera są związane z odkrywaniem sekretu i podejrzeń jakie ma wobec niesamowitych wydarzeń jakie następują w szkole po spotkaniu nauczycielki z dyrektorką były ciekawe od samego początku. Nie pozbawione atmosfery niepokoju są klimatyczne i wciągające. Odkrywamy wraz z rozwojem sytuacji poszczególne tajemnice i dlatego spodobało mi się uchylenia chociaż rąbka sekretów jakie skrywa szkoła. Na pewno śledztwo prowadzone przez bohatera było interesujące i można było odczuć niebezpieczeństwo jakie wisiało nad wszystkim w czasie czytania. Bardzo dobrze wypada ukazanie życia uczniów w szkole, które przez demoniczną postać dyrektorki jest podszyte strachem. Spotkałem postacie z poprzednich tomów, które tutaj wystąpiły w fabule i ciekawie wypadły. Autor świetnie sobie poradził mieszając klimaty szkolne z grozą skierowaną do młodego czytelnika. Nawet starszy tutaj znajdzie coś dla siebie i powinien bawić się przy niej dobrze. Bohaterowie zostali zarysowani dobrze pod względem psychologicznym i wypadli ciekawie. Mają własne cechy charakteru, zachowania i nawet głębie sprawiającą, ze można nimi zainteresować się. Nie są papierowe i nieciekawe jak można było spodziewać się. Nawet pani dyrektor robi koszmarne wrażenie od samego początku jak pojawi się. Najlepiej wypada Bentley, który nadal chce być żartownisiem i wkręcać ludzi zabawiając się ich kosztem. Pomału czym dalej czytamy widzimy zmianę w nim samym w jakim ona idzie kierunku co spodobało mi się u niego. Ciekawy bohater, który wzbudza sympatie i dający się polubić. Trzymałem nawet kciuki za niego w niebezpiecznych momentach na jakie trafiłem. Kolejną osobą jest nauczycielka jakiej postać została bardzo dobrze zarysowana i stała się osoba wzbudzającą nić sympatii. Pozostałe postacie mają do odegrania rolę w fabule, ale wypadają dobrze i nie papierowo. Do niektórych można poczuć nić sympatii i polubić. Jeszcze inne czasami wzbudzają niepokój swoim pojawieniem się. Relacje łączące poszczególnych bohaterów na dalszym i bliższym planie zostały przedstawione świetnie. Można poczuć w rozmowach humor, czasami ironię, przerażenie i lekkość w rozmowach. Dlatego wciągnęły mnie i nie pozwalały oderwać się od czytania. Dialogi bardzo dobrze napisane, lekko, z dozą humoru i nieraz na poważnie. Książka Nauczycielka dręczycielka jest kolejną z tomów cyklu Szkoły przy cmentarzu, po którą sięgnąłem spodziewając się po niej atmosfery niepokoju, klimatu i grozy. Fabuła jest na tyle interesująca, ze miło spędziłem czas przy czytaniu i wciągnęła mnie od samego początku trzymając w napięciu do końca. Przygody Bentleya w odkrywaniu tajemnic szkolnych i uczestniczenia w przedziwnych zdarzeniach jakie przytrafiają się mu wzbudziły moje zainteresowanie. Klimat szkolny jaki dostajemy jest bardzo dobrze przedstawiony, gdzie uczniowie uczą się i przezywają w tym miejscu masę upiornych przygód po drodze. Jednocześnie prawie cała kadra nauczycielska, Piwniczny Bart, zastępca dyrektorki i demoniczna pani dyrektor wzbudza strach w uczniach jacy uczą się w szkole. Pomysł na historie był świetny i spodobał mi się. Nie brakowało zwrotów akcji jakie zaskoczyły mnie czasami podczas czytania. Wyjaśnienie wszystkiego w zakończeniu wypadło bardzo dobrze i nieco mrocznie. Finał nie za szybko poprowadzony, nieco upiorny, świetny i ciekawie podany. Dlatego