Pentagram

Okładka książki Pentagram
Jo Nesbø Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie Cykl: Harry Hole (tom 5) Ekranizacje: Harry Hole (2026) Seria: Ślady zbrodni kryminał, sensacja, thriller
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Harry Hole (tom 5)
Seria:
Ślady zbrodni
Tytuł oryginału:
Marekors
Data wydania:
2014-11-19
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Data 1. wydania:
2010-01-01
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324593811
Tłumacz:
Iwona Zimnicka
Ekranizacje:
Harry Hole (2026)

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 / 00:00
Reklama

Kup Pentagram w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pentagram



książek na półce przeczytane 314 napisanych opinii 314

Oceny książki Pentagram

Opinia

avatar
207
106

Na półkach:

Harry Hole od Netfliksa: Czy ekranizacja Pentagramu sprostała legendzie?

Najnowsza produkcja Netfliksa zatytułowana po prostu Harry Hole to projekt, na który fani Jo Nesbø czekali z uzasadnionym niepokojem. Wybór Pentagramu jako bazy dla tego sezonu był decyzją odważną, ponieważ jest to jedna z najbardziej matematycznych i precyzyjnych konstrukcji w dorobku norweskiego mistrza. Serialowy Harry Hole w końcu otrzymał twarz, która koresponduje z literackim pierwowzorem, a Tobias Santelmann bezbłędnie portretuje postać zniszczoną przez wewnętrzne deficyty i zawodową obsesję. Porównanie serialu z powieścią ujawnia jednak fundamentalne różnice w rozkładaniu akcentów. W książce Nesbø konstruuje intrygę kryminalną w oparciu o rygorystyczną strukturę, gdzie motyw pięcioramiennej gwiazdy nie jest jedynie wizualnym rekwizytem, lecz osią konstrukcyjną całej intrygi. Autor buduje napięcie poprzez duszny klimat upalnego Oslo, który na kartach powieści staje się niemal fizycznie odczuwalny, podczas gdy serial przesuwa środek ciężkości w stronę dynamiki akcji i estetyki noir.

Kluczowym elementem książkowego pierwowzoru jest relacja między głównym bohaterem a Tomem Waalerem, która w tekście zyskuje wymiar klinicznej analizy zła. Nesbø pozwala czytelnikowi na wgląd w mechanizmy myślowe obu protagonistów, co w formacie serialowym zostaje siłą rzeczy uproszczone do poziomu zewnętrznych konfliktów. Powieść pozwala zrozumieć, że walka Harry’ego to przede wszystkim bój o zachowanie resztek własnej integralności w świecie, który wymaga od niego całkowitej bezwzględności. Produkcja Netfliksa znakomicie radzi sobie z odtworzeniem mrocznej atmosfery stolicy Norwegii i dba o detale, które fani autora docenią, jednak to papierowa wersja historii pozostaje domem dla najbardziej złożonych dylematów moralnych. Gdyby nie codzienna praca i liczne projekty zawodowe, powrót do lektury Pentagramu zaraz po finałowym odcinku byłby naturalnym odruchem każdego, kto szuka w literaturze struktury głębszej niż ta oferowana przez ekran.

Analizując ten projekt jako całość, należy zauważyć, że Jo Nesbø stworzył dzieło, które przetrwało próbę czasu i wciąż stanowi punkt odniesienia dla współczesnego kryminału. Serialowa adaptacja jest znakomitym uzupełnieniem tej historii, ale to lektura książki pozwala dostrzec niuanse, których kamera nie jest w stanie zarejestrować. Powieść oferuje precyzję, która w literaturze gatunkowej zdarza się niezwykle rzadko. Warto obserwować moje kolejne publikacje i profil, ponieważ dzięki temu więcej osób może realnie zainteresować się prozą Nesbø, która w swojej oryginalnej formie wciąż pozostaje niepokonana. Dopiero zestawienie tych dwóch mediów pozwala w pełni docenić kunszt norweskiego autora i zrozumieć, dlaczego Harry Hole stał się ikoną współczesnej popkultury. Mimo wysokiej jakości produkcji streamingowej, fundamentem tej legendy niezmiennie pozostaje słowo pisane, do którego warto wrócić natychmiast po seansie.

