Projektantka
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Don Kichot i Sancho Pansa
- Tytuł oryginału:
- The Dressmaker
- Data wydania:
- 2016-05-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-05-30
- Data 1. wydania:
- 2000-01-01
- Liczba stron:
- 416
- Czas czytania
- 6 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328014077
- Tłumacz:
- Katarzyna Wdowska
Błyskotliwa powieść Rosalie Ham niedawno doczekała się wersji filmowej, z Kate Winslet w roli tytułowej!
Gdy do domu stojącego na szczycie wzgórza na obrzeżach Dungatar po długim wygnaniu powraca Tilly Dunnage, mieszkańcy miasteczka są oburzeni. Nie mieści im się w głowach, że po tragedii, którą spowodowała lata temu, ma czelność pokazać im się na oczy. Są gotowi zrobić wszystko, by uprzykrzyć jej życie. Ona jednak nie daje się zastraszyć, a dzięki doskonałym umiejętnościom krawieckim, które zdobyła w europejskich stolicach mody, powoli zyskuje akceptację sąsiadów. Prowincjonalne Dungatar zapełnia się brzydkimi ludźmi w przepięknych kreacjach.
I kiedy wydaje się, że wszystko wreszcie zaczyna zmierzać ku dobremu, zaradną Tilly dopada przeznaczenie. Śmierć, która podąża za nią krok w krok, gdziekolwiek się uda, dociera również do Dungatar. Szereg dziwnych wypadków ujawnia jak brudne sekrety skrywają mieszkańcy miasteczka.
Kup Projektantka w ulubionej księgarni Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Projektantka
Zemsta córki marnotrawnej
„Projektantka” przemknęła przez księgarniane półki i kinowe ekrany niemal niezauważona. To dziwi, bo zazwyczaj mariaż literatury i kina odbija się większym echem. W ekranizacji „Projektantki” wystąpiła laureatka Oscara Kate Winslet, a jednak nawet jej nazwisko nie pomogło w tym, by film trafił do naszych kin. Największa w tym strata dla książki, która nie jest może powieścią wybitną, ale oryginalną i wartościową.
Myrtle „Tilly” Dunnage wraca po latach do rodzinnego Dungataru, małego miasteczka w Australii – już jako dojrzała kobieta z ugruntowaną pozycją w świecie mody. Przed laty opuszczała miasteczko niczym wygnaniec posądzany o najgorsze. Teraz powraca nie tylko po to, by zaopiekować się chorą matką, ale i po to, by dokonać zemsty – to pewne. Mieszkańcy miasta przyjmują ją niechętnie, wciąż mając w pamięci wydarzenia minionych lat. Co takiego zrobiła Tilly, że nie jest tu mile widziana? Jaką tajemnicę skrywa? Czy zasługuje na potępienie? Jedno wiadomo na pewno – nie tylko ona ma w Dungatarze coś na sumieniu. Miasteczko zamieszkuje kalejdoskop przeróżnych postaci: domowi tyrani, ukrywające się ze swoją orientacją lesbijki, zwariowane stare panny, skłócone małżeństwa i rodziny, a porządku pilnuje sierżant przebierający się w damskie ciuszki. Każdy ma swój mniejszy lub większy sekret, za który mógłby być napiętnowany, ale padło na nią. Mieszkańcy uwzięli się na Myrtle, ale los również nie jest dla niej łaskawy. Z ludźmi może wygrać, ale z fatum już nie. A ono niewątpliwie nad nią wisi. Ale w Dungatarze nikt nie jest szczęśliwy. Skrywając swoje pragnienia pod maską pruderii, mieszkańcy stają się niewolnikami własnych żyć.
Fabuła „Projektantki” to idealny materiał na film, o ile jednak bardziej zaakcentowano by jego walory dramatyczne. Rosalie Ham zabrakło bowiem warsztatu, by poradzić sobie z natłokiem rozpoczętych wątków. Siłą rzeczy wątki, które – jak intuicyjnie czujemy - powinny być kluczowe, opowiedziane są równie powierzchownie, jak te poboczne. Dramat Tilly ginie gdzieś pomiędzy problemami jej sąsiadów, choć jest nieporównywalnie większy. Ilość imion i nazwisk przytłacza, trudno się nie pogubić w gąszczu postaci, którym w sumie autorka poświęca więcej czasu niż samej Tilly. Zresztą przez pierwszą połowę książki fakt, iż jest ona tytułową projektantką nie ma w ogóle znaczenia dla fabuły. Choć jest główną bohaterką, jej postać nie dominuje. Bo Ham przygląda się bliżej każdemu z bohaterów, a w zasadzie za każdym z nich stoi jakaś ciekawa historia, którą można by rozwinąć, o ile byłoby to możliwe. Chce opowiedzieć o wszystkich, tym samym na żadnym z nich nie jest w stanie skupić się na sto procent, nawet na Tilly. Skrawki życiorysów mieszkańców Dungataru układają się w zlepek niedomówień, pozostawiając po lekturze pewien niedosyt.
