Moja miłość do tej serii jest ogromna i jest dla mnie inspiracją czego oczekują od swoich dzieł. Tam zwyczaje wszystko działa od bohaterów, po historię czy wątki poboczne. Nie pamiętam kiedy czytałam taką historię, gdzie zaciekawieniem śledziłam wątki bardzo, ale to bardzo poboczne. Autorka sprawiła, że każda postać żyje, ma własną historię, cele i marzenia. Każda jest ciekawa i nie sposób przejść obojętnie, gdy jakiejś dzieje się krzywda. Nie raz wzruszyłam się, nie raz musiałam zrobić przerwę w czytaniu i zebrać myśli. Zwroty akcji takie, że pozbierać się nie mogłam i ciągle o nich myślę. Ta podróż była wspaniała i ubolewam, że nie ma już następnej części. Ach, warto byłoby powiedzieć słów kilka o romansie. Jak on dobrze został zagrany. Nie będę tutaj zdradzać nic. Może dla niektórych był oczywisty, ale ja do samego końca nie byłam pewna jaką drogę obierze autorka. Pełen emocji, dobrego zarysowania psychologicznego, gdzie naprawdę mogłabym zrobić pracę o psychice Sheli, gdybym miała więcej czasu XD
I za to cenię autorów, że ciągle potrafią mnie zaskakiwać. Nie głupotą i bezmyślnością, a swą kreatywnością i utrzymaniem tak dużego uniwersum na solidnych fundamentach. Jestem naprawdę dumna, że taka pozycja wyszła spod rąk polskiej autorki
Aczkolwiek muszę przyznać, że znaczna ilość bohaterów czasami utrudniała w czytaniu, bo zwyczajnie nie dało się ich spamiętać i gubiłam się kto kim jest. Przydałoby się spis bohaterów, który ułatwiłby rozeznanie
Rozumiem miłość Nikka do Rideadanu. Sama chciałabym odwiedzić ten kraj i przemierzyć jego stepy, by zasmakować wolności
Moja miłość do tej serii jest ogromna i jest dla mnie inspiracją czego oczekują od swoich dzieł. Tam zwyczaje wszystko działa od bohaterów, po historię czy wątki poboczne. Nie pamiętam kiedy czytałam taką historię, gdzie zaciekawieniem śledziłam wątki bardzo, ale to bardzo poboczne. Autorka sprawiła, że każda postać żyje, ma własną historię, cele i marzenia. Każda jest...
Jestem zakochana w tej serii! Książka jest długa, ale mi się nie dłużyła, tęskniłam za bohaterami. Cieszę się, że w tym tomie mamy dużo więcej Reivena, jest takim przeuroczym łobuzem. Trójkąt miłosny obecny w tym tomie jest dla mnie zbędny, ale to tylko moja opinia. Postacie Wypłosza i Jaja są wspaniałe, zwłaszcza Jajek jako zwierzątko wsparcia emocjonalnego noszone na szyi. Fabularnie troszkę mnie zdziwiło w którą stronę poszedł wątek Sheili i jej historii, jej koneksje rodzinne i wyjaśnienie, czemu jest jaka jest. Poza tym, tak jak przy poorzednim tomie, warto zauważyć, że format wydania (wielkość, czcionka, marginesy) są dla czytelnika strasznie niewygodne i upierdliwe, ale rozumiem, że wynika to z faktu, że autorka sama wydaje swoje powieści, więc musi to być jak najbardziej ekonomiczne. Prawdopodobnie ebook byłby lepszym rozwiązaniem (tak, wiem, że można na stronie kupić ebooki obu tomów), ale chciałam autograf i zakładkę. No a przy tym tomie dostajemy też pocztówkę z Kazamatów, a tego to nam ebook nie zapewni! Swoją drogą na tej pocztówce to wszyscy jakoś tak zdrowo wyglądają, odżywieni dobrze, czyści, schludni... Chyba im się tam podoba?!
Jestem zakochana w tej serii! Książka jest długa, ale mi się nie dłużyła, tęskniłam za bohaterami. Cieszę się, że w tym tomie mamy dużo więcej Reivena, jest takim przeuroczym łobuzem. Trójkąt miłosny obecny w tym tomie jest dla mnie zbędny, ale to tylko moja opinia. Postacie Wypłosza i Jaja są wspaniałe, zwłaszcza Jajek jako zwierzątko wsparcia emocjonalnego noszone na...
Świetna książka, dobrze napisana. Fabuła wciąga jak mięciutki fotel, choć wydarzenia, z jakimi zmagają się bohaterowie, nie należą do najprzyjemniejszych. Po zakończeniu czytania potrzebowałam chwili, by pogodzić się z tym, że to już koniec tej historii i było mi naprawdę przykro, że nie poznam dalszych losów Sheili, Reivena i Leo.
Szczerze polecam i aż boli mnie, że ta seria (jeszcze!) nie zyskała większego rozgłosu. Sama książkę kupiłam od przemiłej Autorki na targach książki w Białymstoku i niczego nie żałuję.
Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to samo wydanie. Oba tomy są przegrube i zadrukowane praktycznie od deski do deski, przez co, pomimo świetnej fabuły, czasami trudno było mi zebrać się, by czytać dalej, bo przerażał mnie czas, jaki schodził mi na czytanie kolejnych stron. Wiem jednak, że taki a nie inny sposób wydania może wynikać z tego, że Ziemia Winowajców była wydawana własnym sumptem, a większa liczba kartek przy większym świetle na stronach zapewne znacząco zwiększyłaby cenę druku. Jednak sam format, to naprawdę jedyne, do czego jestem w stanie się przyczepić.
Lekturę naprawdę z całym sercem polecam i już czekam z zapartym tchem na kolejne książki Autorki. Będę wciskać Ziemię Winowajców wszystkim czytającym znajomym, bo został tu wykonany naprawdę kawał dobrej roboty.
Świetna książka, dobrze napisana. Fabuła wciąga jak mięciutki fotel, choć wydarzenia, z jakimi zmagają się bohaterowie, nie należą do najprzyjemniejszych. Po zakończeniu czytania potrzebowałam chwili, by pogodzić się z tym, że to już koniec tej historii i było mi naprawdę przykro, że nie poznam dalszych losów Sheili, Reivena i Leo.
Byłem ciekaw co czeka główną bohaterkę - Scheilę. Nadal pozostała nieco infantylna i nieokrzesana. Znowu wpakowała się w kłopoty i życiowe perypetie. Dobrze było spotkać się znowu ze znanymi już postaciami i lepiej je poznać. Niestety autorka nie zapanowała nad logiką opowieści, w szczególnie związków głównej bohaterki z magią. Budując bowiem narrację o magii w całokształcie świata przedstawionego, nie dostosowała do niej bohaterki. Niektóre zbiegi okoliczności i sploty wydarzeń były kiepskie np. wątek Kirka (jak ów człowiek mógł przeżyć, zaćpać umysł i kręcić się nieopodal obozu buntowników niezauważony ponad rok?). Niemniej książkę się dobrze czyta i w zasadzie warto będzie sięgnąć po część 3.
Byłem ciekaw co czeka główną bohaterkę - Scheilę. Nadal pozostała nieco infantylna i nieokrzesana. Znowu wpakowała się w kłopoty i życiowe perypetie. Dobrze było spotkać się znowu ze znanymi już postaciami i lepiej je poznać. Niestety autorka nie zapanowała nad logiką opowieści, w szczególnie związków głównej bohaterki z magią. Budując bowiem narrację o magii w...
