Świat Niebios

Okładka książki Świat Niebios
B.V. Larson Wydawnictwo: Drageus Publishing House Cykl: Legion nieśmiertelnych (tom 18) fantasy, science fiction
552 str. 9 godz. 12 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Legion nieśmiertelnych (tom 18)
Tytuł oryginału:
Undying Mercenaries #18: Sky World
Data wydania:
2024-07-25
Data 1. wyd. pol.:
2024-07-25
Data 1. wydania:
2022-10-07
Liczba stron:
552
Czas czytania
9 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368102185
Tłumacz:
Dawid Świonder
Średnia ocen

                6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Świat Niebios w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Świat Niebios

Średnia ocen
6,9 / 10
130 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1653
1120

Na półkach: ,

I kolejny tom o przygodach centuriona Mcgilla. Wojna z Regilianami wkracza w nowy etap, ziemia postanawia przejść do ataku na terenie wroga. Jak zawsze otrzymujemy dobrą zabawę patrząc jak nasz bohater ma kolejne problemy już nie tylko z wrogami ale także przez "wykopki" na farmie na ręce patrzy mu też Hegemonią. Czekam na dalsze części.

I kolejny tom o przygodach centuriona Mcgilla. Wojna z Regilianami wkracza w nowy etap, ziemia postanawia przejść do ataku na terenie wroga. Jak zawsze otrzymujemy dobrą zabawę patrząc jak nasz bohater ma kolejne problemy już nie tylko z wrogami ale także przez "wykopki" na farmie na ręce patrzy mu też Hegemonią. Czekam na dalsze części.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

314 użytkowników ma tytuł Świat Niebios na półkach głównych
  • 194
  • 115
  • 5
48 użytkowników ma tytuł Świat Niebios na półkach dodatkowych
  • 19
  • 8
  • 6
  • 4
  • 4
  • 4
  • 3

