świetnie się czyta, jakkolwiek bardzo irytujące są niektóre zachowania, a nawet jeśli ktoś już musi być takim głupkiem, to dlaczego główny bohater tego nie widzi?
świetnie się czyta, jakkolwiek bardzo irytujące są niektóre zachowania, a nawet jeśli ktoś już musi być takim głupkiem, to dlaczego główny bohater tego nie widzi?
Sama mam dzieci i chciałam zobaczyć, co ten ojciec jest w stanie zrobić, by chronić swoje dziecko. Autor niezwykle wciągnął mnie w tę zawiłą historię,pełną tajemnic i bogactwa, pokazując jednocześnie, co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze: rodzinę, nie status.
Książka jest napisana w świetnym stylu. Miałam wrażenie, jakbym siedziała z tym pogubionym ojcem na kawie, a on opowiadał mi swoje życie. Pokazał swoje błędy rodzicielskie i nie wstydził się tego, to było bardzo prawdziwe i poruszające.
Jego córka była zagubiona, miała zupełnie inne cele. Świetnie ukazano walkę ojca o córkę, o to, by w końcu dostrzegła to wszystko, co widzi on.
Intrygująca historia, z niesamowitymi zwrotami akcji. Bardzo mi się podobała.
Sama mam dzieci i chciałam zobaczyć, co ten ojciec jest w stanie zrobić, by chronić swoje dziecko. Autor niezwykle wciągnął mnie w tę zawiłą historię,pełną tajemnic i bogactwa, pokazując jednocześnie, co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze: rodzinę, nie status.
Książka jest napisana w świetnym stylu. Miałam wrażenie, jakbym siedziała z tym pogubionym ojcem na kawie, a...
Według mnie jest to książka, którą powinien przeczytać każdy nie tylko rodzic ale właśnie przede wszystkim dziecko od około piętnastego roku życia, żeby zobaczyło jak czasami rodzice toczą wielką walkę o ich bezpieczeństwo o której oni nigdy się nie dowiedzą. Autor zwrócił uwagę na to, co niepisane, czyli wychowanie dzieci przez matki, które dokładają wszelkich starań, żeby dzieci wyszły na ludzi. Ogarniają cały dom oraz prowadzą często niekończące się rozmowy o ich problemach szkolnych, czy też koleżeńskich o których ojcowie w ogóle nie pomyślą. Podkreślam to, gdyż naszej głównej wiekowej obecnie postaci zmarła małżonka w wieku 36 lat pozostawiając mu wtedy do opieki dziesięciolatkę. Dziecko przeżywało tą traumę zamykając się w sobie, a ojciec poprosił o wychowanie jej kogoś bliskiego, zapominając jak bardzo on sam był jej potrzebny. Opisuje nam jak bardzo starał się zapewnić jej opiekę, tylko na znanych sobie zasadach. Jak troszczył się o nią, sprawdzał z kim się zadaje, aby nigdy nie wpadła w złe dla niej towarzystwo. Nawet żałuje, że to nie on umarł, gdyż wie, że żona wszystkiego lepiej by dopilnowała. Te wspominki są dodatkiem w treści, gdyż obecnie po dłuższej nieobecności w życiu córki ojciec dostaje telefon, że niedługo ona wychodzi za mąż. Musi odbyć bardzo daleką podróż żeby zobaczyć, czy na pewno nic jej się nie dzieje, czy będzie w dobrych rękach. Widzimy jak kalkuluje wszystko o czym usłyszy i ile jest w tym wszystkim troski i miłości. Właśnie wtedy opisuje jak wiele kartek wysyłał córce pragnąc aby zawsze czuła, że o niej pamięta. Będąc już na miejscu nie takiego widoku się spodziewa. Był przekonany, że może nie wiedzie się jej najlepiej, a tu wychodzi na to, że kandydatem na jego zięcia jest osoba wysoko postawiona. Będąc wciąż jednak dobrym ojcem postanawia dowiedzieć się i upewnić, że córka będzie miała z nim dobre życie. Wtedy to właśnie z wolna będzie wychodziła prawda o jej wybranku. Ale czy nie będzie już za późno?
Świetna książka, która z początku ukazuje lekturę obyczajową wchodząca na tory thrillera psychologicznego. Napięcie będzie narastało z chwili na chwilę, a że nie ma wstawników z podpowiedziami, będziemy śledzili fabułę z opcji myślowej ojca dziewczyny. Wszystko odkrywamy razem z nim. Będąc rodzicem zaczniemy się zastanawiać, czy czasami nadmierna opieka nad pociechami nie jest często najlepszym wyjściem. Rozdziały są krótkie i ładnie oddzielone od kolejnego, a druk jest średniej wielkości. Według mnie to niesamowita książka, która powinna powitać szerokie grono odbiorców:-)
Według mnie jest to książka, którą powinien przeczytać każdy nie tylko rodzic ale właśnie przede wszystkim dziecko od około piętnastego roku życia, żeby zobaczyło jak czasami rodzice toczą wielką walkę o ich bezpieczeństwo o której oni nigdy się nie dowiedzą. Autor zwrócił uwagę na to, co niepisane, czyli wychowanie dzieci przez matki, które dokładają wszelkich starań, żeby...
Jest coś takiego w thrillerach o bogatych ludziach, że kojarzą mi się z telenowelami. Ciekawa, jest kilka zaskoczeń fabularnych. Jasonowi Rekulakowi udało się stworzyć antypatyczną postać, której podejrzenia podzielamy i którą z czasem da się polubić.
Jest coś takiego w thrillerach o bogatych ludziach, że kojarzą mi się z telenowelami. Ciekawa, jest kilka zaskoczeń fabularnych. Jasonowi Rekulakowi udało się stworzyć antypatyczną postać, której podejrzenia podzielamy i którą z czasem da się polubić.
Bardzo słaby kryminał. Już w trakcie lektury można się było łatwo domyślić, jak potoczy się fabuła. Jeśli ktoś naprawdę lubi dobre kryminały, lepiej niech po ten nie sięga — szkoda czasu.
Bardzo słaby kryminał. Już w trakcie lektury można się było łatwo domyślić, jak potoczy się fabuła. Jeśli ktoś naprawdę lubi dobre kryminały, lepiej niech po ten nie sięga — szkoda czasu.
Bardzo dobry thriller psychologiczny. Niby spokojnie się czytało ale na ramieniu czuło się to zło. Nic drastycznego, a trzyma w napięciu. Bywały momenty irytujące, ale to tylko świadczy, że historia została dobrze napisana.
Bardzo dobry thriller psychologiczny. Niby spokojnie się czytało ale na ramieniu czuło się to zło. Nic drastycznego, a trzyma w napięciu. Bywały momenty irytujące, ale to tylko świadczy, że historia została dobrze napisana.
Ależ mnie zmęczyła ta książka. Po "Tajemnych rysunkach" byłam zachwycona i od razu sięgnęłam po kolejną książkę tego autora. Jestem zdziwiona tyloma pozytywnymi opiniami. Według mnie przez 90% książki nic nadzwyczajnego się nie dzieje, a akcja wlecze się niemiłosiernie. Główny bohater Frank to chyba najbardziej naiwny bohater ze wszystkich książek jakie miałam okazję przeczytać. Wiele rzeczy nie miało tam ładu i składu, nie mogłam się doczekać aż skończę te książkę. Myślałam, że może zakończenie chociaż będzie w porządku, ale ono z całej książki okazało się najsłabsze.
Ależ mnie zmęczyła ta książka. Po "Tajemnych rysunkach" byłam zachwycona i od razu sięgnęłam po kolejną książkę tego autora. Jestem zdziwiona tyloma pozytywnymi opiniami. Według mnie przez 90% książki nic nadzwyczajnego się nie dzieje, a akcja wlecze się niemiłosiernie. Główny bohater Frank to chyba najbardziej naiwny bohater ze wszystkich książek jakie miałam okazję...
Wciągający i świetnie napisany thriller psychologiczny, którego bohaterowie to przedstawiciele dwóch znacznie różniących się klas społecznych. Frank Szatowski wieloletni pracownik firmy kurierskiej - prywatnie ojciec dorosłej córki, właśnie został zaproszony na jej ślub z synem jednego z najbogatszych biznesmenów w kraju. Różnice w codzienności i pojmowaniu świata to jedno, ale morale i etyka to zupełnie inna sprawa. I właściwie to te dwa ostatnie aspekty chyba najbardziej zostają zapamiętane po przeczytaniu tej powieści.
Jason Rekulak, autor o polsko brzmiącym nazwisku, podobne personalia podarował swojemu głównemu bohaterowi.
Maggie, córce Franka Szatowskiego udało się dotrzeć do miejsca, o którym marzy wiele osób. Praca w dużej firmie, podróże, bankiety i świetne znajomości, prowadzące do luksusowego życia. To spełnienie doskonale wytyczonej ścieżki kariery, więc czy można mieć jakiekolwiek zastrzeżenia? O tak! Zwłaszcza, jeśli pozna się drugie dno całej historii i prawdziwe oblicze bogatych rodów ze skomplikowanymi wewnętrznymi relacjami i mocno zagmatwaną przeszłością. Czy Frank uratuje swoją małą córeczkę przed tymi ludźmi i czy ona w ogóle zdaje sobie sprawę, z kim ma do czynienia? Chciałoby się powiedzieć, że owszem wszystko będzie dobrze, tylko jest mały problem. Córka jest dorosła, a Frank tak naprawdę niewiele o niej wie.
Doskonale poprowadzona fabuła trzyma cały czas w napięciu i tylko bardzo wprawny czytelnik o dużym doświadczeniu w rozwiązywaniu takich tajemnic, przewidzi finał. Tajemnice rodziny bogatego biznesmena odkrywamy powoli i po kawałku. Wesele to tylko sceneria, w której rozgrywają się prawdziwe dramaty i sceny rodem z horrorów.
Wciągający i świetnie napisany thriller psychologiczny, którego bohaterowie to przedstawiciele dwóch znacznie różniących się klas społecznych. Frank Szatowski wieloletni pracownik firmy kurierskiej - prywatnie ojciec dorosłej córki, właśnie został zaproszony na jej ślub z synem jednego z najbogatszych biznesmenów w kraju. Różnice w codzienności i pojmowaniu świata to jedno,...
"Ostatni gość weselny" jest pierwszą powieścią Jasona Rekulaka, jaką miałam okazję przeczytać.
Od razu akcja przykuła moją uwagę, a różne niespodzianki fabularne sprawiły, że od lektury trudno było mi się oderwać.
Narrator to Frank Szatowski, doświadczony kierowca w jednej z amerykańskich kurierskich firm. Po trzech latach milczenia nagle dzwoni do niego jedyna córka. Oświadcza ojcu, iż wkrótce wychodzi za mąż i zaprasza go na swój ślub. Jakby tego było mało, przyszłym zięciem Franka okazuje się syn znanego miliardera, Errola Gardnera.
Ślub i przyjęcie weselne mają być poprzedzone próbami i przygotowaniami w posiadłości rodzicow pana młodego. Frank przyjeżdża tam że swoją siostrą i jej małą podopieczną. Od początku wyczuwa dziwny nastrój, nie czuje się dobrze w tym miejscu, a niektóre sytuacje ocenia jako podejrzane.
Z jednej strony ojciec chce naprawić relacje z córką, z którą kiedyś się pokłócił, z drugiej strony jednak wyczuwa, że związek z Gardnerami to zły pomyśl. Mężczyzna nie potrafi sprecyzować, dlaczego niepokoi się o Maggie. Zaczyna węszyć i odkrywa stopniowo różne skrzętnie skrywane sekrety...
Od początku lektury wyczuwa się niepokój bohatera. Udziela się on też czytelnikowi, którego jednocześnie niemal zżera ciekawość - dokąd zaprowadzą podejrzenia i prywatne śledztwo Szatkowskiego?
Dużym plusem są kreacje postaci. Niemal każdy ma jakąś swoją historię i coś ukrywa. Bywa i tak, że podczas lektury zmieniamy zdanie o bohaterach - ten dynamizm urozmaica fabułę, ale też ją zagęszcza i komplikuje. Czytelnik nieraz zostanie zaskoczony, a nawet wystrychnięty na dudka.
Zakończenie wbija w fotel, ale przynosi też ulgę (przynajmniej w moim przypadku tak było).
"Ostatni gość weselny" to doskonałe skonstruowany thriller psychologiczny ukazujący siłę manipulacji, żądzę władzy i mroczne pokłady drzemiące w ludziach.
Polecam szczerze!
"Ostatni gość weselny" jest pierwszą powieścią Jasona Rekulaka, jaką miałam okazję przeczytać.
Od razu akcja przykuła moją uwagę, a różne niespodzianki fabularne sprawiły, że od lektury trudno było mi się oderwać.
Narrator to Frank Szatowski, doświadczony kierowca w jednej z amerykańskich kurierskich firm. Po trzech latach milczenia nagle dzwoni do niego jedyna córka....
Jestem gorliwą fanką twórczości Jasona Rekulaka już od jego pierwszej książki, czyli „Niemożliwej fortecy”.
Najnowsza „Ostatni gość weselny” to kolejny niepokojący thriller psychologiczny. Akcja powieści toczy się w luksusowej posiadłości w Nowej Anglii, gdzie od pierwszych stron daje się wyczuć atmosferę napięcia, izolacji i klasowych uprzedzeń.
Autor buduje napięcie powoli, skupiając się bardziej na psychologicznym klimacie niż na dynamicznej akcji. Niedopowiedzenia, tajemnice oraz pozorne uprzejmości stają się narzędziami grozy, a całość podszyta jest nietuzinkowym, czarnym humorem. Największym atutem książki jest właśnie ta duszna atmosfera oraz realistyczne, emocjonalne portrety bohaterów – szczególnie ojca, który gotów jest zrobić wszystko, by odzyskać bliskość z córką. Niestety, niektórzy bohaterowie sprawiają wrażenie przerysowanych lub mało wiarygodnych.
Mimo tych drobnych niedociągnięć „Ostatni gość weselny” to przejmująca opowieść o miłości, lęku, klasowych barierach i granicach, jakie jesteśmy gotowi przekroczyć w imię rodziny. Rekulak udowadnia, że thriller nie musi być krwawy, by budzić niepokój – wystarczy odpowiednio poprowadzony dialog, klaustrofobiczne wnętrze i historia, która mogłaby wydarzyć się naprawdę. To książka, która zostaje z nami na dłużej, skłaniając do refleksji, a jednocześnie nie pozwalając oderwać się od lektury. Mniam 🙂
A lato to czas wesel…
Jestem gorliwą fanką twórczości Jasona Rekulaka już od jego pierwszej książki, czyli „Niemożliwej fortecy”.
Najnowsza „Ostatni gość weselny” to kolejny niepokojący thriller psychologiczny. Akcja powieści toczy się w luksusowej posiadłości w Nowej Anglii, gdzie od pierwszych stron daje się wyczuć atmosferę napięcia, izolacji i klasowych uprzedzeń.
Kiedy Frank Szatowski, zwyczajny kurier klasy średniej, otrzymuje telefon od córki po trzech latach milczenia, myśli, że wszystko się zmienia. Maggie niespodziewanie zaprasza go na swój ślub – w Nowej Anglii, w luksusowej posiadłości rodziny Gardnera. Już sama scena wesela to dramat klasowy i obietnica napięcia. Od początku Frank czuje się jak intruz – i czytelnik razem z nim, gdy zaczynają się pierwsze, niepokojące sygnały.
Rekulak buduje napięcie nie poprzez strach, ale przez ciszę i niedopowiedzenia. Każda rozmowa jest jak rozmowa teściowej z kwiatami – niby miła, ale obca. Frankowi trudno zaufać temu światu pełnemu doskonałości i tajemnic, zwłaszcza gdy pojawiają się wątki zaginięcia młodej kobiety oraz dziwne zachowania samego Aidan Gardnera. Ta warstwa obcości staje się kluczowa do zrozumienia tego, co realistyczne, a co powierzchowne.
Relacja ojca i córki jest sercem powieści. Frank to bohater, którego po ludzku rozumiemy – jego skrucha, miłość i determinacja w naprawieniu relacji są bardzo autentyczne. To właśnie z jego perspektywy obserwujemy zakulisową grę Gardnera i clichés świata bogaczy. Widzimy mistrzowską scenę klasowych antagonizmów – zwykły człowiek wobec miliarderów. Frank nie jest herosem – jest zmęczony życiem, nieco zgryźliwy, ale też wytrwały.
Moim zdaniem można śmiało stwierdzić, że powieść wciąga. Choć tempo jest raczej spokojne, to historia „slow-burn”, gdzie w pewnym momencie Mick twist zmienia dynamikę i pochłania czytelnika bez reszty . Sceny w osamotnionej posiadłości nad jeziorem są sugestywne, a atmosfera klaustrofobiczna.
Największą zaletą książki jest mergowanie rodzinnego dramatu z thrillerem psychologicznym. Frank to bohater emocjonalny, a Maggie – zagadkowa i nieoczywista. Gardnerowie są złożeni i pełni sekretów, a napięcie rośnie, gdy kolejne tajemnice wychodzą na światło dzienne – m.in. kiedy ginie jedna z gości weselnych, co wprowadza fabułę na tory kryminału.
Jednak książka ma również słabe strony. Znaczna część krytyków narzeka na postaci drugoplanowe – niemal wszyscy poza kilkoma wyjątkami bywają irytujący i trudni do polubienia. Sam narrator bywa postrzegany jako zbyt monotematyczny – grupa komentujących zauważała, że można „znienawidzić głównego bohatera”, mimo że motywacje są jasne i zrozumiałe .
Kolejny aspekt to zakończenie – opisują je jako zbyt otwarte, niewyjaśnione, pozostawiające czytelnika z pytaniami, zamiast dać satysfakcjonujące zamknięcie . Niektórzy sugerują, że to celowy zabieg, jednak innym zabrakło wyraźniejszego finału.
Mimo tych niedostatków „Ostatni gość weselny” to kawał solidnej literatury – bliższy dramatowi psychologicznemu niż estradowemu thrillerowi. Rekulak znakomicie portretuje mechanizmy rodzinnego napięcia, klasowych różnic i próby odbudowy relacji w cieniu luksusu i kłamstw. Dla czytelników, którzy cenią w thrillerze przede wszystkim emocje i refleksję, a nie tylko szybkie zwroty akcji – lektura obowiązkowa.
Podsumowując – to powieść, która wciąga, niepokoi i zmusza do zastanowienia się nad tym, ile naprawdę wiemy o ludziach, których kochamy. To opowieść o miłości i podejrzliwości, o granicy między opieką a kontrolą. Książka zostaje w głowie na długo i choć buduje nastrój stopniowo, jej echo trwa jeszcze po zamknięciu ostatniej strony.
Kiedy Frank Szatowski, zwyczajny kurier klasy średniej, otrzymuje telefon od córki po trzech latach milczenia, myśli, że wszystko się zmienia. Maggie niespodziewanie zaprasza go na swój ślub – w Nowej Anglii, w luksusowej posiadłości rodziny Gardnera. Już sama scena wesela to dramat klasowy i obietnica napięcia. Od początku Frank czuje się jak intruz – i czytelnik razem z...
📚OSTATNI GOŚĆ WESELNY 🖋Jason Rekulak @zysk_wydawnictwo
🔸🔹🔸🔹🔸🔹
🎩 „Ostatni gość weselny” – thriller w białych rękawiczkach i z gościem, którego nikt się nie spodziewał… 🕵️♂️💍
Wyobraź sobie, że po latach milczenia Twoja córka zaprasza Cię na swój ślub. Nie byle jaki bo to luksusowa posiadłość, bajeczny pan młody, błysk fleszy i perfekcyjne dekoracje. A Ty – kierowca z klasy średniej – czujesz, że nie pasujesz do tego świata. Tylko że… może to właśnie TY jesteś jedyną osobą, która widzi, że coś tu nie gra?
Jason Rekulak po raz kolejny pokazuje, że największe napięcie rodzi się nie z pościgów i eksplozji, ale z ciszy między słowami, spojrzeń, które trwają o sekundę za długo i niepokojącego wrażenia, że to, co piękne, kryje w sobie coś… toksycznego.
Frank Szatowski nie jest bohaterem z komiksu. Jest ojcem, człowiekiem, który chce odzyskać relację z córką i jednocześnie nie potrafi zignorować sygnałów ostrzegawczych. W jego nieporadności, determinacji i lęku każdy z nas może zobaczyć siebie jako dziecko, jako rodzica, jako człowieka. Relacja Franka i Maggie to serce tej opowieści nieoczywiste, bolesne i zaskakująco prawdziwe.
To książka o intuicji, która bije na alarm, zanim jeszcze logika znajdzie powód. O miłości, która nie zna granic nawet jeśli czasem jest niewygodna i nieproszona. I o tym, że nie zawsze najgłośniej krzyczy ten, kto ma rację.
Rekulak bawi się gatunkiem. Daje nam thriller, ale subtelny oraz psychologiczny. Cichy jak szept, który z czasem zmienia się w niepokojące echo. Dodaje szczyptę czarnego humoru, nutę społecznej refleksji i finał, który zamiast epatować dramatyzmem, pozostawia czytelnika z pytaniami. Dobrymi pytaniami.
Jeśli lubisz thrillery, które budzą emocje, a nie tylko podnoszą tętno to książka dla Ciebie. Jeśli jesteś rodzicem to przeczytaj obowiązkowo. A jeśli nie jesteś… po tej lekturze zrozumiesz, dlaczego czasem „kocham cię” brzmi jak ostrzeżenie.
📚” Ostatni gość weselny” to nie tylko świetnie napisana historia to książka, która zostaje w głowie długo po zakończeniu. I sprawia, że zaczynasz się zastanawiać… co zrobiłbyś na miejscu Franka? Za egzemplarz oraz możliwość współpracy reklamowej dziękujemy wydawnictwu
📚OSTATNI GOŚĆ WESELNY 🖋Jason Rekulak @zysk_wydawnictwo
🔸🔹🔸🔹🔸🔹
🎩 „Ostatni gość weselny” – thriller w białych rękawiczkach i z gościem, którego nikt się nie spodziewał… 🕵️♂️💍
Wyobraź sobie, że po latach milczenia Twoja córka zaprasza Cię na swój ślub. Nie byle jaki bo to luksusowa posiadłość, bajeczny pan młody, błysk fleszy i perfekcyjne dekoracje. A Ty – kierowca z klasy...
Proza Jasona Rekulaka zdecydowanie należy do grona moich ulubieńców. Czytałam dwie jego wcześniejsze książki, które wręcz mnie oczarowały, więc wybór "Ostatniego gościa weselnego" był oczywisty. I wiecie co? Mam wrażenie, że autor jeszcze wyżej podniósł poprzeczkę!
Pierwsze wstępne słowa zwiastują nieszablonową opowieść, w której wszystko może się wydarzyć. Uderza w nas imponujący klimat otwarty na czytelnika, pełen mrocznych zasadzek, zwrotów akcji oraz nieprzewidywalnych działań bohaterów. Autor doskonale wie jak zmierzyć się z tematem, by wodzić nas za noc, żonglować emocjami czy po prostu, ubrać całość w odpowiednie słowa, które pobudzą wyobraźnię czytelnika. Wszystko w tej opowieści wydaje się być bowiem na swoim miejscu, od poruszanych współczesnych wartości, przez istotne treści po sam mroczny wydźwięk psychologicznego thrillera, dzięki czemu strony praktycznie przerzucają się same a radość z czytanej powieści nie ma końca.
