Oceniam tę książkę jako Słowianka, bo to właśnie Słowianie i fani Słowiańszczyzny są docelowymi targetami promocji "Bronisza". Najbardziej przemawia za tym fakt, że patroni medialni, wymienieni z tyłu książki, to m. in. Slawosław i Słowiańska Agencja Prasowa. Dziwi mnie to.
Bronisz, bohater "Sagi", w 90% fabuły rozważa, czy jego działania są zgodne z doktryną chrześcijaństwa, czy też nie. Wyznawcy słowiańskich i skandynawskich bogów są tutaj jednoznacznie źli i jedyną ich rolą jest dać się nawrócić. Nawracanie jest oczywiście za pomocą miecza i ognia, gdyż, jak to w książce jest zauważone, po dobroci nijak "poganie" nawracać się nie chcą.
Sam Bronisz aktywnie zajmuje się wprowadzaniem jedynej słusznej wiary, np. za pomocą palenia słowiańskich świątyń, uprowadzenia świętego konia, itp.
Z wartkiej akcji jest tu nic lub naprawdę niewiele. Większość walk odbywa się "poza akcją", czytelnik więc jest informowany jedynie o rezultacie. Postacie snują się z kąta w kąt i knują, ale nic z tego nie wynika. Brak tu jest jakiegokolwiek powiewu ducha wikingów, klimatu, nic. Równie dobrze akcja mogłaby się dziać w Pcimiu.
Bronisza nie da się polubić. Jedyną jego cechą charakteru jest bycie gorliwym chrześcijaninem.
Nie wiem, jakim cudem Slawosław lub iSAP w ogóle pochylili się nad tą pozycją, jak również dlaczego pochylają się nad innymi gniotami z drukarni Repliki. Jest ogrom słowiańskich książek godnych polecenia, które wspomniane instytucje pomijają, a w zamian promują pozycje, które ze słowiańskością mają tyle wspólnego, co mój pies z matematyką.
Czy może chodzi faktycznie tylko o pieniądze...?
Oceniam tę książkę jako Słowianka, bo to właśnie Słowianie i fani Słowiańszczyzny są docelowymi targetami promocji "Bronisza". Najbardziej przemawia za tym fakt, że patroni medialni, wymienieni z tyłu książki, to m. in. Slawosław i Słowiańska Agencja Prasowa. Dziwi mnie to.
Bronisz, bohater "Sagi", w 90% fabuły rozważa, czy jego działania są zgodne z doktryną...
Zachęcony dobrymi opiniami o tej powieści, jak i o autorze, postanowiłem po nią sięgnąć, i jako fan słowiańszczyzny śmiało mogę napisać, że to bełkot.
Większość treści to rozwodzenie się nad tym jaki Bóg jest dobry, miłosierny, kochany a chrześcijaństwo jedyną słuszną drogą dla świata etc. Dalsza treść to rozterki naszego jarla Bronisza Ganowicza, czy aby na każdym kroku postępuje on tak, jak jego idol św. Wojciech. Nawet to zabawne, że w obliczu wiary chrześcijańskiej usprawiedliwia on swoje morderstwa, napady i rozboje xD, typowy katolik.
O słowiańskości tam są może trzy zdania.
Autor tak szczegółowo skupia się na zawiłościach historyczno-politycznych ówczesnych czasów i dziejów, że staje się to z biegiem fabuły mocno irytujące, i męczące.
Kolejna śmieszna rzecz w powieści, to sprowadzenia książąt mazowieckich do roli zazdrośników względem Piastów. No niestety tutaj pan Grabski nie popisał się, bo było wręcz odwrotnie. Książęta mazowieccy tak długo nie przystawali do korony, bo samo Mazowsze było znacznie wyżej rozwinięte gospodarczo od reszty kształtującej się państwowości Polskiej.
Natomiast na duży plus - opisanie jak chrześcijaństwo siłą i gwałtem wdzierało się do domostw rodzimowierców.
Zachęcony dobrymi opiniami o tej powieści, jak i o autorze, postanowiłem po nią sięgnąć, i jako fan słowiańszczyzny śmiało mogę napisać, że to bełkot.
Większość treści to rozwodzenie się nad tym jaki Bóg jest dobry, miłosierny, kochany a chrześcijaństwo jedyną słuszną drogą dla świata etc. Dalsza treść to rozterki naszego jarla Bronisza Ganowicza, czy aby na każdym kroku...
Powieść historyczna pisana podczas wojny, wydana 1945 roku. Opowiadająca o stosunkach pierwszych Piastów z Wikingami. Akcja powieści, rozgrywa się, w lach 995 - 1000. Głównymi opisanymi w niej wydarzeniami historycznymi, jest Zjazd Gnieźnieński, i bitwa morska pod Svold.
Tytułowym bohaterem, jest rycerz Bronisz Ganowicz, wywodzący się z kujawskiego rodu książęcego, spokrewnionego z Piastami. Bronisz jest starszym bratem, pierwszego polskiego pochodzenia, arcybiskupa gnieźnieńskiego Bossuty, zaufanym doradcą do spraw pomorskich Bolesława Chrobrego, i jego politycznym wysłannikiem na dwór siostry władcy, Sigridy królowej Szwecji, i następnie Danii, matki króla Anglii Kanuta Wielkiego.
Sam fakt, iż w książce napisanej podczas okupacji niemieckiej, narzeczona głównego bohatera nosi imię Helga, wskazuje czytelnikom, iż mamy do czynienia z dziełem nietuzinkowym. Autor, jak na czasy w których żył, stworzył powieść całkiem pozbawioną narodowej stronniczości. Polacy, Szwedzi, Duńczycy, Norwegowie, Anglicy, a nawet Niemcy, są przedstawieni w sposób pozytywny. Książka jest właściwie wielkim peanem na rzecz Zachodu. Brak tutaj czarno białych bohaterów. Wszyscy maja swoje dobrze umotywowane racje, pisarz rozumie swych bohaterów, nikt nie jest naprawdę zły, nawet jeśli czasem jego uczynki są złe. Jakaż to przyjemna odmiana, po współczesnych powieściach, pełnych złych do szpiku kości, grubo ciosanych czarnych charakterów. Jak na powieść, o Wikingach, mało tu szczęku oręża, dużo zaś, zadumy nad losem ludzkim, polityką, rolą przypadku w życiu ludzi i narodów. Dużo w tej książce, z Sienkiewicza, a najwięcej chyba, z Hanny Malewskiej, której genialną powieść ,,Przemija postać świata'', saga bardzo przypomina, w swym namyśle nad historią, i rolą poszczególnych ludzi w jej przebiegu. Wielkie dzieło.
Powieść historyczna pisana podczas wojny, wydana 1945 roku. Opowiadająca o stosunkach pierwszych Piastów z Wikingami. Akcja powieści, rozgrywa się, w lach 995 - 1000. Głównymi opisanymi w niej wydarzeniami historycznymi, jest Zjazd Gnieźnieński, i bitwa morska pod Svold.
Tytułowym bohaterem, jest rycerz Bronisz Ganowicz, wywodzący się z kujawskiego rodu książęcego,...
Świetna trylogia. Całość psuje jednak zbyt rozwlekłe rozpisywanie się na temat chrześcijaństwa, co powoduje że szczególnie tom III czyta się długmi chwilami jak katechizm. Stąd tak niska ocena. Ale powieść zdecydowanie polecam.
Świetna trylogia. Całość psuje jednak zbyt rozwlekłe rozpisywanie się na temat chrześcijaństwa, co powoduje że szczególnie tom III czyta się długmi chwilami jak katechizm. Stąd tak niska ocena. Ale powieść zdecydowanie polecam.
Saga o Jarlu Broniszu łączy w sobie wszystko, co lubią fani powieści historycznych: autentyczni bohaterowie, wartka akcja, heroiczne postaci oraz świetna historia. Jeśli macie trochę czasu, to weźcie zaległy urlop, ciepły kocyk i zanurzcie się w średniowiecznej Polsce, gdzie przy ogniskach słychać opowieści o niezwykłych czynach.
Całą recenzje przeczytasz tutaj: https://popkulturowcy.pl/2024/04/04/saga-o-jarlu-broniszu-recenzja-ksiazki/
Saga o Jarlu Broniszu łączy w sobie wszystko, co lubią fani powieści historycznych: autentyczni bohaterowie, wartka akcja, heroiczne postaci oraz świetna historia. Jeśli macie trochę czasu, to weźcie zaległy urlop, ciepły kocyk i zanurzcie się w średniowiecznej Polsce, gdzie przy ogniskach słychać opowieści o niezwykłych czynach.
Świetna powieść umieszczona w trakcie historycznych wydarzeń. Tytułowy Bronisz jest na poły postacią fikcyjną, ale wydarzenia, w których bierze udział są zgodne z prawdą historyczną. Autor wykorzystał sagi normańskie do zbudowania postaci bohatera. Fascynująca historia. Trzeci tom zapowiadał mi się najnudniej a był najciekawszy.
Świetna powieść umieszczona w trakcie historycznych wydarzeń. Tytułowy Bronisz jest na poły postacią fikcyjną, ale wydarzenia, w których bierze udział są zgodne z prawdą historyczną. Autor wykorzystał sagi normańskie do zbudowania postaci bohatera. Fascynująca historia. Trzeci tom zapowiadał mi się najnudniej a był najciekawszy.
I kolejna polecajka z którą do Was przychodzę to cos dla miłośników historii skandynawskich i słowiańskich wojowników.
Dzięki współpracy barterowej z wydawnictwem @wydawnictworeplika mogę Wam przedstawić ja nie co bliżej.
Saga o Jarlu Broniszu
Po pierwsze ważna informacja dla Was to macie przed sobą solidne tomiszcze 🙌prawie 740 stron.
Druga informacja bardzo ważna to fakt ze książka napisana jest odmiennym stylem języcznym do którego jesteśmy przyzwyczajeni a niektórym może to trochę przeszkadzać.
Oprócz wikingów bedziecie tu mieć Bolesława Chrobrego syna Mieszka. Mieszko, ukróca rozboje północnych najeźdźców a jego syn widzi w wikingach potencjalnych sprzymierzeńców przeciwko Cesarstwu Niemieckiemu.
Jak juz widzicie po wstępie będzie zagmatwana historia i wielu bohaterów którzy odegraja istotne role.
Odbedziecie podróż po przeróżnych miejscach, bedziecie świadkami walki i podbójw.
Nie zdradzając Wam więcej moge Wam powiedzieć ze jest to świetne uzupełnienie historyczne tamtych czasów. Jesli bliskie Wam sa klimaty tamtych czasów na pewno odnajdziecie sie w intrygach, spiskach i ogólnej polityki tamtych czasów.
Pięknie wykreowane postacie historyczne które w pełni ukazują trudy i wzloty tamtych czasów. Zdecydowanie nr jeden według mnie jeśli chodzi o historyczne tło Polski i nie tylko.