Harry Hole od Netfliksa: Czy ekranizacja Pentagramu sprostała legendzie?

Najnowsza produkcja Netfliksa zatytułowana po prostu Harry Hole to projekt, na który fani Jo Nesbø czekali z uzasadnionym niepokojem. Wybór Pentagramu jako bazy dla tego sezonu był decyzją odważną, ponieważ jest to jedna z najbardziej matematycznych i precyzyjnych konstrukcji w dorobku norweskiego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

18460 użytkowników ma tytuł Pentagram na półkach głównych
  • 14 001
  • 4 299
  • 160
3790 użytkowników ma tytuł Pentagram na półkach dodatkowych
  • 2 942
  • 336
  • 131
  • 102
  • 98
  • 95
  • 86

Tagi i tematy do książki Pentagram

Inne książki autora

Jo Nesbø
Jo Nesbø
Urodził się w roku 1960 w Oslo. Pracował jako dziennikarz i makler. Finanse porzucił dla pisania. Jego książki są tłumaczone na 50 języków. Na świecie sprzedano ich ponad 40 mln, a bestsellerowy cykl kryminałów z komisarzem Harrym Hole zdobył kilkanaście nagród. Powieść Łowcy głów została w 2012 roku przeniesiona na ekrany kin. Tomas Alfredson wyreżyserował Pierwszy śnieg z Michaelem Fassbenderem w roli Harry’ego Hole. Nad filmową adaptacją Krwi na śniegu pracuje wytwórnia Warner Bros.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zamek z piasku, który runął Stieg Larsson
Zamek z piasku, który runął
Stieg Larsson
„Zemsta jest wielką siłą napędową.” Kolejna porcja mega fantastycznej sensacji w wykonaniu Stiega Larssona. Poprzednie tomy („Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” i „Dziewczyna, która igrała z ogniem”) rewelacyjnie czytało się. Także trzecia odsłona serii wywarła spore wrażenie. Wyjątkowo solidnie umocowana intryga, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, zagadek o kryminalnym podłożu. Mnóstwo pierwszorzędnej zabawy w śledzenie losów postaci, jednych stojących po stronie prawdy i sprawiedliwości, aczkolwiek niekoniecznie prawa, i drugich opowiadających się za mrokiem, zdolnych do czynienia perfidnego zła. Paleta bohaterów przekonująco wykreowana, nie tylko różnorodni i ciekawi, ale również liczni. Nieco straciła na zaskakującym kolorycie kluczowa kobieca postać, ale zrobiła miejsce dla innych kobiet w scenariuszu. Warto notowywać nazwiska i przypisane funkcje, aby nie pogubić się w gąszczu zależności między nimi. Szybkie tempo akcji, prężne i energiczne, powstało uczucie jazdy po fabule z dużą prędkością, ale jednak można było celebrować szczegóły w opisach scen. „Zamek z piasku, który runął” to przykład mega wciągającej przygody czytelniczej, perfekcyjnie zgranej z poprzednimi odsłonami serii, a przy tym wkręcającej we własną przestrzeń zdarzeń. Drobne zastrzeżenia miałam do przebiegu procesu sądowego, ale został na tyle atrakcyjnie przedstawiony, że stał się jednym z kluczowych motorów napędzających przebieg i rytm scenariusza zdarzeń. Kolejny raz, nie przybliżam tego, co działo się w powieści, aby nie psuć smaku poznawania. Gorąco zachęcam do uwzględnienia trylogii pióra Stiega Larssona w planach czytelniczych. Jeśli lubicie spiski, sensację, thriller, kryminał i ich wyjątkowo udaną mieszankę, to zdecydowanie będzie to dla was satysfakcjonująca przygoda, podkręcająca wyobraźnię i wywołująca ekscytujące przeżycia. bookendorfina.pl
Izabela Pycio - awatar Izabela Pycio