spodobał mi się i pasował do całej historii jaką dostałem. Sięgając po kolejną część Szkoły przy cmentarzu nie zawiodłem się, bo świetnie bawiłem się podczas czytania. Wciągająca fabuła skierowana do młodego czytelnika co można odczuć, lekko napisana przez autora i ciekawie. Nie pozbawiona upiornego klimatu i niezwykłych zdarzeń związanych z odkrywaniem tajemnicy przez Bentleya. Nawet ktoś starszy może bawić się przy niej dobrze, bo mimo prostego stylu pisania posiada bardzo dobry klimat i niepokojąca atmosferę zagęszczającą się coraz bardziej prowadzącą do finału jaki dostajemy. Lekka powieść grozy z domieszką szkolnej rzeczywistości, ciekawych bohaterów i upiornej tajemnicy do rozwiązania. Dlatego uwielbiam sięgać po książki z tego cyklu i czytać świetnie bawiąc się przy nich. Nauczycielka dręczycielka jest ciekawą propozycją jaką warto przeczytać. Przyjemnie napisana, z dozą humoru, grozy i wydarzeń w jakich uczestniczy bohater. Z autorem jeszcze nie raz spotkam się na pewno i przeczytam inne książki z tego cyklu jak będę miał ku temu okazje.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 7 1 rok temu
Zemsta ducha Tom B. Stone
Zemsta ducha
Tom B. Stone
Kolejną książką z cyklu Szkoły przy cmentarzu po jaką sięgnąłem była Zemsta ducha, która po krotce jest kontynuacją Ducha na deskorolce. Jednak dziejąca się z daleka od szkoły, gdzie przerażające zdarzenia są na porządku dziennym. Miałem nadzieje na następną powieść grozy dla młodego czytelnika przy jakiej będę bawić się dobrze i będzie posiadać atmosferę niepokoju w czasie czytania. Książka Zemsta ducha rozpoczyna się od tajemniczej przesyłki i wyjazdu Deskarza na ferie do wujka mieszkającego w odludnym miejscu na wyspie. Autor nie umieszcza swojej akcji w szkole przy cmentarzu, ale na Wyspie Kości pełnej piasku i odosobnienia. Jednak nawet tutaj nikt nie może być bezpieczny od wpływu nadprzyrodzonych wydarzeń w jakie wplątuje się Deskarz. W następnej części przygód bohatera dostajemy bardziej lekka powiastkę z dreszczykiem niż poprzednio grozy. Wyprawa na wyspę i spokojne ferie dla wszystkich okazują się tylko z pozoru dla MacGrawa odpoczynkiem od wszystkiego. Mimo nie dziejącej się w szkole akcji duch jej jest obecny w wydarzeniach jakie pomału następują i zagęszczającego się klimatu niepokoju. Z pozoru mniejsze zbiegi okolicznościowe i zwroty nieraz akcji wywołują wrażenie zbliżania się czegoś niesamowitego i przerażającego od samego początku czytania. Morskie krajobrazy, zwyczajny odpoczynek i tajemnice wyspy pomału wychodzące na światło dzienne. Wszystko sprawia, ze czyta się szybko i przyjemnie od samego początku. Jednak nie brakowało pomału wkradającej się atmosfery niepokoju za sprawą przedziwnych zdarzeń i odkryć głównego bohatera. Klimatyczna fabuła z dreszczykiem dopełnia całości obrazu i wciąga od razu. Autor pokusił się o kontynuacje Ducha na deskorolce, do którego aluzje i nawiązania w lekki sposób znajdziemy. Książka skierowana została do młodego czytelnika i czuć to w czasie czytania. Jednocześnie nawet starszy lubiący opowieści z dreszczykiem powinien dobrze bawić się przy niej. Lekka i przyjemna powiastka grozy z ciekawą historią podszytą niepokojącymi zdarzeniami jakie nasilają się coraz bardziej wraz z rozwojem wydarzeń. Dlatego miło spędziłem z nią czas i ciekawie. Bohaterowie