Wiem o wszystkim to trochę kryminał, trochę thriller, trochę zaś powieść obyczajowa, a zarazem żadna z tych rzeczy w szczególności. Plus minus tego się spodziewałem, aczkolwiek przyznaję, że i tak miałem problem ze wstrzeleniem się we właściwy rejestr.
Powieść przenosi nas do Bydgoszczy, miasta które na łamach literatury kryminalnej i okolicznej pojawia się raczej rzadko - to w sumie miła odmiana. W kawiarnianym ogródku zostaje znalezione ciało mężczyzny i to jest punkt wyjścia dla całej historii. Martwy facet jest mężem jednej z bohaterek, a z dwiema pozostałymi wiąże go, prawdopodobnie, osoba innego mężczyzny.
No właśnie. W powieści mamy aż trzy bohaterki i żadnego bohatera, co jest dość dziwnym rozwiązaniem (byłoby też dziwne w odwrotnym przypadku).
Tutaj jednak nabiera znaczenia fakt, że powieść rozmyślnie - tak przynajmniej sądzę - korzysta z pewnych narzędzi literatury obyczajowej, przez co nastąpiła inna dystrybucja akcentów. Nie o akcję chodzi, nawet poniekąd nie o ustalenie kto jest sprawcą morderstwa i czemu do niego doszło, ale raczej o wyrwanie się z matni, znalezienie przez bohaterki drogi przez labirynt cierpienia i strachu. Trzy kobiece bohaterki mają sens, jeśli spojrzymy na to z tej perspektywy.
Wiem wszystko czytało mi się bardzo powoli. To nie jest rasowy thriller, w którym od szybko przewracanych kartek robi się przeciąg w mieszkaniu. Wszystko dzieje się pomału, z trudem. Nasze bohaterki nie są policjantkami, ale nieco wytarmoszonymi niewiastami, które dopiero odnajdują w sobie siłę i wolę do walki. Spodobała mi się ich dyskretna, nierzucająca się w oczy ewolucja i sposób w jaki przystępowały do działania: zdać by się mogło nie do końca logiczny, momentami kuriozalny i niespójny, ale przez to może właśnie autentyczny.
Odrobinę brakło postaci męskich, które nie byłyby ani byczymi karkami, ani opojami, jednak szybko zrozumiałem, że autorka skupiła się na przedstawieniu ludzi z określonego środowiska, w jakimś stopniu życiowych przegrywów, z trudem wiążących koniec z końcem i egzystujących w realiach, w których nikt - nie ważne: mężczyzna czy kobieta - nie jest sojusznikiem, każdy może natomiast być przeciwnikiem. Nie dziwi, że praktycznie wszystkie relacje tutaj są po prostu toksyczne.
Powieść inna niż typowe kryminały, niejednoznaczna gatunkowo, wielowarstwowa. Gęsta i bardzo "jakaś". Dobra, interesująca, lecz niekoniecznie porywająca. Koniec końców smutna, ale na paru poziomach uczciwa i wiarygodna. Trudna do oceny, niestety. Autorka do obserwowanych.
Wiem o wszystkim to trochę kryminał, trochę thriller, trochę zaś powieść obyczajowa, a zarazem żadna z tych rzeczy w szczególności. Plus minus tego się spodziewałem, aczkolwiek przyznaję, że i tak miałem problem ze wstrzeleniem się we właściwy rejestr.
Powieść przenosi nas do Bydgoszczy, miasta które na łamach literatury kryminalnej i okolicznej pojawia się raczej rzadko -...
Wiem o wszystkim Aleksandry Śmigielskiej to thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu pomimo braku wartkiej, dynamicznej akcji. Wydarzenia rozgrywają się w Bydgoszczy w upalne, jak to ostatnio, lato. Ta gorąca, duszna atmosfera towarzyszy bohaterom podczas kilku dni, w których toczy się akcja, a czytelnikowi podczas czytania. Tak dużo tu niewiadomych. Wszyscy mogą być winni. Gdzieś czai się niebezpieczeństwo, ale nie wiadomo gdzie.
Powieść rozpoczyna się od znalezienia zwłok. W kawiarnianym ogródku ktoś zamordował mężczyznę. W sprawę od razu zostają wplątani właściciele kawiarni. Ewa, jej teściowa Janina i mąż Adam. To właśnie na Adama spadają pierwsze podejrzenia. Mężczyzna odbywał już karę więzienia za zabójstwo. Po kilku latach uznano go za niewinnego, ale zszargane dobre imię trudno odzyskać. Sprawę komplikuje to, że Adam zaginął. Jego matka Janina, żona Ewa i nastoletnia córka Laura próbują dowiedzieć się, kto zabił i za wszelką cenę chcą oddalić podejrzenia od Adama. Sprawę komplikują tajemnicze wpisy w internecie. Ktoś pisze: „wiem o wszystkim” i co kilka godzin publikuje nowe zdjęcia z miejsca zbrodni. Czy będzie na nich widać mordercę?
Bardzo ważną postacią w powieści jest też Weronika. Poznajemy ją gdy naprawia samochód koleżance. Później dostaje tragiczną wiadomość o wypadku swego synka i musi jechać do szpitala. Weronika jest osobą, którą spotkało wiele złego. Jest też powiązana z ofiarą – z zabitym mężczyzną. Jaką rolę odegra w powieści? Trzeba przeczytać do końca. A zakończenie jest naprawdę mocne. Autorka tak umiejętnie prowadzi wszystkie wątki, że nie umiemy trafnie wytypować mordercy. Na pewnym etapie widzimy, że to może być prawie każdy bohater książki.
W powieści śledztwo nie jest prowadzone z punktu widzenia policji. Owszem śledczy się tu pojawiają, ale cały dramat rozgrywa się w sercach kobiet. To z ich perspektywy obserwujemy akcję, to w ich rozterkach i dramatach uczestniczymy. Życie Janiny, Ewy, Weroniki nie było i nie jest proste. W książce przeczytamy o przemocy psychicznej, o znęcaniu się, o toksycznych związkach. Bardzo ciekawie poruszony jest tutaj temat miłości matki do dziecka. Ile matka może zrobić dla swego dziecka? Janina dla Adama, Ewa dla Laury, Weronika dla Pawełka? Autorka, Aleksandra Śmigielska świetnie ujęła ten temat. Kolejna ciekawa myśl podejmowana w powieści to odpowiedzialność za swoje czyny i świadomość tego, że każda nawet drobna decyzja wiąże się dla nas z jakimiś konsekwencjami.
Wiem o wszystkim Aleksandry Śmigielskiej to powieść warta przeczytania. Porusza wiele aktualnych tematów, pozwala spojrzeć na niektóre wydarzenia z kilku perspektyw, trzyma w napięciu do samego końca. Intryga prowadzona jest wyśmienicie. W gąszczu różnych wydarzeń i analizowaniu motywacji każdej z postaci czytelnik znajdzie także przemyślenia o szczęściu i nieszczęściu, szacunku do zwierząt, nowoczesnych technologiach i ich wpływie na społeczeństwo. Duszna atmosfera, mnóstwo tajemnic, ciekawe wątki, rozbudowane psychologicznie postacie i mocne, zaskakujące zakończenie. Polecam.
Wiem o wszystkim Aleksandry Śmigielskiej to thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu pomimo braku wartkiej, dynamicznej akcji. Wydarzenia rozgrywają się w Bydgoszczy w upalne, jak to ostatnio, lato. Ta gorąca, duszna atmosfera towarzyszy bohaterom podczas kilku dni, w których toczy się akcja, a czytelnikowi podczas czytania. Tak dużo tu niewiadomych. Wszyscy mogą...
„Wiem o wszystkim" to opowieść o trzech kobietach, które dla swoich dzieci zrobią wszystko. I to w dosłownym sensie.
Wszystkie trzy zostają niejako połączone wspólnym mianownikiem: zwłokami mężczyzny, które zostają znalezione na tyłach bydgoskiego baru.
Janina, emerytka, za wszelką cenę chce ratować swojego syna, Adama. Mężczyzna już raz został zamknięty w więzieniu za morderstwo, po kilku latach go zwolniono jako niesłusznie oskarżonego i jego matka dobrze wie, że trup na zapleczu ich rodzinnej knajpy z łatwością może zostać „mu przyklepany”. W efekcie kobieta robi, co może, aby oczy policji skierować w inną stronę.
Ewa, żona Adama, choć zainteresowana odkryciem prawdy, to jednak najbardziej martwi się o Laurę, swoją córkę. Nastolatka już raz mocno przeżyła proces ojca i jego pobyt w więzieniu i Ewa tak prozaicznie boi się, że kolejna historia z trupem w tle zniszczy jej dziewczynę i wymarzoną przyszłość jako prawniczki.
Wreszcie Weronika, żona zamordowanego, bardziej przejmuje się stanem synka, który po fatalnym upadku z drzewa właśnie wylądował w szpitalu, niż śmiercią męża. Co z czasem przestaje dziwić, bo facet był toksyczny i agresywny.
Każda z tych kobiet ma coś do ukrycia i każda z nich boi się, że jej tajemnice ujrzą światło dzienne. W efekcie każda kombinuje na swój sposób, by zmylić tropy i wprowadzić chaos do toczącego się śledztwa.
I przy tych wszystkich kobietach (poszukujących, snujących intrygi, kombinujących i ściemniających, jeśli tylko potrzeba) najsłabiej wypadają policjanci, którzy zdają się tylko czekać na to, że sprawca sam przygalopuje na komisariat i przyzna się do zbrodni.
Książka całkiem przyzwoita.
„Wiem o wszystkim" to opowieść o trzech kobietach, które dla swoich dzieci zrobią wszystko. I to w dosłownym sensie.
Wszystkie trzy zostają niejako połączone wspólnym mianownikiem: zwłokami mężczyzny, które zostają znalezione na tyłach bydgoskiego baru.
Janina, emerytka, za wszelką cenę chce ratować swojego syna, Adama. Mężczyzna już raz został zamknięty w więzieniu za...
Ta pozycja to całkiem poprawny kryminał. Autorka buduje napięcie, podrzucając czytelnikowi różne tropy i prowadząc go do nieoczekiwanego, nieco melodramatycznego zakończenia. W ciągu akcji czytelnik musi kilkakrotnie zadać sobie pytanie, kto jest tutaj dobry, a kto zły. Tak powinien być skonstruowany porządny thriller. A jednak coś mi w tej książce nie zagrało. Czy nieco drętwe dialogi, czy mało przekonywujący bohaterowie , czy też może nieco nudnawe prowadzenie akcji? Pomysł był dobry , realizacja trochę mniej - zostawiam więc 6
Ta pozycja to całkiem poprawny kryminał. Autorka buduje napięcie, podrzucając czytelnikowi różne tropy i prowadząc go do nieoczekiwanego, nieco melodramatycznego zakończenia. W ciągu akcji czytelnik musi kilkakrotnie zadać sobie pytanie, kto jest tutaj dobry, a kto zły. Tak powinien być skonstruowany porządny thriller. A jednak coś mi w tej książce nie zagrało. Czy nieco...
Jakoś niespecjalnie przypadła mi do gustu ta książka, jakkolwiek początkowo dawała nadzieję na ciekawą lekturę. Niestety zagmatwana i dość chaotycznie przedstawiona fabuła, zbyt częste przeskakiwanie z jednego wątku do drugiego, niedopowiedzenia i niejasności; to wszystko powoduje, że w którymś momencie czytelnik czuje się zagubiony.
