New Avengers: Ucieczka

Okładka książki New Avengers: Ucieczka
Brian Michael BendisDavid Finch Wydawnictwo: Hachette Polska Cykl: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela (tom 32) Seria: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela komiksy
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Wielka Kolekcja Komiksów Marvela (tom 32)
Seria:
Wielka Kolekcja Komiksów Marvela
Tytuł oryginału:
New Avengers: Break Out
Data wydania:
2014-02-12
Data 1. wyd. pol.:
2011-03-01
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377397817
Tłumacz:
Tomasz Sidorkiewicz
Średnia ocen

                6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup New Avengers: Ucieczka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki New Avengers: Ucieczka

Średnia ocen
6,9 / 10
130 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
225
224

Na półkach: , , , ,

Po Avengers Disassembled ekipa Mścicieli rozpadła się od wewnętrznych problemów, a Wanda była tylko katalizatorem, wieńczącym cały proces. Teraz jednak widać, że świat potrzebuje nowej ekipy, co zbiega się na masową ucieczką z więzienia Raft. Tak tworzy się nowa ekipa z Kapitanem Ameryką, Luke'm Cage'm, Spidermanem, Iron Manem, Spiderwoman czy Wolverine'm (rotacyjnie Daredevil).

I są w tym nieźli, przynajmniej na początku, bo późniejsze akcje są coraz słabsze, zwłaszcza ta, po której lądujemy w Savage Landzie, gdzie całość sprowadza się do mordobicia z dinozaurami, choć nie tylko. Komiks wygląda świetnie, nawet po blisko ponad 20 latach od premiery. Niemniej mam ochotę na więcej, bo są tu wątki, które wymagają rozwinięcia i są interesujące.

Po Avengers Disassembled ekipa Mścicieli rozpadła się od wewnętrznych problemów, a Wanda była tylko katalizatorem, wieńczącym cały proces. Teraz jednak widać, że świat potrzebuje nowej ekipy, co zbiega się na masową ucieczką z więzienia Raft. Tak tworzy się nowa ekipa z Kapitanem Ameryką, Luke'm Cage'm, Spidermanem, Iron Manem, Spiderwoman czy Wolverine'm (rotacyjnie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

262 użytkowników ma tytuł New Avengers: Ucieczka na półkach głównych
  • 193
  • 69
170 użytkowników ma tytuł New Avengers: Ucieczka na półkach dodatkowych
  • 72
  • 47
  • 13
  • 10
  • 8
  • 7
  • 7
  • 6

Tagi i tematy do książki New Avengers: Ucieczka

Inne książki autora

Okładka książki Tomb Raider Archiwa Tom 4 Fiona Avery, Keu Cha, Tony Daniel, David Finch, Adam Hughes, Dan Jurgens, Joe Jusko, Andy Park, Billy Tan
Ocena 6,7
Tomb Raider Archiwa Tom 4 Fiona Avery, Keu Cha, Tony Daniel, David Finch, Adam Hughes, Dan Jurgens, Joe Jusko, Andy Park, Billy Tan
Okładka książki Afrodyta IX (okładka limitowana C) David Finch, Matt Hawkins, Stjepan Šejić, David Wohl
Ocena 6,9
Afrodyta IX (okładka limitowana C) David Finch, Matt Hawkins, Stjepan Šejić, David Wohl
Okładka książki Captain America Modern Era Epic Collection. Death of the Dream Ed Brubaker, John Cassaday, Steve Epting, David Finch, Jeph Loeb, Ed McGuinness, Mike Perkins, John Romita Jr., Lee Weeks, Leinil Francis Yu
Ocena 0,0
Captain America Modern Era Epic Collection. Death of the Dream Ed Brubaker, John Cassaday, Steve Epting, David Finch, Jeph Loeb, Ed McGuinness, Mike Perkins, John Romita Jr., Lee Weeks, Leinil Francis Yu
Okładka książki X-Men. Punkty zwrotne. Powtórne przyjście Mike Carey, Terry Dodson, David Finch, Matt Fraction, Stuart Immonen, Christopher Yost, praca zbiorowa
Ocena 7,5
X-Men. Punkty zwrotne. Powtórne przyjście Mike Carey, Terry Dodson, David Finch, Matt Fraction, Stuart Immonen, Christopher Yost, praca zbiorowa