Polecam 🤩
I kolejna polecajka z którą do Was przychodzę to cos dla miłośników historii skandynawskich i słowiańskich wojowników.
Dzięki współpracy barterowej z wydawnictwem @wydawnictworeplika mogę Wam przedstawić ja nie co bliżej.
Saga o Jarlu Broniszu
Po pierwsze ważna informacja dla Was to macie przed sobą solidne tomiszcze 🙌prawie 740 stron.
Druga informacja bardzo ważna to...
Saga o Jarlu Lisiole
.
Lisioł zawsze chciał mieć swoją sagę. Taką w stylu Top Gun ale w czasach Piastów i doczekał się nowiutkiego wznowienia książki Władysława Jana Grabowskiego „Saga o Jarlu Broniszu”. Jest to literatura w starym dobrym stylu, więc musicie być przygotowani na długie ale ciekawe opisy obejmujące również dorodnych i pięknych mężczyzn.
.
Otóż w Jomsborgu dzielni wikingowie na usługach Piastów imprezują, piją, jedzą, dary dostają i wielkie opowieści o chwale snują. Lisioł razem z nimi róg wychylił, po czym łypnął na potężnie zbudowanego Bronisza oraz jego towarzysza Olafa, co mu twarz przedpotopowy Michał Anioł chyba robił. Panowie przyjaźnią się wielce, nawet po łaźni nago się ganiają, co kto lubi, Lisioł nie wnika. Jednak wyprawa wielka się szykuje. Tutaj Lisioł musi pisnąć, że książka o tym nie będzie opowiadać – Norwegia poddała się prędzej, niż Lisioł odłożył róg z miodem – ale o czymś znacznie większym niż sława wojownika: o miłości! Jeden zakochany w królowej pragnie być godnym jej uwagi. Drugi zakochał się chyba pierwszy raz i boi się tego faktu. W dodatku mordę sobie oszpecił tymczasowo, ale na honorze mu to skazę zrobiło wieczną!
.
Bronisz jednak wierny jest rodowi Piastów, tymczasem Olaf gotów wszystko rzucić na szale dla miłości. I tak przyjaźń obu panów zaczyna gasnąć, przytłoczona pożądaniem, kłamstwem i spiskowaniem, a jak wiadomo, niedaleko leży miłość od nienawiści. Czy Broniszowi uda się założyć własną rodzinę, wbrew planom wielkich rodów? Czy Olaf powie sobie kiedyś dość? Czy Lisioł oszuka ich wszystkich? Chociaż książka nie stawia na szczegółowe opisy akcji oraz zaawansowany rozwój postaci, ma w sobie sporo czaru i historyczny klimat, który zachęca nas do poszukiwania odpowiedzi na zadane pytania. W końcu każdy z bohaterów – a jest ich wiele – pragnie po prostu szczęścia. To bez potęgi rodu jest całkowicie nieosiągalne. W natłoku państwowych intryg i przemian religijnych ciężko nie postradać życia, a co dopiero samego siebie. Książka wymaga więc od Was odrobiny cierpliwości, oferując w zamian zatrzymany w czasie świat Piastów i ich niepokornych sąsiadów.
Saga o Jarlu Lisiole
.
Lisioł zawsze chciał mieć swoją sagę. Taką w stylu Top Gun ale w czasach Piastów i doczekał się nowiutkiego wznowienia książki Władysława Jana Grabowskiego „Saga o Jarlu Broniszu”. Jest to literatura w starym dobrym stylu, więc musicie być przygotowani na długie ale ciekawe opisy obejmujące również dorodnych i pięknych mężczyzn.
.
Otóż w Jomsborgu...
Akcja osadzona jest w X wieku, kiedy to Harald Sinozęby jest u władzy. Król motywuje swoich podwładnych - wikingów, aby ci dokonywali okrutnych czynów na ludności. Tytułowy Bronisz ma za zadanie dbać o kontakty Polski i Skandynawii oraz kontrolować działania wikingów. W powieści nie brakuje także wątku miłosnego, w którym Bronisz zakochuje się w ocalonej przez niego Heldze.
"Saga o jarlu Broniszu" to niezwykle ogromne objętościowo tomiszcze. Przyznać trzeba, że byłam zaskoczona grubością tej lektury.
Zdecydowanie, do stylu pisania autora trzeba się przyzwyczaić, gdyż nie jest on współczesny. Wymaga to żmudnego przebrnięcia przez pierwsze rozdziały, by ze strony na stronę było już tylko lepiej i ciekawiej...
Bohaterów jest całkiem sporo i czasem można się w nich pogubić, ale nie oznacza to, że nie są ciekawi. Wręcz przeciwnie, czytałam o ich dokonaniach, podbojach, walkach, miłosnych rozterkach i trudnych przeżyciach z wielkim zaciekawieniem.
Jeśli ktoś lubi klimaty słowiańskie i skandynawskie to będzie na pewno zadowolony z tej lektury. Jest to książka z którą spędzicie dłuższy czas, gdyż nie sposób przeczytać jej w ciągu tygodnia. Za to zapewni Wam nie lada rozrywkę i dostarczy cennej wiedzy historycznej. Myślę, że warto znać ten tytuł i mieć go na swojej półce.
Akcja osadzona jest w X wieku, kiedy to Harald Sinozęby jest u władzy. Król motywuje swoich podwładnych - wikingów, aby ci dokonywali okrutnych czynów na ludności. Tytułowy Bronisz ma za zadanie dbać o kontakty Polski i Skandynawii oraz kontrolować działania wikingów. W powieści nie brakuje także wątku miłosnego, w którym Bronisz zakochuje się w ocalonej przez niego...
„Saga o Jarlu Broniszu” to epicka powieść historyczna osadzona w czasach Bolesława Chrobrego, która opowiada losy Jarla Bronisza, który jest prawą ręką przyszłego króla w kontaktach z Wikingami. Oprócz fikcyjnych postaci w powieści pojawia się wiele historycznych jak choćby sam Chrobry, Świętosława (Sigryda), Święty Wojciech czy Olaf Tryvasson.
Klasycznie jak dla tego typu powieści, nie brakuje tutaj spisków, wielkich wojen i najazdów na inne kraje jak i wielkiej europejskiej polityki. Oczywiście sceny bitew czy walk mogłyby być bardziej wyeksponowane i uplastycznione, tak by usłyszeć szczęk oręża. Bardzo dobrze zostały wykreowane zarówno męskie jak i kobiece postacie.
Sama postać głównego bohatera Bronisza, przestawiona jest jak w większości tego typu powieści. To, bogobojny chrześcijanin, prawie bez skazy, który pokona wszystkie przeszkody by odnaleźć swą ukochaną. Skoro jest ukochana więc i watek miłosny też został wpleciony z odpowiednią dramaturgią, który również nakręcał fabułę.
Jeśli chodzi o tło historyczne, to zostało ono znakomicie przedstawione. To czas gdy Polska zaczynała odgrywać coraz większą role w Europie a ze zdaniem polskiego króla musieli się liczyć różnie jej władcy. Bardzo dobrze zostało przedstawione chrześcijaństwo i to jaki miało wpływ nie tylko na zwykłych ludzi czy władców ale i na politykę czy sojusze zawierane przez poszczególnych władców. Jako, że to był czas gdy chrześcijaństwo dopiero zaczęło się umocowywać w tym regionie Europy, ciekawie zostało pokazanie przenikanie się jeszcze starych wierzeń z tymi nowymi a także jak religia była wykorzystywana do osiągnięcia własnych celów. Polityczne smaczki i osobiste urazy rządzą królami, którzy jak źdźbła trawy na wietrze raz przechylą się ze swoim poparciem w jedną, raz w drugą stronę.
Moim zdaniem, to jedna z ciekawszych polskich powieści historycznych, dotyczących okresu średniowiecza i tego jak wyglądał ówczesny świat gdzie chrześcijaństwo zaczęło obejmować całą Europę. Idealna książka dla fanów tego typu literatury.
„Saga o Jarlu Broniszu” to epicka powieść historyczna osadzona w czasach Bolesława Chrobrego, która opowiada losy Jarla Bronisza, który jest prawą ręką przyszłego króla w kontaktach z Wikingami. Oprócz fikcyjnych postaci w powieści pojawia się wiele historycznych jak choćby sam Chrobry, Świętosława (Sigryda), Święty Wojciech czy Olaf Tryvasson.
,Saga o Jarlu Broniszu’’ to niezła cegiełka. Zajęło mi trochę czasu, żeby wczuć się w styl pisania autora. Nie wiedziałam, że wcześniej wydano trzy oddzielne tomy. Teraz wydawnictwo Replika połączyło je wszystkie razem. Momentami obszerność tej książki potrafiła przytłoczyć, ale uważam, że takie rozwiązanie wyszło na dobre.
Koniec X wieku. Duński król Harald Sinozęby rozciąga swą władzę na bogate słowiańskie grody leżące u ujścia Odry. Na wyspie Wołyń (Wolin),obok miasta o tej samej nazwie, zakłada potężną warownię Jomsborg.
Klimat tej powieści jest naprawdę niesamowity. Jest to świat skandynawskich i słowiańskich wojowników. Brakowało mi trochę scen walki i większego rozlewu krwi. Pomimo swoich gabarytów dobrze mi się ją czytało. Starałam się też mieć na uwadze jak dawno ta historia została napisana. Jeżeli ktoś lubi tego typu klimaty, to polecam.
,Saga o Jarlu Broniszu’’ to niezła cegiełka. Zajęło mi trochę czasu, żeby wczuć się w styl pisania autora. Nie wiedziałam, że wcześniej wydano trzy oddzielne tomy. Teraz wydawnictwo Replika połączyło je wszystkie razem. Momentami obszerność tej książki potrafiła przytłoczyć, ale uważam, że takie rozwiązanie wyszło na dobre.
Po tę książkę sięgnąłem już po zapoznaniu się z dziełami Bunscha i uważam że jest to jedna z lepszych pozycji, którą czytałem. Niektórych z Was drażni patriotyzm czy katolicyzm autora. Pytam. A jak miał pisać ? Ten , jak to określacie Sienkiewiczowski styl pisania jest dla mnie oczywisty. Ja nie znoszę historycznych książek, które na siłę wmawiają mi, że czarne jest białym i odwrotnie. Dla mnie patriotyzm tych autorów nie jest śmieszny. Oczywiście, zgadzam się z tym, że przy tylu bitwach nie można nie skrzywdzić osób postronnych . I tu autor trochę przesadził. Ale czy mnie to razi - raczej nie. Ogólnie bardzo ciekawa pozycja w mojej biblioteczce.
Po tę książkę sięgnąłem już po zapoznaniu się z dziełami Bunscha i uważam że jest to jedna z lepszych pozycji, którą czytałem. Niektórych z Was drażni patriotyzm czy katolicyzm autora. Pytam. A jak miał pisać ? Ten , jak to określacie Sienkiewiczowski styl pisania jest dla mnie oczywisty. Ja nie znoszę historycznych książek, które na siłę wmawiają mi, że czarne jest białym...