Podobnie jak pierwsza część "Ziemi winowajców" tak i druga część "Szczurzyca" , sprawiła mi ogromną przyjemność w czasie czytania. Nie zawiodłam się. Podobnie jak w pierwszej części akcja w tej książce toczy się szybko, czasem brawurowo i jak przy poprzedniej i tym razem nie mogłam oderwać się od czytania. Problemy bohaterów stają się tak bliskie, że czasem nieświadomie przewiduje się ciąg dalszy ich losów. To była przyjemność przeczytać o ludziach z Kazamatów.
Ukłon dla Autorki, pozdrawiam, Magdalena.
Podobnie jak pierwsza część "Ziemi winowajców" tak i druga część "Szczurzyca" , sprawiła mi ogromną przyjemność w czasie czytania. Nie zawiodłam się. Podobnie jak w pierwszej części akcja w tej książce toczy się szybko, czasem brawurowo i jak przy poprzedniej i tym razem nie mogłam oderwać się od czytania. Problemy bohaterów stają się tak bliskie, że czasem nieświadomie...
✨ Przyznam, że na około trąbię o serii ,,Ziemia winowajców". 3 lata temu nie był to mój patronat, ale uważałam, że powinnam jak najwięcej mówić o książkach, które są mniej znane i mniej doceniane niż spora część popularnych historii pisanych na zasadzie kopiuj-wklej, wspominałam więc o genialnej powieści Anny Cichosz gdzie tylko się dało. W tym roku oficjalnie mogę się pochwalić, że 08.03. miał premierę mój patronat- ,,Szczurzyca" 🔥, czyli kontynuacja ,,Ziemi winowajców".
✨ Jeśli chcesz poznać opis to zapraszam Cię do poprzedniego postu. Tutaj znajdziesz moje odczucia związane z powieścią niezależnej autorki- Anny S. Cichosz.
⠀
✨ Zacznę może od tego, że na pierwszy rzut oka grubość, większy gabaryt i czcionka mogą odstraszyć, ale ZAPEWNIAM- gdy już wejdziesz do tego świata to będziesz chciał więcej i więcej. Zrozumiesz wtedy, że rozmiar ,,Szczurzycy" jest nadal zbyt mały 😍! Ta historia to prawie 700 stron dosadnej fantastyki z ogromem humoru, sarkazmu i słownych przepychanek. Autorka bardzo skrupulatnie nakreśliła wszystkich bohaterów, więc każdy znajdzie swojego ulubieńca, bo znajduje się tu prawdziwa paleta osobowości. Ja w tym tomie byłam bardzo zadowolona z powodu ogromu scen z moim ukochanym Reivenem 💗 (jeśli czytałaś/eś I tom to koniecznie daj znać czy jesteś team Rei czy Leo!). Nasza Sheila jak zawsze pokazała, że ma jaja większe niż niejeden chłop, mimo wielkiemu wyzwaniu jakiemu musiała sprostać. Z niektórymi bohaterami musimy się pożegnać (co jest na plus, bo dodaje wiarygodności), ale dochodzą też nowi.
⠀
✨ Poza ważnym aspektem postaci nie brakuje tu również bardzo rozwiniętej fabuły, która jednak przeplatana jest zabawnymi dialogami czy sytuacjami z życia codziennego skazańców (i nie tylko, bo zaglądamy też do Twierdzy oraz w przeszłość różnych postaci). Niezmiennie nie jestem w stanie pojąć jak autorka potrafiła to wszystko tak płynnie połączyć. Nie można jej zarzucić pominiętego czy przeinaczonego wątku- tu naprawdę wszystko klei się w jedną całość i napisane jest w wyważonym tonie tj. akcja-spokój-akcja itd. Dodatkowo na końcu dowiadujemy się czegoś tak szokującego, że mi osobiście spadły kapcie z wrażenia 🥴... Anna Cichosz ma przepotężną mózgownicę i wiele pomysłów, więc leć na jej profil i obczaj stronę internetową, na której możesz kupić ,,Szczurzycę" i ,,Ziemię winowajców" 🔥.
Jeżeli chcesz zobaczyć więcej to zapraszam Cię na mojego książkowego Instagrama @ksiazka_z_pazurkiem https://www.instagram.com/p/C5IIs32tszm/ :)!
✨ Przyznam, że na około trąbię o serii ,,Ziemia winowajców". 3 lata temu nie był to mój patronat, ale uważałam, że powinnam jak najwięcej mówić o książkach, które są mniej znane i mniej doceniane niż spora część popularnych historii pisanych na zasadzie kopiuj-wklej, wspominałam więc o genialnej powieści Anny Cichosz gdzie tylko się dało. W tym roku oficjalnie mogę się...
Jeśli jesteś fanem książek, które mają rozbudowany świat i wątki na kilka tomów, to "Szczurzyca" jest dla Ciebie.
Jeśli lubisz śledzić losy bohaterów, którzy przeżywają NAPRAWDĘ trudne momenty i podążać za nimi ślepo, nieważne, co czeka na nich za rogiem, to ta książka jest dla Ciebie.
Jeśli z przyjemnością przyglądasz się rozwojowi bohaterów i zmianom, jakie zachodzą w świecie, w którym żyją, to ta książka jest dla Ciebie.
Jeśli sarkastyczny humor, intrygi, brutalność, cząstki magii i pełna napięcia akcja jest tym, czego szukasz w książkach - to "Szczurzyca" jest idealnym wyborem.
Anna S. Cichosz ponownie zachwyciła kreatywnością w budowaniu świata, w którym przyszło nam się rozgościć za sprawą serii "Ziemi winowajców". Nietrudno zaaklimatyzować się w ułamku świata, jakim są Kazamaty, gdzie rozgrywa się główna akcja książki. Tam rządzą mężczyźni, a Sheila, jako jedyna kobieta żyjąca "dziko" jest narażona na wiele niebezpieczeństw wynikających choćby z faktu, że jest rodzynkiem wśród męskiego towarzystwa. W dodatku, podobno, nawet ładnym rodzynkiem.
"Szczurzyca" jest kontynuacją "Ziemi winowajców" i wciąga bez reszty tak jak poprzedni tom. Bohaterowie ponownie stają przed wieloma trudnymi decyzjami, niebezpieczeństwami i czyhającą na nich śmiercią. Chęć władzy, pokazania siły bądź "aż" lub "tylko" przeżycia pokazuje, jak wiele znaczy życie ludzkie. Jak bardzo trzeba się natrudzić, by móc funkcjonować w trudnych warunkach.
Relacje między bohaterami zmieniają się jak w kalejdoskopie. Nie masz pewności, komu możesz wierzyć, ufać, móc poprosić o pomoc. Autorka postarała się, by czytelnik nie tylko wsiąkał w kazamacki świat, ale także w relacje między bohaterami. Cieszę się, że Sheila zyskała twardszej skóry, a jej chęć przetrwania jest godna podziwu. Rozwija się nie tylko pod względem umiejętności przeżycia w trudnych warunkach, ale także w decydowaniu o swoim losie i relacjach, jakie ją łączą z kompanami w Kazamatach. Ryzykuje, podąża za swoim instynktem, ale czy wyjdzie jej to na dobre? Musicie sami się o tym przekonać.
