She-Hulk: Samotna Zielona Kobieta

Okładka książki She-Hulk: Samotna Zielona Kobieta
Dan SlottJuan Bobillo Wydawnictwo: Hachette Polska Cykl: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela (tom 34) Seria: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela komiksy
144 str. 2 godz. 24 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Wielka Kolekcja Komiksów Marvela (tom 34)
Seria:
Wielka Kolekcja Komiksów Marvela
Tytuł oryginału:
She-Hulk: Single Green Female
Data wydania:
2014-03-12
Data 1. wyd. pol.:
2014-03-12
Liczba stron:
144
Czas czytania
2 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377397831
Tłumacz:
Kamil Śmiałkowski
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup She-Hulk: Samotna Zielona Kobieta w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki She-Hulk: Samotna Zielona Kobieta

Średnia ocen
6,8 / 10
111 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
307
261

Na półkach:

W tej serii często jestem zaskoczony, ale w końcu zaskoczenie na plus. Spodziewałem się jakiejś feministycznej opowieści, a tu dostajemy kilka praktycznie niezależnych historii - bardzo różnych, ale zabawnych i trzymających się kupy. W końcu jakaś rozrywka a nie męczarnie!

W tej serii często jestem zaskoczony, ale w końcu zaskoczenie na plus. Spodziewałem się jakiejś feministycznej opowieści, a tu dostajemy kilka praktycznie niezależnych historii - bardzo różnych, ale zabawnych i trzymających się kupy. W końcu jakaś rozrywka a nie męczarnie!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

218 użytkowników ma tytuł She-Hulk: Samotna Zielona Kobieta na półkach głównych
  • 158
  • 60
148 użytkowników ma tytuł She-Hulk: Samotna Zielona Kobieta na półkach dodatkowych
  • 66
  • 38
  • 12
  • 8
  • 7
  • 7
  • 5
  • 5

Tagi i tematy do książki She-Hulk: Samotna Zielona Kobieta

Inne książki autora

Okładka książki Deadpool Epic Collection. Agent X Juan Bobillo, Mitch Breitweiser, Evan Dorkin, Buddy Scalera, Gail Simone
Ocena 0,0
Deadpool Epic Collection. Agent X Juan Bobillo, Mitch Breitweiser, Evan Dorkin, Buddy Scalera, Gail Simone
Okładka książki Zaginione Fontanny Alfredo Álamo, Juan Bobillo
Ocena 5,5
Zaginione Fontanny Alfredo Álamo, Juan Bobillo
Okładka książki Deadpool Classic, tom 10 Juan Bobillo, Mitch Breitweiser, Evan Dorkin, Kyle Hotz, Alvin Lee, Buddy Scalera, Gail Simone, Daniel Way
Ocena 5,5
Deadpool Classic, tom 10 Juan Bobillo, Mitch Breitweiser, Evan Dorkin, Kyle Hotz, Alvin Lee, Buddy Scalera, Gail Simone, Daniel Way
Okładka książki Bird, t.3: Twarz Juan Bobillo, Carlos Trillo
Ocena 6,5
Bird, t.3: Twarz Juan Bobillo, Carlos Trillo
Okładka książki Bird, t.2: Maska Juan Bobillo, Carlos Trillo
Ocena 6,4
Bird, t.2: Maska Juan Bobillo, Carlos Trillo

