rozwiń zwiń

Siedem lat w Tybecie. Moje życie na dworze Dalajlamy

Okładka książki Siedem lat w Tybecie. Moje życie na dworze Dalajlamy
Heinrich Harrer Wydawnictwo: Zysk i S-ka biografia, autobiografia, pamiętnik
504 str. 8 godz. 24 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Sieben Jahre in Tibet. Mein Leben am Hofe des Dalai Lama
Data wydania:
2017-11-20
Data 1. wyd. pol.:
1997-01-01
Liczba stron:
504
Czas czytania
8 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381161893
Tłumacz:
Ewa Waldeck-Kurtyka
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Siedem lat w Tybecie. Moje życie na dworze Dalajlamy w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Siedem lat w Tybecie. Moje życie na dworze Dalajlamy



książek na półce przeczytane 594 napisanych opinii 321

Oceny książki Siedem lat w Tybecie. Moje życie na dworze Dalajlamy

Średnia ocen
7,5 / 10
516 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
70
50

Na półkach:

Prawdziwa historia austriackiego podróżnika i alpinisty, który po wojnie spędził siedem lat w Tybecie, gdzie nawiązał bliską więź z Dalajlamą. Harrer, opisując swoje przygody i zmagania w obcym kraju, daje wgląd w bogatą kulturę Tybetu i jego mieszkańców. Książka łączy tematykę podróży, duchowości i osobistych przemian, oferując wyjątkowy punkt widzenia na wschodnią filozofię.

Prawdziwa historia austriackiego podróżnika i alpinisty, który po wojnie spędził siedem lat w Tybecie, gdzie nawiązał bliską więź z Dalajlamą. Harrer, opisując swoje przygody i zmagania w obcym kraju, daje wgląd w bogatą kulturę Tybetu i jego mieszkańców. Książka łączy tematykę podróży, duchowości i osobistych przemian, oferując wyjątkowy punkt widzenia na wschodnią filozofię.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1878 użytkowników ma tytuł Siedem lat w Tybecie. Moje życie na dworze Dalajlamy na półkach głównych
  • 1 127
  • 719
  • 32
246 użytkowników ma tytuł Siedem lat w Tybecie. Moje życie na dworze Dalajlamy na półkach dodatkowych
  • 158
  • 41
  • 21
  • 8
  • 6
  • 6
  • 6