Styl Anny S. Cichosz jest przyjemny w odbiorze, a stworzony klimat jest gęsty, duszący otoczony wieloma tajemnicami, które rodzą coraz więcej pytań niż odpowiedzi. Ponad 600 stron ciągłej akcji uzależnia i jestem idealnym przykładem na to, że ciężko odejść od lektury. Autorka ma niebywały dar przyciągania intrygującą fabułą, która zasługuje na większy rozgłos. Mam nadzieję, że przyjdzie czas, w którym seria znajdzie się na rynku zagranicznym. Dziękuję Autorce za możliwość objęcia "Szczurzycy" patronatem. Czuję się zaszczycona i jestem dumna, że mogę patronować tak świetnej, pod każdym względem, książce. Bardzo polecam!!!
Jeśli jesteś fanem książek, które mają rozbudowany świat i wątki na kilka tomów, to "Szczurzyca" jest dla Ciebie.
Jeśli lubisz śledzić losy bohaterów, którzy przeżywają NAPRAWDĘ trudne momenty i podążać za nimi ślepo, nieważne, co czeka na nich za rogiem, to ta książka jest dla Ciebie.
Jeśli z przyjemnością przyglądasz się rozwojowi bohaterów i zmianom, jakie zachodzą w...
Ciągle mam świeżo w pamięci to jak olbrzymią niespodzianką czytelniczą okazała się dla mnie „Ziemia Winowajców”. Jaki zachwyt we mnie wzbudziła, zarówno jeśli chodzi o treść jak i wykonanie. Dlatego też niecierpliwie oczekiwałem kontynuacji ten niesamowitej historii. Doczekałem się wreszcie i przyznaję, że autorka bez problemu przeskoczyła tę poprzeczkę, którą bardzo wysoko sobie postawiła.
„Szczurzyca” znowu przenosi nas do Kazamatów, tajemniczej krainy obłożonej klątwą, z której nie można wyjść jeśli się raz do niej trafi. W pierwszym tomie obserwujemy jak Sheila, główna bohaterka, próbuje odnaleźć się w tym miejscu, do którego trafiła zupełnie przypadkowo i wbrew swojej woli. Dziewczyna uczy się tego miejsca, poznaje mieszkające tam postaci i stara się przetrwać w tym na pozór niegościnnym miejscu pełnym złych ludzi, magii i tajemniczych kreatur.
W tomie drugim Sheila jest już dużo bardziej świadoma tego w jakim miejscu jest i jakie reguły w nim panują. Wciąż stara się przetrwać, wciąż przed kimś ucieka ale to już nie ta sama przerażona dziewczyna działająca po omacku. Owszem, ciągle jest impulsywna, porywcza, zadziorna i wybuchowa ale nie jest już bezbronną ofiarą. Niemniej w jej życiu zaczyna się dziać coś dziwnego, coś co ma bardzo bliski związek z magią a co skutecznie wytrąca ją w równowagi.
Widać też w fabule, że na coś się zanosi, atmosfera nierzadko jest pełna napięcia, zarówno w Wolnej Kompanii jak i w Twierdzy. Dużo tu pokątnie prowadzonej polityki, dużo tu niedomówień, półprawd, nie do końca jasnych intencji, wszyscy kluczą, każdy coś kombinuje, nie wiadomo kto jest z kim, komu można zaufać, kto zdradzi a kto okaże się sprzymierzeńcem. Autorka chwilami celowo gmatwa, nie odkrywa wszystkich kart, umiejętnie dawkuje informacje. Stąd też jej bohaterowie nigdy nie są czarni czy biali, są pełni niedopowiedzeń i niuansów. Sama fabuła nie jest może taka jak w pierwszym tomie, uważam, że „Szczurzyca” jest spokojniejsza i bardziej stonowana ale myliłby się ten kto uzna to za wadę. Wbrew pozorom w tej powieści dzieje się naprawdę bardzo wiele.
Po raz kolejny wielki brawa dla autorki. Anna S. Cichosz na naprawdę olbrzymią wyobraźnię i można jej tylko pozazdrościć pomysłowości. Znowu dostajemy od niej wspaniale skonstruowaną fabułę, zaskakującą, wciągającą i przemyślaną do tego napisaną wspaniałym językiem. Autorka ma znakomity styl – lekki, niewymuszony, ma świetne poczucie humoru, takie trochę złośliwe i ironiczne, co widać zwłaszcza w wartkich i błyskotliwych dialogach. No i bohaterowie, nie tylko główni czyli Sheila, Leo (mam wrażenie, że dużo sztywniejszy niż był) i Reiven (z coraz bardziej nonszalanckim podejściem do życia) ale też ci drugoplanowi, zwłaszcza członkowie Wolnej Kompanii są po raz kolejny wspaniale wykreowani.
A jednocześnie książka jest niesamowicie zaskakująca. Aż ręka się rwie, żeby coś napisać ale boję się zdradzić i zepsuć komuś przyjemność czytania. Ale wierzcie mi na słowo – kilka razy będziecie naprawdę bardzo zaskoczeni. Autorka potrafi skutecznie wywieźć w pole.
Ciągle mam świeżo w pamięci to jak olbrzymią niespodzianką czytelniczą okazała się dla mnie „Ziemia Winowajców”. Jaki zachwyt we mnie wzbudziła, zarówno jeśli chodzi o treść jak i wykonanie. Dlatego też niecierpliwie oczekiwałem kontynuacji ten niesamowitej historii. Doczekałem się wreszcie i przyznaję, że autorka bez problemu przeskoczyła tę poprzeczkę, którą bardzo wysoko...
W drugiej już części Sheila nabrała jakiegoś większego poczucia rzeczywistości i nie jest już takim utrapieniem dla całego otoczenia.
Ewoluuje, odkrywa drzemiącą w sobie siłę, odkrywa talenty. Z przyjemnością się na to patrzy. Ale nie uważam, że powinna być główną postacią książki, ponieważ inne wątki są ciekawsze.
Gorzej z Leo, mam wrażenie, że coś go uderzyło w głowę. Szkoda, że widzimy go tylko z tej gorszej strony - z punktu widzenia relacji z Sheilą.
Wolałabym poczytać więcej o jego planach strategicznych.
Rozgrywa Verrada bardzo sprytnie i ta partia szachów z całą pewnością należała do Leo.
Książka jest wręcz toksycznie wciągająca. Zjadła mi cały weekend. Szybka akcja, obfitująca w niesamowite, niespodziewane zwroty. Odrobina magii, lekko zarysowane tło historyczne kazamatów.
Lubię nawet żenujące żarciki Rei'a.
Wada: 1176 stron PDF za nic nie dało się uruchomić w czytniku ebook i trzeba było czytać na tablecie.
W drugiej już części Sheila nabrała jakiegoś większego poczucia rzeczywistości i nie jest już takim utrapieniem dla całego otoczenia.
Ewoluuje, odkrywa drzemiącą w sobie siłę, odkrywa talenty. Z przyjemnością się na to patrzy. Ale nie uważam, że powinna być główną postacią książki, ponieważ inne wątki są ciekawsze.
Gorzej z Leo, mam wrażenie, że coś go uderzyło w głowę....