A wydawało się, że zabójstwo w kawiarnianym ogródku lokalu, należącego do Ewy to dla policji niezbyt skomplikowana sprawa, a jednak to kobiety - matka, żona i córka robią wszystko, aby tę sprawę wyjaśnić, ale nie dlatego aby pomóc organom ścigania; one wszystkie podświadomie boją się, że w to zabójstwo może być zamieszany Adam - syn, mąż i ojciec, który w przeszłości odsiadywał wyrok za tego typu przestępstwo, choć jego skazanie okazało się błędem i pomyłką. Teraz Adam zniknął i nie można z nim nawiązać jakiegokolwiek kontaktu, co nasila obawy kobiet, z których każda na swoją rękę, próbuje znaleźć dowody niewinności mężczyzny, a przede wszystkim dotrzeć do osoby, która do Bydgoskich Newsy'ów sprzedaje zdjęcia z miejsca zbrodni. Robią to dość nieudolnie, w tajemnicy przed sobą, kombinując, preparując dowody, nie mówiąc prawdy policji, która w tym śledztwie czuje się nieco zagubiona i mało skuteczna.
W tej historii pojawia się jeszcze jedna kobieta - Weronika, której synek w dniu zabójstwa doznaje poważnego urazu, spadając czy skacząc z drzewa, zlokalizowanego na przeciwko miejsca zbrodni. Jego stan jest poważny, a rozpaczająca matka dowie się wkrótce, że zamordowanym jest jej mąż, przemocowy facet, od którego kobieta niedawno odeszła.
Co wszystkie te wydarzenia mają z sobą wspólnego, jak zakończy się sprawa zabójstwa, kto w końcu okaże się jego sprawcą? Zakończenie, bardzo krótkie i przedstawione w kilkunastu zdaniach, wprowadza zupełny chaos i zaskoczenie. Mnie ta powieść nie urzekła, choć wydaje się, iż miała niezły potencjał na dobry kryminał.
Jakoś niespecjalnie przypadła mi do gustu ta książka, jakkolwiek początkowo dawała nadzieję na ciekawą lekturę. Niestety zagmatwana i dość chaotycznie przedstawiona fabuła, zbyt częste przeskakiwanie z jednego wątku do drugiego, niedopowiedzenia i niejasności; to wszystko powoduje, że w którymś momencie czytelnik czuje się zagubiony.
A wydawało się, że zabójstwo w...
Bydgoszcz !
Jak to cudnie było przenieść się na ulice tego miasta i podążać za bohaterami.
Wrrrróć ... Najpierw muszę jednak wspomnieć o języku, bo to on nadaje tej historii niezwykły puls.
Każde zdanie tchnie emocją, każde słowo ma wagę i sens.
Styl autorki jest dojrzały, ale nieprzesadny, wręcz pełen wdzięku i obrazów.
Czuć, że Ola nie tylko pisze, ale czuje każde wypowiedziane słowo.
Jej narracja jest gęsta od emocji, a jednocześnie klarowna i naturalna, jakby wypływała prosto z serca.
To literatura, która nie potrzebuje fajerwerków, by olśnić ... wystarcza prawda i piękno zawarte w słowie.
To właśnie dzięki tej wrażliwości psychologicznej powieść tak mocno działa na wyobraźnię i emocje.
Autorka pozwala nam naprawdę zbliżyć się do swoich bohaterek ... zajrzeć w ich myśli, poczuć ich strach, gniew, bezradność i miłość.
Widzimy, jak zderzają się z granicami własnych wartości, jak próbują zachować godność tam, gdzie świat zdaje się ją odbierać.
Ewa, Janina i Weronika nie są jedynie postaciami, to kobiety z krwi i kości, z których każda nosi w sobie siłę, ból i bezgraniczne oddanie.
To historia o matczynej miłości, która potrafi jednocześnie budować i niszczyć.
A zakończenie… pozostawia po sobie ciszę. Taką, w której trudno znaleźć oddech.
Nie jest to finał, który można po prostu „przeczytać” i zapomnieć ... on zostaje w człowieku, powraca nieoczekiwanie, kiedy myśl już dawno miała iść dalej.
Zaskoczył mnie, zabolał, roztrzaskał spokój, który próbowałam zachować i choć nie takiego końca się spodziewałam, wiem, że tylko taki mógł być prawdziwy.
Bydgoszcz !
Jak to cudnie było przenieść się na ulice tego miasta i podążać za bohaterami.
Wrrrróć ... Najpierw muszę jednak wspomnieć o języku, bo to on nadaje tej historii niezwykły puls.
Każde zdanie tchnie emocją, każde słowo ma wagę i sens.
Styl autorki jest dojrzały, ale nieprzesadny, wręcz pełen wdzięku i obrazów.
Czuć, że Ola nie tylko pisze, ale czuje każde...
Książka, którą kupiłam jakiś czas temu widząc, że autorka pochodzi z moich rodzinnych stron, a wiadomo, że swoich trzeba wspierać. Ponadto uwielbiam thrillery.
Książka ta to thriller, który skupia się wokół morderstwa mężczyzny. Poznajemy również trzy kobiety, które mają swoje sekrety. Muszę przyznać, że intryga była zawiła, dużo się działo. Ewa, Weronika, Janina, wszystkie trzy kobiety których losy splotły się na kawiarnianym ogródku z niecierpliwością śledzą publikowanie na Instagramie zdjęcia z miejsca zbrodni. Autor zdjęć zapowiada, że " wie o wszystkim".
Zakończenie było dość zaskakujące. Desperacko broniąca syna Janina momentami działała mi na nerwy. To doskonały obraz bezgranicznej i pełnej poświęceń miłości matki do dziecka. Najlepsze wrażenie zrobiła na mnie jednak córka Ewy, Laura.
Autorka też zwraca uwagę na presję jaką wywierają media. Część lokalnego społeczeństwa, która już wydała wyrok na podstawie własnych przypuszczeń.
Ogólnie to bardzo dobrze skonstruowany thriller. Autorka dobrze skonstruowała postacie oraz mistrzowsko stopniowała napięcie. Fabuła, styl i język również są moimi zdaniem bez zarzutu.
Książka, którą kupiłam jakiś czas temu widząc, że autorka pochodzi z moich rodzinnych stron, a wiadomo, że swoich trzeba wspierać. Ponadto uwielbiam thrillery.
Książka ta to thriller, który skupia się wokół morderstwa mężczyzny. Poznajemy również trzy kobiety, które mają swoje sekrety. Muszę przyznać, że intryga była zawiła, dużo się działo. Ewa, Weronika, Janina,...
Fabuła opiera się na morderstwie, które wstrząsa Bydgoszczą. Na podwórku kawiarni Ewy zostają znalezione zwłoki, a anonimowy profil na Instagramie zaczyna publikować zdjęcia z miejsca zbrodni, sugerując, że zna tożsamość zabójcy. Trzy kobiety – Weronika, Ewa i Janina – skrywają mroczne tajemnice, a ich losy splatają się w sposób, który zaskakuje i angażuje emocjonalnie. Największym atutem książki jest głęboka analiza psychologiczna postaci. Autorka mistrzowsko ukazuje motywacje bohaterek, ich lęki, pragnienia i dylematy moralne. Każda z nich jest pełnokrwistą postacią z własną historią, co sprawia, że czytelnik naprawdę angażuje się w ich losy. Książka łączy mroczną intrygę z głęboką analizą ludzkich emocji i motywacji.
Fabuła opiera się na morderstwie, które wstrząsa Bydgoszczą. Na podwórku kawiarni Ewy zostają znalezione zwłoki, a anonimowy profil na Instagramie zaczyna publikować zdjęcia z miejsca zbrodni, sugerując, że zna tożsamość zabójcy. Trzy kobiety – Weronika, Ewa i Janina – skrywają mroczne tajemnice, a ich losy splatają się w sposób, który zaskakuje i angażuje emocjonalnie....
Ależ to była zawiła fabuła! Tym większą przyjemność sprawiło jej rozplątywanie. I ta satysfakcja, gdy wszystkie elementy wskakują na właściwe miejsce! Czytałam książkę dwa razy - raz dla przyjemności i drugi raz, żeby sprawdzić, czy na pewno mogło to tak wyglądać. Jak najbardziej mogło. Brawa dla autorki!
Ależ to była zawiła fabuła! Tym większą przyjemność sprawiło jej rozplątywanie. I ta satysfakcja, gdy wszystkie elementy wskakują na właściwe miejsce! Czytałam książkę dwa razy - raz dla przyjemności i drugi raz, żeby sprawdzić, czy na pewno mogło to tak wyglądać. Jak najbardziej mogło. Brawa dla autorki!
Po poprzedniej książce Aleksandry Śmigielskiej byłam zachwycona – jej styl wciągał, bohaterowie byli wiarygodni, a historia przemyślana. Dlatego do tej nowej lektury podchodziłam z dużymi oczekiwaniami. Niestety od początku coś nie zagrało. Wątki mieszały się ze sobą, a bohaterowie pozostawali zagadką – trudno było zbudować jakikolwiek emocjonalny kontakt z historią.
Największy problem? Zakończenie. Autorka postawiła na efektowne, zaskakujące rozwiązanie, które miejscami wymaga sporej wyrozumiałości i pozostawia mnóstwo pytań bez odpowiedzi.
Podsumowując: książka jest poprawnie skonstruowana, pełna tajemnic i napięcia, ale brak wyraźnego wglądu w bohaterów i trochę nielogiczne zakończenie sprawiają, że nie wciągnęła mnie tak bardzo, jak poprzednia powieść autorki.
Po poprzedniej książce Aleksandry Śmigielskiej byłam zachwycona – jej styl wciągał, bohaterowie byli wiarygodni, a historia przemyślana. Dlatego do tej nowej lektury podchodziłam z dużymi oczekiwaniami. Niestety od początku coś nie zagrało. Wątki mieszały się ze sobą, a bohaterowie pozostawali zagadką – trudno było zbudować jakikolwiek emocjonalny kontakt z...
"Ludzie mówią, ze macierzyństwo to miłość. Mylą się. Macierzyństwo to ciągły strach."
Weronika. Kobieta, której niedawno udało się wyrwać z toksycznego związku. Samotnie wychowuje synka.
Ewa. Żona mężczyzny skazanego na m0rderstwo i ostatecznie uniewinnionego po odbyciu części kary. Martwi się o przyszłość nastoletniej córki.
Janina. Teściowa Ewy, która dla swojego syna jest poświęcić niemalże wszystko.
Jeden dzień, który łączy losy trzech kobiet i przeobraża się w walkę o prawdę i sprawiedliwość.
Co to była za historia. Ile tu emocji, które tak rozumiem. Cytat, którego użyłam na początku, to moje osobiste podsumowanie bycia mamą. Ten strach nie ustępuje, jedynie ewoluuje. I jako matka, musiałam nauczyć się z nim żyć i pozwolić swojemu dziecku się rozwijać bez przekazywania mu swoich obaw.
W tej książce mamy wręcz eksplozję strachu na wielu poziomach. I nie dotyczy on jedynie relacji matka-dziecko. Autorka w intrygę kryminalną bardzo zgrabnie wplotła społeczne tematy tabu związane z przemocą w rodzinie czy wykluczeniem społecznym niewinnie skazanych. Podlała to wszystko sosem przygotowanym z podejrzeń, oskarżeń i domysłów, co spowodowało, że przez książkę brnie się z wypiekami na twarzy chcąc się dowiedzieć, co było przyczyną tego wszystkiego. A gdy już wszystkiego wiesz, autorka wykręca taki numer, że zostajesz z niedowierzaniem, że to faktycznie mogło tak być. I zaczynasz analizę od początku.
"Ludzie mówią, ze macierzyństwo to miłość. Mylą się. Macierzyństwo to ciągły strach."
Weronika. Kobieta, której niedawno udało się wyrwać z toksycznego związku. Samotnie wychowuje synka.
Ewa. Żona mężczyzny skazanego na m0rderstwo i ostatecznie uniewinnionego po odbyciu części kary. Martwi się o przyszłość nastoletniej córki.
Janina. Teściowa Ewy, która dla swojego syna...
WIEM, ŻE NIC NIE WIEM
Dużo się tu dzieje, ale ciężko się to czyta.
Potencjał był duży: dobry pomysł, żeby opisać śledztwo nie z punktu widzenia policji, tylko trzech kobiet, które są w jakiś sposób z nim związane. Do tego dochodzą informacje podawane przez media i influencerów. Co nie zagrało?
