Róże mają kolce

Okładka książki Róże mają kolce
Luanne Rice Wydawnictwo: Książnica Cykl: Ta jedna letnia noc (tom 2) literatura piękna
408 str. 6 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Cykl:
Ta jedna letnia noc (tom 2)
Tytuł oryginału:
Summer of Roses
Data wydania:
2010-03-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-03-01
Liczba stron:
408
Czas czytania
6 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324577859
Tłumacz:
Urszula Gardner
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Róże mają kolce w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Róże mają kolce

Średnia ocen
6,5 / 10
68 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
895
788

Na półkach:

Główna bohaterka Lily, po 9 latach decyduje się na powrót "do domu",pierwsze nasuwające się pytanie brzmi - dlaczego?, ale autorka powoli odsłania historię z przeszłości. Jak się okazuje mamy do czynienia z ciężkim tematem przemocy domowej, tej niewidocznej z boku, bo głównie psychicznej. Jak się okazuje nie ona jedna padła ofiarą swojego, byłego już męża. W książce odnajdziemy dużo ciepła, chęci powrotu do normalnego życia, bez strachu, bez ciągłego oglądania się za siebie. W moim odczuje wydaje się warta przeczytania

Główna bohaterka Lily, po 9 latach decyduje się na powrót "do domu",pierwsze nasuwające się pytanie brzmi - dlaczego?, ale autorka powoli odsłania historię z przeszłości. Jak się okazuje mamy do czynienia z ciężkim tematem przemocy domowej, tej niewidocznej z boku, bo głównie psychicznej. Jak się okazuje nie ona jedna padła ofiarą swojego, byłego już męża. W książce...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

211 użytkowników ma tytuł Róże mają kolce na półkach głównych
  • 106
  • 102
  • 3
36 użytkowników ma tytuł Róże mają kolce na półkach dodatkowych
  • 21
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Róże mają kolce

Inne książki autora

Luanne Rice
Luanne Rice
Urodziła się 25 września 1955 roku i jest autorką 25 książek. Często pisze o naturze i morzu, a duża ilość jej opowiadań/książek ma w sobie miłość i rodzinę. Zadebiutowała "Hartford Courant" opublikowanym w American Girls, kiedy miała piętnaście lat. Studiowała historię sztuki na Connecticut College, lecz opuściła je, kiedy jej ojciec zachorował. Wówczas zaczęła pisać i pracować jako badacz w m.in. National Academy of Sciences Pierwszą książkę opublikowała w 1985 roku: "Angels All Over Town".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Druga miłość Anita Shreve
Druga miłość
Anita Shreve
Wyobrażam sobie, że można na tę powieść popatrzeć jak na leniwie opowiedzianą nudną historię pewnego ślubu, który odbywa się w pensjonacie w obecności kolegów i koleżanek sprzed lat. On, Pan Młody, zostawił żonę, ona, Panna Młoda, ma raka i może ze dwa lata życia przed sobą. Blisko 30 lat temu omal nie ślubowali sobie miłości. Wtedy nie wyszło. Potem każde miało swoje życie, które doprowadziło ich do szkolnego zjazdu. Wróciły wspomnienia, pojawił się żal o stracone lata, a także – brawura, naiwność, odwaga? - by zmienić decyzję sprzed lat i niebycie razem zamienić na bycie. Nieprzypadkowo napisałam "naiwność". Jeden z bohaterów wypowiedział następujące zdanie: "Nigdy nie poznamy tego, co się nam nie zdarzyło". Zatem nowe razem nie jest wcale powrotem do tamtego czasu, niczego nie naprawi, nie wykreśli przecież zdarzeń pomiędzy spotkaniami.Pewnie też nie mogłoby się zdarzyć z miliona powodów, gdyby coś kiedyś przypadkiem o mały włos... Ktoś, kogo nigdy nie zaskoczyło zadane sobie pytanie o swoje młodzieńcze wybory, także te podjęte nieświadomie i wtedy nieprzemyślane, podjęte pod wpływem impulsu, z przekory lub fałszywej dumy czy mylnych wyobrażeń, tego ta książka znudzi, nie zrozumie jej, nie doceni. Zapewne nazwie ją banalną, bo w sumie to oczywiste, że każdy nasz krok ma znaczenie dla kierunku, w jakim idziemy. Powroty są możliwe, chociaż każde doświadczenie zmienia nas na tyle, że wracamy nie ci sami i nie dokładnie do tego, co było. A może to też tylko pozór? Czy naprawdę się zmieniamy? Może nasze wewnętrzne "ja", niezmienne w swej istocie, konstytuujące nas, obrasta tylko zdarzeniami, minionymi latami dokładnie tak, jak drzewu przybywa słojów, wyrastają mu nowe gałęzie, ubywają konary, obumierają korzenie, ziemia się wyjaławia. Lecz jeśli ktoś zna mnie, moją wewnętrzną niezmienność, za młodu nieznacznie przecież obrosłą życiem, i potrafi pominąć wszystkie późniejsze naddatki, może powrót do miejsca podjęcia w przeszłości decyzji jest możliwy, może nie jest wykluczone, by spróbować zacząć budować alternatywną naszą historię? Powieść nie udziela odpowiedzi, opowiada kilka różnych historii, bohaterowie opowiadają sobie je sami. Ale ważniejsze, że w powieści jest przestrzeń do snucia własnych rozważań. Fabuła, perypetie bohaterów to tylko pretekst - właściwa opowieść toczy się poza nią. "Tylko jedno życie jest możliwe, drugie trzeba sobie wyobrazić".
