Rakowiska

Okładka książki Rakowiska
Magdalena Majcher Wydawnictwo: W.A.B. kryminał, sensacja, thriller
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2024-05-15
Data 1. wyd. pol.:
2024-05-15
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383196855

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Rakowiska w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Rakowiska

Średnia ocen
7,5 / 10
974 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
53
21

Na półkach:

Książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem, mimo że przesłuchałam o Rakowiskach dużo podcastów. Nie podobał mi się jedynie ostatni rozdział (i posłowie), gdzie w moim odczuciu autorka zbyt daleko posunęła się w usprawiedliwianiu Zuzy i uzależnianiu jej udziału w zabójstwie od ultimatum Kamila. Rozumiem, że on się nie wypowiedział, a ona chciała rozmawiać z autorką, ale wydaje mi się, że ten argument jest jednak mocno przez Zuzannę przesadzony. Oczywiście to tylko moje zdanie. Nie mniej książkę naprawdę polecam, bo czyta się dobrze, mimo że od początku zna się zakończenie...

Książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem, mimo że przesłuchałam o Rakowiskach dużo podcastów. Nie podobał mi się jedynie ostatni rozdział (i posłowie), gdzie w moim odczuciu autorka zbyt daleko posunęła się w usprawiedliwianiu Zuzy i uzależnianiu jej udziału w zabójstwie od ultimatum Kamila. Rozumiem, że on się nie wypowiedział, a ona chciała rozmawiać z autorką, ale...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1821 użytkowników ma tytuł Rakowiska na półkach głównych
  • 1 162
  • 639
  • 20
286 użytkowników ma tytuł Rakowiska na półkach dodatkowych
  • 94
  • 89
  • 35
  • 34
  • 13
  • 12
  • 9