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ultimates: Superludzie. Część 1 Bryan Hitch
Ultimates: Superludzie. Część 1
Bryan Hitch Mark Millar
Komiks zrobił na mnie duże wrażenie, mimo że przeczytałem go lata po oryginalnym wydaniu. W ogóle mnie nie dziwi, że seria odniosła tak duży sukces i była jednocześnie dość kontrowersyjna. To bardzo udana próba osadzenia "super-ludzi" w realistycznym świecie. Czy osoby obdarzone super zdolnościami biegałyby frywolnie po ulicach miast w spandexie, bawiąc się w straż obywatelską? A może jednak państwa / organizacje rządowe zrobiłyby wszystko żeby ich kontrolować i sankcjonować takie działania? Czy ukrywanie tożsamości takich ludzi jest w ogóle możliwe i czy ma jakiś sens? Czy każdy "super-człowiek" musi z automatu być dobrą osobą, szlachetnie i bezinteresownie walczącą w imię wzniosłych wartości? A niby czemu? Ludzie to wielowymiarowe istoty, ten sam człowiek może być zdolny do bohaterskich czynów i jednocześnie skrywać mroczne sekrety albo być odrażający w życiu osobistym. Taki jest ten komiks - łączy bombastyczną akcję superhero z elementami dramatycznymi, momentami jest niezmiernie cyniczny i gorzki. Wymowa całości jest też niesamowicie ironiczna - Ultimates stają się bohaterami i idolami bo powstrzymali wielkie zagrożenie... które sami wywołali. Wizualnie rewelacja - całość utrzymana w filmowym, "blockbusterowym" stylu. Nie mam wątpliwości, że komiks zainspirował filmowe uniwersum Marvela. Rozumiem, że nie każdemu taka wersja superbohaterów będzie pasować, ale mnie podobało się bardzo, zwłaszcza że Avengersów w bardziej tradycyjnym, cukierkowym wydaniu jest na pęczki.
Szymon Klich - awatar Szymon Klich
ocenił na 8 3 lata temu
Kapitan Ameryka: Nowy Porządek John Cassaday
Kapitan Ameryka: Nowy Porządek
John Cassaday John Ney Rieber
6/10 – DOBRY FABUŁA - 5/10 Scenariusz: John Ney Rieber Komiks napisany ku pokrzepieniu serc, odwołujący się bezpośrednio do wydarzeń z 11 września 2001 roku i ataków terrorystycznych na World Trade Center. „Nowy porządek” sięga pełnymi garściami do zasobów słynnego amerykańskiego patriotyzmu, eksplorując jednak ten temat w dość nachalnym stylu. Niestety nie obyło się bez sporej dawki pretensjonalności oraz budzącego lekkie zażenowanie patosu. Być może Amerykanie potrzebują swego rodzaju terapii, pozwalającej odbudować poczucie wspólnoty oraz podkreślić świadomość narodowej dumy. Jestem w stanie to zrozumieć. Niewykluczone, że gdyby coś takiego wydarzyło się w Polsce, miałbym podobne odczucia. Tego nie wiem. Wiem jedynie, że można było osiągnąć cel bez wykorzystywania taniej propagandy oraz sztucznych emocji, które wylewają się z kart tego komiksu w nadmiernych ilościach. Wymownym było już samo wykorzystanie w tej historii Kapitana Ameryki – komiksowego symbolu cnót wszelakich z wyidealizowaną miłością do ojczyzny na czele. Wzięcie na tapet innego herosa nie miałoby na pewno takiej siły wyrazu, z drugiej strony być może jednak nie poruszyłoby aż takich pokładów wspomnianego patosu. Mimo, że w tym akurat względzie Rieber poszedł po linii najmniejszego oporu, to trudno mieć do niego o to jakiekolwiek pretensje. Trzeba też obiektywnie przyznać, że sama historia (gdy już przymknąć oko na