Bohaterki prowadzą śledztwo, a policja, zdaniem autorki – śpi. Skoro dwie totalne amatorki w dwa dni potrafią zdobyć kluczowe informacje, to policja potrafiłaby to zrobić w trzy chwile. Tak trudno rozszyfrować skąd robione były zdjęcia? Oj, nie docenia pani Śmigielska naszych stróżów prawa.
W połowie książki wciąż nic nie wiem o bohaterkach, nie mam więc do nich żadnego stosunku emocjonalnego, nic mnie nie obchodzą. No może jedna trochę, ale tylko dlatego, że jej dziecko miało wypadek i walczy o życie. O niej wiem trochę więcej, ale wciąż za mało, żeby wzbudzała pozytywne uczucia. Negatywnych też nie wzbudza. Nul. Podejrzewam, że sama autorka też niewiele o nich wie, dlatego są takie tajemnicze. Na samych tajemnicach nie buduje się jednak wiarygodnego rysu psychologicznego postaci.
I to jest mój pierwszy, poważny zarzut do tej książki: wiem, że nic nie wiem. Autorka wrzuca dziesiątki tajemnic, z których zaledwie kilka zostaje rozwiązanych, i to też nie do końca. Naprawdę, to nie jest sposób na budowanie napięcia. Żeby kibicować bohaterom muszę przynajmniej wiedzieć, o co toczy się gra.
Mąż zaginął, ale może uciekł. Zabił, ale może nie zabił. Żyje i się ukrywa, ale może nie żyje. Matka ma coś na sumieniu, ale może nie ma. Co chwila taki dylemat. Czuję się jak dziecko we mgle. Czytam dalej nie dlatego, żeby się dowiedzieć, kto zabił (co powinno być regułą w kryminale), tylko aby się przekonać, czy przynajmniej zakończenie będzie się trzymać kupy (skrzywienie zawodowe recenzenta), co będzie podstawą uczciwej oceny. No niestety, totalnie się nie trzyma.
Tajemnice nie zostały rozwiązane, bo po co? Nie interesuj się niepotrzebnie, czytelniku. Co cię obchodzi, czy mąż został słusznie skazany czy nie? Czy to z tego powodu ofiara szantażowała rodzinę? Dlaczego matka szła w zaparte, skoro okazało się, że syn jest niewinny? Masochistka? Podejrzewam, że autorka sama nie potrafi odpowiedzieć na te pytania.
Jednak dopiero zakończenie zwala z nóg. Na ostatnich dwóch stronach Aleksandra Śmigielska postanowiła totalnie rozwalić system i odwrócić kota ogonem. A jakże, wszystko w imię zaskakiwania czytelnika. Wrzuciła efektowne rozwiązanie, które sypie się jak domek z kart. Dziecko wszystko widziało? I nikt inny? Matka jest kretynką i zabija trupa? Dlaczego to robi? W policji też są sami idioci i w to wierzą? Jakiś patolog w ogóle badał to ciało? A morderca to jaki miał motyw? Przecież dopiero co się od ofiary uwolnił?
Takie zakończenie obraża inteligencję czytelnika, pod warunkiem jednak, że czytelnik taką inteligencję posiada. Sądząc po liczbie wysokich ocen, nie do takiego jednak czytelnika ta książka została skierowana.
Jeśli z natury nie jesteście obrażalscy – to czytajcie.
www.czytacz.pl
WIEM, ŻE NIC NIE WIEM
Dużo się tu dzieje, ale ciężko się to czyta.
Potencjał był duży: dobry pomysł, żeby opisać śledztwo nie z punktu widzenia policji, tylko trzech kobiet, które są w jakiś sposób z nim związane. Do tego dochodzą informacje podawane przez media i influencerów. Co nie zagrało?
Bohaterki prowadzą śledztwo, a policja, zdaniem autorki – śpi. Skoro dwie...
Wciągający wielowątkowy thriller psychologiczny. Wartka i mroczna akcja, bohaterowie opleceni siecią niedomówień, przemilczeń i tajemnic. Trzy główne bohaterki, które generalnie dzieli bardzo wiele ale łączy to, iż każda z nich dźwiga swój własny i ogromny bagaż doświadczeń życiowych. Morderstwo dokonane w jednym z Bydgoskich parków doprowadza do spotkania się ich życiowych ścieżek i stopniowego, coraz silniejszego, splecenia losów.
Rozwiązanie zagadki kompletnie mnie zaskoczyło.
Wciągający wielowątkowy thriller psychologiczny. Wartka i mroczna akcja, bohaterowie opleceni siecią niedomówień, przemilczeń i tajemnic. Trzy główne bohaterki, które generalnie dzieli bardzo wiele ale łączy to, iż każda z nich dźwiga swój własny i ogromny bagaż doświadczeń życiowych. Morderstwo dokonane w jednym z Bydgoskich parków doprowadza do spotkania się ich życiowych...
O masakra. Nie wiem czy jest w tej książce coś, co mi się spodobało. Niby ciągle się coś dzieje, ale odniosłam wrażenie, że wszystko się kręci wokół knajpy, nalewanego piwa. Bohaterowie strasznie irytujący, zwłaszcza Janina. Do tego pełno absurdów, jak choćby zaginięcie mężczyzny, którego ani rodzina ani policja nie szuka, bo i po co... W połowie książki już nawet przestałam być ciekawa ko zabił.
O masakra. Nie wiem czy jest w tej książce coś, co mi się spodobało. Niby ciągle się coś dzieje, ale odniosłam wrażenie, że wszystko się kręci wokół knajpy, nalewanego piwa. Bohaterowie strasznie irytujący, zwłaszcza Janina. Do tego pełno absurdów, jak choćby zaginięcie mężczyzny, którego ani rodzina ani policja nie szuka, bo i po co... W połowie książki już nawet...
Najlepszy kryminał, jaki miałam szansę przeczytać w ciągu ostatnich kilku miesięcy? Bez wahania odpowiadam: „Wiem o wszystkich” Aleksandry Śmigielskiej! W poście, w którym recenzowałam debiutancką powieść tej autorki „Oszustkę” napisałam: „Zapiszcie sobie to nazwisko, bo jeszcze będzie o nim głośno”. Dziś mam ochotę wykrzyczeć: „A nie mówiłam?!”. Ola szturmem wkroczyła na polski rynek wydawniczy i błyskawicznie podbiła serca czytelników, w tym również moje.
.
Moim zdaniem najmocniejszą stroną tej powieści (poza intrygującą fabułą) jest znakomicie rozbudowana warstwa psychologiczna. Poznajemy motywacje głównych bohaterek, mamy wgląd w ich myśli i obserwujemy, z jakimi emocjami się zmagają w obliczu trudnej sytuacji, która stała się ich udziałem. Decyzje podejmowane przez Ewę, Janinę oraz Weronikę ukazują, jak silna i bezwarunkowa jest matczyna miłość oraz do czego potrafi posunąć się zrozpaczona kobieta pragnąca ochronić swoje dziecko. Bez trudu utożsamiłam się z bohaterkami i dobrze rozumiałam ich konflikty moralne.
.
Nie mogę też nie wspomnieć o pięknym języku, jakim napisana ta powieść. Ola bawi się słowem, serwując nam, czytelnikom, prawdziwą ucztę literacką. Doskonały warsztat pisarki to coś, czego autorce nie sposób odmówić.
.
Zakończenie nie tylko mnie zszokowało, ale także złamało mi serce i sprawiło, że uroniłam kilka łez…💔 Mimo że brałam pod uwagę wiele scenariuszy, akurat takiego obrotu wydarzeń się nie spodziewałam… Po odłożeniu książki, jeszcze długo nie umiałam o niej zapomnieć.
Najlepszy kryminał, jaki miałam szansę przeczytać w ciągu ostatnich kilku miesięcy? Bez wahania odpowiadam: „Wiem o wszystkich” Aleksandry Śmigielskiej! W poście, w którym recenzowałam debiutancką powieść tej autorki „Oszustkę” napisałam: „Zapiszcie sobie to nazwisko, bo jeszcze będzie o nim głośno”. Dziś mam ochotę wykrzyczeć: „A nie mówiłam?!”. Ola szturmem wkroczyła na...
Historia nie porwała mnie. W zasadzie żadne emocje nie towarzyszyły mi w trakcie czytania. Zero dreszczyku. Bohaterki zmęczyły mnie. Książka miejscami nudnawa. Zakończenie zaskakujące.
Historia nie porwała mnie. W zasadzie żadne emocje nie towarzyszyły mi w trakcie czytania. Zero dreszczyku. Bohaterki zmęczyły mnie. Książka miejscami nudnawa. Zakończenie zaskakujące.
To druga książka autorki, widzę progres i charakterystyczny styl. Historia ciekawa choć momentami nie obyło się od momentów powiewania nudą. Rozumiem konieczność podbudowania postaci i wyjaśnienia wątków z przeszłości, ale można to było zrobić sprawniej. Końcówka interesująca.
To druga książka autorki, widzę progres i charakterystyczny styl. Historia ciekawa choć momentami nie obyło się od momentów powiewania nudą. Rozumiem konieczność podbudowania postaci i wyjaśnienia wątków z przeszłości, ale można to było zrobić sprawniej. Końcówka interesująca.
Dla mnie książka poza dobrym pomysłem okazała się bardzo przeciętna. Przede wszystkim jak na thriller psychologiczny to emocje tu są bardzo sztuczne. Nie wczułam się w tę historię i nie uwierzyłam w nią, choć bieg zdarzeń był całkiem prawdopodobny. Bohaterowie są nijacy, a ich motywacje spłycone i absurdalne. Akcja niemal stoi w miejscu do samego końca, który także mnie nie przekonał. Autorka wolała skupiać się na nieistotnych faktach z życia bohaterek, a nie na tym by utrzymać napięcie i usatysfakcjonować czytelnika finałem zdarzeń. Kolejna książka pani Śmigielskiej, która poza solidnym warsztatem nie miała do zaoferowania mi nic więcej. Szkoda.
Dla mnie książka poza dobrym pomysłem okazała się bardzo przeciętna. Przede wszystkim jak na thriller psychologiczny to emocje tu są bardzo sztuczne. Nie wczułam się w tę historię i nie uwierzyłam w nią, choć bieg zdarzeń był całkiem prawdopodobny. Bohaterowie są nijacy, a ich motywacje spłycone i absurdalne. Akcja niemal stoi w miejscu do samego końca, który także mnie nie...
Weronika, Ewa i Janina. Trzy kobiety połączone za sprawą krwawej zbrodni, której dokonano w kawiarni prowadzonej przez Ewę. Każda z nich skrywa jakiś sekret, każda jest matką, która zrobi wszystko dla swojego dziecka. Każda jest zdolna do tego, by chronić mordercę…
Aleksandrę Śmigielską poznałam za sprawą jej debiutanckiej „Oszustki”. Książka narobiła trochę szumu, jednak mnie nie do końca przekonała. Mimo to z niecierpliwością czekałam na „Wiem o wszystkim”. Byłam bardzo ciekawa co tym razem wymyśliła dla nas autorka.
„Wiem o wszystkim” to książka dość nierówna. Pierwsza połowa bardzo mnie męczyła. Trzy bohaterki snuły się, wykonywały dość niejasne działania i właściwie mało mnie interesowały. Co gorsza, była tak podobne z charakterów, że przez dłuższy czas miałam problem, żeby je rozróżniać. Trochę to było chaotyczne i w pewnym momencie pomyślałam, że jednak z twórczością autorki mi nie po drodze.
Potem jednak nastąpił jakiś przełom i mocno zaangażowałam się w tę historię. Im więcej kart odkrywała autorka, tym więcej elementów wskakiwało na właściwe miejsca. Odkładając książkę byłam pod wrażeniem całej intrygi i tego, jak Aleksandra Śmigielska wywiodła mnie w pole.
Mocno przemówił do mnie wątek matczynej miłości. Kiedy już zrozumiałam o co w tym wszystkim chodzi, zrozumiałam bohaterki. I szczerze im współczułam.