Nad doliną Kazamy zapadł zmrok. Zmory do tej pory będące cicho wyczuły zapach krwi wyjąc niczym udręczone od potęgującego się szaleństwa. Grot strzały zalśnił w blasku księżyca, cięciwa zwolniła, a zaraz po tym ofiara padła bez tchu oddając swój ostatni dech. Łowca podszedł do gasnącego już ciała, wiedząc, że działać musi szybko, gdyż wkrótce zlecą się upiory klątwy okalającej więzienie. Zmory były tuż tuż...
Otwieram kolejną cegiełkę napisaną przez Annę S. Cichosz i przed oczyma stają mi krajobrazy Zarzecza, gdzie Sheila ukrywa się od miesięcy. Przygoda z pierwszego tomu została zakończona, ale konsekwencje wydarzeń, których byłem świadkiem bardzo prędko poczynają o sobie znać. Jakby tego było mało, to za Sheilą niestrudzenie podążają demony przeszłości czekające na odpowiedni moment, by uderzyć. Nie minęło wiele czasu a już dałem się porwać temu, co obiecywać mi zaczęła fabuła kontynuacji, bowiem do głosu dochodzą znane twarze mające jasno określone cele, sojusze i przyjaźnie wiszą na włosku, zaś napięcie w Kazamatach systematycznie wzrasta gotowe lada moment wywrócić wszystko w posadach. Znalazłem się w znanym sobie rejonie pełnym niebezpieczeństw, intryg oraz brutalnych praw, które nie mają litości dla słabych. Anna S. Cichosz konsekwentnie buduje swoją narrację stawiając na piedestale przede wszystkim psychologiczne aspekty swojej bohaterki, zostawiając również w powieści miejsce dla szczegółowej konstrukcji świata, działającej na czytelnika z niezwykłą immersją.
Znana od pierwszego tomu mieszanka wybuchowa pod postacią gęstego, sarkastycznego humoru, brutalności i tajemniczości zdaje po raz kolejny egzamin idąc jeszcze o krok dalej. Oczywiście pojawia się też wątek miłosny przekraczający momentami granicę destrukcyjności, który na szczęście nie poszedł w stronę taniości, choć mógłby mieć odrobinę mniej czasu, a myślę, że lektura wcale by niczego nie straciła.
Patrząc na całość jestem pod wrażeniem pracy jaką wykonała autorka, jak krok po kroku odsłania kolejne karty, przesuwa pionki na szachownicy, wodzi za nos, by zwieńczyć swe dzieło emocjonującym zakończeniem, gdzie trup ścieli się gęsto, a szalejące zwroty akcji nie dają czasu na wytchnienie.
Widać dobrze postęp jaki zrobiła autorka "Ziemi Winowajców" pod względem warsztatu oraz jak jej wizja i pomysły stają się coraz bardziej przemyślane. Epilog zostawił mnie z następną dawką pytań, które zdają się być jeszcze bardziej nieoczywiste, co mnie przeogromnie cieszy.
Za możliwość przeczytania i objęcia patronatem "Szczurzycy" serdecznie dziękuję autorce.🖤
Nad doliną Kazamy zapadł zmrok. Zmory do tej pory będące cicho wyczuły zapach krwi wyjąc niczym udręczone od potęgującego się szaleństwa. Grot strzały zalśnił w blasku księżyca, cięciwa zwolniła, a zaraz po tym ofiara padła bez tchu oddając swój ostatni dech. Łowca podszedł do gasnącego już ciała, wiedząc, że działać musi szybko, gdyż wkrótce zlecą się upiory klątwy...
Znowu to zrobiła! Zabrała mnie do Kazamatów na parę dobrych godzin, które minęły niczym kwadrans. Zmusiła mnie do inwestycji w chusteczki, którymi ocierałam łezki smutku i śmiechu. Sprawiła, że pewnych bohaterów pokochałam, a pewnych znienawidziłam (może to drugie mi przejdzie…). Zagroziła śmiercią postaci, którą lubię, po czym niespodziewanie zabiła kogoś zupełnie innego, kto też nie był mi obojętny. Gdy ujawniła, kto jest kim, moja szczęka znalazła się na podłodze sąsiada mieszkającego piętro niżej. Anna S. Cichosz po raz kolejny pokazała, że umie nie tylko w fabułę i dialogi, ale też w emocje – te bohaterów i te czytelników. Ostatni raz na spojlery byłam tak napalona w „Grze o tron”. Chcę więcej!
Znowu to zrobiła! Zabrała mnie do Kazamatów na parę dobrych godzin, które minęły niczym kwadrans. Zmusiła mnie do inwestycji w chusteczki, którymi ocierałam łezki smutku i śmiechu. Sprawiła, że pewnych bohaterów pokochałam, a pewnych znienawidziłam (może to drugie mi przejdzie…). Zagroziła śmiercią postaci, którą lubię, po czym niespodziewanie zabiła kogoś zupełnie innego,...
Kiedy sięgam po kolejny tom rozbudowanej fantastyki, w sumie nie wiem czego się spodziewać, bo wydarzyć tu się może wszystko. A co dostaję na pierwszych stronach „Szczurzycy”? Te samą karczmę co na początku 1. tomu - takie bezpieczne czytelniczo miejsce i nawiązanie, które pozwala nam się ugościć w tym fantastycznym świecie na nowo.
Ale 2. tom przynosi też trochę zmian. Przede wszystkim zmianę mojego nastawienia do Sheili. Dalej ma głupie pomysły, ale widać że jest bardziej dojrzała no i zaczyna mi się podobać wątek romantyczny - o to byście mnie nie posądzili, ale serio tu jestem jego fanką! Jest tu też dużo polityki, retrospekcji tłumaczących wydarzenia aktualne, wątek wtajemniczania się w historię Kazamatów i jej klątwy, wątek magiczny, jest iście kobieca walka o swoje prawa, wychodzenie z traumy. Były momenty, kiedy zostałam wyprowadzona na manowce, bo wszystko wskazywało na to, że jeden z bohaterów został zabity (okropne to było, ale chapeau bas bo dałam się nabrać, czyli emocje zagrały i bałam się, że rzeczywiście któryś z głównych bohaterów umrze 👀) Chyba nie powiem nic więcej, żeby nie spojlerować.
Świat wykreowany podobał mi się już za 1. razem, a jest tylko lepiej. Autorka ma tak świetne pióro, dialogi są tak naturalne i jest tu tyle żartu, że płynęłam przez tą książkę jak opętana. A zakończenie zbiło mnie z tropu totalnie…
Dowiedziałam się, że saga będzie miała 5 tomów. Nie mogę się doczekać, aż je wszystkie będę miała w swoich łapkach! Ten tom podobał mi się bardziej niż poprzedni. I niezmiernie cieszę się, że mogłam objąć patronatem tak świetną fantastykę, która spokojnie mogłaby stać na jednej półce w księgarni chociażby z Wojnami Makowymi, biorąc pod uwagę, że to też jest debiut.
Kiedy sięgam po kolejny tom rozbudowanej fantastyki, w sumie nie wiem czego się spodziewać, bo wydarzyć tu się może wszystko. A co dostaję na pierwszych stronach „Szczurzycy”? Te samą karczmę co na początku 1. tomu - takie bezpieczne czytelniczo miejsce i nawiązanie, które pozwala nam się ugościć w tym fantastycznym świecie na nowo.
