Rozczarowałam się tą pozycją, książka wydawała się ciągnąć bez celu, na siłę. Subiektywnie ważne momenty w książce były pominięte, za to poboczne, mało znaczące wątki, zostały wprowadzone.
Rozczarowałam się tą pozycją, książka wydawała się ciągnąć bez celu, na siłę. Subiektywnie ważne momenty w książce były pominięte, za to poboczne, mało znaczące wątki, zostały wprowadzone.
Ta książka mnie bardzo zawiodła. Po opisie, spodziewałam się lekkiej i przyjemnej książki. Jednak tak nie było, książkę bardzo ciężko się czytało. Sam pomysł miał ogromny potencjał, jeżeli jednak chodzi o wykonanie to zdecydowanie coś poszło nie tak. Dodatkowo zachowanie bohaterek było bardzo drażniące.
Ta książka mnie bardzo zawiodła. Po opisie, spodziewałam się lekkiej i przyjemnej książki. Jednak tak nie było, książkę bardzo ciężko się czytało. Sam pomysł miał ogromny potencjał, jeżeli jednak chodzi o wykonanie to zdecydowanie coś poszło nie tak. Dodatkowo zachowanie bohaterek było bardzo drażniące.
No niestety, między mną a tą książką nie kliknęło…
Zacznijmy jednak od początku. Dostałam te książkę w prezencie i po okładce oraz opisie zapowiadała się super. Nic bardziej mylnego. Sam zamysł rzeczywiście był intrygujący, natomiast poprowadzenie fabuły już nie. Ta książka była przede wszystkim nudna! Mimo ściśle określonej fabule - nawet sam tytuł już to zdradza - miałam wrażenie jakbym czytała o niczym. Dosłownie, w tej książce nie działo się nic szczególnego. Bohaterzy byli nijacy, momentami irytujący. Większość problemów dałoby się rozwiązać rozmową - co ostatecznie się stało ale musiałam na to czekać około 300 stron. Czytając opis spodziewałam się ciekawej, wartkiej i przede wszystkim zabawnej historii romantycznej opartej na tym, że tytułowa Hannah i jej mąż „od pierwszego kliknięcia” dopiero się poznają. Zamiast tego zostałam uraczona rozdziałami o przyjaciółce Hannah, Jess i jej życiu małżeńskim, które szczerze mówiąc nie zbyt mnie interesowało oraz dialogami, które mogę porównać do starego, przerzutego kartonu. Jestem młoda i nie muszę martwić się jeszcze rodziną, podatkami i tym podobne, ale gdybym była nieco starsza i sięgnęłabym po te książke aby oderwać się od normalnego życia to chyba dostałabym depresji. Ogólnie rzecz biorąc książka jest nudna, bohaterowie i dialogii mdłe, a ostatnie 100 stron przeczytałam tylko po to, by upewnić się, że lepiej już nie będzie.
No niestety, między mną a tą książką nie kliknęło…
Zacznijmy jednak od początku. Dostałam te książkę w prezencie i po okładce oraz opisie zapowiadała się super. Nic bardziej mylnego. Sam zamysł rzeczywiście był intrygujący, natomiast poprowadzenie fabuły już nie. Ta książka była przede wszystkim nudna! Mimo ściśle określonej fabule - nawet sam tytuł już to zdradza - miałam...
Jedna z nielicznych, których nie dokończyłam. I nie podejmę się jej drugi raz. Totalnie zwalony punkt kulminacyjny, spłaszczony do urwanego filmu głównej bohaterki. Nie no, tego nie robi się czytelnikom. Napięcie budowane przez tyle stron, historia aż nadto rozciągnięta, a w kluczowym momencie czytelnik dostaje w twarz kilkoma zdaniami, że laska budzi się na kacu. Serio? Wyszedł z tego taki książkowy clickbait.