ocenił na 8 2 miesiące temu
Syndykat pająka Andreas Franz
Syndykat pająka
Andreas Franz
Swoją przygodę z Andreasem Franzem zaczęłam parę lat temu i mam do jego twórczości ogromny sentyment, bo to dzięki jego książkom zakochałam się w kryminałach. W większości kryminałów z jakimi przyszło mi się mierzyć głównym bohaterem (komisarzem/inspektorem, który rozwiązywał wszelkie zagadki) był mężczyzna. Franz główną postacią uczynił kobietę, komisarz Julię Durant, mającą niebywałą intuicję, która pomaga jej rozszyfrować najbardziej tajemnicze zbrodnie i zagadki. Syndykat Pająka to piąta część przygód genialnej komisarz. Tym razem intuicja komisarz podpowiada jej, że pozornie oczywista sprawa kryje większą tajemnicę. Intuicja jej nie zawiodła - każdego dnia Durant jest obrzucana coraz to większą ilością zagadek stojacych za pozornie oczywistym zabójstwem, po którym morderca popełnił samobójstwo. Komisarz stara się za wszelką cenę rozwiązać wszystkie zagadki, a ostatecznie dowiaduje się, że za wszystkim czai się ogromna sieć stworzona przez mafię. Determinacja komisarz Durant i jej oddanie sprawie tworzy niesamowicie połączenie, co tworzy mieszankę nie do pokonania! Komisarz nie spocznie, dopóki nie rozwiąże zagadki. Czy jej się to uda? Tego dowiecie się, kiedy sami poznacie historie genialnej komisarz 😉 Mimo genialnej historii, pełnej intryg, tajemnic - książka miała według mnie małe minusy. To są rzeczy, które ja zaliczam do wad, a niekoniecznie inni czytelnicy będą uważać to samo. Nie jest tajemnicą, że nie przepadam za historiami, gdzie są wplecione długie opisy bądź monologi trwające przez parę stron, po prostu szybko w takich chwilach się rozkojarzam i zaczynam się nudzić przez co książki tracą w moich oczach, nawet te najlepsze. W ogólnym rozrachunku polecam każdemu wszystkie książki Franza, gdyż porusza w książkach bardzo "przyziemne" wątki, a w tej książce pokazuje nam między innymi świat handlu ludźmi, narkotyków, mafii, płatnych morderców czy korupcji. Przyznajcie sami - sporo tego jest 💀 sam autor niestety opuścił już nasz świat, przez co nie będzie już kolejnych książek z Durant w roli głównej i również dlatego uważam, że jego książki zasługują na jeszcze większy rozgłos i uznanie!
BuszującawStronach - awatar BuszującawStronach
ocenił na 8 5 lat temu
Co nas nie zabije David Lagercrantz
Co nas nie zabije
David Lagercrantz
„Prawda często jest nieprawdopodobna. To ją nawet wyróżnia.” Bardzo spodobała mi się twórczość Davida Lagercrantza, książki jego pióra, które dotychczas poznałam, sprawiły wiele przyjemności czytelniczej („Człowiek, który wyszedł z mroku”, „Memoria”, „Post mortem”). Z kolei, po odbyciu przygody czytelniczej z „Co nas nie zabije”, czwartego tomu niesamowitej serii „Millennium” ("Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet", "Dziewczyna, która igrała z ogniem", "Zamek z piasku, który runął"), stwierdziłam, że wybór pisarza na kontynuatora serii, okazał się strzałem w dziesiątkę. Udało mu się wpasować nie tylko w profile postaci wykreowane przez Stiega Larssona, konsekwencje scenariusza zdarzeń, sensacyjny klimat, ale też w przesłania płynące z fabuły i styl narracji, chociaż w tym ostatnim w naturalny sposób przemyca też coś od siebie. Powieść trzymała w napięciu, nie tak bardzo jak u Larssona, ale na