Frank Szatowski przez trzy lata nie miał kontaktu z córką. Dziś Maggie zaprasza go na swój ślub. Kolejną niespodzianką jest wybranek dziewczyny, syn słynnego miliardera. Ceremonia odbędzie się w ogromnej rezydencji a całość zyska rangę sporego przepychu. Frank chcąc odbudować to co utracił robi wszystko, by zbliżyć się do nowej rodziny córki i zacieśnić z nią więzi. Niestety szybko dostrzega, że rodzina Gardnerów skrywa pewne mroczne tajemnice, która całkowicie skomplikują jego nie łatwą i tak sytuację.
Bardzo, bardzo smaczna historia pełna odpowiednio przedstawionych fabularnych twistów. Głównym motywem jest psychologiczna analiza bohaterów, ich skomplikowana przeszłość rzutująca na aktualne wydarzenia. Zaczynamy rozumieć, że większość wie więcej niż chce zdradzić a całość ubrana w silne emocje szybko pozwala nam zbliżyć się do postaci, typując kto mówi prawdę a kto kłamie. Z fascynacją doszukiwałam się nowych informacji, próbowałam wychwycić to co ukryte pomiędzy wierszami i specjalnie dawkowałam sobie lekturę, by trwała ona jak najdłużej, ponieważ to jeden z lepszych, mocnych, rasowych thrillerów jakie czytałam. Nie oszukujmy się, kto nie lubi rodzinnych zagadek występujących w mrocznej, wielkiej rezydencji i kto nie lubi rozkładać na czynniki pierwsze bogaczy otoczonych grą pozorów? Dorzućcie do tego współczucie wobec ojca, który trochę się pogubił, ale zrobi wszystko, by zdobyć miłość córki, niepewność, garść niepowodzeń oraz burzące krew niesprawiedliwości a otrzymacie mieszankę wybuchową.
"Ostatni gość weselny" to lektura od której trudno się oderwać. Miesza w głowie, wprowadza w ślepe zaułki, bawi się z czytelnikiem wystawiając jego nerwy na próbę. Jason Rekulak odpowiednimi emocjami, za sprawą gęstej atmosfery oraz poprzez podjęcie odpowiednich motywów prowadzi nas przez skomplikowany świat ludzkich słabości gwarantując kilka niezapomnianych wieczorów. I chociaż uważam, że autor spisał się tutaj na medal to nie mogę zapomnieć o jego wcześniejszych, równie imponujących książkach, więc całą jego twórczość ogromnie Wam polecam.
Proza Jasona Rekulaka zdecydowanie należy do grona moich ulubieńców. Czytałam dwie jego wcześniejsze książki, które wręcz mnie oczarowały, więc wybór "Ostatniego gościa weselnego" był oczywisty. I wiecie co? Mam wrażenie, że autor jeszcze wyżej podniósł poprzeczkę!
Pierwsze wstępne słowa zwiastują nieszablonową opowieść, w której wszystko może się wydarzyć. Uderza w nas...
"Kiedy ktoś ma pieniądze,
w tych czasach wszystko może mu ujść na sucho"
Ślub dziecka to dla wielu rodziców wydarzenie niezwykle emocjonalne — pełne dumy, wzruszeń, ale też refleksji nad czasem, który niepostrzeżenie minął. To moment symboliczny, w którym dziecko wkracza w nowy etap życia, a rodzic musi pogodzić się z tym, że nie odgrywa w nim już głównej roli. Zwłaszcza jeśli relacja nie była idealna, taka uroczystość może stać się nie tylko świętem, ale też szansą na pojednanie. Na taką szansę liczył bohater książki „Ostatni gość weselny”, który miał nadzieję, że uda się naprawić relację z córką, którą kiedyś zawiódł.
Frank Szatowski ma 52 lata i mieszka od zawsze w pensylwańskim Stroudsburgu, w którym od 25 lat pracuje jako kierowca firmy kurierskiej. Trzy lata temu pogorszeniu uległy jego kontakty z córką, Maggie i dlatego ogromnie zaskoczył go telefon od niej z zaproszeniem na ślub. Ich relacja urwała się z powodów, które długo pozostają dla czytelnika tajemnicą. Wraz z zaproszeniem na ślub budzi się nadzieja na odbudowanie więzi z Maggie, co staje się dla niego ważniejsze niż poczucie niedopasowania do świata, do którego właśnie został zaproszony. To bowiem świat wypełniony luksusem, chłodną etykietą i perfekcyjnie wyprasowanymi uśmiechami. Okazało się, że narzeczonym Maggie jest syn słynnego miliardera, Aidan Gardner, którego zachowanie od początku wydaje się Frankowi dziwne. Z każdym kolejnym dniem takich zagadkowych sytuacji i spostrzeżeń pojawia się więcej. Wyraźnie widać, że rodzina Gardnerów skrywa jakieś tajemnice.
Są książki, które już od pierwszych stron sprawiają, że coś w nas zaczyna rezonować, pojawia się niepokój, ciekawość i intuicja, że to nie będzie zwykła historia. Takie odniosłam wrażenie, gdy przeczytałam opis książki „Ostatni gość weselny” oraz zobaczyłam okładkę. Widać na niej tort weselny, ale gdy przyjrzymy się dokładniej, dostrzeżemy, że ozdabia go nie lukier, lecz krew.
„Ostatni gość weselny” to precyzyjnie skonstruowany dramat rodzinny z wyraźnymi elementami thrillera i kryminału, z elementami nurtu domestic noir. Starannie skonstruowane zwroty akcji są umieszczone z wyczuciem i sprawiają, że lektura ani przez chwilę nie nuży. Nie jest to może thriller, którym jest straszno i duszno, ale nie brakuje mocnych wrażeń, tajemnic, wkraczającego niepokoju i obaw o życie bohaterów.
Od pierwszych stron czułam, że coś tu nie gra podejrzewając, że Maggie coś ukrywa. Zachowuje się dziwnie: jest uprzejma, ale chłodna, jakby grała rolę kogoś, kim nie do końca jest. W jej gestach i słowach czai się napięcie, a dystans między ojcem i córką wydaje się większy, niż wynikałoby z upływu lat. Podobnie jest z panem młodym i jego rodziną. Ich zachowanie, choć z pozoru uprzejme, budzi niepokój, jak i cała oprawa związana z przygotowaniami do uroczystości, jak i miejscem dla gości.
Autor świetnie prowadzi narrację, którą śledzimy z punktu widzenia Franka i w ten sposób poznajemy kolejne wydarzenia, wiec wiemy tyle co on, a to z kolei daje nam możliwość własnych obserwacji i wyciągania wniosków. Pan Jason podrzuca nam subtelne wskazówki i umiejętnie, ale dyskretnie buduje atmosferę niepewności. Czytelność stylu i dynamiczna akcja sprawiają, że książkę pochłania się niemal jednym tchem.
To historia, w której emocje są obecne dosyć często, może nie na każdej stronie, bo nie wybuchają gwałtownie, ale wyczuwalne są w spojrzeniach, niedopowiedzeniach i napięciach pomiędzy bohaterami. Autor postawił na subtelność zamiast dramatyzm, co zdecydowanie działa na korzyść tej opowieści. Sama konstrukcja fabuły opiera się na starannie rozmieszczonych zwrotach akcji, które nie przytłaczają, ale delikatnie przesuwają wydarzenia do przodu. Brak spektakularnych, ale powierzchownych efektów sprawia, że mamy wrażenie, jakby wszystko toczyło się równym rytmem, jednak to tylko pozory. To, co na początku może wydawać się nieistotne, z czasem okazuje się kluczowe.
Pan Rekulak bardzo umiejętnie buduje napięcie, posługując się gestami, niedopowiedzeniami, subtelnym zawieszeniem nastroju. To nie jest thriller, który szokuje przemocą, to powieść, która niepokoi emocjonalnym napięciem. Z każdą stroną atmosfera robi się gęstsza, co sprawia, że z coraz większą ciekawością śledzimy rozwój wydarzeń, próbując złożyć układankę z niekompletnych sygnałów.
Powieść ma wiele atutów, począwszy od klarownego stylu, dobrze zaplanowanego przebieg zdarzeń, poprzez realistyczne postaci i ciążące nad wszystkim tajemnice. Skłania bardziej do refleksji nad tym, jak niewiele czasem wiemy o własnych dzieciach. Gdy są małe, mamy wrażenie, że znamy je najlepiej na świecie. Ale kiedy wkraczają w dorosłość i opuszczają rodzinny dom, ich życie zaczyna toczyć się obok nas. Tracimy kontrolę i dopiero wówczas okazuje się, jak naprawdę wyglądają nasze więzi rodzinne.
Elementem, który mnie rozczarował, było zakończenie – niezbyt jasne i mało spektakularne, które nie rozwala na łopatki. Pomimo tego, uważam, że „Ostatni gość weselny” jest godny polecenia, gdyż to historia tocząca się ze stonowanym tempem, ale z gęstą atmosferą utkaną z subtelnych niepokojów, skrywanych żalów i rodzinnych tajemnic.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Zysk i S-ka
"Kiedy ktoś ma pieniądze,
w tych czasach wszystko może mu ujść na sucho"
Ślub dziecka to dla wielu rodziców wydarzenie niezwykle emocjonalne — pełne dumy, wzruszeń, ale też refleksji nad czasem, który niepostrzeżenie minął. To moment symboliczny, w którym dziecko wkracza w nowy etap życia, a rodzic musi pogodzić się z tym, że nie odgrywa w nim już głównej roli. Zwłaszcza...
Frank Szatkowski odbiera telefon od swojej córki. Jest zaskoczony z dwóch powodów: po pierwsze Maggie nie odzywala się do niego od trzech lat, po drugie dziewczyna bierze ślub. Gdy Frank jedzie poznać jej narzeczonego okazuje się, że mężczyzna jest synem słynnego miliardera, czy można wymarzyć sobie dla córki lepszą partię? Złoty chłopiec. Ojcu panny młodej jednak coś nie pasuje, im bardziej próbuje naprawić relacje z córką, tym bardziej podejrzliwie patrzy na jej przyszłą rodzinę. Gardnerwowie w swojej pięknej willi kryją dużo sekretów a Frank zrobi wszystko, żeby zadbać o córkę.
❗️MOJA OPINIA: Dobre to było. Książka fajnie nabudowuje napięcie i od razu wiemy, że coś jest nie tak. Główny bohater jest irytujący jak mało kto. Zrzędliwy, złośliwy i podejrzliwy a jego relacja z córką, no cóż nie należy do idealnych mówiąc wyjatkowo delikatnie.
Postacie drugoplanowe – szczególnie członkowie rodziny Gardnerów – są celowo nieco przerysowane. Ich uprzejmość jest zimna, powierzchowna, jakby każdy z nich coś ukrywał. Ten zabieg buduje skuteczne poczucie alienacji – czytelnik, podobnie jak Frank, czuje się obco i podejrzliwie wobec wszystkich. Chociaż na książkowego Boga czasem miałam ochotę nim potrząsnąć.
Jason Rekulak bardzo sprawnie buduje klaustrofobiczną, pełną niepokoju atmosferę. Zamknięty kurort, luksus, który tylko pozornie daje poczucie bezpieczeństwa, oraz poczucie „bycia nieproszonym gościem” – to wszystko działa na czytelnika niemal fizycznie. Czułam narastający niepokój razem z Frankiem. Właśnie to powolne zagęszczanie napięcia, a nie szybka akcja, jest największą siłą książki.
Frank Szatkowski odbiera telefon od swojej córki. Jest zaskoczony z dwóch powodów: po pierwsze Maggie nie odzywala się do niego od trzech lat, po drugie dziewczyna bierze ślub. Gdy Frank jedzie poznać jej narzeczonego okazuje się, że mężczyzna jest synem słynnego miliardera, czy można wymarzyć sobie dla córki lepszą partię? Złoty chłopiec. Ojcu panny młodej jednak coś nie...
„Ona cię zmanipulowała… jest bardzo dobra w manipulowaniu ludźmi. Zwłaszcza tobą”.
Frank Szatowki jest wdowcem i kierowcą firmy kurierskiej, prowadzi spokojne, przewidywalne życie. Przed laty z różnych powodów stracił kontakt z córką Maggie. Niespodziewany telefon Maggie bardzo go dziwi, jego zaskoczenie jest jeszcze większe, gdy ta prosi go na swój ślub. Wesele ma się odbyć w New Hampshire, w prywatnej posiadłości, a wybrankiem córki jest miliarder z branży technologicznej. Frank zdaje sobie sprawę, że zupełnie nie pasuje do tego miejsca, jednak chęć naprawienia relacji z córką sprawia, że chce poznać jej przyszłą rodzinę. To, co zaczyna dostrzegać na miejscu, bardzo mu się nie podoba…
Moje pierwsze bardzo udane i z pewnością nie ostanie spotkanie z twórczością autora. Fabuła wciąga od pierwszych stron, jest z wyczuciem, z humorem, z tajemnicami, im dalej tym dreszczyk niepokoju wzrasta, mrok wychodzi z kątów. Ciekawy rys psychologiczny ludzkich osobowości.
Poruszający obraz ojca, jego miłości do córki. Frank, dostrzegając prawdę, nie może pogodzić się z wyborami córki. Jest człowiekiem uczciwym, ma swoje zasady, widzimy jego dylematy, wątpliwości, podejrzenia, niepokój. Czy jednak może wpływać na zmianę decyzji córki?
Kontrast i przepaść między dwoma światami, bogatym i biedniejszym. Brak zasad moralnych. Skomplikowane relacje rodzinne, konflikt między ojcem a córką, poczucie bezradności, desperacka, próba odbudowania relacji.
Wyśmienity thriller psychologiczny, kryminał i obyczajowość. Odsłania ludzkie zachowania w sytuacji kiedy pieniądz, wygodne, dostatnie życie przysłania wszystko inne. Bardzo polecam!
„Ona cię zmanipulowała… jest bardzo dobra w manipulowaniu ludźmi. Zwłaszcza tobą”.
Frank Szatowki jest wdowcem i kierowcą firmy kurierskiej, prowadzi spokojne, przewidywalne życie. Przed laty z różnych powodów stracił kontakt z córką Maggie. Niespodziewany telefon Maggie bardzo go dziwi, jego zaskoczenie jest jeszcze większe, gdy ta prosi go na swój ślub. Wesele ma się...
Tytuł skojarzył mi się z takim rozproszonym alkoholowo wujkiem, co to już dawno po imprezie, a jemu nie śpieszno do wyjścia :D.
Mówią, że miłość rodzicielska jest tą najprostszą z miłości, ale zdarza się, że przybiera ona tak wiele szarych odcieni i każe nam podejmować tak wiele skrajnych decyzji, że wtedy jej prostota boleśnie się zaciera i blaknie.
Trzeba przyznać, że autor tą powieścią pozamiatał. Tym, jak sprytnie udawało mu się trzymać czytelnika w napięciu i sterować jego emocjami, pokazał wyższy poziom literackiej manipulacji.
To kolejna historia, w której wesele stało się areną nieoczekiwanych zwrotów akcji, pełną intryg i tajemnic. I zapewniam was- Nie było nudy.
To co mogło wydawać się oczywiste, wcale takie nie było, wątki
Obraz podziałów społecznych, bezkarności uprzywilejowanych, braku zasad moralnych oraz zepsucia, a na tle tego wszystkiego relacje ojciec-córka, gdzie miłość chociaż wielka, bywa mocno skomplikowana.
Był też akcent humorystyczny, czego nie lubię w thrillerach, na szczęście był on z wyczuciem wyważony i nie wybijający się na pierwszy plan.
Autor nie tracił czasu na dłużyzny i tym samym wartkie tempo fabuły podnosiło napięcie podczas czytania.
Przeczytane na Legimi.
Tytuł skojarzył mi się z takim rozproszonym alkoholowo wujkiem, co to już dawno po imprezie, a jemu nie śpieszno do wyjścia :D.
Mówią, że miłość rodzicielska jest tą najprostszą z miłości, ale zdarza się, że przybiera ona tak wiele szarych odcieni i każe nam podejmować tak wiele skrajnych decyzji, że wtedy jej prostota boleśnie się zaciera i blaknie.
Nie miałam pojęcia, jak Jason Rekulak poradzi sobie w thrillerze, ale byłam szalenie ciekawa — w końcu Tajemne rysunki mocno zapadły mi w pamięć. I szczerze? Poradził sobie całkiem nieźle. Ostatni gość weselny to zupełnie inna historia od poprzedniej książki, ale tak samo skutecznie wciąga od pierwszej strony.
Frank Szatowski — zwykły facet, weteran armii, na co dzień rozwożący paczki dla UPS — dostaje niespodziewany telefon od dawno niewidzianej córki, Maggie. Informuje go, że wychodzi za mąż za Aidana Gardnera, syna jednej z najbardziej majętnych rodzin. Frank pakuje się i rusza na wesele w luksusowej posiadłości Gardnerów, znanych z bogactwa, koneksji i wielu sekretów. Przed wyjazdem dostaje tajemniczy list ze zdjęciem przyszłego zięcia obejmującego kobietę, która przepadła bez śladu...
Nie byłoby thrillera, gdyby sprawy się nie pokręciły. Frank jest w centrum intrygi pełnej niedomówień, szantażu, zatrzaśniętych drzwi i podejrzliwych spojrzeń. Córka zachowuje się, jakby coś ukrywała, a Aidan jest pod silnym naciskiem rodziny. Frank próbuje dociec prawdy, ale jego szorstkie metody sprawiają, że wielu widzi w nim intruza. Rzeczy wypływające po drodze odmienią życie bohaterów...
Rekulak sprawnie buduje napięcie, tworzy pełnokrwiste postaci i trzyma czytelnika od pierwszej do ostatniej strony.
Frank to bohater, którego się szanuje, ale nie od razu polubi — sam pcha się w dawno zamknięte sprawy. Nie można mu jednak zarzucić obojętności — troszczy się o Maggie, choć robi to na swój szorstki sposób.
Nie obyło się bez mini zgrzytu. Zakończenie jest zbyt pospieszne, jakby zabrakło mu oddechu. Chciałabym dłużej pobyć w tym świecie kłamstw, intryg i wypaczonych relacji. Pomimo tego — czyta się jak złoto.
Niektórzy narzekają na okładkę - że wygląda jak romans. Nie dajcie się zwieść! Ostatni gość weselny to mroczna, a zarazem ludzka historia o ojcu, córce i ludziach, którym w życiu się pomieszało.
Jeżeli szukacie książki, od której się nie oderwiecie, a która zostanie z Wami na dłużej, Ostatni gość weselny sprawdzi się doskonale. Pomimo niedoskonałego zakończenia — polecam!
Nie miałam pojęcia, jak Jason Rekulak poradzi sobie w thrillerze, ale byłam szalenie ciekawa — w końcu Tajemne rysunki mocno zapadły mi w pamięć. I szczerze? Poradził sobie całkiem nieźle. Ostatni gość weselny to zupełnie inna historia od poprzedniej książki, ale tak samo skutecznie wciąga od pierwszej strony.
Frank Szatowski — zwykły facet, weteran armii, na co dzień...
„…Nadal mam wszystkie listy, które do mnie napisała. Jeśli kiedyś zostaniecie wysłani na misję, zrozumiecie, jak ważne są wiadomości z domu. W ciągu tych sześciu miesięcy jej listy stawały się coraz bardziej osobiste…”
Czy ślub i wesele stają się koniecznością? Ile mankamentów u partnera kobieta dostrzega przed samą ceremonią, a ile po…? Co tak naprawdę kształtuje wzajemne relacje naszych postaci? Ojciec stawia na szali wszystko, by uratować córkę przed ryzykowną decyzją.
Mistrzowsko napisany thriller psychologiczny. Autorem książki jest Jason Rekulak. Na swoim koncie ma powieści pt. „Tajemne rysunki” i „Niemożliwa forteca”, która została nominowana do Nagrody im. Edgara Allana Poego. Pisarz mieszka z rodziną w Filadelfii.
Kierowca firmy kurierskiej Frank Szatowski – 52 lata, jest w szoku, gdy po trzech latach milczenia niespodziewanie odbiera telefon od swojej córki Maggie. Mężczyzna jest kierowcą firmy kurierskiej. Lubił tę pracę. Zmarła mu żona (36lat), zaczęły się kłopoty z Maggie. Jest jeszcze bardziej zaskoczony, gdy córka zaprasza go na swój ślub w New Hampshire. Ojciec odbiera telefon od córki, słabo ją słyszał, ale ucieszył się, że się odezwała. Odezwała się aż z Bostonu. Pracowała w Capaciti. Jej narzeczony – Aidan miał 26 lat. Maggie poznała chłopaka na balu kostiumowym sześć miesięcy temu. Aidan – malarz pokojowy, tworzy sztukę. Wykłada na MassArt. Dziewczyna nie chciała powiedzieć ojcu, co robi jej przyszły teść. Zaprosiła go na kolację do irlandzkiego pubu, by porozmawiać.
Maggie miała 10 lat – gdy umarła jej matka. Córka zmieniła zdanie i zaprosiła ojca do ich mieszkania. Kiedy mężczyzna dociera na miejsce jest zdziwiony. To szklany wieżowiec. Na górze były apartamenty. Był zaskoczony obsługą, komfortem. Windą wjechał wprost do salonu córki. Córka wyglądała jak księżniczka. Wystrój mieszkania – nowoczesny, bogaty i gustowny. Frank nie mógł pojąć, że przyszły teść Maggie jest miliarderem. Wysoki poziom szokuje.
To nie koniec niespodzianek – okazuje się, że wybrankiem Maggie jest syn słynnego miliardera z branży technologicznej, a sam ślub odbędzie się w luksusowej prywatnej posiadłości, do której tacy ludzie jak Frank zwykle nie mają wstępu. Czy kryje się za tym brak pieniędzy i tęsknota za normalnością? Takie luksusy, to coś nieosiągalnego dla ojca Maggie. Na weselu miało być 300 osób. Przyszły zięć na twarzy miał siniaki – podobno został napadnięty. Mężczyzna - zięć nie lubi, jak ktoś go ocenia. Dotyczy to też jego prac. Odpowiedzi są krótkie i zdawkowe. Ojciec nie wiedział, czy poznał prawdziwego Aidana. Był uprzejmy, ale milczący. Był ciekawy, czy córka podpisała intercyzę…
Czując się zupełnie nie na miejscu, mężczyzna stara się naprawić relacje z nią i bliżej poznać jej nową rodzinę. Niepokojące sygnały sprawiają, że zaczyna coraz bardziej podejrzliwie patrzeć na rodzinę Gardnerów, która najwyraźniej ma wiele tajemnic. Wiele mu się nie podoba. Ojciec z klasy średniej zacznie walkę z rodziną miliarderów.
Może jest jeszcze za wcześnie na świętowanie? Czy tekst weselnego toastu i wypożyczony garnitur są ważne? Życie – to coś znacznie więcej. Odbiorca dostaje wiele poszlak i niewiadomych. Nie zawsze widzimy to, co jest prawdziwe. Zaślepia nas miłość. Co oznacza i co zawiera metalowe pudełko? Pamiętajmy, że była dziewczyna Aidana zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach.
Sekrety domu mogą nas przytłoczyć i zaskoczyć. Czy ojciec straci córkę na zawsze? Ktoś jest naprawdę dobry w rozwiązywaniu zagadek, a ktoś inny w manipulowaniu ludźmi. Zachęcam do poznania świetnej książki, której problem zaczyna się niewinnie, a trzyma w napięciu do ostatniej strony. To jest naprawdę świetna i napisana z zacięciem powieść.
