Pomyleni. Chorzy bez winy

Okładka książki Pomyleni. Chorzy bez winy
Irena Cieślińska Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format:
papier
Data wydania:
2014-11-01
Data 1. wyd. pol.:
2014-11-01
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377056868
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pomyleni. Chorzy bez winy w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pomyleni. Chorzy bez winy



książek na półce przeczytane 2017 napisanych opinii 1110

Oceny książki Pomyleni. Chorzy bez winy

Średnia ocen
7,4 / 10
159 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
372
94

Na półkach:

Dobra, przyjemna książka.
Co prawda poruszone w niej zaburzenia wpisują się w mainstream "ciekawych przypadków medycznych" - nie wprowadzając zbyt wiele - natomiast naprawdę przyjemnie się czyta, tematy nie są zanadto rozbudowane, etiopatogeneza przystępnie wyjaśniona. Wzięłam ją z biblioteki nie licząc na wiele - ba, nawet nie myślałam, że będę ją chciała dokończyć po rozpoczęciu, ale miło się zdziwiłam. Polecam.

Dobra, przyjemna książka.
Co prawda poruszone w niej zaburzenia wpisują się w mainstream "ciekawych przypadków medycznych" - nie wprowadzając zbyt wiele - natomiast naprawdę przyjemnie się czyta, tematy nie są zanadto rozbudowane, etiopatogeneza przystępnie wyjaśniona. Wzięłam ją z biblioteki nie licząc na wiele - ba, nawet nie myślałam, że będę ją chciała dokończyć po...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

498 użytkowników ma tytuł Pomyleni. Chorzy bez winy na półkach głównych
  • 301
  • 189
  • 8
50 użytkowników ma tytuł Pomyleni. Chorzy bez winy na półkach dodatkowych
  • 31
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Pomyleni. Chorzy bez winy