Jedna z nielicznych, których nie dokończyłam. I nie podejmę się jej drugi raz. Totalnie zwalony punkt kulminacyjny, spłaszczony do urwanego filmu głównej bohaterki. Nie no, tego nie robi się czytelnikom. Napięcie budowane przez tyle stron, historia aż nadto rozciągnięta, a w kluczowym momencie czytelnik dostaje w twarz kilkoma zdaniami, że laska budzi się na kacu. Serio?...
Jess i Hannah to przyjaciółki, które pracują razem, tj. Hannah pracuje w założonym przez Jess startupie - aplikacji, która ma pomóc singlom w znalezieniu wymarzonego partnera na całe życie. Tylko, że liczby nie chcą zachęcające, a użytkownicy nie walą drzwiami i oknami. Aby rozkręcić ruch Hannah wpada na pomysł, że Jess znajdzie jej męża. Tylko jak to może się zakończyć?
Hannah - jest niezdecydowana, kapryśna i w sumie sama nie wie, czego chce. Momentami miałam wrażenie, że mój pies ma więcej rozumu i własnego zdania niż ona.
Jess - nie potrafi się komunikować. Kluczy, błądzi, zamiast powiedzieć mężowi wprost, że nie czuje się szczęśliwa. I wydaje jej się, że świat się bez niej zawali.
Pomysł fajny, ale kiepskie wykonanie.
Jess i Hannah to przyjaciółki, które pracują razem, tj. Hannah pracuje w założonym przez Jess startupie - aplikacji, która ma pomóc singlom w znalezieniu wymarzonego partnera na całe życie. Tylko, że liczby nie chcą zachęcające, a użytkownicy nie walą drzwiami i oknami. Aby rozkręcić ruch Hannah wpada na pomysł, że Jess znajdzie jej...
Czy myślał_ś o tym, że wyjdziesz za mąż / ożenisz się z kimś kogo nie znasz? Co byś zrobił_ gdyby Twoja pierwsza randka odbyła się właśnie przed ołtarzem?
Taka sytuacja miała miejsce właśnie w życiu u Hannah…
Autorka czyli Clarie Frost podjęła się napisania książki o dość ciężkim temacie. Natomiast mam wrażenie, że nie do końca podołała z zadaniem. Na plus jest zdecydowanie to, że nie jest to kolejny słodki i napisany przez pryzmat różowych okularów romans. Mamy tutaj wiele gorzkich oraz smutnych momentów. Ukazany nam jest tutaj prawdziwy świat, w którym to budowanie wspólnego życia to masa pracy, obowiązki, rozmowa oraz kompromisy, bez których często nie możemy się obejść.
Mam wrażenie, że to czego powinno być mniej zostało aż za nadto rozbudowane, a najciekawsze fragmenty skrócone do minimum.
Jak to najczęściej romans jest nieco przewidywalna, ale w sumie czyż nie dlatego wybieramy często romanse?
Ogólna nota nie jest u mnie jakoś najwyższa, natomiast mogę powiedzieć, że bardzo dobrze się przy niej bawiłam 🥰
Czy myślał_ś o tym, że wyjdziesz za mąż / ożenisz się z kimś kogo nie znasz? Co byś zrobił_ gdyby Twoja pierwsza randka odbyła się właśnie przed ołtarzem?
Taka sytuacja miała miejsce właśnie w życiu u Hannah…
Autorka czyli Clarie Frost podjęła się napisania książki o dość ciężkim temacie. Natomiast mam wrażenie, że nie do końca podołała z zadaniem. Na plus jest...
Książka opowiadająca o przyjaźni, trudnym małżeństwie, które ma problemy. Czytając tą książkę czułam się jakbym oglądała reality show "Ślub od pierwszego wejrzenia" choć oglądałam tego tylko jeden odcinek.
Wracając do pozycji - 10/10. Momentami zabawna, uśmiałam się. Zdecydowanie moje top!
Książka opowiadająca o przyjaźni, trudnym małżeństwie, które ma problemy. Czytając tą książkę czułam się jakbym oglądała reality show "Ślub od pierwszego wejrzenia" choć oglądałam tego tylko jeden odcinek.
Wracając do pozycji - 10/10. Momentami zabawna, uśmiałam się. Zdecydowanie moje top!
