Rok 1356

Okładka książki Rok 1356
Bernard Cornwell Wydawnictwo: powieść historyczna
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Data wydania:
2015-03-13
Data 1. wyd. pol.:
2015-03-13
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311135499
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Rok 1356 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Rok 1356

Średnia ocen
7,0 / 10
100 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1411
956

Na półkach: ,

Nie da się przejść koło tej książki tak po prostu. Bernard Cornwell tworzy znakomite historie, a jego fikcyjni bohaterowie w naturalny sposób wpisują się w prawdziwe wydarzenia historyczne . Wiedza i przygotowanie autora do opisywanych wydarzeń jest perfekcyjna. Rok 1356 to klamra zamykająca cykl o Świętym Grallu . Przygody bękarta, który staje się rycerzem . Miłośnicy średniowiecza będą zachwyceni .

Nie da się przejść koło tej książki tak po prostu. Bernard Cornwell tworzy znakomite historie, a jego fikcyjni bohaterowie w naturalny sposób wpisują się w prawdziwe wydarzenia historyczne . Wiedza i przygotowanie autora do opisywanych wydarzeń jest perfekcyjna. Rok 1356 to klamra zamykająca cykl o Świętym Grallu . Przygody bękarta, który staje się rycerzem . Miłośnicy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

307 użytkowników ma tytuł Rok 1356 na półkach głównych
  • 177
  • 127
  • 3
54 użytkowników ma tytuł Rok 1356 na półkach dodatkowych
  • 33
  • 8
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Bernard Cornwell
Bernard Cornwell
Brytyjski pisarz i historyk, autor dramatów historycznych oraz thrillerów, specjalizujący się w historii kampanii pod Waterloo. Urodził się w Londynie w 1944 roku. Jego ojciec był kanadyjskim pilotem a matka członkinią WAAFu (Women’s Auxiliary Air Force). Został adoptowany i wychował się w Essex w rodzinie Wiggins, która należała do sekty Peculiar People, która praktykowała ścisły pacyfizm, odrzucenie wszelkich frywolności a nawet zakazywała używanie leków aż do 1930 roku. Wychowując się w takiej rodzinie, Cornwell jako dorosły odrzucił wszelką religię i został ateistą. Po raz pierwszy spotkał swojego, gdy miał 58 lat, w czasie promowania książki w Vancouver. Bo jego śmierci oficjalnie zmienił nazwisko z Wiggins na Cornwell - nazwisko swojej matki, którego wcześnie używał jako pseudonimu. Cornwell odebrał edukację w Monkton Combe School oraz University College London, po czym został nauczycielem historii. Próbował zaciągnąć się do wojska, ale został odrzucony przynajmniej trzy razy ze względu na krótkowidztwo. W latach siedemdziesiątych pracował dla BBC, przede wszystkim w Irlandii Północnej. Właśnie tam poznał swoją drugą żonę, Amerykankę, z którą zamieszkał w Stanach Zjednoczonych w 1979 i wziął ślub. Nie był w stanie uzyskać zielonej karty, dlatego zaczął pisać powieści - bycie pisarzem było jedną z nielicznych rzecz, która nie wymagała zgody na pracę. Później stał się pełnoprawnym obywatelem USA. Najbardziej znanym cyklem powieści Bernarda Cornwella są przygody angielskiego żołnierza Richarda Sharpe’a, rozgrywające się w czasach napoleońskich. Ukazało się dotąd 21 powieści oraz 3 zbiory opowiadań, wydanych w ponad 10 milionach egzemplarzy. Pomysł na Sharpe’a zrodził się w zimie 1980 roku. Początkowo autor zakładał, że napisze dziesięć lub jedenaście książek, jednak czytelnicy skłonili go do kontynuacji serii. Najpierw powstały powieści opisujące przygody bohatera w Europie (różne kampanie europejskie odbywające się na przestrzeni 12 lat). Następnie Cornwell opisał wcześniejsze dzieje Sharpe’a w Indiach. W latach 90. XX wieku telewizja ITV plc wyprodukowała serię 15 filmów na podstawie tych powieści, pokazaną w wielu krajach, w tym Polsce. Odtwórcą roli Sharpe’a został Sean Bean. Cornwell z reguły osadza Sharpe’a w centrum ważnych i przełomowych wydarzeń związanych z wojnami napoleońskimi. Autor