Inne książki autora

Heinrich Harrer
Heinrich Harrer
Heinrich Harrer znany był jako austriacki alpinista, himalaista, i nauczyciel Dalajlamy XIV. Z wykształcenia był geografem. Największym sukcesem wspinaczkowym Harrera było pierwsze przejście w dniach od 21 do 24 lipca 1938 roku północnej ściany Eigeru, wraz z Andreasem Heckmairem, Fritzem Kasparkiem i Ludwigiem Vörgiem. Wydarzenie to opisał potem w książce Biały Pająk. W 1939 brał udział w niemieckiej wyprawie na Nanga Parbat. W momencie wybuchu II wojny światowej został zatrzymany przez wojska brytyjskie i osadzony w obozie na terenie Indii. Uciekł z niego w kwietniu 1944, w styczniu 1946 dotarł do stolicy Tybetu – Lhasy, gdzie przebywał do 1952 będąc w tym czasie nauczycielem Dalajlamy XIV. Po powrocie do Austrii brał udział w wielu ekspedycjach naukowych i geograficznych na całym świecie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zielone piekło Raymond Maufrais
Zielone piekło
Raymond Maufrais
OCENA - 6/10 DOBRA Mam mieszane uczucia po zapoznaniu się z lekturą „ZIELONEGO PIEKŁA” i zastanawiam się dlaczego tak wysoko jest oceniana ta pozycja na LC. Książka jest zdecydowanie nierówna przez to mniej fascynująca. Zwłaszcza pierwsza część (licząca ponad 200 stron), w której autor w formie reportażu poświęca wyprawie do Mato Grosso. Te relacja nie była ciekawa z małym wyjątkiem kiedy autor przebywał w wiosce Indian Karaja. Ten fragment szczególnie przykuł moją uwagę i był bardzo interesujący. Pozostała cześć to opisy przygotowań i planowanie do wyprawy, potrzebny ekwipunek, z kim autor się z nią wybiera oraz spostrzeżenia z obserwacji dzikiej przyrody, fauny i flory. Maufrais Raymond był francuskim podróżnikiem, odkrywcą który żył krótko lecz intensywnie, jego największą pasją oraz marzeniami były podróże w odległe dzikie pełne niebezpieczeństw miejsca. Marząc o wielkich przygodach szczególnie w odkrywaniu nieznanych terenów w lipcu 1946 roku pojechał do Brazylii wziąć udział w ekspedycji do serca Mato Grosso, o której po części wspomniałem już wyżej. Planami autora było przemierzenie dzikiej niedostępnej amazońskiej puszczy oraz wyruszenie śladami Indian Xavente, zwanych też „Zabójcami z Mato Grosso”. Wyprawa ta nie przyniosła jednak rozgłosu oraz wielkiego sukcesu właśnie za sprawą Indian, którzy stanęli podróżnikom na drodze, ostrzeliwując ich z łuków, zmuszając ostatecznie do odwrotu i rezygnacji z planów eksploracji tych terenów. Aby przenieść się do Mato Grosso oraz poczuć prawdziwy zew przygody polecam inną książkę o wiele bardziej interesującą z większymi walorami poznawczymi, a mianowicie opowieść Tony Halika „ Z KAMERĄ I STRZELBĄ PRZEZ MATO GROSSO”. Natomiast druga część relacji „ZIELONEGO PIEKŁA” napisana w formię dziennika z podróży nabrała wreszcie rozpędu i była bardzo ciekawa, z pazurem a dotyczyła ona obszaru Gujany Francuskiej, gdzie Maufrais przedzierając się samotnie przez dżunglę chciał dotrzeć do gór Tumuc - Humac i wydrzeć ich tajemnicę. Autor wierzył w swoją gwiazdę i szczęście i był przekonany że mu się powiedzie, stało się inaczej, zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach i nigdy nie wyjaśniono co się z nim naprawdę stało. Mimo mojej niższej oceny, polecam zapoznać się z tą relacją, bo czytać zawsze warto. Pozdrawiam. Jack_
Jack_ Mc_sky - awatar Jack_ Mc_sky
ocenił na 6 1 rok temu
Dotknięcie pustki Joe Simpson
Dotknięcie pustki
Joe Simpson
„Dotknięcie pustki” – książka, która weryfikuje pewność siebie Po tę książkę sięgnąłem po obejrzeniu filmu, w czasie gdy sam intensywnie się wspinałem. I choć wielu mogłoby się spodziewać, że taka historia działa odstraszająco, na mnie podziałała wręcz odwrotnie — była ogromną dawką motywacji. Czytając, nie oceniałem bohaterów i nie szukałem winnych. Miałem w sobie przekonanie, że na ich miejscu znalazłbym lepsze rozwiązanie, że zachowałbym się inaczej, może nawet „lepiej”. Góry jednak szybko weryfikują takie myślenie. Innym razem, już w realnej sytuacji, gdzieś w szczelinie, zrozumiałem coś bardzo prostego: człowiek może być pewny siebie tylko na tyle, na ile już się sprawdził. Nic więcej. To nie jest książka wybitna literacko — w końcu to reportaż. Ale jej siła nie tkwi w stylu, tylko w autentyczności. W prawdzie. W pokazaniu, czym naprawdę są wysokie góry — nie romantyczną wizją, lecz przestrzenią decyzji podejmowanych pod presją, gdzie każda ma swoje konsekwencje. Uważam, że to lektura obowiązkowa dla adeptów wspinaczki wysokogórskiej. Nie po to, żeby odstraszać, ale żeby pokazać, jaka przygoda — w pełnym znaczeniu tego słowa — może ich czekać. Może to zabrzmi paradoksalnie, ale wiem z własnego doświadczenia, że takie historie nie odbierają motywacji. One ją porządkują. Nie jestem pewien, czy to książka dla tych, którzy w góry nie chodzą. Być może tak — ale dla tych, którzy naprawdę się wspinają, ma zupełnie inny ciężar.