Gorąco polecam
Katarzyna Żarska
https://zarska18.blogspot.com/
Wydawnictwo: ZYSK i S – ka
Premiera: 13.05.2025 r.
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wydanie I
Tłumaczenie: Anna Reszka
Liczba stron: 400
(nowość wydawnicza) w mojej prywatnej biblioteczce
„…Nadal mam wszystkie listy, które do mnie napisała. Jeśli kiedyś zostaniecie wysłani na misję, zrozumiecie, jak ważne są wiadomości z domu. W ciągu tych sześciu miesięcy jej listy stawały się coraz bardziej osobiste…”
Czy ślub i wesele stają się koniecznością? Ile mankamentów u partnera kobieta dostrzega przed samą ceremonią, a ile po…? Co tak naprawdę kształtuje wzajemne...
Jason Rekulak, znany wcześniej z „Niemożliwej fortecy” i „Tajemnych rysunków”, powraca z kolejną powieścią. „Ostatni gość weselny” to thriller psychologiczny z elementami dramatu rodzinnego i społecznego, który opowiada historię pozornie zwykłą – o ojcu, córce i... o weselu. Ale im dalej w las, tym mroczniej – dosłownie i w przenośni.
Głównym bohaterem i narratorem jest Frank Szatowski – 52-letni kurier UPS z małego amerykańskiego miasta, były żołnierz operacji Pustynna Burza, wdowiec, z którym od trzech lat córka Maggie nie utrzymywała kontaktu. Niespodziewany telefon od niej, zaproszenie na ślub i informacja, że wychodzi za mąż za syna miliardera z branży technologicznej, uruchamiają lawinę wydarzeń, które początkowo wydają się zwyczajnym rodzinnym zamieszaniem... aż do momentu, gdy Frank zaczyna dostrzegać niepokojące sygnały.
Rekulak znakomicie buduje napięcie – krok po kroku wprowadza czytelnika w świat nie tyle bajkowego bogactwa, ile złudzeń, które z tym bogactwem się wiążą. Luksusowa posiadłość Gardnerów w lesie w New Hampshire, uzbrojeni ochroniarze, klauzule poufności, zaginiona była dziewczyna narzeczonego – wszystko to składa się na atmosferę dusznego niepokoju, który stopniowo zmienia się w paranoję. Ale... czy aby na pewno paranoję?
Siłą powieści jest to, że tu każdy detal ma znaczenie – a jednocześnie Rekulak mistrzowsko podważa naszą intuicję. Czy Frank, typowy przedstawiciel klasy średniej, niepoprawny idealista, rzeczywiście ma rację, próbując odciągnąć córkę od niepokojącego małżeństwa? Czy może zbyt mocno projektuje własne lęki na sytuację, której nie rozumie?
Autor świetnie balansuje między thrillerem a powieścią psychologiczną. Oprócz wątku sensacyjnego mamy tu również poruszające, ludzkie dylematy: niepewność ojca, zranioną dumę, walkę o naprawienie relacji z dzieckiem. Frank, mimo że działa z miłości, często sam gubi się w emocjach. Maggie z kolei wydaje się nie tylko zakochana, ale też zaślepiona przez nowe otoczenie i pozycję, jaką zdobyła w korporacyjnym świecie.
Finał? Zaskakujący, przewrotny i… brutalny. Rekulak nie idzie na kompromisy – zamiast prostego zamknięcia, serwuje czytelnikowi cios za ciosem. To zakończenie, które może i nie daje pełnej satysfakcji, lecz zmusza do refleksji. Do tego długo po lekturze nie daje spokoju.
W warstwie społecznej książka bezlitośnie obnaża mechanizmy władzy, przywileju i manipulacji. Pokazuje, jak bogactwo potrafi wypaczyć moralność i jak łatwo można uciszyć prawdę, jeśli ma się wystarczająco dużo pieniędzy. „Ostatni gość weselny” to też przestroga – że czasem, nawet jeśli kochamy i chcemy chronić najbliższych, to musimy pozwolić im popełnić własne błędy.
To powieść intensywna, nieprzewidywalna, psychologicznie głęboka i literacko dopracowana. Ma swoje tempo – nie jest to thriller nastawiony wyłącznie na akcję, ale taki, który karmi się niepokojem i niedopowiedzeniami. Dodatkowo zachwyca mnie okładka tej powieści - zarówno kolorystyka, jak i luksusowo wyglądający tort weselny, po którym lukier ścieka niczym krew.
„Ostatni gość weselny” to thriller psychologiczny na wysokim poziomie. Łączy emocje pojawiające się między członkami rodziny z sensacyjną intrygą, nie gubiąc przy tym refleksji nad naturą człowieka i jego wyborami. Rekulak pokazuje, że czasem najgroźniejsze potwory nie kryją się w ciemnych zaułkach, lecz za fasadami pięknych willi. To lektura, którą się pochłania – i która potem długo siedzi w głowie. Gorąco polecam.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl
33/2025
Jason Rekulak, znany wcześniej z „Niemożliwej fortecy” i „Tajemnych rysunków”, powraca z kolejną powieścią. „Ostatni gość weselny” to thriller psychologiczny z elementami dramatu rodzinnego i społecznego, który opowiada historię pozornie zwykłą – o ojcu, córce i... o weselu. Ale im dalej w las, tym mroczniej – dosłownie i w przenośni.
Jason Rekulak, znany z doskonałego wyczucia psychologicznych niuansów i zgrabnego łączenia suspensu z emocjonalną głębią, powraca z nową powieścią – „Ostatni gość weselny”, mistrzowsko skonstruowanym thrillerem psychologicznym, który trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.
Frank Szatowski, skromny kierowca firmy kurierskiej, zostaje nieoczekiwanie zaproszony na ślub swojej córki, z którą nie miał kontaktu od trzech lat. Już sam telefon od Maggie brzmi jak z innego świata – ale prawdziwy szok nadchodzi, gdy okazuje się, że wychodzi ona za mąż za syna miliardera z branży technologicznej. W dodatku ślub ma się odbyć w luksusowej, niemal baśniowej posiadłości w New Hampshire, w której Frank od razu czuje się jak intruz.
Początkowo książka rozwija się spokojnie, koncentrując się na relacji ojca z córką oraz różnicach klasowych między Frankiem a bajecznie bogatą rodziną Gardnerów. Jednak z każdą stroną napięcie rośnie. Rekulak mistrzowsko buduje atmosferę niepokoju – z pozoru zwykłe gesty i drobne dialogi niosą podskórny ładunek grozy. Frank zaczyna dostrzegać, że coś z tą rodziną jest nie tak. I choć może się mylić, przeczucie ojca, który stara się ochronić córkę, nie daje mu spokoju.
„Ostatni gość weselny” to nie tylko opowieść o konflikcie klasowym czy rodzinnym dramacie – to inteligentnie napisany thriller o obsesji, manipulacji i sile więzi ojca z dzieckiem. Rekulak nie idzie na skróty – fabuła rozwija się logicznie, ale zaskakuje na każdym kroku. Czytelnik zostaje wciągnięty w spiralę domysłów, a zakończenie pozostawia z szeroko otwartymi oczami.
Jednym z największych atutów tej powieści jest sam Frank – bohater z krwi i kości, zwykły człowiek rzucony w niezwykłą sytuację. Jego determinacja, emocje i niepewność czynią go postacią niezwykle wiarygodną, a zarazem poruszającą. Nie sposób mu nie kibicować.
Z całą pewnością „Ostatni gość weselny” to thriller, który z powodzeniem łączy napięcie rodem z filmów Hitchcocka z emocjonalnym dramatem rodzinnym. To książka nie tylko dla fanów gatunku, ale dla każdego, kto ceni dobrze napisaną, trzymającą w napięciu literaturę. Jason Autor udowadnia, że wciąż potrafi zaskakiwać – i robi to w wielkim stylu.
Absolutnie POLECAM przeczytać :)
"Ostatni gość weselny"
Jason Rekulak, znany z doskonałego wyczucia psychologicznych niuansów i zgrabnego łączenia suspensu z emocjonalną głębią, powraca z nową powieścią – „Ostatni gość weselny”, mistrzowsko skonstruowanym thrillerem psychologicznym, który trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.
Frank Szatowski, skromny kierowca firmy kurierskiej, zostaje...
Pamiętacie „Niemożliwą fortecę” (2018) i „Tajemne rysunki” (2023) Jasona Rekulaka, wydane przez Zysk i S-ka Wydawnictwo? Autor tych książek – pisarz o polskich korzeniach – wraca do nas z mistrzowsko napisanym thrillerem „Ostatni gość weselny”. Rzecz jest o ojcu, który postawił na szali wszystko, by uratować córkę Maggie przed ryzykowną decyzją. A tą ryzykowną decyzją był jej zamiar wyjścia za mąż za syna multimiliardera, jednego z najbardziej wpływowych ludzi Ameryki. Dlaczego Aidan Gardner nie przypadł ojcu do gustu? Czy uda mu się powstrzymać jedynaczkę? Zapewniam, że lepszego kryminału w tym roku nie przeczytacie!
Jason Rekulak ma niezwykle bujną wyobraźnię. Wie, jak przykuć uwagę czytelników. Napisał książkę, od której nie można się oderwać. To cudowna mieszanka tajemnic, dramatu rodzinnego i napięć społecznych. Porywające tempo, świetny styl i mnożące się zagadki nie pozwolą Wam zasnąć przez całą noc. Książka „Ostatni gość weselny” zadowoli nie tylko dotychczasowych fanów autora, ale i zyska mu nowych.
Jej bohaterem i narratorem jest kierowca firmy kurierskiej UPS, Frank Szatowski, 52-latek z miasta na prowincji, z polskim nazwiskiem, na którym wszyscy Amerykanie łamią sobie zęby, uczestnik operacji Pustynna Burza. Człowiek solidny i uczciwy, szanowany w pracy i wśród sąsiadów. Całe dorosłe życie przepracował w United Parcel Service, rozwożąc dużą brązową furgonetką paczki z towarami zamówionymi przez internet. Szczycił się tym, że należał do Kręgu Honorowego, elitarnej grupy kierowców, którzy przepracowali w firmie dwadzieścia pięć lat bez wypadku, bez najmniejszej nawet stłuczki. Nieźle zarabiał, część pensji odkładał regularnie na konto, miał solidne zabezpieczenie na starość. Żył sam, bo jego żona zmarła na tętniaka mózgu, a z dorosłą córką od trzech lat nie miał kontaktu. Z tego powodu bolało go serce, cierpiał. Parę razy próbował przełamać lody, był zdruzgotany długą i nieszczęśliwą rozłąką, lecz Maggie była twarda, nie mogła mu wybaczyć pewnej sprawy.
Któregoś dnia Frank doznał jednak szoku. Po trzech latach upartego milczenia niespodziewanie odebrał telefon od podekscytowanej Maggie. Jakby nic się nie stało. Była słodka i miła. Jeszcze bardziej był zdumiony, kiedy córka zaprosiła go na swój ślub w leśnym rejonie New Hampshire. To był dopiero początek niespodzianek – okazało się, że wybrankiem Maggie został Aidan, syn słynnego multimiliardera z branży technologicznej, właściciela koncernu Capaciti w Bostonie, a sam ślub miał się odbyć w najbliższym czasie w luksusowej prywatnej posiadłości Gardnerów, do której tacy ludzie jak Frank, przedstawiciele klasy średniej, zwykle nie mieli prawa wstępu. Co więcej, ślub miał się odbyć po sześciu miesiącach od zawarcia znajomości Margaret z Aidanem, awangardowym artystą malarzem. Na ślub i przyjęcie weselne miało przybyć ponad trzystu gości. Oczywiście Frank Szatowski niewiele więcej dowiedział się o narzeczonym i jego rodzinie przez telefon, Maggie stanowczo zachęcała go, żeby przyjechał jak najszybciej do Bostonu, by poznać Gardnerów, o których Frank nigdy wcześniej nie słyszał, bo to nie byli ludzie „z jego bajki”. Ponieważ jednak chciał szczęścia dla swojego jedynego dziecka i pragnął naprawić zerwane relacje (dowiedział się tylko z pierwszej rozmowy, że córka robi karierę w zarządzie Capaciti), zdecydował się ruszyć swoim starym jeepem do Bostonu.
I wtedy się zaczęło! Jako bystry obserwator (w końcu w wojsku był wywiadowcą i tropicielem) szybko zorientował się, że w związku jej córki z Aidanem, a także z jego ojcem, Errolem, jest coś budzącego niepokój. Najpierw to były drobiazgi, lecz niepokojących sygnałów przybywało. Niestety – jak później Frank przyznał sam przed sobą – gdy chodzi o córkę, ojciec nie zna granic, by siebie samego oszukać. I oszukiwał siebie, że może myli się, że źle wszystko interpretuje. Tłumił w sobie niepokój, bo wszyscy – łącznie z jego starszą siostrą Tommy – przekonywali go, że jest przewrażliwiony, że Maggie ustawiła się na całe życie, a Aidan jest świetnym kandydatem na męża, czułym i troskliwym, i że będą doskonałą, kochającą się parą małżeńską. Więc zaczął ganić się za nadmierną i niepotrzebną podejrzliwość wobec rodziny Gardnerów. Która rodzina nie ukrywa przed światem jakichś tajemnic, to przecież normalne? Frank Szatowski zgodził się ostatecznie na ślub, na przyjazd do fantastycznego leśnego ośrodka, na poprowadzenie córki przed oblicze pastora i wygłoszenie okolicznościowej mowy. Wypożyczył elegancki smoking, za zgodą Gardnerów zabrał ze sobą w drogę swoją siostrę i dziewczynkę z rozbitej rodziny, którą Tommy opiekowała się jako rodzina zastępcza (Frank nie chciał, żeby jechała, lecz ostatecznie uległ presji). Zatankował wysłużonego jeepa pod korek i wyruszyli.
Pierwsza z serii szokujących niespodzianek spotkała go przed przyjazdem do New Hampshire – najpierw Frank dostał anonimowy list ze zdjęciem ze zwykłej drukarki, w którym ktoś ostrzegał go, że Aidan, narzeczony jego córki, jest mordercą, a później, tuż przed wjazdem na teren eleganckiej rezydencji za wysokim, starannie strzeżonym płotem, pewien człowiek spod przydrożnej knajpy, niestety, będący pod wpływem alkoholu, poinformował go, że poprzednia dziewczyna Aidana zniknęła w przedziwnych okolicznościach i że ojciec chłopaka wraz z prawnikami wszystko zatuszowali. Ciała nie znaleziono, tylko w lesie policja odkryła jej samochód i zakrwawioną kurtkę. Jakiś czas trwały poszukiwania, jednak ostatecznie sprawę zamieciono pod dywan. Bogaci przecież mogą wszystko!...
Czy to właśnie w tym momencie Frank Szatowski doszedł do wniosku, że już czas zakłócić radosne przygotowania do wesela? Bo za wcześnie na świętowanie, gdy mnożą się tajemnice? Może lepiej ostrzec Maggie i nie dopuścić do ślubu? Frank, typowy ojciec z klasy średniej, trochę idealista i naiwniak, nie wiedział jednak, z kim zadziera. Ktoś bowiem postanowił, że ślub m u s i się odbyć. Biedny ojciec nie wiedział, że lista mrocznych sekretów rodziny Gardnerów dopiero się przed nim otworzyła. Jak walczyć z kimś tak potężnym o duszę córki, kiedy sama córka nie życzy sobie tego, bo jest ślepa i głucha na wszelkie racjonalne argumenty i znowu zaczyna mieć dość swojego wścibskiego ojca? Zachodni recenzenci – wśród nich Grady Hendrix, autor powieści „Jak sprzedać nawiedzony dom” – stwierdzili, że Jason Rekulak w najnowszej książce przeszedł sam siebie. To bezwzględnie thriller roku na wymagającym rynku księgarskim! Wciągający, klimatyczny, spiskowy, z efektownym, zaskakującym, ba!, druzgocącym finałem, po którym długo nie można się otrząsnąć. Bowiem nic w tej książce nie jest takie, jak się wydaje – wszystkie przypuszczenia w trakcie lektury walą się jak domki z kart. Autor przebiegle myli tropy i sprytnie wiedzie nas na manowce. Zapomnijcie o swojej intuicji, nie bądźcie jak Frank Szutowski, który zlekceważył wszystkie znaki ostrzegawcze i zapłacił za swoją miłość ojcowską ogromną cenę. Bo przecież gdy chodzi o córkę, żaden ojciec nie zna granic, by siebie samego oszukać.
Pamiętacie „Niemożliwą fortecę” (2018) i „Tajemne rysunki” (2023) Jasona Rekulaka, wydane przez Zysk i S-ka Wydawnictwo? Autor tych książek – pisarz o polskich korzeniach – wraca do nas z mistrzowsko napisanym thrillerem „Ostatni gość weselny”. Rzecz jest o ojcu, który postawił na szali wszystko, by uratować córkę Maggie przed ryzykowną decyzją. A tą ryzykowną decyzją był...
#1583 - „Ostatni gość weselny” - Jason Rekulak - Zysk i S-ka Wydawnictwo
#53/2025
📖 „Skorzystałem z jego rady. Trasa była długa i niezupełnie biegła we właściwym kierunku, więc dotarłem do Mom and Dad dopiero przed drugą. Gdy cofałem z miejsca parkingowego, drzwi restauracji się otworzyły i wyszedł z niej mój znajomy barman.”
📘 Książka ma 400 stron
📅 Swoją premierę w tym wydaniu miała dnia 13.05.2025
🎉 „Ostatni Gość Weselny” to sprytna mieszanka thrillera, powieści obyczajowej i detektywistycznej zagadki osadzonej w małym amerykańskim miasteczku, gdzie pozornie wszystko jest znajome, a jednak… coś nie gra.
👰🤵 Wesele, które powinno być radosnym zakończeniem, staje się początkiem mrocznej opowieści. Bohater – lokalny barman z przeszłością i własnymi demonami – zostaje wciągnięty w wir wydarzeń, które zaczynają się niewinnie, ale bardzo szybko przybierają złowrogi obrót.
💍 Zaginiona panna młoda, niedopowiedziane tajemnice rodzinne, znajomości, które okazują się mieć drugie dno – Rekulak zręcznie balansuje między intymną opowieścią o stracie i winie, a śledztwem, które czytelnik prowadzi ramię w ramię z bohaterem.
🧩 Autor podrzuca tropy, miesza fakty i emocje, a napięcie buduje tak, że z każdą kolejną stroną nie sposób się oderwać. Warto zwrócić uwagę na klimat – gęsty, niepokojący, ale niepozbawiony ironii i humoru.
🚪 Każde kolejne drzwi, które bohater otwiera – dosłownie i metaforycznie – przybliżają nas do prawdy o wydarzeniach tamtej nocy, ale też o nim samym.
📌 Dla kogo?
🔹 Dla fanów thrillerów z ludzką twarzą
🔹 Dla tych, którzy lubią nieoczywiste zakończenia
🔹 Dla czytelników ceniących subtelnie podsuwaną grozę w codzienności
📚 Rekulak ponownie udowadnia, że potrafi trzymać w napięciu bez tanich sztuczek.
📍 Zaskakuje, bawi, przeraża. I – co najważniejsze – zostawia po sobie ślad.
💥 Polecam z całym przekonaniem – to jedna z tych książek, które zostają z Tobą na dłużej. Dziękuję bardzo za książkę Zysk i S-ka Wydawnictwo.
💒🕵️♂️🍷💔13.05.2025
✍ Autor: Jason Rekulak
🏷 Wydawnictwo: Zysk i S-ka
🎉 „Ostatni Gość Weselny” to sprytna mieszanka thrillera, powieści obyczajowej i detektywistycznej zagadki osadzonej w małym amerykańskim miasteczku, gdzie pozornie wszystko jest znajome, a jednak… coś nie gra.
👰🤵 Wesele, które powinno być radosnym zakończeniem, staje się początkiem mrocznej opowieści. Bohater – lokalny barman z przeszłością i własnymi demonami – zostaje wciągnięty w wir wydarzeń, które zaczynają się niewinnie, ale bardzo szybko przybierają złowrogi obrót.
💍 Zaginiona panna młoda, niedopowiedziane tajemnice rodzinne, znajomości, które okazują się mieć drugie dno – Rekulak zręcznie balansuje między intymną opowieścią o stracie i winie, a śledztwem, które czytelnik prowadzi ramię w ramię z bohaterem.
🧩 Autor podrzuca tropy, miesza fakty i emocje, a napięcie buduje tak, że z każdą kolejną stroną nie sposób się oderwać. Warto zwrócić uwagę na klimat – gęsty, niepokojący, ale niepozbawiony ironii i humoru.
🚪 Każde kolejne drzwi, które bohater otwiera – dosłownie i metaforycznie – przybliżają nas do prawdy o wydarzeniach tamtej nocy, ale też o nim samym.
📌 Dla kogo?
🔹 Dla fanów thrillerów z ludzką twarzą
🔹 Dla tych, którzy lubią nieoczywiste zakończenia
🔹 Dla czytelników ceniących subtelnie podsuwaną grozę w codzienności
📚 Rekulak ponownie udowadnia, że potrafi trzymać w napięciu bez tanich sztuczek.
📍 Zaskakuje, bawi, przeraża. I – co najważniejsze – zostawia po sobie ślad.
💥 Polecam z całym przekonaniem – to jedna z tych książek, które zostają z Tobą na dłużej.
💒🕵️♂️🍷💔
#1583 - „Ostatni gość weselny” - Jason Rekulak - Zysk i S-ka Wydawnictwo
#53/2025
📖 „Skorzystałem z jego rady. Trasa była długa i niezupełnie biegła we właściwym kierunku, więc dotarłem do Mom and Dad dopiero przed drugą. Gdy cofałem z miejsca parkingowego, drzwi restauracji się otworzyły i wyszedł z niej mój znajomy barman.”
"Ostatni gość weselny" Jasona Rekulaka, to psychologiczny thriller pokazujący walkę rodzica o szczęście, a może i życie własnej córki. Jednak nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Książka pokazuje przed jakimi wyborami codziennie człowiek staje i z jakimi konsekwencjami musi potem się mierzyć.
Miał być bajkowy ślub... 🍀💒
Zaczyna się banalnie. Ojciec dowiaduje się o rychłym zamążpójściu swojej córki. Ze względu na pewną sytuację z przeszłości- o której na początku historii nie wiemy za dużo- córka przez trzy lata nie utrzymywała kontaktu z ojcem przez co ten nie zna przyszłego zięcia, jego rodziny. Okazuje się, że wybrankiem Maggie jest syn miliardera. Dla ojca to wspaniała informacja. W końcu komu bardziej zależy na szczęściu własnego dziecka? Gdy zbliża się termin ślubu do Franka dociera coraz więcej niepokojących informacji- również kryminalnych- dotyczących rodziny przyszłego zięcia. Za wszelką cenę chce wyciągnąć córkę z tego świata. Jednak nie jest to takie proste gdyż nikt nie widzi problemu w tym co się dzieje w rodzinie bogaczy. Zwłaszcza jego jedynaczka.
Przez pieniądze ludzie wariują. Mówią i robią szalone rzeczy. Pieniądze mieszają w głowie. 💰
Pozornie może się wydawać, że mamy do czynienia z obyczajową powieścią lub romansem. Otóż nie. Wkraczamy do mrocznego aczkolwiek magicznego, bogatego światka. Gdzie pieniądze odgrywają pierwszoplanową rolę. Wszystko tam jest obrzydliwie drogie. Nie od dzisiaj żyjemy, więc zdajemy sobie sprawę, że za ogromne pieniądze można kupić nie tylko materialne rzeczy. Ale również człowieka.