zostali dobrze nakreśleni i zarysowani przez autora. Nie wypadają jednowymiarowo, ale dają się polubić i nawet można poczuć nić sympatii do niektórych z nich. Mają określone cechy charakteru i zachowania. Na dalszym planie czasami pojawiające się na moment postacie mogły by być troszkę lepiej zarysowani niż dostałem. Taki mały niuans nie wpływający za wiele na czerpanie radości z czytania książki. Pamiętając do tego do jakiej docelowej grupy jest skierowana Zemsta ducha. Zakończenie jakie dostałem nie zaskoczyło mnie za mocno, ale również nie tego oczekiwałem. Finał był dobrze poprowadzony, troszkę za szybko w moim mniemaniu, ale starcie Deskarza z przeciwnikiem dobrze opisane i ciekawe. Przynoszący lekki dreszczyk podczas wydarzeń i czytania co spodobało mi się. Książka Zemsta ducha jest drugą częścią Ducha na deskorolce, która była naprawdę porządnym horrorem dla młodego czytelnika. W przypadku tej pozycji dostałem lekką powiastkę z dreszczykiem posiadającą swój klimat i atmosferę niepokoju w pewnych momentach. Może troszkę przewidywalną pod koniec, ale bawiłem się przy niej na tyle dobrze, ze spędziłem z nią miło czas i przyjemnie. Z dala od szkoły kolejny raz zdarza się coś dziwnego w życiu tym razem Deskarza. Książki z cyklu Szkoły przy cmentarzu są propozycją dla młodego czytelnika w kwestii opowieści z dreszczykiem i grozy, po które lubię sięgać nadal. Napisane z lekkością, w przyjemny sposób, stawiają na klimat i atmosferę niepokoju w czasie czytania jaki pojawia się zawsze. Autor stworzył kolejny raz historie dotyczącej jednego z uczniów z miejsca, gdzie wszystko jest możliwe. Straszne wydarzenia dziejące się w Szkole przy cmentarzu lub poza nią dotyczy uczniów przeżywających wiele niesamowitych przygód. Kontynuacja przygód Deskarza była miłą, niepokojącą i wciągającą przygodą z dreszczykiem w czasie czytania. Zemsta ducha jest pozycją lekka, łatwą i przyjemną dla każdego miłośnika takich historii opowiadanych przy ognisku. Fajnie czyta się i szybko, ale nie pozbawiona została klimatu i wciągającej fabuły. Pomimo wszystko jestem zadowolony z tego co dostałem i miło spędziłem czas czytając. Nie mogę doczekać się kolejnego spotkania z cyklem Szkoły przy cmentarzu, po które książki zapewne niedługo sięgnę jak będzie kolejna okazja do tego i przeczytam.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na 7 2 lata temu
Nieświęty Graal Anthony Horowitz
Nieświęty Graal
Anthony Horowitz
Książka jest drugą i zarazem ostatnią częścią przygód uczniów "upiornej szkoły". To lekkie fantasy z delikatnym horrorem, przeznaczone dla młodszych odbiorców. Utwór jest krótki, da się go w całości przeczytać w zaledwie kilka godzin, jednym tchem. Znajdziemy tutaj magiczne artefakty, miejsca oraz istoty. Dzieło nie skupia się jednak na samych magicznych aspektach, nie to tutaj jest najważniejsze. Kluczowy jest morał. Książka uczy wielu rzeczy, min. by nigdy nie oceniać książki po okładce, by dawać drugą szansę, by przebaczać. Na tych niewielu stronach znajduje się pokaźna skarbnica wiedzy, która mimo wielu lat, wciąż jest aktualna i bardzo potrzebna, szczególnie tym młodszym pokoleniom. Pierwsza część bardziej przypadła mi do gustu, ponieważ było więcej tajemnicy i była po prostu ciekawsza, budowała napięcie. Ta część za to zawiera więcej akcji, co chwilę coś