trzyma się zasady, że wszędzie tam, gdzie był książę Wellington (dowódca spod Waterloo), pojawia się też bohater książek. Na końcu każdego tomu przygód znajduje się nota informacyjna, oddzielająca tło historyczne od wydarzeń fikcyjnych. Richard Sharpe jest człowiekiem z krwi i kości – nie gardzi zarobkiem na boku, pomaga przyjaciołom, a płeć przeciwna nie jest mu obojętna, co ma przemożny wpływ na jego losy. Mimo niskiego urodzenia, pnie się do góry dzięki własnym talentom i sprytowi. Cornwell, zachęcony sukcesem przygód Sharpe'a, stworzył jeszcze inne cykle powieści historycznych. Na historii Sasów walczących z wikingami w IX wieku oparty jest cykl o przygodach Uthreda (obecnie 8 tomów). Czwarta część tego cyklu znalazła się w 2008 roku w pierwszej dziesiątce bestsellerów New York Times w USA. Z kolei trylogia o poszukiwaniu świętego Graala, rozgrywająca się w czasie wojny stuletniej, opowiada historię angielskiego łucznika. Bierze udział w wojnie Francji z Anglią, m.in. w trakcie słynnej bitwy pod Crécy w 1346 roku. Dzięki udanemu mariażowi historii i fikcji Cornwell stał się w krajach anglosaskich jednym z najpoczytniejszych autorów powieści historycznych. W dowód uznania dla jego twórczości królowa Elżbieta II z okazji swoich 80. urodzin w czerwcu 2006 r. nadała Bernardowi Cornwellowi Order Imperium Brytyjskiego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sprawiedliwość królów Richard Swan
Sprawiedliwość królów
Richard Swan
Po książkę sięgnąłem bez większego przekonania, bardziej dla zabicia czasu bez jakiegokolwiek zaangażowania. Trudny, zagmatwany początek mnie w tym utwierdził, aż tu nagle, z rozdziału na rozdział, zacząłem śledzić losy bohaterów z wypiekami. Nie wiem czym to było spowodowane, ale na pewno nie oryginalnością, bo o bohaterach podróżujących po świecie i egzekwujących prawo pisał już kiedyś na przykład Sebastien de Castell. Po jakimś czasie zauważyłem, że to powieść jakich wiele, ale ma tak bardzo widoczne i solidne podstawy świata i bohaterów, że trudno było się oderwać. Wszystko dopięte na ostatni guzik, bez większych niedopowiedzeń, a przedstawienie historii w formie spisanych wspomnień wyszło świetnie. Konrad Vonvalt, wraz z podopieczną, Heleną Sedanką oraz ich pomocnikiem wyruszają do małej wioski, aby zbadać, jak przestrzegane są w niej prawa i czy mieszkańcy, zgodnie z cesarskimi postanowieniami, wyrzekli się pogaństwa. W trakcie podróży towarzyszy im Claver, powiązany z dworem młody człowiek, który nie uznaje odejść od norm, wchodzi w kompetencje Vonvalta i stara się wpłynąć na jego osąd. Po inspekcji wioski i pozbyciu się ciężaru w postaci Clavera bohaterowie wyruszają do Galen's Vale, gdzie dosłownie po chwili wplątują się w sprawę morderstwa arystokratki, a sama sprawa prowadzi ich spisku, który sięga cesarskiego dworu. Od tej chwili bohaterowie bez przerwy będą narażenie na niebezpieczeństwo, a Claver okazuje się być dosyć znaczącą osobą z sięgającymi nieba ambicjami i celami. Gdyby usunąć wszystkie elementy fantastyczne, czyli niesamowite moce Vonvalta i innych sędziów, oraz przenieść miejsce akcji do jakiejś europejskiej miejscowości, książkę śmiało możnaby zaliczyć do kryminału albo thrillera, a i tak byłaby w tym dobra i całkiem nieźle by się broniła. Na uwagę zasługują również bohaterowie. Pomijając fakt, że Helenie Sedance kibicuje się od początku do końca, tak Vonvalt chyba celowo zmusza czytelnika do niechęci wobec siebie. Osobiście przez większość książki chciałem, żeby ktoś utarł mu nosa i wydobył z niego coś 'ludzkiego'. Jego prostackie zachowanie, bezczelność i ignorowanie, albo raczej niedopuszczanie do myśli swoich słabości i nieprzyznawanie się do swoich błędów działało na nerwy. Książkę polecam, świetnie miesza gatunki i w każdym z nich ma sporo do zaoferowania, co równocześnie może być problemem dla czytelników, którzy szukają porządnej, czystej fantastyki.