Moja miłość do tej serii jest ogromna i jest dla mnie inspiracją czego oczekują od swoich dzieł. Tam zwyczaje wszystko działa od bohaterów, po historię czy wątki poboczne. Nie pamiętam kiedy czytałam taką historię, gdzie zaciekawieniem śledziłam wątki bardzo, ale to bardzo poboczne. Autorka sprawiła, że każda postać żyje, ma własną historię, cele i marzenia. Każda jest ciekawa i nie sposób przejść obojętnie, gdy jakiejś dzieje się krzywda. Nie raz wzruszyłam się, nie raz musiałam zrobić przerwę w czytaniu i zebrać myśli. Zwroty akcji takie, że pozbierać się nie mogłam i ciągle o nich myślę. Ta podróż była wspaniała i ubolewam, że nie ma już następnej części. Ach, warto byłoby powiedzieć słów kilka o romansie. Jak on dobrze został zagrany. Nie będę tutaj zdradzać nic. Może dla niektórych był oczywisty, ale ja do samego końca nie byłam pewna jaką drogę obierze autorka. Pełen emocji, dobrego zarysowania psychologicznego, gdzie naprawdę mogłabym zrobić pracę o psychice Sheli, gdybym miała więcej czasu XD
I za to cenię autorów, że ciągle potrafią mnie zaskakiwać. Nie głupotą i bezmyślnością, a swą kreatywnością i utrzymaniem tak dużego uniwersum na solidnych fundamentach. Jestem naprawdę dumna, że taka pozycja wyszła spod rąk polskiej autorki
Aczkolwiek muszę przyznać, że znaczna ilość bohaterów czasami utrudniała w czytaniu, bo zwyczajnie nie dało się ich spamiętać i gubiłam się kto kim jest. Przydałoby się spis bohaterów, który ułatwiłby rozeznanie
Rozumiem miłość Nikka do Rideadanu. Sama chciałabym odwiedzić ten kraj i przemierzyć jego stepy, by zasmakować wolności
Moja miłość do tej serii jest ogromna i jest dla mnie inspiracją czego oczekują od swoich dzieł. Tam zwyczaje wszystko działa od bohaterów, po historię czy wątki poboczne. Nie pamiętam kiedy czytałam taką historię, gdzie zaciekawieniem śledziłam wątki bardzo, ale to bardzo poboczne. Autorka sprawiła, że każda postać żyje, ma własną historię, cele i marzenia. Każda jest...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem zakochana w tej serii! Książka jest długa, ale mi się nie dłużyła, tęskniłam za bohaterami. Cieszę się, że w tym tomie mamy dużo więcej Reivena, jest takim przeuroczym łobuzem. Trójkąt miłosny obecny w tym tomie jest dla mnie zbędny, ale to tylko moja opinia. Postacie Wypłosza i Jaja są wspaniałe, zwłaszcza Jajek jako zwierzątko wsparcia emocjonalnego noszone na szyi. Fabularnie troszkę mnie zdziwiło w którą stronę poszedł wątek Sheili i jej historii, jej koneksje rodzinne i wyjaśnienie, czemu jest jaka jest. Poza tym, tak jak przy poorzednim tomie, warto zauważyć, że format wydania (wielkość, czcionka, marginesy) są dla czytelnika strasznie niewygodne i upierdliwe, ale rozumiem, że wynika to z faktu, że autorka sama wydaje swoje powieści, więc musi to być jak najbardziej ekonomiczne. Prawdopodobnie ebook byłby lepszym rozwiązaniem (tak, wiem, że można na stronie kupić ebooki obu tomów), ale chciałam autograf i zakładkę. No a przy tym tomie dostajemy też pocztówkę z Kazamatów, a tego to nam ebook nie zapewni! Swoją drogą na tej pocztówce to wszyscy jakoś tak zdrowo wyglądają, odżywieni dobrze, czyści, schludni... Chyba im się tam podoba?!
Jestem zakochana w tej serii! Książka jest długa, ale mi się nie dłużyła, tęskniłam za bohaterami. Cieszę się, że w tym tomie mamy dużo więcej Reivena, jest takim przeuroczym łobuzem. Trójkąt miłosny obecny w tym tomie jest dla mnie zbędny, ale to tylko moja opinia. Postacie Wypłosza i Jaja są wspaniałe, zwłaszcza Jajek jako zwierzątko wsparcia emocjonalnego noszone na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka, dobrze napisana. Fabuła wciąga jak mięciutki fotel, choć wydarzenia, z jakimi zmagają się bohaterowie, nie należą do najprzyjemniejszych. Po zakończeniu czytania potrzebowałam chwili, by pogodzić się z tym, że to już koniec tej historii i było mi naprawdę przykro, że nie poznam dalszych losów Sheili, Reivena i Leo.
Szczerze polecam i aż boli mnie, że ta seria (jeszcze!) nie zyskała większego rozgłosu. Sama książkę kupiłam od przemiłej Autorki na targach książki w Białymstoku i niczego nie żałuję.
Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to samo wydanie. Oba tomy są przegrube i zadrukowane praktycznie od deski do deski, przez co, pomimo świetnej fabuły, czasami trudno było mi zebrać się, by czytać dalej, bo przerażał mnie czas, jaki schodził mi na czytanie kolejnych stron. Wiem jednak, że taki a nie inny sposób wydania może wynikać z tego, że Ziemia Winowajców była wydawana własnym sumptem, a większa liczba kartek przy większym świetle na stronach zapewne znacząco zwiększyłaby cenę druku. Jednak sam format, to naprawdę jedyne, do czego jestem w stanie się przyczepić.
Lekturę naprawdę z całym sercem polecam i już czekam z zapartym tchem na kolejne książki Autorki. Będę wciskać Ziemię Winowajców wszystkim czytającym znajomym, bo został tu wykonany naprawdę kawał dobrej roboty.
Świetna książka, dobrze napisana. Fabuła wciąga jak mięciutki fotel, choć wydarzenia, z jakimi zmagają się bohaterowie, nie należą do najprzyjemniejszych. Po zakończeniu czytania potrzebowałam chwili, by pogodzić się z tym, że to już koniec tej historii i było mi naprawdę przykro, że nie poznam dalszych losów Sheili, Reivena i Leo.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczerze polecam i aż boli mnie, że ta...
Byłem ciekaw co czeka główną bohaterkę - Scheilę. Nadal pozostała nieco infantylna i nieokrzesana. Znowu wpakowała się w kłopoty i życiowe perypetie. Dobrze było spotkać się znowu ze znanymi już postaciami i lepiej je poznać. Niestety autorka nie zapanowała nad logiką opowieści, w szczególnie związków głównej bohaterki z magią. Budując bowiem narrację o magii w całokształcie świata przedstawionego, nie dostosowała do niej bohaterki. Niektóre zbiegi okoliczności i sploty wydarzeń były kiepskie np. wątek Kirka (jak ów człowiek mógł przeżyć, zaćpać umysł i kręcić się nieopodal obozu buntowników niezauważony ponad rok?). Niemniej książkę się dobrze czyta i w zasadzie warto będzie sięgnąć po część 3.