Bardzo ciekawa książka. Czytając ją coraz przed oczami stawała mi powieść "Rudy Orm", dla której Saga była zdaje się pierwowzorem, gdyż została napisana w czasie okupacji. To stara szkoła powieści historycznej, nieco romantycznej, patriotycznej, z wielością wątków - religijnych, obyczajowych, międzynarodowych. Czas powieści to lata 995-1000. Mamy pięknie przedstawioną Świętosławę, hardą, niezłomną matkę normańskich królów, co nie chciała Olafa Trygvassona a wybrała Sven, pojmanego przez brata, (nie wiem czy to prawda historyczna, Cherezińska pokazywała Svena jako agresora na Szwecję). Mamy Zjazd Gnieźniński gdzie zjechała się cała Europa środkowo-wschodnia co zadziwiło Niemców. Mamy bitwę pod Svold, która na kartach powieści urasta do jakiegoś monumentalnego starcia Chrobrego pieczętującego swoją dominację nad wikingami. Historia nieco tutaj odstaje od oryginału. Niemiec zawsze jest zły, chyba że to nasz polski Niemiec jak biskup Unger. Mamy happy end. I żyli długo i szczęśliwie pod koroną Bolesława, po odwołanym końcu świata.
Takiego stylu jaki prezentuje autor mogli by się uczyć młodzi pisarze powieści historycznej, co to po przeczytaniu paru fachowych książek już piszą powieść o wikingach. Jest tez to książka o Polskie normańskiej. Nie dosłownie. Autor nie powiela legend o normańskim pochodzeniu Mieszka, ale Polska końca X wieku obraca się wokół i wraz z wikingami. Poznań-Gdańsk-Wolin- Dania-Szwecja to oś jej politycznego i gospodarczego istnienia.
Bardzo ciekawa książka. Czytając ją coraz przed oczami stawała mi powieść "Rudy Orm", dla której Saga była zdaje się pierwowzorem, gdyż została napisana w czasie okupacji. To stara szkoła powieści historycznej, nieco romantycznej, patriotycznej, z wielością wątków - religijnych, obyczajowych, międzynarodowych. Czas powieści to lata 995-1000. Mamy pięknie przedstawioną...
W końcu przeczytałem. Dziwna lektura. Była to chyba najdłużej czytana przeze mnie książka. Na początku mi się spodobała ale w pewnym momencie odrzuciła mnie na długie miesiące, w których przeczytałem kilka innych książek. Powieść pisana w czasach okupacji dość specyficznym językiem, który nie każdemu musi się spodobać. W powieści występuje sporo postaci i miejsc historycznych. To co mnie najbarwniej irytowało to przemyślenia religijne bohaterów i zachwalanie chrześcijaństwa, dla mnie to były najbardziej nudne i niepotrzebnie wątki, których mogło by wcale nie być. Momentami miałem wrażenie jakbym czytał jakąś nieciekawą lekturę szkolną. Jeśli ktoś zdecyduje się sięgnąć po tę powieść to osobiście nie polecam wydania jednotomowego, jest dosyć nieporęczne a zastosowana czcionka męczy wzrok.
W końcu przeczytałem. Dziwna lektura. Była to chyba najdłużej czytana przeze mnie książka. Na początku mi się spodobała ale w pewnym momencie odrzuciła mnie na długie miesiące, w których przeczytałem kilka innych książek. Powieść pisana w czasach okupacji dość specyficznym językiem, który nie każdemu musi się spodobać. W powieści występuje sporo postaci i miejsc...
Po przeczytaniu Hardej autorstwa pani Cherezińskiej postanowiłem spojrzec na to co przeczytałem oczami innego autora. Trafiłem na Sagę o Jarlu Broniszu. Książka napisana "dziwnym" językiem, początkowa trudnym ale w ogólnym rozrachunku pasującym do treści książki. Czuć u autora Jego patriotyczne i katolickie korzenie Czasami właśnie te katolickie zbytnio rozbudowane dylematy, rozterki bohaterów przeszkadzały mi.
Po przeczytaniu Hardej autorstwa pani Cherezińskiej postanowiłem spojrzec na to co przeczytałem oczami innego autora. Trafiłem na Sagę o Jarlu Broniszu. Książka napisana "dziwnym" językiem, początkowa trudnym ale w ogólnym rozrachunku pasującym do treści książki. Czuć u autora Jego patriotyczne i katolickie korzenie Czasami właśnie te katolickie zbytnio rozbudowane...
X wiek. Tytułowy Bronisz jest namiestnikiem księcia Bolesława Chrobrego, a jednocześnie jego bliskim krewnym. Na nim spoczywa odpowiedzialność podtrzymywania stosunków pomiędzy Polską a krajami skandynawskich oraz kontrolowanie poczynań Wikingów z Jomsborga. Pewnego dnia ratuje życie uwięzionej w ogarniętej płomieniami świątyni Heldze, dwórce Świętosławy. Zakochują się od pierwszego wejrzenia. Jednakże Bronisz nadal nie zaniedbuje spraw politycznych i bierze udział w wielu wyprawach wojennych.
Z uwagi na ten sam czas akcji,a także postaci o wydarzenia historyczne (m.in. Świętosława, Olaf Tryggvason, Bolesław Chrobry) podczas lektury pierwszego tomu do głowy przyszły mi analogie i skojarzenia z dwoma cyklami powieści Elżbiety Cherezińskiej: "Północną drogą" oraz "Hardą Królową". Tak samo jak w obu jej tych cyklach także i tutaj moją uwagę zwróciły wartka akcja oraz bogate portrety psychologiczne postaci. Ponadto moją uwagę zwróciły ciekawe i rozbudowane opisy wydarzeń. Jednakże momentami rzucał mi się w lekturze brak dochowania wierności realiom historycznym, co rzutuje na mojej ocenie pierwszego tomu. Mimo to książka ta mi się spodobała.
X wiek. Tytułowy Bronisz jest namiestnikiem księcia Bolesława Chrobrego, a jednocześnie jego bliskim krewnym. Na nim spoczywa odpowiedzialność podtrzymywania stosunków pomiędzy Polską a krajami skandynawskich oraz kontrolowanie poczynań Wikingów z Jomsborga. Pewnego dnia ratuje życie uwięzionej w ogarniętej płomieniami świątyni Heldze, dwórce Świętosławy. Zakochują się od...
Z uwagi na ten sam czas i bohaterów (Bolesław Chrobry, Sigrida-Świętosława, Olaf Tryggvason, święty Wojciech, jomsborscy jarlowie) narzuca się porównanie z "Bolesławem Chrobrym" Gołubiewa. Powieść Grabskiego czyta się świetnie ze względu na wartką akcję i ciekawe postaci, ale wypada w tym porównaniu słabiej. Grabski wpisuje w swoich bohaterów mentalność ziemiańską, chwilami relacje bohaterów i ich emocje to czysty wiek dziewiętnasty. Gołubiew to mistrzostwo stylizacji na wszystkich poziomach, natomiast wydelikacony uczuciowo jarl Bronisz przy swoich olbrzymich barach i żelaznych pięściach robi momentami wrażenie przebierańca. Poza tym jest to kolejny (po księdzu Sadoku) bohater Grabskiego, który ma ambiwalentny stosunek do matki. Mógłby sobie Autor darować. Fałszywie brzmią opisy niektórych realiów, np. że Polacy od duńskich przysmaków woleli "swoją kwaszoną kapustę" - a przecież kapusta przyjechała do Polski dopiero z królową Boną...
Ale i tak czytanie "Sagi" to naprawdę wiele godzin przyjemności. Przy okazji - polecam Gołubiewa.
Z uwagi na ten sam czas i bohaterów (Bolesław Chrobry, Sigrida-Świętosława, Olaf Tryggvason, święty Wojciech, jomsborscy jarlowie) narzuca się porównanie z "Bolesławem Chrobrym" Gołubiewa. Powieść Grabskiego czyta się świetnie ze względu na wartką akcję i ciekawe postaci, ale wypada w tym porównaniu słabiej. Grabski wpisuje w swoich bohaterów mentalność ziemiańską, chwilami...
Czytam ostatnio wszystko o pierwszych latach państwa polskiego. Cherezińską, Gołubiewa, Parnickiego. Grabski jest ....inny. Każdy z powyższych autorów opisywał tę samą historię ale swoimi oczami i ze swoją interpretacją zdarzeń. Niby pień ten sam, ale gałęzie już inne. I choć każda wersja ma swoje braki - nie mówię o wkładzie historycznym bo tak mało wiemy o początkach państwa, że popuszczenie wodzy fantazji aż się prosi, ale o dodatkach, które są odciśniętym znakiem rozpoznawczym autora. Cherezińska pisze współcześnie, ubarwiając historię niczym rasowy reżyser blockbusterów. Gołubiew sięga po język archaiczny by jak najbardziej czytelnikowi przybliżyć ów czas. Parnicki- maluje historię niczym malarz - patrząc z perspektyw różnych na te same miejsca. A Grabski? Grabski jest chrześcijaninem i katolikiem. I to czuć na kartach książki. Jest patriotą, który widzi Bolesława, Sygrydę, Bronisza i samo państwo polskie jako twory niczym ze spiżu. Dzielne, potężne, bogate i silne. Polska Bolesława jest krajem tak mocnym, że swobodnie może konkurować z Cesarstwem. Król jest światłym strategiem doskonale orientującym się w meandrach współczesnej mu geopolityki. Każdy niemal Polak jest wyjątkowy. I to mi nieco przeszkadza. Pozostali autorzy dają jednak do zrozumienia, że czasy były trudne, że okoliczności również, że tworzenie zrębów państwowości było bardzo ciężką i wymagającą pracą, a Bolesław, Mieszko czy Sygryda nie ustrzegli się błędów. Grabski odmalowuje nam nieco inną historię. Historię Wielkiej Polski, Wielkiego Bolesława i Wielkich Myśli i Czynów. Niemniej, polecam autora bo warto spojrzeć na naszą historię oczami patrioty w trudnych, wojennych czasach.
Czytam ostatnio wszystko o pierwszych latach państwa polskiego. Cherezińską, Gołubiewa, Parnickiego. Grabski jest ....inny. Każdy z powyższych autorów opisywał tę samą historię ale swoimi oczami i ze swoją interpretacją zdarzeń. Niby pień ten sam, ale gałęzie już inne. I choć każda wersja ma swoje braki - nie mówię o wkładzie historycznym bo tak mało wiemy o początkach...