Tagi i tematy do książki Rakowiska

Inne książki autora

Magdalena Majcher
Magdalena Majcher
Magdalena Majcher – autorka poczytnych powieści z rozbudowanym tłem społecznym. Zadebiutowała w 2016 roku. Dotychczas wydała ponad trzydzieści książek, z których wiele zyskało status bestsellera. W swoich powieściach łączy historie kryminalne z wątkami obyczajowymi. Poświęca dużo uwagi współczesnym problemom takim jak przemoc domowa i seksualna, choroby oraz zaburzenia psychiczne, wykluczenia, prześladowania, hejt i inne. Do jej najbardziej znanych tytułów zaliczają się przede wszystkim oparte na prawdziwych historiach powieści z gatunku true crime: "Mocna więź" (W.A.B. 2021, nominacja do Książki Roku Lubimy Czytać) czy "Małe zbrodnie" (W.A.B. 2022, Nagroda Best Audio Empik Go, nominacja do Bestsellerów Empiku). Jak sama przyznaje, jest człowiekiem drogi. Podróżowanie to, obok literatury, jej druga pasja i sposób na życie. Jest zakochana we wszystkim, co hiszpańskie: języku, kulturze, zabytkach, krajobrazach, pogodzie, literaturze, serialach i piłkarskiej reprezentacji. Mieszka w Katowicach.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kłamstwa mojej żony Dorota Glica
Kłamstwa mojej żony
Dorota Glica
Jak daleko sięga Twoje zaufanie do najbliższej Ci osoby? Mąż, żona, najlepszy przyjaciel - czy to ludzie, za których dał(a)byś sobie przysłowiową rękę uciąć? Bohaterowie książki, o której poniżej opowiem, nie raz stanęli przed dylematem, czy faktycznie mogą ufać, komu, czy bezgranicznie... Życie Anety i Tomka układa się z pozoru idealnie. Wymarzony synek, niegasnąca miłość, piękny dom i stabilność finansowa. Jak się okazuje, nie ma tafli tak nieskazitelnej, by nie znalazła się na niej choćby jedna rażąca rysa... Tomasz dostaje niewyobrażalny cios od losu, gdy jego żona i syn znikają. Roztrzaskany telefon niedaleko domu, zabawki pozostawione w pokoju chłopca, jakby za chwilę miał wrócić - zrozpaczony Tomek jest przekonany, że ktoś "pomógł" jego bliskim zaginąć. Policja niestety jest innego zdania. Doszukuje się plamy na nieskazitelnym obrazku rodziny. Jak wiadomo, w takich sytuacjach mąż jest na celowniku. W optymistycznym wariancie zakłada się, że kobieta nie była z nim szczęśliwa, zabrała dziecko i uciekła. W tym czarniejszym prześwietla się mężczyznę pod kątem motywów, które mogłyby go pchnąć do najgorszego. Czy Tomasz znajdzie wsparcie w zaprzyjaźnionej parze sąsiadów? Co o nim i jego rodzinie wie tajemniczy mężczyzna, który pojawił się nagle w jego życiu? Historia wciągnęła mnie od pierwszych stron. Płynęłam przez nią z zapartym tchem, wypatrując kolejnych tropów rzuconych przez autorkę. Niestety dość szybko pojawił się wątek, który mocno zepsuł tajemnicę, ale na szczęście tylko częściowo. Kolejne rozdziały pokazują perspektywę różnych bohaterów. Zwykle bardzo lubię ten zabieg, ponieważ pozwala zyskać szerszy ogląd na sprawę. Tu niestety nieco zepsuł całokształt, bo w pewnym momencie dostajemy właściwie powtórzone sceny. Gdyby przymknąć oko na ten niuans, trzeba uczciwie powiedzieć, że jest to świetna powieść. Bolesna, szarpiąca myśli czytelnika, dotykająca tego, co boli i zdecydowanie warta, by poświęcić jej uwagę. To pierwsza książka autorki, jaką przeczytałam i myślę, że nie będzie ostatnią.
PaniBookietowa - awatar PaniBookietowa
oceniła na 7 7 dni temu
Gdy prawda milczy Jacek Piekiełko
Gdy prawda milczy
Jacek Piekiełko
Anička, młoda "ofiara" tego piekła, przeżywa niewyobrażalne koszmary. Porzucona przez rodziców narkomanów, trafia w ręce handlarzy ludźmi, a potem do Norwegii, gdzie staje się ofiarą najgorszych okrucieństw. Po powrocie do Czech, Anička jest wrakiem – zniszczona fizycznie i psychicznie, niezdolna do normalnej komunikacji. Jej jedynym ratunkiem staje się Kristína, pracownica ośrodka „Promyczek”, oraz jej siostra Veronika. To właśnie Veronika, z niezwykłą empatią i determinacją, pomaga Aničce otworzyć się na nowo. Ich relacja, zbudowana na delikatnych fundamentach zaufania, staje się jedynym jasnym punktem w ciemnym tunelu dziewczynki. Ale życie nie daje