Shoggothey - awatar Shoggothey
ocenił na 7 26 dni temu
Wielka ucieczka Robert Harris
Wielka ucieczka
Robert Harris
To było moje pierwsze spotkanie z prozą Roberta Harrisa, do tej pory o twórczości tego pisarza coś tam wiedziałem, znałem też ekranizację książki "Vaterland" z Rutgerem Hauerem ale przygodę z jego pisarstwem zacząłem dopiero od jednej z jego najnowszych książek tj. "Wielkiej ucieczki". Jest to opowieść dziejąca się w XVII w. Anglii oraz Ameryce Północnej, głównie w środowisku purytanów. Na przestrzeni wielu lat śledzimy losy dwóch oficerów z otoczenia dyktatora Oliwera Cromwella, którzy byli uczestnikami skazania na śmierć króla Anglii Karola I Stuarta pojmanego po przegranej wojnie domowej. To swojego rodzaju powieść "drogi", życia dwóch oficerów, teścia i jego zięcia oraz ich ukrywania się na przestrzeni lat i dekad. Jest to też powieść o więzach rodzinnych, fanatycznej religijności, zemście. Utwór napisany jest lekko, jednak liczne, mało znane fakty dla kogoś kto nie jest historykiem zaznajomionym z XVII w. historią Anglii powodują, że książka może być skomplikowana w odbiorze. Jako fan historii i tak musiałem poszukać poza książkowych informacji o purytanach, wojnie domowej w Anglii i jej następstwach. Być może dla kogoś mogą być także ciężkostrawne całe fragmenty Biblii cytowane przez bohaterów, dla mnie to wszystko było raczej plusem więc czytałem powieść w każdej wolnej chwili. Polecam z całego serca, do Harrisa na pewno jeszcze wrócę ale dla większości czytelników "Wielka ucieczka" z racji umiejscowienia historii i pewnej specyfiki może nie być najlepszym utworem do rozpoczęcia przygody z tym autorem. Natomiast jeśli ktoś już zna tego pisarza lub nie przerazi go purytańska rzeczywistość to powieść ta będzie bardzo przyjemnym przeżyciem.