wysokim poziomie. Wiele się działo od strony dziennikarskiego śledztwa, państwowych agencji, informatycznych przełomów, spiskowych teorii, biznesowych zależności, hakerskiej aktywności, osobistej zemsty i bezwzględnych zabójstw. Okazało się, że można jednocześnie kochać swoją pracę i się jej bać, zwłaszcza jeśli wejdzie się w sferę sztucznej inteligencji, a tym bardziej superinteligencji. Jako, że studiowałam cybernetykę, chętnie wnikałam w zagadnienia sieci neuronowych, entuzjastycznie przyjęłam wstawki o technologicznej osobliwości, hipotetycznym momencie w rozwoju cywilizacji, ogromnym ryzyku dla ludzkości, jeśli nawet nie zagładzie, to kolosalnych zmian gatunku ludzkiego, szykującym się nowym porządku inteligencji i egzystencji. Mogłam śmiało sparafrazować myśl ten, kto nadzoruje naród, w końcu sam znajdzie się pod nadzorem w myśl: ten, kto nadzoruje AI, w końcu sam znajdzie się pod jej nadzorem. Przychylnie przyjęłam pojawienie się postaci z autystycznymi cechami, ejdetyczną pamięcią i ponadprzeciętną umiejętnością dostrzegania szczegółów, owocującymi zadziwiającymi zdolnościami matematycznymi i trójwymiarową perfekcją rysunku. Przedstawienie innej niż zazwyczaj formy wybitnego geniuszu, tym razem z zaburzeniami, mocno ograniczonymi możliwościami poznawczymi, przybliżało do zrozumienia niesamowitych efektów funkcjonowania mózgów sawantów. bookendorfina.pl
Izabela Pycio - awatar Izabela Pycio
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Zimowy morderca Krystyna Kuhn
Zimowy morderca
Krystyna Kuhn
Rok 1942, Kraków. Młoda dziewczyna zostaje wywieziona do Niemiec zmuszona do pracy jako pokojówka w pewnej bogatej,eleganckiej rodzinie. A następnie w 2006 roku we Frankfurcie, pewnej zimowej nocy zostaje popełnione bardzo mrożące krew w żyłam potworne, masakryczne morderstwo. Na miejscu całej tej zbrodni pojawia się prokurator Miriam Singer zwana "Żelazną Damą" jest ona kobietą o stalowych nerwach, silna, twardą rękę trzyma,ma surowe zasady i metody działania. Tą ofiarą jest Henrietta Winkler-sama nestorka wpływowych przedsiębiorców. W drugi dzień to nagle zostaje uprowadzony prawnuk jej, jednak porywaczowi jemu samemu nie chodzi o ten okup. Rozpoczyna się wyścig z czasem i niebezpieczna, bardzo tocząca się gra o życie chłopca. Jaką rolę odegra w tej całej sprawie porwania dziecka krakowski policjant z Krakowa? Czy dopadnie tego porywacza, zanim będzie za późno? Nieznane zdjęcia mieszkaniu nestorki wcześniejsze, które ukrywała z czasów drugiej wojny światowej i jakie sekrety zdradzą? Prokurator Miriam Singer musi zmierzyć się twarzą, w twarz z mordercą, a także z mrocznymi tajemnicami przeszłości. Znakomicie stworzona akcja, doskonale poprowadzona fabuła, świetnie zbudowane napięcie w książce,jest to co lubię morderstwo,dużo emocji, historia przeplata się z teraźniejszością do współczesności. Zaintrygowana byłam tą powieścią kryminalną,bardzo mnie wciągnęła czyta się rewelacyjnie! Pochłonęłam ją szybko, z każdą kartką książki ciekawiła mnie coraz bardziej. Przewidywalna książka, intrygująca i genialna! To moje pierwsze spotkanie z Panią Krystyną Kuhn niemiecką autorką, i przekonałam się, że pisze świetnie, kryminał jest w dobrym,super stylu napisany. Po prostu rewelacyjna powieść kryminalna,znakomita mi się spodobała.