Ale przecież napisałam, że „Projektantka” jest powieścią wartościową. Zdanie podtrzymuję, bo autorka mierzy się w niej z trudnymi tematami, które wybrzmiewają szczególnie mocno na tle prowincjonalnego miasteczka o dusznym, ciężkim klimacie lat 50. Do tego Rosalie Ham udało się ten klimat znakomicie zobrazować, nie tylko przedstawiając hipokryzję i głupotę mieszkańców Dungataru, ale także opisując ich codzienne obyczaje, wygląd czy posiłki. Stworzyła miasteczko i społeczność, w której nie chcielibyśmy się znaleźć i która tym samym mocna zapada w pamięć. „Projektantka” przynosi trochę zaskoczeń, wzruszeń i uśmiechu, a nade wszystko refleksji – nie tyle nad życiem, co nad ludźmi. Warto dać tej powieści szansę.
Malwina Sławińska
Opinia społeczności książki Projektantka
Mam mieszane uczucia po przeczytaniu tej powieści. Bardzo podobała mi się galeria nietuzinkowych postaci, jaką stworzyła autorka. Za ich pomocą pokazała cały wachlarz ludzkich słabości. Zawiść, małostkowość, uprzedzenia, okrucieństwo itd. Bardzo dużo wad. Niewiele zalet. Choć rozważania autorki nad ludzką naturą nie dotyczą tylko jej ciemnej strony. Książkę czyta się szybko, styl jest prosty i lekki. W przeciwieństwie do fabuły. „Projektantka”, wbrew temu, co może się na początku wydawać, nie jest historią głównej bohaterki, wokół której budowana jest fabuła. To raczej zbiór krótkich historyjek, w których autorka próbuje pokazać międzyludzkie relacje, najczęściej ich niezbyt jasną stronę. Natomiast główna bohaterka, Tilly wydała mi się najbledszą i najmniej dopracowaną postacią. Chwilami trudno było zrozumieć jej emocje i motywy, jakie kierują jej postępowaniem. Dla mnie największą wadą tej książki jest to, że brakuje w niej puenty. Jakiegoś przesłania, które sprawia, że powieść zapisuje się w pamięci czytelnika. Choć może jest tylko tak, że ja nie potrafię go dostrzec. Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy poleciłabym tą książkę. Myślę, że może ona spodobać się osobom, które lubią satyrę i czarny humor. Jednak zwolennicy dobrze opowiedzianych historii, mogą poczuć się rozczarowani.
Oceny książki Projektantka
Poznaj innych czytelników
713 użytkowników ma tytuł Projektantka na półkach głównych- Chcę przeczytać 380
- Przeczytane 324
- Teraz czytam 9
- Posiadam 78
- Ulubione 11
- Z biblioteki 9
- 2018 6
- Chcę w prezencie 5
- 2017 5
- 2016 4
Opinia
Cokolwiek robisz, trzeba to robić ze stylem.
'Projektantkę' niesamowicie się czyta - strony 'pochłania się', aż byłam pod wrażeniem, że w ciągu pierwszego kontaktu z książką aż tyle treści sobie przyswoiłam. Bardzo lubię fabułę umiejscowioną w małym miasteczku, gdzie wszyscy się znają, dlatego byłam cały czas zainteresowana, co będzie dalej. Hm, przyznam się, że wiele razy autorka mnie zaskakiwałam, ale jest coś, do czego muszę się przyczepić - zakończenie powieści kompletnie mi nie pasuje do całości. Jest dla mnie takie... od czapy, ponieważ myślałam, że Tilly zrobi zupełnie coś innego. Niektóre wątki został również gwałtownie zakończone (zwłaszcza te, które mnie zaintrygowały, a jak!), natomiast o niektórych istotnych faktach dowiadujemy się w dziwny sposób, tak jakby autorka nagle przypomniała sobie, że 'przecież muszę o tym wspomnieć, jest ważne dla zrozumienia postaci, to wcisnę to gdzieś, aby było'. Rozumiem, że to debiutancka powieść Rosalie Ham, i mogły zdarzyć się jej takie błahostki, ale mam nadzieję, że w innych książkach już to naprawiła.
To został mi tylko film z jedną z moich ulubionych aktorek, czyli Kate Winslet. A niedawno miałam okazję zobaczyć 'Projektantkę' w telewizji, ale uznałam, że tylko się zanudzę. Teraz wiem, że pewnie byłoby inaczej.
Cokolwiek robisz, trzeba to robić ze stylem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to'Projektantkę' niesamowicie się czyta - strony 'pochłania się', aż byłam pod wrażeniem, że w ciągu pierwszego kontaktu z książką aż tyle treści sobie przyswoiłam. Bardzo lubię fabułę umiejscowioną w małym miasteczku, gdzie wszyscy się znają, dlatego byłam cały czas zainteresowana, co będzie dalej. Hm, przyznam się, że wiele razy...