Przeorane miedze
- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Cykl:
- Saga wiejska (tom 4)
- Data wydania:
- 2022-06-28
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-06-28
- Liczba stron:
- 576
- Czas czytania
- 9 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382950762
Czwarty tom wiejskiej sagi inspirowanej historią rodziny autorki.
W Tynczynie następują zmiany. Pokolenie, które przyszło na świat po Wielkiej Wojnie, wchodzi w dorosłość.
Dziewczyny marzą o miłości. Szukają jej na wiejskich zabawach, wypatrują w tłumie chłopców śpieszących na odpust. Oddają swoje serca szybko, czasem bezmyślnie. Dobrze, jeśli później są z tego tylko plotki.
Mężczyźni myślą o polityce. Rząd, mimo wielokrotnie składanych obietnic, nie zrealizował reformy rolnej. Można odnieść wrażenie, że władza kpi z chłopów, bo policja pilnuje, czy psy przywiązane przy budach i studnie pomalowane białą farbą. Trzeba głośno powiedzieć politykom, co się o tym myśli. Wybuchają strajki.
Zajęci swoimi sprawami, zbiorem plonów, które tego lata wyjątkowo obfite, ludzie nie widzą złowieszczych chmur, zasłaniających spokojne niebo.
W pierwszy wrześniowy ranek kończy się świat, który mieszkańcy Tynczyna znali.
Wojna zastaje Werę w szpitalu, Lenę przy dojeniu krowy, Bogusię podczas kłótni z teściową. I nagle to, co wydawało się tak istotne, traci na znaczeniu. Ze skrawków codzienności trzeba budować życie na nowo, a w wojennej rzeczywistości to bardzo trudne zadanie.
Kup Przeorane miedze w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Przeorane miedze
Los nami miota…
„Jesienny wiatr miotnął zerwanym z drzewa liściem. Podążała za nim wzrokiem, gdy bujał się na powietrznej huśtawce. Zniknął z pola widzenia, ale nie musiała patrzeć, by wiedzieć, jaki los go spotka – opadnie na ziemię, prędzej czy później. Jesteśmy jak te liście, pomyślała, los nami miota, a na koniec upadamy”.
Wszyscy, którzy śledzą moje recenzje, wiedzą już, że do jednej z ulubionych sag zaliczam „Sagę wiejską” Kasi Bulicz-Kasprzak. Wypatruję kolejnych tomów, aby znów zanurzyć się w świat dobrze znanych bohaterów. Aby po raz kolejny razem z nimi śmiać się i płakać, przeżywać chwile złe i dobre.
Bardzo się więc ucieszyłem, gdy odebrałem czwarty już tom pod tytułem „Przeorane miedze”. Akcja powieści rozpoczyna się w roku 1935. Już na wstępie napiszę, że autorka po raz kolejny udowadnia swój kunszt literacki. Jej plastyczny język sprawia, że czujemy się niemal naocznymi świadkami opisywanych wydarzeń. Bardzo podoba mi się opis wsi w jej książkach. Kasia Bulicz-Kasprzak wsi ani nie demonizuje, ani też nie idealizuje. Konsekwentnie pokazuje, jak ciężkie było życie na wsi. Los chłopa niewiele się zmieniał, obojętnie czy żył on pod zaborami, czy w wolnej Polsce. Rytm jego życia wyznaczały w dużej mierze przyroda i ciężka praca. Jakąż nagrodę za to odbierał? Niestety często był nią głód na przednówku. Zapłakane twarze dzieci – brudne, zziębnięte i głodne. Ręce omdlałe od pracy.
W 1935 roku II RP od kilkunastu już lat była niepodległym państwem. Niestety dola chłopów nie uległa zasadniczej poprawie. Zmieniające się rządy niezbyt dbały o polską wieś. Echa wielkiej polityki są obecne w „Przeoranych miedzach”, wpływała ona bowiem na życie zwykłych ludzi. W kolejnym tomie sagi spotykamy bohaterów dobrze nam już znanych. Śledzimy, jak dorastają i jak się starzeją. Autorka wprowadza jednak także i nowe postacie.