Anna - awatar Anna
oceniła na 7 12 lat temu
Odnalezione uczucia Emilie Richards
Odnalezione uczucia
Emilie Richards
Czy można podnieść się po stracie dziecka? Jak poradzić sobie z taką traumą, wyrzutami sumienia? Czy jest to w ogóle możliwe? Tessa i Mack byli szczęśliwą rodziną dopóki pijany kierowca śmiertelnie nie potrącił ich pięcioletniej córeczki. Rodzice załamali się. Każde z nich, w inny sposób stara się poradzić z tym co przeżyli. Po śmierci córki małżonkowie zaczęli oddalać się od siebie. Tessa razem z matką postanawiają spędzić lato w domu babki i pomoc jej w wysprzątaniu domu. To lato pozwala trzem kobietom zajrzeć w głąb siebie. Odnaleźć swoje wewnętrzne ja. Przeanalizować swoje dotychczasowe życie. Czy są z niego zadowolone? Czy wiedzą o sobie wszystko? Co kryje się pod maską pozorów? Przez dwa miesiące lata przedstawicielki trzech pokoleń porządkują nie tylko dom, ale również siebie, swoje życie. Poznają się nawzajem i wzajemnie uczą się od siebie, radzić sobie na życiowych zakrętach. Akcja całej powieści rozgrywa się w ciągu jednych wakacji letnich. Czytając kolejne strony poznajemy historię rodziny Tessy, której matka i babka zrzucają kolejne warstwy i prezentują swoją przeszłość tak, jak ją widziały własnymi oczyma i jak ją zapamiętały. Okazuje się, że nie wszystko było takie, jak im się wydawało w młodości. Tessa z opowieści bliskich jej kobiet wyciąga pewne życiowe lekcje. Własnymi sposobami, stara się poradzić sobie ze śmiercią jedynego dziecka. Czy wybrała właściwą drogę? Czy jej działania, nie sprowadzą na nią samą problemów? Kobieta chce wymazać z pamięci przeszłość. Chociaż to bardzo niszczy jej małżeństwo trwa w swoich postanowieniach. Małżonkowie coraz bardziej oddalają się od siebie a ich związek wisi na włosku. Przyjemna książka, pokazująca jak ważne jest wsparcie bliskich, gdy przeżywamy jakąś tragedię. Jak ważne jest docenienie drugiego człowieka, zwłaszcza gdy on sam, nie widzi w sobie niczego nadzwyczajnego. Historia pokazująca jak ważna w związku jest szczera rozmowa. Jak niedopowiedzenia, mogą niszczyz związek. Chociaż sama nie jestem w żadnej sytuacji, w której jest lub była któraś z bohaterek, również dla siebie znalazłam kilka cennych rad i wskazówek życiowych. Książkę czyta się szybko, chociaż nie należy do cienkich powieści. Łatwa w odbiorze. Dająca nadzieję na lepsze jutro. Książka godna polecenia.
