gdzie_ja_tam_ksiazka

Profil użytkownika: gdzie_ja_tam_ksiazka

Chorzów Kobieta
Status Czytelniczka
Aktywność 1 tydzień temu
670
Książek na półce
przeczytane
672
Książek
w biblioteczce
610
Opinii
2 598
Polubień
opinii
Chorzów Kobieta
Dodane| Nie dodano
Kocham czytać książki i zagłębiać się w historię bohaterów. Każdy gatunek jest mile widziany, jednak nie każda książka może przypaść do gustu. Trzeba dać szansę i spróbować porwać się historii :)

Opinie


Na półkach:

Myślę, że „Ród Wycherley” idealnie nadawałby się na miano comfort book dla nastoletnich czytelników, ale także dla dorosłych, którzy lubią lekkie fantastyczne historie.

Magia, bale wypełnione przepychem, nauka, tajemnice, to ciekawie wykreowany świat przez Annaliese Avery. Siedemnastoletnia Aurelia Wycherley zaczyna rok debiutancki, podczas którego zacznie szukać osoby, z którą może związać się magią – i nie tylko – po to, by jej nie utracić. Jednakże problemem okazuje się fakt, że magia w kobiecej linii jest przeklęta przez rodzinę Nightly, przez co od wielu lat są we wrogich stosunkach. Młody Nightly. imieniem Jules, przychodzi z pomocą Aurelii i od tamtego momentu zaczyna się ich historia.

„Ród Wycherley” to książka, która porusza ważne tematy dla młodych ludzi. Aurelia przyjaźni się z Constance, a ich relacja jest przykładem wzajemnego wsparcia i lojalności w każdej sytuacji. Przyjaźń odgrywa ważną rolę w życiu człowieka, nieważne w jakim jest wieku. Podobna relacja łączy Aurelię z bratem, który również ją wspiera, ale także stara się chronić przed niebezpieczeństwem. Inaczej jest w przypadku rodzicielki dziewczyny, która dużo pracuje, ale czynnie próbuje uczestniczyć w życiu córki.

Miłość – dla niej także jest tu miejsce. Powiedziałabym nawet, że gra pierwsze skrzypce, ponieważ dotyczy dwójki głównych bohaterów – Aurelii i Julesa. Od nienawiści do miłości. Enemies to lovers, choć w łagodnej formie. Relacja tej dwójki od początku była skreślona, ale obopólny interes, którego się podejmują skłania, by spędzać ze sobą więcej czasu.

„Ród Wycherley” to romantyczna powieść, która przenosi czytelnika do świata pełnego magii, rodzinnych tajemnic, ale również sytuacji, których na pewno nie będziecie się spodziewali... ;) Annaliese Avery ma przyjemny styl, dzięki któremu książkę czyta się z zainteresowaniem i jest to naprawdę dobrze spędzony czas. Jeśli lubicie romantyczne fantasy, to polecam ten tytuł.

Myślę, że „Ród Wycherley” idealnie nadawałby się na miano comfort book dla nastoletnich czytelników, ale także dla dorosłych, którzy lubią lekkie fantastyczne historie.

Magia, bale wypełnione przepychem, nauka, tajemnice, to ciekawie wykreowany świat przez Annaliese Avery. Siedemnastoletnia Aurelia Wycherley zaczyna rok debiutancki, podczas którego zacznie szukać osoby, z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

„Fetysz” to powrót do korzeni serii o Igorze Brudnym, w którym mrok i zło czyhają na nas na każdym kroku. Cienie przeszłości i samotność, którą zawsze odczuwał komisarz, uaktywniają się na wyższym poziomie i co tu dużo mówić – choć jest to przykre – takiego Brudnego po prostu się uwielbia.

Igor Brudny nadal odczuwa skutki swoich czynów i niedopowiedzeń, których świadkiem było się w „Anubisie”. Pogłębia to jego poczucie samotności, jednocześnie wskakując w fazę autodestrukcji. Ci, co znają głównego bohatera nie od dziś wiedzą, że jest do tego skłonny jak mało kto. Nie mówiąc już o ilości szczęścia w nieszczęściu, jakie go spotyka przy każdej ze spraw, czy to prywatnej czy zawodowej, wychodząc z tego jako tako bez większego szwanku.

Komisarz wdaje się w bójkę po kilku głębszych, po czym okazuje się, że jeden z mężczyzn jest podejrzany w sprawie o morderstwo. Jednak poćwiartowana kobieta nie jest jedynym zmartwieniem komisarza. Ktoś poluje na kobiety, a Brudny odbiera tę sprawę osobiście. Może liczyć na pomoc Czarneckiego, który chce wyciągnąć starego przyjaciela ze stanu, w którym aktualnie się znajduje.

Zaskoczył mnie motyw w „Fetyszu”, choć sam tytuł wskazuje na to, czego można się spodziewać. Sprawa, której dotyczy, jest totalnie popaprana i niejednokrotnie zastanawiałam się nad sensem życia tak bardzo skrzywdzonych ludzi. Psychologiczne aspekty postaci zostały przedstawione na najwyższym poziomie, jednocześnie zmuszając czytelnika do refleksji. Okrucieństwo, czasami poczucie niesmaku i niechęci do mordercy mieszało się ze współczuciem i nadzieją kierowanymi w stronę Brudnego. Poczułam ogromny rollercoaster emocji, ale w duchu cieszyłam się jak dziecko, że ponownie dane było mi przeczytać tak dobrą książkę. Przemysław Piotrowski może pisać o Igorze Brudnym nieustannie, a ja i tak będę pochłaniała historie głównego bohatera z ogromnym zainteresowaniem. „Fetysz” jest ósmym tomem serii, którą ogromnie Wam polecam.