Autor pokazuje jak człowiekiem można łatwo manipulować. A jeszcze gdy w grę wchodzą pieniądze- wielkie pieniądze, to zasady już w ogóle nie obowiązują. Doświadczamy totalnego upadku moralności, upadku człowieczeństwa. Jasne pojawia się pytanie i delikatna dygresja- nie wiemy jakbyśmy się zachowali na miejscu ojca i ciotki. Czy dla pieniędzy, błogiego spokoju finansowego poddalibyśmy się? A może godność nie dałaby za wygraną?
Historia była mocno wciągająca. Kartki przerzucały się same. Chłonęłam każde słowo, każdą literę. Naprawdę opowieść była tak skonstruowana, że emocje sięgały zenitu. Finał wyjaśnił wszystko aczkolwiek nikogo nie usprawiedliwił. Zakończenie składa się kilku wydarzeń. Jakież było zaskoczenie, gdy myślałam, że zmierzamy do końca historii, aż tu nagle autor dorzucił kolejne wydarzenia, które zmieniły całkiem bieg wydarzeń i tym samym pogląd na dotychczasową historię.
"Ostatni gość weselny" biorąc pod uwagę aspekt psychologiczny - przeraża i smuci. Frank jest przykładem, każdego z nas- rodzica, który za wszelką cenę chce uchronić swoje dziecko przed złymi wyborami. Niestety czasami bywa tak, że staje się przed pewną ścianą, której nie da się przeskoczyć i należy podjąć cholernie trudną decyzję.
Było niebanalnie i nieprzewidywalnie. Jestem przekonana, że książka spodoba się czytelnikom. U mnie historia wywołała efekt wow. Szczerze polecam.
"Mistrzowsko napisany thriller psychologiczny" 📖
"Ostatni gość weselny" Jasona Rekulaka, to psychologiczny thriller pokazujący walkę rodzica o szczęście, a może i życie własnej córki. Jednak nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Książka pokazuje przed jakimi wyborami codziennie człowiek staje i z jakimi konsekwencjami musi potem się mierzyć.
Wreszcie mogę wyjść na balkon i – przy szumie ulicy, krzykach nawołujących się mew, turkocie kosiarek rodem z "Prostej historii" i piskach tramwajów na zakręcie – postukać trochę w klawisze. Lubię pisać na świeżym powietrzu... No dobra, z tym „świeżym” to trochę przesadzam, bo o ile zapach skoszonej trawy jest spoko, o tyle obiadowe wyziewy od sąsiadów – już niekoniecznie. Tak czy inaczej, siedzę i piszę o najnowszej powieści Jasona Rekulaka "Ostatni gość weselny". Twórca "Niemożliwej fortecy" i "Tajemnych rysunków" ma już w Polsce całkiem spore grono fanów – zaliczam się do nich – i wiecie co? Ten gość znowu Was zaskoczy, bo jego najnowsza historia to coś, czego nie sposób porównać do poprzednich książek.
Chociaż nie, skłamałem. Rekulak chyba ma jakąś słabość do Polaków. W "Niemożliwej fortecy" pojawia się postać programistki Mary Zelinsky, a w "Ostatnim gościu weselnym" głównym bohaterem jest Frank Szatowski. Props na starcie, ale jedźmy dalej.
Frank to zwykły facet z niewielkiego amerykańskiego miasteczka. Pracuje jako kurier UPS i za kilka lat ma przejść na emeryturę. Pewnego dnia, dość niespodziewanie, dzwoni jego jedyna córka Maggie. Nie rozmawiali ze sobą od trzech lat, a tu nagle ni stąd, ni zowąd – dziewczyna oznajmia, że wychodzi za mąż. Jej wybrankiem jest Aidan Gardner – syn naprawdę dzianego gościa działającego w branży nowych technologii. Kilka miesięcy później ma się odbyć ślub, a niedługo przed wyjazdem na ceremonię Frank dostaje tajemniczą przesyłkę: zdjęcie, na którym Aidan stoi nad jeziorem z jakąś dziewczyną. Tą dziewczyną okazuje się Dawn Taggart – była partnerka Aidana. Jej matka i wuj uważają, że to właśnie Aidan stoi za jej zniknięciem. Choć zarówno Maggie, jak i jej narzeczony zarzekają się, że chłopak nie miał z tym nic wspólnego, Frank zaczyna mieć wątpliwości. Te tylko się nasilają, gdy wraz z siostrą stawia się w ekskluzywnym ośrodku należącym do Gardnerów, gdzie ma się odbyć wesele. Przed wjazdem każdy gość musi podpisać klauzulę poufności, a cały teren patrolują ochroniarze z bronią. W dodatku Frank podsłuchuje podejrzaną rozmowę Aidana z jego przyjaciółką... Atmosfera gęstnieje, a znaków zapytania przybywa. Frank coraz bardziej wątpi, czy jego córka dokonała słusznego wyboru.
W thrillerach, oprócz samej historii i bohaterów, ważne jest też tempo. To nie fantastyka, gdzie można rozciągnąć fabułę na tysiąc stron i – o ile będzie odpowiednio rozbudowana i nie okaże się zwykłym laniem wody – wciąż się obroni. Thriller to gatunek, który nie wybacza dłużyzn, a czytelnik musi otrzymać odpowiednią liczbę twistów fabularnych. Ile? Sam nie wiem. Ale na pewno więcej niż jeden. Jason Rekulak w "Ostatnim gościu weselnym" serwuje nam historię, która od początku intryguje – najpierw na poziomie emocjonalnym, rodzinnym, bo oto po latach dochodzi do spotkania ojca i córki. Nie wiemy, o co poszło, ale skoro Maggie całkowicie zerwała kontakt z jedynym rodzicem, coś musiało być na rzeczy.
Potem Rekulak tylko podkręca temperaturę – powoli i umiejętnie. Dostajemy sprawę zaginięcia, które – jak się domyślamy – ma drugie dno, i rodzinę z wpływami, pieniędzmi oraz koneksjami: od lokalnych glin po drobnych przedsiębiorców. Autor porusza też ważne tematy społeczne, takie jak trudne relacje rodzinne czy porzucenie dziecka. W bonusie dostajemy motyw napiętej relacji na linii ojciec–córka oraz opowieść o zwykłym facecie, który po raz pierwszy w życiu musi zmierzyć się z prawdziwym złem. "Ostatni gość weselny" to także powieść o niepohamowanych żądzach i braku podstawowego rozróżnienia dobra od zła.
Jason Rekulak stworzył kolejny bardzo dobry thriller, który trzyma w napięciu i zaskakuje, a przy tym oferuje świetnie nakreślonego głównego bohatera i godnego przeciwnika. Nie zdradzę, kto nim jest – nie chcę spoilerować – ale to było jedno z największych zaskoczeń. I jedyna rzecz, do której naprawdę mógłbym się przyczepić, to okładka. Jest po prostu paskudna i kojarzy się z pulpowymi pozycjami z lat 90. Ten niebiesko-czerwony gradient, te niedobrane czcionki, ten ociekający krwią tort weselny... Graficy naprawdę zrobili tej książce krzywdę. O wiele lepiej byłoby sięgnąć po projekt z oryginalnego wydania – może i sztampowy, ale przynajmniej nie razi w oczy.
Tak że jeśli myślicie o sięgnięciu po tę powieść, a odpycha Was obwoluta – spróbujcie się przemóc. Warto. To bardzo dobra książka, którą serdecznie polecam. I już nie mogę się doczekać kolejnych tytułów od Rekulaka.
Wreszcie mogę wyjść na balkon i – przy szumie ulicy, krzykach nawołujących się mew, turkocie kosiarek rodem z "Prostej historii" i piskach tramwajów na zakręcie – postukać trochę w klawisze. Lubię pisać na świeżym powietrzu... No dobra, z tym „świeżym” to trochę przesadzam, bo o ile zapach skoszonej trawy jest spoko, o tyle obiadowe wyziewy od sąsiadów – już niekoniecznie....
Ślub to jeden z najważniejszych dni w życiu. A przynajmniej tak powinno być w teorii. Jednak wiele rzeczy może pójść nie tak - cukiernia zepsuje tort, panna młoda ma problem z wciśnięciem się w suknię ślubną, rodziny państwa młodych się nie lubią i dochodzi do kłótni lub ktoś mocno przesadzi z alkoholem. To wszystko jednak pestka przy tym co przydarzyło się bohaterowi najnowszej powieści Jasona Rekulaka pt. "Ostatni gość weselny". Kiedy do Franka dzwoni jego dawno niewidziana córka i zaprasza go na swój ślub, mężczyzna jest wniebowzięty. Jednak entuzjazm szybko przeradza się w niepokój - jego przyszły zięć Aiden dziwnie się zachowuje, jego bogata rodzina ewidentnie coś ukrywa, a poprzednia dziewczyna Aidena zaginęła w tajemniczych okolicznościach. Frank zaczyna bardzo martwić się o swoją córkę, a wkrótce dochodzi do tragedii. "Ostatni gość weselny" to niepokojący thriller pełny zwrotów akcji, głęboko skrywanych sekretów, pozorów, które mogą zmylić nawet najlepszych obserwatorów oraz desperackiej walki ojca o córkę. Świetnie skonstruowana intryga wciąga od pierwszej strony, a czytelnik zagłębia się w coraz większy mrok kryjący się w ludzkiej duszy. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej serdecznie zapraszam:
http://www.kryminalgrozatajemnica.com.pl/2025/05/jason-rekulak-ostatni-gosc-weselny.html?m=1
Ślub to jeden z najważniejszych dni w życiu. A przynajmniej tak powinno być w teorii. Jednak wiele rzeczy może pójść nie tak - cukiernia zepsuje tort, panna młoda ma problem z wciśnięciem się w suknię ślubną, rodziny państwa młodych się nie lubią i dochodzi do kłótni lub ktoś mocno przesadzi z alkoholem. To wszystko jednak pestka przy tym co przydarzyło się bohaterowi...
Byliście ostatnio na jakimś weselu, a może wkrótce się wybieracie? Nie wiem jak wy, ale ja najbardziej na weselach lubię jedzenie.
O weselu jest najnowsza książka Jasona Rekulaka pod tytułem Ostatni gość weselny.
Frank Szatowski to zasłużony kierowca firmy kurierskiej, jego stabilne i spokojne życie przerywa telefon od jego jedynej córki, z którą nie miał kontaktu od kilku lat. Zaskakujące jest to, że Maggie zaprasza go do New Hampshire na swój ślub. Wybranek jej serca to nie byle kto, bo syn słynnego miliardera z branży technologicznej. Sama ceremonia ma się odbyć w luksusowej prywatnej posiadłości, do której jak możecie się domyślić, tacy ludzie jak Frank nigdy nie mają wstępu i choć mężczyzna wie, że zupełnie nie pasuje do towarzystwa, które tam spotka zrobi wszystko, aby nawiązać na powrót relacje z ukochaną córką. Chce również poznać rodzinę, do której wchodzi Maggie.Już na miejscu Frank zauważa wiele podejrzanych rzeczy i w samych Gardnerach widzi dużo zła i skrywanych tajemnic.Postanawia zrobić wszystko aby poznać prawdę.
Myślę, że po lekturze fani thrillerów psychologicznych będą usatysfakcjonowani. Autor już poprzednią historią zdobył moje uznanie, bo Tajemne rysunki okazały się być idealną dawką strachu i mroku. Tym razem Rekulak pokazał, że do fabuły można dodać i przeplatać w niej poczucie humoru i robić to z wyczuciem, dystansem oraz pełną swobodą. Ostatni gość weselny to obraz ogromnej miłości ojca do córki.Miłości, która może przesłonić prawdziwy obraz własnego dziecka. Znajdziemy tutaj również mocne kontrasty pomiędzy dwoma światami ludzi bardzo bogatych i prostego człowieka i wartości, które ich różnią .Ten thriller jest historią o bolesnej stracie i zupełnie nieoczekiwanej nowej przygodzie.
Jeśli myślicie, że ślub waszej jedynej córki z synem miliardera to początek czegoś wspaniałego, to... no cóż przekonajcie się sami czy tak będzie.
Byliście ostatnio na jakimś weselu, a może wkrótce się wybieracie? Nie wiem jak wy, ale ja najbardziej na weselach lubię jedzenie.
O weselu jest najnowsza książka Jasona Rekulaka pod tytułem Ostatni gość weselny.
Frank Szatowski to zasłużony kierowca firmy kurierskiej, jego stabilne i spokojne życie przerywa telefon od jego jedynej córki, z którą nie miał kontaktu od kilku...
„Ostatni gość weselny” to historia ojca, nie mogącego się pogodzić z wyborami i decyzjami jedynej córki. Frank Szatowski to pięćdziesięciodwuletni mężczyzna, wdowiec, pracujący w firmie kurierskiej. Był dumny, że przez 26 lat pracy nie miał żadnej kolizji. „Do chwili, kiedy umarła moja żona i zaczęły się kłopoty z Maggie, powtarzałem, że jestem szczęściarzem.” Nigdy więcej nie ożenił się, a swoją jedynaczkę wychowywał z pomocą siostry Tammy. Nie był majętny, ale stać go było, aby wykształcić córkę. Był dobrym i wyrozumiałym ojcem. Przejrzał na oczy trochę później. „Ona cię zmanipulowała. Bo, powtarzam, jest bardzo dobra w manipulowaniu ludźmi. Zwłaszcza tobą.„ Ślub córki z synem multimilionera budzi w nim wątpliwości i podejrzenia. Choć początek książki jest spokojny i wyważony, to im dalej, tym bardziej mroczniej. Wesele organizowane z pompą, okazuje się wielką klapą. Akcja przyśpiesza dostarczając mnóstwa skrajnych emocji. Trudno nie współczuć ojcu, który musi dokonywać trudnych wyborów. Autor doskonale przedstawił jego dylematy, walkę z samym sobą. Jest uczciwym człowiekiem, ale czy ma wystąpić przeciwko własnemu dziecku, zmuszać ją do zmiany decyzji
„Ostatni gość weselny” to thriller psychologiczny odsłaniający ludzkie zachowania w sytuacji, kiedy liczy się na lepszą przyszłość i rządzą ogromne pieniądze. To opowieść o relacji ojca z córką, ale też o niesprawiedliwości, konfliktach rodzinnych i bezsilności. Doskonały temat do dyskusji. Na jednej szali bogacz i brak jakichkolwiek zasad moralnych. Na drugiej szali natomiast Tommy i wychowywanie dzieci odrzuconych przez najbliższych. I postawa Franka, który dla Abigail jest jak ojciec. Miło było mu po niepowodzeniach z Maggie, przeczytać wpis Abigail: „Najlepszy tata Frank Szatowski.” Wprowadzenie postaci Abigail dodaje powieści pozytywnych i miejscami humorystycznych akcentów. To książka, która przypadnie do gustu miłośnikom kryminałów, powieści obyczajowych, psychologicznych i sensacyjnych. Zakończenie trochę mnie rozczarowało, ale jest bardzo prawdopodobne, taki scenariusz jest możliwy.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
„Ostatni gość weselny” to historia ojca, nie mogącego się pogodzić z wyborami i decyzjami jedynej córki. Frank Szatowski to pięćdziesięciodwuletni mężczyzna, wdowiec, pracujący w firmie kurierskiej. Był dumny, że przez 26 lat pracy nie miał żadnej kolizji. „Do chwili, kiedy umarła moja żona i zaczęły się kłopoty z Maggie, powtarzałem, że jestem szczęściarzem.” Nigdy więcej...
Niektóre książki są jak zaproszenie na ślub, którego wcale się nie spodziewałeś – pachną tajemnicą, szeleszczą elegancją, ale gdzieś pod białym obrusem czai się coś niepokojącego. „Ostatni gość weselny” Jasona Rekulaka zaczyna się właśnie tak: jak nieproszona karta, która nagle otwiera przed nami świat zbyt piękny, by był prawdziwy.
Frank Szatowski, bohater tej historii, to nie superbohater. To zwyczajny człowiek z bagażem błędów i niespełnionych marzeń. Obecnie pracuje jako kurier i pewnego dnia odbiera telefon od córki, z którą od trzech lat nie miał kontaktu. Maggie zaprasza go na swój ślub. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że pan młody to dziedzic technologicznego imperium, a uroczystość ma się odbyć w bajkowej, luksusowej posiadłości w New Hampshire – miejscu, które wydaje się tak odległe od życia Franka, jakby istniało w innym wszechświecie. Już pierwsze sceny w posiadłości Gardnerów – luksusowej, odciętej od świata, niemal sterylnej – sprawiają, że czytelnik czuje się nieswojo tak jak Frank. Wszystko błyszczy, jest perfekcyjne, jakby stworzone pod Instagram i PR-owe komunikaty. Ale to tylko fasada. Bo pod spodem kryje się coś mrocznego. Coś, co Frank – jako ojciec, a nie detektyw – zaczyna przeczuwać bardzo szybko.
Jason Rekulak mistrzowsko buduje napięcie. Prowadzi nas przez kolejne pomieszczenia tej bajkowej rezydencji z taką precyzją, że czujemy się jak na miejscu – śledząc ukradkiem rozmowy, obserwując gesty, wychwytując to, co niewypowiedziane. To thriller psychologiczny najwyższej próby, gdzie groza nie wynika z krwi i przemocy, ale z niedopowiedzeń i lęków, które czają się w duszy każdego rodzica. Bo w gruncie rzeczy to opowieść o ojcostwie, utracie i desperackiej potrzebie odzyskania więzi. Frank nie jest idealny, ale jest prawdziwy – pełen wątpliwości, nieporadny, a zarazem zdeterminowany, by ochronić swoją córkę. I to właśnie jego emocjonalność sprawia, że z każdą stroną kibicujemy mu coraz bardziej. Ta walka – nie o władzę, nie o majątek, ale o człowieka – czyni tę historię przejmującą.
Niestety, muszę to powiedzieć – zakończenie nie trafiło do mnie. I tu muszę szczerze przyznać – coś się we mnie osunęło. Coś nie kliknęło. Zakończenie, choć dynamiczne i zaskakujące, nie trafiło do mnie tak, jakbym chciała. Nie zdradzę szczegółów, bo Rekulak mimo wszystko zasługuje na to, by dać się ponieść jego historii – ale czuję pewien niedosyt. Jakby ktoś zgasił światło tuż przed kulminacyjną sceną filmu, który oglądało się z wypiekami na twarzy. Przez chwilę miałam wrażenie, że autor nie do końca wiedział, w którą stronę pójść – i wybrał drogę najprostszą. A szkoda, bo potencjał był ogromny. To nie zmienia faktu, że przez 90% tej książki bawiłam się świetnie. Czułam napięcie, niepokój, a także ogromną sympatię do głównego bohatera. To rzadkość, by thriller miał tak mocno zarysowaną warstwę emocjonalną, tak wiarygodną relację rodzica z dzieckiem i tak trafne obserwacje dotyczące klasowości, uprzedzeń i tęsknoty.
„Ostatni gość weselny” to książka, którą warto przeczytać – nawet jeśli finał nie zostawił mnie z opadniętą szczęką, to droga, jaką przeszłam razem z Frankiem, była emocjonalnie intensywna i absolutnie wciągająca. Autor potrafi pisać. I potrafi poruszać. A ja z przyjemnością przeczytam jego kolejną powieść – z nadzieją, że tym razem dotrze do mety z taką samą siłą, z jaką startuje.
Niektóre książki są jak zaproszenie na ślub, którego wcale się nie spodziewałeś – pachną tajemnicą, szeleszczą elegancją, ale gdzieś pod białym obrusem czai się coś niepokojącego. „Ostatni gość weselny” Jasona Rekulaka zaczyna się właśnie tak: jak nieproszona karta, która nagle otwiera przed nami świat zbyt piękny, by był prawdziwy.
Dooobre to było ♡ Bardzo dobre nawet! Historia mnie pochłonęła - zupełnie nie mogłam się od niej oderwać, a tu remont na głowie i trzeba było dzielić czas między przyjemności i obowiązki. Najgorzej! 😉
Głównym bohaterem powieści jest Frank Szatowski, Amerykanin z polskimi korzeniami. Facet swoje już w życiu przeszedł - służył w wojsku, gdzie doświadczał rzeczy skrajnych, stracił żonę i córkę. Pierwsza z nich zmarła, druga zerwała z ojcem kontakt.
Książkę zaczynamy, kiedy córka odzywa się po kilku latach ciszy do taty, bo... wychodzi za mąż. Zaprasza go na ślub - jakby nigdy nic. Jakby nie było tych cichych lat. Frank od początku jest nieufny, a im więcej wie o wybranku Maggie i jej nagłej, szalonej miłości, tym ostrożniejszy jest w swojej euforii. Kiedy poznaje pana młodego, a następnie trafia do luksusowego kurortu, na przygotowania do uroczystości, jego zaniepokojenie tylko rośnie.
Co będzie dalej? Koniecznie musicie sprawdzić sami, bo ta książka jest nieodkładalna. Wciąga jak najlepszy serial na Netflixie ;) Jest pełna zwrotów akcji, emocji i rodzinnych tajemnic.
Wszystko spina się w fabułę, tak dopracowaną, że gwarantuje nieprzespane noce. W trakcie lektury miałam chęć, z jednej strony przytulić Franka i zapewnić go, że jest wystarczająco dobrym tatą, a z drugiej miałam chęć udusić, poprzez kurczowe zaciskanie okładki, Maggie. Bo ta książka, to nie tylko wyśmienity thriller, pełen plot twistów i dynamiki, ale również, a może przede wszystkim - studium relacji ojciec - córka, czy szerzej rodzic - dziecko.
Frank to kłębek wyrzutów sumienia, który bezgranicznie (i bezkrytycznie) kocha córkę. Nie radzi sobie z jej odrzuceniem, żyje na przemian - wspomnieniami o swojej małej, słodkiej dziewczynce i zadręczaniem się tym, w którym miejscu popełnił błąd.
Każdy rodzic, dla swojego dziecka chce wszystkiego, co najlepsze. Tu nie było inaczej. Frank stara się dla Maggie poświęcić wszystko, ale to nigdy nie wystarcza. Czasem miłość bywa ślepa, czyż nie? Szczególnie ta do dziecka. I o tym również jest ta książka.
Do czego posunie się Frank? Gdzie są granice miłości? Czy w ogóle takie są?
Koszmar rodzica, złamana miłość, sensacyjny thriller. Ta książka to wielka piguła emocji, którą bardzo polecam!
Dooobre to było ♡ Bardzo dobre nawet! Historia mnie pochłonęła - zupełnie nie mogłam się od niej oderwać, a tu remont na głowie i trzeba było dzielić czas między przyjemności i obowiązki. Najgorzej! 😉
Głównym bohaterem powieści jest Frank Szatowski, Amerykanin z polskimi korzeniami. Facet swoje już w życiu przeszedł - służył w wojsku, gdzie doświadczał rzeczy skrajnych,...
świetnie się czyta, jakkolwiek bardzo irytujące są niektóre zachowania, a nawet jeśli ktoś już musi być takim głupkiem, to dlaczego główny bohater tego nie widzi?