Joanna - awatar Joanna
oceniła na 9 3 lata temu
Zatańcz ze mną Luanne Rice
Zatańcz ze mną
Luanne Rice
Czy istnieją granice matczynej miłości? Czy można je w ogóle wyznaczać? Jak silne są więzi łączące matkę z dzieckiem? Czy można się ich wyrzec do końca? Na te wszystkie pytania i wiele innych odnajdziemy odpowiedź w pięknej i wzruszającej powieści Luanne Rice pt: ”Zatańcz ze mną”. 35-letnia obecnie Jane Porter będąc na drugim roku studiów, niespodziewanie dla niej i jej ukochanego Jeffrey’a – chłopaka z roku, zaszła w ciążę. W wieku 20 lat życie dziewczyny nagle uległo diametralnej zmianie, a wszystkie jej dotychczasowe plany na przyszłość przestały mieć jakikolwiek sens. Tym bardziej, że ojciec dziecka wyrzekł się go i nie chciał pozwolić na to, żeby przyszło na świat. Jane jednak postanowiła urodzić to dziecko, a jej matka w trosce o dalszą przyszłość swej córki zadbała o to, by po urodzeniu maleńka istotka znalazła dobry dom i kochających rodziców adopcyjnych. Jane z bólem serca musiała zaakceptować takie rozwiązanie, jednak od tamtej pory jej życie nigdy już nie było takie jak wcześniej. Zamknęła sie w sobie, nie skończyła studiów, przeniosła się do Nowego Jorku, gdzie stworzyła własną firmę cukierniczą „Calamity Jane”, ale mimo to nie mogła uciszyć wyrzutów sumienia oraz pozbyć się miłości do swej małej córeczki, którą zmuszona była oddać innym ludziom. Jedyne co jej zostało to srebrny medalion ze zdjęciem malutkiej Chloe – bo zgodnie z dokumentami adopcyjnymi takie dziecko miało otrzymać imię. Po piętnastu latach Jane postanawia wziąć dłuższy urlop, odwiedzić chorą matkę, do której wciąż ma żal o to, do czego ją namówiła przed laty i pomóc swojej młodszej siostrze w opiece nad coraz mniej sprawna kobietą. Dziewczyna ma nadzieję, że może przy tej okazji uda jej się chociaż zobaczyć swoje ukochane dziecko i w ten sposób ukoić myśli dręczące ją od lat. Co wyniknie z tych zamierzeń i czy Jane uspokoi swoje serce w niezwykle ciepły sposób opowie czytelnikowi sama autorka powieści. "Zatańcz ze mną" to niezwykle piękna i głęboka w swojej wymowie książka. Utwierdziła mnie w przekonaniu, że miłość matczyna nie ma granic i bez względu na okoliczności, przeciwności losu, czy inne problemy więzi łączące matkę i dziecko są tak silne, że chyba nic nie jest w stanie ich zniszczyć. Należy tylko pamiętać aby właściwym wychowaniem i wpojeniem odpowiednich zasad i wartości pielęgnować te uczucia i zacieśniać więzy, które pojawiają się od pierwszych godzin po poczęciu i trwają do końca życia, a nawet jeszcze dłużej. Takiej właśnie miłości i takich relacji z dziećmi życzę wszystkim czytelniczkom powieści, a myślę, że i mężczyźni, którzy zdecydują się sięgnąć po tę książkę, będą mogli wyciągnąć z jej przekazu odpowiednie wnioski i głębiej zastanowić się nad poruszonymi w niej problemami. Książkę bardzo miło się czyta, nie sposób się wręcz od niej oderwać, a na koniec chciałoby się poznać kolejne losy bohaterów. Niestety dalszego ciągu wydarzeń możemy się już tylko domyślać. Polecam serdecznie.