„Fetysz” to powrót do korzeni serii o Igorze Brudnym, w którym mrok i zło czyhają na nas na każdym kroku. Cienie przeszłości i samotność, którą zawsze odczuwał komisarz, uaktywniają się na wyższym poziomie i co tu dużo mówić – choć jest to przykre – takiego Brudnego po prostu się uwielbia.

Igor Brudny nadal odczuwa skutki swoich czynów i niedopowiedzeń, których świadkiem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Poznaliście już Anię z „Naznaczonej”?

Jeśli mieliście tę przyjemność, to koniecznie musicie sięgnąć po drugą część „Naznaczona. Czekałam na ciebie”, by dowiedzieć się co u niej słychać. A słychać wiele, choć przyćmiewa to ból, z którym musi się zmagać. 💛

Codzienności towarzyszą niepewność, ból, które odbierają radość z życia. Na szczęście są też momenty, w których czuje wdzięczność, szczęście, cieszy się z małych rzeczy i nie przestaje pomagać innym. Ania ma serce anioła, choć lekko poharatane przez wydarzenia, które miały miejsce w „Naznaczonej”, ale także w nowym tomie. Ma niesamowitą pogodę ducha, lecz cała otoczka choroby sprawia, że miewa gorsze dni – jak każdy człowiek.

Swoje problemy odkłada na bok, gdy do placówki, w której pracuje, po wypadku trafia mały Olek. Dziewczyna nie potrafi przejść obok chłopca obojętnie i robi wszystko, by umilić mu pobyt w nowym miejscu. Mimo przykrej sytuacji stawia na dobro chłopca, nie patrząc na to, czy ma gorszy dzień.

Tytuł „Naznaczona. Czekałam na ciebie” odbieram bardzo dosłownie. Znając sytuację prywatną autorki i czytając historię Ani czułam, że ta książka jest ogromnym symbolem walki o szczęście. Droga ta była wyboista, pełna skrajnych emocji i bólu, ale na przykładzie obu bohaterek, bo tak możemy traktować o tej historii, widzimy, że warto poświęcić każdą sekundę na spełnianie marzeń.

Endometrioza to podła choroba, która dotyka coraz więcej kobiet – z różnych przyczyn. Zabiera: radość z życia, poczucie bycia kobietą, niepewność co do pożycia w związku partnerskim, ale przede wszystkim spokój, poczucie stabilności i bezpieczeństwa, o które człowiek walczy całe życie. Między rozdziałami są krótkie wstawki z pytaniami i odpowiedziami dotyczącymi endometriozy, które wskazują na świadomość ludzi o tejże chorobie.

Zabieg ten jest strzałem w dziesiątkę, ponieważ lektura książki nie przynosi czysto obyczajowej historii, choć uświadamiającej o chorobie, jej przebiegu, ale również pokazuje ile jesteśmy w stanie powiedzieć o endometriozie.

Historia Ani to poruszająca podróż przez totalnie kobiecy świat, który potrafi z dnia na dzień zmienić się o sto osiemdziesiąt stopni. Dla kobiet zmagających się z endometriozą może być pewnego rodzaju pocieszeniem, ponieważ Aneta Binkowska wychodzi z inicjatywą pomocy każdej kobiecie. Jednocześnie jest lekturą uświadamiającą czytelników o chorobie, ale także o wsparciu, które jest ogromnie ważne.

„Naznaczona. Czekałam na ciebie” jest pięknie wydana, w radosnych kolorach i oprawie, która także pokazuje jaka jest Aneta Binkowska. Pełna ciepła, empatyczna, patrząca pozytywnie w przyszłość co widać po ciągłym uśmiechu na twarzy. Wstawki, o których wspomniałam, dodają książce powagi i za to także ukłony dla autorki. Musicie ją przeczytać. Tak dla siebie. Dla innych. Kto wie, czy nie znacie kogoś, kto zmaga się z chorobą lub ją podejrzewa? Dajcie jej znać, że ją wspieracie i jesteście blisko. :)

Dziękuję Anetko za możliwość objęcia patronatem „Naznaczonej”. To był ogromny zaszczyt móc poznać Ciebie, Twoją historię i historię Ani. Jestem pewna, że niejedną kobietę podniesie na duchu i sprawi, że poczuje się mniej samotna.
Proszę, czytajcie. 💛🙌

Poznaliście już Anię z „Naznaczonej”?

Jeśli mieliście tę przyjemność, to koniecznie musicie sięgnąć po drugą część „Naznaczona. Czekałam na ciebie”, by dowiedzieć się co u niej słychać. A słychać wiele, choć przyćmiewa to ból, z którym musi się zmagać. 💛

Codzienności towarzyszą niepewność, ból, które odbierają radość z życia. Na szczęście są też momenty, w których czuje...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika gdzie_ja_tam_ksiazka

z ostatnich 3 m-cy

Tu pojawią się powiadomienia związane z aktywnością użytkownika w serwisie


statystyki

W sumie
przeczytano
670
książek
Średnio w roku
przeczytane
96
książek
Opinie były
pomocne
2 598
razy
W sumie
wystawione
666
ocen ze średnią 7,3

Spędzone
na czytaniu
4 036
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
1
godzina
57
minut
W sumie
dodane
0
cytatów
W sumie
dodane
0
książek [+ Dodaj]