Jess postanawia założyć aplikacje randkową. "Save The Date" ma pomóc użytkownikom w znalezieniu prawdziwej miłości. Niestety aplikacja nie uzyskuje zadowalającej ilości użytkowników, przez co generuje problemy finansowe.
Z pomocą przychodzi Hannah. Bohaterka proponuję swojej przyjaciółce, aby za pomocą aplikacji znalazła jej męża.
Czy Jess znajdzie idealnego kandydata dla swojej przyjaciółki? Jak dużo ryzykuje Hannah decydując się na ślub w ciemno? Czy przyszły mąż bohaterki okaże się mężczyzną jej życia? Czy uda się uratować aplikacje? Czy małżeństwo Jess i Toma ma szansę przetrwać?
Sam pomysł na fabułe bardzo mnie zaintrygował! Niestety, ale mam mieszane odczucia co do tej książki. Po samym tytule i opisie myslalam, że ślub pary połaczonej przez aplilackę będzie głownym wątkiem. W moim odczuciu tak nie było 😔
Autorka dużo bardziej skupiła się na małżeńskich problemach Jess i Toma oraz na ratowaniu firmy, niż na wątku Hannah i jej przyszłego męża.
Znasz to uczucie, kiedy czytasz książkę i tak bardzo na coś czekasz, a nagle czujesz rozczarowanie? Ja tak miałam właśnie z pierwszym spotkaniem przyszłych małżonków i ich wzajemnym pierwszym wrażeniem. Myślałam, że autorka napisze o tym chociaż jeden rozdział.. A tutaj po przygotowaniach w jednym rozdziale, przechodzimy do kolejnego rozdziału, który opisuje losy bohaterów po weselu.
No i to byl właśnie ten moment, kiedy chcialam odłożyć tę książkę, ale zmusiłam się i dobrnęłam do końca.
Cóż książka miała potencjał, ale dla mnie to taki mocny średniaczek 🤷♀️
Jess postanawia założyć aplikacje randkową. "Save The Date" ma pomóc użytkownikom w znalezieniu prawdziwej miłości. Niestety aplikacja nie uzyskuje zadowalającej ilości użytkowników, przez co generuje problemy finansowe.
Z pomocą przychodzi Hannah. Bohaterka proponuję swojej przyjaciółce, aby za pomocą aplikacji znalazła jej męża.
Odnoszę mieszane uczucia w stosunku do tej książki. Właściwie opis znacznie rozmija się z tym, co w rzeczywistości znajduje się w powieści. Muszę przyznać, że znacznie bardziej kibicowałam drugiej parze, czyli Jess i Tomowi. Ich historia wydawała mi się bowiem znacznie ciekawsza. Oceniając jednak pod względem tego, co obiecywał opis z tyłu okładki czytelnik może poczuć się rozczarowany i oszukany. Książkę czyta się dość szybko, użyty w niej język jest przystępny i zrozumiały dla wszystkich. Główna bohaterka, czyli Hannah natomiast wydaje się być wyjątkowo irytująca, nie potrafiłam jej polubić. Jess natomiast wydaje się przystępniejsza, jednakże wciąż większość jej zachowań uważam za irytujące.
Odnoszę mieszane uczucia w stosunku do tej książki. Właściwie opis znacznie rozmija się z tym, co w rzeczywistości znajduje się w powieści. Muszę przyznać, że znacznie bardziej kibicowałam drugiej parze, czyli Jess i Tomowi. Ich historia wydawała mi się bowiem znacznie ciekawsza. Oceniając jednak pod względem tego, co obiecywał opis z tyłu okładki czytelnik może poczuć się...
Z jednej strony pomysł na fabułę mi się spodobał, ale z wykonaniem coś poszło nie tak. W połowie książki miałam ochotę odłożyć ją na półkę i zapomnieć całkowicie o niej.
Styl pisania bardzo prosty, a czasem aż żenujący. Bohaterki bardzo denerwujące a ich postępowanie czasem całkowicie nie zrozumiałe dla mnie.