Mońcia_POCZYTAJKA - awatar Mońcia_POCZYTAJKA
oceniła na 9 13 lat temu
Gwiazdy prowadzą do domu Luanne Rice
Gwiazdy prowadzą do domu
Luanne Rice
Powieści obyczajowe, zwłaszcza z wątkiem romantycznym, nie przestają cieszyć się olbrzymim zainteresowaniem czytelników. Również Gwiazdy prowadzą do domu są bestsellerem, a raczej były nim w 2000 roku. Na pniu prawa do ekranizacji zakupił Hallmark. Kto widział Dom dla mojej córki, ten zna tę historię. Główną bohaterką jest Dianne, której losy na przestrzeni kilkunastu lat poznajemy dzięki licznym retrospekcjom. Jako siedemnastolatka straciła ojca i mieszkała z matką. Kiedyś zwróciła na siebie uwagę przystojnego Alana, sama jednak zakochała się w jego bracie, Timie. Ba, wyszła za niego. Kiedy okazało się, że ich córka będzie niepełnosprawna, facet ulotnił się. I w tym momencie wrócił Alan, który wziął odpowiedzialność za żonę brata oraz swoją siostrzenicę. Jako lekarz przez całe lata opiekował się małą Julią. Co dalej, nie zdradzę, choć wielu rzeczy można dowiedzieć się już z dramatycznego prologu, który rozgrywa się w Nowym Jorku. Historia jest na szczęście dobrze napisana i naprawdę wciągająca. Na nudę miejsca nie ma. Tyle że Gwiazdy prowadzą do domu niewiele więcej oferuje. Zwykłą, ciepłą, pogodną historię z odrobiną nadziei, przypominającą raz po raz, że życie może naprawdę się nie układać, ale to nie znaczy, że nie pojawią się w nim promyki szczęścia. Głębi psychologicznej tu nie ma, żadnych zaskakujących zwrotów akcji też. Ot, przyjemna lektura ku pokrzepieniu serc. Zwłaszcza tych kobiecych. Więcej recenzji: https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/ Zapraszam do współpracy autorów i wydawców!
Michał Zacharzewski - awatar Michał Zacharzewski
ocenił na 6 1 rok temu
Ostatnie lato w Arkadii Deirdre Purcell
Ostatnie lato w Arkadii
Deirdre Purcell
Deirdre Purcell to autorka zupełnie mi nieznana. Na książkę natknęłam się w bibliotece i oczarowana opisem oraz pięknym widokiem na okładce postanowiłam ją przeczytać. To historia trzech zaprzyjaźnionych kobiet, których życie pewnego lata obraca się o przysłowiowe 180 stopni. Przyjaciółki Rita, Tess i Maddy wiodą z pozoru spokojne i beztroskie życie , jednak pewnego lata we Francji każda przekonuje się jak szybko ten spokój może zostać zburzony. Czy już wcześniej były znaki, że coś jest nie tak? Czy przyjaciółki naprawdę są szczęśliwe w swoich małżeństwach? Historię poznajemy z perspektywy każdej z kobiet. Każda z przyjaciółek opowiada o tragicznych wydarzeniach, które je spotkały. Autorka poruszyła tu temat zdrady, choroby nowotworowej i nieuchronnej śmierci bliskiej osoby, alkoholizmu oraz pedofilii. Plusem jest dla mnie przedstawienie sytuacji ze strony bohaterek i pokazania ich zmagań z przeciwnościami, minusem natomiast było to, że powieść momentami stawała się nużąca i chciałam ją wreszcie skończyć czytać. Po temacie książki spodziewałam się, że będzie więcej dynamizmu i napięcia. "Ostatnie lato w Arkadii" opowiada o sytuacjach, które mogą spotkać każdego. Mimo, że akcja biegnie tu powoli uważam, że książka jest warta przeczytania. Podobało mi się , że przyjaźń między bohaterkami mimo tylu nieszczęść trwa nadal, każda mimo, że zmaga się z własnymi problemami znajdzie czas dla drugiej. Myślę, że sięgnę po inne powieści tej autorki.
Deutschland91 - awatar Deutschland91
ocenił na 8 11 lat temu
Wszystko przed tobą Barbara Taylor Bradford
Wszystko przed tobą
Barbara Taylor Bradford
Niewyobrażalna tragedia po której został tylko ból, cierpienie i tęsknota. Czy po stracie wszystkiego, co było w życiu ważne można rozpocząć nowe życie? To wydaje się niemożliwe... Mallory Keswick miała wszystko. Kochającą się rodzinę, wymarzony dom, ukochanego pieska, była szczęśliwą kobietą. W jednej chwili to wszystko straciła. Tragedia jak się wydarzyła pogrążyła ją w żałobie i odebrała chęć do życia. Nic nie jest w stanie ukoić jej bólu. Cała radość i szczęście uleciało z niej w jednej chwili. Jednak życie toczy się dalej... Z biegiem czasu Mallory zaczyna układać swoje życie na nowo. Wie, że nie może się poddać. Czy uda jej się uporać ze stratą? Czy ma szanse na normalne życie? Mam bardzo mieszane uczucia co do tej książki. Powiedziałabym nawet, że się rozczarowałam. Na początku poznajemy rodzinę Mallory, ich relacje, silną więź jaka ich łączy i ogromną miłość. Niestety było to dla mnie nużące. Opisy niektórych miejsc i pomieszczeń wydawały mi się niepotrzebne, nudziły mnie. Kilkukrotnie odniosłam wrażenie, że niektóre zdania się powtarzają. Dopiero druga połowa książki wywołała u mnie emocje. Wiadomość o tragedii jaka się wydarzyła doprowadziła mnie do łez. Żałoba, to nie jest łatwy i przyjemny temat. Ciężko jest wyrazić słowami co naprawdę się czuje. Jednak autorce udało się przelać na papier uczucia, jakie zazwyczaj towarzyszą nam w takiej sytuacji. I to by było na tyle jeśli chodzi o mój zachwyt nad tą książką. Kiedy po kilkunastu tygodniach Mallory postanawia z dnia na dzień wrócić do domu z gotowym planem na przyszłość i przekonaniem, że wszystko się uda, odniosłam wrażenie, że popada ze skrajności w skrajność. Zakończenie było dla mnie nijakie, jakby nagle zabrakło autorce pomysłu na historię bohaterki. Zdecydowanie brakowało mi czegoś więcej. Mimo, że mnie ta książka nie porwała, uważam, że warto ją przeczytać choćby po to, aby przypomnieć sobie jak kruche i przewrotne bywa życie.