Justyś - awatar Justyś
ocenił na 9 8 lat temu
Powrót nauczyciela tańca Henning Mankell
Powrót nauczyciela tańca
Henning Mankell
Dla mnie Mankell jest połączony ścisłą symbiozą z Wallanderem. Pamiętam, gdy przed laty relacjonując fabułę znajomym zastosowałam oba nazwiska wymiennie, być może podświadomie traktując jako alter ego pisarza. Po tylu książkach cyklu, mniej pamiętam te spoza, jak nawet to, że lektura "Powrotu nauczyciela tańca" już dawno za mną. A u taka niespodzianka! W przypadku "Powrotu nauczyciela.." są nieznani bohaterowie, dość dobrze wykreowani czy to z kręgu policyjnego, czy ci z drugiej strony barykady. I o ile do postaci będących podejrzanymi, ich metod i pobudek działania nie mam obiekcji, bo jest to wszystko umotywowane zdarzeniami mającymi początek podczas II wojny światowej, dodatkowo opatrzone tłem historyczno-społęcznym, co naprawdę zawsze odczytuję jako wartość dodatnią u pisarzy nordyckiej strefy to do postępowania policji mam wiele zastrzeżeń.Są to rzeczy oczywiste, jak samodzielne penetrowanie obszaru zbrodni przez policjanta na urlopie spoza okręgu zajścia, a żeby było ciekawiej podsuwa się mu dowody, przekazuje różne informacje w trakcie czynności prowadzonych przez jednostkę uprawnioną - zdecydowanie podlega sankcjom karalnym. Stefan Lindman dopuszcza się w trakcie postępowania tylu "niewłaściwych zachowań", iż w pewnym momencie następuje wyczekiwanie kiedy i on zostanie na czymś przyłapany. I tu jeden taki wątek wyjątkowo został przez Autora odpuszczony, nie ma kontynuacji. Ale czy na pewno? U Mankella tak to jest, że pewne, te najdrobniejsze elementy układanki, trzeba samemu wpasować zanim zakończy się lekturę, by odczuć pełną satysfakcję, a nie twierdzić uparcie, że coś zostało pominięte, niedopracowane. Zbrodnie na prowincji stają się tłem do zagadnień rasowych, neonazistowskich, sięgają dalekiej przeszłości Szwecji i jej tzw. neutralności w angażowaniu się w działania wojenne. Mankell porusza niewygodną prawdę, pokazując gro szwedzkich obywateli zaangażowanych w sprawę Hitlera, w wyznawanie podobnych przekonań, budowanie organizacji Czysta Szwecja na tych samych założeniach co Hitler Czystą Rasę. Poznając fakty od strony północnych sąsiadów, a tak samo podchodzili do tej kwestii choćby Holendrzy, Duńczycy, zastanawiam się czy ziarno faszyzmu w tamtym czasie nie rozlało się totalnie i nie zakiełkowało w każdym kraju europejskim. Książka przerażająca, a jednocześnie fascynująco napisana. Możliwe, że bardziej dla tych, którzy lubią stopniowo, a wręcz mozolnie odkrywać karty niż ścigać się z przestępcami. Za to napięcie stopniowo budowane utrzymuje miarowe tempo do końca. Do tego jak zawsze i tutaj w małomiasteczkowej społeczności jest mrocznie, a staruszkowie wcale nie są tacy niesprawni jakby na to ich wiek wskazywał. Rozumiem, że książki Henninga Mankella nie służą każdemu. To co dla mnie jest idealnym połączeniem, a mianowicie szeroko opisywane tło historyczne służące do tworzenia wątków zbrodni w czasach obecnych, dla innego czytelnika może być nieatrakcyjne w powieści kryminalnej. Ale gdy lubimy niespiesznie brodzić w brudach przeszłości, odkrywać niewygodne karty np takiej Szwecji, a przy okazji tropić przeszłych i dzisiejszych morderców warto spróbować.
Aksamitt - awatar Aksamitt