im wytchnienia. Diagnoza białaczki jest niczym kolejny cios w twarz, gdy Anička i Veronika dopiero zaczynają widzieć światełko nadziei. Decyzja Veroniki o adopcji dziewczynki wprowadza nas w niewyobrażalne piekło walki – z chorobą, z przeszłością, z systemem, który zdaje się być ślepy na cierpienie dziecka. Jest to zdecydowanie najtrudniejsza książka, po jaką sięgnęłam. Autor nie szczędzi nam najmniejszych detali jego opisy są brutalnie realistyczne, wciągając nas w świat, w którym, każdy dzień jest walką o przetrwanie. Nie jest ona dla czytelników o słabych nerwach, ale dla tych, którzy potrafią zmierzyć się z brutalną rzeczywistością i wyjść z tej konfrontacji z głębszym zrozumieniem ludzkiej natury.
daria_ bookstagram_ - awatar daria_ bookstagram_
ocenił na 9 1 miesiąc temu
Mój słodki aniołku John Glatt
Mój słodki aniołku
John Glatt
Ci z Was, którzy są tu już jakiś czas, wiedzą, że @john_glatt jest moim ulubionym autorem reportaży #truecrime . Książka "Mój słodki aniołku" totalnie mnie rozwaliła już na samym początku i musiałam ją sobie dawkować, bo nie dałabym rady tak po prostu przeczytać jej na raz. Historia niespełna pięcioletniego chłopca, który przez całe swoje życie chorował. Choć tak naprawdę żadne wyniki nie pokazały, że ten chłopiec jest rzeczywiście chory. Jego matka, Lacey Spears jest książkowym przypadkiem zespołu zastępczego Münchhausena i odkąd Garnett się urodził, biegała z nim od lekarza do lekarza wymyślając co nowsze choroby i publikując każdą wizytę w szpitalu w mediach społecznościowych, by ludzie jej współczuli i podziwiali ją za to, jak wspaniale sobie radzi i jaką świetną jest matką. Lacey Spears została oskarżona o zamordowanie swojego dziecka. Kobieta miała podać chłopcu przez sondę pokarmową sól, przez którą poziom sodu wzrósł drastycznie i doprowadził do śmierci mózgowej tego dziecka. Autor prowadzi nas przez proces sądowy, ale nie tylko, bo zagłębia się w życie matki Garnetta. Okazuje się, że Lacey miała tendencję do zwracania na siebie uwagi poprzez wymyślanie różnych kłamstw na swój temat. Najczęściej twierdziła, że ktoś ją skrzywdził. A od kiedy urodziła to biedne dziecko, to ono stało się ofiarą jej potrzeby uwagi. Nie słyszałam wcześniej o tej sprawie i jestem nią poruszona do głębi. Wielu lekarzy podczas wizyt Lacey i Garnetta, podejrzewało, że to matka ma problem. Kilkoro z nich zgłosiło to do opieki. Jednak podczas kontroli zawsze wszystko było w porządku. Czy gdyby trafił się ktoś, kto by bardziej się postarał, możnaby uniknąć tej tragedii?
Domowe Recenzje - awatar Domowe Recenzje
ocenił na 10 4 dni temu
Uwolniona Igor Brejdygant
Uwolniona
Igor Brejdygant
„Uwolniona” Igora Brejdyganta to thriller, który wciąga w mroczny labirynt ludzkiej psychiki i skomplikowanych zależności, choć nie ucieka od pewnych gatunkowych schematów. Autor, znany z umiejętnego budowania napięcia i kreowania wyrazistych postaci, tym razem serwuje nam opowieść o ucieczce, traumie i desperackiej walce o odzyskanie podmiotowości. To lektura solidna, rzetelnie skonstruowana, ale zatrzymująca się na bezpiecznej granicy siedmiu gwiazdek na dziesięć. Główna bohaterka, uwięziona w toksycznej i przemocowej relacji, decyduje się na radykalny krok. Brejdygant po mistrzowsku oddaje duszny klimat osaczenia. Czytelnik niemal fizycznie czuje lęk towarzyszący każdym jej drzwiom i każdemu cieniowi na ścianie. To właśnie warstwa psychologiczna jest najmocniejszym punktem powieści. Autor nie traktuje przemocy powierzchownie; analizuje mechanizmy manipulacji i to, jak głęboko potrafią one przeorać świadomość ofiary. „Uwolniona” nie jest tylko historią o fizycznym zerwaniu łańcuchów, ale przede wszystkim o powolnym procesie odzyskiwania własnego „ja”. Warsztatowo Brejdygant trzyma wysoki poziom. Styl jest surowy, konkretny, pozbawiony zbędnych ozdobników, co świetnie koresponduje z brutalną tematyką. Dynamika akcji jest dobrze wyważona – momenty gwałtownego przyspieszenia przeplatają się z fragmentami bardziej refleksyjnymi, pozwalającymi zajrzeć w głąb motywacji