Jednym z ciekawszych wątków są losy Wery i Doroty. Córki Adamczuków wyjechały do Zamościa za pracą. Chciały dla siebie lepszego życia. Pragnęły się uniezależnić i stanąć na nogi. Szybko okazuje się jednak, że miasto nie jest synonimem ziemi obiecanej. Aby się utrzymać, muszą ciężko pracować. Mimo to czują się dobrze w Zamościu. Powoli wrastają w miejscowy klimat. Sytuacja jednak komplikuje się, gdy na horyzoncie pojawiają się mężczyźni. Czy możliwa jest miłość między prostymi kobietami ze wsi a obytymi w świecie mężczyznami? Czy wszystko jest takie czarno-białe, na jakie pozornie wygląda?
Uważny czytelnik doceni precyzyjnie zarysowane tło społeczno-polityczne epoki. Autorka naprawdę wykonała kawał dobrej roboty. Śledzimy więc dyskusje o polityce oraz pierwsze przejawy politycznej działalności chłopów. Dochodzi do strajków, które są brutalnie tłumione przez władze. U niektórych wzbiera antysemityzm. Na wsi powoli, lecz nieubłaganie zaognia się sytuacja polsko-ukraińska. Niby wszystko jest tak jak dawniej, niby sąsiedzi ciągle są dla siebie życzliwi, ale wprawne oko dostrzega zachodzące zmiany. Nad wszystkimi tymi sprawami ciąży widmo wojny. Wreszcie nadchodzi 1 września 1939 roku…
„Przeorane miedze” to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów „Sagi wiejskiej”. Według mnie Kasia Bulicz-Kasprzak stworzyła fenomenalną literacką serię. Urzeka piękny język i styl autorki. Lektura jej książek wywołuje w czytelniku wiele emocji – od radości po żal i smutek. Razem z bohaterami przeżywamy ich rozterki i zastanawiamy się, jak postąpilibyśmy w danej sytuacji. Już pierwsze opisy wojennych miesięcy są niezwykle przejmujące i sprawiają, że z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Wam tymczasem polecam gorąco lekturę „Przeoranych miedz”.
Wojciech Sobański
Opinia społeczności książki Przeorane miedze
Nie znajduję właściwych słów, które oddałyby dokładnie to, co czułem podczas lektury kolejnego tomu Pani Kasi. To tak przepiękna, przepełniona miłością i bólem opowieść, że trudno się od niej oderwać. Nie byłem nigdy na Podlasiu i bardzo tego żałuję. To musi być cudowne miejsce i równie cudowni pewno są mieszkający tam ludzie. Pani Kasia pisze o nich z ogromną empatią, wczuwa się w ich myśli, pragnienia, tęsknoty. Początkowe rozdziały nie zwiastują jeszcze nieszczęścia, jakie nadejdzie, choć na niebie zbierają się już czarne chmury. Od samego początku cyklu najbliższe memu sercu były Natala i Bronia. I to się nie zmieniło, choć Bronia... Pojawiły się również nowe, zasługujące na ogromną sympatię postacie takie jak Lenka, Dorota czy Waleria. Jakże urocze są te wstawki na początku każdego rozdziału. Czytałem je, starając się zapamiętać każdy szczegół. Jestem szczęśliwy, że wśród polskich pisarek znajdują się takie osoby jak Kasia Bulicz-Kasprzak, Joanna Jax, Ałbena Grabowska czy Edyta Świętek. Czytając ich dzieła otrzymujemy nie tylko ogromną porcję emocji ale także ogrom wiadomości o historii naszego kraju. Polecam z całego serca!!! 10/10.
Oceny książki Przeorane miedze
Poznaj innych czytelników
556 użytkowników ma tytuł Przeorane miedze na półkach głównych- Przeczytane 386
- Chcę przeczytać 161
- Teraz czytam 9
- Posiadam 46
- 2023 21
- 2022 19
- Ulubione 15
- 2024 8
- 2025 4
- Z biblioteki 4
Opinia
Są takie książki, które nie tylko się czyta – one się z nami dzieją. Tętnią życiem, pachną wspomnieniem, bolą jak zadrapania po dzikiej róży i ogrzewają serce jak ogień w kuchennym piecu. „Przeorane miedze” to właśnie jedna z nich.