waldek1982 - awatar waldek1982
ocenił na 8 2 miesiące temu
Barbarica. Tysiąc lat zapomnianej historii ziem polskich Michael Morys-Twarowski
Barbarica. Tysiąc lat zapomnianej historii ziem polskich
Michael Morys-Twarowski
A więc tak - zainteresowania książką nabrałem po wywiadzie autora w Sigillum Authenticum - i mnie zaciekawił tematyką. Potem zbierając coś z biblioteki się napatoczyłem i tak to idzie Ogólnie książka wiele ciekawych tez. To co książka dobrze uderza w punkt - historycy u nas za bardzo się boczą by robić CZYTADŁA które przedstawią najbardziej PRAWDOPODOBNE wersje według obecnej wiedzy - chodzi o to że ludzie ciekawią się tak po ludzku jak wyglądała ta ziemia między I wiekiem a VIII w.n.e. -- nawet można tu puścić wodzę fantazję - wymyśleć dla przykucia uwagi nazwy potencjalnych wodzów, albo nadać plemionom które widzimy z archeologii że były jakieś nazwy by łatwiej było o nich mówić --- i to wszystko robiąc TWARDO I WYRAŹNIE ZAZNACZAĆ że dowody są małe, to jest dopowiedzeniem pasjonaty - a tutaj przedstawić że ktoś w książce fabularnej wymyślił tak a tak 80 lat temu - i czemu dzisiaj wiemy że to nieprawda, a tamto o dziwo prawda To właśnie robi pan Morys-Twarowski i chwała za to. Najbardziej mi zapadły wątki Krak jako karantanin - jako region z słowiańszczyzny najbardziej łaciński -- dywagacje że wanda i legenda mogła być potencjalnym jakimś rekonansem franków z czasów karola wielkiego. Jednocześnie wiem że autor tutaj użył nie do potwierdzenia tezy - ale jednocześnie nie mamy całkowitej pustki. Podobnie temat wielkiego kruka, związku lugijskiego, wandalów i ta anegdota o przybyciu rdzennych wandalów z wizytacją w kartaginie u kuzynów co wyemigrowali (swoją drogą ciekawe jak to starożytni i średniowieczni lubili takie szukanie korzeni genealogicznych - bułgarzy szukając na uralu przodków, a sasi w VIII wieku już chrześcijańscy wyruszający do dolnej saksonii nawrócić swoich kuzynów obok franków robiących to mieczem) - i że może chorwaci też mieli podobne motywy (czasem białą chorwację umieszcza się w małopolsce) Czemu z tym się tak produkuje - ogólnie chodzi o to że w pełni zgadzam się z tezami autora że jak się nie piszę o takich rzeczach nawet w taki sposób jak powyżej - tak cholera jasna o czasach sprzed Mieszka wychodzi nam Bellona z poczetem lechickich imperatorów. I kurde intelektualiści właśnie są po to by zapewniać alternatywę dla ścieku "alternatywnej historii" Książka daje duży i szybki "pasek progresu" -- duża książka, w twardej okładce, z dużymi literami i ogromnymi przypisami. Bardzo mi się podoba że przypisy autor używa dolne i nie boi się pisać w nich faktycznie a nie suchę fakty o tym że oparte na toponastyce 7 tomu jakiegoś tam językoznawcy sprzed 40 lat z numerem isbn --- a daje informacje na temat alternatywnych teorii albo co jest problematyczne w tej teorii. Wcisnąłem nawet książkę znajomemu T. na urodziny bo stwierdziłem że dosyć zgrabnie się czyta Wysoka ocenę dają w dużej mierze ze względu na bardzo potrzebną tematykę - ale lekki język bardzo mnie urzekł i mam ochotę kiedyś poczytać tą książkę o historii księstwa cieszyńskiego -- wiele jest też odniesień w tej książce do badań i dywagacji jak jakaś legenda albo nazwisko może zostawiać pamięć cale setki lat po asymilacji danego plemienia/uchodźców itd.