Niezwykle rzadko mi się zdarza, aby najciekawszym elementem książki był dla mnie wstęp. Jeszcze rzadziej się zdarza sytuacja, gdy najciekawszym wątkiem powieści jest wątek miłości pomiędzy parą pobocznych bohaterów. Sytuacja, gdy po przeczytaniu 3/4 powieści uważam, że traciłem czas (książka była prezentem, więc głupio było mi odrzucić ją w połowie) a po przeczytaniu całości uznaję, że jednak się myliłem. W tym przypadku, te trzy niezwykłe sytuacje spotkały się ze sobą. Bo faktycznie, książka ta powstawała w nietypowych realiach - podczas II wojny światowej w okupowanej Warszawie. Nic więc dziwnego, że jest to klasyczna lektura ku pokrzepieniu serc. Potężny, mądry książę Bolesław (który w powieści często, zupełnie błędnie, nazywany jest królem - akcja toczy się na 25 lat przed koronacją Bolesława), potężne państwo słowiańskie uginające karki dumnym Wikingom... Szlachetni rycerze, który nawet gdy palą pogańskie chramy, wspierając cesarza w walce z krewniakami lub gdy najeżdżają na nie szukające zwady ludy, czynią to tylko ze szlachetnych pobudek. Przyznam, że ta niemożliwa do obrony idea, dobra w powieściach dla dzieci, nie przemawia do mnie. Bronisz z przyjaciółmi wyprawiają się do Anglii, uwalniają jego narzeczoną, zdobywają miasto i klasztor, po drodze najeżdżają jeszcze Słowian połabskich, zdobywają i palą świątynię, a kapłanki zabierają do Polski... I to wszystko bez skrzywdzenia choćby jednej niewinnej osoby. Oczywiście. O wiele lepiej prezentuje się wątek nieszczęśliwej miłości Olafa Trygwassona i Świętosławy, na przeciw której stoją jedynie (a może aż?) duma i polityka. I chociaż oboje mają się ku sobie, to muszą wybierać. Bo stawka jest wysoka - norweski tron, bezpieczeństwo sukcesji dla syna, dominacja na Bałtyku... I kiedy wszystko zmierzało do nieuchronnej konfrontacji, przypomniał mi się fragment poematu Lukana, przypominający, że nie raz szczęśliwiej od królów żyje biedak.
Niezwykle rzadko mi się zdarza, aby najciekawszym elementem książki był dla mnie wstęp. Jeszcze rzadziej się zdarza sytuacja, gdy najciekawszym wątkiem powieści jest wątek miłości pomiędzy parą pobocznych bohaterów. Sytuacja, gdy po przeczytaniu 3/4 powieści uważam, że traciłem czas (książka była prezentem, więc głupio było mi odrzucić ją w połowie) a po przeczytaniu...
Super książka! Pod wieloma względami. Dobrze napisana, ciekawie opisuje dość mroczne czasy, o których niestety mało wiemy. Oczywiście, nie przyjmuje jej jako dokument historyczny , ale jednak... aż chciałoby się by tak było. :-)
Super książka! Pod wieloma względami. Dobrze napisana, ciekawie opisuje dość mroczne czasy, o których niestety mało wiemy. Oczywiście, nie przyjmuje jej jako dokument historyczny , ale jednak... aż chciałoby się by tak było. :-)
Ciekawa, wciągająca historia. Dobrze napisana, aczkolwiek odczuwalne jest to, że książka pisana była kilkadziesiąt lat temu, trochę innym językiem i miejscami nie czyta się tak łatwo. W przeciwieństwie do najnowszych powieści historycznych brakuje miejsc, w których krew wylewa się z książki a wulgarnych opisów kopulacji nie ma w ogóle, przez co książka zdecydowanie zyskuje. Zaskakuje mnie tylko tytułowanie Bolesława królem jeszcze przed tym, jak nim został - ale być może kiedyś tak mówiono - to autor w końcu jest ekspertem. Polecam miłośnikom mieszanki przygody i historii.
Ciekawa, wciągająca historia. Dobrze napisana, aczkolwiek odczuwalne jest to, że książka pisana była kilkadziesiąt lat temu, trochę innym językiem i miejscami nie czyta się tak łatwo. W przeciwieństwie do najnowszych powieści historycznych brakuje miejsc, w których krew wylewa się z książki a wulgarnych opisów kopulacji nie ma w ogóle, przez co książka zdecydowanie zyskuje....
Wspaniała opowieść zawierająca wszystkie elementy znamionujące dobrą książkę. Pisana piękną polszczyzną, znakomicie stworzony klimat, doskonale wykreowane postaci, mnóstwo szczegółów i szczególików ukazujących obraz czasów, w których toczy się akcja. Co tu wiele mówić. To klasyka i pozycja zdecydowanie zasługująca, by polecić ją każdemu, kto po prostu lubi czytać. Biorąc do ręki tę książkę czytelnik z pewnością znajdzie wiele frajdy w śledzeniu przygód jej bohaterów. Szczerze polecam, warto czasem sięgnąć po coś starszego.
Wspaniała opowieść zawierająca wszystkie elementy znamionujące dobrą książkę. Pisana piękną polszczyzną, znakomicie stworzony klimat, doskonale wykreowane postaci, mnóstwo szczegółów i szczególików ukazujących obraz czasów, w których toczy się akcja. Co tu wiele mówić. To klasyka i pozycja zdecydowanie zasługująca, by polecić ją każdemu, kto po prostu lubi czytać. Biorąc do...
Zachwalano mnie Bronisza i słusznie. Czas spędzony z lekturą nie jest stracony. Miło się czyta miłosne opowieści podszyte odrobiną historii, nawet z tak nachalną indoktrynacją chrześcijańską, jak zapewne się wydawało autorowi, że w X wieku było. Miejmy nadzieję, że tak mu się wydawało a nie podchodził do tego na poważnie, gdyż wtedy jego życie musiałoby być wielce smutne. Pomijając jednak tę małą niedogodność ciekawe to wszystko, trochę polityki, trochę miłości, trochę tego pozostałego. Tak jak na sagę przystało.
Zachwalano mnie Bronisza i słusznie. Czas spędzony z lekturą nie jest stracony. Miło się czyta miłosne opowieści podszyte odrobiną historii, nawet z tak nachalną indoktrynacją chrześcijańską, jak zapewne się wydawało autorowi, że w X wieku było. Miejmy nadzieję, że tak mu się wydawało a nie podchodził do tego na poważnie, gdyż wtedy jego życie musiałoby być wielce smutne....
Wspaniała opowieść o dzielnych wojach, politycznych intrygach, pogańskich bóstwach i chrześcijańskim parciu na słowiańskie ziemie. A wszystko przez pryzmat tytułowego Bronisza - jarla w służbie Bogusława Chrobrego. Jest też miłosny wątek - piękny, oparty o mądrość i dobroć serca.
Aż chce mi się znów wziąć ją do ręki i pochłonąć jednym tchem.
Zdecydowanie książka na 10!
Wspaniała opowieść o dzielnych wojach, politycznych intrygach, pogańskich bóstwach i chrześcijańskim parciu na słowiańskie ziemie. A wszystko przez pryzmat tytułowego Bronisza - jarla w służbie Bogusława Chrobrego. Jest też miłosny wątek - piękny, oparty o mądrość i dobroć serca.
Aż chce mi się znów wziąć ją do ręki i pochłonąć jednym tchem.
Zdecydowanie książka na 10!
Pisałam tak: Uwielbiam sagi o wikingach,a ta jest o polskich wikingach....słyszeliście ?Właśnie,dlatego warto przeczytać ,choć nie tylko.Barwny świat ukazany W książce,pełen guseł,starych słowiańskich bogów wciąga.Jest też miłość :do mężczyzny,do rodziny,kraju,obowiązek i patriotyzm.Wiem że to zakurzone słowa,ale może warto odkurzyć....
Mój egzemplarz jest stary i podarty,ale nie zamierzam się go pozbyć-zawsze musi być pod ręką...
a teraz napiszę tak;
Przeczytałam Grę w kości E.Cherezińskiej,wszystkich rozczarowanych zapraszam do przeczytania Sagi: są tu naprawdę bardzo dobrze zarysowane postacie Chrobrego,Świętosławy,jej burzliwe życie miłosne.... oraz historia miłości wielkiego rycerza z drużyny Chrobrego .........z porwaniem,najazdem wikingów,słowem to czego oczekujemy po takiej książce.
Polecam.
dla ścisłości :moja książka jest całością,a nie 3 tomami,to naprawdę gruba powieść:),z tego co wiem na rynku jest w 3 tomach.
Pisałam tak: Uwielbiam sagi o wikingach,a ta jest o polskich wikingach....słyszeliście ?Właśnie,dlatego warto przeczytać ,choć nie tylko.Barwny świat ukazany W książce,pełen guseł,starych słowiańskich bogów wciąga.Jest też miłość :do mężczyzny,do rodziny,kraju,obowiązek i patriotyzm.Wiem że to zakurzone słowa,ale może warto odkurzyć....
Mój egzemplarz jest stary i...
Pierwsze co wydało mi się niezwykłe, już w przedmowie to data powstawania książki 1941 do 1943, czyli czasy okupacji. Autor zaznaczył jak trudno mu było w tym okresie zebrać materiał do powieści o dawnej Polsce, o jej dziejach i świetności.
Saga o jarlu Broniszu dzieje się w latach panowania króla Bolesława Chrobrego, gdy na północy panowała jego siostra Świętosława jako królowa Szwecji Sygiryda a na południu królową Węgier była jego siostra Adelajda. Dzięki odpowiednim małżeństwom sióstr, córek, krewniakom król miał wpływy na wielu dworach i korzystał z tego w swoich dążeniach do korony.
Głównym bohaterem jest kuzyn Piastów, namiestnik Bolesława Bronisz. Król często powierzał mu swoje sprawy, choć woj był całkowicie uczciwym i prawym człowiekiem, niezbyt zdolnym do knucia a raczej do wojen. W tej powieści jest ich mnóstwo, w tym bitwy morskie z wikingami, Danami, Norwegami a miecz Bronisza Ścinacz Łbów przeszedł do legendy. Taką trochę baśniową klechdą jest ta opowieść oparta na faktach. Myślę, że warto ją przeczytać i spodoba się nie tylko fanom historii i wieków średnich. Napisano ją chyba ku pokrzepieniu serc. Muszę przestrzec tom jest naprawdę opasły.
Pierwsze co wydało mi się niezwykłe, już w przedmowie to data powstawania książki 1941 do 1943, czyli czasy okupacji. Autor zaznaczył jak trudno mu było w tym okresie zebrać materiał do powieści o dawnej Polsce, o jej dziejach i świetności.
Saga o jarlu Broniszu dzieje się w latach panowania króla Bolesława Chrobrego, gdy na północy panowała jego siostra Świętosława jako...
Oceniam tę książkę jako Słowianka, bo to właśnie Słowianie i fani Słowiańszczyzny są docelowymi targetami promocji "Bronisza". Najbardziej przemawia za tym fakt, że patroni medialni, wymienieni z tyłu książki, to m. in. Slawosław i Słowiańska Agencja Prasowa. Dziwi mnie to.