Czwarty tom „Sagi wiejskiej” autorstwa Kasi Bulicz-Kasprzak przenosi nas do świata, który z jednej strony wydaje się odległy – wieś Tynczyn w czasach, gdy echo Wielkiej Wojny wciąż drży gdzieś w ludzkich sercach – a z drugiej: niezwykle bliski. Bo przecież to opowieść o nas wszystkich. O naszych przodkach, naszych rodzinach, naszych marzeniach i rozterkach.
Autorka z ogromną czułością, ale też szczerością pokazuje losy bohaterów, którzy dojrzewają w cieniu historii, wśród rodzinnych konfliktów, skrywanych pragnień i społecznych ograniczeń. Dziewczyny z Tyńczyna marzą o miłości, wolności, godności – a jednocześnie zmagają się z codziennością, która nie zawsze pozwala marzyć. I właśnie to zderzenie: między chęcią życia na własnych warunkach a sztywną strukturą wiejskiej społeczności, tworzy opowieść tak silnie rezonującą.
To nie jest książka o jednej postaci, jednym wątku. To literacki gobelinem spleciony z wielu nici – każda postać wnosi coś istotnego, każda historia jest opowiedziana z szacunkiem i empatią. I chociaż świat przedstawiony jest surowy, często pełen bólu, to jednak nie brak w nim światła. Bulicz-Kasprzak pisze o rodzinie, religii, chorobie, miłości i zdradzie w sposób, który wzrusza, ale nie szantażuje emocjonalnie. To siła tej sagi – nie wyciska łez tanim sentymentalizmem, lecz dotyka prawdy, tej niełatwej, lecz głęboko ludzkiej.
Podczas lektury nie raz miałam łzy w oczach – nie tylko ze smutku. Raczej z poczucia, że obcuję z czymś autentycznym. Z głosem kobiet, które przez wieki milczały, a dziś – za sprawą autorki – mogą w końcu opowiedzieć swoje historie. Kiedy dziewczyny z Tyńczyna tęsknią za kimś, kto wyjechał, kiedy przeżywają zawody miłosne, kiedy próbują odnaleźć swoje miejsce w rzeczywistości, która nie pyta o ich zdanie – wtedy my, czytelnicy, stajemy się ich powiernikami.
Zachwyciła mnie też dbałość o język. Prostota stylu nie oznacza tutaj banału – wręcz przeciwnie. Każde zdanie ma wagę. Opisy przyrody, rytmu pracy, codziennych czynności – są jak poezja codzienności. A jednocześnie nie ma tu miejsca na słodkie upiększanie – widać trudy życia na wsi, widać nierówność płci, biedę, ciężar konwenansów. I właśnie dlatego tak bardzo się w to wierzy.
Czy „Przeorane miedze” można czytać bez znajomości poprzednich tomów? Teoretycznie – tak. Praktycznie – nie polecam. Bo warto wejść w tę sagę od początku i dać się porwać historii, która – choć osadzona w przeszłości – mówi o rzeczach wciąż aktualnych.
Dla mnie ta książka była czymś więcej niż tylko lekturą. To była podróż w czasie, ale też spojrzenie w lustro rodzinnej pamięci. Po przeczytaniu ostatniej strony długo jeszcze siedziałam w ciszy. Myślałam o swoich babkach, o kobietach z mojej rodziny, które – być może – miały podobne marzenia, podobne rozterki. I to chyba największa siła tej książki: budzi empatię. Łączy. Skłania do rozmów.
Jeśli szukacie historii, która nie jest tylko rozrywką, ale prawdziwym przeżyciem – „Przeorane miedze” będą dla Was idealnym wyborem. Rewelacyjna, mądra, poruszająca.
Ocena: 9/10 – i serce pełne wdzięczności.
Są takie książki, które nie tylko się czyta – one się z nami dzieją. Tętnią życiem, pachną wspomnieniem, bolą jak zadrapania po dzikiej róży i ogrzewają serce jak ogień w kuchennym piecu. „Przeorane miedze” to właśnie jedna z nich.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzwarty tom „Sagi wiejskiej” autorstwa Kasi Bulicz-Kasprzak przenosi nas do świata, który z jednej strony wydaje się odległy – wieś Tynczyn w...