Inne książki autora

B.V. Larson
B.V. Larson
I've lived most of my life in California and Nevada. As a consequence, my stories take place on sunny beaches and in cities such as Las Vegas. Some of you have asked about the common appearance of Las Vegas as a setting in my books. I do find it to be a fascinating and unique city. (And yes, I was married in Nevada). About my marriage: We met in college and we have three kids. My kids have definitely affected my writing. I try to write things I wouldn't mind them reading as they grow up... Usually, I manage to meet that standard. People have asked me about my varied taste in writing. It's true that many authors pick one genre or topic and write about it steadily throughout their careers. I've been blessed (or cursed, depending on how you look at it) with a tendency to enjoy many flavors of fiction. I've been further gifted with the urge to write in many flavors as well. Hopefully, everyone will be able to find something they like in my menagerie of stories.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Świat Miasta B.V. Larson
Świat Miasta
B.V. Larson
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Galaktycy kolejny raz zmuszają Ziemię i całe jej siły zbrojne do walki o potęgę kosmicznego imperium. Legiony zostają wysłane do najdalszego zakątka galaktyki, gdzie posłużą one jako mięso armatnie. W środku tego wszystkiego oczywiście jest James McGill, który znany jest z tego, że lubi sprzeciwiać się niektórym rozkazom. Tym razem podjęte przez niego działania będą mieć jednak naprawdę ogromny wpływ na przyszłość naszego gatunku. W historii tej jest mnóstwo widowiskowej walki, a więc nikt nie powinien się tutaj nudzić. Obok tego tytuł dobrze radzi sobie także z ujawnieniem pewnych nowych informacji o Mogwa i imperium, które rządzi Ziemią i otaczającą ją przestrzenią. Informacje te powiązane są z wielką polityką i odkrywają przed nami, że w imperium niezbyt dobrze się dzieje. Autor ukazuje tu różne słabości imperium Mogwa, które do tej pory wydawało się niepokonane. Ich pogarda do mniejszych cywilizacji sprawiła, że stworzyli oni sobie różnych wrogów. Przeciwników, którzy nieustannie się rozwijają (jak np. Ziemia) i czekają na swój czas. Scenariusz książki umiejętnie miesza więc akcję z nieźle skrojoną galaktyczną intrygą. Ciągle zapewniając fanom przyjemną w odbiorze kosmiczną rozrywkę. Jedyne do czego można mieć tu pewne zastrzeżenia to jeszcze mocniejsze (niż w kilku poprzednich tomach) skupienie się twórcy na postaci McGilla. Tytułowy legion i jego działania zepchnięte są tu na drugi a czasem nawet trzeci plan. Larson nadal nie pozwala również odpowiednio zabłysnąć postaciom drugoplanowym, chociaż tym razem pojawiają się oni w większej ilości scen.... https://popkulturowykociolek.pl/legion-niesmiertelnych-tom-17-recenzja-ksiazki/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na 7 1 rok temu
Samotność Anioła Zagłady. Ewa Robert J. Szmidt
Samotność Anioła Zagłady. Ewa
Robert J. Szmidt
Na stacji kosmicznej ISS trwają przygotowania do dostosowania przestrzeni do nowych zadań. Wszystkim zależy na czasie, więc stacjonujący na orbicie specjaliści dwoją się i troją, by wszystko było przygotowane na czas, są jednak uzależnieni od dostaw z Ziemi. Jednak w kolejnym transporcie zamiast spodziewanych części i narzędzi komandor Anna Simmons znajduje zapas pożywienia i wody, który dla niej i jej podkomendnych wystarczy na co najmniej kilkanaście miesięcy. Zdezorientowana kobieta łączy się z bazą NASA w Houston próbując wyjaśnić ten błąd, ale zanim czegokolwiek się dowie spostrzega nad Kanadą silne eksplozje. Nie musi długo się zastanawiać, by odgadnąć, że ktoś z jakiegoś powodu odpalił rakiety z ładunkiem jądrowym. Pytanie tylko kto i dlaczego tak postąpił? Anna i jej ludzie zostają postawieni wobec nieuniknionego, czyli