Bronisz, bohater "Sagi", w 90% fabuły rozważa, czy jego działania są zgodne z doktryną chrześcijaństwa, czy też nie. Wyznawcy słowiańskich i skandynawskich bogów są tutaj jednoznacznie źli i jedyną ich rolą jest dać się nawrócić. Nawracanie jest oczywiście za pomocą miecza i ognia, gdyż, jak to w książce jest zauważone, po dobroci nijak "poganie" nawracać się nie chcą.
Sam Bronisz aktywnie zajmuje się wprowadzaniem jedynej słusznej wiary, np. za pomocą palenia słowiańskich świątyń, uprowadzenia świętego konia, itp.
Z wartkiej akcji jest tu nic lub naprawdę niewiele. Większość walk odbywa się "poza akcją", czytelnik więc jest informowany jedynie o rezultacie. Postacie snują się z kąta w kąt i knują, ale nic z tego nie wynika. Brak tu jest jakiegokolwiek powiewu ducha wikingów, klimatu, nic. Równie dobrze akcja mogłaby się dziać w Pcimiu.
Bronisza nie da się polubić. Jedyną jego cechą charakteru jest bycie gorliwym chrześcijaninem.
Nie wiem, jakim cudem Slawosław lub iSAP w ogóle pochylili się nad tą pozycją, jak również dlaczego pochylają się nad innymi gniotami z drukarni Repliki. Jest ogrom słowiańskich książek godnych polecenia, które wspomniane instytucje pomijają, a w zamian promują pozycje, które ze słowiańskością mają tyle wspólnego, co mój pies z matematyką.
Czy może chodzi faktycznie tylko o pieniądze...?
Oceniam tę książkę jako Słowianka, bo to właśnie Słowianie i fani Słowiańszczyzny są docelowymi targetami promocji "Bronisza". Najbardziej przemawia za tym fakt, że patroni medialni, wymienieni z tyłu książki, to m. in. Slawosław i Słowiańska Agencja Prasowa. Dziwi mnie to.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBronisz, bohater "Sagi", w 90% fabuły rozważa, czy jego działania są zgodne z doktryną...
Zachęcony dobrymi opiniami o tej powieści, jak i o autorze, postanowiłem po nią sięgnąć, i jako fan słowiańszczyzny śmiało mogę napisać, że to bełkot.
Większość treści to rozwodzenie się nad tym jaki Bóg jest dobry, miłosierny, kochany a chrześcijaństwo jedyną słuszną drogą dla świata etc. Dalsza treść to rozterki naszego jarla Bronisza Ganowicza, czy aby na każdym kroku postępuje on tak, jak jego idol św. Wojciech. Nawet to zabawne, że w obliczu wiary chrześcijańskiej usprawiedliwia on swoje morderstwa, napady i rozboje xD, typowy katolik.
O słowiańskości tam są może trzy zdania.
Autor tak szczegółowo skupia się na zawiłościach historyczno-politycznych ówczesnych czasów i dziejów, że staje się to z biegiem fabuły mocno irytujące, i męczące.
Kolejna śmieszna rzecz w powieści, to sprowadzenia książąt mazowieckich do roli zazdrośników względem Piastów. No niestety tutaj pan Grabski nie popisał się, bo było wręcz odwrotnie. Książęta mazowieccy tak długo nie przystawali do korony, bo samo Mazowsze było znacznie wyżej rozwinięte gospodarczo od reszty kształtującej się państwowości Polskiej.
Natomiast na duży plus - opisanie jak chrześcijaństwo siłą i gwałtem wdzierało się do domostw rodzimowierców.
Zachęcony dobrymi opiniami o tej powieści, jak i o autorze, postanowiłem po nią sięgnąć, i jako fan słowiańszczyzny śmiało mogę napisać, że to bełkot.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiększość treści to rozwodzenie się nad tym jaki Bóg jest dobry, miłosierny, kochany a chrześcijaństwo jedyną słuszną drogą dla świata etc. Dalsza treść to rozterki naszego jarla Bronisza Ganowicza, czy aby na każdym kroku...
Powieść historyczna pisana podczas wojny, wydana 1945 roku. Opowiadająca o stosunkach pierwszych Piastów z Wikingami. Akcja powieści, rozgrywa się, w lach 995 - 1000. Głównymi opisanymi w niej wydarzeniami historycznymi, jest Zjazd Gnieźnieński, i bitwa morska pod Svold.
Tytułowym bohaterem, jest rycerz Bronisz Ganowicz, wywodzący się z kujawskiego rodu książęcego, spokrewnionego z Piastami. Bronisz jest starszym bratem, pierwszego polskiego pochodzenia, arcybiskupa gnieźnieńskiego Bossuty, zaufanym doradcą do spraw pomorskich Bolesława Chrobrego, i jego politycznym wysłannikiem na dwór siostry władcy, Sigridy królowej Szwecji, i następnie Danii, matki króla Anglii Kanuta Wielkiego.
Sam fakt, iż w książce napisanej podczas okupacji niemieckiej, narzeczona głównego bohatera nosi imię Helga, wskazuje czytelnikom, iż mamy do czynienia z dziełem nietuzinkowym. Autor, jak na czasy w których żył, stworzył powieść całkiem pozbawioną narodowej stronniczości. Polacy, Szwedzi, Duńczycy, Norwegowie, Anglicy, a nawet Niemcy, są przedstawieni w sposób pozytywny. Książka jest właściwie wielkim peanem na rzecz Zachodu. Brak tutaj czarno białych bohaterów. Wszyscy maja swoje dobrze umotywowane racje, pisarz rozumie swych bohaterów, nikt nie jest naprawdę zły, nawet jeśli czasem jego uczynki są złe. Jakaż to przyjemna odmiana, po współczesnych powieściach, pełnych złych do szpiku kości, grubo ciosanych czarnych charakterów. Jak na powieść, o Wikingach, mało tu szczęku oręża, dużo zaś, zadumy nad losem ludzkim, polityką, rolą przypadku w życiu ludzi i narodów. Dużo w tej książce, z Sienkiewicza, a najwięcej chyba, z Hanny Malewskiej, której genialną powieść ,,Przemija postać świata'', saga bardzo przypomina, w swym namyśle nad historią, i rolą poszczególnych ludzi w jej przebiegu. Wielkie dzieło.
Powieść historyczna pisana podczas wojny, wydana 1945 roku. Opowiadająca o stosunkach pierwszych Piastów z Wikingami. Akcja powieści, rozgrywa się, w lach 995 - 1000. Głównymi opisanymi w niej wydarzeniami historycznymi, jest Zjazd Gnieźnieński, i bitwa morska pod Svold.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytułowym bohaterem, jest rycerz Bronisz Ganowicz, wywodzący się z kujawskiego rodu książęcego,...
Świetna trylogia. Całość psuje jednak zbyt rozwlekłe rozpisywanie się na temat chrześcijaństwa, co powoduje że szczególnie tom III czyta się długmi chwilami jak katechizm. Stąd tak niska ocena. Ale powieść zdecydowanie polecam.
Świetna trylogia. Całość psuje jednak zbyt rozwlekłe rozpisywanie się na temat chrześcijaństwa, co powoduje że szczególnie tom III czyta się długmi chwilami jak katechizm. Stąd tak niska ocena. Ale powieść zdecydowanie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSaga o Jarlu Broniszu łączy w sobie wszystko, co lubią fani powieści historycznych: autentyczni bohaterowie, wartka akcja, heroiczne postaci oraz świetna historia. Jeśli macie trochę czasu, to weźcie zaległy urlop, ciepły kocyk i zanurzcie się w średniowiecznej Polsce, gdzie przy ogniskach słychać opowieści o niezwykłych czynach.
Całą recenzje przeczytasz tutaj: https://popkulturowcy.pl/2024/04/04/saga-o-jarlu-broniszu-recenzja-ksiazki/
Saga o Jarlu Broniszu łączy w sobie wszystko, co lubią fani powieści historycznych: autentyczni bohaterowie, wartka akcja, heroiczne postaci oraz świetna historia. Jeśli macie trochę czasu, to weźcie zaległy urlop, ciepły kocyk i zanurzcie się w średniowiecznej Polsce, gdzie przy ogniskach słychać opowieści o niezwykłych czynach.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałą recenzje przeczytasz tutaj:...
Świetna powieść umieszczona w trakcie historycznych wydarzeń. Tytułowy Bronisz jest na poły postacią fikcyjną, ale wydarzenia, w których bierze udział są zgodne z prawdą historyczną. Autor wykorzystał sagi normańskie do zbudowania postaci bohatera. Fascynująca historia. Trzeci tom zapowiadał mi się najnudniej a był najciekawszy.
Świetna powieść umieszczona w trakcie historycznych wydarzeń. Tytułowy Bronisz jest na poły postacią fikcyjną, ale wydarzenia, w których bierze udział są zgodne z prawdą historyczną. Autor wykorzystał sagi normańskie do zbudowania postaci bohatera. Fascynująca historia. Trzeci tom zapowiadał mi się najnudniej a był najciekawszy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI kolejna polecajka z którą do Was przychodzę to cos dla miłośników historii skandynawskich i słowiańskich wojowników.
Dzięki współpracy barterowej z wydawnictwem @wydawnictworeplika mogę Wam przedstawić ja nie co bliżej.
Saga o Jarlu Broniszu
Po pierwsze ważna informacja dla Was to macie przed sobą solidne tomiszcze 🙌prawie 740 stron.
Druga informacja bardzo ważna to fakt ze książka napisana jest odmiennym stylem języcznym do którego jesteśmy przyzwyczajeni a niektórym może to trochę przeszkadzać.
Oprócz wikingów bedziecie tu mieć Bolesława Chrobrego syna Mieszka. Mieszko, ukróca rozboje północnych najeźdźców a jego syn widzi w wikingach potencjalnych sprzymierzeńców przeciwko Cesarstwu Niemieckiemu.
Jak juz widzicie po wstępie będzie zagmatwana historia i wielu bohaterów którzy odegraja istotne role.
Odbedziecie podróż po przeróżnych miejscach, bedziecie świadkami walki i podbójw.
Nie zdradzając Wam więcej moge Wam powiedzieć ze jest to świetne uzupełnienie historyczne tamtych czasów. Jesli bliskie Wam sa klimaty tamtych czasów na pewno odnajdziecie sie w intrygach, spiskach i ogólnej polityki tamtych czasów.
Pięknie wykreowane postacie historyczne które w pełni ukazują trudy i wzloty tamtych czasów. Zdecydowanie nr jeden według mnie jeśli chodzi o historyczne tło Polski i nie tylko.
Polecam 🤩
I kolejna polecajka z którą do Was przychodzę to cos dla miłośników historii skandynawskich i słowiańskich wojowników.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzięki współpracy barterowej z wydawnictwem @wydawnictworeplika mogę Wam przedstawić ja nie co bliżej.