ocenił na 7 1 rok temu
Zamieć śnieżna i woń migdałów Camilla Läckberg
Zamieć śnieżna i woń migdałów
Camilla Läckberg
Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, sprzyjające rodzinnym spotkaniom, a może będzie to wyjazd do ośrodka wczasowego z rodziną. Nie zapomnijmy jednak o książce np. Camilli Läckberg „Zamieć śnieżna i woń migdałów". Zgodnie z wolą patriarchy rodu Rubena, członkowie rodziny Liljecronas zbierają się na niewielkiej wyspie Valön. W trakcie kolacji Ruben ogłasza, że postanowił, wydziedziczyć wszystkich zaraz potem ląduje martwy z twarzą w talerzu. Jest z nimi młody policjant Martin Mohlin, który zaczyna śledztwo. Charakterystyka postaci jest wybiórcza. Ich poglądy oraz motywy zachowań poznajemy dopiero w trakcie przesłuchania. „Zamieć śnieżna i woń migdałów" nie jest złą książką, ale nie wyróżnia się też niczym szczególnym. Czytanie jest szybkie, lekkie, nawet chwilami emocjonalne. Jest ona oczywistym ukłonem wobec Agathy Christie (ale tylko ukłonem). Akcja tej mikropowieści toczy się bardzo płynnie, a dzięki małej objętości książki, nie jest nadmiernie rozwleczona. Napięcie utrzymywane jest na stałym poziomie, choć autorka dozuje nam z odpowiednią precyzją i częstotliwością wiele zagadek. Sam kryminał jest o lekkim kalibrze, który będzie świetną rozrywką podczas najbliższych świąt. Jak mi wiadomo, głównym hobby pisarki jest gotowanie. Czy dałbym się zaprosić np. na kolację świąteczną??? Jest to moja pierwsza styczność z twórczością tej autorki, która z pewnością będzie kontynuacją kolejnej czytelniczej przygody.
Stefan Horn - awatar Stefan Horn
ocenił na 6 1 rok temu
Całkiem inna historia Håkan Nesser
Całkiem inna historia
Håkan Nesser
Kolejny dzień z życia zwykłego człowieka - wstanie, do pracy pójdzie, z kolegami pożartuje, do córki zadzwoni i porozmawia, i tak dalej, i tak dalej. Tyle tylko, że człowiek ów jest policjantem, więc od czasu do czasu w pracy przydarzają mu się jakieś zwłoki i wtedy musi kogoś przesłuchać i robić zwykłe policjanckie rzeczy, ot życie, stara bida ogólnie rzecz ujmując. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że te "zwykłe policjanckie rzeczy" zajmują strasznie dużo miejsca. Lubię Nessera, kiedy pisze o ludziach i relacjach. Ale kiedy zapuszcza się w te typowo kryminalne sfery, śledztwa i przesłuchania, to się trochę nudzę. Zwłaszcza, że akcja tutaj rozwija się bardzo niespiesznie. Zagadka kryminalna sama w sobie jest przednia i porządna, i nawet zwroty akcji miewa, jak się należy (choć skonstruowana jest w taki sposób, że samodzielne jej rozwiązanie jest niemożliwe). I właśnie mam wrażenie, że przez to książka trochę zjada własny ogon. Chodzi o to, że ta intryga jest do tego stopnia skomplikowana, że wymaga bardzo długiego budowania, zanim dojdzie do rozwiązania, a to jest umiarkowanie ekscytujące, bo obejmuje głównie trud mozolących się śledczych przez większość czasu drepczących w miejscu. Chyba że autor chciał między innymi pokazać czytelnikowi jak bardzo sfrustrowany może być policjant prowadzący śledztwo bez punktu zaczepienia - to mu się całkiem udało :). Barbarotti jest bardzo ciekawym bohaterem i lubię go, a zwłaszcza jego spontanicznie wymyślane dziwne porównania. "Głos jak rozdeptana beza" to sobie chyba nawet pożyczę. No i bardzo drażnią mnie wstawki anglojęzyczne. Zdaję sobie sprawę, że jest to wprost przeniesione z oryginału, ale może te wszystkie "allrighty" dla Szwedów brzmią naturalniej, nie wiem. Tutaj kłują w oczy bardzo.