Byłem ciekaw co czeka główną bohaterkę - Scheilę. Nadal pozostała nieco infantylna i nieokrzesana. Znowu wpakowała się w kłopoty i życiowe perypetie. Dobrze było spotkać się znowu ze znanymi już postaciami i lepiej je poznać. Niestety autorka nie zapanowała nad logiką opowieści, w szczególnie związków głównej bohaterki z magią. Budując bowiem narrację o magii w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobnie jak pierwsza część "Ziemi winowajców" tak i druga część "Szczurzyca" , sprawiła mi ogromną przyjemność w czasie czytania. Nie zawiodłam się. Podobnie jak w pierwszej części akcja w tej książce toczy się szybko, czasem brawurowo i jak przy poprzedniej i tym razem nie mogłam oderwać się od czytania. Problemy bohaterów stają się tak bliskie, że czasem nieświadomie przewiduje się ciąg dalszy ich losów. To była przyjemność przeczytać o ludziach z Kazamatów.
Ukłon dla Autorki, pozdrawiam, Magdalena.
Podobnie jak pierwsza część "Ziemi winowajców" tak i druga część "Szczurzyca" , sprawiła mi ogromną przyjemność w czasie czytania. Nie zawiodłam się. Podobnie jak w pierwszej części akcja w tej książce toczy się szybko, czasem brawurowo i jak przy poprzedniej i tym razem nie mogłam oderwać się od czytania. Problemy bohaterów stają się tak bliskie, że czasem nieświadomie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to✨ Przyznam, że na około trąbię o serii ,,Ziemia winowajców". 3 lata temu nie był to mój patronat, ale uważałam, że powinnam jak najwięcej mówić o książkach, które są mniej znane i mniej doceniane niż spora część popularnych historii pisanych na zasadzie kopiuj-wklej, wspominałam więc o genialnej powieści Anny Cichosz gdzie tylko się dało. W tym roku oficjalnie mogę się pochwalić, że 08.03. miał premierę mój patronat- ,,Szczurzyca" 🔥, czyli kontynuacja ,,Ziemi winowajców".
✨ Jeśli chcesz poznać opis to zapraszam Cię do poprzedniego postu. Tutaj znajdziesz moje odczucia związane z powieścią niezależnej autorki- Anny S. Cichosz.
⠀
✨ Zacznę może od tego, że na pierwszy rzut oka grubość, większy gabaryt i czcionka mogą odstraszyć, ale ZAPEWNIAM- gdy już wejdziesz do tego świata to będziesz chciał więcej i więcej. Zrozumiesz wtedy, że rozmiar ,,Szczurzycy" jest nadal zbyt mały 😍! Ta historia to prawie 700 stron dosadnej fantastyki z ogromem humoru, sarkazmu i słownych przepychanek. Autorka bardzo skrupulatnie nakreśliła wszystkich bohaterów, więc każdy znajdzie swojego ulubieńca, bo znajduje się tu prawdziwa paleta osobowości. Ja w tym tomie byłam bardzo zadowolona z powodu ogromu scen z moim ukochanym Reivenem 💗 (jeśli czytałaś/eś I tom to koniecznie daj znać czy jesteś team Rei czy Leo!). Nasza Sheila jak zawsze pokazała, że ma jaja większe niż niejeden chłop, mimo wielkiemu wyzwaniu jakiemu musiała sprostać. Z niektórymi bohaterami musimy się pożegnać (co jest na plus, bo dodaje wiarygodności), ale dochodzą też nowi.
⠀
✨ Poza ważnym aspektem postaci nie brakuje tu również bardzo rozwiniętej fabuły, która jednak przeplatana jest zabawnymi dialogami czy sytuacjami z życia codziennego skazańców (i nie tylko, bo zaglądamy też do Twierdzy oraz w przeszłość różnych postaci). Niezmiennie nie jestem w stanie pojąć jak autorka potrafiła to wszystko tak płynnie połączyć. Nie można jej zarzucić pominiętego czy przeinaczonego wątku- tu naprawdę wszystko klei się w jedną całość i napisane jest w wyważonym tonie tj. akcja-spokój-akcja itd. Dodatkowo na końcu dowiadujemy się czegoś tak szokującego, że mi osobiście spadły kapcie z wrażenia 🥴... Anna Cichosz ma przepotężną mózgownicę i wiele pomysłów, więc leć na jej profil i obczaj stronę internetową, na której możesz kupić ,,Szczurzycę" i ,,Ziemię winowajców" 🔥.
Jeżeli chcesz zobaczyć więcej to zapraszam Cię na mojego książkowego Instagrama @ksiazka_z_pazurkiem https://www.instagram.com/p/C5IIs32tszm/ :)!
✨ Przyznam, że na około trąbię o serii ,,Ziemia winowajców". 3 lata temu nie był to mój patronat, ale uważałam, że powinnam jak najwięcej mówić o książkach, które są mniej znane i mniej doceniane niż spora część popularnych historii pisanych na zasadzie kopiuj-wklej, wspominałam więc o genialnej powieści Anny Cichosz gdzie tylko się dało. W tym roku oficjalnie mogę się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli jesteś fanem książek, które mają rozbudowany świat i wątki na kilka tomów, to "Szczurzyca" jest dla Ciebie.
Jeśli lubisz śledzić losy bohaterów, którzy przeżywają NAPRAWDĘ trudne momenty i podążać za nimi ślepo, nieważne, co czeka na nich za rogiem, to ta książka jest dla Ciebie.
Jeśli z przyjemnością przyglądasz się rozwojowi bohaterów i zmianom, jakie zachodzą w świecie, w którym żyją, to ta książka jest dla Ciebie.
Jeśli sarkastyczny humor, intrygi, brutalność, cząstki magii i pełna napięcia akcja jest tym, czego szukasz w książkach - to "Szczurzyca" jest idealnym wyborem.
Anna S. Cichosz ponownie zachwyciła kreatywnością w budowaniu świata, w którym przyszło nam się rozgościć za sprawą serii "Ziemi winowajców". Nietrudno zaaklimatyzować się w ułamku świata, jakim są Kazamaty, gdzie rozgrywa się główna akcja książki. Tam rządzą mężczyźni, a Sheila, jako jedyna kobieta żyjąca "dziko" jest narażona na wiele niebezpieczeństw wynikających choćby z faktu, że jest rodzynkiem wśród męskiego towarzystwa. W dodatku, podobno, nawet ładnym rodzynkiem.
"Szczurzyca" jest kontynuacją "Ziemi winowajców" i wciąga bez reszty tak jak poprzedni tom. Bohaterowie ponownie stają przed wieloma trudnymi decyzjami, niebezpieczeństwami i czyhającą na nich śmiercią. Chęć władzy, pokazania siły bądź "aż" lub "tylko" przeżycia pokazuje, jak wiele znaczy życie ludzkie. Jak bardzo trzeba się natrudzić, by móc funkcjonować w trudnych warunkach.
Relacje między bohaterami zmieniają się jak w kalejdoskopie. Nie masz pewności, komu możesz wierzyć, ufać, móc poprosić o pomoc. Autorka postarała się, by czytelnik nie tylko wsiąkał w kazamacki świat, ale także w relacje między bohaterami. Cieszę się, że Sheila zyskała twardszej skóry, a jej chęć przetrwania jest godna podziwu. Rozwija się nie tylko pod względem umiejętności przeżycia w trudnych warunkach, ale także w decydowaniu o swoim losie i relacjach, jakie ją łączą z kompanami w Kazamatach. Ryzykuje, podąża za swoim instynktem, ale czy wyjdzie jej to na dobre? Musicie sami się o tym przekonać.