Saga o Jarlu Broniszu
Po pierwsze ważna informacja dla Was to macie przed sobą solidne tomiszcze 🙌prawie 740 stron.
Druga informacja bardzo ważna to...
Saga o Jarlu Lisiole
.
Lisioł zawsze chciał mieć swoją sagę. Taką w stylu Top Gun ale w czasach Piastów i doczekał się nowiutkiego wznowienia książki Władysława Jana Grabowskiego „Saga o Jarlu Broniszu”. Jest to literatura w starym dobrym stylu, więc musicie być przygotowani na długie ale ciekawe opisy obejmujące również dorodnych i pięknych mężczyzn.
.
Otóż w Jomsborgu dzielni wikingowie na usługach Piastów imprezują, piją, jedzą, dary dostają i wielkie opowieści o chwale snują. Lisioł razem z nimi róg wychylił, po czym łypnął na potężnie zbudowanego Bronisza oraz jego towarzysza Olafa, co mu twarz przedpotopowy Michał Anioł chyba robił. Panowie przyjaźnią się wielce, nawet po łaźni nago się ganiają, co kto lubi, Lisioł nie wnika. Jednak wyprawa wielka się szykuje. Tutaj Lisioł musi pisnąć, że książka o tym nie będzie opowiadać – Norwegia poddała się prędzej, niż Lisioł odłożył róg z miodem – ale o czymś znacznie większym niż sława wojownika: o miłości! Jeden zakochany w królowej pragnie być godnym jej uwagi. Drugi zakochał się chyba pierwszy raz i boi się tego faktu. W dodatku mordę sobie oszpecił tymczasowo, ale na honorze mu to skazę zrobiło wieczną!
.
Bronisz jednak wierny jest rodowi Piastów, tymczasem Olaf gotów wszystko rzucić na szale dla miłości. I tak przyjaźń obu panów zaczyna gasnąć, przytłoczona pożądaniem, kłamstwem i spiskowaniem, a jak wiadomo, niedaleko leży miłość od nienawiści. Czy Broniszowi uda się założyć własną rodzinę, wbrew planom wielkich rodów? Czy Olaf powie sobie kiedyś dość? Czy Lisioł oszuka ich wszystkich? Chociaż książka nie stawia na szczegółowe opisy akcji oraz zaawansowany rozwój postaci, ma w sobie sporo czaru i historyczny klimat, który zachęca nas do poszukiwania odpowiedzi na zadane pytania. W końcu każdy z bohaterów – a jest ich wiele – pragnie po prostu szczęścia. To bez potęgi rodu jest całkowicie nieosiągalne. W natłoku państwowych intryg i przemian religijnych ciężko nie postradać życia, a co dopiero samego siebie. Książka wymaga więc od Was odrobiny cierpliwości, oferując w zamian zatrzymany w czasie świat Piastów i ich niepokornych sąsiadów.
Saga o Jarlu Lisiole
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
Lisioł zawsze chciał mieć swoją sagę. Taką w stylu Top Gun ale w czasach Piastów i doczekał się nowiutkiego wznowienia książki Władysława Jana Grabowskiego „Saga o Jarlu Broniszu”. Jest to literatura w starym dobrym stylu, więc musicie być przygotowani na długie ale ciekawe opisy obejmujące również dorodnych i pięknych mężczyzn.
.
Otóż w Jomsborgu...
Akcja osadzona jest w X wieku, kiedy to Harald Sinozęby jest u władzy. Król motywuje swoich podwładnych - wikingów, aby ci dokonywali okrutnych czynów na ludności. Tytułowy Bronisz ma za zadanie dbać o kontakty Polski i Skandynawii oraz kontrolować działania wikingów. W powieści nie brakuje także wątku miłosnego, w którym Bronisz zakochuje się w ocalonej przez niego Heldze.
"Saga o jarlu Broniszu" to niezwykle ogromne objętościowo tomiszcze. Przyznać trzeba, że byłam zaskoczona grubością tej lektury.
Zdecydowanie, do stylu pisania autora trzeba się przyzwyczaić, gdyż nie jest on współczesny. Wymaga to żmudnego przebrnięcia przez pierwsze rozdziały, by ze strony na stronę było już tylko lepiej i ciekawiej...
Bohaterów jest całkiem sporo i czasem można się w nich pogubić, ale nie oznacza to, że nie są ciekawi. Wręcz przeciwnie, czytałam o ich dokonaniach, podbojach, walkach, miłosnych rozterkach i trudnych przeżyciach z wielkim zaciekawieniem.
Jeśli ktoś lubi klimaty słowiańskie i skandynawskie to będzie na pewno zadowolony z tej lektury. Jest to książka z którą spędzicie dłuższy czas, gdyż nie sposób przeczytać jej w ciągu tygodnia. Za to zapewni Wam nie lada rozrywkę i dostarczy cennej wiedzy historycznej. Myślę, że warto znać ten tytuł i mieć go na swojej półce.
Akcja osadzona jest w X wieku, kiedy to Harald Sinozęby jest u władzy. Król motywuje swoich podwładnych - wikingów, aby ci dokonywali okrutnych czynów na ludności. Tytułowy Bronisz ma za zadanie dbać o kontakty Polski i Skandynawii oraz kontrolować działania wikingów. W powieści nie brakuje także wątku miłosnego, w którym Bronisz zakochuje się w ocalonej przez niego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Saga o Jarlu Broniszu” to epicka powieść historyczna osadzona w czasach Bolesława Chrobrego, która opowiada losy Jarla Bronisza, który jest prawą ręką przyszłego króla w kontaktach z Wikingami. Oprócz fikcyjnych postaci w powieści pojawia się wiele historycznych jak choćby sam Chrobry, Świętosława (Sigryda), Święty Wojciech czy Olaf Tryvasson.
Klasycznie jak dla tego typu powieści, nie brakuje tutaj spisków, wielkich wojen i najazdów na inne kraje jak i wielkiej europejskiej polityki. Oczywiście sceny bitew czy walk mogłyby być bardziej wyeksponowane i uplastycznione, tak by usłyszeć szczęk oręża. Bardzo dobrze zostały wykreowane zarówno męskie jak i kobiece postacie.
Sama postać głównego bohatera Bronisza, przestawiona jest jak w większości tego typu powieści. To, bogobojny chrześcijanin, prawie bez skazy, który pokona wszystkie przeszkody by odnaleźć swą ukochaną. Skoro jest ukochana więc i watek miłosny też został wpleciony z odpowiednią dramaturgią, który również nakręcał fabułę.
Jeśli chodzi o tło historyczne, to zostało ono znakomicie przedstawione. To czas gdy Polska zaczynała odgrywać coraz większą role w Europie a ze zdaniem polskiego króla musieli się liczyć różnie jej władcy. Bardzo dobrze zostało przedstawione chrześcijaństwo i to jaki miało wpływ nie tylko na zwykłych ludzi czy władców ale i na politykę czy sojusze zawierane przez poszczególnych władców. Jako, że to był czas gdy chrześcijaństwo dopiero zaczęło się umocowywać w tym regionie Europy, ciekawie zostało pokazanie przenikanie się jeszcze starych wierzeń z tymi nowymi a także jak religia była wykorzystywana do osiągnięcia własnych celów. Polityczne smaczki i osobiste urazy rządzą królami, którzy jak źdźbła trawy na wietrze raz przechylą się ze swoim poparciem w jedną, raz w drugą stronę.
Moim zdaniem, to jedna z ciekawszych polskich powieści historycznych, dotyczących okresu średniowiecza i tego jak wyglądał ówczesny świat gdzie chrześcijaństwo zaczęło obejmować całą Europę. Idealna książka dla fanów tego typu literatury.
„Saga o Jarlu Broniszu” to epicka powieść historyczna osadzona w czasach Bolesława Chrobrego, która opowiada losy Jarla Bronisza, który jest prawą ręką przyszłego króla w kontaktach z Wikingami. Oprócz fikcyjnych postaci w powieści pojawia się wiele historycznych jak choćby sam Chrobry, Świętosława (Sigryda), Święty Wojciech czy Olaf Tryvasson.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasycznie jak dla tego...
,Saga o Jarlu Broniszu’’ to niezła cegiełka. Zajęło mi trochę czasu, żeby wczuć się w styl pisania autora. Nie wiedziałam, że wcześniej wydano trzy oddzielne tomy. Teraz wydawnictwo Replika połączyło je wszystkie razem. Momentami obszerność tej książki potrafiła przytłoczyć, ale uważam, że takie rozwiązanie wyszło na dobre.
Koniec X wieku. Duński król Harald Sinozęby rozciąga swą władzę na bogate słowiańskie grody leżące u ujścia Odry. Na wyspie Wołyń (Wolin),obok miasta o tej samej nazwie, zakłada potężną warownię Jomsborg.
Klimat tej powieści jest naprawdę niesamowity. Jest to świat skandynawskich i słowiańskich wojowników. Brakowało mi trochę scen walki i większego rozlewu krwi. Pomimo swoich gabarytów dobrze mi się ją czytało. Starałam się też mieć na uwadze jak dawno ta historia została napisana. Jeżeli ktoś lubi tego typu klimaty, to polecam.
,Saga o Jarlu Broniszu’’ to niezła cegiełka. Zajęło mi trochę czasu, żeby wczuć się w styl pisania autora. Nie wiedziałam, że wcześniej wydano trzy oddzielne tomy. Teraz wydawnictwo Replika połączyło je wszystkie razem. Momentami obszerność tej książki potrafiła przytłoczyć, ale uważam, że takie rozwiązanie wyszło na dobre.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKoniec X wieku. Duński król Harald Sinozęby...
Zawsze z przyjemnością zanurzam się w nasze (pra)dzieje
Zawsze z przyjemnością zanurzam się w nasze (pra)dzieje
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo tę książkę sięgnąłem już po zapoznaniu się z dziełami Bunscha i uważam że jest to jedna z lepszych pozycji, którą czytałem. Niektórych z Was drażni patriotyzm czy katolicyzm autora. Pytam. A jak miał pisać ? Ten , jak to określacie Sienkiewiczowski styl pisania jest dla mnie oczywisty. Ja nie znoszę historycznych książek, które na siłę wmawiają mi, że czarne jest białym i odwrotnie. Dla mnie patriotyzm tych autorów nie jest śmieszny. Oczywiście, zgadzam się z tym, że przy tylu bitwach nie można nie skrzywdzić osób postronnych . I tu autor trochę przesadził. Ale czy mnie to razi - raczej nie. Ogólnie bardzo ciekawa pozycja w mojej biblioteczce.