Weź_przeczytaj - awatar Weź_przeczytaj
ocenił na 6 6 lat temu
Dni lata Jill Barnett
Dni lata
Jill Barnett
Być może fakt, że opisana przez Jill Barnett historia została przedstawiona z perspektywy trzech pokoleń sprawił, że bardzo zżyłam się z bohaterami, bo czułam się, jakbym towarzyszyła im przez całe życie. Z tego też względu bardzo odczuwałam emocje, które przeżywali bohaterowie. Na początku bardzo było mi żal Kathryn Peyton, która w młodym wieku została wdową. A do tego miała bardzo upierdliwą teściową, która nie ułatwiała jej przeżywania żałoby. Żal mi było również Cale'a Banninga, którego dziadek traktował tak, jakby chłopiec był nic nie wart. Z kolei jego brata, Juda, wyróżniał na każdym kroku. Nie potrafiłam zrozumieć, co kierowało Victorem, przecież Cale był tylko dzieckiem, skąd więc taka nienawiść u dziadka wobec jego osoby? Jako dorośli mężczyźni Cale i Jud nigdy tak do końca nie przestali ze sobą rywalizować. Kathyn żyła samotnie, a jej córka Laurel, która przed laty uciekła przed braćmi Banningami, wróciła jako rozwódka po nieudanym małżenśtwie z Bericem Kingiem. Historia dwóch rodów, których każde pokolenie splata podstępny los, to trochę taki tasiemiec od którego trudno się oderwać. Polecam, bo powieść naprawdę wiele mówi o stracie i cierpieniu, ale też o odzyskanej nadziei i wierze na lepsze jutro. PS. Po tę powieść sięgnęłam zupełnym przypadkiem, zachęcona okładką i tytułem, które tak bardzo ze sobą współgrały, (szkoda, że na portalu lubimyczytać nie ma tejże okładki z plażą i kołem ratunkowym na pierwszym planie). Mimo wszystko jaka by to nie była okładka, powieść jest jak najbardziej godna polecenia.