konieczności przetrwania w Kosmosie do momentu, gdy powrót na Ziemię będzie względnie bezpieczny… Na szczęście błyskawiczna reakcja Władimira, który niemal w ostatnich chwili kieruje ISS na inną orbitę wszyscy mają czas, by znaleźć jakiekolwiek odpowiedzi oraz opracować strategię jak poradzić sobie w Kosmosie i to bez wsparcia z Ziemi. Szczęściem w nieszczęściu udaje się ustalić, że skażenie po eksplozjach będzie zneutralizowane po zaledwie kilku latach, więc szanse na przetrwanie w stanie niemal zerowej grawitacji nieco wzrosły. Niemniej najpierw trzeba opanować własne nerwy oraz zaplanować najbliższą przyszłość. Do osiągnięcia celu niespodziewanie przybliża ich dryfująca po orbicie Chinka, jedyna ocalała z innej stacji kosmicznej. Tylko czy dodatkowa osoba i jej umiejętności wystarczą, by przetrwać? Kto sprawił, że na orbitę wysłano nie ten ładunek? Kto i dlaczego odpalił pierwsze ładunki? Czy Annie i jej podwładnym uda się zrealizować choć część planów? Dlaczego przybycie Chinki podniosło ich szanse na przetrwanie? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie właśnie w tej książce… Przyszłość w odróżnieniu od przeszłości nie jest z góry ustalona. Można ją w pewnym stopniu przewidzieć i zaplanować uwzględniając różne opcje, ale nigdy nie można się przygotować na wszystko. Historia Anny i pozostałych członków załogi orbitalnej jest tego doskonałym przykładem. W Kosmosie nie ma bowiem miejsca na pomyłki. Tak więc, by tam przetrwać, trzeba mieć żelazne nerwy i na dodatek umieć błyskawicznie analizować posiadane dane, by znaleźć najlepsze rozwiązanie. Owszem, nie da się uniknąć kryzysu, ale kluczowym jest to, by otrząsnąć się na tyle, by zacząć działać. Mnie chyba najbardziej zaimponowało zachowanie Władimira, który choć rzuca przekleństwami potrafi zachować zimną krew i nie raz i nie dwa ratuje załodze skórę. Dlatego, moim zdaniem, to on jest największym bohaterem tej historii. I choć nie umniejszam tego, co zrobili pozostali członkowie załogi, to bez Władimira wszystko potoczyłoby się zupełnie inaczej. Baa… ich historia skończyłaby się zaledwie po kilku minutach, którąś kolejną eksplozją w górnych warstwach ziemskiej atmosfery… A Wy jakie wnioski wyciągniecie z tej książki? PS: to drugi tom cyklu. Obie książki można czytać niezależnie, ale osobiście sugeruję, by zacząć od pierwszej części.
LibraCzyta - awatar LibraCzyta
oceniła na 9 25 dni temu
Perła południa Wasilij Machanienko
Perła południa
Wasilij Machanienko
Jaki jest Wasz cel w grach? Chcecie cieszyć się fabułą, wykonywać wszystkie możliwe misje, a może zależy Wam na levelowaniu postaci? Mark Dervine póki co ma jasny cel- chce ocalić Wiewiórkę i przeżyć. Mimo że jego pragnienia wydają się stosunkowo proste, gra szybko je weryfikuje. Młodzieniec uświadamia sobie, że zbyt wysoki poziom postaci działa na jego niekorzyść, gdy skupia na sobie spojrzenia grupy najemników. Jak ma przeprowadzić cichy atak i zdobyć dodatkowe Monety, gdy od razu po wejściu do heksagonu wyświetla się na górze topki graczy? Taki rozgłos jest mu zdecydowanie nie na rękę i jedynie generuje niepotrzebne problemy. Inny gracz zamierza wykorzystać jego popularność i umiejętności dla swoich własnych celów. Vort się zmienia i dobrze o tym wie. Zostało mu niewiele czasu w swojej naturalnej postaci i jest gotowy posunąć się do wszystkiego, żeby powstrzymać rozpoczynającą się mutację. Jego jedyną nadzieją jest użycie tęczowej perły, a zamknięta w kapsule dziewczyna wydaje się gwarancją pomyślnie przeprowadzonej transakcji zawartej z Markiem. W końcu nie poświęciłby własnej siostry dla jednego przedmiotu z gry, prawda? Problemy coraz wyżej piętrzą się przed mężczyzną. Choć ciężko mu to przyznać nie wie, gdzie szukać przedmiotu, na którym tak zależy Vortowi- w tym przypadku zmuszony jest całkowicie zaufać NPC-owi z najbliższej Strefy Bezpiecznej, którego