Po tę książkę sięgnąłem już po zapoznaniu się z dziełami Bunscha i uważam że jest to jedna z lepszych pozycji, którą czytałem. Niektórych z Was drażni patriotyzm czy katolicyzm autora. Pytam. A jak miał pisać ? Ten , jak to określacie Sienkiewiczowski styl pisania jest dla mnie oczywisty. Ja nie znoszę historycznych książek, które na siłę wmawiają mi, że czarne jest białym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa książka. Czytając ją coraz przed oczami stawała mi powieść "Rudy Orm", dla której Saga była zdaje się pierwowzorem, gdyż została napisana w czasie okupacji. To stara szkoła powieści historycznej, nieco romantycznej, patriotycznej, z wielością wątków - religijnych, obyczajowych, międzynarodowych. Czas powieści to lata 995-1000. Mamy pięknie przedstawioną Świętosławę, hardą, niezłomną matkę normańskich królów, co nie chciała Olafa Trygvassona a wybrała Sven, pojmanego przez brata, (nie wiem czy to prawda historyczna, Cherezińska pokazywała Svena jako agresora na Szwecję). Mamy Zjazd Gnieźniński gdzie zjechała się cała Europa środkowo-wschodnia co zadziwiło Niemców. Mamy bitwę pod Svold, która na kartach powieści urasta do jakiegoś monumentalnego starcia Chrobrego pieczętującego swoją dominację nad wikingami. Historia nieco tutaj odstaje od oryginału. Niemiec zawsze jest zły, chyba że to nasz polski Niemiec jak biskup Unger. Mamy happy end. I żyli długo i szczęśliwie pod koroną Bolesława, po odwołanym końcu świata.
Takiego stylu jaki prezentuje autor mogli by się uczyć młodzi pisarze powieści historycznej, co to po przeczytaniu paru fachowych książek już piszą powieść o wikingach. Jest tez to książka o Polskie normańskiej. Nie dosłownie. Autor nie powiela legend o normańskim pochodzeniu Mieszka, ale Polska końca X wieku obraca się wokół i wraz z wikingami. Poznań-Gdańsk-Wolin- Dania-Szwecja to oś jej politycznego i gospodarczego istnienia.
Bardzo ciekawa książka. Czytając ją coraz przed oczami stawała mi powieść "Rudy Orm", dla której Saga była zdaje się pierwowzorem, gdyż została napisana w czasie okupacji. To stara szkoła powieści historycznej, nieco romantycznej, patriotycznej, z wielością wątków - religijnych, obyczajowych, międzynarodowych. Czas powieści to lata 995-1000. Mamy pięknie przedstawioną...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW końcu przeczytałem. Dziwna lektura. Była to chyba najdłużej czytana przeze mnie książka. Na początku mi się spodobała ale w pewnym momencie odrzuciła mnie na długie miesiące, w których przeczytałem kilka innych książek. Powieść pisana w czasach okupacji dość specyficznym językiem, który nie każdemu musi się spodobać. W powieści występuje sporo postaci i miejsc historycznych. To co mnie najbarwniej irytowało to przemyślenia religijne bohaterów i zachwalanie chrześcijaństwa, dla mnie to były najbardziej nudne i niepotrzebnie wątki, których mogło by wcale nie być. Momentami miałem wrażenie jakbym czytał jakąś nieciekawą lekturę szkolną. Jeśli ktoś zdecyduje się sięgnąć po tę powieść to osobiście nie polecam wydania jednotomowego, jest dosyć nieporęczne a zastosowana czcionka męczy wzrok.
W końcu przeczytałem. Dziwna lektura. Była to chyba najdłużej czytana przeze mnie książka. Na początku mi się spodobała ale w pewnym momencie odrzuciła mnie na długie miesiące, w których przeczytałem kilka innych książek. Powieść pisana w czasach okupacji dość specyficznym językiem, który nie każdemu musi się spodobać. W powieści występuje sporo postaci i miejsc...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy tom bardzo ciekawie zapowiada całą serię. Zobaczymy, co będzie dalej.
Pierwszy tom bardzo ciekawie zapowiada całą serię. Zobaczymy, co będzie dalej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu Hardej autorstwa pani Cherezińskiej postanowiłem spojrzec na to co przeczytałem oczami innego autora. Trafiłem na Sagę o Jarlu Broniszu. Książka napisana "dziwnym" językiem, początkowa trudnym ale w ogólnym rozrachunku pasującym do treści książki. Czuć u autora Jego patriotyczne i katolickie korzenie Czasami właśnie te katolickie zbytnio rozbudowane dylematy, rozterki bohaterów przeszkadzały mi.
Po przeczytaniu Hardej autorstwa pani Cherezińskiej postanowiłem spojrzec na to co przeczytałem oczami innego autora. Trafiłem na Sagę o Jarlu Broniszu. Książka napisana "dziwnym" językiem, początkowa trudnym ale w ogólnym rozrachunku pasującym do treści książki. Czuć u autora Jego patriotyczne i katolickie korzenie Czasami właśnie te katolickie zbytnio rozbudowane...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toX wiek. Tytułowy Bronisz jest namiestnikiem księcia Bolesława Chrobrego, a jednocześnie jego bliskim krewnym. Na nim spoczywa odpowiedzialność podtrzymywania stosunków pomiędzy Polską a krajami skandynawskich oraz kontrolowanie poczynań Wikingów z Jomsborga. Pewnego dnia ratuje życie uwięzionej w ogarniętej płomieniami świątyni Heldze, dwórce Świętosławy. Zakochują się od pierwszego wejrzenia. Jednakże Bronisz nadal nie zaniedbuje spraw politycznych i bierze udział w wielu wyprawach wojennych.
Z uwagi na ten sam czas akcji,a także postaci o wydarzenia historyczne (m.in. Świętosława, Olaf Tryggvason, Bolesław Chrobry) podczas lektury pierwszego tomu do głowy przyszły mi analogie i skojarzenia z dwoma cyklami powieści Elżbiety Cherezińskiej: "Północną drogą" oraz "Hardą Królową". Tak samo jak w obu jej tych cyklach także i tutaj moją uwagę zwróciły wartka akcja oraz bogate portrety psychologiczne postaci. Ponadto moją uwagę zwróciły ciekawe i rozbudowane opisy wydarzeń. Jednakże momentami rzucał mi się w lekturze brak dochowania wierności realiom historycznym, co rzutuje na mojej ocenie pierwszego tomu. Mimo to książka ta mi się spodobała.
X wiek. Tytułowy Bronisz jest namiestnikiem księcia Bolesława Chrobrego, a jednocześnie jego bliskim krewnym. Na nim spoczywa odpowiedzialność podtrzymywania stosunków pomiędzy Polską a krajami skandynawskich oraz kontrolowanie poczynań Wikingów z Jomsborga. Pewnego dnia ratuje życie uwięzionej w ogarniętej płomieniami świątyni Heldze, dwórce Świętosławy. Zakochują się od...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ uwagi na ten sam czas i bohaterów (Bolesław Chrobry, Sigrida-Świętosława, Olaf Tryggvason, święty Wojciech, jomsborscy jarlowie) narzuca się porównanie z "Bolesławem Chrobrym" Gołubiewa. Powieść Grabskiego czyta się świetnie ze względu na wartką akcję i ciekawe postaci, ale wypada w tym porównaniu słabiej. Grabski wpisuje w swoich bohaterów mentalność ziemiańską, chwilami relacje bohaterów i ich emocje to czysty wiek dziewiętnasty. Gołubiew to mistrzostwo stylizacji na wszystkich poziomach, natomiast wydelikacony uczuciowo jarl Bronisz przy swoich olbrzymich barach i żelaznych pięściach robi momentami wrażenie przebierańca. Poza tym jest to kolejny (po księdzu Sadoku) bohater Grabskiego, który ma ambiwalentny stosunek do matki. Mógłby sobie Autor darować. Fałszywie brzmią opisy niektórych realiów, np. że Polacy od duńskich przysmaków woleli "swoją kwaszoną kapustę" - a przecież kapusta przyjechała do Polski dopiero z królową Boną...
Ale i tak czytanie "Sagi" to naprawdę wiele godzin przyjemności. Przy okazji - polecam Gołubiewa.
Z uwagi na ten sam czas i bohaterów (Bolesław Chrobry, Sigrida-Świętosława, Olaf Tryggvason, święty Wojciech, jomsborscy jarlowie) narzuca się porównanie z "Bolesławem Chrobrym" Gołubiewa. Powieść Grabskiego czyta się świetnie ze względu na wartką akcję i ciekawe postaci, ale wypada w tym porównaniu słabiej. Grabski wpisuje w swoich bohaterów mentalność ziemiańską, chwilami...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytam ostatnio wszystko o pierwszych latach państwa polskiego. Cherezińską, Gołubiewa, Parnickiego. Grabski jest ....inny. Każdy z powyższych autorów opisywał tę samą historię ale swoimi oczami i ze swoją interpretacją zdarzeń. Niby pień ten sam, ale gałęzie już inne. I choć każda wersja ma swoje braki - nie mówię o wkładzie historycznym bo tak mało wiemy o początkach państwa, że popuszczenie wodzy fantazji aż się prosi, ale o dodatkach, które są odciśniętym znakiem rozpoznawczym autora. Cherezińska pisze współcześnie, ubarwiając historię niczym rasowy reżyser blockbusterów. Gołubiew sięga po język archaiczny by jak najbardziej czytelnikowi przybliżyć ów czas. Parnicki- maluje historię niczym malarz - patrząc z perspektyw różnych na te same miejsca. A Grabski? Grabski jest chrześcijaninem i katolikiem. I to czuć na kartach książki. Jest patriotą, który widzi Bolesława, Sygrydę, Bronisza i samo państwo polskie jako twory niczym ze spiżu. Dzielne, potężne, bogate i silne. Polska Bolesława jest krajem tak mocnym, że swobodnie może konkurować z Cesarstwem. Król jest światłym strategiem doskonale orientującym się w meandrach współczesnej mu geopolityki. Każdy niemal Polak jest wyjątkowy. I to mi nieco przeszkadza. Pozostali autorzy dają jednak do zrozumienia, że czasy były trudne, że okoliczności również, że tworzenie zrębów państwowości było bardzo ciężką i wymagającą pracą, a Bolesław, Mieszko czy Sygryda nie ustrzegli się błędów. Grabski odmalowuje nam nieco inną historię. Historię Wielkiej Polski, Wielkiego Bolesława i Wielkich Myśli i Czynów. Niemniej, polecam autora bo warto spojrzeć na naszą historię oczami patrioty w trudnych, wojennych czasach.