Czytelnicy tej książki przeczytali również

The Amazing Spider-Man: Wyznania Joseph Michael Straczynski
The Amazing Spider-Man: Wyznania
Joseph Michael Straczynski John Romita Jr.
AŻ GWIAZDY ZGASNĄ I SPADNĄ Z NIEBA Run „Amazing Spider-Mana” pisany przez J. Michaela Straczynskiego to bez dwóch zdań najbardziej rewolucyjny i najlepszy z runów, jakie dotychczas powstały. I chyba nikt nigdy nie zdoła go pobić. Co prawda tom „Until The Stars Turn Cold” jest odrobinę słabszy, niż poprzednie, wciąż jednak pozostaje bardzo, bardzo dobrą rozrywką, mocno skupioną na codziennym życiu i romantycznych uniesieniach, dzięki czemu zabawa przemawia zarówno do serca, jak i umysłu. Peter ma niezłe problemy. Gdy już wydaje się, że jemu i MJ znów zacznie się układać, zostaje wmieszany w sprawy Doktora Strange’a. Wyprawa, którą razem odbędą pozwoli mu przy okazji zrozumieć więcej o samym sobie i pajęczych mocach, ale jednocześnie sprawia, że relacje jego i Mary Jane znów się ochładzają. Czy uda im się ponownie złączyć? Tym bardziej, że ciągle coś im w tym przeszkadza? W tym czasie dr Octavius zostaje zaproszony do firmy Nexus zajmującej się badaniami naukowymi. Ma tam znaleźć zatrudnienie, może wyjść na ludzi, jednak wszystko okazuje się podstępem. Jeden z naukowców usypia go, kradnie jego metalowe ramiona, po czym zostawiwszy na pewną śmierć, postanawia zrealizować swoje marzenie o potędze. Nikt nie wie jeszcze, jak te wydarzenia wpłyną na MJ, która znajduje się obecnie na planie filmowym w Los Angeles… http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2022/11/amazing-spider-man-vol-3-until-stars.html
Wkp - awatar Wkp
ocenił na 8 3 lata temu
Ultimates: Superludzie. Część 1 Bryan Hitch
Ultimates: Superludzie. Część 1
Bryan Hitch Mark Millar
Komiks zrobił na mnie duże wrażenie, mimo że przeczytałem go lata po oryginalnym wydaniu. W ogóle mnie nie dziwi, że seria odniosła tak duży sukces i była jednocześnie dość kontrowersyjna. To bardzo udana próba osadzenia "super-ludzi" w realistycznym świecie. Czy osoby obdarzone super zdolnościami biegałyby frywolnie po ulicach miast w spandexie, bawiąc się w straż obywatelską? A może jednak państwa / organizacje rządowe zrobiłyby wszystko żeby ich kontrolować i sankcjonować takie działania? Czy ukrywanie tożsamości takich ludzi jest w ogóle możliwe i czy ma jakiś sens? Czy każdy "super-człowiek" musi z automatu być dobrą osobą, szlachetnie i bezinteresownie walczącą w imię wzniosłych wartości? A niby czemu? Ludzie to wielowymiarowe istoty, ten sam człowiek może być zdolny do bohaterskich czynów i jednocześnie skrywać mroczne sekrety albo być odrażający w życiu osobistym. Taki jest ten komiks - łączy bombastyczną akcję superhero z elementami dramatycznymi, momentami jest niezmiernie cyniczny i gorzki. Wymowa całości jest też niesamowicie ironiczna - Ultimates stają się bohaterami i idolami bo powstrzymali wielkie zagrożenie... które sami wywołali. Wizualnie rewelacja - całość utrzymana w filmowym, "blockbusterowym" stylu. Nie mam wątpliwości, że komiks zainspirował filmowe uniwersum Marvela. Rozumiem, że nie każdemu taka wersja superbohaterów będzie pasować, ale mnie podobało się bardzo, zwłaszcza że Avengersów w bardziej tradycyjnym, cukierkowym wydaniu jest na pęczki.
Szymon Klich - awatar Szymon Klich
ocenił na 8 3 lata temu
Planeta Hulka Peter David
Planeta Hulka
Peter David Greg Pak Michael Avon Oeming Gary Frank Carlo Pagulayan Marshall Rogers Takeshi Miyazawa Alex Nińo Juan Santacruz
GREEN S(A)KA(A)R „Planeta Hulka” podejście trzecie. Bo taką cegiełkę to jednak musiałem kupić. Kiedyś, lata temu, w czasach wydawania „WKKM” zachęcony ocenami przeczytałem pierwszy tom i mnie nie porwał. No niby dla Hulka to coś, niby dla serii i wydawcy to pewne odświeżenie, bo pójście w klasyczne science fantasy, ale żeby jakieś cudo? No komiks, jak komiks, w Ameryce dość nietypowy, ale tu, na europejskim gruncie, gdzie fantastyka w takim bardziej klasycznym ujęciu zawsze jest żywa, gdy mamy na rynku takie serie, jak „Armada” (a z nią „Planeta Hulka” zawsze mi się kojarzyła, nie poradzę, chociaż poziom „Armady” jest jednak wyższy) to żadne novum, a i cudo żadne. Potem wróciłem, bo jednak to jedna z tych rzeczy, które znać i mieć wypada, jak się jest komplecistą i chce się mieć to, co najważniejsze, a ta opowieść ważna jest, bo nadała Hulkowi rozpęd na dłuższy czas. I jak wypadła? Całkiem fajnie, dobrze się bawiłem, ale nadal wolę run Patera Davida czy wyśmienitą miniserię „Banner” chociażby, bo tam każdy z twórców stawiał na pogłębianie i analizowanie postaci, a Pak w akcję idzie i na niej w „Planecie” się skupia. A teraz dopełniłem sobie tym tomem, akurat na dwudziestolecie powstania, bo w wydaniu, które miałem wypadło to i owo, co jest tu – a tam są materiały, których tu nie ma – i jeszcze