świetnie się czyta, jakkolwiek bardzo irytujące są niektóre zachowania, a nawet jeśli ktoś już musi być takim głupkiem, to dlaczego główny bohater tego nie widzi?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama mam dzieci i chciałam zobaczyć, co ten ojciec jest w stanie zrobić, by chronić swoje dziecko. Autor niezwykle wciągnął mnie w tę zawiłą historię,pełną tajemnic i bogactwa, pokazując jednocześnie, co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze: rodzinę, nie status.
Książka jest napisana w świetnym stylu. Miałam wrażenie, jakbym siedziała z tym pogubionym ojcem na kawie, a on opowiadał mi swoje życie. Pokazał swoje błędy rodzicielskie i nie wstydził się tego, to było bardzo prawdziwe i poruszające.
Jego córka była zagubiona, miała zupełnie inne cele. Świetnie ukazano walkę ojca o córkę, o to, by w końcu dostrzegła to wszystko, co widzi on.
Intrygująca historia, z niesamowitymi zwrotami akcji. Bardzo mi się podobała.
Sama mam dzieci i chciałam zobaczyć, co ten ojciec jest w stanie zrobić, by chronić swoje dziecko. Autor niezwykle wciągnął mnie w tę zawiłą historię,pełną tajemnic i bogactwa, pokazując jednocześnie, co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze: rodzinę, nie status.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest napisana w świetnym stylu. Miałam wrażenie, jakbym siedziała z tym pogubionym ojcem na kawie, a...
Według mnie jest to książka, którą powinien przeczytać każdy nie tylko rodzic ale właśnie przede wszystkim dziecko od około piętnastego roku życia, żeby zobaczyło jak czasami rodzice toczą wielką walkę o ich bezpieczeństwo o której oni nigdy się nie dowiedzą. Autor zwrócił uwagę na to, co niepisane, czyli wychowanie dzieci przez matki, które dokładają wszelkich starań, żeby dzieci wyszły na ludzi. Ogarniają cały dom oraz prowadzą często niekończące się rozmowy o ich problemach szkolnych, czy też koleżeńskich o których ojcowie w ogóle nie pomyślą. Podkreślam to, gdyż naszej głównej wiekowej obecnie postaci zmarła małżonka w wieku 36 lat pozostawiając mu wtedy do opieki dziesięciolatkę. Dziecko przeżywało tą traumę zamykając się w sobie, a ojciec poprosił o wychowanie jej kogoś bliskiego, zapominając jak bardzo on sam był jej potrzebny. Opisuje nam jak bardzo starał się zapewnić jej opiekę, tylko na znanych sobie zasadach. Jak troszczył się o nią, sprawdzał z kim się zadaje, aby nigdy nie wpadła w złe dla niej towarzystwo. Nawet żałuje, że to nie on umarł, gdyż wie, że żona wszystkiego lepiej by dopilnowała. Te wspominki są dodatkiem w treści, gdyż obecnie po dłuższej nieobecności w życiu córki ojciec dostaje telefon, że niedługo ona wychodzi za mąż. Musi odbyć bardzo daleką podróż żeby zobaczyć, czy na pewno nic jej się nie dzieje, czy będzie w dobrych rękach. Widzimy jak kalkuluje wszystko o czym usłyszy i ile jest w tym wszystkim troski i miłości. Właśnie wtedy opisuje jak wiele kartek wysyłał córce pragnąc aby zawsze czuła, że o niej pamięta. Będąc już na miejscu nie takiego widoku się spodziewa. Był przekonany, że może nie wiedzie się jej najlepiej, a tu wychodzi na to, że kandydatem na jego zięcia jest osoba wysoko postawiona. Będąc wciąż jednak dobrym ojcem postanawia dowiedzieć się i upewnić, że córka będzie miała z nim dobre życie. Wtedy to właśnie z wolna będzie wychodziła prawda o jej wybranku. Ale czy nie będzie już za późno?
Świetna książka, która z początku ukazuje lekturę obyczajową wchodząca na tory thrillera psychologicznego. Napięcie będzie narastało z chwili na chwilę, a że nie ma wstawników z podpowiedziami, będziemy śledzili fabułę z opcji myślowej ojca dziewczyny. Wszystko odkrywamy razem z nim. Będąc rodzicem zaczniemy się zastanawiać, czy czasami nadmierna opieka nad pociechami nie jest często najlepszym wyjściem. Rozdziały są krótkie i ładnie oddzielone od kolejnego, a druk jest średniej wielkości. Według mnie to niesamowita książka, która powinna powitać szerokie grono odbiorców:-)
Według mnie jest to książka, którą powinien przeczytać każdy nie tylko rodzic ale właśnie przede wszystkim dziecko od około piętnastego roku życia, żeby zobaczyło jak czasami rodzice toczą wielką walkę o ich bezpieczeństwo o której oni nigdy się nie dowiedzą. Autor zwrócił uwagę na to, co niepisane, czyli wychowanie dzieci przez matki, które dokładają wszelkich starań, żeby...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest coś takiego w thrillerach o bogatych ludziach, że kojarzą mi się z telenowelami. Ciekawa, jest kilka zaskoczeń fabularnych. Jasonowi Rekulakowi udało się stworzyć antypatyczną postać, której podejrzenia podzielamy i którą z czasem da się polubić.
Jest coś takiego w thrillerach o bogatych ludziach, że kojarzą mi się z telenowelami. Ciekawa, jest kilka zaskoczeń fabularnych. Jasonowi Rekulakowi udało się stworzyć antypatyczną postać, której podejrzenia podzielamy i którą z czasem da się polubić.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo słaby kryminał. Już w trakcie lektury można się było łatwo domyślić, jak potoczy się fabuła. Jeśli ktoś naprawdę lubi dobre kryminały, lepiej niech po ten nie sięga — szkoda czasu.
Bardzo słaby kryminał. Już w trakcie lektury można się było łatwo domyślić, jak potoczy się fabuła. Jeśli ktoś naprawdę lubi dobre kryminały, lepiej niech po ten nie sięga — szkoda czasu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobry thriller psychologiczny. Niby spokojnie się czytało ale na ramieniu czuło się to zło. Nic drastycznego, a trzyma w napięciu. Bywały momenty irytujące, ale to tylko świadczy, że historia została dobrze napisana.
Bardzo dobry thriller psychologiczny. Niby spokojnie się czytało ale na ramieniu czuło się to zło. Nic drastycznego, a trzyma w napięciu. Bywały momenty irytujące, ale to tylko świadczy, że historia została dobrze napisana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAleż mnie zmęczyła ta książka. Po "Tajemnych rysunkach" byłam zachwycona i od razu sięgnęłam po kolejną książkę tego autora. Jestem zdziwiona tyloma pozytywnymi opiniami. Według mnie przez 90% książki nic nadzwyczajnego się nie dzieje, a akcja wlecze się niemiłosiernie. Główny bohater Frank to chyba najbardziej naiwny bohater ze wszystkich książek jakie miałam okazję przeczytać. Wiele rzeczy nie miało tam ładu i składu, nie mogłam się doczekać aż skończę te książkę. Myślałam, że może zakończenie chociaż będzie w porządku, ale ono z całej książki okazało się najsłabsze.
Ależ mnie zmęczyła ta książka. Po "Tajemnych rysunkach" byłam zachwycona i od razu sięgnęłam po kolejną książkę tego autora. Jestem zdziwiona tyloma pozytywnymi opiniami. Według mnie przez 90% książki nic nadzwyczajnego się nie dzieje, a akcja wlecze się niemiłosiernie. Główny bohater Frank to chyba najbardziej naiwny bohater ze wszystkich książek jakie miałam okazję...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągający i świetnie napisany thriller psychologiczny, którego bohaterowie to przedstawiciele dwóch znacznie różniących się klas społecznych. Frank Szatowski wieloletni pracownik firmy kurierskiej - prywatnie ojciec dorosłej córki, właśnie został zaproszony na jej ślub z synem jednego z najbogatszych biznesmenów w kraju. Różnice w codzienności i pojmowaniu świata to jedno, ale morale i etyka to zupełnie inna sprawa. I właściwie to te dwa ostatnie aspekty chyba najbardziej zostają zapamiętane po przeczytaniu tej powieści.
Jason Rekulak, autor o polsko brzmiącym nazwisku, podobne personalia podarował swojemu głównemu bohaterowi.
Maggie, córce Franka Szatowskiego udało się dotrzeć do miejsca, o którym marzy wiele osób. Praca w dużej firmie, podróże, bankiety i świetne znajomości, prowadzące do luksusowego życia. To spełnienie doskonale wytyczonej ścieżki kariery, więc czy można mieć jakiekolwiek zastrzeżenia? O tak! Zwłaszcza, jeśli pozna się drugie dno całej historii i prawdziwe oblicze bogatych rodów ze skomplikowanymi wewnętrznymi relacjami i mocno zagmatwaną przeszłością. Czy Frank uratuje swoją małą córeczkę przed tymi ludźmi i czy ona w ogóle zdaje sobie sprawę, z kim ma do czynienia? Chciałoby się powiedzieć, że owszem wszystko będzie dobrze, tylko jest mały problem. Córka jest dorosła, a Frank tak naprawdę niewiele o niej wie.
Doskonale poprowadzona fabuła trzyma cały czas w napięciu i tylko bardzo wprawny czytelnik o dużym doświadczeniu w rozwiązywaniu takich tajemnic, przewidzi finał. Tajemnice rodziny bogatego biznesmena odkrywamy powoli i po kawałku. Wesele to tylko sceneria, w której rozgrywają się prawdziwe dramaty i sceny rodem z horrorów.
Wciągający i świetnie napisany thriller psychologiczny, którego bohaterowie to przedstawiciele dwóch znacznie różniących się klas społecznych. Frank Szatowski wieloletni pracownik firmy kurierskiej - prywatnie ojciec dorosłej córki, właśnie został zaproszony na jej ślub z synem jednego z najbogatszych biznesmenów w kraju. Różnice w codzienności i pojmowaniu świata to jedno,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Ostatni gość weselny" jest pierwszą powieścią Jasona Rekulaka, jaką miałam okazję przeczytać.
Od razu akcja przykuła moją uwagę, a różne niespodzianki fabularne sprawiły, że od lektury trudno było mi się oderwać.
Narrator to Frank Szatowski, doświadczony kierowca w jednej z amerykańskich kurierskich firm. Po trzech latach milczenia nagle dzwoni do niego jedyna córka. Oświadcza ojcu, iż wkrótce wychodzi za mąż i zaprasza go na swój ślub. Jakby tego było mało, przyszłym zięciem Franka okazuje się syn znanego miliardera, Errola Gardnera.
Ślub i przyjęcie weselne mają być poprzedzone próbami i przygotowaniami w posiadłości rodzicow pana młodego. Frank przyjeżdża tam że swoją siostrą i jej małą podopieczną. Od początku wyczuwa dziwny nastrój, nie czuje się dobrze w tym miejscu, a niektóre sytuacje ocenia jako podejrzane.
Z jednej strony ojciec chce naprawić relacje z córką, z którą kiedyś się pokłócił, z drugiej strony jednak wyczuwa, że związek z Gardnerami to zły pomyśl. Mężczyzna nie potrafi sprecyzować, dlaczego niepokoi się o Maggie. Zaczyna węszyć i odkrywa stopniowo różne skrzętnie skrywane sekrety...
Od początku lektury wyczuwa się niepokój bohatera. Udziela się on też czytelnikowi, którego jednocześnie niemal zżera ciekawość - dokąd zaprowadzą podejrzenia i prywatne śledztwo Szatkowskiego?
Dużym plusem są kreacje postaci. Niemal każdy ma jakąś swoją historię i coś ukrywa. Bywa i tak, że podczas lektury zmieniamy zdanie o bohaterach - ten dynamizm urozmaica fabułę, ale też ją zagęszcza i komplikuje. Czytelnik nieraz zostanie zaskoczony, a nawet wystrychnięty na dudka.
Zakończenie wbija w fotel, ale przynosi też ulgę (przynajmniej w moim przypadku tak było).
"Ostatni gość weselny" to doskonałe skonstruowany thriller psychologiczny ukazujący siłę manipulacji, żądzę władzy i mroczne pokłady drzemiące w ludziach.
Polecam szczerze!
"Ostatni gość weselny" jest pierwszą powieścią Jasona Rekulaka, jaką miałam okazję przeczytać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd razu akcja przykuła moją uwagę, a różne niespodzianki fabularne sprawiły, że od lektury trudno było mi się oderwać.
Narrator to Frank Szatowski, doświadczony kierowca w jednej z amerykańskich kurierskich firm. Po trzech latach milczenia nagle dzwoni do niego jedyna córka....
Jestem gorliwą fanką twórczości Jasona Rekulaka już od jego pierwszej książki, czyli „Niemożliwej fortecy”.
Najnowsza „Ostatni gość weselny” to kolejny niepokojący thriller psychologiczny. Akcja powieści toczy się w luksusowej posiadłości w Nowej Anglii, gdzie od pierwszych stron daje się wyczuć atmosferę napięcia, izolacji i klasowych uprzedzeń.
Autor buduje napięcie powoli, skupiając się bardziej na psychologicznym klimacie niż na dynamicznej akcji. Niedopowiedzenia, tajemnice oraz pozorne uprzejmości stają się narzędziami grozy, a całość podszyta jest nietuzinkowym, czarnym humorem. Największym atutem książki jest właśnie ta duszna atmosfera oraz realistyczne, emocjonalne portrety bohaterów – szczególnie ojca, który gotów jest zrobić wszystko, by odzyskać bliskość z córką. Niestety, niektórzy bohaterowie sprawiają wrażenie przerysowanych lub mało wiarygodnych.
Mimo tych drobnych niedociągnięć „Ostatni gość weselny” to przejmująca opowieść o miłości, lęku, klasowych barierach i granicach, jakie jesteśmy gotowi przekroczyć w imię rodziny. Rekulak udowadnia, że thriller nie musi być krwawy, by budzić niepokój – wystarczy odpowiednio poprowadzony dialog, klaustrofobiczne wnętrze i historia, która mogłaby wydarzyć się naprawdę. To książka, która zostaje z nami na dłużej, skłaniając do refleksji, a jednocześnie nie pozwalając oderwać się od lektury. Mniam 🙂
A lato to czas wesel…
Jestem gorliwą fanką twórczości Jasona Rekulaka już od jego pierwszej książki, czyli „Niemożliwej fortecy”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajnowsza „Ostatni gość weselny” to kolejny niepokojący thriller psychologiczny. Akcja powieści toczy się w luksusowej posiadłości w Nowej Anglii, gdzie od pierwszych stron daje się wyczuć atmosferę napięcia, izolacji i klasowych uprzedzeń.
Autor buduje napięcie...
Kiedy Frank Szatowski, zwyczajny kurier klasy średniej, otrzymuje telefon od córki po trzech latach milczenia, myśli, że wszystko się zmienia. Maggie niespodziewanie zaprasza go na swój ślub – w Nowej Anglii, w luksusowej posiadłości rodziny Gardnera. Już sama scena wesela to dramat klasowy i obietnica napięcia. Od początku Frank czuje się jak intruz – i czytelnik razem z nim, gdy zaczynają się pierwsze, niepokojące sygnały.
Rekulak buduje napięcie nie poprzez strach, ale przez ciszę i niedopowiedzenia. Każda rozmowa jest jak rozmowa teściowej z kwiatami – niby miła, ale obca. Frankowi trudno zaufać temu światu pełnemu doskonałości i tajemnic, zwłaszcza gdy pojawiają się wątki zaginięcia młodej kobiety oraz dziwne zachowania samego Aidan Gardnera. Ta warstwa obcości staje się kluczowa do zrozumienia tego, co realistyczne, a co powierzchowne.
Relacja ojca i córki jest sercem powieści. Frank to bohater, którego po ludzku rozumiemy – jego skrucha, miłość i determinacja w naprawieniu relacji są bardzo autentyczne. To właśnie z jego perspektywy obserwujemy zakulisową grę Gardnera i clichés świata bogaczy. Widzimy mistrzowską scenę klasowych antagonizmów – zwykły człowiek wobec miliarderów. Frank nie jest herosem – jest zmęczony życiem, nieco zgryźliwy, ale też wytrwały.
Moim zdaniem można śmiało stwierdzić, że powieść wciąga. Choć tempo jest raczej spokojne, to historia „slow-burn”, gdzie w pewnym momencie Mick twist zmienia dynamikę i pochłania czytelnika bez reszty . Sceny w osamotnionej posiadłości nad jeziorem są sugestywne, a atmosfera klaustrofobiczna.
Największą zaletą książki jest mergowanie rodzinnego dramatu z thrillerem psychologicznym. Frank to bohater emocjonalny, a Maggie – zagadkowa i nieoczywista. Gardnerowie są złożeni i pełni sekretów, a napięcie rośnie, gdy kolejne tajemnice wychodzą na światło dzienne – m.in. kiedy ginie jedna z gości weselnych, co wprowadza fabułę na tory kryminału.
Jednak książka ma również słabe strony. Znaczna część krytyków narzeka na postaci drugoplanowe – niemal wszyscy poza kilkoma wyjątkami bywają irytujący i trudni do polubienia. Sam narrator bywa postrzegany jako zbyt monotematyczny – grupa komentujących zauważała, że można „znienawidzić głównego bohatera”, mimo że motywacje są jasne i zrozumiałe .
Kolejny aspekt to zakończenie – opisują je jako zbyt otwarte, niewyjaśnione, pozostawiające czytelnika z pytaniami, zamiast dać satysfakcjonujące zamknięcie . Niektórzy sugerują, że to celowy zabieg, jednak innym zabrakło wyraźniejszego finału.
Mimo tych niedostatków „Ostatni gość weselny” to kawał solidnej literatury – bliższy dramatowi psychologicznemu niż estradowemu thrillerowi. Rekulak znakomicie portretuje mechanizmy rodzinnego napięcia, klasowych różnic i próby odbudowy relacji w cieniu luksusu i kłamstw. Dla czytelników, którzy cenią w thrillerze przede wszystkim emocje i refleksję, a nie tylko szybkie zwroty akcji – lektura obowiązkowa.
Podsumowując – to powieść, która wciąga, niepokoi i zmusza do zastanowienia się nad tym, ile naprawdę wiemy o ludziach, których kochamy. To opowieść o miłości i podejrzliwości, o granicy między opieką a kontrolą. Książka zostaje w głowie na długo i choć buduje nastrój stopniowo, jej echo trwa jeszcze po zamknięciu ostatniej strony.
Kiedy Frank Szatowski, zwyczajny kurier klasy średniej, otrzymuje telefon od córki po trzech latach milczenia, myśli, że wszystko się zmienia. Maggie niespodziewanie zaprasza go na swój ślub – w Nowej Anglii, w luksusowej posiadłości rodziny Gardnera. Już sama scena wesela to dramat klasowy i obietnica napięcia. Od początku Frank czuje się jak intruz – i czytelnik razem z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📚OSTATNI GOŚĆ WESELNY 🖋Jason Rekulak @zysk_wydawnictwo
🔸🔹🔸🔹🔸🔹
🎩 „Ostatni gość weselny” – thriller w białych rękawiczkach i z gościem, którego nikt się nie spodziewał… 🕵️♂️💍
Wyobraź sobie, że po latach milczenia Twoja córka zaprasza Cię na swój ślub. Nie byle jaki bo to luksusowa posiadłość, bajeczny pan młody, błysk fleszy i perfekcyjne dekoracje. A Ty – kierowca z klasy średniej – czujesz, że nie pasujesz do tego świata. Tylko że… może to właśnie TY jesteś jedyną osobą, która widzi, że coś tu nie gra?
Jason Rekulak po raz kolejny pokazuje, że największe napięcie rodzi się nie z pościgów i eksplozji, ale z ciszy między słowami, spojrzeń, które trwają o sekundę za długo i niepokojącego wrażenia, że to, co piękne, kryje w sobie coś… toksycznego.
Frank Szatowski nie jest bohaterem z komiksu. Jest ojcem, człowiekiem, który chce odzyskać relację z córką i jednocześnie nie potrafi zignorować sygnałów ostrzegawczych. W jego nieporadności, determinacji i lęku każdy z nas może zobaczyć siebie jako dziecko, jako rodzica, jako człowieka. Relacja Franka i Maggie to serce tej opowieści nieoczywiste, bolesne i zaskakująco prawdziwe.
To książka o intuicji, która bije na alarm, zanim jeszcze logika znajdzie powód. O miłości, która nie zna granic nawet jeśli czasem jest niewygodna i nieproszona. I o tym, że nie zawsze najgłośniej krzyczy ten, kto ma rację.
Rekulak bawi się gatunkiem. Daje nam thriller, ale subtelny oraz psychologiczny. Cichy jak szept, który z czasem zmienia się w niepokojące echo. Dodaje szczyptę czarnego humoru, nutę społecznej refleksji i finał, który zamiast epatować dramatyzmem, pozostawia czytelnika z pytaniami. Dobrymi pytaniami.
Jeśli lubisz thrillery, które budzą emocje, a nie tylko podnoszą tętno to książka dla Ciebie. Jeśli jesteś rodzicem to przeczytaj obowiązkowo. A jeśli nie jesteś… po tej lekturze zrozumiesz, dlaczego czasem „kocham cię” brzmi jak ostrzeżenie.
📚” Ostatni gość weselny” to nie tylko świetnie napisana historia to książka, która zostaje w głowie długo po zakończeniu. I sprawia, że zaczynasz się zastanawiać… co zrobiłbyś na miejscu Franka? Za egzemplarz oraz możliwość współpracy reklamowej dziękujemy wydawnictwu
#thrillerpsyhologiczny #ostatnigośćweselny #jasonrekulak #książkawracaemocje #czytamthrillery #bookstagrampl #czytamy #relacjeojcieccórka #klasowenapięcia #nowośćksiążkowa #książkowyniepokój #emocjonalnythriller #czytambolubię #dobreksiążki #lekturanadzisiaj #książkazklimatem #książkizduszą #czytajpolsko #bookreviewpl #czytelniczeemocje
📚OSTATNI GOŚĆ WESELNY 🖋Jason Rekulak @zysk_wydawnictwo
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🔸🔹🔸🔹🔸🔹
🎩 „Ostatni gość weselny” – thriller w białych rękawiczkach i z gościem, którego nikt się nie spodziewał… 🕵️♂️💍
Wyobraź sobie, że po latach milczenia Twoja córka zaprasza Cię na swój ślub. Nie byle jaki bo to luksusowa posiadłość, bajeczny pan młody, błysk fleszy i perfekcyjne dekoracje. A Ty – kierowca z klasy...
Proza Jasona Rekulaka zdecydowanie należy do grona moich ulubieńców. Czytałam dwie jego wcześniejsze książki, które wręcz mnie oczarowały, więc wybór "Ostatniego gościa weselnego" był oczywisty. I wiecie co? Mam wrażenie, że autor jeszcze wyżej podniósł poprzeczkę!
Pierwsze wstępne słowa zwiastują nieszablonową opowieść, w której wszystko może się wydarzyć. Uderza w nas imponujący klimat otwarty na czytelnika, pełen mrocznych zasadzek, zwrotów akcji oraz nieprzewidywalnych działań bohaterów. Autor doskonale wie jak zmierzyć się z tematem, by wodzić nas za noc, żonglować emocjami czy po prostu, ubrać całość w odpowiednie słowa, które pobudzą wyobraźnię czytelnika. Wszystko w tej opowieści wydaje się być bowiem na swoim miejscu, od poruszanych współczesnych wartości, przez istotne treści po sam mroczny wydźwięk psychologicznego thrillera, dzięki czemu strony praktycznie przerzucają się same a radość z czytanej powieści nie ma końca.