Inne książki autora

Okładka książki Dźwięk Patricija Bliuj-Stodulska, Irena Cieślińska
Ocena 7,8
Dźwięk Patricija Bliuj-Stodulska, Irena Cieślińska
Irena Cieślińska
Irena Cieślińska
Z wykształcenia fizyk matematyczny. Studiowała medycynę w Bostonie, była redaktorem naczelnym miesięcznika „Wiedza i Życie”. Pisze artykuły popularnonaukowe, walczy z pseudonauką i współczesnymi zabobonami. Pracuje jako dyrektor programowy Centrum Nauki Kopernik w Warszawie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek Magdalena Rigamonti
Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek
Magdalena Rigamonti Marzena Dębska Romuald Dębski
Ta książka nieco zburzyła mi wyidealizowany wizerunek profesora Dębskiego, jako kotwicy moralnej współczesnej medycyny. Dużo w niej trudnej i szczerej prawdy o zawodzie lekarza, jednak czytając ją z tej właśnie- zawodowej -perspektywy, odkryłam, że państwo Dębscy to z pewnością specjaliści, o których marzymy, gdy potrzebny jest „medyczny cud”, jednak niekoniecznie ludzie, z którymi chciałabym pracować lub tworzyć bliższe relacje. Z zaskoczeniem czytałam gloryfikowanie „starych czasów”, gdy lekarz był w domu jedynie figurą retoryczna, bo całe życie realizował w pracy. Anegdoty o tym, że tata tak zapracowany, że nie wie do której szkoły chodzi dziecko… trochę koszmar. Nie jest to jednak ocena książki samej w sobie, autorka uczciwie przedstawiła prezentowane przez rozmówców poglądy i ich przekonania, nawet te, ktore z perspektywy dzisiejszego społeczeństwa niekoniecznie uznajemy za słuszne. Gwiazdki „poleciały” z jednej strony za ogromne splycenie tematów, które choć potrzebne dla lekkości książki, jednak mogą pozostawić czytającego z błędnymi przekonaniami, z drugiej za pewien brak krytycyzmu u autorki, wręcz próbę tworzenia „idoli” z tych konkretnych lekarzy. Brakło Pazura, brakło trudnych pytań. Czytając te książkę jak pediatra chciałabym też zwrócić uwagę na to,‚że w wielu miejscach rozumowanie i postrzeganie dalszych losow dzieci jest zniekształcone i nie przedstawione do końca rzetelnie, co wiąże się po części z faktem, że ginekolodzy jeśli coś wiedzą o dzieciach, to z perspektywy neonatologii, po tym czasie zwykle pacjent pediatryczny znika z ich zawodowego horyzontu. Dobrze mieć ten filtr czytając niektóre z wypowiedzi
Maruuuda - awatar Maruuuda
oceniła na 6 13 dni temu
All Inclusive. Raj, w którym seks jest Bogiem Mirosław Wlekły
All Inclusive. Raj, w którym seks jest Bogiem
Mirosław Wlekły
Przed większymi wyjazdami staram się sięgać po reportaże dotyczące danego kraju, by lepiej go zrozumieć z innego niż turystyczny punkt widzenia. Tak też trafiłam na "All inclusive" Wlekłego - książkę pozwalającą zrozumieć, jak Dominikana stała się rajem turystycznym i dlaczego dla mieszkańców tego kraju daleko mu do raju. Autor opowiada zarówno o przemyśle turystycznym, o minionej już dyktaturze prezydenta Trujillo, o legendarnych w Dominikanie siostrach Mirabal, no i o seksie. Bo nie da się pisać o tym kraju, nie wspominając o obowiązującej tu kulturze macho, o wykorzystywaniu nastoletnich dziewczyn, o wyjątkowo wczesnej inicjacji seksualnej i zawieranych młodo małżeństwach, o skandalach pedofilskich z kościołem katolickim w tle. W końcu afera z nuncjuszem Wesołowskim odbiła się głośnym echem także w Polsce... Wlekły zbiera różne historie, ukazując, że wystarczy opuścić teren plaży i hotelu, by Dominikana przestała wyglądać na raj. Zresztą nawet jako turystka z kulturą macho miałam kontakt non stop, podczas wszelakich wycieczek po okolicy - przewodnik mówiący turystom, by zwracać się do niego per "sexy papi 6", gdzie to 6 oznacza liczbę dzieci z różnymi kobietami. Sam powód do dumy, prawda? Z drugiej strony Dominikana kształtuje silne i samodzielne kobiety, bo przecież jakoś trzeba żyć w kraju, gdzie mężczyzna znika, kiedy mu się podoba, pieniędzy brakuje, a dzieci nakarmić trzeba. Turystyka przynosi dochody - część turystów zapłaci za wycieczki i lokalne przysmaki, inni będą chcieli skorzystać z prostytucji, która niektórym Dominikańczykom zapewnia łatwy pieniądz. No i jest jeszcze problem kościoła, do którego należy większość mieszkańców kraju, co znacznie ułatwia tuszowanie wszelakich skandali z udziałem duchownych - a tych tutaj niestety nie brakuje... "All inclusive" to ciekawy reportaż, choć poruszający jedynie wybrane tematy związane z Dominikaną, na pewno nie pozwala dogłębnie poznać tego kraju. Dla mnie jednak miała to być książka pozwalająca dowiedzieć się o Dominikanie czegoś więcej, niż mogłabym usłyszeć od lokalnych przewodników na krótkich wycieczkach, a do tego celu lektura się świetnie nadawała. W bibliografii i przypisach wypatrzyłam też parę innych tytułów, które pozwolą mi lepiej poznać Dominikanę - za to na pierwsze spotkanie z krajem "All inclusive" nadaje się całkiem nieźle :)
Gabi Zet - awatar Gabi Zet
ocenił na 7 4 lata temu
Odwaga jest kobietą Marta Szarejko
Odwaga jest kobietą
Marta Szarejko Renata Radłowska Joanna Podgórska Ewa Wołkanowska Ewa Winnicka Iza Michalewicz Joanna Czeczott Anna Wiatr Kamila Sypniewska Sylwia Szwed Joanna Cieśla Iza Klementowska Joanna Wojciechowska