oczy zalśniły wręcz na wieść o rozpoczętych poszukiwaniach. Mimo że jego podpowiedzi wydają się pomocne narzucenie Dervinowi kolejnego zadania nie poprawia mu samopoczucia. Jak ma skupić się na pomocy Wiewiórce, jeżeli ktoś co chwilę próbuje go w coś wmanewrować? Jak się okaże droga, którą podąża, jeszcze bardziej się skomplikuje. Dzięki ofiarowaniu kilku bryłek noa innemu zarządcy Strefy Bezpiecznej Mark w końcu dowiaduje się nieco więcej o znaczeniu poziomów i klasie postaci. Czemu taki tutorial nie pojawił się na samym początku? Teraz poświęcając poziomy jest w stanie rozwijać w kolejnych Próbach najbardziej przydatne dla siebie Umiejętności. Szybko dostrzega płynące z tego korzyści, nawet biorąc pod uwagę stracone poziomy i postanawia rozwijać je w każdej możliwej chwili. Jeżeli dzięki temu zdobędzie możliwość powstrzymania idących za nim krok w krok najemników, a dodatkowo zniknie z najwyższych miejsc w rankingu, to opłaca się poświęcić na rozwój wszystkie wolne zasoby. Gra nie ma jednak zamiaru bezczynnie czekać na jego kolejny ruch. Zbyt potężni gracze o wysoko rozwiniętych Umiejętnościach nie są grze na rękę, dlatego zrobi wszystko, żeby się ich pozbyć. Gdy po wskrzeszeniu Dervina wcześniej nałożone na niego sankcje znikają, Generał decyduje się wysłać za nim grupę Carter. Ze swoimi poziomami przedmiotów imiennych stanowią dla mężczyzny prawdziwe zagrożenie. Jak, z gorącym oddechem na karku, ma szukać tęczowej perły? A czas dany mu na poszukiwania nieustannie ucieka. „Perła południa” to kontynuacja ciekawej historii przedstawionej przez Wasilija Machanienki. Choć pierwszy tom z tego niezwykłego świata przypadł mi do gustu, to drugi nie był dla mnie już tak udany. Mark Dervine wydaje się postacią niezniszczalną. Z rozdziału na rozdział umyka przed niebezpieczeństwem, dodatkowo dając przeciwnikom mocno popalić. Nie raz jego brawura mogłaby mieć dla niego fatalne skutki, gdyby nie uśmiech szczęścia ścigający mężczyznę przez całą lekturę. Wiele razy udało mu się wyjść obronną ręką z patowej sytuacji, w którą wpakował się na własne życzenie. Inne postacie nie towarzyszą Markowi zbyt długo. W swoich poszukiwaniach przez chwilę może liczyć na pomoc przyjaciela Grusta, ten jednak w końcu poświęca się, by umożliwić koledze dalszą podróż. Tę ofiarę zapamięta na długo. Fabuła trochę zaciera się w tym tomie. Na brak akcji nie mogłam narzekać, niestety czasem kolejne walki z potworami odbiegały od głównej osi wydarzeń i kiedy Mark w końcu zabierał się na poważnie za główną misję wybijałam się z rytmu. Mimo wszystko uważam, że „Perła południa” Wasilija Machanienki to książka ciekawa, której kontynuację na pewno chętnie przeczytam. Mam nadzieję, że Dervine osiągnie swój cel i zaserwuje nam kolejną niezapomnianą historię.
szeptała - awatar szeptała
oceniła na 7 10 miesięcy temu
Mykoła Michał Gołkowski
Mykoła
Michał Gołkowski
Mikołaj Gołkowski „Mykoła” („SybirPunk” #4) - odbicie Jacka Reachera w cyberpunkowym stylu No cóż, rozpisywać się specjalnie nie będę. „Mykoła” to czwarta już odsłona cyklu „SybirPunk” pióra Michała Gołkowskiego, na pewno jednego z najlepszych współczesnych rodzimych pisarzy. Nawet tym, którzy niczego jeszcze z tej serii nie poznali, tytuł cyklu zdradza i przynależność gatunkową, i miejsce oraz czas akcji. Cyberpunk, Syberia, jakaś bliżej nieokreślona, ale niezbyt odległa przyszłość. Gatunek więc z założenia dość lekki, i tak jest w istocie. Fabuła jest, owszem. Pierwsze trzy części tworzyły konstrukcyjną całość, a ta, czwarta, to dalsze dzieje jednej z głównych postaci wcześniejszej opowieści. Właściwie półtorej postaci, żeby być dokładnym. O ile te trzy pierwsze powieści pod względem fabularnym były nowatorskie i oryginalne, a w połączeniu z niepowtarzalnym klimatem wręcz genialne, to „Mykoła” korzysta ze schematu znanego już i z hitów filmowych, i