Frank Szatowski przez trzy lata nie miał kontaktu z córką. Dziś Maggie zaprasza go na swój ślub. Kolejną niespodzianką jest wybranek dziewczyny, syn słynnego miliardera. Ceremonia odbędzie się w ogromnej rezydencji a całość zyska rangę sporego przepychu. Frank chcąc odbudować to co utracił robi wszystko, by zbliżyć się do nowej rodziny córki i zacieśnić z nią więzi. Niestety szybko dostrzega, że rodzina Gardnerów skrywa pewne mroczne tajemnice, która całkowicie skomplikują jego nie łatwą i tak sytuację.
Bardzo, bardzo smaczna historia pełna odpowiednio przedstawionych fabularnych twistów. Głównym motywem jest psychologiczna analiza bohaterów, ich skomplikowana przeszłość rzutująca na aktualne wydarzenia. Zaczynamy rozumieć, że większość wie więcej niż chce zdradzić a całość ubrana w silne emocje szybko pozwala nam zbliżyć się do postaci, typując kto mówi prawdę a kto kłamie. Z fascynacją doszukiwałam się nowych informacji, próbowałam wychwycić to co ukryte pomiędzy wierszami i specjalnie dawkowałam sobie lekturę, by trwała ona jak najdłużej, ponieważ to jeden z lepszych, mocnych, rasowych thrillerów jakie czytałam. Nie oszukujmy się, kto nie lubi rodzinnych zagadek występujących w mrocznej, wielkiej rezydencji i kto nie lubi rozkładać na czynniki pierwsze bogaczy otoczonych grą pozorów? Dorzućcie do tego współczucie wobec ojca, który trochę się pogubił, ale zrobi wszystko, by zdobyć miłość córki, niepewność, garść niepowodzeń oraz burzące krew niesprawiedliwości a otrzymacie mieszankę wybuchową.
"Ostatni gość weselny" to lektura od której trudno się oderwać. Miesza w głowie, wprowadza w ślepe zaułki, bawi się z czytelnikiem wystawiając jego nerwy na próbę. Jason Rekulak odpowiednimi emocjami, za sprawą gęstej atmosfery oraz poprzez podjęcie odpowiednich motywów prowadzi nas przez skomplikowany świat ludzkich słabości gwarantując kilka niezapomnianych wieczorów. I chociaż uważam, że autor spisał się tutaj na medal to nie mogę zapomnieć o jego wcześniejszych, równie imponujących książkach, więc całą jego twórczość ogromnie Wam polecam.
Proza Jasona Rekulaka zdecydowanie należy do grona moich ulubieńców. Czytałam dwie jego wcześniejsze książki, które wręcz mnie oczarowały, więc wybór "Ostatniego gościa weselnego" był oczywisty. I wiecie co? Mam wrażenie, że autor jeszcze wyżej podniósł poprzeczkę!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze wstępne słowa zwiastują nieszablonową opowieść, w której wszystko może się wydarzyć. Uderza w nas...
"Kiedy ktoś ma pieniądze,
w tych czasach wszystko może mu ujść na sucho"
Ślub dziecka to dla wielu rodziców wydarzenie niezwykle emocjonalne — pełne dumy, wzruszeń, ale też refleksji nad czasem, który niepostrzeżenie minął. To moment symboliczny, w którym dziecko wkracza w nowy etap życia, a rodzic musi pogodzić się z tym, że nie odgrywa w nim już głównej roli. Zwłaszcza jeśli relacja nie była idealna, taka uroczystość może stać się nie tylko świętem, ale też szansą na pojednanie. Na taką szansę liczył bohater książki „Ostatni gość weselny”, który miał nadzieję, że uda się naprawić relację z córką, którą kiedyś zawiódł.
Frank Szatowski ma 52 lata i mieszka od zawsze w pensylwańskim Stroudsburgu, w którym od 25 lat pracuje jako kierowca firmy kurierskiej. Trzy lata temu pogorszeniu uległy jego kontakty z córką, Maggie i dlatego ogromnie zaskoczył go telefon od niej z zaproszeniem na ślub. Ich relacja urwała się z powodów, które długo pozostają dla czytelnika tajemnicą. Wraz z zaproszeniem na ślub budzi się nadzieja na odbudowanie więzi z Maggie, co staje się dla niego ważniejsze niż poczucie niedopasowania do świata, do którego właśnie został zaproszony. To bowiem świat wypełniony luksusem, chłodną etykietą i perfekcyjnie wyprasowanymi uśmiechami. Okazało się, że narzeczonym Maggie jest syn słynnego miliardera, Aidan Gardner, którego zachowanie od początku wydaje się Frankowi dziwne. Z każdym kolejnym dniem takich zagadkowych sytuacji i spostrzeżeń pojawia się więcej. Wyraźnie widać, że rodzina Gardnerów skrywa jakieś tajemnice.
Są książki, które już od pierwszych stron sprawiają, że coś w nas zaczyna rezonować, pojawia się niepokój, ciekawość i intuicja, że to nie będzie zwykła historia. Takie odniosłam wrażenie, gdy przeczytałam opis książki „Ostatni gość weselny” oraz zobaczyłam okładkę. Widać na niej tort weselny, ale gdy przyjrzymy się dokładniej, dostrzeżemy, że ozdabia go nie lukier, lecz krew.
„Ostatni gość weselny” to precyzyjnie skonstruowany dramat rodzinny z wyraźnymi elementami thrillera i kryminału, z elementami nurtu domestic noir. Starannie skonstruowane zwroty akcji są umieszczone z wyczuciem i sprawiają, że lektura ani przez chwilę nie nuży. Nie jest to może thriller, którym jest straszno i duszno, ale nie brakuje mocnych wrażeń, tajemnic, wkraczającego niepokoju i obaw o życie bohaterów.
Od pierwszych stron czułam, że coś tu nie gra podejrzewając, że Maggie coś ukrywa. Zachowuje się dziwnie: jest uprzejma, ale chłodna, jakby grała rolę kogoś, kim nie do końca jest. W jej gestach i słowach czai się napięcie, a dystans między ojcem i córką wydaje się większy, niż wynikałoby z upływu lat. Podobnie jest z panem młodym i jego rodziną. Ich zachowanie, choć z pozoru uprzejme, budzi niepokój, jak i cała oprawa związana z przygotowaniami do uroczystości, jak i miejscem dla gości.
Autor świetnie prowadzi narrację, którą śledzimy z punktu widzenia Franka i w ten sposób poznajemy kolejne wydarzenia, wiec wiemy tyle co on, a to z kolei daje nam możliwość własnych obserwacji i wyciągania wniosków. Pan Jason podrzuca nam subtelne wskazówki i umiejętnie, ale dyskretnie buduje atmosferę niepewności. Czytelność stylu i dynamiczna akcja sprawiają, że książkę pochłania się niemal jednym tchem.
To historia, w której emocje są obecne dosyć często, może nie na każdej stronie, bo nie wybuchają gwałtownie, ale wyczuwalne są w spojrzeniach, niedopowiedzeniach i napięciach pomiędzy bohaterami. Autor postawił na subtelność zamiast dramatyzm, co zdecydowanie działa na korzyść tej opowieści. Sama konstrukcja fabuły opiera się na starannie rozmieszczonych zwrotach akcji, które nie przytłaczają, ale delikatnie przesuwają wydarzenia do przodu. Brak spektakularnych, ale powierzchownych efektów sprawia, że mamy wrażenie, jakby wszystko toczyło się równym rytmem, jednak to tylko pozory. To, co na początku może wydawać się nieistotne, z czasem okazuje się kluczowe.
Pan Rekulak bardzo umiejętnie buduje napięcie, posługując się gestami, niedopowiedzeniami, subtelnym zawieszeniem nastroju. To nie jest thriller, który szokuje przemocą, to powieść, która niepokoi emocjonalnym napięciem. Z każdą stroną atmosfera robi się gęstsza, co sprawia, że z coraz większą ciekawością śledzimy rozwój wydarzeń, próbując złożyć układankę z niekompletnych sygnałów.
Powieść ma wiele atutów, począwszy od klarownego stylu, dobrze zaplanowanego przebieg zdarzeń, poprzez realistyczne postaci i ciążące nad wszystkim tajemnice. Skłania bardziej do refleksji nad tym, jak niewiele czasem wiemy o własnych dzieciach. Gdy są małe, mamy wrażenie, że znamy je najlepiej na świecie. Ale kiedy wkraczają w dorosłość i opuszczają rodzinny dom, ich życie zaczyna toczyć się obok nas. Tracimy kontrolę i dopiero wówczas okazuje się, jak naprawdę wyglądają nasze więzi rodzinne.
Elementem, który mnie rozczarował, było zakończenie – niezbyt jasne i mało spektakularne, które nie rozwala na łopatki. Pomimo tego, uważam, że „Ostatni gość weselny” jest godny polecenia, gdyż to historia tocząca się ze stonowanym tempem, ale z gęstą atmosferą utkaną z subtelnych niepokojów, skrywanych żalów i rodzinnych tajemnic.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Zysk i S-ka
"Kiedy ktoś ma pieniądze,
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tow tych czasach wszystko może mu ujść na sucho"
Ślub dziecka to dla wielu rodziców wydarzenie niezwykle emocjonalne — pełne dumy, wzruszeń, ale też refleksji nad czasem, który niepostrzeżenie minął. To moment symboliczny, w którym dziecko wkracza w nowy etap życia, a rodzic musi pogodzić się z tym, że nie odgrywa w nim już głównej roli. Zwłaszcza...
Frank Szatkowski odbiera telefon od swojej córki. Jest zaskoczony z dwóch powodów: po pierwsze Maggie nie odzywala się do niego od trzech lat, po drugie dziewczyna bierze ślub. Gdy Frank jedzie poznać jej narzeczonego okazuje się, że mężczyzna jest synem słynnego miliardera, czy można wymarzyć sobie dla córki lepszą partię? Złoty chłopiec. Ojcu panny młodej jednak coś nie pasuje, im bardziej próbuje naprawić relacje z córką, tym bardziej podejrzliwie patrzy na jej przyszłą rodzinę. Gardnerwowie w swojej pięknej willi kryją dużo sekretów a Frank zrobi wszystko, żeby zadbać o córkę.
❗️MOJA OPINIA: Dobre to było. Książka fajnie nabudowuje napięcie i od razu wiemy, że coś jest nie tak. Główny bohater jest irytujący jak mało kto. Zrzędliwy, złośliwy i podejrzliwy a jego relacja z córką, no cóż nie należy do idealnych mówiąc wyjatkowo delikatnie.
Postacie drugoplanowe – szczególnie członkowie rodziny Gardnerów – są celowo nieco przerysowane. Ich uprzejmość jest zimna, powierzchowna, jakby każdy z nich coś ukrywał. Ten zabieg buduje skuteczne poczucie alienacji – czytelnik, podobnie jak Frank, czuje się obco i podejrzliwie wobec wszystkich. Chociaż na książkowego Boga czasem miałam ochotę nim potrząsnąć.
Jason Rekulak bardzo sprawnie buduje klaustrofobiczną, pełną niepokoju atmosferę. Zamknięty kurort, luksus, który tylko pozornie daje poczucie bezpieczeństwa, oraz poczucie „bycia nieproszonym gościem” – to wszystko działa na czytelnika niemal fizycznie. Czułam narastający niepokój razem z Frankiem. Właśnie to powolne zagęszczanie napięcia, a nie szybka akcja, jest największą siłą książki.
Frank Szatkowski odbiera telefon od swojej córki. Jest zaskoczony z dwóch powodów: po pierwsze Maggie nie odzywala się do niego od trzech lat, po drugie dziewczyna bierze ślub. Gdy Frank jedzie poznać jej narzeczonego okazuje się, że mężczyzna jest synem słynnego miliardera, czy można wymarzyć sobie dla córki lepszą partię? Złoty chłopiec. Ojcu panny młodej jednak coś nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Ona cię zmanipulowała… jest bardzo dobra w manipulowaniu ludźmi. Zwłaszcza tobą”.
Frank Szatowki jest wdowcem i kierowcą firmy kurierskiej, prowadzi spokojne, przewidywalne życie. Przed laty z różnych powodów stracił kontakt z córką Maggie. Niespodziewany telefon Maggie bardzo go dziwi, jego zaskoczenie jest jeszcze większe, gdy ta prosi go na swój ślub. Wesele ma się odbyć w New Hampshire, w prywatnej posiadłości, a wybrankiem córki jest miliarder z branży technologicznej. Frank zdaje sobie sprawę, że zupełnie nie pasuje do tego miejsca, jednak chęć naprawienia relacji z córką sprawia, że chce poznać jej przyszłą rodzinę. To, co zaczyna dostrzegać na miejscu, bardzo mu się nie podoba…
Moje pierwsze bardzo udane i z pewnością nie ostanie spotkanie z twórczością autora. Fabuła wciąga od pierwszych stron, jest z wyczuciem, z humorem, z tajemnicami, im dalej tym dreszczyk niepokoju wzrasta, mrok wychodzi z kątów. Ciekawy rys psychologiczny ludzkich osobowości.
Poruszający obraz ojca, jego miłości do córki. Frank, dostrzegając prawdę, nie może pogodzić się z wyborami córki. Jest człowiekiem uczciwym, ma swoje zasady, widzimy jego dylematy, wątpliwości, podejrzenia, niepokój. Czy jednak może wpływać na zmianę decyzji córki?
Kontrast i przepaść między dwoma światami, bogatym i biedniejszym. Brak zasad moralnych. Skomplikowane relacje rodzinne, konflikt między ojcem a córką, poczucie bezradności, desperacka, próba odbudowania relacji.
Wyśmienity thriller psychologiczny, kryminał i obyczajowość. Odsłania ludzkie zachowania w sytuacji kiedy pieniądz, wygodne, dostatnie życie przysłania wszystko inne. Bardzo polecam!
„Ona cię zmanipulowała… jest bardzo dobra w manipulowaniu ludźmi. Zwłaszcza tobą”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFrank Szatowki jest wdowcem i kierowcą firmy kurierskiej, prowadzi spokojne, przewidywalne życie. Przed laty z różnych powodów stracił kontakt z córką Maggie. Niespodziewany telefon Maggie bardzo go dziwi, jego zaskoczenie jest jeszcze większe, gdy ta prosi go na swój ślub. Wesele ma się...
Tytuł skojarzył mi się z takim rozproszonym alkoholowo wujkiem, co to już dawno po imprezie, a jemu nie śpieszno do wyjścia :D.
Mówią, że miłość rodzicielska jest tą najprostszą z miłości, ale zdarza się, że przybiera ona tak wiele szarych odcieni i każe nam podejmować tak wiele skrajnych decyzji, że wtedy jej prostota boleśnie się zaciera i blaknie.
Trzeba przyznać, że autor tą powieścią pozamiatał. Tym, jak sprytnie udawało mu się trzymać czytelnika w napięciu i sterować jego emocjami, pokazał wyższy poziom literackiej manipulacji.
To kolejna historia, w której wesele stało się areną nieoczekiwanych zwrotów akcji, pełną intryg i tajemnic. I zapewniam was- Nie było nudy.
To co mogło wydawać się oczywiste, wcale takie nie było, wątki
Obraz podziałów społecznych, bezkarności uprzywilejowanych, braku zasad moralnych oraz zepsucia, a na tle tego wszystkiego relacje ojciec-córka, gdzie miłość chociaż wielka, bywa mocno skomplikowana.
Był też akcent humorystyczny, czego nie lubię w thrillerach, na szczęście był on z wyczuciem wyważony i nie wybijający się na pierwszy plan.
Autor nie tracił czasu na dłużyzny i tym samym wartkie tempo fabuły podnosiło napięcie podczas czytania.
Przeczytane na Legimi.
Tytuł skojarzył mi się z takim rozproszonym alkoholowo wujkiem, co to już dawno po imprezie, a jemu nie śpieszno do wyjścia :D.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMówią, że miłość rodzicielska jest tą najprostszą z miłości, ale zdarza się, że przybiera ona tak wiele szarych odcieni i każe nam podejmować tak wiele skrajnych decyzji, że wtedy jej prostota boleśnie się zaciera i blaknie.
Trzeba przyznać, że...
Nie miałam pojęcia, jak Jason Rekulak poradzi sobie w thrillerze, ale byłam szalenie ciekawa — w końcu Tajemne rysunki mocno zapadły mi w pamięć. I szczerze? Poradził sobie całkiem nieźle. Ostatni gość weselny to zupełnie inna historia od poprzedniej książki, ale tak samo skutecznie wciąga od pierwszej strony.
Frank Szatowski — zwykły facet, weteran armii, na co dzień rozwożący paczki dla UPS — dostaje niespodziewany telefon od dawno niewidzianej córki, Maggie. Informuje go, że wychodzi za mąż za Aidana Gardnera, syna jednej z najbardziej majętnych rodzin. Frank pakuje się i rusza na wesele w luksusowej posiadłości Gardnerów, znanych z bogactwa, koneksji i wielu sekretów. Przed wyjazdem dostaje tajemniczy list ze zdjęciem przyszłego zięcia obejmującego kobietę, która przepadła bez śladu...
Nie byłoby thrillera, gdyby sprawy się nie pokręciły. Frank jest w centrum intrygi pełnej niedomówień, szantażu, zatrzaśniętych drzwi i podejrzliwych spojrzeń. Córka zachowuje się, jakby coś ukrywała, a Aidan jest pod silnym naciskiem rodziny. Frank próbuje dociec prawdy, ale jego szorstkie metody sprawiają, że wielu widzi w nim intruza. Rzeczy wypływające po drodze odmienią życie bohaterów...
Rekulak sprawnie buduje napięcie, tworzy pełnokrwiste postaci i trzyma czytelnika od pierwszej do ostatniej strony.
Frank to bohater, którego się szanuje, ale nie od razu polubi — sam pcha się w dawno zamknięte sprawy. Nie można mu jednak zarzucić obojętności — troszczy się o Maggie, choć robi to na swój szorstki sposób.
Nie obyło się bez mini zgrzytu. Zakończenie jest zbyt pospieszne, jakby zabrakło mu oddechu. Chciałabym dłużej pobyć w tym świecie kłamstw, intryg i wypaczonych relacji. Pomimo tego — czyta się jak złoto.
Niektórzy narzekają na okładkę - że wygląda jak romans. Nie dajcie się zwieść! Ostatni gość weselny to mroczna, a zarazem ludzka historia o ojcu, córce i ludziach, którym w życiu się pomieszało.
Jeżeli szukacie książki, od której się nie oderwiecie, a która zostanie z Wami na dłużej, Ostatni gość weselny sprawdzi się doskonale. Pomimo niedoskonałego zakończenia — polecam!
Nie miałam pojęcia, jak Jason Rekulak poradzi sobie w thrillerze, ale byłam szalenie ciekawa — w końcu Tajemne rysunki mocno zapadły mi w pamięć. I szczerze? Poradził sobie całkiem nieźle. Ostatni gość weselny to zupełnie inna historia od poprzedniej książki, ale tak samo skutecznie wciąga od pierwszej strony.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFrank Szatowski — zwykły facet, weteran armii, na co dzień...
„…Nadal mam wszystkie listy, które do mnie napisała. Jeśli kiedyś zostaniecie wysłani na misję, zrozumiecie, jak ważne są wiadomości z domu. W ciągu tych sześciu miesięcy jej listy stawały się coraz bardziej osobiste…”
Czy ślub i wesele stają się koniecznością? Ile mankamentów u partnera kobieta dostrzega przed samą ceremonią, a ile po…? Co tak naprawdę kształtuje wzajemne relacje naszych postaci? Ojciec stawia na szali wszystko, by uratować córkę przed ryzykowną decyzją.
Mistrzowsko napisany thriller psychologiczny. Autorem książki jest Jason Rekulak. Na swoim koncie ma powieści pt. „Tajemne rysunki” i „Niemożliwa forteca”, która została nominowana do Nagrody im. Edgara Allana Poego. Pisarz mieszka z rodziną w Filadelfii.
Kierowca firmy kurierskiej Frank Szatowski – 52 lata, jest w szoku, gdy po trzech latach milczenia niespodziewanie odbiera telefon od swojej córki Maggie. Mężczyzna jest kierowcą firmy kurierskiej. Lubił tę pracę. Zmarła mu żona (36lat), zaczęły się kłopoty z Maggie. Jest jeszcze bardziej zaskoczony, gdy córka zaprasza go na swój ślub w New Hampshire. Ojciec odbiera telefon od córki, słabo ją słyszał, ale ucieszył się, że się odezwała. Odezwała się aż z Bostonu. Pracowała w Capaciti. Jej narzeczony – Aidan miał 26 lat. Maggie poznała chłopaka na balu kostiumowym sześć miesięcy temu. Aidan – malarz pokojowy, tworzy sztukę. Wykłada na MassArt. Dziewczyna nie chciała powiedzieć ojcu, co robi jej przyszły teść. Zaprosiła go na kolację do irlandzkiego pubu, by porozmawiać.
Maggie miała 10 lat – gdy umarła jej matka. Córka zmieniła zdanie i zaprosiła ojca do ich mieszkania. Kiedy mężczyzna dociera na miejsce jest zdziwiony. To szklany wieżowiec. Na górze były apartamenty. Był zaskoczony obsługą, komfortem. Windą wjechał wprost do salonu córki. Córka wyglądała jak księżniczka. Wystrój mieszkania – nowoczesny, bogaty i gustowny. Frank nie mógł pojąć, że przyszły teść Maggie jest miliarderem. Wysoki poziom szokuje.
To nie koniec niespodzianek – okazuje się, że wybrankiem Maggie jest syn słynnego miliardera z branży technologicznej, a sam ślub odbędzie się w luksusowej prywatnej posiadłości, do której tacy ludzie jak Frank zwykle nie mają wstępu. Czy kryje się za tym brak pieniędzy i tęsknota za normalnością? Takie luksusy, to coś nieosiągalnego dla ojca Maggie. Na weselu miało być 300 osób. Przyszły zięć na twarzy miał siniaki – podobno został napadnięty. Mężczyzna - zięć nie lubi, jak ktoś go ocenia. Dotyczy to też jego prac. Odpowiedzi są krótkie i zdawkowe. Ojciec nie wiedział, czy poznał prawdziwego Aidana. Był uprzejmy, ale milczący. Był ciekawy, czy córka podpisała intercyzę…
Czując się zupełnie nie na miejscu, mężczyzna stara się naprawić relacje z nią i bliżej poznać jej nową rodzinę. Niepokojące sygnały sprawiają, że zaczyna coraz bardziej podejrzliwie patrzeć na rodzinę Gardnerów, która najwyraźniej ma wiele tajemnic. Wiele mu się nie podoba. Ojciec z klasy średniej zacznie walkę z rodziną miliarderów.
Może jest jeszcze za wcześnie na świętowanie? Czy tekst weselnego toastu i wypożyczony garnitur są ważne? Życie – to coś znacznie więcej. Odbiorca dostaje wiele poszlak i niewiadomych. Nie zawsze widzimy to, co jest prawdziwe. Zaślepia nas miłość. Co oznacza i co zawiera metalowe pudełko? Pamiętajmy, że była dziewczyna Aidana zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach.
Sekrety domu mogą nas przytłoczyć i zaskoczyć. Czy ojciec straci córkę na zawsze? Ktoś jest naprawdę dobry w rozwiązywaniu zagadek, a ktoś inny w manipulowaniu ludźmi. Zachęcam do poznania świetnej książki, której problem zaczyna się niewinnie, a trzyma w napięciu do ostatniej strony. To jest naprawdę świetna i napisana z zacięciem powieść.