„Wiem o wszystkim” to thriller dla tych, którzy lubią wolno rozkręcające się fabuły i doceniają misternie skonstruowane zagadki. Dla mnie to książka lepsza i dojrzalsza od „Oszustki”. Ciekawa jestem kolejnych powieści autorki.
Weronika, Ewa i Janina. Trzy kobiety połączone za sprawą krwawej zbrodni, której dokonano w kawiarni prowadzonej przez Ewę. Każda z nich skrywa jakiś sekret, każda jest matką, która zrobi wszystko dla swojego dziecka. Każda jest zdolna do tego, by chronić mordercę…
Aleksandrę Śmigielską poznałam za sprawą jej debiutanckiej „Oszustki”. Książka narobiła trochę szumu, jednak...
"Wiem o wszystkim" to książka wielu tajemnic. Historia, w której bohaterowie cierpią po cichu, a ich życie składa się z trudnych wyborów i poświęceń. Czy walka zawsze ma sens?
•
"Wiem o wszystkim" to thriller psychologiczny, w którym mam morderstwo do rozwikłania i brutalną rzeczywistość świata, z którą niestety (nawet teraz, w tej chwili) boryka się nie jedna osoba.
Weronika, Ewa i Janina, to one prowadzą nas przez te historie. Trzy postacie kobiece walczące ze swoimi słabościami i problemami próbujące odkryć prawdę. Każda na swój własny sposób. Muszę jednak wspomnieć również o Laurze, niby dopiero wchodzi w dorosłość, a jednak wydaje się, że w niektórych sytuacjach jest najrozsądniejsza.
Moje pierwsze spotkanie z twórczością pani @aleksandrasmigielska.autorka było... interesujące, to chyba będzie odpowiednie słowo. Początkowo nie do końca czułam tę powieść. Ba! W sumie... myślę, że nawet zaraz po przeczytaniu, nie do końca, do mnie trafiała, ale teraz gdy myśli poukładały mi się w głowie i piszę te słowa, wydaje mi się, że rozumiem. Wydaje, bo każdy może rozumieć inaczej, a prawdę zna tylko autorka.
Fabuła toczy się wokół zabójstwa Marka, a my wraz z bohaterami staramy się rozgryźć tę zagadkę. Strona za stroną, dowiadujemy się coraz więcej, jednak sprawa, zamiast się wyjaśniać, zdaje się tylko coraz bardziej gmatwać. Bardzo ciekawym pomysłem było wprowadzenie tajemniczego bohatera, który widział wszystko, lecz zamiast zdradzić prawdę, gra w kotka i myszkę ze wszystkimi. Wprowadza to nutkę niepokój oraz nieprzewidywalności, bo nikt nie wie, jak postąpi i co postanowi ujawnić.
Ważne jednak nie jest to co na wierzchu, lecz to, co tuż obok. Kluczowym elementem tej książki są bowiem emocje i więzi rodzinne. Ile jest w stanie poświęcić rodzic dla dobra dziecka? Co jest w stanie zrobić, by je chronić? Czy powinien zrobić wszystko za wszelką cenę? Czy są jakieś granice? "Wiem o wszystkim" porusza te kwestie, zmusza czytelnika do zastanowienia się nad nimi i podjęcia decyzji.
"Wiem o wszystkim" to książka wielu tajemnic. Historia, w której bohaterowie cierpią po cichu, a ich życie składa się z trudnych wyborów i poświęceń. Czy walka zawsze ma sens?
•
"Wiem o wszystkim" to thriller psychologiczny, w którym mam morderstwo do rozwikłania i brutalną rzeczywistość świata, z którą niestety (nawet teraz, w tej chwili) boryka się nie jedna...
Niepokój, niepewność i napięcie towarzyszyły mi w trakcie całej książki. Jestem pod ogromnym wrażeniem . To spójna opowieść ukazująca rzeczywistość w szerszej perspektywie – bo gdzieś po środku zawsze jest człowiek, który dąży do zapewnienia bezpieczeństwa sobie i swoich najbliższych. Często nie patrząc na ryzyko i cenę swojego działania.
Niepokój, niepewność i napięcie towarzyszyły mi w trakcie całej książki. Jestem pod ogromnym wrażeniem . To spójna opowieść ukazująca rzeczywistość w szerszej perspektywie – bo gdzieś po środku zawsze jest człowiek, który dąży do zapewnienia bezpieczeństwa sobie i swoich najbliższych. Często nie patrząc na ryzyko i cenę swojego działania.
Ciekawie skonstruowana fabuła, która łączy tu wątek kryminalny z trójką kobiet ,a które łączy jedno - matczyna miłość.
Tu ,prócz zbrodni mamy całkiem dobrze opisaną relację rodzinną, która nie jest tu idealna. Jest tu bowiem przemoc psychiczna ,depresja poporodowa i sporo tajemnic ,które z biegiem historii wychodzą na światło dzienne.
A zakończenie ,jest jak petarda. No, tego się nie spodziewałam .Polecam
Ciekawie skonstruowana fabuła, która łączy tu wątek kryminalny z trójką kobiet ,a które łączy jedno - matczyna miłość.
Tu ,prócz zbrodni mamy całkiem dobrze opisaną relację rodzinną, która nie jest tu idealna. Jest tu bowiem przemoc psychiczna ,depresja poporodowa i sporo tajemnic ,które z biegiem historii wychodzą na światło dzienne.
A zakończenie ,jest jak petarda. No,...
☕Z jednej strony: intryga brzmi jak gotowy scenariusz serialu, który wciąga od pierwszych sekund – trzy kobiety, jedna zbrodnia i mroczne sekrety, które aż proszą się o ujawnienie. Mamy brutalne morderstwo w Bydgoszczy, tajemnicze konto na Instagramie i bohaterki, których nie sposób jednoznacznie ocenić. Śmigielska stworzyła klimat duszny jak upalne lato, a napięcie buduje warstwa po warstwie.
📚Z drugiej: początek obiecuje wiele, ale im dalej w las, tym bardziej fabuła zaczyna przypominać labirynt, w którym łatwo się zgubić. Wielowątkowość i liczne retrospekcje, zamiast przykuwać uwagę, momentami nużą. Choć konstrukcja książki jest poprawna, a zakończenie potrafi zaskoczyć, to jednak nie czułam potrzeby dowiedzenia się, „kto zabił”. Nie przejmowałam się losem żadnej z postaci – może poza córką Ewy, jedyną osobą, która trzymała fason w tym emocjonalnym chaosie.
☕To nie jest zła książka. Po prostu… nie kliknęło. Może to kwestia momentu, może nastroju. Ale jeśli lubisz thrillery psychologiczne, w których każdy kłamie, a prawda wychodzi powoli i boleśnie – spróbuj. Może Ty „Wiem o wszystkim” zapamiętasz na długo.
☕Z jednej strony: intryga brzmi jak gotowy scenariusz serialu, który wciąga od pierwszych sekund – trzy kobiety, jedna zbrodnia i mroczne sekrety, które aż proszą się o ujawnienie. Mamy brutalne morderstwo w Bydgoszczy, tajemnicze konto na Instagramie i bohaterki, których nie sposób jednoznacznie ocenić. Śmigielska stworzyła klimat duszny jak upalne lato, a napięcie buduje...
Ile jest w stanie zrobić matka dla własnego dziecka? Jak wiele jest w stanie poświęcić?
Do jakich rzeczy jest w stanie się posunąć?
Na podwórku knajpy prowadzonej przez Ewę policja znajduje zwł0ki mężczyzny, który naprawiał kanalizację. Mąż Ewy, Adam, nie daje znaku życia, co bardzo niepokoi jej teściową, Janinę, oraz córkę Laurę. W tym samym czasie Weronika dostaje informację o wypadku swojego syna...
Akcja się, delikatnie mówiąc, wlecze. Byłby to duży minus, gdyby nie fakt, że mimo tego żółwiego tempa i braku nadzwyczajnych wydarzeń, sama historia jest wciągająca. Z chęcią przerwacałam kartki, wyczekując ujawnienia sekretów każdej z kobiet. Autorka stopniowo zaspokajała moją ciekawość, i choć bez efektu wow, to jednak poczułam się ukontentowana.
No i przyszło zakończenie. Około 30 ostatnich stron, które sprawiło, że spojrzałam na książkę inaczej. A już te kilka końcowych stron zmiażdżyło system.
Uwielbiam opowieści, które potrafią mnie zaskoczyć. Doceniam te momenty, nawet jeśli długo nie działo się nic. Nienawidzę zepsutych zakończeń, a na szczęście tu autorka mnie nie zawiodła.
Silne kobiety to dobry materiał ma książkę. Dobrze poprowadzona historia sprawiła, że cieszę się z jej poznania. Trzy odmienne spojrzenia na świat, trzy zupełnie różne kobiety, z zupełnie innymi przeżyciami. I to jedno, najważniejsze - ochrona swojego dziecka.
Za wszelką cenę.
To moje pierwsze spotkanie z autorką i uznaję je za bardzo udane. Niebawem nadrobię zapewne i pierwszą jej książkę, bo czuję, że warto.
A odpowiedzi na początkowe pytania naprawdę znajdziecie w tej książce.
Trzy kobiety.
Partnerki.
Matki.
Ile jest w stanie zrobić matka dla własnego dziecka? Jak wiele jest w stanie poświęcić?
Do jakich rzeczy jest w stanie się posunąć?
Na podwórku knajpy prowadzonej przez Ewę policja znajduje zwł0ki mężczyzny, który naprawiał kanalizację. Mąż Ewy, Adam, nie daje znaku życia, co bardzo niepokoi jej teściową, Janinę, oraz córkę Laurę. W tym...
Ciekawie poprowadzona fabuła, która wciąga czytelnika aż do samego końca. Dobrze wykreowane postacie, których zachowania momentami są zaskakujące, ale na pewno przyciągają uwagę i skłaniają czytelnik do refleksji.
Kategoria książki już od razu sugeruje, że główna uwaga poświęcona będzie psychice bohaterów i cel ten zostanie zrealizowany. Jednak niektóre detale dot. fabuły, działań bohaterów, różnych technik są trochę spłycone i mają swoje niedociągnięcia. W mojej opinii jest to lekki minus, ale nie ma tak dużego wpływu na całościowy odbiór książki.
Ciekawie poprowadzona fabuła, która wciąga czytelnika aż do samego końca. Dobrze wykreowane postacie, których zachowania momentami są zaskakujące, ale na pewno przyciągają uwagę i skłaniają czytelnik do refleksji.
Kategoria książki już od razu sugeruje, że główna uwaga poświęcona będzie psychice bohaterów i cel ten zostanie zrealizowany. Jednak niektóre detale dot....
Wiem o wszystkim to trochę kryminał, trochę thriller, trochę zaś powieść obyczajowa, a zarazem żadna z tych rzeczy w szczególności. Plus minus tego się spodziewałem, aczkolwiek przyznaję, że i tak miałem problem ze wstrzeleniem się we właściwy rejestr.
Powieść przenosi nas do Bydgoszczy, miasta które na łamach literatury kryminalnej i okolicznej pojawia się raczej rzadko - to w sumie miła odmiana. W kawiarnianym ogródku zostaje znalezione ciało mężczyzny i to jest punkt wyjścia dla całej historii. Martwy facet jest mężem jednej z bohaterek, a z dwiema pozostałymi wiąże go, prawdopodobnie, osoba innego mężczyzny.
No właśnie. W powieści mamy aż trzy bohaterki i żadnego bohatera, co jest dość dziwnym rozwiązaniem (byłoby też dziwne w odwrotnym przypadku).
Tutaj jednak nabiera znaczenia fakt, że powieść rozmyślnie - tak przynajmniej sądzę - korzysta z pewnych narzędzi literatury obyczajowej, przez co nastąpiła inna dystrybucja akcentów. Nie o akcję chodzi, nawet poniekąd nie o ustalenie kto jest sprawcą morderstwa i czemu do niego doszło, ale raczej o wyrwanie się z matni, znalezienie przez bohaterki drogi przez labirynt cierpienia i strachu. Trzy kobiece bohaterki mają sens, jeśli spojrzymy na to z tej perspektywy.