bohaterów. Postacie drugoplanowe są krwiste i mają swoje cele, co sprawia, że świat przedstawiony wydaje się spójny i autentyczny. Mimo niewątpliwych zalet, „Uwolniona” momentami wpada w koleiny przewidywalności. Doświadczony czytelnik kryminałów i thrillerów może dość wcześnie odgadnąć niektóre zwroty akcji. Niektóre rozwiązania fabularne wydają się nieco zbyt wygodne dla przebiegu intrygi, co odrobinę osłabia realizm opowieści. Ponadto zakończenie, choć satysfakcjonujące, nie pozostawia w czytelniku tego rodzaju emocjonalnego wstrząsu, który cechuje wybitne dzieła gatunku. Mimo tych drobnych mankamentów, Igor Brejdygant potwierdza, że jest jednym z najciekawszych głosów na polskiej scenie literackiej. „Uwolniona” to propozycja dla tych, którzy w thrillerach szukają czegoś więcej niż tylko krwawej zagadki. To ważny głos w dyskusji o wolności osobistej i cenie, jaką trzeba zapłacić za wyjście z mroku. Książka trzyma w napięciu do ostatniej strony i prowokuje do myślenia o granicach ludzkiej wytrzymałości. Jest to pozycja obowiązkowa dla fanów autora, która z pewnością nie rozczaruje, nawet jeśli nie zrewolucjonizuje gatunku. Solidne rzemiosło z dużą dozą empatii sprawia, że to czas poświęcony na lekturę, którego nie będziemy żałować. Brejdygant po raz kolejny udowadnia, że mrok ma wiele twarzy, a najstraszniejsze z nich bywają nam niepokojąco bliskie.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 2 dni temu
Zdążyć przed śmiercią Justyna Jelińska
Zdążyć przed śmiercią
Justyna Jelińska
⭐️RECENZJA⭐️ Drugi tom serii "Sąsiadka", czyli "Zdążyć przed śmiercią" pisarki @jelinskaautorka to lekki kryminał, który miał w sobie także troszkę obyczajówki oraz sensacji. Autorka konsekwentnie utrzymywała atmosferę napięcia z poprzedniej części oraz kontynuowała niektóre wątki i pokazała naszych bohaterów w kolejnych sytuacjach życiowych. W tej historii było wiele niepewności, niedopowiedzeń i rosnącego zagrożenia. Tak naprawdę każda strona owiana została takim napięciem oraz tajemnicą, gdzie wszystko pomału zaczęło się wychodzić i układać w coś ciekawego. Fabuła takżs rozwijała się wokół pewnych wydarzeń, które na pierwszy rzut oka wydawały się nie mieć znaczenia, jednak z czasem okazywało się to bardzo złudne. Tempo akcji było wyważone, nie leciało zbyt szybko, ale także nie było zbyt wolne, więc to ogromny plus. Podobało mi się, że te niektóre wydarzenia nabrały totalnie innego kierunku i dzięki temu podniosły napięcie. Oczywiście muszę wspomnieć także o tym, że Justyna tutaj nieprzesadziła ze zwrotami akcji, lecz wszystko tak prowadziła, żeby porwać i spowodować u czytelnika zainteresowanie śledztwem oraz dalszymi sytuacjami. Postacie poznałam już w poprzednim tomie, jednakże tutaj widziałam ich w innych wydarzeniach i niespodziewałam się, że byli zdolni do takich wyczynów. To wszystko w pozytywnym odbiorze. Miećka to babka z jajami, która pokazała, że potrafiła walczyć o bliskich, o prawdę i nie poddawała się w tym wytyczonym przez siebie celu. Zarówno ona, jak i inni bohaterowie zostali przedstawieni wielowymiarowo, pełni emocji oraz realnych uczuć. Relacje między postaciami były skomplikowane i często napięte, co dodatkowo wzmacniało atmosferę niepewności i sprawiało, że historia nabierała takiej głębi. Ja polubiłam zarówno Miećkę, jak i Anne, a Macel został nadal na moich radarze 👀 i zobaczymy, czy dalej tak będzie 😏 Zakończenie trochę mnie zdziwiło i chyba rozczarowało, bo spodziewałam się, że pójdzie to w trochę inną stronę. Lecz to nie tak, że było ono złe, po prostu ja miałam inne oczekiwania, co do niego. W każdym razie ten finał utrzymał się w tonie całej fabuły i utrzymał jej klimat. Najważniejsze, rozpoczęte wątki zostały domknięte, a te, które miały być kontynuowane dalej, na pewno były 😜 Autorka nie zastosowała tanich sensacji, ani prostych rozwiązań, co było na plus! "Zdążyć przed śmiercią" to godna kontynuacja "Sąsiadka", która podtrzymała atmosferę napięcia oraz tajemnicy, wylewając się z kartki na kartkę. Ja jestem bardzo zadowolona ze spotkania z Miećką i czekam na więcej! Polecam! 😎 😱😏 Współpraca barterowa z @jelinskaautorka @hardewydawnictwo 💚