Bomilkar Barkas - awatar Bomilkar Barkas
ocenił na 9 2 miesiące temu
Komisarz C.J. Sansom
Komisarz
C.J. Sansom
Wpadłem na te książkę przypadkiem, przeglądając ofertę na mojej platformie z audiobookami. Widać. algorytm znający lepiej niż ja sam, moje czytelnicze gusta doszedł do wniosku, że ta powieść może mi się spodobać. Dodatkowym atutem była jeszcze osoba lektora Janusza Zadury, który moim zdaniem potrafi z każdego tekstu wycisnąć maksimum wartości i ukrytych emocji. Dość powiedzieć, że włączyłem i ... przepadłem bez reszty. Wkroczyłem w świat angielskiej reformacji którą sprowadził tak król Henryk VIII wcale nie z powodów religijnych. Nie zależało mu na odnowie kościoła, ale na unieważnieniu małżeństwa. A że Papierz był twardy, Henryk okazał się jeszcze twardszy. Ale to tylko historyczne tło dla opowieści kryminalnej, której akcja toczy się w benedyktyńskim klasztorze. Ktoś w brutalny sposób, za pomocą miecza pozbawia głowy komisarza, przygotowującego likwidacje klasztoru. Podejrzany może być każdy z mnichów, bo żadnemu z nich nie zależ na likwidacji miejsca w którym żyja od lat. dlatego Lord Cromwell wysyła kolejnego urzędnika, błyskotliwego prawnika, garbatego Matthew Shardlake"a. Rozpoczyna się śledztwo które spowoduje, że świat mnichów w ciagu kilku dni zmieni się całkowicie, a święty przybytek, zadrży w posadach. Podobieństwo do słynnej powieści Umberto Eco pewnie nie jest tu przypadkowe, skoro autor umieszcza w bibliotecznym księgozbiorze klasztoru pewną księgę , której nie dało się odnaleźć w "Imieniu Róży". O jaką księgę chodzi? Jak przeczytasz to się dowiesz.
Ryszard Ćwirlej - awatar Ryszard Ćwirlej
ocenił na 8 2 miesiące temu
Świt królestw. Jasna historia wieków ciemnych Dan Jones
Świt królestw. Jasna historia wieków ciemnych
Dan Jones
Muszę przyznać, że Dan Jones ciekawie ogarnął temat. "Świt królestw" nie jest klasyczną historią średniowiecza, taką idącą po sznurku, od daty do daty i od jednego króla do drugiego. Autor przedstawia średniowiecze przez pryzmat zjawisk i prądów, jakie zachodziły w tym okresie i go kształtowały. Jest więc np. o najeździe barbarzyńców na Europę, narodzinach islamu, o etosie rycerstwa, krucjatach, o klasztorach i mnichach, Mongołach, czy epidemii dżumy. Myślę, że takie ujęcie daje lepsze, bo kompleksowe pojęcie, czym było średniowiecze - i na ile żyje ono nadal w nas. Bo żyje, mimo że najczęściej mamy do średniowiecza pejoratywny stosunek, postrzegając je jako epokę zacofania. Nie jest to prawda, bo w tym czasie zachodziły też zmiany popychające cywilizację do przodu. Fakt, że jest to historia skupiająca się na Europie Zachodniej - tu wyjątkiem jest omówienie narodzin islamu oraz Imperium Mongolskiego - ale te wydarzenia miały oczywiście bardzo duży wpływ na Europę. Natomiast trochę mnie zdziwiło ujęcie de facto renesansowych osiągnięć (wielcy artyści, myśliciele) jako "średniowieczne". To albo średniowiecze, albo renesans. Wiadomo, że koniec średniowiecza postrzegany jest bardzo umownie i jako cezurę podaje się różne daty/wydarzenia, też w zależności od obszaru. Ale raczej od połowy XV wieku to już był renesans, a na pewno nie przeciągałabym trwania średniowiecza do wieku XVI, włączając w ten okres Lutra i odkrycia geograficzne. Całość napisana jest w swobodnym, angażującym stylu - naprawdę nie ma nudy, co pozytywnie mnie zaskoczyło, bo czytałam kiedyś książkę Jonesa o Templariuszach i nie była ona aż tak ciekawa. Najciekawszy był dla mnie początek książki, o upadku Cesarstwa Rzymskiego i wtargnięciu na teren Europy ludów barbarzyńskich, a także rozdziały o uczonych, rycerzach i budowniczych. Przydałaby się lepsza korekta, bo jest tu sporo kiksów i literówek.
joly_fh - awatar joly_fh
ocenił na 8 6 dni temu

Cytaty z książki Rok 1356

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Rok 1356