z klasyki literatury akcji. Mniej nowatorskie wcale nie znaczy gorsze. Jeśli kogoś wciągnął wcześniejszy „SybirPunk”, to i ten będzie rewelacyjną rozrywką. Znajdziemy tu tę samą niepowtarzalną atmosferę, i może jeszcze większą dynamikę akcji. O! - gdyby ktoś to dobrze przeniósł na ekran, mógłby być hicior na Netfliksie na miarę pierwszej dziesiątki seriali ever. Ja wybrałem audiobook, jak w całym cyklu z głosem autora, i jak zwykle było super. W tej roli, w tym cyklu powieściowym, Michał Gołkowski śmiało wchodzi do grona najlepszych. Niestety praca studia nagraniowego jest żałosna. Słychać różne odgłosy, szczególnie przed i po dłuższych kwestiach, akapitach, rozdziałach. Nawet amator Mako New, który nagrywa samodzielnie w prywatnych warunkach i własnym sumptem, robi to jak należy. I on swoją pracę udostępnia za darmo, a tu ktoś bierze pieniądze za taką fuszerkę. Wstyd! Oczywiście nie dla autora i lektora w jednym. Jeśli szukacie prozy z wielkimi ambicjami i parciem na Wielką Literaturę, której tytuły i autorów należy znać, gdy się bywa, to „Mykoła” nie jest dla Was. Lecz jeśli chcecie dobrej literatury akcji w opisanym wcześniej kanonie, to czwarty „SybirPunk” jest strzałem w dziesiątkę. Można go czytać bez poznania wcześniejszych części, ale nie jest to najlepsze rozwiązanie. Gorąco polecam zacząć serię od początku, jeśli jeszcze jej nie znacie. Naprawdę warto. I ciekaw jestem, czy zostanie wypromowana na rynku światowym jak podobny w wielu aspektach „Jack Reacher”, czy też, jak wiele innych obiecujących dzieł polskiej prozy, nie przebije się na eksport ulegając dziwnej modzie promowania przez nasz rynek wydawniczy cudownych piór publikujących co roku po kilka powieści, które po osiągnięciu sukcesu sprzedażowego i ustaniu parcia marketingowego na niewyrobione czytelniczo masy i tak wcześniej czy później lądują w śmietniku. No cóż, mamy swoją specyfikę, więc czemu inaczej miałoby być w literaturze. źródło: https://www.goodreads.com/user/show/98941868?ref=nav_profile_l
Andrew Vysotsky - awatar Andrew Vysotsky
ocenił na 8 2 miesiące temu
Gorath. Droga gniewu Janusz Stankiewicz
Gorath. Droga gniewu
Janusz Stankiewicz
Czy lubicie książki z gatunku fantastyki? Polecam Goratha od autora Janusz Stankiewicz. Na tapecie trzecia część  zatutułowana "Droga gniewu" Dalsze przygody półorka o imieniu Gorath, twardziela i zabijaki ale jednocześnie jest to postać barwna z przyjaznymi cechami osobowości. To chyba sprawia że daje sie on lubić i chętnie śledzimy jego losy. I nie tylko jego bo bohaterów jest więcej, znamy ich z poprzednich częsci, ale autor wprowadza też nowe. Dodaje to pewnej świeżości i ubarwia. Mam na myśli że powieść staje sie ambitna, rozbudowana i wielowątkowa. Zagłębiamy sie w relacje między postaciami. Niektóre sa trudne  powiązane skomplikowaną przeszłośxią. Choćby relacja Goratha z Noelle,. Choć dla mnie jeszcze ciekawszy był wątek elfa Evalona lub Kathany Marr. Zdradzę wam że to wszystko ma tu swój ciekawy obrót. Relacje zmieniają sie, mają jakieś korzenie, są przyjażnie, wrogość, wspołzawodnictwo i mają one intrygujący przebieg. Chce też zwricić uwagę na świat wykreowany w umyśle autora, świat w ktorym przecież dzieje się cala akcja Goratha. Widzymy tu jego pełny i złożony krształt. Widzimy jak jest on rozbudowany, a w głowie budujemy jego mapę, lokujemy miejsca i miasta toczących się wydarzeń. Całość, wszystkie części wyglądą już naprawdę okazale, to już jest pełny odrębny świat. Na koniec mój ulubiony cytat, niby oklepany ale nadal ważny i jakże prawdziwy: "Waśnie możnych zawsze najwięcej kosztują maluczkich"
Wojte85drum Bębenek - awatar Wojte85drum Bębenek
ocenił na 8 1 dzień temu
Orzeł Biały 2 Marcin S. Przybyłek
Orzeł Biały 2
Marcin S. Przybyłek