Wiem wszystko czytało mi się bardzo powoli. To nie jest rasowy thriller, w którym od szybko przewracanych kartek robi się przeciąg w mieszkaniu. Wszystko dzieje się pomału, z trudem. Nasze bohaterki nie są policjantkami, ale nieco wytarmoszonymi niewiastami, które dopiero odnajdują w sobie siłę i wolę do walki. Spodobała mi się ich dyskretna, nierzucająca się w oczy ewolucja i sposób w jaki przystępowały do działania: zdać by się mogło nie do końca logiczny, momentami kuriozalny i niespójny, ale przez to może właśnie autentyczny.
Odrobinę brakło postaci męskich, które nie byłyby ani byczymi karkami, ani opojami, jednak szybko zrozumiałem, że autorka skupiła się na przedstawieniu ludzi z określonego środowiska, w jakimś stopniu życiowych przegrywów, z trudem wiążących koniec z końcem i egzystujących w realiach, w których nikt - nie ważne: mężczyzna czy kobieta - nie jest sojusznikiem, każdy może natomiast być przeciwnikiem. Nie dziwi, że praktycznie wszystkie relacje tutaj są po prostu toksyczne.
Powieść inna niż typowe kryminały, niejednoznaczna gatunkowo, wielowarstwowa. Gęsta i bardzo "jakaś". Dobra, interesująca, lecz niekoniecznie porywająca. Koniec końców smutna, ale na paru poziomach uczciwa i wiarygodna. Trudna do oceny, niestety. Autorka do obserwowanych.
Wiem o wszystkim to trochę kryminał, trochę thriller, trochę zaś powieść obyczajowa, a zarazem żadna z tych rzeczy w szczególności. Plus minus tego się spodziewałem, aczkolwiek przyznaję, że i tak miałem problem ze wstrzeleniem się we właściwy rejestr.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść przenosi nas do Bydgoszczy, miasta które na łamach literatury kryminalnej i okolicznej pojawia się raczej rzadko -...
Wiem o wszystkim Aleksandry Śmigielskiej to thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu pomimo braku wartkiej, dynamicznej akcji. Wydarzenia rozgrywają się w Bydgoszczy w upalne, jak to ostatnio, lato. Ta gorąca, duszna atmosfera towarzyszy bohaterom podczas kilku dni, w których toczy się akcja, a czytelnikowi podczas czytania. Tak dużo tu niewiadomych. Wszyscy mogą być winni. Gdzieś czai się niebezpieczeństwo, ale nie wiadomo gdzie.
Powieść rozpoczyna się od znalezienia zwłok. W kawiarnianym ogródku ktoś zamordował mężczyznę. W sprawę od razu zostają wplątani właściciele kawiarni. Ewa, jej teściowa Janina i mąż Adam. To właśnie na Adama spadają pierwsze podejrzenia. Mężczyzna odbywał już karę więzienia za zabójstwo. Po kilku latach uznano go za niewinnego, ale zszargane dobre imię trudno odzyskać. Sprawę komplikuje to, że Adam zaginął. Jego matka Janina, żona Ewa i nastoletnia córka Laura próbują dowiedzieć się, kto zabił i za wszelką cenę chcą oddalić podejrzenia od Adama. Sprawę komplikują tajemnicze wpisy w internecie. Ktoś pisze: „wiem o wszystkim” i co kilka godzin publikuje nowe zdjęcia z miejsca zbrodni. Czy będzie na nich widać mordercę?
Bardzo ważną postacią w powieści jest też Weronika. Poznajemy ją gdy naprawia samochód koleżance. Później dostaje tragiczną wiadomość o wypadku swego synka i musi jechać do szpitala. Weronika jest osobą, którą spotkało wiele złego. Jest też powiązana z ofiarą – z zabitym mężczyzną. Jaką rolę odegra w powieści? Trzeba przeczytać do końca. A zakończenie jest naprawdę mocne. Autorka tak umiejętnie prowadzi wszystkie wątki, że nie umiemy trafnie wytypować mordercy. Na pewnym etapie widzimy, że to może być prawie każdy bohater książki.
W powieści śledztwo nie jest prowadzone z punktu widzenia policji. Owszem śledczy się tu pojawiają, ale cały dramat rozgrywa się w sercach kobiet. To z ich perspektywy obserwujemy akcję, to w ich rozterkach i dramatach uczestniczymy. Życie Janiny, Ewy, Weroniki nie było i nie jest proste. W książce przeczytamy o przemocy psychicznej, o znęcaniu się, o toksycznych związkach. Bardzo ciekawie poruszony jest tutaj temat miłości matki do dziecka. Ile matka może zrobić dla swego dziecka? Janina dla Adama, Ewa dla Laury, Weronika dla Pawełka? Autorka, Aleksandra Śmigielska świetnie ujęła ten temat. Kolejna ciekawa myśl podejmowana w powieści to odpowiedzialność za swoje czyny i świadomość tego, że każda nawet drobna decyzja wiąże się dla nas z jakimiś konsekwencjami.
Wiem o wszystkim Aleksandry Śmigielskiej to powieść warta przeczytania. Porusza wiele aktualnych tematów, pozwala spojrzeć na niektóre wydarzenia z kilku perspektyw, trzyma w napięciu do samego końca. Intryga prowadzona jest wyśmienicie. W gąszczu różnych wydarzeń i analizowaniu motywacji każdej z postaci czytelnik znajdzie także przemyślenia o szczęściu i nieszczęściu, szacunku do zwierząt, nowoczesnych technologiach i ich wpływie na społeczeństwo. Duszna atmosfera, mnóstwo tajemnic, ciekawe wątki, rozbudowane psychologicznie postacie i mocne, zaskakujące zakończenie. Polecam.
Wiem o wszystkim Aleksandry Śmigielskiej to thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu pomimo braku wartkiej, dynamicznej akcji. Wydarzenia rozgrywają się w Bydgoszczy w upalne, jak to ostatnio, lato. Ta gorąca, duszna atmosfera towarzyszy bohaterom podczas kilku dni, w których toczy się akcja, a czytelnikowi podczas czytania. Tak dużo tu niewiadomych. Wszyscy mogą...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja książki rozgrywa się w Bydgoszczy, w upalne lato.
Trzy kobiety łączy jedna osoba, a właściwie jeden trup…
Weronika - to mama Pawełka, żona Marka. Kobieta nie jest z nim szczęśliwa. Chce uwolnić się od toksycznej relacji i zacząć „nowe życie”.
Ewa – jest mamą nastoletniej Laury oraz żoną Adama, który ma ze sobą mroczną przeszłość.
Janina – to teściowa Ewy. Pomaga jej prowadzić knajpę, przed którą pewnego dnia zostają znalezione zwłoki mężczyzny.
Mało tego ktoś publikuje w mediach zdjęcia, treści świadczące o tym, że wie o wszystkim, co wydarzyło się przed knajpą!
Kto zabił mężczyznę?
Kto kogo i dlaczego kryje?
Tu każdy ma jakieś tajemnice. Autorka myli tropy, wodzi czytelnika za nos.
Książka momentami trochę mi się dłużyła, ale… takiego zakończenia się nie spodziewałam.
Akcja książki rozgrywa się w Bydgoszczy, w upalne lato.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzy kobiety łączy jedna osoba, a właściwie jeden trup…
Weronika - to mama Pawełka, żona Marka. Kobieta nie jest z nim szczęśliwa. Chce uwolnić się od toksycznej relacji i zacząć „nowe życie”.
Ewa – jest mamą nastoletniej Laury oraz żoną Adama, który ma ze sobą mroczną przeszłość.
Janina – to teściowa Ewy. Pomaga...
„Wiem o wszystkim" to opowieść o trzech kobietach, które dla swoich dzieci zrobią wszystko. I to w dosłownym sensie.
Wszystkie trzy zostają niejako połączone wspólnym mianownikiem: zwłokami mężczyzny, które zostają znalezione na tyłach bydgoskiego baru.
Janina, emerytka, za wszelką cenę chce ratować swojego syna, Adama. Mężczyzna już raz został zamknięty w więzieniu za morderstwo, po kilku latach go zwolniono jako niesłusznie oskarżonego i jego matka dobrze wie, że trup na zapleczu ich rodzinnej knajpy z łatwością może zostać „mu przyklepany”. W efekcie kobieta robi, co może, aby oczy policji skierować w inną stronę.
Ewa, żona Adama, choć zainteresowana odkryciem prawdy, to jednak najbardziej martwi się o Laurę, swoją córkę. Nastolatka już raz mocno przeżyła proces ojca i jego pobyt w więzieniu i Ewa tak prozaicznie boi się, że kolejna historia z trupem w tle zniszczy jej dziewczynę i wymarzoną przyszłość jako prawniczki.
Wreszcie Weronika, żona zamordowanego, bardziej przejmuje się stanem synka, który po fatalnym upadku z drzewa właśnie wylądował w szpitalu, niż śmiercią męża. Co z czasem przestaje dziwić, bo facet był toksyczny i agresywny.
Każda z tych kobiet ma coś do ukrycia i każda z nich boi się, że jej tajemnice ujrzą światło dzienne. W efekcie każda kombinuje na swój sposób, by zmylić tropy i wprowadzić chaos do toczącego się śledztwa.
I przy tych wszystkich kobietach (poszukujących, snujących intrygi, kombinujących i ściemniających, jeśli tylko potrzeba) najsłabiej wypadają policjanci, którzy zdają się tylko czekać na to, że sprawca sam przygalopuje na komisariat i przyzna się do zbrodni.
Książka całkiem przyzwoita.
„Wiem o wszystkim" to opowieść o trzech kobietach, które dla swoich dzieci zrobią wszystko. I to w dosłownym sensie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszystkie trzy zostają niejako połączone wspólnym mianownikiem: zwłokami mężczyzny, które zostają znalezione na tyłach bydgoskiego baru.
Janina, emerytka, za wszelką cenę chce ratować swojego syna, Adama. Mężczyzna już raz został zamknięty w więzieniu za...
Pierwsze i na pewno ostatnie spotkanie z tą autorką. Straszny chaos, a pomysł na fabułę może i fajny ale kompletnie spartaczony.
Pierwsze i na pewno ostatnie spotkanie z tą autorką. Straszny chaos, a pomysł na fabułę może i fajny ale kompletnie spartaczony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze spotkanie z autorką bardzo udane, chętnie sięgnę po kolejną książkę :)
Pierwsze spotkanie z autorką bardzo udane, chętnie sięgnę po kolejną książkę :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa pozycja to całkiem poprawny kryminał. Autorka buduje napięcie, podrzucając czytelnikowi różne tropy i prowadząc go do nieoczekiwanego, nieco melodramatycznego zakończenia. W ciągu akcji czytelnik musi kilkakrotnie zadać sobie pytanie, kto jest tutaj dobry, a kto zły. Tak powinien być skonstruowany porządny thriller. A jednak coś mi w tej książce nie zagrało. Czy nieco drętwe dialogi, czy mało przekonywujący bohaterowie , czy też może nieco nudnawe prowadzenie akcji? Pomysł był dobry , realizacja trochę mniej - zostawiam więc 6
Ta pozycja to całkiem poprawny kryminał. Autorka buduje napięcie, podrzucając czytelnikowi różne tropy i prowadząc go do nieoczekiwanego, nieco melodramatycznego zakończenia. W ciągu akcji czytelnik musi kilkakrotnie zadać sobie pytanie, kto jest tutaj dobry, a kto zły. Tak powinien być skonstruowany porządny thriller. A jednak coś mi w tej książce nie zagrało. Czy nieco...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJakoś niespecjalnie przypadła mi do gustu ta książka, jakkolwiek początkowo dawała nadzieję na ciekawą lekturę. Niestety zagmatwana i dość chaotycznie przedstawiona fabuła, zbyt częste przeskakiwanie z jednego wątku do drugiego, niedopowiedzenia i niejasności; to wszystko powoduje, że w którymś momencie czytelnik czuje się zagubiony.