szpaczek_czyta - awatar szpaczek_czyta
oceniła na 8 26 dni temu
Sześć snów Laury Szuster Jacek Kalinowski
Sześć snów Laury Szuster
Jacek Kalinowski
❓Czy warto gmerać we własnej przeszłości? Sen – wcale nie jest takim zwykłym snem, wyjaśnijmy to sobie na wstępie 🙂 Jest jak stara szafa prowadząca do Narni, ale świat, który ukazuje, wcale nie jest baśniowy. Wręcz przeciwnie, jest do bólu rzeczywisty, tylko taki trochę vintage. Każdy sen Laury to powrót do przeszłości, której nie miała prawa pamiętać, ale która ukształtowała jej życie. Okoliczności raczej nie sprzyjają długim drzemkom, lecz Laura zanurza się we śnie i stara się naprawić to, czego nie zepsuła. Sny budują napięcie w sposób subtelny, podsuwając tropy, które raz prowadzą do prawdy, a raz w ślepą uliczkę, stając się nie tyle odpoczynkiem, co polem bitwy między tym, co wyparte, a tym, co nieuchronne. Czas – nie biegnie liniowo, a przeszłość nie jest tylko wspomnieniem. Dawne wydarzenia splatają się z aktualnymi lękami bohaterki, tworząc wrażenie, że nie są tylko mijanym na ulicy przechodniem – one kroczą tuż obok, raz bliżej, raz dalej, czasem na nie wpadamy, a czasem one na nas. Laura może próbować iść naprzód, ale przeszłość z uporem godnym lepszej sprawy przypomina jej, że nic nie zostało naprawdę zamknięte. To ona nadaje historii ciężar emocjonalny i sprawia, że czytelnik zaczyna podejrzewać, iż prawdziwe zagrożenie wcale nie musi przyjść z zewnątrz. W efekcie książka staje się nie tylko opowieścią o wydarzeniach, ale o tym, jak bardzo nie umiemy od nich uciec. Milczenie – jest gęstą materią, która wypełnia przestrzenie między sytuacjami, dialogami i spojrzeniami. To właśnie w przemilczeniach kryje się napięcie – nie w tym, co zostało wypowiedziane, ale w tym, co uparcie pozostało pod powierzchnią. Gdyby w odpowiednim momencie bohaterowie zdecydowali się na jedną szczerą rozmowę, fabuła mogłaby stracić połowę dramatyzmu, tak się jednak nie dzieje i do szczerej rozmowy w zdecydowanie mniej odpowiednim momencie doprowadza sama Laura. Przemilczenie pewnych kwestii skutecznie buduje atmosferę niepokoju, a prawda ulatuje w powietrze wraz z dymem unoszącym się nad gołębnikiem. A gołąb, jak to gołąb, balkon zapaskudzi, ale tajemnicy nie wyjawi. „Sześć snów Laury Szuster” to powieść, w której granica między snem a rzeczywistością jest jedynie umowna, a przeszłość stanowczo domaga się rozliczeń. Bohaterka wykonuje serię chirurgicznych (jej zdaniem) nacięć w tkance minionych zdarzeń, licząc na to, że uda się jej zapobiec poważnym schorzeniom u przyszłych pacjentów. Czy operacja się udała? Zapraszam do lektury. Utwór jest dynamiczny, niezbyt ciężki, w żadnym razie nie siermiężny, zgrabnie poprowadzony, nawet jeśli rozwiązanie pewnych wątków jest dość klarownie wypisane w gołębich oczętach 🙂
radoslaw rutkowski - awatar radoslaw rutkowski
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Sąsiadka Justyna Jelińska
Sąsiadka
Justyna Jelińska
⭐️RECENZJA⭐️ Powieść "Sąsiadka" od autorki @jelinskaautorka to bardzo lekki kryminał z nutką obyczajówki. Od samego początku historia wciągnęła mnie w wir przedziwnych wydarzeń, które w niektórych momentach powiększały się, a w innych malały. Każdy rozpoczęty wątek był stopniowo rozwijany, żeby pokazać nam, z czym się mierzyli nasi bohaterowie w swojej codzienności. Akcja nie leciała na łeb na szyję, ale w sumie nie potrzebowałam tego, a jej zwroty też nie były jakieś szokujące, czy przerażające. Ale tak naprawdę tak, jak było to mi przypadło do gustu.  