niedź - awatar niedź
ocenił na 6 7 miesięcy temu
W innym czasie w innym życiu Leif GW Persson
W innym czasie w innym życiu
Leif GW Persson
Druga część trylogii o zabójstwie Olofa Palme ma trzy wątki: atak terrorystyczny na ambasadę RFN w Sztokholmie w 1975r., zabójstwo niejakiego Erikssona w 1989r., oraz mianowanie Larsa Johanssona, znanego z pierwszej części, na szefa szwedzkiej bezpieki w 2000r. W pewnym momencie wszystkie te wątki łączą się, mamy ciekawe śledztwo, gry szpiegowsko-polityczne, intrygi rządowe. Dobra sensacja. Druga część trylogii Perssona traktującej o zabójstwie Olofa Palme zaczyna się od szczegółowego opisu ataku terrorystycznego na ambasadę RFN w Sztokholmie w 1975r. Atak jest udany, niemieccy terroryści zabijają kilku dyplomatów, dopóki przez pomyłkę nie detonują ładunków wybuchowych, sami się ranią i poddają. Sprawa zostaje odłożona do archiwum, ale Bo Jarnebring, kompetentny policjant, podejrzewa, że Niemcom musieli pomagać Szwedzi, niemniej ten wątek nigdy nie zostaje pociągnięty dalej. W drugim, niezależnym wątku mamy morderstwo niejakiego Erikssona, dobrze sytuowanego samotnika, które zdarza się w listopadzie 1989r., sprawa jest trudna, brak motywów, brak jakiejkolwiek teorii prowadzącej do sprawcy. Do tego śledztwo prowadzi Bäckström, bohater wielu powieści Perssona, cham o lepkich rękach, a przede wszystkim głupek. Tenże Bäckström upiera się, że morderstwo miało podtekst seksualny, bo ofiara była homoseksualistą, chociaż nie ma na to żadnych dowodów. Typowy przykład źle prowadzonego śledztwa, gdzie na początku policjanci czepiają się jednej teorii na siłę szukając wszelkich dowodów na jej poparcie, a odrzucając wszystkie, które jej przeczą. W efekcie sprawa morderstwa Erikssona pozostaje niewyjaśniona. Mamy wreszcie trzeci wątek, oto w 2000r. jeden z bohaterów pierwszej części trylogii, znakomity glina, Lars Martin Johansson, zostaje szefem służby bezpieczeństwa i zaczyna odkurzać stare sprawy. Wtedy wpada na powiązania pomiędzy napadem na ambasadę a zabójstwem Erikssona, a potem akcja już się toczy wartko, mamy wreszcie dobrze poprowadzone śledztwo, subtelne gry polityczno-szpiegowskie, polityków na wysokim szczeblu zamieszanych w czyny kryminalne, za które nie ponoszą odpowiedzialności. Johansson, który ma bardzo przenikliwy umysł i jest człowiekiem moralnym – chce zwalczać zło i ścigać przestępców – źle się czuje w tych gierkach, książka kończy się jego dymisją. Co ciekawe, zabójstwo Palmego prawie się w książce nie pojawia, jest tylko wzmiankowane w paru rozmowach. Rzecz jest, jak zwykle u Perssona, nierówna, obok części rozlazłych, jak śledztwo Bäckströma (ale trzeba przyznać, że sam Bäckström jest rozlazły) mam części frapujące, gdy bystre kobiety, podwładne Johanssona dowiadują się, kto zabił Erikssona. Niemniej książka jest lepsza niż pierwsza powieść w cyklu i jak zwykle znakomicie czytana przez Andrzeja Mastalerza.
almos - awatar almos
ocenił na 7 5 lat temu

Cytaty z książki Pentagram

Więcej
Jo Nesbø Pentagram Zobacz więcej
Jo Nesbø Pentagram Zobacz więcej
Jo Nesbø Pentagram Zobacz więcej
Więcej