Czytam ostatnio wszystko o pierwszych latach państwa polskiego. Cherezińską, Gołubiewa, Parnickiego. Grabski jest ....inny. Każdy z powyższych autorów opisywał tę samą historię ale swoimi oczami i ze swoją interpretacją zdarzeń. Niby pień ten sam, ale gałęzie już inne. I choć każda wersja ma swoje braki - nie mówię o wkładzie historycznym bo tak mało wiemy o początkach...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezwykle rzadko mi się zdarza, aby najciekawszym elementem książki był dla mnie wstęp. Jeszcze rzadziej się zdarza sytuacja, gdy najciekawszym wątkiem powieści jest wątek miłości pomiędzy parą pobocznych bohaterów. Sytuacja, gdy po przeczytaniu 3/4 powieści uważam, że traciłem czas (książka była prezentem, więc głupio było mi odrzucić ją w połowie) a po przeczytaniu całości uznaję, że jednak się myliłem. W tym przypadku, te trzy niezwykłe sytuacje spotkały się ze sobą. Bo faktycznie, książka ta powstawała w nietypowych realiach - podczas II wojny światowej w okupowanej Warszawie. Nic więc dziwnego, że jest to klasyczna lektura ku pokrzepieniu serc. Potężny, mądry książę Bolesław (który w powieści często, zupełnie błędnie, nazywany jest królem - akcja toczy się na 25 lat przed koronacją Bolesława), potężne państwo słowiańskie uginające karki dumnym Wikingom... Szlachetni rycerze, który nawet gdy palą pogańskie chramy, wspierając cesarza w walce z krewniakami lub gdy najeżdżają na nie szukające zwady ludy, czynią to tylko ze szlachetnych pobudek. Przyznam, że ta niemożliwa do obrony idea, dobra w powieściach dla dzieci, nie przemawia do mnie. Bronisz z przyjaciółmi wyprawiają się do Anglii, uwalniają jego narzeczoną, zdobywają miasto i klasztor, po drodze najeżdżają jeszcze Słowian połabskich, zdobywają i palą świątynię, a kapłanki zabierają do Polski... I to wszystko bez skrzywdzenia choćby jednej niewinnej osoby. Oczywiście. O wiele lepiej prezentuje się wątek nieszczęśliwej miłości Olafa Trygwassona i Świętosławy, na przeciw której stoją jedynie (a może aż?) duma i polityka. I chociaż oboje mają się ku sobie, to muszą wybierać. Bo stawka jest wysoka - norweski tron, bezpieczeństwo sukcesji dla syna, dominacja na Bałtyku... I kiedy wszystko zmierzało do nieuchronnej konfrontacji, przypomniał mi się fragment poematu Lukana, przypominający, że nie raz szczęśliwiej od królów żyje biedak.
Niezwykle rzadko mi się zdarza, aby najciekawszym elementem książki był dla mnie wstęp. Jeszcze rzadziej się zdarza sytuacja, gdy najciekawszym wątkiem powieści jest wątek miłości pomiędzy parą pobocznych bohaterów. Sytuacja, gdy po przeczytaniu 3/4 powieści uważam, że traciłem czas (książka była prezentem, więc głupio było mi odrzucić ją w połowie) a po przeczytaniu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacja. Stąd moja miłość do historii Polski. Stąd mój Nick :-)
Rewelacja. Stąd moja miłość do historii Polski. Stąd mój Nick :-)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper książka! Pod wieloma względami. Dobrze napisana, ciekawie opisuje dość mroczne czasy, o których niestety mało wiemy. Oczywiście, nie przyjmuje jej jako dokument historyczny , ale jednak... aż chciałoby się by tak było. :-)
Super książka! Pod wieloma względami. Dobrze napisana, ciekawie opisuje dość mroczne czasy, o których niestety mało wiemy. Oczywiście, nie przyjmuje jej jako dokument historyczny , ale jednak... aż chciałoby się by tak było. :-)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa, wciągająca historia. Dobrze napisana, aczkolwiek odczuwalne jest to, że książka pisana była kilkadziesiąt lat temu, trochę innym językiem i miejscami nie czyta się tak łatwo. W przeciwieństwie do najnowszych powieści historycznych brakuje miejsc, w których krew wylewa się z książki a wulgarnych opisów kopulacji nie ma w ogóle, przez co książka zdecydowanie zyskuje. Zaskakuje mnie tylko tytułowanie Bolesława królem jeszcze przed tym, jak nim został - ale być może kiedyś tak mówiono - to autor w końcu jest ekspertem. Polecam miłośnikom mieszanki przygody i historii.
Ciekawa, wciągająca historia. Dobrze napisana, aczkolwiek odczuwalne jest to, że książka pisana była kilkadziesiąt lat temu, trochę innym językiem i miejscami nie czyta się tak łatwo. W przeciwieństwie do najnowszych powieści historycznych brakuje miejsc, w których krew wylewa się z książki a wulgarnych opisów kopulacji nie ma w ogóle, przez co książka zdecydowanie zyskuje....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała opowieść zawierająca wszystkie elementy znamionujące dobrą książkę. Pisana piękną polszczyzną, znakomicie stworzony klimat, doskonale wykreowane postaci, mnóstwo szczegółów i szczególików ukazujących obraz czasów, w których toczy się akcja. Co tu wiele mówić. To klasyka i pozycja zdecydowanie zasługująca, by polecić ją każdemu, kto po prostu lubi czytać. Biorąc do ręki tę książkę czytelnik z pewnością znajdzie wiele frajdy w śledzeniu przygód jej bohaterów. Szczerze polecam, warto czasem sięgnąć po coś starszego.
Wspaniała opowieść zawierająca wszystkie elementy znamionujące dobrą książkę. Pisana piękną polszczyzną, znakomicie stworzony klimat, doskonale wykreowane postaci, mnóstwo szczegółów i szczególików ukazujących obraz czasów, w których toczy się akcja. Co tu wiele mówić. To klasyka i pozycja zdecydowanie zasługująca, by polecić ją każdemu, kto po prostu lubi czytać. Biorąc do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZachwalano mnie Bronisza i słusznie. Czas spędzony z lekturą nie jest stracony. Miło się czyta miłosne opowieści podszyte odrobiną historii, nawet z tak nachalną indoktrynacją chrześcijańską, jak zapewne się wydawało autorowi, że w X wieku było. Miejmy nadzieję, że tak mu się wydawało a nie podchodził do tego na poważnie, gdyż wtedy jego życie musiałoby być wielce smutne. Pomijając jednak tę małą niedogodność ciekawe to wszystko, trochę polityki, trochę miłości, trochę tego pozostałego. Tak jak na sagę przystało.
Zachwalano mnie Bronisza i słusznie. Czas spędzony z lekturą nie jest stracony. Miło się czyta miłosne opowieści podszyte odrobiną historii, nawet z tak nachalną indoktrynacją chrześcijańską, jak zapewne się wydawało autorowi, że w X wieku było. Miejmy nadzieję, że tak mu się wydawało a nie podchodził do tego na poważnie, gdyż wtedy jego życie musiałoby być wielce smutne....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała opowieść o dzielnych wojach, politycznych intrygach, pogańskich bóstwach i chrześcijańskim parciu na słowiańskie ziemie. A wszystko przez pryzmat tytułowego Bronisza - jarla w służbie Bogusława Chrobrego. Jest też miłosny wątek - piękny, oparty o mądrość i dobroć serca.
Aż chce mi się znów wziąć ją do ręki i pochłonąć jednym tchem.
Zdecydowanie książka na 10!
Wspaniała opowieść o dzielnych wojach, politycznych intrygach, pogańskich bóstwach i chrześcijańskim parciu na słowiańskie ziemie. A wszystko przez pryzmat tytułowego Bronisza - jarla w służbie Bogusława Chrobrego. Jest też miłosny wątek - piękny, oparty o mądrość i dobroć serca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAż chce mi się znów wziąć ją do ręki i pochłonąć jednym tchem.
Zdecydowanie książka na 10!
Pisałam tak: Uwielbiam sagi o wikingach,a ta jest o polskich wikingach....słyszeliście ?Właśnie,dlatego warto przeczytać ,choć nie tylko.Barwny świat ukazany W książce,pełen guseł,starych słowiańskich bogów wciąga.Jest też miłość :do mężczyzny,do rodziny,kraju,obowiązek i patriotyzm.Wiem że to zakurzone słowa,ale może warto odkurzyć....
Mój egzemplarz jest stary i podarty,ale nie zamierzam się go pozbyć-zawsze musi być pod ręką...
a teraz napiszę tak;
Przeczytałam Grę w kości E.Cherezińskiej,wszystkich rozczarowanych zapraszam do przeczytania Sagi: są tu naprawdę bardzo dobrze zarysowane postacie Chrobrego,Świętosławy,jej burzliwe życie miłosne.... oraz historia miłości wielkiego rycerza z drużyny Chrobrego .........z porwaniem,najazdem wikingów,słowem to czego oczekujemy po takiej książce.
Polecam.
dla ścisłości :moja książka jest całością,a nie 3 tomami,to naprawdę gruba powieść:),z tego co wiem na rynku jest w 3 tomach.
Pisałam tak: Uwielbiam sagi o wikingach,a ta jest o polskich wikingach....słyszeliście ?Właśnie,dlatego warto przeczytać ,choć nie tylko.Barwny świat ukazany W książce,pełen guseł,starych słowiańskich bogów wciąga.Jest też miłość :do mężczyzny,do rodziny,kraju,obowiązek i patriotyzm.Wiem że to zakurzone słowa,ale może warto odkurzyć....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMój egzemplarz jest stary i...
Wspaniała
Wspaniała
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze co wydało mi się niezwykłe, już w przedmowie to data powstawania książki 1941 do 1943, czyli czasy okupacji. Autor zaznaczył jak trudno mu było w tym okresie zebrać materiał do powieści o dawnej Polsce, o jej dziejach i świetności.
Saga o jarlu Broniszu dzieje się w latach panowania króla Bolesława Chrobrego, gdy na północy panowała jego siostra Świętosława jako królowa Szwecji Sygiryda a na południu królową Węgier była jego siostra Adelajda. Dzięki odpowiednim małżeństwom sióstr, córek, krewniakom król miał wpływy na wielu dworach i korzystał z tego w swoich dążeniach do korony.
Głównym bohaterem jest kuzyn Piastów, namiestnik Bolesława Bronisz. Król często powierzał mu swoje sprawy, choć woj był całkowicie uczciwym i prawym człowiekiem, niezbyt zdolnym do knucia a raczej do wojen. W tej powieści jest ich mnóstwo, w tym bitwy morskie z wikingami, Danami, Norwegami a miecz Bronisza Ścinacz Łbów przeszedł do legendy. Taką trochę baśniową klechdą jest ta opowieść oparta na faktach. Myślę, że warto ją przeczytać i spodoba się nie tylko fanom historii i wieków średnich. Napisano ją chyba ku pokrzepieniu serc. Muszę przestrzec tom jest naprawdę opasły.
Pierwsze co wydało mi się niezwykłe, już w przedmowie to data powstawania książki 1941 do 1943, czyli czasy okupacji. Autor zaznaczył jak trudno mu było w tym okresie zebrać materiał do powieści o dawnej Polsce, o jej dziejach i świetności.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSaga o jarlu Broniszu dzieje się w latach panowania króla Bolesława Chrobrego, gdy na północy panowała jego siostra Świętosława jako...