całą tę pompatyczną otoczkę) jest stosunkowo sprawnie opowiedziana. Co prawda trochę rwana fabularnie, ale nadal całkiem intrygująca. Na album ten składają się dwie połączone ze sobą historie, których punktami kulminacyjnymi są bezpośrednie pojedynki Kapitana Ameryki z dowodzącymi grupami zamachowców bossami (format przypominający troszkę platformowe gry komputerowe). Postać finalnego łotra wzorowana była na legendarnych islamskich asasynach i mam wrażenie, że jej potencjał nie został do końca wykorzystany. Moim zdaniem Rieber zbyt mocno zanonimizował tę postać. Z jednej strony rozumiem zamysł scenarzysty, polegający na chęci pozostawienia ostatecznego zła niedookreślonym, z drugiej jednak zabieg ten zdewaluował w moim przekonaniu bardzo istotny aspekt osobistego i emocjonalnego podłoża motywacji kierujących terrorystą. ILUSTRACJE - 7/10 Szkic: John Cassaday Tusz: John Cassaday, Richard Starkings Kolor: Dave Stewart Jestem coraz większym fanem twórczości Johna Cassaday’a, a pracą nad „Nowym porządkiem” amerykański rysownik złapał u mnie kilka kolejnych punktów. Największą siłą ilustracji do tego albumu jest ich pozorna prostota oraz znakomite wręcz kadrowanie. Na osobną pochwałę zasługuje wizualizacja zgliszcz Centerville – małego miasteczka będącego celem ataku grupy zamachowców oraz areną pojedynku Kapitana Ameryki z ich przywódcą Fajsalem Al-Tarikiem. WYDANIE – 7/10 W bonusach warto przede wszystkim zwrócić uwagę na dwa ciekawe teksty znajdujące się na końcu albumu. W pierwszym z nich John Ney Rieber opowiada o wpływie zamachów z 11 września na swoją twórczość, a także o powiązanej z tym wydarzeniem genezie „Nowego porządku”. Scenarzysta czyni bardzo szczere wyznanie na temat przesłania jakie miał nieść za sobą ten album, oraz poczucia porażki wynikającego z uzyskania niewystarczających efektów swoich starań. „Początki Kapitana Ameryki” opisują już genezę samego herosa. Z tego artykułu można dowiedzieć się między innymi czemu oryginalnie prostokątna tarcza protagonisty musiała zostać przeprojektowana i ma teraz okrągły kształt. Galeria okładek natomiast to dość szumna nazwa dla zaledwie jednej ilustracji przedstawiającej ikoniczny portret Kapitana Ameryki autorstwa Johna Cassaday’a, stworzony na potrzeby okładki 133 zeszytu (numer specjalny wydany rok po wydarzeniach z 11 września) magazynu komiksowego Wizard. Dodatki: • Wstęp autorstwa Marco M. Lupoi’ego – dyrektora wydawniczego Panini (Europa) • Galeria okładek wydań zeszytowych • Artykuł „Scenarzysta – John Ney Rieber o 11 września i Nowym porządku” • Galeria okładek – Kapitan Ameryka • Artykuł „Początki – Kapitan Ameryka” Szczegóły wydania: • Wydawca: Hachette Polska • Wydawca oryginalny: Marvel Comics • Cykl: Wielka Kolekcja Komiksów Marvela • Seria: - • Data wydania: 20 sierpień 2013 • Tłumacz: Jacek Drewnowski • Format: 170 x 260 mm • Liczba stron: 168 • Okładka: Twarda • Papier: Kredowy • Druk: Kolor • ISBN-13: 978-83-7739-768-8 • Cena okładkowa: 39,99 zł Zawartość: • Captain America vol.4 #1 – „Enemy, part 1: Dust” (czerwiec 2002) • Captain America vol.4 #2 – „Enemy, part 2: One Nation” (lipiec 2002) • Captain America vol.4 #3 – „Enemy, part 3: Soft Targets” (sierpień 2002) • Captain America vol.4 #4 – „Warlords, part 1” (wrzesień 2002) • Captain America vol.4 #5 – „Warlords, part 2: Above the Law” (październik 2002) • Captain America vol.4 #6 – „Warlords, part 3” (grudzień 2002) PODSUMOWANIE Doszedłem do wniosku, iż nawet jeśli uważam, że w „Nowym porządku” jest zdecydowanie zbyt wiele patosu oraz sztucznych emocji, to dla amerykańskiego fana komiksu z gatunku superhero, był to album bardzo potrzebny. Czasem bowiem taka przerysowana emanacja patriotyzmu może być najlepszym remedium na traumę. Lekiem pozwalającym chociaż na chwilę załagodzić ból, zjednoczyć przy tym niemal całe społeczeństwo i pozwolić tym ludziom poczuć znowu jakże ważną dla nich narodową dumę. W związku z faktem, że ja nie jestem Amerykaninem i wydarzenia za 11 września (jakkolwiek straszne i wstrząsające) nie dotknęły mnie osobiście tak bardzo jak obywateli Stanów Zjednoczonych, nie mogłem poczuć tej historii aż tak intensywnie. Nie znaczy to jednak, że innym czytelnikom się to nie uda. Jestem skłonny polecić ten album, ale głównie ze względu na bardzo fajną oprawę graficzną autorstwa Johna Cassaday’a (rysunki) oraz Dave’a Stewarta (kolory). Chociażby właśnie dla świetnych ilustracji warto przeczytać ten komiks. A nuż przy okazji opowieść ta wywoła w kimś jakieś głębsze emocje? I tego właśnie wypada mi chyba życzyć tym wszystkim, którym w ręce wpadnie ten komiks.
Bastard - awatar Bastard
ocenił na 6 5 lat temu
New X-Men: Imperialni Grant Morrison
New X-Men: Imperialni
Grant Morrison Frank Quitely Ethan Van Sciver Igor Kordey
W całej masie komiksów przeze mnie czytanych, zaginęło gdzieś nazwisko Granta Morrisona. A to bardzo niedobrze, bo to ścisła czołówka, łeb pełen niesamowitych pomysłów, przekazywanych w specyficzny i intrygujący sposób. Jego run w New X-men to piękna zbieranina wszystkiego, co w tym scenarzyście jest najlepsze. Okrojona grupa mutantów mierzy się tu z wieloma problemami - jest radzenie sobie z brakiem Profesora Xaviera, jest tajemnicze złe samopoczucie, jest (oczywiście) ludzka nietolerancja, ale największym zagrożeniem i tak jest przepotężny przeciwnik mający pod sobą prawie tak samo potężne kosmiczne imperium. Wszystko zwala im się na głowę w tej samej chwili i zaczyna się dziać. Nie jestem zbyt wielkim fanem mutantów. Jasne, są w porządku, ale komiksy z ich udziałem bardzo często cierpiały z dwóch powodów. Albo kiepska fabuła, albo przesyt postaci. Morrison redukując jednak główną drużynę do pięciu członków (a może i nawet czterech, bo - zaskok - Wolverine służy tu jednak często jak tło) pozwolił im się bardzo dobrze rozwinąć. A kiedy do tego jeszcze uwalnia swoją fantastyczną wyobraźnię, dodaje odrobinę mroku i niepokoju, uświetnia wyjątkowym poczuciem humoru (nigdy w życiu bym nie pomyślał, że Beast może być najzabawniejszą postacią w tym świecie!) powstaje komiks idealny. Skonstruowany tak, jak skonstruowany powinien być porządny film o X-menach. Intrygujący początek, zarysowanie tła, ewolucja postaci, drobne sceny akcji, wielka tajemnica, a na koniec kozacki, emocjonujący finał pełen pojedynków. Geniusz. Że niby są ludzie, którzy narzekają na mutantów Morrisona?! Jak tak można!!!
Yave - awatar Yave
ocenił na 9 10 lat temu
Planeta Hulka Peter David
Planeta Hulka