Gorąco polecam
Katarzyna Żarska
https://zarska18.blogspot.com/
Wydawnictwo: ZYSK i S – ka
Premiera: 13.05.2025 r.
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wydanie I
Tłumaczenie: Anna Reszka
Liczba stron: 400
(nowość wydawnicza) w mojej prywatnej biblioteczce
„…Nadal mam wszystkie listy, które do mnie napisała. Jeśli kiedyś zostaniecie wysłani na misję, zrozumiecie, jak ważne są wiadomości z domu. W ciągu tych sześciu miesięcy jej listy stawały się coraz bardziej osobiste…”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy ślub i wesele stają się koniecznością? Ile mankamentów u partnera kobieta dostrzega przed samą ceremonią, a ile po…? Co tak naprawdę kształtuje wzajemne...
33/2025
Jason Rekulak, znany wcześniej z „Niemożliwej fortecy” i „Tajemnych rysunków”, powraca z kolejną powieścią. „Ostatni gość weselny” to thriller psychologiczny z elementami dramatu rodzinnego i społecznego, który opowiada historię pozornie zwykłą – o ojcu, córce i... o weselu. Ale im dalej w las, tym mroczniej – dosłownie i w przenośni.
Głównym bohaterem i narratorem jest Frank Szatowski – 52-letni kurier UPS z małego amerykańskiego miasta, były żołnierz operacji Pustynna Burza, wdowiec, z którym od trzech lat córka Maggie nie utrzymywała kontaktu. Niespodziewany telefon od niej, zaproszenie na ślub i informacja, że wychodzi za mąż za syna miliardera z branży technologicznej, uruchamiają lawinę wydarzeń, które początkowo wydają się zwyczajnym rodzinnym zamieszaniem... aż do momentu, gdy Frank zaczyna dostrzegać niepokojące sygnały.
Rekulak znakomicie buduje napięcie – krok po kroku wprowadza czytelnika w świat nie tyle bajkowego bogactwa, ile złudzeń, które z tym bogactwem się wiążą. Luksusowa posiadłość Gardnerów w lesie w New Hampshire, uzbrojeni ochroniarze, klauzule poufności, zaginiona była dziewczyna narzeczonego – wszystko to składa się na atmosferę dusznego niepokoju, który stopniowo zmienia się w paranoję. Ale... czy aby na pewno paranoję?
Siłą powieści jest to, że tu każdy detal ma znaczenie – a jednocześnie Rekulak mistrzowsko podważa naszą intuicję. Czy Frank, typowy przedstawiciel klasy średniej, niepoprawny idealista, rzeczywiście ma rację, próbując odciągnąć córkę od niepokojącego małżeństwa? Czy może zbyt mocno projektuje własne lęki na sytuację, której nie rozumie?
Autor świetnie balansuje między thrillerem a powieścią psychologiczną. Oprócz wątku sensacyjnego mamy tu również poruszające, ludzkie dylematy: niepewność ojca, zranioną dumę, walkę o naprawienie relacji z dzieckiem. Frank, mimo że działa z miłości, często sam gubi się w emocjach. Maggie z kolei wydaje się nie tylko zakochana, ale też zaślepiona przez nowe otoczenie i pozycję, jaką zdobyła w korporacyjnym świecie.
Finał? Zaskakujący, przewrotny i… brutalny. Rekulak nie idzie na kompromisy – zamiast prostego zamknięcia, serwuje czytelnikowi cios za ciosem. To zakończenie, które może i nie daje pełnej satysfakcji, lecz zmusza do refleksji. Do tego długo po lekturze nie daje spokoju.
W warstwie społecznej książka bezlitośnie obnaża mechanizmy władzy, przywileju i manipulacji. Pokazuje, jak bogactwo potrafi wypaczyć moralność i jak łatwo można uciszyć prawdę, jeśli ma się wystarczająco dużo pieniędzy. „Ostatni gość weselny” to też przestroga – że czasem, nawet jeśli kochamy i chcemy chronić najbliższych, to musimy pozwolić im popełnić własne błędy.
To powieść intensywna, nieprzewidywalna, psychologicznie głęboka i literacko dopracowana. Ma swoje tempo – nie jest to thriller nastawiony wyłącznie na akcję, ale taki, który karmi się niepokojem i niedopowiedzeniami. Dodatkowo zachwyca mnie okładka tej powieści - zarówno kolorystyka, jak i luksusowo wyglądający tort weselny, po którym lukier ścieka niczym krew.
„Ostatni gość weselny” to thriller psychologiczny na wysokim poziomie. Łączy emocje pojawiające się między członkami rodziny z sensacyjną intrygą, nie gubiąc przy tym refleksji nad naturą człowieka i jego wyborami. Rekulak pokazuje, że czasem najgroźniejsze potwory nie kryją się w ciemnych zaułkach, lecz za fasadami pięknych willi. To lektura, którą się pochłania – i która potem długo siedzi w głowie. Gorąco polecam.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl
33/2025
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJason Rekulak, znany wcześniej z „Niemożliwej fortecy” i „Tajemnych rysunków”, powraca z kolejną powieścią. „Ostatni gość weselny” to thriller psychologiczny z elementami dramatu rodzinnego i społecznego, który opowiada historię pozornie zwykłą – o ojcu, córce i... o weselu. Ale im dalej w las, tym mroczniej – dosłownie i w przenośni.
Głównym bohaterem i...
"Ostatni gość weselny"
Jason Rekulak, znany z doskonałego wyczucia psychologicznych niuansów i zgrabnego łączenia suspensu z emocjonalną głębią, powraca z nową powieścią – „Ostatni gość weselny”, mistrzowsko skonstruowanym thrillerem psychologicznym, który trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.
Frank Szatowski, skromny kierowca firmy kurierskiej, zostaje nieoczekiwanie zaproszony na ślub swojej córki, z którą nie miał kontaktu od trzech lat. Już sam telefon od Maggie brzmi jak z innego świata – ale prawdziwy szok nadchodzi, gdy okazuje się, że wychodzi ona za mąż za syna miliardera z branży technologicznej. W dodatku ślub ma się odbyć w luksusowej, niemal baśniowej posiadłości w New Hampshire, w której Frank od razu czuje się jak intruz.
Początkowo książka rozwija się spokojnie, koncentrując się na relacji ojca z córką oraz różnicach klasowych między Frankiem a bajecznie bogatą rodziną Gardnerów. Jednak z każdą stroną napięcie rośnie. Rekulak mistrzowsko buduje atmosferę niepokoju – z pozoru zwykłe gesty i drobne dialogi niosą podskórny ładunek grozy. Frank zaczyna dostrzegać, że coś z tą rodziną jest nie tak. I choć może się mylić, przeczucie ojca, który stara się ochronić córkę, nie daje mu spokoju.
„Ostatni gość weselny” to nie tylko opowieść o konflikcie klasowym czy rodzinnym dramacie – to inteligentnie napisany thriller o obsesji, manipulacji i sile więzi ojca z dzieckiem. Rekulak nie idzie na skróty – fabuła rozwija się logicznie, ale zaskakuje na każdym kroku. Czytelnik zostaje wciągnięty w spiralę domysłów, a zakończenie pozostawia z szeroko otwartymi oczami.
Jednym z największych atutów tej powieści jest sam Frank – bohater z krwi i kości, zwykły człowiek rzucony w niezwykłą sytuację. Jego determinacja, emocje i niepewność czynią go postacią niezwykle wiarygodną, a zarazem poruszającą. Nie sposób mu nie kibicować.
Z całą pewnością „Ostatni gość weselny” to thriller, który z powodzeniem łączy napięcie rodem z filmów Hitchcocka z emocjonalnym dramatem rodzinnym. To książka nie tylko dla fanów gatunku, ale dla każdego, kto ceni dobrze napisaną, trzymającą w napięciu literaturę. Jason Autor udowadnia, że wciąż potrafi zaskakiwać – i robi to w wielkim stylu.
Absolutnie POLECAM przeczytać :)
"Ostatni gość weselny"
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJason Rekulak, znany z doskonałego wyczucia psychologicznych niuansów i zgrabnego łączenia suspensu z emocjonalną głębią, powraca z nową powieścią – „Ostatni gość weselny”, mistrzowsko skonstruowanym thrillerem psychologicznym, który trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.
Frank Szatowski, skromny kierowca firmy kurierskiej, zostaje...
Pamiętacie „Niemożliwą fortecę” (2018) i „Tajemne rysunki” (2023) Jasona Rekulaka, wydane przez Zysk i S-ka Wydawnictwo? Autor tych książek – pisarz o polskich korzeniach – wraca do nas z mistrzowsko napisanym thrillerem „Ostatni gość weselny”. Rzecz jest o ojcu, który postawił na szali wszystko, by uratować córkę Maggie przed ryzykowną decyzją. A tą ryzykowną decyzją był jej zamiar wyjścia za mąż za syna multimiliardera, jednego z najbardziej wpływowych ludzi Ameryki. Dlaczego Aidan Gardner nie przypadł ojcu do gustu? Czy uda mu się powstrzymać jedynaczkę? Zapewniam, że lepszego kryminału w tym roku nie przeczytacie!
Jason Rekulak ma niezwykle bujną wyobraźnię. Wie, jak przykuć uwagę czytelników. Napisał książkę, od której nie można się oderwać. To cudowna mieszanka tajemnic, dramatu rodzinnego i napięć społecznych. Porywające tempo, świetny styl i mnożące się zagadki nie pozwolą Wam zasnąć przez całą noc. Książka „Ostatni gość weselny” zadowoli nie tylko dotychczasowych fanów autora, ale i zyska mu nowych.
Jej bohaterem i narratorem jest kierowca firmy kurierskiej UPS, Frank Szatowski, 52-latek z miasta na prowincji, z polskim nazwiskiem, na którym wszyscy Amerykanie łamią sobie zęby, uczestnik operacji Pustynna Burza. Człowiek solidny i uczciwy, szanowany w pracy i wśród sąsiadów. Całe dorosłe życie przepracował w United Parcel Service, rozwożąc dużą brązową furgonetką paczki z towarami zamówionymi przez internet. Szczycił się tym, że należał do Kręgu Honorowego, elitarnej grupy kierowców, którzy przepracowali w firmie dwadzieścia pięć lat bez wypadku, bez najmniejszej nawet stłuczki. Nieźle zarabiał, część pensji odkładał regularnie na konto, miał solidne zabezpieczenie na starość. Żył sam, bo jego żona zmarła na tętniaka mózgu, a z dorosłą córką od trzech lat nie miał kontaktu. Z tego powodu bolało go serce, cierpiał. Parę razy próbował przełamać lody, był zdruzgotany długą i nieszczęśliwą rozłąką, lecz Maggie była twarda, nie mogła mu wybaczyć pewnej sprawy.
Któregoś dnia Frank doznał jednak szoku. Po trzech latach upartego milczenia niespodziewanie odebrał telefon od podekscytowanej Maggie. Jakby nic się nie stało. Była słodka i miła. Jeszcze bardziej był zdumiony, kiedy córka zaprosiła go na swój ślub w leśnym rejonie New Hampshire. To był dopiero początek niespodzianek – okazało się, że wybrankiem Maggie został Aidan, syn słynnego multimiliardera z branży technologicznej, właściciela koncernu Capaciti w Bostonie, a sam ślub miał się odbyć w najbliższym czasie w luksusowej prywatnej posiadłości Gardnerów, do której tacy ludzie jak Frank, przedstawiciele klasy średniej, zwykle nie mieli prawa wstępu. Co więcej, ślub miał się odbyć po sześciu miesiącach od zawarcia znajomości Margaret z Aidanem, awangardowym artystą malarzem. Na ślub i przyjęcie weselne miało przybyć ponad trzystu gości. Oczywiście Frank Szatowski niewiele więcej dowiedział się o narzeczonym i jego rodzinie przez telefon, Maggie stanowczo zachęcała go, żeby przyjechał jak najszybciej do Bostonu, by poznać Gardnerów, o których Frank nigdy wcześniej nie słyszał, bo to nie byli ludzie „z jego bajki”. Ponieważ jednak chciał szczęścia dla swojego jedynego dziecka i pragnął naprawić zerwane relacje (dowiedział się tylko z pierwszej rozmowy, że córka robi karierę w zarządzie Capaciti), zdecydował się ruszyć swoim starym jeepem do Bostonu.
I wtedy się zaczęło! Jako bystry obserwator (w końcu w wojsku był wywiadowcą i tropicielem) szybko zorientował się, że w związku jej córki z Aidanem, a także z jego ojcem, Errolem, jest coś budzącego niepokój. Najpierw to były drobiazgi, lecz niepokojących sygnałów przybywało. Niestety – jak później Frank przyznał sam przed sobą – gdy chodzi o córkę, ojciec nie zna granic, by siebie samego oszukać. I oszukiwał siebie, że może myli się, że źle wszystko interpretuje. Tłumił w sobie niepokój, bo wszyscy – łącznie z jego starszą siostrą Tommy – przekonywali go, że jest przewrażliwiony, że Maggie ustawiła się na całe życie, a Aidan jest świetnym kandydatem na męża, czułym i troskliwym, i że będą doskonałą, kochającą się parą małżeńską. Więc zaczął ganić się za nadmierną i niepotrzebną podejrzliwość wobec rodziny Gardnerów. Która rodzina nie ukrywa przed światem jakichś tajemnic, to przecież normalne? Frank Szatowski zgodził się ostatecznie na ślub, na przyjazd do fantastycznego leśnego ośrodka, na poprowadzenie córki przed oblicze pastora i wygłoszenie okolicznościowej mowy. Wypożyczył elegancki smoking, za zgodą Gardnerów zabrał ze sobą w drogę swoją siostrę i dziewczynkę z rozbitej rodziny, którą Tommy opiekowała się jako rodzina zastępcza (Frank nie chciał, żeby jechała, lecz ostatecznie uległ presji). Zatankował wysłużonego jeepa pod korek i wyruszyli.
Pierwsza z serii szokujących niespodzianek spotkała go przed przyjazdem do New Hampshire – najpierw Frank dostał anonimowy list ze zdjęciem ze zwykłej drukarki, w którym ktoś ostrzegał go, że Aidan, narzeczony jego córki, jest mordercą, a później, tuż przed wjazdem na teren eleganckiej rezydencji za wysokim, starannie strzeżonym płotem, pewien człowiek spod przydrożnej knajpy, niestety, będący pod wpływem alkoholu, poinformował go, że poprzednia dziewczyna Aidana zniknęła w przedziwnych okolicznościach i że ojciec chłopaka wraz z prawnikami wszystko zatuszowali. Ciała nie znaleziono, tylko w lesie policja odkryła jej samochód i zakrwawioną kurtkę. Jakiś czas trwały poszukiwania, jednak ostatecznie sprawę zamieciono pod dywan. Bogaci przecież mogą wszystko!...
Czy to właśnie w tym momencie Frank Szatowski doszedł do wniosku, że już czas zakłócić radosne przygotowania do wesela? Bo za wcześnie na świętowanie, gdy mnożą się tajemnice? Może lepiej ostrzec Maggie i nie dopuścić do ślubu? Frank, typowy ojciec z klasy średniej, trochę idealista i naiwniak, nie wiedział jednak, z kim zadziera. Ktoś bowiem postanowił, że ślub m u s i się odbyć. Biedny ojciec nie wiedział, że lista mrocznych sekretów rodziny Gardnerów dopiero się przed nim otworzyła. Jak walczyć z kimś tak potężnym o duszę córki, kiedy sama córka nie życzy sobie tego, bo jest ślepa i głucha na wszelkie racjonalne argumenty i znowu zaczyna mieć dość swojego wścibskiego ojca? Zachodni recenzenci – wśród nich Grady Hendrix, autor powieści „Jak sprzedać nawiedzony dom” – stwierdzili, że Jason Rekulak w najnowszej książce przeszedł sam siebie. To bezwzględnie thriller roku na wymagającym rynku księgarskim! Wciągający, klimatyczny, spiskowy, z efektownym, zaskakującym, ba!, druzgocącym finałem, po którym długo nie można się otrząsnąć. Bowiem nic w tej książce nie jest takie, jak się wydaje – wszystkie przypuszczenia w trakcie lektury walą się jak domki z kart. Autor przebiegle myli tropy i sprytnie wiedzie nas na manowce. Zapomnijcie o swojej intuicji, nie bądźcie jak Frank Szutowski, który zlekceważył wszystkie znaki ostrzegawcze i zapłacił za swoją miłość ojcowską ogromną cenę. Bo przecież gdy chodzi o córkę, żaden ojciec nie zna granic, by siebie samego oszukać.
Pamiętacie „Niemożliwą fortecę” (2018) i „Tajemne rysunki” (2023) Jasona Rekulaka, wydane przez Zysk i S-ka Wydawnictwo? Autor tych książek – pisarz o polskich korzeniach – wraca do nas z mistrzowsko napisanym thrillerem „Ostatni gość weselny”. Rzecz jest o ojcu, który postawił na szali wszystko, by uratować córkę Maggie przed ryzykowną decyzją. A tą ryzykowną decyzją był...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#1583 - „Ostatni gość weselny” - Jason Rekulak - Zysk i S-ka Wydawnictwo
#53/2025
📖 „Skorzystałem z jego rady. Trasa była długa i niezupełnie biegła we właściwym kierunku, więc dotarłem do Mom and Dad dopiero przed drugą. Gdy cofałem z miejsca parkingowego, drzwi restauracji się otworzyły i wyszedł z niej mój znajomy barman.”
📘 Książka ma 400 stron
📅 Swoją premierę w tym wydaniu miała dnia 13.05.2025
🎉 „Ostatni Gość Weselny” to sprytna mieszanka thrillera, powieści obyczajowej i detektywistycznej zagadki osadzonej w małym amerykańskim miasteczku, gdzie pozornie wszystko jest znajome, a jednak… coś nie gra.
👰🤵 Wesele, które powinno być radosnym zakończeniem, staje się początkiem mrocznej opowieści. Bohater – lokalny barman z przeszłością i własnymi demonami – zostaje wciągnięty w wir wydarzeń, które zaczynają się niewinnie, ale bardzo szybko przybierają złowrogi obrót.
💍 Zaginiona panna młoda, niedopowiedziane tajemnice rodzinne, znajomości, które okazują się mieć drugie dno – Rekulak zręcznie balansuje między intymną opowieścią o stracie i winie, a śledztwem, które czytelnik prowadzi ramię w ramię z bohaterem.
🧩 Autor podrzuca tropy, miesza fakty i emocje, a napięcie buduje tak, że z każdą kolejną stroną nie sposób się oderwać. Warto zwrócić uwagę na klimat – gęsty, niepokojący, ale niepozbawiony ironii i humoru.
🚪 Każde kolejne drzwi, które bohater otwiera – dosłownie i metaforycznie – przybliżają nas do prawdy o wydarzeniach tamtej nocy, ale też o nim samym.
📌 Dla kogo?
🔹 Dla fanów thrillerów z ludzką twarzą
🔹 Dla tych, którzy lubią nieoczywiste zakończenia
🔹 Dla czytelników ceniących subtelnie podsuwaną grozę w codzienności
📚 Rekulak ponownie udowadnia, że potrafi trzymać w napięciu bez tanich sztuczek.
📍 Zaskakuje, bawi, przeraża. I – co najważniejsze – zostawia po sobie ślad.
💥 Polecam z całym przekonaniem – to jedna z tych książek, które zostają z Tobą na dłużej. Dziękuję bardzo za książkę Zysk i S-ka Wydawnictwo.
💒🕵️♂️🍷💔13.05.2025
✍ Autor: Jason Rekulak
🏷 Wydawnictwo: Zysk i S-ka
🎉 „Ostatni Gość Weselny” to sprytna mieszanka thrillera, powieści obyczajowej i detektywistycznej zagadki osadzonej w małym amerykańskim miasteczku, gdzie pozornie wszystko jest znajome, a jednak… coś nie gra.
👰🤵 Wesele, które powinno być radosnym zakończeniem, staje się początkiem mrocznej opowieści. Bohater – lokalny barman z przeszłością i własnymi demonami – zostaje wciągnięty w wir wydarzeń, które zaczynają się niewinnie, ale bardzo szybko przybierają złowrogi obrót.
💍 Zaginiona panna młoda, niedopowiedziane tajemnice rodzinne, znajomości, które okazują się mieć drugie dno – Rekulak zręcznie balansuje między intymną opowieścią o stracie i winie, a śledztwem, które czytelnik prowadzi ramię w ramię z bohaterem.
🧩 Autor podrzuca tropy, miesza fakty i emocje, a napięcie buduje tak, że z każdą kolejną stroną nie sposób się oderwać. Warto zwrócić uwagę na klimat – gęsty, niepokojący, ale niepozbawiony ironii i humoru.
🚪 Każde kolejne drzwi, które bohater otwiera – dosłownie i metaforycznie – przybliżają nas do prawdy o wydarzeniach tamtej nocy, ale też o nim samym.
📌 Dla kogo?
🔹 Dla fanów thrillerów z ludzką twarzą
🔹 Dla tych, którzy lubią nieoczywiste zakończenia
🔹 Dla czytelników ceniących subtelnie podsuwaną grozę w codzienności
📚 Rekulak ponownie udowadnia, że potrafi trzymać w napięciu bez tanich sztuczek.
📍 Zaskakuje, bawi, przeraża. I – co najważniejsze – zostawia po sobie ślad.
💥 Polecam z całym przekonaniem – to jedna z tych książek, które zostają z Tobą na dłużej.
💒🕵️♂️🍷💔
https://www.facebook.com/photo?fbid=1492414898720913&set=a.782581979704212
#1583 - „Ostatni gość weselny” - Jason Rekulak - Zysk i S-ka Wydawnictwo
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#53/2025
📖 „Skorzystałem z jego rady. Trasa była długa i niezupełnie biegła we właściwym kierunku, więc dotarłem do Mom and Dad dopiero przed drugą. Gdy cofałem z miejsca parkingowego, drzwi restauracji się otworzyły i wyszedł z niej mój znajomy barman.”
📘 Książka ma 400 stron
📅 Swoją premierę w...
"Ostatni gość weselny" Jasona Rekulaka, to psychologiczny thriller pokazujący walkę rodzica o szczęście, a może i życie własnej córki. Jednak nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Książka pokazuje przed jakimi wyborami codziennie człowiek staje i z jakimi konsekwencjami musi potem się mierzyć.
Miał być bajkowy ślub... 🍀💒
Zaczyna się banalnie. Ojciec dowiaduje się o rychłym zamążpójściu swojej córki. Ze względu na pewną sytuację z przeszłości- o której na początku historii nie wiemy za dużo- córka przez trzy lata nie utrzymywała kontaktu z ojcem przez co ten nie zna przyszłego zięcia, jego rodziny. Okazuje się, że wybrankiem Maggie jest syn miliardera. Dla ojca to wspaniała informacja. W końcu komu bardziej zależy na szczęściu własnego dziecka? Gdy zbliża się termin ślubu do Franka dociera coraz więcej niepokojących informacji- również kryminalnych- dotyczących rodziny przyszłego zięcia. Za wszelką cenę chce wyciągnąć córkę z tego świata. Jednak nie jest to takie proste gdyż nikt nie widzi problemu w tym co się dzieje w rodzinie bogaczy. Zwłaszcza jego jedynaczka.