Styl Anny S. Cichosz jest przyjemny w odbiorze, a stworzony klimat jest gęsty, duszący otoczony wieloma tajemnicami, które rodzą coraz więcej pytań niż odpowiedzi. Ponad 600 stron ciągłej akcji uzależnia i jestem idealnym przykładem na to, że ciężko odejść od lektury. Autorka ma niebywały dar przyciągania intrygującą fabułą, która zasługuje na większy rozgłos. Mam nadzieję, że przyjdzie czas, w którym seria znajdzie się na rynku zagranicznym. Dziękuję Autorce za możliwość objęcia "Szczurzycy" patronatem. Czuję się zaszczycona i jestem dumna, że mogę patronować tak świetnej, pod każdym względem, książce. Bardzo polecam!!!
Jeśli jesteś fanem książek, które mają rozbudowany świat i wątki na kilka tomów, to "Szczurzyca" jest dla Ciebie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli lubisz śledzić losy bohaterów, którzy przeżywają NAPRAWDĘ trudne momenty i podążać za nimi ślepo, nieważne, co czeka na nich za rogiem, to ta książka jest dla Ciebie.
Jeśli z przyjemnością przyglądasz się rozwojowi bohaterów i zmianom, jakie zachodzą w...
Ciągle mam świeżo w pamięci to jak olbrzymią niespodzianką czytelniczą okazała się dla mnie „Ziemia Winowajców”. Jaki zachwyt we mnie wzbudziła, zarówno jeśli chodzi o treść jak i wykonanie. Dlatego też niecierpliwie oczekiwałem kontynuacji ten niesamowitej historii. Doczekałem się wreszcie i przyznaję, że autorka bez problemu przeskoczyła tę poprzeczkę, którą bardzo wysoko sobie postawiła.
„Szczurzyca” znowu przenosi nas do Kazamatów, tajemniczej krainy obłożonej klątwą, z której nie można wyjść jeśli się raz do niej trafi. W pierwszym tomie obserwujemy jak Sheila, główna bohaterka, próbuje odnaleźć się w tym miejscu, do którego trafiła zupełnie przypadkowo i wbrew swojej woli. Dziewczyna uczy się tego miejsca, poznaje mieszkające tam postaci i stara się przetrwać w tym na pozór niegościnnym miejscu pełnym złych ludzi, magii i tajemniczych kreatur.
W tomie drugim Sheila jest już dużo bardziej świadoma tego w jakim miejscu jest i jakie reguły w nim panują. Wciąż stara się przetrwać, wciąż przed kimś ucieka ale to już nie ta sama przerażona dziewczyna działająca po omacku. Owszem, ciągle jest impulsywna, porywcza, zadziorna i wybuchowa ale nie jest już bezbronną ofiarą. Niemniej w jej życiu zaczyna się dziać coś dziwnego, coś co ma bardzo bliski związek z magią a co skutecznie wytrąca ją w równowagi.
Widać też w fabule, że na coś się zanosi, atmosfera nierzadko jest pełna napięcia, zarówno w Wolnej Kompanii jak i w Twierdzy. Dużo tu pokątnie prowadzonej polityki, dużo tu niedomówień, półprawd, nie do końca jasnych intencji, wszyscy kluczą, każdy coś kombinuje, nie wiadomo kto jest z kim, komu można zaufać, kto zdradzi a kto okaże się sprzymierzeńcem. Autorka chwilami celowo gmatwa, nie odkrywa wszystkich kart, umiejętnie dawkuje informacje. Stąd też jej bohaterowie nigdy nie są czarni czy biali, są pełni niedopowiedzeń i niuansów. Sama fabuła nie jest może taka jak w pierwszym tomie, uważam, że „Szczurzyca” jest spokojniejsza i bardziej stonowana ale myliłby się ten kto uzna to za wadę. Wbrew pozorom w tej powieści dzieje się naprawdę bardzo wiele.
Po raz kolejny wielki brawa dla autorki. Anna S. Cichosz na naprawdę olbrzymią wyobraźnię i można jej tylko pozazdrościć pomysłowości. Znowu dostajemy od niej wspaniale skonstruowaną fabułę, zaskakującą, wciągającą i przemyślaną do tego napisaną wspaniałym językiem. Autorka ma znakomity styl – lekki, niewymuszony, ma świetne poczucie humoru, takie trochę złośliwe i ironiczne, co widać zwłaszcza w wartkich i błyskotliwych dialogach. No i bohaterowie, nie tylko główni czyli Sheila, Leo (mam wrażenie, że dużo sztywniejszy niż był) i Reiven (z coraz bardziej nonszalanckim podejściem do życia) ale też ci drugoplanowi, zwłaszcza członkowie Wolnej Kompanii są po raz kolejny wspaniale wykreowani.
A jednocześnie książka jest niesamowicie zaskakująca. Aż ręka się rwie, żeby coś napisać ale boję się zdradzić i zepsuć komuś przyjemność czytania. Ale wierzcie mi na słowo – kilka razy będziecie naprawdę bardzo zaskoczeni. Autorka potrafi skutecznie wywieźć w pole.
Ciągle mam świeżo w pamięci to jak olbrzymią niespodzianką czytelniczą okazała się dla mnie „Ziemia Winowajców”. Jaki zachwyt we mnie wzbudziła, zarówno jeśli chodzi o treść jak i wykonanie. Dlatego też niecierpliwie oczekiwałem kontynuacji ten niesamowitej historii. Doczekałem się wreszcie i przyznaję, że autorka bez problemu przeskoczyła tę poprzeczkę, którą bardzo wysoko...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW drugiej już części Sheila nabrała jakiegoś większego poczucia rzeczywistości i nie jest już takim utrapieniem dla całego otoczenia.
Ewoluuje, odkrywa drzemiącą w sobie siłę, odkrywa talenty. Z przyjemnością się na to patrzy. Ale nie uważam, że powinna być główną postacią książki, ponieważ inne wątki są ciekawsze.
Gorzej z Leo, mam wrażenie, że coś go uderzyło w głowę. Szkoda, że widzimy go tylko z tej gorszej strony - z punktu widzenia relacji z Sheilą.
Wolałabym poczytać więcej o jego planach strategicznych.
Rozgrywa Verrada bardzo sprytnie i ta partia szachów z całą pewnością należała do Leo.
Książka jest wręcz toksycznie wciągająca. Zjadła mi cały weekend. Szybka akcja, obfitująca w niesamowite, niespodziewane zwroty. Odrobina magii, lekko zarysowane tło historyczne kazamatów.
Lubię nawet żenujące żarciki Rei'a.
Wada: 1176 stron PDF za nic nie dało się uruchomić w czytniku ebook i trzeba było czytać na tablecie.
W drugiej już części Sheila nabrała jakiegoś większego poczucia rzeczywistości i nie jest już takim utrapieniem dla całego otoczenia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEwoluuje, odkrywa drzemiącą w sobie siłę, odkrywa talenty. Z przyjemnością się na to patrzy. Ale nie uważam, że powinna być główną postacią książki, ponieważ inne wątki są ciekawsze.
Gorzej z Leo, mam wrażenie, że coś go uderzyło w głowę....