Peter David Greg Pak Michael Avon Oeming Gary Frank Carlo Pagulayan Marshall Rogers Takeshi Miyazawa Alex Nińo Juan Santacruz
GREEN S(A)KA(A)R „Planeta Hulka” podejście trzecie. Bo taką cegiełkę to jednak musiałem kupić. Kiedyś, lata temu, w czasach wydawania „WKKM” zachęcony ocenami przeczytałem pierwszy tom i mnie nie porwał. No niby dla Hulka to coś, niby dla serii i wydawcy to pewne odświeżenie, bo pójście w klasyczne science fantasy, ale żeby jakieś cudo? No komiks, jak komiks, w Ameryce dość nietypowy, ale tu, na europejskim gruncie, gdzie fantastyka w takim bardziej klasycznym ujęciu zawsze jest żywa, gdy mamy na rynku takie serie, jak „Armada” (a z nią „Planeta Hulka” zawsze mi się kojarzyła, nie poradzę, chociaż poziom „Armady” jest jednak wyższy) to żadne novum, a i cudo żadne. Potem wróciłem, bo jednak to jedna z tych rzeczy, które znać i mieć wypada, jak się jest komplecistą i chce się mieć to, co najważniejsze, a ta opowieść ważna jest, bo nadała Hulkowi rozpęd na dłuższy czas. I jak wypadła? Całkiem fajnie, dobrze się bawiłem, ale nadal wolę run Patera Davida czy wyśmienitą miniserię „Banner” chociażby, bo tam każdy z twórców stawiał na pogłębianie i analizowanie postaci, a Pak w akcję idzie i na niej w „Planecie” się skupia. A teraz dopełniłem sobie tym tomem, akurat na dwudziestolecie powstania, bo w wydaniu, które miałem wypadło to i owo, co jest tu – a tam są materiały, których tu nie ma – i jeszcze raz przeczytałem i wrażenia są takie same, jak przy drugim podejściu, choć w tym wydaniu (bardziej rozbudowanym względem wersji WKKM) jest jedna koszmarnie zilustrowana historia. Hulk zawsze był problemem. Niemal niezniszczalny, potężny, jak bogowie, był sojusznikiem, Avengerem, ale i problemem. Potrafił wpaść w szał, nie kontrolować się, stanowić zagrożenie dla wszystkich i wszystkiego. W końcu więc herosi wykorzystali okazję i wystrzelili go na obcą planetę. Cel miał być niezaludniony, ale też i nie jałowy, tam Hulk miał żyć i nikomu nie robić krzywdy. Wszystko miało być dobrze. Taa… Los chce, że Zielony ląduje jednak na planecie Sakaar, świecie rządzonym silną ręką przez imperium, które nie waha się zabijać mieszkańców i organizować tanią, krwawą rozrywkę w formie walk gladiatorów. Poskromiony Hulk zostaje jednym z wojowników areny, ale jego siła i to, że na jego krwi zaczynają wyrastać rośliny, sprawia, że przez cierpiący lud okrzyknięty zostaje Sakaarsonem, Zieloną Szramą, postacią z przepowiedni, która zjednoczyć ma uciskanych i obalić tyranię. Pytanie jednak czy to Hulk jest postacią z proroctw, a jeśli tak, to czy Sakaarsonem czy może… niszczycielem światów? https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2026/01/hulk-planeta-hulka-greg-pak-pagulayan.html
Wkp - awatar Wkp
ocenił na 6 2 miesiące temu
Marvels Alex Ross
Marvels
Alex Ross Kurt Busiek