Przez pieniądze ludzie wariują. Mówią i robią szalone rzeczy. Pieniądze mieszają w głowie. 💰
Pozornie może się wydawać, że mamy do czynienia z obyczajową powieścią lub romansem. Otóż nie. Wkraczamy do mrocznego aczkolwiek magicznego, bogatego światka. Gdzie pieniądze odgrywają pierwszoplanową rolę. Wszystko tam jest obrzydliwie drogie. Nie od dzisiaj żyjemy, więc zdajemy sobie sprawę, że za ogromne pieniądze można kupić nie tylko materialne rzeczy. Ale również człowieka.
Autor pokazuje jak człowiekiem można łatwo manipulować. A jeszcze gdy w grę wchodzą pieniądze- wielkie pieniądze, to zasady już w ogóle nie obowiązują. Doświadczamy totalnego upadku moralności, upadku człowieczeństwa. Jasne pojawia się pytanie i delikatna dygresja- nie wiemy jakbyśmy się zachowali na miejscu ojca i ciotki. Czy dla pieniędzy, błogiego spokoju finansowego poddalibyśmy się? A może godność nie dałaby za wygraną?
Historia była mocno wciągająca. Kartki przerzucały się same. Chłonęłam każde słowo, każdą literę. Naprawdę opowieść była tak skonstruowana, że emocje sięgały zenitu. Finał wyjaśnił wszystko aczkolwiek nikogo nie usprawiedliwił. Zakończenie składa się kilku wydarzeń. Jakież było zaskoczenie, gdy myślałam, że zmierzamy do końca historii, aż tu nagle autor dorzucił kolejne wydarzenia, które zmieniły całkiem bieg wydarzeń i tym samym pogląd na dotychczasową historię.
"Ostatni gość weselny" biorąc pod uwagę aspekt psychologiczny - przeraża i smuci. Frank jest przykładem, każdego z nas- rodzica, który za wszelką cenę chce uchronić swoje dziecko przed złymi wyborami. Niestety czasami bywa tak, że staje się przed pewną ścianą, której nie da się przeskoczyć i należy podjąć cholernie trudną decyzję.
Było niebanalnie i nieprzewidywalnie. Jestem przekonana, że książka spodoba się czytelnikom. U mnie historia wywołała efekt wow. Szczerze polecam.
"Mistrzowsko napisany thriller psychologiczny" 📖
"Ostatni gość weselny" Jasona Rekulaka, to psychologiczny thriller pokazujący walkę rodzica o szczęście, a może i życie własnej córki. Jednak nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Książka pokazuje przed jakimi wyborami codziennie człowiek staje i z jakimi konsekwencjami musi potem się mierzyć.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiał być bajkowy ślub... 🍀💒
Zaczyna się banalnie. Ojciec dowiaduje się o...
Wreszcie mogę wyjść na balkon i – przy szumie ulicy, krzykach nawołujących się mew, turkocie kosiarek rodem z "Prostej historii" i piskach tramwajów na zakręcie – postukać trochę w klawisze. Lubię pisać na świeżym powietrzu... No dobra, z tym „świeżym” to trochę przesadzam, bo o ile zapach skoszonej trawy jest spoko, o tyle obiadowe wyziewy od sąsiadów – już niekoniecznie. Tak czy inaczej, siedzę i piszę o najnowszej powieści Jasona Rekulaka "Ostatni gość weselny". Twórca "Niemożliwej fortecy" i "Tajemnych rysunków" ma już w Polsce całkiem spore grono fanów – zaliczam się do nich – i wiecie co? Ten gość znowu Was zaskoczy, bo jego najnowsza historia to coś, czego nie sposób porównać do poprzednich książek.
Chociaż nie, skłamałem. Rekulak chyba ma jakąś słabość do Polaków. W "Niemożliwej fortecy" pojawia się postać programistki Mary Zelinsky, a w "Ostatnim gościu weselnym" głównym bohaterem jest Frank Szatowski. Props na starcie, ale jedźmy dalej.
Frank to zwykły facet z niewielkiego amerykańskiego miasteczka. Pracuje jako kurier UPS i za kilka lat ma przejść na emeryturę. Pewnego dnia, dość niespodziewanie, dzwoni jego jedyna córka Maggie. Nie rozmawiali ze sobą od trzech lat, a tu nagle ni stąd, ni zowąd – dziewczyna oznajmia, że wychodzi za mąż. Jej wybrankiem jest Aidan Gardner – syn naprawdę dzianego gościa działającego w branży nowych technologii. Kilka miesięcy później ma się odbyć ślub, a niedługo przed wyjazdem na ceremonię Frank dostaje tajemniczą przesyłkę: zdjęcie, na którym Aidan stoi nad jeziorem z jakąś dziewczyną. Tą dziewczyną okazuje się Dawn Taggart – była partnerka Aidana. Jej matka i wuj uważają, że to właśnie Aidan stoi za jej zniknięciem. Choć zarówno Maggie, jak i jej narzeczony zarzekają się, że chłopak nie miał z tym nic wspólnego, Frank zaczyna mieć wątpliwości. Te tylko się nasilają, gdy wraz z siostrą stawia się w ekskluzywnym ośrodku należącym do Gardnerów, gdzie ma się odbyć wesele. Przed wjazdem każdy gość musi podpisać klauzulę poufności, a cały teren patrolują ochroniarze z bronią. W dodatku Frank podsłuchuje podejrzaną rozmowę Aidana z jego przyjaciółką... Atmosfera gęstnieje, a znaków zapytania przybywa. Frank coraz bardziej wątpi, czy jego córka dokonała słusznego wyboru.
W thrillerach, oprócz samej historii i bohaterów, ważne jest też tempo. To nie fantastyka, gdzie można rozciągnąć fabułę na tysiąc stron i – o ile będzie odpowiednio rozbudowana i nie okaże się zwykłym laniem wody – wciąż się obroni. Thriller to gatunek, który nie wybacza dłużyzn, a czytelnik musi otrzymać odpowiednią liczbę twistów fabularnych. Ile? Sam nie wiem. Ale na pewno więcej niż jeden. Jason Rekulak w "Ostatnim gościu weselnym" serwuje nam historię, która od początku intryguje – najpierw na poziomie emocjonalnym, rodzinnym, bo oto po latach dochodzi do spotkania ojca i córki. Nie wiemy, o co poszło, ale skoro Maggie całkowicie zerwała kontakt z jedynym rodzicem, coś musiało być na rzeczy.
Potem Rekulak tylko podkręca temperaturę – powoli i umiejętnie. Dostajemy sprawę zaginięcia, które – jak się domyślamy – ma drugie dno, i rodzinę z wpływami, pieniędzmi oraz koneksjami: od lokalnych glin po drobnych przedsiębiorców. Autor porusza też ważne tematy społeczne, takie jak trudne relacje rodzinne czy porzucenie dziecka. W bonusie dostajemy motyw napiętej relacji na linii ojciec–córka oraz opowieść o zwykłym facecie, który po raz pierwszy w życiu musi zmierzyć się z prawdziwym złem. "Ostatni gość weselny" to także powieść o niepohamowanych żądzach i braku podstawowego rozróżnienia dobra od zła.
Jason Rekulak stworzył kolejny bardzo dobry thriller, który trzyma w napięciu i zaskakuje, a przy tym oferuje świetnie nakreślonego głównego bohatera i godnego przeciwnika. Nie zdradzę, kto nim jest – nie chcę spoilerować – ale to było jedno z największych zaskoczeń. I jedyna rzecz, do której naprawdę mógłbym się przyczepić, to okładka. Jest po prostu paskudna i kojarzy się z pulpowymi pozycjami z lat 90. Ten niebiesko-czerwony gradient, te niedobrane czcionki, ten ociekający krwią tort weselny... Graficy naprawdę zrobili tej książce krzywdę. O wiele lepiej byłoby sięgnąć po projekt z oryginalnego wydania – może i sztampowy, ale przynajmniej nie razi w oczy.
Tak że jeśli myślicie o sięgnięciu po tę powieść, a odpycha Was obwoluta – spróbujcie się przemóc. Warto. To bardzo dobra książka, którą serdecznie polecam. I już nie mogę się doczekać kolejnych tytułów od Rekulaka.
Wreszcie mogę wyjść na balkon i – przy szumie ulicy, krzykach nawołujących się mew, turkocie kosiarek rodem z "Prostej historii" i piskach tramwajów na zakręcie – postukać trochę w klawisze. Lubię pisać na świeżym powietrzu... No dobra, z tym „świeżym” to trochę przesadzam, bo o ile zapach skoszonej trawy jest spoko, o tyle obiadowe wyziewy od sąsiadów – już niekoniecznie....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚlub to jeden z najważniejszych dni w życiu. A przynajmniej tak powinno być w teorii. Jednak wiele rzeczy może pójść nie tak - cukiernia zepsuje tort, panna młoda ma problem z wciśnięciem się w suknię ślubną, rodziny państwa młodych się nie lubią i dochodzi do kłótni lub ktoś mocno przesadzi z alkoholem. To wszystko jednak pestka przy tym co przydarzyło się bohaterowi najnowszej powieści Jasona Rekulaka pt. "Ostatni gość weselny". Kiedy do Franka dzwoni jego dawno niewidziana córka i zaprasza go na swój ślub, mężczyzna jest wniebowzięty. Jednak entuzjazm szybko przeradza się w niepokój - jego przyszły zięć Aiden dziwnie się zachowuje, jego bogata rodzina ewidentnie coś ukrywa, a poprzednia dziewczyna Aidena zaginęła w tajemniczych okolicznościach. Frank zaczyna bardzo martwić się o swoją córkę, a wkrótce dochodzi do tragedii. "Ostatni gość weselny" to niepokojący thriller pełny zwrotów akcji, głęboko skrywanych sekretów, pozorów, które mogą zmylić nawet najlepszych obserwatorów oraz desperackiej walki ojca o córkę. Świetnie skonstruowana intryga wciąga od pierwszej strony, a czytelnik zagłębia się w coraz większy mrok kryjący się w ludzkiej duszy. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej serdecznie zapraszam:
http://www.kryminalgrozatajemnica.com.pl/2025/05/jason-rekulak-ostatni-gosc-weselny.html?m=1
Ślub to jeden z najważniejszych dni w życiu. A przynajmniej tak powinno być w teorii. Jednak wiele rzeczy może pójść nie tak - cukiernia zepsuje tort, panna młoda ma problem z wciśnięciem się w suknię ślubną, rodziny państwa młodych się nie lubią i dochodzi do kłótni lub ktoś mocno przesadzi z alkoholem. To wszystko jednak pestka przy tym co przydarzyło się bohaterowi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByliście ostatnio na jakimś weselu, a może wkrótce się wybieracie? Nie wiem jak wy, ale ja najbardziej na weselach lubię jedzenie.
O weselu jest najnowsza książka Jasona Rekulaka pod tytułem Ostatni gość weselny.
Frank Szatowski to zasłużony kierowca firmy kurierskiej, jego stabilne i spokojne życie przerywa telefon od jego jedynej córki, z którą nie miał kontaktu od kilku lat. Zaskakujące jest to, że Maggie zaprasza go do New Hampshire na swój ślub. Wybranek jej serca to nie byle kto, bo syn słynnego miliardera z branży technologicznej. Sama ceremonia ma się odbyć w luksusowej prywatnej posiadłości, do której jak możecie się domyślić, tacy ludzie jak Frank nigdy nie mają wstępu i choć mężczyzna wie, że zupełnie nie pasuje do towarzystwa, które tam spotka zrobi wszystko, aby nawiązać na powrót relacje z ukochaną córką. Chce również poznać rodzinę, do której wchodzi Maggie.Już na miejscu Frank zauważa wiele podejrzanych rzeczy i w samych Gardnerach widzi dużo zła i skrywanych tajemnic.Postanawia zrobić wszystko aby poznać prawdę.
Myślę, że po lekturze fani thrillerów psychologicznych będą usatysfakcjonowani. Autor już poprzednią historią zdobył moje uznanie, bo Tajemne rysunki okazały się być idealną dawką strachu i mroku. Tym razem Rekulak pokazał, że do fabuły można dodać i przeplatać w niej poczucie humoru i robić to z wyczuciem, dystansem oraz pełną swobodą. Ostatni gość weselny to obraz ogromnej miłości ojca do córki.Miłości, która może przesłonić prawdziwy obraz własnego dziecka. Znajdziemy tutaj również mocne kontrasty pomiędzy dwoma światami ludzi bardzo bogatych i prostego człowieka i wartości, które ich różnią .Ten thriller jest historią o bolesnej stracie i zupełnie nieoczekiwanej nowej przygodzie.
Jeśli myślicie, że ślub waszej jedynej córki z synem miliardera to początek czegoś wspaniałego, to... no cóż przekonajcie się sami czy tak będzie.
Byliście ostatnio na jakimś weselu, a może wkrótce się wybieracie? Nie wiem jak wy, ale ja najbardziej na weselach lubię jedzenie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO weselu jest najnowsza książka Jasona Rekulaka pod tytułem Ostatni gość weselny.
Frank Szatowski to zasłużony kierowca firmy kurierskiej, jego stabilne i spokojne życie przerywa telefon od jego jedynej córki, z którą nie miał kontaktu od kilku...
„Ostatni gość weselny” to historia ojca, nie mogącego się pogodzić z wyborami i decyzjami jedynej córki. Frank Szatowski to pięćdziesięciodwuletni mężczyzna, wdowiec, pracujący w firmie kurierskiej. Był dumny, że przez 26 lat pracy nie miał żadnej kolizji. „Do chwili, kiedy umarła moja żona i zaczęły się kłopoty z Maggie, powtarzałem, że jestem szczęściarzem.” Nigdy więcej nie ożenił się, a swoją jedynaczkę wychowywał z pomocą siostry Tammy. Nie był majętny, ale stać go było, aby wykształcić córkę. Był dobrym i wyrozumiałym ojcem. Przejrzał na oczy trochę później. „Ona cię zmanipulowała. Bo, powtarzam, jest bardzo dobra w manipulowaniu ludźmi. Zwłaszcza tobą.„ Ślub córki z synem multimilionera budzi w nim wątpliwości i podejrzenia. Choć początek książki jest spokojny i wyważony, to im dalej, tym bardziej mroczniej. Wesele organizowane z pompą, okazuje się wielką klapą. Akcja przyśpiesza dostarczając mnóstwa skrajnych emocji. Trudno nie współczuć ojcu, który musi dokonywać trudnych wyborów. Autor doskonale przedstawił jego dylematy, walkę z samym sobą. Jest uczciwym człowiekiem, ale czy ma wystąpić przeciwko własnemu dziecku, zmuszać ją do zmiany decyzji
„Ostatni gość weselny” to thriller psychologiczny odsłaniający ludzkie zachowania w sytuacji, kiedy liczy się na lepszą przyszłość i rządzą ogromne pieniądze. To opowieść o relacji ojca z córką, ale też o niesprawiedliwości, konfliktach rodzinnych i bezsilności. Doskonały temat do dyskusji. Na jednej szali bogacz i brak jakichkolwiek zasad moralnych. Na drugiej szali natomiast Tommy i wychowywanie dzieci odrzuconych przez najbliższych. I postawa Franka, który dla Abigail jest jak ojciec. Miło było mu po niepowodzeniach z Maggie, przeczytać wpis Abigail: „Najlepszy tata Frank Szatowski.” Wprowadzenie postaci Abigail dodaje powieści pozytywnych i miejscami humorystycznych akcentów. To książka, która przypadnie do gustu miłośnikom kryminałów, powieści obyczajowych, psychologicznych i sensacyjnych. Zakończenie trochę mnie rozczarowało, ale jest bardzo prawdopodobne, taki scenariusz jest możliwy.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.
„Ostatni gość weselny” to historia ojca, nie mogącego się pogodzić z wyborami i decyzjami jedynej córki. Frank Szatowski to pięćdziesięciodwuletni mężczyzna, wdowiec, pracujący w firmie kurierskiej. Był dumny, że przez 26 lat pracy nie miał żadnej kolizji. „Do chwili, kiedy umarła moja żona i zaczęły się kłopoty z Maggie, powtarzałem, że jestem szczęściarzem.” Nigdy więcej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiektóre książki są jak zaproszenie na ślub, którego wcale się nie spodziewałeś – pachną tajemnicą, szeleszczą elegancją, ale gdzieś pod białym obrusem czai się coś niepokojącego. „Ostatni gość weselny” Jasona Rekulaka zaczyna się właśnie tak: jak nieproszona karta, która nagle otwiera przed nami świat zbyt piękny, by był prawdziwy.
Frank Szatowski, bohater tej historii, to nie superbohater. To zwyczajny człowiek z bagażem błędów i niespełnionych marzeń. Obecnie pracuje jako kurier i pewnego dnia odbiera telefon od córki, z którą od trzech lat nie miał kontaktu. Maggie zaprasza go na swój ślub. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że pan młody to dziedzic technologicznego imperium, a uroczystość ma się odbyć w bajkowej, luksusowej posiadłości w New Hampshire – miejscu, które wydaje się tak odległe od życia Franka, jakby istniało w innym wszechświecie. Już pierwsze sceny w posiadłości Gardnerów – luksusowej, odciętej od świata, niemal sterylnej – sprawiają, że czytelnik czuje się nieswojo tak jak Frank. Wszystko błyszczy, jest perfekcyjne, jakby stworzone pod Instagram i PR-owe komunikaty. Ale to tylko fasada. Bo pod spodem kryje się coś mrocznego. Coś, co Frank – jako ojciec, a nie detektyw – zaczyna przeczuwać bardzo szybko.
Jason Rekulak mistrzowsko buduje napięcie. Prowadzi nas przez kolejne pomieszczenia tej bajkowej rezydencji z taką precyzją, że czujemy się jak na miejscu – śledząc ukradkiem rozmowy, obserwując gesty, wychwytując to, co niewypowiedziane. To thriller psychologiczny najwyższej próby, gdzie groza nie wynika z krwi i przemocy, ale z niedopowiedzeń i lęków, które czają się w duszy każdego rodzica. Bo w gruncie rzeczy to opowieść o ojcostwie, utracie i desperackiej potrzebie odzyskania więzi. Frank nie jest idealny, ale jest prawdziwy – pełen wątpliwości, nieporadny, a zarazem zdeterminowany, by ochronić swoją córkę. I to właśnie jego emocjonalność sprawia, że z każdą stroną kibicujemy mu coraz bardziej. Ta walka – nie o władzę, nie o majątek, ale o człowieka – czyni tę historię przejmującą.
Niestety, muszę to powiedzieć – zakończenie nie trafiło do mnie. I tu muszę szczerze przyznać – coś się we mnie osunęło. Coś nie kliknęło. Zakończenie, choć dynamiczne i zaskakujące, nie trafiło do mnie tak, jakbym chciała. Nie zdradzę szczegółów, bo Rekulak mimo wszystko zasługuje na to, by dać się ponieść jego historii – ale czuję pewien niedosyt. Jakby ktoś zgasił światło tuż przed kulminacyjną sceną filmu, który oglądało się z wypiekami na twarzy. Przez chwilę miałam wrażenie, że autor nie do końca wiedział, w którą stronę pójść – i wybrał drogę najprostszą. A szkoda, bo potencjał był ogromny. To nie zmienia faktu, że przez 90% tej książki bawiłam się świetnie. Czułam napięcie, niepokój, a także ogromną sympatię do głównego bohatera. To rzadkość, by thriller miał tak mocno zarysowaną warstwę emocjonalną, tak wiarygodną relację rodzica z dzieckiem i tak trafne obserwacje dotyczące klasowości, uprzedzeń i tęsknoty.
„Ostatni gość weselny” to książka, którą warto przeczytać – nawet jeśli finał nie zostawił mnie z opadniętą szczęką, to droga, jaką przeszłam razem z Frankiem, była emocjonalnie intensywna i absolutnie wciągająca. Autor potrafi pisać. I potrafi poruszać. A ja z przyjemnością przeczytam jego kolejną powieść – z nadzieją, że tym razem dotrze do mety z taką samą siłą, z jaką startuje.
Niektóre książki są jak zaproszenie na ślub, którego wcale się nie spodziewałeś – pachną tajemnicą, szeleszczą elegancją, ale gdzieś pod białym obrusem czai się coś niepokojącego. „Ostatni gość weselny” Jasona Rekulaka zaczyna się właśnie tak: jak nieproszona karta, która nagle otwiera przed nami świat zbyt piękny, by był prawdziwy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFrank Szatowski, bohater tej historii,...
Dooobre to było ♡ Bardzo dobre nawet! Historia mnie pochłonęła - zupełnie nie mogłam się od niej oderwać, a tu remont na głowie i trzeba było dzielić czas między przyjemności i obowiązki. Najgorzej! 😉
Głównym bohaterem powieści jest Frank Szatowski, Amerykanin z polskimi korzeniami. Facet swoje już w życiu przeszedł - służył w wojsku, gdzie doświadczał rzeczy skrajnych, stracił żonę i córkę. Pierwsza z nich zmarła, druga zerwała z ojcem kontakt.
Książkę zaczynamy, kiedy córka odzywa się po kilku latach ciszy do taty, bo... wychodzi za mąż. Zaprasza go na ślub - jakby nigdy nic. Jakby nie było tych cichych lat. Frank od początku jest nieufny, a im więcej wie o wybranku Maggie i jej nagłej, szalonej miłości, tym ostrożniejszy jest w swojej euforii. Kiedy poznaje pana młodego, a następnie trafia do luksusowego kurortu, na przygotowania do uroczystości, jego zaniepokojenie tylko rośnie.
Co będzie dalej? Koniecznie musicie sprawdzić sami, bo ta książka jest nieodkładalna. Wciąga jak najlepszy serial na Netflixie ;) Jest pełna zwrotów akcji, emocji i rodzinnych tajemnic.
Wszystko spina się w fabułę, tak dopracowaną, że gwarantuje nieprzespane noce. W trakcie lektury miałam chęć, z jednej strony przytulić Franka i zapewnić go, że jest wystarczająco dobrym tatą, a z drugiej miałam chęć udusić, poprzez kurczowe zaciskanie okładki, Maggie. Bo ta książka, to nie tylko wyśmienity thriller, pełen plot twistów i dynamiki, ale również, a może przede wszystkim - studium relacji ojciec - córka, czy szerzej rodzic - dziecko.
Frank to kłębek wyrzutów sumienia, który bezgranicznie (i bezkrytycznie) kocha córkę. Nie radzi sobie z jej odrzuceniem, żyje na przemian - wspomnieniami o swojej małej, słodkiej dziewczynce i zadręczaniem się tym, w którym miejscu popełnił błąd.
Każdy rodzic, dla swojego dziecka chce wszystkiego, co najlepsze. Tu nie było inaczej. Frank stara się dla Maggie poświęcić wszystko, ale to nigdy nie wystarcza. Czasem miłość bywa ślepa, czyż nie? Szczególnie ta do dziecka. I o tym również jest ta książka.
Do czego posunie się Frank? Gdzie są granice miłości? Czy w ogóle takie są?
Koszmar rodzica, złamana miłość, sensacyjny thriller. Ta książka to wielka piguła emocji, którą bardzo polecam!
Dooobre to było ♡ Bardzo dobre nawet! Historia mnie pochłonęła - zupełnie nie mogłam się od niej oderwać, a tu remont na głowie i trzeba było dzielić czas między przyjemności i obowiązki. Najgorzej! 😉
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłównym bohaterem powieści jest Frank Szatowski, Amerykanin z polskimi korzeniami. Facet swoje już w życiu przeszedł - służył w wojsku, gdzie doświadczał rzeczy skrajnych,...