Co, do kreacji postaci, to uważam, że ich emocje zostały przedstawione bardzo realnie i przyciągająco, a uczucia były niemalże namacalne. Anna, to kobieta, która przeszła wiele i jej osoba wlała tutaj ogrom przeróżnych emocji. Podziwiałam ją, że dała radę znieść tyle i jeszcze znosiła to, co ją spotykało. Dodatkowo, stworzyła ciekawą relację ze swoim sąsiadem i pewną sklepową, co ogromnie mi odpowiadało. Postacie drugoplanowe zostały tutaj także dobrze przedstawione i naprawdę wniosły wiele do tejże lektury. Zakończenie nie miało w sobie fajerwerków, ani nic, co by mnie zszokowało, lecz patrząc na ogół, nie potrzebowałam tego. Było spójne z całością fabuły, dało parę wyjaśnień, które były kluczowe, ale także ukazało, że w kolejnej części coś się jeszcze wydarzy... "Sąsiadka" to lekka, fajna książka, którą przeczytałam na raz. Może nie miała zbyt wysokich lotów, ale naprawdę nie zawsze musi tak być. Ja się przy niej dobrze bawiłam i od razu sięgnęłam po kolejny tom 😎 A jak na debiut to było naprawdę wspaniale! Polecam! 😁 🤔 Współpraca barterowa z @jelinskaautorka @hardewydawnictwo 💚
szpaczek_czyta - awatar szpaczek_czyta
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Kuratorka sądowa. Patologia, przemoc i dramaty w polskich domach Hanna Flara
Kuratorka sądowa. Patologia, przemoc i dramaty w polskich domach
Hanna Flara
📝 Reportaż oparty na doświadczeniach zawodowych kuratorki sądowej, która na co dzień pracuje z osobami objętymi nadzorem – zarówno dorosłymi, jak i nieletnimi. Książka ukazuje kulisy tej pracy oraz realia życia ludzi uwikłanych w przemoc, uzależnienia i konflikty z prawem. Autorka przedstawia różnorodne historie podopiecznych, odsłaniając problemy społeczne, z jakimi mierzy się polski system i osoby znajdujące się na jego obrzeżach. 💭 Moja opinia: Wow, wow, wow! To jest dokładnie ten typ literatury faktu, który wciąga jak najlepszy thriller, tylko że tu wszystko jest prawdziwe i przez to jeszcze mocniejsze. Dla mnie to było totalne combo – tematyka, która mnie interesuje, plus forma, która nie pozwala się oderwać. Autorka wrzuca w sam środek swojej pracy i nie filtruje rzeczywistości. Brud, smród, patologia i autentyzm. Mamy tu cały przekrój – od drobnych przestępstw po naprawdę trudne i mroczne sprawy. Największe wrażenie robi fakt, że za każdą historią stoi człowiek. Czasem tragiczny, innym razem wkurzający lub przeciwnie - rozczulający, czasem taki, którego kompletnie nie rozumiesz, ale nie da się przejść obok tego obojętnie. Język robi robotę Raz się uśmiechasz, za chwilę masz takie „uff… grubo". I właśnie to najbardziej mnie kupiło – ta huśtawka między dystansem a uderzeniem prosto w emocje. Będę ją trawić jeszcze bardzo długo. Z pełnią podziwu. ⭐ 9/10
Klaudia Śmigielska-Skutecka - awatar Klaudia Śmigielska-Skutecka
oceniła na 9 3 dni temu
Marionetka Sylwia Bies
Marionetka
Sylwia Bies
Styczeń 2016 roku. W jednym z mieszkań zostają znalezione zwłoki młodej kobiety. Od początku wiadomo, że nie był to przypadek, a osoby z jej otoczenia podejrzewają, kto może stać za zbrodnią. Sprawa prowadzi do wydarzeń sprzed lat i przyjaźni dwóch dziewczyn – Julki i Agnieszki – połączonych mrocznym sekretem. Tajemnica, którą skrywają, sprawia, że są gotowe na wszystko, by prawda nigdy nie wyszła na jaw. Bardzo lubię książki Sylwii Bies, dlatego z czystą przyjemnością sięgnęłam po „Marionetkę”. Autorka po raz kolejny udowadnia, że świetnie odnajduje się w thrillerze psychologicznym. Akcja jest dynamiczna, tempo nie zwalnia ani na chwilę, a zwroty akcji skutecznie podtrzymują napięcie. Nic tu nie jest oczywiste, a czytelnik do samego końca pozostaje w niepewności. Na uwagę zasługują również bohaterowie – wyraziści, niejednoznaczni, z własnymi planami i motywacjami. Każdy z nich coś ukrywa i każdy w pewnym sensie pociąga za sznurki, próbując sterować innymi jak marionetkami. Psychologiczna gra, którą prowadzi autorka, wciąga i zmusza do refleksji nad tym, jak daleko człowiek jest w stanie się posunąć, by chronić swoje sekrety. Zakończenie jest ciekawe i dobrze domyka całą historię, pozostawiając po sobie satysfakcję, ale też lekki niepokój. „Marionetka” to solidny, wciągający thriller, który z powodzeniem trafi do fanów mrocznych historii i psychologicznych napięć. Zdecydowanie polecam. 📖🖤
myszaczyta - awatar myszaczyta
oceniła na 7 3 miesiące temu

Cytaty z książki Rakowiska

Więcej
Magdalena Majcher Rakowiska Zobacz więcej
Magdalena Majcher Rakowiska Zobacz więcej
Magdalena Majcher Rakowiska Zobacz więcej
Więcej