książkoholiczka - awatar książkoholiczka
oceniła na 8 4 lata temu
Sekrety z przeszłości Cathy Kelly
Sekrety z przeszłości
Cathy Kelly
Christie Devlin ma czterdzieści osiem lat, pracuje jako nauczycielka plastyki w liceum Świętej Łucji i mieszka na bardzo cichej oraz spokojnej ulicy Summer Street na przedmieściach Dublina. Jest szczęśliwą mężatką, a także matką dwóch synów. Od dziecka posiada dar widzenia przyszłości i potrafi przewidzieć rzeczy, których nie widzieli inni ludzie. Właśnie teraz odczuwa silny niepokój związany ze swoimi najbliższymi, po prostu wie, że stanie im się coś złego. Koniecznie musi podjąć pewne kroki, aby temu zapobiec, choć jeszcze nie wie dokładnie o co chodzi, ani o kogo. W przeszłości zachowała się nieodpowiedzialnie i egoistycznie, zrobiła wielki błąd i nie miała odwagi, aby się do niego przyznać, kumulując w sobie negatywne emocje do tego stopnia, że owa świadomość dosłownie ją przytłaczała. Dlaczego wytrąca ją z równowagi nazwisko słynnego malarza, który przyjeżdża do miasta na wystawę swoich prac? Kim jest dla niej Carey Wolensky? "(...) Christie była bardzo szczęśliwa przez tych trzydzieści minionych lat. W jej życiu mężatki był tylko jeden moment, kiedy wszystko prawie się rozpadło, lecz tak jakby łapiąc upadający kieliszek, nim zdąży dosięgnąć podłogi - Christie udało się zapobiec katastrofie. Z tamtych czasów pozostała niewielka rysa, ale nie widział jej nikt prócz niej samej. (...) To wszystko należało już do przeszłości. (...)" - [str.13] Faye Reid pracuje w agencji pośrednictwa pracy, samotnie wychowuje nastoletnią córkę Amber, przed innymi zaś udaje wdowę. Jednak dlaczego zdecydowała się grać tę rolę? Bardzo lubi słuchać muzyki, która niezwykle do niej przemawia, ale istnieje kilka piosenek, które łamały jej serce ze względu na to, jakie wspomnienia ze sobą niosły. Życie stawia ją przed ciężką próbą w momencie, kiedy Amber wyprowadza się z domu razem z chłopakiem, zamiast podejść do egzaminów i iść na studia, tak jak dotychczas planowała. Najwidoczniej miłość przestawiła jej priorytety i nie wie wie już, co dla niej najlepsze. To zdarzenie budzi w Faye falę wspomnień. Przez lata udawała kogoś kim nie jest, aby zapewnić córce lepsze życie, jednocześnie ją okłamując. Teraz bolesna przeszłość dopada zarówno matkę jak i córkę. Maggie Maquire zajmuje stanowisko pracownika Biblioteki Coolidge College i wprost uwielbia swoją pracę, z tego głównie powodu, iż panująca tam cisza pozwala na błądzenie myślami w wielu kierunkach. Owszem, ta kobieta dosłownie ma o czym myśleć. W wieku szkolnym była obiektem kpin i niewybrednych żartów ze strony koleżanek, które znęcały się nad uczennicami choćby minimalnie wyróżniającymi się spośród otoczenia. Maggie została przez to zdarzenie naznaczona na lata swego dorosłego życia i sądziła, że tak już pozostanie. Czuła się nieciekawa, brzydka i nikomu niepotrzebna. Nastawienie zmieniła dopiero po poznaniu Greya, z którym mieszka od pięciu lat. Można powiedzieć, że przy tym mężczyźnie rozkwitła. Tym bardziej boleśnie przyjęła do wiadomości fakt, że kochany przez nią człowiek od lat miewał romanse. Poza tym przyłapała go w ich sypialni z młodziutką studentką, przez co ostatecznie pozbyła się złudzeń co do przyszłości ich związku. W tym samym czasie mama Maggie łamie nogę i córka jedzie do rodzinnego domu, aby nią się zaopiekować. Wydaje się to idealnym pretekstem do ucieczki, a także zastanowienia się, co dalej ma robić w życiu. "Sekrety z przeszłości" to ciekawa i dosyć wciągająca powieść obyczajowa, która porusza w gruncie rzeczy najważniejsze sprawy dla większości ludzi. Istotne przecież są: miłość, przyjaźń, rodzicielstwo, akceptacja, zaufanie i poczucie własnej wartości. Jednak prawie każdy z nas zrobił lub powiedział kiedyś coś, z czego nie jest dumny, co chciałby zachować tylko dla siebie, a nie ogłaszać wszystkim. Właśnie w tym miejscu biorą swój początek wszelkie tajemnice i sekrety świata, od tych niezbyt poważnych, aż do tych wielkiego kalibru czyli najcięższej wagi. Autorka ukazuje kilka różnych postaw wobec przeszłości nadając każdej bohaterce inne cechy i nakazuje im się z tym zmierzyć. Jak sobie poradzą? Czy Christie, Faye oraz Maggie mają wystarczająco dużo wewnętrznej siły, aby pokonać własne demony? Odpowiedź znajdziecie na stronach książki. Niektóre opisy są zbyt długie, a akcja fragmentami przeciągnięta do granic możliwości, jednakże polecam wielbicielom gatunku literackiego, gdyż naprawdę warto przeczytać.
Aneczka - awatar Aneczka
oceniła na 7 9 lat temu

Cytaty z książki Róże mają kolce

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Róże mają kolce