Książka Marty Szarejko „Odwaga jest kobietą” to poruszający i niezwykle ważny zbiór reportaży, w których kobiety z różnych środowisk dzielą się swoimi historiami przekraczania granic, łamania tabu i życia w zgodzie z własną prawdą. Autorka z czułością i uważnością oddaje głos bohaterkom, które doświadczyły przemocy, wykluczenia, walki o niezależność, ale też głębokiej przemiany i samopoznania. Szarejko nie ocenia – słucha. Dzięki temu książka staje się czymś więcej niż zbiorem historii: to swoisty manifest siły i wytrwałości kobiet, które mimo lęku, wstydu czy oporu otoczenia zdecydowały się być sobą. Znajdziemy tu opowieści o macierzyństwie i jego odrzuceniu, o życiu z chorobą psychiczną, coming oucie, rozstaniach, nowych początkach. Każdy rozdział to inne oblicze odwagi – nie heroicznej, lecz codziennej, czasem cichej, czasem krzyczącej. Język Szarejko jest prosty, ale pełen empatii. Autorka potrafi pisać o trudnych tematach bez patosu, za to z wielką wrażliwością. „Odwaga jest kobietą” to książka, która daje przestrzeń na identyfikację, refleksję i – być może – własną zmianę. To lektura obowiązkowa nie tylko dla kobiet, ale dla każdego, kto chce lepiej rozumieć, czym jest życie w zgodzie ze sobą.
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na 10 11 miesięcy temu
Billy. Kot, który ocalił moje dziecko Louise Booth
Billy. Kot, który ocalił moje dziecko
Louise Booth
"Mówi się, że co nas nie zabije, to nas wzmocni, i tak właśnie jest. Naprawdę. Miesiące po narodzinach Frasera były traumą, ale przeżyłam coś w rodzaju katharsis. Zmieniłam swoją filozofię życiową. Nasza sytuacja nie jest niczyją winą. Ani Frasera, ani moją, ani żadnego innego człowieka. Los rozdał nam takie, a nie inne karty, więc trudno, muszę nimi grać. Chodzi o dobro Frasera - jestem odpowiedzialna za to, by podarować mu jak najlepsze życie. I to właśnie robię, każdego dnia" (str. 55). "Billy. Kot, który ocalił moje dziecko" jest to autobiograficzna opowieść napisana z wielką miłością przez matkę autystycznego chłopca. Louise Booth opowiada szczerze o swoim macierzyństwie, o trudnych jego początkach. O zmaganiu się z depresją poporodową, o dostrzeganiu nieprawidłowości w funkcjonowaniu synka już w pierwszych momentach jego życia, o bagatelizowaniu uwag matki na ten temat przez personel medyczny. Louise opisuje codzienność swojej rodziny pod kątem autyzmu dziecka, uświadamiając czytelnikom, jak wiele kwestii zaburza spokój rodziców (opiekunów), a są to takie kwestie, które w przypadku dzieci nieautystycznych nawet nie przyszłyby nikomu do głowy jako potencjalne źródło wystąpienia "problemu". Proste, prozaiczne sytuacje, które w przypadku życia w spektrum nie zawsze okazują się być takimi prostymi. Bardzo otwiera to oczy postronnego obserwatora na codzienny trud rodzin w spektrum. Autyzm dziecka najczęściej jest bardzo trudny do zaakceptowania przez rodziców w pierwszej fazie po diagnozie. Nie inaczej było w przypadku tej rodziny, Louise zmienia jednak swój sposób myślenia i postawę wobec odmiennego typu rozwoju swojego dziecka w momencie wystąpienia zagrożenia życia Frasera. Patrząc na sytuację z punktu widzenia wiary, aż chce się powiedzieć, że ze zła wyprowadzone zostało dobro. Ale skąd w tytule książki Billy? O co chodzi z tym kotem ocalającym życie dziecka? (choć dla mnie osobiście lepiej współgrałoby tutaj słowo "odmienił"). Fraser jako mały chłopczyk wykazywał typowe dla ASD zachowania. Nie okazywał chociażby żadnego zainteresowania otoczeniem, skupiając się raczej jedynie na tym wszystkim, co posiadało kółka albo się kręciło. Pewnego dnia niespodziewanie jego zainteresowanie przykuł kot, co nie umknęło uwadze troskliwej, kochającej mamy. Louise od razu podchwyciła w tym drobnym zajściu szansę dla swojego synka i nie pomyliła się, obecność kota wpłynęła bowiem znacząco na wiele zachowań Frasera. Najlepszym przykładem może być tutaj fakt, że dziecko dotąd bojące się przebywania na zewnątrz, w ślad za kotem z chęcią zaczęło korzystać z dobrodziejstw ogrodu. Kot pomagał mu również w szybszym uspokojeniu w przypadku wystąpienia ataku histerii. Takich przykładów znajdziecie w książce o wiele więcej, ale o tym musicie przeczytać już sami. Jak również o tym, czym ten konkretny kotek wyróżniał się spośród swojego kociego rodu. Dla mnie osobiście bardzo ważnym punktem całej opowieści był moment, w którym Louise opowiada o tym, jak trudna do przejścia i zaakceptowania dla dziecka autystycznego jest zmiana placówki edukacyjnej, jak wielkie stanowi to dla niego wyzwanie! Podoba mi się opisane w książce podejście nauczycieli i terapeutów pracujących z Fraserem, ich branie pod uwagę realnych potrzeb dziecka i dopasowywanie do nich prowadzonych zajęć, nie bagatelizowanie uwag matki, odnoszenie się do niej jako najlepszego źródła wiedzy o dziecku, wzajemna chęć niesienia realnej pomocy w usprawnianiu funkcjonowania chłopca. Również motyw zapisywania wszelkich uwag na temat pracy Frasera - nie tylko tych negatywnych, ale przede wszystkim skupianie się na tych pozytywnych i przekazywanie ich na bieżąco rodzicom. Wspominając o tej książce, nie sposób pominąć informacji, że pisana ona była z punktu widzenia lat wcześniejszych, kiedy wiedza o autyzmie była dużo mniej rozległa niż dzisiaj. W efekcie niektóre stwierdzenia w niej występujące są już dziś nieaktualne, np. fakt sugerowania przez pediatrę, że diagnozowanie w kierunku autyzmu jest zbyt wczesne, ponieważ spektrum autyzmu nie diagnozuje się zwykle przed czwartym rokiem życia pacjenta, że autyzm występuje częściej u chłopców niż u dziewczynek czy chociażby samo używanie określenia choroba w stosunku do autyzmu. Warto o tym wszystkim pamiętać, sięgając po tę książkę!
Chleb_Powszedni - awatar Chleb_Powszedni
ocenił na 7 7 miesięcy temu

Cytaty z książki Pomyleni. Chorzy bez winy

Więcej
Irena Cieślińska Pomyleni. Chorzy bez winy Zobacz więcej
Irena Cieślińska Pomyleni. Chorzy bez winy Zobacz więcej
Irena Cieślińska Pomyleni. Chorzy bez winy Zobacz więcej
Więcej