AUTOR Lipkowski - awatar AUTOR Lipkowski
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Zew ciszy Joe Simpson
Zew ciszy
Joe Simpson
OCENA - 9/10 WYBITNA „ZEW CISZY” do książką wyjątkowa wręcz nietuzinkowa wśród klasyki górskiej, oceniając jej zawartość uważam, że to najlepsza książka Joe Simpsona, jaką czytałem. Napisana z rozbrajającą szczerością, dosadnie, ukazująca esencję ekstremalnego alpinizmu oraz ryzyk z tym związanych. Niezwykle emocjonująca i pasjonująca lektura, od samego początku autor doskonale buduje napięcie, jego opisy są sugestywne i przemawiające do wyobraźni, nie owija w bawełnę, nie szczędzi krytyki i zadaje pytania czy warto ryzykować w górach swoim życiem w imię pasji. Jest to osobista refleksja, do której dojrzał po latach wspinaczki, zrozumiał, że zabawa we wspinanie, nie jest zabawą, to przede wszystkim walka o przetrwanie, o własne życie, więc z biegiem czasu coraz bardziej w jego głowie, pojawiały się obrazy i pytania czy warto ryzykować w imię fascynacji górami. Uważam, że bardzo ciekawie i dojrzale odniósł się do tego zagadnienia, widać, że z biegiem czasu, gdy przybyło mu lat, stał się bardziej rozważny i cenił swoje życie. Strata wielu przyjaciół w górach, oraz wszechobecna śmierć towarzysząca temu sportu w końcu w którymś momencie zmusiła go do refleksji i osłabiła jego odwagę. Ta książka jest swoistym tego dowodem, Joe nie wstydzi się już się swoich słabości czy porażek, lecz potrafi o nich pisać, szczerze nie robiąc z siebie górskiego maczo łaknącego sławy. Dzięki tej refleksji zupełnie inaczej odebrałem jego osobę, wcześniej uważałem go za egoistycznego ignoranta oraz bufona, który uważał się za niezniszczalnego. Teraz stał się w moich oczach normalnym wspinaczem pełnym pasji, który potrafi poddać się ograniczeniom wywołanym przez góry. Najważniejsze, że dostrzega je i nie wstydzi się o nich pisać, tym zyskał zdecydowanie więcej w moich oczach, niż gdy kreował swój obraz na twardziela. Niezwykła lektura, godna uwagi, którą należy przeczytać i poświęcić jej czas, zwłaszcza, że w drugiej części autor opisuje swoje wspinanie na północną ścianę Eigeru, górę magiczną oraz morderczą ze swoją mroczną przeszłością opisaną choćby w książce „Biały Pająk” Heinricha Harrera, którą również polecam fanom górskich opowieści. Pozdrawiam. Jack_
Jack_ Mc_sky - awatar Jack_ Mc_sky
ocenił na 9 2 lata temu
Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936 Kazimierz Nowak
Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936
Kazimierz Nowak
Co za wyczerpująca wyprawa. Wyczyn godny podziwu i trochę przerażający. Na pewno Kazimierz Nowak był samotnikiem i trochę dziwakiem, ale dokonał wiele. W imię czego? Sam sobie wyznaczył cel, z ciekawości świata, pokonania nieznanego, poznania Afryki i siebie samego. Długo był sam ze sobą. Jego spostrzeżenia są całkiem dzisiejsze, te o kolonializmie i globalizacji. Niesamowite. Trochę szkoda, że częściej nie dał się uwieść wygodom, nie pozwalał sobie na odpoczynek. Podróż była mordercza. Pod koniec czuć już wielkie zmęczenie, zgorzknienie i niecierpliwość autora. Już parł do domu. Książka słuchana. Trochę taka poszatkowana i brakuje pomysłu na spięcie całości. Zebrał, opracował i wstępem opatrzył Łukasz Wierzbicki. Sam Nowak jej nie zdążył napisać i wydać, nie wybrał swoich tekstów i nie zredagował. Dlatego musiała powstać z tego, co już było. Wielkie ukłony dla Łukasza Wierzbickiego za jego wkład i popularyzację. Tak sobie myślę, że człowiek, który odbywa tak niezwykłą wyprawę, już nigdy by nie zagrzał miejsca. Gdyby nie jego przedwczesna śmierć, wędrowałby po świecie. Gdyby miał taki dryg do gawędy jak Tony Halik, byłby bardzo uznany i sławny. Kiedy wysłuchałam końcowy komentarz, zrobiło się smutno, ale też wzruszająco. Nowak wrócił wyczerpany, tak samo biedny jak wyruszył. Miał serie spotkań i pokazów. Był zmęczony i chory. Po roku zmarł. Mam nadzieję, że ten niepozorny podróżnik zdobędzie większą uwagę i sławę.
lubbe - awatar lubbe
ocenił na 7 5 dni temu

Cytaty z książki Siedem lat w Tybecie. Moje życie na dworze Dalajlamy

Więcej
Heinrich Harrer Siedem lat w Tybecie. Moje życie na dworze Dalajlamy Zobacz więcej
Więcej