raz przeczytałem i wrażenia są takie same, jak przy drugim podejściu, choć w tym wydaniu (bardziej rozbudowanym względem wersji WKKM) jest jedna koszmarnie zilustrowana historia. Hulk zawsze był problemem. Niemal niezniszczalny, potężny, jak bogowie, był sojusznikiem, Avengerem, ale i problemem. Potrafił wpaść w szał, nie kontrolować się, stanowić zagrożenie dla wszystkich i wszystkiego. W końcu więc herosi wykorzystali okazję i wystrzelili go na obcą planetę. Cel miał być niezaludniony, ale też i nie jałowy, tam Hulk miał żyć i nikomu nie robić krzywdy. Wszystko miało być dobrze. Taa… Los chce, że Zielony ląduje jednak na planecie Sakaar, świecie rządzonym silną ręką przez imperium, które nie waha się zabijać mieszkańców i organizować tanią, krwawą rozrywkę w formie walk gladiatorów. Poskromiony Hulk zostaje jednym z wojowników areny, ale jego siła i to, że na jego krwi zaczynają wyrastać rośliny, sprawia, że przez cierpiący lud okrzyknięty zostaje Sakaarsonem, Zieloną Szramą, postacią z przepowiedni, która zjednoczyć ma uciskanych i obalić tyranię. Pytanie jednak czy to Hulk jest postacią z proroctw, a jeśli tak, to czy Sakaarsonem czy może… niszczycielem światów? https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2026/01/hulk-planeta-hulka-greg-pak-pagulayan.html
Wkp - awatar Wkp
ocenił na 6 2 miesiące temu
New X-Men: Imperialni Grant Morrison
New X-Men: Imperialni
Grant Morrison Frank Quitely Ethan Van Sciver Igor Kordey
W całej masie komiksów przeze mnie czytanych, zaginęło gdzieś nazwisko Granta Morrisona. A to bardzo niedobrze, bo to ścisła czołówka, łeb pełen niesamowitych pomysłów, przekazywanych w specyficzny i intrygujący sposób. Jego run w New X-men to piękna zbieranina wszystkiego, co w tym scenarzyście jest najlepsze. Okrojona grupa mutantów mierzy się tu z wieloma problemami - jest radzenie sobie z brakiem Profesora Xaviera, jest tajemnicze złe samopoczucie, jest (oczywiście) ludzka nietolerancja, ale największym zagrożeniem i tak jest przepotężny przeciwnik mający pod sobą prawie tak samo potężne kosmiczne imperium. Wszystko zwala im się na głowę w tej samej chwili i zaczyna się dziać. Nie jestem zbyt wielkim fanem mutantów. Jasne, są w porządku, ale komiksy z ich udziałem bardzo często cierpiały z dwóch powodów. Albo kiepska fabuła, albo przesyt postaci. Morrison redukując jednak główną drużynę do pięciu członków (a może i nawet czterech, bo - zaskok - Wolverine służy tu jednak często jak tło) pozwolił im się bardzo dobrze rozwinąć. A kiedy do tego jeszcze uwalnia swoją fantastyczną wyobraźnię, dodaje odrobinę mroku i niepokoju, uświetnia wyjątkowym poczuciem humoru (nigdy w życiu bym nie pomyślał, że Beast może być najzabawniejszą postacią w tym świecie!) powstaje komiks idealny. Skonstruowany tak, jak skonstruowany powinien być porządny film o X-menach. Intrygujący początek, zarysowanie tła, ewolucja postaci, drobne sceny akcji, wielka tajemnica, a na koniec kozacki, emocjonujący finał pełen pojedynków. Geniusz. Że niby są ludzie, którzy narzekają na mutantów Morrisona?! Jak tak można!!!
Yave - awatar Yave
ocenił na 9 10 lat temu
Wolverine - Staruszek Logan Mark Millar
Wolverine - Staruszek Logan
Mark Millar Steve McNiven
Pamiętacie film “Logan”? Poruszający, emocjonalny obraz o smutku, samotności, rodzinie, nadziei? Parafrazując klasyka (w tym przypadku zespół Fleshworld), w komiksie niektóre detale się zgadzają, ale esencja jest diametralnie inna. Dostajemy postapokaliptyczne pustkowie, Logana prowadzącego proste życie na farmie, Amerykę bez superbohaterów, podzieloną na terytoria władane przez rodzinę Hulków, Red Skulla, Dooma i Kingpina. Spotkawszy starego druha Hawkeye’a, przez wzgląd na problemy finansowe nie pozwalające mu opłacić haraczu Bannerom, Logan wyrusza na podróż przez świat Marvela w krzywym zwierciadle, gdzie złoczyńcy wygrali ostateczną bitwę. To prosta, dość głupiutka historia, której cała wartość leży w odważnej wizji świata i w pomysłach na kreatywne przeobrażenie znanych postaci, symboli, miejsc czy instytucji. Ten fanserwis ma swoje bardzo udane momenty (miasteczko zamieszkałe przez ludzi tęskniących za superbohaterami, w którym w ziemię wbity leży młot Thora do którego ciągną pielgrzymki), a ma momenty totalnie przegięte (dinozaur kontrolowany przez Venoma). W retrospekcjach historia zwycięstwa złoczyńców jest potraktowana dość umownie, choć historia Logana i tego czemu przestał walczyć jest przyzwoicie tragiczna i wstrząsająca. Podsumowując: brutalna, sprawnie poprowadzona i miejscami pomysłowa opowiastka na raz. Zapraszam na IG: @traczytanko
Krzysztof Traczyk - awatar Krzysztof Traczyk
ocenił na 6 10 miesięcy temu

Cytaty z książki She-Hulk: Samotna Zielona Kobieta

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki She-Hulk: Samotna Zielona Kobieta