A wydawało się, że zabójstwo w kawiarnianym ogródku lokalu, należącego do Ewy to dla policji niezbyt skomplikowana sprawa, a jednak to kobiety - matka, żona i córka robią wszystko, aby tę sprawę wyjaśnić, ale nie dlatego aby pomóc organom ścigania; one wszystkie podświadomie boją się, że w to zabójstwo może być zamieszany Adam - syn, mąż i ojciec, który w przeszłości odsiadywał wyrok za tego typu przestępstwo, choć jego skazanie okazało się błędem i pomyłką. Teraz Adam zniknął i nie można z nim nawiązać jakiegokolwiek kontaktu, co nasila obawy kobiet, z których każda na swoją rękę, próbuje znaleźć dowody niewinności mężczyzny, a przede wszystkim dotrzeć do osoby, która do Bydgoskich Newsy'ów sprzedaje zdjęcia z miejsca zbrodni. Robią to dość nieudolnie, w tajemnicy przed sobą, kombinując, preparując dowody, nie mówiąc prawdy policji, która w tym śledztwie czuje się nieco zagubiona i mało skuteczna.
W tej historii pojawia się jeszcze jedna kobieta - Weronika, której synek w dniu zabójstwa doznaje poważnego urazu, spadając czy skacząc z drzewa, zlokalizowanego na przeciwko miejsca zbrodni. Jego stan jest poważny, a rozpaczająca matka dowie się wkrótce, że zamordowanym jest jej mąż, przemocowy facet, od którego kobieta niedawno odeszła.
Co wszystkie te wydarzenia mają z sobą wspólnego, jak zakończy się sprawa zabójstwa, kto w końcu okaże się jego sprawcą? Zakończenie, bardzo krótkie i przedstawione w kilkunastu zdaniach, wprowadza zupełny chaos i zaskoczenie. Mnie ta powieść nie urzekła, choć wydaje się, iż miała niezły potencjał na dobry kryminał.
Jakoś niespecjalnie przypadła mi do gustu ta książka, jakkolwiek początkowo dawała nadzieję na ciekawą lekturę. Niestety zagmatwana i dość chaotycznie przedstawiona fabuła, zbyt częste przeskakiwanie z jednego wątku do drugiego, niedopowiedzenia i niejasności; to wszystko powoduje, że w którymś momencie czytelnik czuje się zagubiony.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA wydawało się, że zabójstwo w...
Bydgoszcz !
Jak to cudnie było przenieść się na ulice tego miasta i podążać za bohaterami.
Wrrrróć ... Najpierw muszę jednak wspomnieć o języku, bo to on nadaje tej historii niezwykły puls.
Każde zdanie tchnie emocją, każde słowo ma wagę i sens.
Styl autorki jest dojrzały, ale nieprzesadny, wręcz pełen wdzięku i obrazów.
Czuć, że Ola nie tylko pisze, ale czuje każde wypowiedziane słowo.
Jej narracja jest gęsta od emocji, a jednocześnie klarowna i naturalna, jakby wypływała prosto z serca.
To literatura, która nie potrzebuje fajerwerków, by olśnić ... wystarcza prawda i piękno zawarte w słowie.
To właśnie dzięki tej wrażliwości psychologicznej powieść tak mocno działa na wyobraźnię i emocje.
Autorka pozwala nam naprawdę zbliżyć się do swoich bohaterek ... zajrzeć w ich myśli, poczuć ich strach, gniew, bezradność i miłość.
Widzimy, jak zderzają się z granicami własnych wartości, jak próbują zachować godność tam, gdzie świat zdaje się ją odbierać.
Ewa, Janina i Weronika nie są jedynie postaciami, to kobiety z krwi i kości, z których każda nosi w sobie siłę, ból i bezgraniczne oddanie.
To historia o matczynej miłości, która potrafi jednocześnie budować i niszczyć.
A zakończenie… pozostawia po sobie ciszę. Taką, w której trudno znaleźć oddech.
Nie jest to finał, który można po prostu „przeczytać” i zapomnieć ... on zostaje w człowieku, powraca nieoczekiwanie, kiedy myśl już dawno miała iść dalej.
Zaskoczył mnie, zabolał, roztrzaskał spokój, który próbowałam zachować i choć nie takiego końca się spodziewałam, wiem, że tylko taki mógł być prawdziwy.
Bydgoszcz !
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak to cudnie było przenieść się na ulice tego miasta i podążać za bohaterami.
Wrrrróć ... Najpierw muszę jednak wspomnieć o języku, bo to on nadaje tej historii niezwykły puls.
Każde zdanie tchnie emocją, każde słowo ma wagę i sens.
Styl autorki jest dojrzały, ale nieprzesadny, wręcz pełen wdzięku i obrazów.
Czuć, że Ola nie tylko pisze, ale czuje każde...
Książka, którą kupiłam jakiś czas temu widząc, że autorka pochodzi z moich rodzinnych stron, a wiadomo, że swoich trzeba wspierać. Ponadto uwielbiam thrillery.
Książka ta to thriller, który skupia się wokół morderstwa mężczyzny. Poznajemy również trzy kobiety, które mają swoje sekrety. Muszę przyznać, że intryga była zawiła, dużo się działo. Ewa, Weronika, Janina, wszystkie trzy kobiety których losy splotły się na kawiarnianym ogródku z niecierpliwością śledzą publikowanie na Instagramie zdjęcia z miejsca zbrodni. Autor zdjęć zapowiada, że " wie o wszystkim".
Zakończenie było dość zaskakujące. Desperacko broniąca syna Janina momentami działała mi na nerwy. To doskonały obraz bezgranicznej i pełnej poświęceń miłości matki do dziecka. Najlepsze wrażenie zrobiła na mnie jednak córka Ewy, Laura.
Autorka też zwraca uwagę na presję jaką wywierają media. Część lokalnego społeczeństwa, która już wydała wyrok na podstawie własnych przypuszczeń.
Ogólnie to bardzo dobrze skonstruowany thriller. Autorka dobrze skonstruowała postacie oraz mistrzowsko stopniowała napięcie. Fabuła, styl i język również są moimi zdaniem bez zarzutu.
Książka, którą kupiłam jakiś czas temu widząc, że autorka pochodzi z moich rodzinnych stron, a wiadomo, że swoich trzeba wspierać. Ponadto uwielbiam thrillery.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ta to thriller, który skupia się wokół morderstwa mężczyzny. Poznajemy również trzy kobiety, które mają swoje sekrety. Muszę przyznać, że intryga była zawiła, dużo się działo. Ewa, Weronika, Janina,...
Fabuła opiera się na morderstwie, które wstrząsa Bydgoszczą. Na podwórku kawiarni Ewy zostają znalezione zwłoki, a anonimowy profil na Instagramie zaczyna publikować zdjęcia z miejsca zbrodni, sugerując, że zna tożsamość zabójcy. Trzy kobiety – Weronika, Ewa i Janina – skrywają mroczne tajemnice, a ich losy splatają się w sposób, który zaskakuje i angażuje emocjonalnie. Największym atutem książki jest głęboka analiza psychologiczna postaci. Autorka mistrzowsko ukazuje motywacje bohaterek, ich lęki, pragnienia i dylematy moralne. Każda z nich jest pełnokrwistą postacią z własną historią, co sprawia, że czytelnik naprawdę angażuje się w ich losy. Książka łączy mroczną intrygę z głęboką analizą ludzkich emocji i motywacji.
Fabuła opiera się na morderstwie, które wstrząsa Bydgoszczą. Na podwórku kawiarni Ewy zostają znalezione zwłoki, a anonimowy profil na Instagramie zaczyna publikować zdjęcia z miejsca zbrodni, sugerując, że zna tożsamość zabójcy. Trzy kobiety – Weronika, Ewa i Janina – skrywają mroczne tajemnice, a ich losy splatają się w sposób, który zaskakuje i angażuje emocjonalnie....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAleż to była zawiła fabuła! Tym większą przyjemność sprawiło jej rozplątywanie. I ta satysfakcja, gdy wszystkie elementy wskakują na właściwe miejsce! Czytałam książkę dwa razy - raz dla przyjemności i drugi raz, żeby sprawdzić, czy na pewno mogło to tak wyglądać. Jak najbardziej mogło. Brawa dla autorki!
Ależ to była zawiła fabuła! Tym większą przyjemność sprawiło jej rozplątywanie. I ta satysfakcja, gdy wszystkie elementy wskakują na właściwe miejsce! Czytałam książkę dwa razy - raz dla przyjemności i drugi raz, żeby sprawdzić, czy na pewno mogło to tak wyglądać. Jak najbardziej mogło. Brawa dla autorki!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo poprzedniej książce Aleksandry Śmigielskiej byłam zachwycona – jej styl wciągał, bohaterowie byli wiarygodni, a historia przemyślana. Dlatego do tej nowej lektury podchodziłam z dużymi oczekiwaniami. Niestety od początku coś nie zagrało. Wątki mieszały się ze sobą, a bohaterowie pozostawali zagadką – trudno było zbudować jakikolwiek emocjonalny kontakt z historią.
Największy problem? Zakończenie. Autorka postawiła na efektowne, zaskakujące rozwiązanie, które miejscami wymaga sporej wyrozumiałości i pozostawia mnóstwo pytań bez odpowiedzi.
Podsumowując: książka jest poprawnie skonstruowana, pełna tajemnic i napięcia, ale brak wyraźnego wglądu w bohaterów i trochę nielogiczne zakończenie sprawiają, że nie wciągnęła mnie tak bardzo, jak poprzednia powieść autorki.
Po poprzedniej książce Aleksandry Śmigielskiej byłam zachwycona – jej styl wciągał, bohaterowie byli wiarygodni, a historia przemyślana. Dlatego do tej nowej lektury podchodziłam z dużymi oczekiwaniami. Niestety od początku coś nie zagrało. Wątki mieszały się ze sobą, a bohaterowie pozostawali zagadką – trudno było zbudować jakikolwiek emocjonalny kontakt z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Ludzie mówią, ze macierzyństwo to miłość. Mylą się. Macierzyństwo to ciągły strach."
Weronika. Kobieta, której niedawno udało się wyrwać z toksycznego związku. Samotnie wychowuje synka.
Ewa. Żona mężczyzny skazanego na m0rderstwo i ostatecznie uniewinnionego po odbyciu części kary. Martwi się o przyszłość nastoletniej córki.
Janina. Teściowa Ewy, która dla swojego syna jest poświęcić niemalże wszystko.
Jeden dzień, który łączy losy trzech kobiet i przeobraża się w walkę o prawdę i sprawiedliwość.
Co to była za historia. Ile tu emocji, które tak rozumiem. Cytat, którego użyłam na początku, to moje osobiste podsumowanie bycia mamą. Ten strach nie ustępuje, jedynie ewoluuje. I jako matka, musiałam nauczyć się z nim żyć i pozwolić swojemu dziecku się rozwijać bez przekazywania mu swoich obaw.
W tej książce mamy wręcz eksplozję strachu na wielu poziomach. I nie dotyczy on jedynie relacji matka-dziecko. Autorka w intrygę kryminalną bardzo zgrabnie wplotła społeczne tematy tabu związane z przemocą w rodzinie czy wykluczeniem społecznym niewinnie skazanych. Podlała to wszystko sosem przygotowanym z podejrzeń, oskarżeń i domysłów, co spowodowało, że przez książkę brnie się z wypiekami na twarzy chcąc się dowiedzieć, co było przyczyną tego wszystkiego. A gdy już wszystkiego wiesz, autorka wykręca taki numer, że zostajesz z niedowierzaniem, że to faktycznie mogło tak być. I zaczynasz analizę od początku.
"Ludzie mówią, ze macierzyństwo to miłość. Mylą się. Macierzyństwo to ciągły strach."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWeronika. Kobieta, której niedawno udało się wyrwać z toksycznego związku. Samotnie wychowuje synka.