się dzieje, ale miejscami jest troszkę nudna, przewidywalna. Już w połowie książki jesteśmy w stanie domyśleć się zakończenia, przynajmniej u mnie tak było, lecz trzeba wziąć pod wzgląd, że jest to jednak książka dla małych dzieci, ewentualnie młodszych nastolatków i była pisana z myślą o tej grupie odbiorców a nie dorosłych ludzi. Myślę, że dla dzieci, ta pozycja jest jedną z tych, po których z chęcią będą wracać do książek. Troszkę o samym opowiadaniu: Do szkoły przyjeżdża nowy uczeń. Chłopiec bardzo chce się wykazać i widać, że jest wyjątkowo zdolny. Nie jest on jednak akceptowany przez głównego bohatera, który za wszelką cenę chce osobiście udowodnić mroczną stronę chłopca, nie zważając na nic i nikogo. Poświęca w ten sposób szansę na puchar, przyjaźń a nawet całą szkołę, w tym wszystkich jej uczniów oraz nauczycieli. Jest jeszcze jedna rzecz, którą warto tutaj poruszyć. Czytelnicy Harrego Pottera znajdą tutaj mnóstwo elementów, które pojawiają się w książkach J.K.Rowling, a szczególnie "Harry Potter i Czara Ognia". Co ciekawe, książka została wydana na rok przed Czarą Ognia.
Lamia - awatar Lamia
oceniła na 6 11 miesięcy temu
Melissa Rosie Rushton
Melissa
Rosie Rushton
Postanowiłam zachęcić moją siostrzenicę do czytania książek i w zeszłym roku zakupiłam kilka młodzieżowych pozycji. Nadszedł czas żeby je po kolei przeczytać i pierwszą, którą wybrałam to „Melissa” Rosie Rushton, ponieważ jednocześnie idealnie pasuje do wyzwania czytelniczego „Pod hasłem” w którym uczestniczę. Muszę przyznać, że na początku nie bardzo mogłam wczytać się w klimat tej książki i nawet trochę mnie to nudziło, więc odłożyłam ją na jeden dzień. Natomiast, gdy przysiadłam do niej ponownie i przebrnęłam przez ten mało zachęcający początek to już połknęłam bakcyla. Tytułowa Melissa to nastoletnia, rudowłosa i zwariowana dziewczyna, która wraz z rodziną wyprowadza się ze swojego ukochanego Londyny do z góry znienawidzonego Sussex. Przeprowadzka również potęguje konflikt pomiędzy Melissą i jej matką, ponieważ to ze względu na jej pracę cała rodzina musiała zmienić miejsce zamieszkania. Dwaj bracia Melissy szybciej przystosowuję się do nowego otoczenia, ale i oni mają swój wkład w różne przygody tej rodziny. Natomiast ojciec głównej bohaterki wydawałoby się, że znalazł idealne rozwiązanie, ponieważ planuje 2-3 dni pomieszkiwać w Londynie ze względu na pracę a potem wracać do rodziny. Niestety i ten „idealny” układ przyniesie niekoniecznie miłe niespodzianki. Ponad to Melissa pragnie wkraść się w łaski koleżanek w nowej szkole i to przyniesie kolejne zabawne przygody, a tak zwaną przysłowiową kropkę nad i postawi pojawienie się zabawnego psa Barnaby. Książkę stanowczo polecam, mimo że na początku mnie troszkę znudziła to potem mnie wzruszyła a na końcu bardzo ubawiła i ponad to, to książka z morałem. Podobało mi się też to, że narratorem tej powieści był prawie każdy członek rodziny Melisy, przez co na niektóre sytuacje można spojrzeć zupełnie z innej strony. Podsumowując, ubawiłam się przednio i jeszcze raz polecam każdej nastolatce.
ZaczytanaJoana BOOKIECIARNIA - awatar ZaczytanaJoana BOOKIECIARNIA
oceniła na 7 13 lat temu

Cytaty z książki Krew potwora. Zdjęcie przepowie ci śmierć

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Krew potwora. Zdjęcie przepowie ci śmierć