Nad doliną Kazamy zapadł zmrok. Zmory do tej pory będące cicho wyczuły zapach krwi wyjąc niczym udręczone od potęgującego się szaleństwa. Grot strzały zalśnił w blasku księżyca, cięciwa zwolniła, a zaraz po tym ofiara padła bez tchu oddając swój ostatni dech. Łowca podszedł do gasnącego już ciała, wiedząc, że działać musi szybko, gdyż wkrótce zlecą się upiory klątwy okalającej więzienie. Zmory były tuż tuż...
Otwieram kolejną cegiełkę napisaną przez Annę S. Cichosz i przed oczyma stają mi krajobrazy Zarzecza, gdzie Sheila ukrywa się od miesięcy. Przygoda z pierwszego tomu została zakończona, ale konsekwencje wydarzeń, których byłem świadkiem bardzo prędko poczynają o sobie znać. Jakby tego było mało, to za Sheilą niestrudzenie podążają demony przeszłości czekające na odpowiedni moment, by uderzyć. Nie minęło wiele czasu a już dałem się porwać temu, co obiecywać mi zaczęła fabuła kontynuacji, bowiem do głosu dochodzą znane twarze mające jasno określone cele, sojusze i przyjaźnie wiszą na włosku, zaś napięcie w Kazamatach systematycznie wzrasta gotowe lada moment wywrócić wszystko w posadach. Znalazłem się w znanym sobie rejonie pełnym niebezpieczeństw, intryg oraz brutalnych praw, które nie mają litości dla słabych. Anna S. Cichosz konsekwentnie buduje swoją narrację stawiając na piedestale przede wszystkim psychologiczne aspekty swojej bohaterki, zostawiając również w powieści miejsce dla szczegółowej konstrukcji świata, działającej na czytelnika z niezwykłą immersją.
Znana od pierwszego tomu mieszanka wybuchowa pod postacią gęstego, sarkastycznego humoru, brutalności i tajemniczości zdaje po raz kolejny egzamin idąc jeszcze o krok dalej. Oczywiście pojawia się też wątek miłosny przekraczający momentami granicę destrukcyjności, który na szczęście nie poszedł w stronę taniości, choć mógłby mieć odrobinę mniej czasu, a myślę, że lektura wcale by niczego nie straciła.
Patrząc na całość jestem pod wrażeniem pracy jaką wykonała autorka, jak krok po kroku odsłania kolejne karty, przesuwa pionki na szachownicy, wodzi za nos, by zwieńczyć swe dzieło emocjonującym zakończeniem, gdzie trup ścieli się gęsto, a szalejące zwroty akcji nie dają czasu na wytchnienie.
Widać dobrze postęp jaki zrobiła autorka "Ziemi Winowajców" pod względem warsztatu oraz jak jej wizja i pomysły stają się coraz bardziej przemyślane. Epilog zostawił mnie z następną dawką pytań, które zdają się być jeszcze bardziej nieoczywiste, co mnie przeogromnie cieszy.
Za możliwość przeczytania i objęcia patronatem "Szczurzycy" serdecznie dziękuję autorce.🖤
Nad doliną Kazamy zapadł zmrok. Zmory do tej pory będące cicho wyczuły zapach krwi wyjąc niczym udręczone od potęgującego się szaleństwa. Grot strzały zalśnił w blasku księżyca, cięciwa zwolniła, a zaraz po tym ofiara padła bez tchu oddając swój ostatni dech. Łowca podszedł do gasnącego już ciała, wiedząc, że działać musi szybko, gdyż wkrótce zlecą się upiory klątwy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnowu to zrobiła! Zabrała mnie do Kazamatów na parę dobrych godzin, które minęły niczym kwadrans. Zmusiła mnie do inwestycji w chusteczki, którymi ocierałam łezki smutku i śmiechu. Sprawiła, że pewnych bohaterów pokochałam, a pewnych znienawidziłam (może to drugie mi przejdzie…). Zagroziła śmiercią postaci, którą lubię, po czym niespodziewanie zabiła kogoś zupełnie innego, kto też nie był mi obojętny. Gdy ujawniła, kto jest kim, moja szczęka znalazła się na podłodze sąsiada mieszkającego piętro niżej. Anna S. Cichosz po raz kolejny pokazała, że umie nie tylko w fabułę i dialogi, ale też w emocje – te bohaterów i te czytelników. Ostatni raz na spojlery byłam tak napalona w „Grze o tron”. Chcę więcej!
Znowu to zrobiła! Zabrała mnie do Kazamatów na parę dobrych godzin, które minęły niczym kwadrans. Zmusiła mnie do inwestycji w chusteczki, którymi ocierałam łezki smutku i śmiechu. Sprawiła, że pewnych bohaterów pokochałam, a pewnych znienawidziłam (może to drugie mi przejdzie…). Zagroziła śmiercią postaci, którą lubię, po czym niespodziewanie zabiła kogoś zupełnie innego,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy sięgam po kolejny tom rozbudowanej fantastyki, w sumie nie wiem czego się spodziewać, bo wydarzyć tu się może wszystko. A co dostaję na pierwszych stronach „Szczurzycy”? Te samą karczmę co na początku 1. tomu - takie bezpieczne czytelniczo miejsce i nawiązanie, które pozwala nam się ugościć w tym fantastycznym świecie na nowo.
Ale 2. tom przynosi też trochę zmian. Przede wszystkim zmianę mojego nastawienia do Sheili. Dalej ma głupie pomysły, ale widać że jest bardziej dojrzała no i zaczyna mi się podobać wątek romantyczny - o to byście mnie nie posądzili, ale serio tu jestem jego fanką! Jest tu też dużo polityki, retrospekcji tłumaczących wydarzenia aktualne, wątek wtajemniczania się w historię Kazamatów i jej klątwy, wątek magiczny, jest iście kobieca walka o swoje prawa, wychodzenie z traumy. Były momenty, kiedy zostałam wyprowadzona na manowce, bo wszystko wskazywało na to, że jeden z bohaterów został zabity (okropne to było, ale chapeau bas bo dałam się nabrać, czyli emocje zagrały i bałam się, że rzeczywiście któryś z głównych bohaterów umrze 👀) Chyba nie powiem nic więcej, żeby nie spojlerować.
Świat wykreowany podobał mi się już za 1. razem, a jest tylko lepiej. Autorka ma tak świetne pióro, dialogi są tak naturalne i jest tu tyle żartu, że płynęłam przez tą książkę jak opętana. A zakończenie zbiło mnie z tropu totalnie…
Dowiedziałam się, że saga będzie miała 5 tomów. Nie mogę się doczekać, aż je wszystkie będę miała w swoich łapkach! Ten tom podobał mi się bardziej niż poprzedni. I niezmiernie cieszę się, że mogłam objąć patronatem tak świetną fantastykę, która spokojnie mogłaby stać na jednej półce w księgarni chociażby z Wojnami Makowymi, biorąc pod uwagę, że to też jest debiut.
Kiedy sięgam po kolejny tom rozbudowanej fantastyki, w sumie nie wiem czego się spodziewać, bo wydarzyć tu się może wszystko. A co dostaję na pierwszych stronach „Szczurzycy”? Te samą karczmę co na początku 1. tomu - takie bezpieczne czytelniczo miejsce i nawiązanie, które pozwala nam się ugościć w tym fantastycznym świecie na nowo.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle 2. tom przynosi też trochę zmian....