Ewa. Żona mężczyzny skazanego na m0rderstwo i ostatecznie uniewinnionego po odbyciu części kary. Martwi się o przyszłość nastoletniej córki.
Janina. Teściowa Ewy, która dla swojego syna...
WIEM, ŻE NIC NIE WIEM
Dużo się tu dzieje, ale ciężko się to czyta.
Potencjał był duży: dobry pomysł, żeby opisać śledztwo nie z punktu widzenia policji, tylko trzech kobiet, które są w jakiś sposób z nim związane. Do tego dochodzą informacje podawane przez media i influencerów. Co nie zagrało?
Bohaterki prowadzą śledztwo, a policja, zdaniem autorki – śpi. Skoro dwie totalne amatorki w dwa dni potrafią zdobyć kluczowe informacje, to policja potrafiłaby to zrobić w trzy chwile. Tak trudno rozszyfrować skąd robione były zdjęcia? Oj, nie docenia pani Śmigielska naszych stróżów prawa.
W połowie książki wciąż nic nie wiem o bohaterkach, nie mam więc do nich żadnego stosunku emocjonalnego, nic mnie nie obchodzą. No może jedna trochę, ale tylko dlatego, że jej dziecko miało wypadek i walczy o życie. O niej wiem trochę więcej, ale wciąż za mało, żeby wzbudzała pozytywne uczucia. Negatywnych też nie wzbudza. Nul. Podejrzewam, że sama autorka też niewiele o nich wie, dlatego są takie tajemnicze. Na samych tajemnicach nie buduje się jednak wiarygodnego rysu psychologicznego postaci.
I to jest mój pierwszy, poważny zarzut do tej książki: wiem, że nic nie wiem. Autorka wrzuca dziesiątki tajemnic, z których zaledwie kilka zostaje rozwiązanych, i to też nie do końca. Naprawdę, to nie jest sposób na budowanie napięcia. Żeby kibicować bohaterom muszę przynajmniej wiedzieć, o co toczy się gra.
Mąż zaginął, ale może uciekł. Zabił, ale może nie zabił. Żyje i się ukrywa, ale może nie żyje. Matka ma coś na sumieniu, ale może nie ma. Co chwila taki dylemat. Czuję się jak dziecko we mgle. Czytam dalej nie dlatego, żeby się dowiedzieć, kto zabił (co powinno być regułą w kryminale), tylko aby się przekonać, czy przynajmniej zakończenie będzie się trzymać kupy (skrzywienie zawodowe recenzenta), co będzie podstawą uczciwej oceny. No niestety, totalnie się nie trzyma.
Tajemnice nie zostały rozwiązane, bo po co? Nie interesuj się niepotrzebnie, czytelniku. Co cię obchodzi, czy mąż został słusznie skazany czy nie? Czy to z tego powodu ofiara szantażowała rodzinę? Dlaczego matka szła w zaparte, skoro okazało się, że syn jest niewinny? Masochistka? Podejrzewam, że autorka sama nie potrafi odpowiedzieć na te pytania.
Jednak dopiero zakończenie zwala z nóg. Na ostatnich dwóch stronach Aleksandra Śmigielska postanowiła totalnie rozwalić system i odwrócić kota ogonem. A jakże, wszystko w imię zaskakiwania czytelnika. Wrzuciła efektowne rozwiązanie, które sypie się jak domek z kart. Dziecko wszystko widziało? I nikt inny? Matka jest kretynką i zabija trupa? Dlaczego to robi? W policji też są sami idioci i w to wierzą? Jakiś patolog w ogóle badał to ciało? A morderca to jaki miał motyw? Przecież dopiero co się od ofiary uwolnił?
Takie zakończenie obraża inteligencję czytelnika, pod warunkiem jednak, że czytelnik taką inteligencję posiada. Sądząc po liczbie wysokich ocen, nie do takiego jednak czytelnika ta książka została skierowana.
Jeśli z natury nie jesteście obrażalscy – to czytajcie.
www.czytacz.pl
WIEM, ŻE NIC NIE WIEM
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo się tu dzieje, ale ciężko się to czyta.
Potencjał był duży: dobry pomysł, żeby opisać śledztwo nie z punktu widzenia policji, tylko trzech kobiet, które są w jakiś sposób z nim związane. Do tego dochodzą informacje podawane przez media i influencerów. Co nie zagrało?
Bohaterki prowadzą śledztwo, a policja, zdaniem autorki – śpi. Skoro dwie...
Wciągający wielowątkowy thriller psychologiczny. Wartka i mroczna akcja, bohaterowie opleceni siecią niedomówień, przemilczeń i tajemnic. Trzy główne bohaterki, które generalnie dzieli bardzo wiele ale łączy to, iż każda z nich dźwiga swój własny i ogromny bagaż doświadczeń życiowych. Morderstwo dokonane w jednym z Bydgoskich parków doprowadza do spotkania się ich życiowych ścieżek i stopniowego, coraz silniejszego, splecenia losów.
Rozwiązanie zagadki kompletnie mnie zaskoczyło.
Wciągający wielowątkowy thriller psychologiczny. Wartka i mroczna akcja, bohaterowie opleceni siecią niedomówień, przemilczeń i tajemnic. Trzy główne bohaterki, które generalnie dzieli bardzo wiele ale łączy to, iż każda z nich dźwiga swój własny i ogromny bagaż doświadczeń życiowych. Morderstwo dokonane w jednym z Bydgoskich parków doprowadza do spotkania się ich życiowych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO masakra. Nie wiem czy jest w tej książce coś, co mi się spodobało. Niby ciągle się coś dzieje, ale odniosłam wrażenie, że wszystko się kręci wokół knajpy, nalewanego piwa. Bohaterowie strasznie irytujący, zwłaszcza Janina. Do tego pełno absurdów, jak choćby zaginięcie mężczyzny, którego ani rodzina ani policja nie szuka, bo i po co... W połowie książki już nawet przestałam być ciekawa ko zabił.
O masakra. Nie wiem czy jest w tej książce coś, co mi się spodobało. Niby ciągle się coś dzieje, ale odniosłam wrażenie, że wszystko się kręci wokół knajpy, nalewanego piwa. Bohaterowie strasznie irytujący, zwłaszcza Janina. Do tego pełno absurdów, jak choćby zaginięcie mężczyzny, którego ani rodzina ani policja nie szuka, bo i po co... W połowie książki już nawet...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra, ale bez żadnego zachwytu. Przeczytać i zapomnieć.
Dobra, ale bez żadnego zachwytu. Przeczytać i zapomnieć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajlepszy kryminał, jaki miałam szansę przeczytać w ciągu ostatnich kilku miesięcy? Bez wahania odpowiadam: „Wiem o wszystkich” Aleksandry Śmigielskiej! W poście, w którym recenzowałam debiutancką powieść tej autorki „Oszustkę” napisałam: „Zapiszcie sobie to nazwisko, bo jeszcze będzie o nim głośno”. Dziś mam ochotę wykrzyczeć: „A nie mówiłam?!”. Ola szturmem wkroczyła na polski rynek wydawniczy i błyskawicznie podbiła serca czytelników, w tym również moje.
.
Moim zdaniem najmocniejszą stroną tej powieści (poza intrygującą fabułą) jest znakomicie rozbudowana warstwa psychologiczna. Poznajemy motywacje głównych bohaterek, mamy wgląd w ich myśli i obserwujemy, z jakimi emocjami się zmagają w obliczu trudnej sytuacji, która stała się ich udziałem. Decyzje podejmowane przez Ewę, Janinę oraz Weronikę ukazują, jak silna i bezwarunkowa jest matczyna miłość oraz do czego potrafi posunąć się zrozpaczona kobieta pragnąca ochronić swoje dziecko. Bez trudu utożsamiłam się z bohaterkami i dobrze rozumiałam ich konflikty moralne.
.
Nie mogę też nie wspomnieć o pięknym języku, jakim napisana ta powieść. Ola bawi się słowem, serwując nam, czytelnikom, prawdziwą ucztę literacką. Doskonały warsztat pisarki to coś, czego autorce nie sposób odmówić.
.
Zakończenie nie tylko mnie zszokowało, ale także złamało mi serce i sprawiło, że uroniłam kilka łez…💔 Mimo że brałam pod uwagę wiele scenariuszy, akurat takiego obrotu wydarzeń się nie spodziewałam… Po odłożeniu książki, jeszcze długo nie umiałam o niej zapomnieć.
Najlepszy kryminał, jaki miałam szansę przeczytać w ciągu ostatnich kilku miesięcy? Bez wahania odpowiadam: „Wiem o wszystkich” Aleksandry Śmigielskiej! W poście, w którym recenzowałam debiutancką powieść tej autorki „Oszustkę” napisałam: „Zapiszcie sobie to nazwisko, bo jeszcze będzie o nim głośno”. Dziś mam ochotę wykrzyczeć: „A nie mówiłam?!”. Ola szturmem wkroczyła na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla odmóżdżenia. Nieco irytuje fakt powtarzającej się frazy o kropli potu biegnącej wzdłuż kręgosłupa. Biegnie każdemu, bez wyjątku! Wam też?
Dla odmóżdżenia. Nieco irytuje fakt powtarzającej się frazy o kropli potu biegnącej wzdłuż kręgosłupa. Biegnie każdemu, bez wyjątku! Wam też?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria nie porwała mnie. W zasadzie żadne emocje nie towarzyszyły mi w trakcie czytania. Zero dreszczyku. Bohaterki zmęczyły mnie. Książka miejscami nudnawa. Zakończenie zaskakujące.
Historia nie porwała mnie. W zasadzie żadne emocje nie towarzyszyły mi w trakcie czytania. Zero dreszczyku. Bohaterki zmęczyły mnie. Książka miejscami nudnawa. Zakończenie zaskakujące.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo druga książka autorki, widzę progres i charakterystyczny styl. Historia ciekawa choć momentami nie obyło się od momentów powiewania nudą. Rozumiem konieczność podbudowania postaci i wyjaśnienia wątków z przeszłości, ale można to było zrobić sprawniej. Końcówka interesująca.
To druga książka autorki, widzę progres i charakterystyczny styl. Historia ciekawa choć momentami nie obyło się od momentów powiewania nudą. Rozumiem konieczność podbudowania postaci i wyjaśnienia wątków z przeszłości, ale można to było zrobić sprawniej. Końcówka interesująca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie książka poza dobrym pomysłem okazała się bardzo przeciętna. Przede wszystkim jak na thriller psychologiczny to emocje tu są bardzo sztuczne. Nie wczułam się w tę historię i nie uwierzyłam w nią, choć bieg zdarzeń był całkiem prawdopodobny. Bohaterowie są nijacy, a ich motywacje spłycone i absurdalne. Akcja niemal stoi w miejscu do samego końca, który także mnie nie przekonał. Autorka wolała skupiać się na nieistotnych faktach z życia bohaterek, a nie na tym by utrzymać napięcie i usatysfakcjonować czytelnika finałem zdarzeń. Kolejna książka pani Śmigielskiej, która poza solidnym warsztatem nie miała do zaoferowania mi nic więcej. Szkoda.
Dla mnie książka poza dobrym pomysłem okazała się bardzo przeciętna. Przede wszystkim jak na thriller psychologiczny to emocje tu są bardzo sztuczne. Nie wczułam się w tę historię i nie uwierzyłam w nią, choć bieg zdarzeń był całkiem prawdopodobny. Bohaterowie są nijacy, a ich motywacje spłycone i absurdalne. Akcja niemal stoi w miejscu do samego końca, który także mnie nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWeronika, Ewa i Janina. Trzy kobiety połączone za sprawą krwawej zbrodni, której dokonano w kawiarni prowadzonej przez Ewę. Każda z nich skrywa jakiś sekret, każda jest matką, która zrobi wszystko dla swojego dziecka. Każda jest zdolna do tego, by chronić mordercę…
Aleksandrę Śmigielską poznałam za sprawą jej debiutanckiej „Oszustki”. Książka narobiła trochę szumu, jednak mnie nie do końca przekonała. Mimo to z niecierpliwością czekałam na „Wiem o wszystkim”. Byłam bardzo ciekawa co tym razem wymyśliła dla nas autorka.