Orzeł biały 2 - Marcin Sergiusz Przybyłek Dziękuję wydawnictwu WarBook za możliwość przeczytania tej książki. Tę część przeczytałam zdecydowanie sprawniej. W pewnym momencie, nie wiem kiedy i jak mnie tak pochłonęła.... Powiem szczerze, że w tej części częściej się śmiałam. Odkryje przed wami, że jest w niej trochę polityki. Autor przestawił też opinię na temat pewnych postaci. Ze względu na obecnie napięte relacje z kilkoma krajami, nie wspomnę o których osobach tutaj mowa. Nie chcę wywołać niepotrzebnej burzy, a taka z całą pewnością mogłaby powstać. Okazuje się, że Ork też może się zakochać i to w... człowieku. Tak jak to było w sadze "Zmierzch", pozwólcie, że zacytuję: " Lew zakochał się w jagnięciu". Relacja Justyny i Dżedaja troszkę przypominała mi Hulka i Nataszę Romanov. Tak jak w poprzedniej części został wprowadzony akcent językowy. Tym razem jest to język rosyjski. Mamy też tutaj zdecydowanie więcej wątków. Kilka, które teraz siedzą mi w głowie to np. Małżeństwo Orków i ich typowe ludzkie zachowanie. On ogląda mecz, a ona nie może się doprosić, aby pomógł przenieść weki. Podobnie jak śpiewane pieśni, czy też wojsko Orczyc i wiele innych. Prawdziwa też sprawa, że można się zakochać mimo tych realiów. Przykładem są Runa i Kata. Historia tego, jak ciężko jest wychować dziecko, aby się w przyszłości nie stoczyło na dno. A'propo tego tematu... To ciągle mnie ogarnia śmiech z tego powodu jak wojskowy Samuel załatwił tych gangsterów. Prawie zawsze jak coś czytam, to widzę podobieństwa z innych książek, czy też filmów. Podczas tej lektury również mam takie spostrzeżenia. Nie mówię tylko o tych o których wcześniej wspomniałam. Co mi wpadło w oko? Tak np. Centrum dowodzenia Orków i trylogia "Niezgodna", a dokładniej jej trzecia część. Drugi przykład, to połączenie umysłów Schmidt'a z Ixim, to jak w książce "Intruz" - Melanie i Wanda. Nie można też zapomnieć o moim ulubionym stylu w literaturze. Mianowicie, to zwracanie się autora do czytelnika. "Trzeba w tym momencie wyjaśnić czytelnikowi...", "W tym momencie statystyczny czytelnik", " W tym miejscu, jak zapewniają historycy ", "No dobrze, to taki historyczny żarcik", czy też "Zanim odpowiemy o jego losach". Czy polecam? Oczywiście, ta część również jest pełna humoru, ironii i sarkazmu. Gwarantuje, że są elementy, które was zaskoczą. Nie mogę się już doczekać trzeciej części. Uwaga, dla przyszłych czytelników! Do tych, co nie preferują przekleństw. Jest ich tu całe multum i to nie tylko po polsku, ale i po rosyjsku. Moja ocena 10/10 Cytaty z książki: " - Za trzy minuty będziemy nad strefą zrzutu - oświadczył Horst. - Ja jebię - mruknął Mateo. - Dowódco, wiemy, w co się pakujemy? - Takie jest życie, Szwajcar -odparł Piekielnik - że nigdy nie wiesz. - Choćbyś przeżył milion różnych sytuacji - odezwała się Matka - i wiedział potem, jak na podobne zareagować... - Zawsze dorwie cię milion pierwsza - dokończył Piekielnik ich ulubione powiedzenie. - Przygotuj się na nieznane. - Matka uśmiechnęła się zza swojej szybki. - Ja pierdolę - sapnął znów Mateo. - Co ten młody taki podenerwowany? - zdziwiła się porucznik. - Miesiączkę będziesz miał? - spytał dowódca. - No nie, kurwa, czy tylko ja tutaj myślę?" "- No to pięknie... - Co no to pięknie"? - spytała Anna. - Co „no to pięknie"? Masz jaja, żeby mi powiedzieć prosto w oczy, co myślisz, czy będziesz się z tym nosił, aż ci zgnije w środku? Perunie, jak ja nienawidzę ludzi, którzy nie mówią, co czują, tylko tak z tym chodzą, milczą, a potem pewnego dnia dowiadujesz się, że jesteś zdzirą, tylko zapomniał ci o tym powie... - Jesteś zdzirą - przerwał jej Mardok, patrząc zawzięcie w blat. Anie zatkało. - Przepraszam, ale ta ksywka jest zajęta - stwierdziła Frenkiel, starając się rozładować napięcie, lecz już było za późno."
Oliwia Zalewska - awatar Oliwia Zalewska
oceniła na 10 9 miesięcy temu

Cytaty z książki Świat Niebios

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Świat Niebios