ZŁOTA ERA CUDÓW Są takie komiksy, których nikomu nie trzeba przedstawiać, polecać, zachwalać i „Marvels” bez dwóch zdań do nich należy. To małe arcydzieło (magazyn "Wizard" umieścił go na ósmym miejscu listy najlepszych komiksów w dziejach, Marvel - również na ósmym - swojej listy największych komiksów z okazji 75-lecia istnienia wydawcy, a i rzecz znalazła się w książce „1001 Comics You Must Read Before You Die"), wznawiane coraz tu i tam, także na polskim rynku, zachwycające i urzekające. Stworzone jeszcze przed bardzo do niego podobnym „Kingdome Come”, które zasiliło szeregi najwybitniejszych dzieł konkurencyjnego DC Comics, mimo niemal trzydziestu lat od premiery, nieprzerwanie zachwyca i pozostaje imponująco ambitnym projektem komiksowym, który jednocześnie polecić można i znawcom uniwersum (tym o wiele bardziej, wiadomo), i komiksowym laikom. A że teraz wraca w nowym wydaniu (uzupełnionym o masę dodatków: poprzednie wydanie miało jakieś 220 stron, to ponad 500, z nowym epilogiem etc.), warto przypomnieć sobie o tej historii (ja wracam do wcześniejszego wydania, bo uwielbiam tę okładkę, ot co) i zapomnieć, że współdzieli ona tytuł z kinowym "hitem", z którym nie ma nic wspólnego. Rok 1939. Naukowiec tworzy pierwszą Ludzką Pochodnię. Cudu tego świadkami są – choć z początkowym wyśmiewaniem całej sytuacji – dziennikarze i fotografowie, a wśród nich Phil Sheldon, młody, butny, ambitny autor zdjęć, który chciałby pokazać, na co go stać. To on od tej chwili stanie się naszymi oczami, przewodnikiem po złotej erze cudów, która właśnie się zaczyna. Niezwykłych ludzi przybywa, przybywa też również niezwykłych, a zarazem i groźnych wydarzeń. Piękna i tragedii. A Phil jest wszędzie tam, gdzie wydarzają się najważniejsze z nich, od lat 30. do 70. XX wieku, ukazując nam jak rodziło się i rozwijało uniwersum Marvela… https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2024/05/marvels-kurt-busiek-alex-ross.html
Wkp - awatar Wkp
ocenił na 8 1 rok temu
Avengers: Impas Dan Jurgens
Avengers: Impas
Dan Jurgens Alan Davis Geoff Johns Ivan Reis Mike Grell Gary Frank
AVENGERS I PROBLEMY Geoff Johns nie jest autorem, którego kojarzymy z Marvelem. Jeśli już myślimy o jego pracach, widzimy eventy DC, widzimy filmy kinowe z DCEU i właściwie każdą ważniejszą postać tego giganta w jego interpretacji. Ale dla konkurencji też działał, przez chwilę, ale pozostawiając po sobie dość znaczący run. No i jedna opowieść z niego znalazła się właśnie w tym tomie WKKM. Pominięto to i owo, bo ta historia (a raczej te historie, bo pożeniono tu tytułowy „Impas” z przekrojem runy Johnsa) działa się w sumie na przestrzeni czasu, ale fajnie wyszło to wszystko. Status Avengers zmienił się, jak nigdy dotąd. Społeczność narodowa uznała ich za swoiste samodzielne państwo, ale nie każdemu podoba się taki stan rzeczy. A tymczasem Avengers zmagają się z osobistymi problemami. Vision się zmienił, tak samo, jak jego relacja z Wandą. Scott stara się walczyć w sądzie o opiekę nad córką. Itp. Itd. A to dopiero początek. Kiedy w Slokovii władza zaczyna mordować wyznawców Thora, bóg piorunów postanawia wkroczyć do akcji. Jednak jego działania mogą przysporzyć Avengers wiele kłopotów i zdestabilizować i tak trudną sytuację w regionie. Iron Man będzie musiał spróbować go powtrzymać, a co za tym idzie także ryzyko trzeciej wojny światowej… http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2023/09/avengers-impas-geoff-johns-dan-jurgens.html
Wkp - awatar Wkp
ocenił na 7 2 lata temu

Cytaty z książki New Avengers: Ucieczka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki New Avengers: Ucieczka