„Wiem o wszystkim” to książka dość nierówna. Pierwsza połowa bardzo mnie męczyła. Trzy bohaterki snuły się, wykonywały dość niejasne działania i właściwie mało mnie interesowały. Co gorsza, była tak podobne z charakterów, że przez dłuższy czas miałam problem, żeby je rozróżniać. Trochę to było chaotyczne i w pewnym momencie pomyślałam, że jednak z twórczością autorki mi nie po drodze.
Potem jednak nastąpił jakiś przełom i mocno zaangażowałam się w tę historię. Im więcej kart odkrywała autorka, tym więcej elementów wskakiwało na właściwe miejsca. Odkładając książkę byłam pod wrażeniem całej intrygi i tego, jak Aleksandra Śmigielska wywiodła mnie w pole.
Mocno przemówił do mnie wątek matczynej miłości. Kiedy już zrozumiałam o co w tym wszystkim chodzi, zrozumiałam bohaterki. I szczerze im współczułam.
„Wiem o wszystkim” to thriller dla tych, którzy lubią wolno rozkręcające się fabuły i doceniają misternie skonstruowane zagadki. Dla mnie to książka lepsza i dojrzalsza od „Oszustki”. Ciekawa jestem kolejnych powieści autorki.
Weronika, Ewa i Janina. Trzy kobiety połączone za sprawą krwawej zbrodni, której dokonano w kawiarni prowadzonej przez Ewę. Każda z nich skrywa jakiś sekret, każda jest matką, która zrobi wszystko dla swojego dziecka. Każda jest zdolna do tego, by chronić mordercę…
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAleksandrę Śmigielską poznałam za sprawą jej debiutanckiej „Oszustki”. Książka narobiła trochę szumu, jednak...
"Wiem o wszystkim" to książka wielu tajemnic. Historia, w której bohaterowie cierpią po cichu, a ich życie składa się z trudnych wyborów i poświęceń. Czy walka zawsze ma sens?
•
"Wiem o wszystkim" to thriller psychologiczny, w którym mam morderstwo do rozwikłania i brutalną rzeczywistość świata, z którą niestety (nawet teraz, w tej chwili) boryka się nie jedna osoba.
Weronika, Ewa i Janina, to one prowadzą nas przez te historie. Trzy postacie kobiece walczące ze swoimi słabościami i problemami próbujące odkryć prawdę. Każda na swój własny sposób. Muszę jednak wspomnieć również o Laurze, niby dopiero wchodzi w dorosłość, a jednak wydaje się, że w niektórych sytuacjach jest najrozsądniejsza.
Moje pierwsze spotkanie z twórczością pani @aleksandrasmigielska.autorka było... interesujące, to chyba będzie odpowiednie słowo. Początkowo nie do końca czułam tę powieść. Ba! W sumie... myślę, że nawet zaraz po przeczytaniu, nie do końca, do mnie trafiała, ale teraz gdy myśli poukładały mi się w głowie i piszę te słowa, wydaje mi się, że rozumiem. Wydaje, bo każdy może rozumieć inaczej, a prawdę zna tylko autorka.
Fabuła toczy się wokół zabójstwa Marka, a my wraz z bohaterami staramy się rozgryźć tę zagadkę. Strona za stroną, dowiadujemy się coraz więcej, jednak sprawa, zamiast się wyjaśniać, zdaje się tylko coraz bardziej gmatwać. Bardzo ciekawym pomysłem było wprowadzenie tajemniczego bohatera, który widział wszystko, lecz zamiast zdradzić prawdę, gra w kotka i myszkę ze wszystkimi. Wprowadza to nutkę niepokój oraz nieprzewidywalności, bo nikt nie wie, jak postąpi i co postanowi ujawnić.
Ważne jednak nie jest to co na wierzchu, lecz to, co tuż obok. Kluczowym elementem tej książki są bowiem emocje i więzi rodzinne. Ile jest w stanie poświęcić rodzic dla dobra dziecka? Co jest w stanie zrobić, by je chronić? Czy powinien zrobić wszystko za wszelką cenę? Czy są jakieś granice? "Wiem o wszystkim" porusza te kwestie, zmusza czytelnika do zastanowienia się nad nimi i podjęcia decyzji.
"Wiem o wszystkim" to książka wielu tajemnic. Historia, w której bohaterowie cierpią po cichu, a ich życie składa się z trudnych wyborów i poświęceń. Czy walka zawsze ma sens?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to•
"Wiem o wszystkim" to thriller psychologiczny, w którym mam morderstwo do rozwikłania i brutalną rzeczywistość świata, z którą niestety (nawet teraz, w tej chwili) boryka się nie jedna...
Niepokój, niepewność i napięcie towarzyszyły mi w trakcie całej książki. Jestem pod ogromnym wrażeniem . To spójna opowieść ukazująca rzeczywistość w szerszej perspektywie – bo gdzieś po środku zawsze jest człowiek, który dąży do zapewnienia bezpieczeństwa sobie i swoich najbliższych. Często nie patrząc na ryzyko i cenę swojego działania.
Niepokój, niepewność i napięcie towarzyszyły mi w trakcie całej książki. Jestem pod ogromnym wrażeniem . To spójna opowieść ukazująca rzeczywistość w szerszej perspektywie – bo gdzieś po środku zawsze jest człowiek, który dąży do zapewnienia bezpieczeństwa sobie i swoich najbliższych. Często nie patrząc na ryzyko i cenę swojego działania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawie skonstruowana fabuła, która łączy tu wątek kryminalny z trójką kobiet ,a które łączy jedno - matczyna miłość.
Tu ,prócz zbrodni mamy całkiem dobrze opisaną relację rodzinną, która nie jest tu idealna. Jest tu bowiem przemoc psychiczna ,depresja poporodowa i sporo tajemnic ,które z biegiem historii wychodzą na światło dzienne.
A zakończenie ,jest jak petarda. No, tego się nie spodziewałam .Polecam
Ciekawie skonstruowana fabuła, która łączy tu wątek kryminalny z trójką kobiet ,a które łączy jedno - matczyna miłość.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTu ,prócz zbrodni mamy całkiem dobrze opisaną relację rodzinną, która nie jest tu idealna. Jest tu bowiem przemoc psychiczna ,depresja poporodowa i sporo tajemnic ,które z biegiem historii wychodzą na światło dzienne.
A zakończenie ,jest jak petarda. No,...
☕Z jednej strony: intryga brzmi jak gotowy scenariusz serialu, który wciąga od pierwszych sekund – trzy kobiety, jedna zbrodnia i mroczne sekrety, które aż proszą się o ujawnienie. Mamy brutalne morderstwo w Bydgoszczy, tajemnicze konto na Instagramie i bohaterki, których nie sposób jednoznacznie ocenić. Śmigielska stworzyła klimat duszny jak upalne lato, a napięcie buduje warstwa po warstwie.
📚Z drugiej: początek obiecuje wiele, ale im dalej w las, tym bardziej fabuła zaczyna przypominać labirynt, w którym łatwo się zgubić. Wielowątkowość i liczne retrospekcje, zamiast przykuwać uwagę, momentami nużą. Choć konstrukcja książki jest poprawna, a zakończenie potrafi zaskoczyć, to jednak nie czułam potrzeby dowiedzenia się, „kto zabił”. Nie przejmowałam się losem żadnej z postaci – może poza córką Ewy, jedyną osobą, która trzymała fason w tym emocjonalnym chaosie.
☕To nie jest zła książka. Po prostu… nie kliknęło. Może to kwestia momentu, może nastroju. Ale jeśli lubisz thrillery psychologiczne, w których każdy kłamie, a prawda wychodzi powoli i boleśnie – spróbuj. Może Ty „Wiem o wszystkim” zapamiętasz na długo.
☕Z jednej strony: intryga brzmi jak gotowy scenariusz serialu, który wciąga od pierwszych sekund – trzy kobiety, jedna zbrodnia i mroczne sekrety, które aż proszą się o ujawnienie. Mamy brutalne morderstwo w Bydgoszczy, tajemnicze konto na Instagramie i bohaterki, których nie sposób jednoznacznie ocenić. Śmigielska stworzyła klimat duszny jak upalne lato, a napięcie buduje...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzy kobiety.
Partnerki.
Matki.
Ile jest w stanie zrobić matka dla własnego dziecka? Jak wiele jest w stanie poświęcić?
Do jakich rzeczy jest w stanie się posunąć?
Na podwórku knajpy prowadzonej przez Ewę policja znajduje zwł0ki mężczyzny, który naprawiał kanalizację. Mąż Ewy, Adam, nie daje znaku życia, co bardzo niepokoi jej teściową, Janinę, oraz córkę Laurę. W tym samym czasie Weronika dostaje informację o wypadku swojego syna...
Akcja się, delikatnie mówiąc, wlecze. Byłby to duży minus, gdyby nie fakt, że mimo tego żółwiego tempa i braku nadzwyczajnych wydarzeń, sama historia jest wciągająca. Z chęcią przerwacałam kartki, wyczekując ujawnienia sekretów każdej z kobiet. Autorka stopniowo zaspokajała moją ciekawość, i choć bez efektu wow, to jednak poczułam się ukontentowana.
No i przyszło zakończenie. Około 30 ostatnich stron, które sprawiło, że spojrzałam na książkę inaczej. A już te kilka końcowych stron zmiażdżyło system.
Uwielbiam opowieści, które potrafią mnie zaskoczyć. Doceniam te momenty, nawet jeśli długo nie działo się nic. Nienawidzę zepsutych zakończeń, a na szczęście tu autorka mnie nie zawiodła.
Silne kobiety to dobry materiał ma książkę. Dobrze poprowadzona historia sprawiła, że cieszę się z jej poznania. Trzy odmienne spojrzenia na świat, trzy zupełnie różne kobiety, z zupełnie innymi przeżyciami. I to jedno, najważniejsze - ochrona swojego dziecka.
Za wszelką cenę.
To moje pierwsze spotkanie z autorką i uznaję je za bardzo udane. Niebawem nadrobię zapewne i pierwszą jej książkę, bo czuję, że warto.
A odpowiedzi na początkowe pytania naprawdę znajdziecie w tej książce.
Trzy kobiety.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPartnerki.
Matki.
Ile jest w stanie zrobić matka dla własnego dziecka? Jak wiele jest w stanie poświęcić?
Do jakich rzeczy jest w stanie się posunąć?
Na podwórku knajpy prowadzonej przez Ewę policja znajduje zwł0ki mężczyzny, który naprawiał kanalizację. Mąż Ewy, Adam, nie daje znaku życia, co bardzo niepokoi jej teściową, Janinę, oraz córkę Laurę. W tym...
Ciekawie poprowadzona fabuła, która wciąga czytelnika aż do samego końca. Dobrze wykreowane postacie, których zachowania momentami są zaskakujące, ale na pewno przyciągają uwagę i skłaniają czytelnik do refleksji.
Kategoria książki już od razu sugeruje, że główna uwaga poświęcona będzie psychice bohaterów i cel ten zostanie zrealizowany. Jednak niektóre detale dot. fabuły, działań bohaterów, różnych technik są trochę spłycone i mają swoje niedociągnięcia. W mojej opinii jest to lekki minus, ale nie ma tak dużego wpływu na całościowy odbiór książki.
Ciekawie poprowadzona fabuła, która wciąga czytelnika aż do samego końca. Dobrze wykreowane postacie, których zachowania momentami są zaskakujące, ale na pewno przyciągają uwagę i skłaniają czytelnik do refleksji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKategoria książki już od razu sugeruje, że główna uwaga poświęcona będzie psychice bohaterów i cel ten zostanie zrealizowany. Jednak niektóre detale dot....