Książka z tych co przeczytasz i potem całkowicie o niej zapomnisz.
Nie jest to książka najwyższych lotów. Taka sobie, nic nadzwyczajnego.
Końcówka trochę uratowała całą historię, na szczęście Jess i Hannah na koniec trochę zmądrzały i się opamiętały. ufff
Mam mieszane uczucia po lekturze.
Z jednej strony pomysł na fabułę mi się spodobał, ale z wykonaniem coś poszło nie tak. W połowie książki miałam ochotę odłożyć ją na półkę i zapomnieć całkowicie o niej.
Styl pisania bardzo prosty, a czasem aż żenujący. Bohaterki bardzo denerwujące a ich postępowanie czasem całkowicie nie zrozumiałe dla mnie.
Wyobrażasz sobie, że bierzesz ślub z zupełnie obcą osobą, której nigdy się nie widziało na oczy?
Ja osobiście nie, ale główna bohaterka tej książki właśnie postanowiła, że to zrobi.
Spodobał mi się temat książki. Styl autorki jest lekki i przyjemny, dlatego pochłonęłam tą historię w sumie szybko, ale nie zachwyciła mnie bardzo.
Motyw ślubu w ciemno, który jest tematem powieści został gdzieś ukryty. Generalnie czytamy o życiu małżeńskim, problemach małżeńskich przyjaciółki Hannah- Jess. Szkoda bo miałam nadzieję, że opis ślubu będzie bardziej rozwinięty a nie na jeden rozdział. Zamiast tego mamy książkę o ratowania własnej firmy bez względu na wszystko, nawet jeśli w grę wchodzi własne małżeństwo. Strasznie denerwowało mnie zachowanie Jess w stosunku do własnego męża. A z drugiej strony fajnie jest pokazane, co potrafi zrobić rutyna, gdy wkradnie się w związek. Aczkolwiek w książce chyba nie do końca o te małżeństwo chodziło.
Co do Jess ciężko zrozumieć jak jedna osoba po wywiadach z różnymi osobami dopasowała do siebie dwoje ludzi w idealny sposób.
Niestety książka nie sprostała moim oczekiwaniom. Myślałam, że będzie to komedia romantyczna, ale nie było ani komedii, ani romansu. Tak więc jeśli chcesz coś lekkiego, gdzie nie trzeba jakoś bardzo się skupiać to śmiało możesz sięgnąć po tę pozycję.
Wyobrażasz sobie, że bierzesz ślub z zupełnie obcą osobą, której nigdy się nie widziało na oczy?
Ja osobiście nie, ale główna bohaterka tej książki właśnie postanowiła, że to zrobi.
Spodobał mi się temat książki. Styl autorki jest lekki i przyjemny, dlatego pochłonęłam tą historię w sumie szybko, ale nie zachwyciła mnie bardzo.
Motyw ślubu w ciemno, który jest...
"Ślubem od pierwszego kliknięcia" to książka w której próżno szukać powoli rozwijającego się uczucia między dwojgiem ludzi, którzy poznali się dopiero na ślubnym kobiercu, a większość o tym jak przebiega ślub, ich poznawanie się, czy pierwsze randki dowiadujemy się tak naprawdę z dialogów w postaci relacji jaką zdaje główna bohaterka swojej przyjaciółce.
Chociaż główna bohaterka, którą teoretycznie według mnie powinna być panna młoda tak naprawdę wcale nią nie jest, bo zdecydowanie w tej książce więcej jest o życiu i problemach małżeńskich jej przyjaciółki i samych relacjach między Hannah i Jess niż o tytułowym ślubie.
W zasadzie cała książka to są rozmowy w pracy między bohaterkami, całkiem interesujący wątek ślubu w ciemno został bardzo spłaszczony, a książka jest w mojej opinii niczym niewyróżniającą się obyczajówką jakich wiele na rynku.
Plusem na pewno jest lekki styl autorki, bo książkę udało mi się połknąć w dwa dni jednak wynikało to bardziej z masy wolnego czasu w weekend niż tego, że zostałam tak tą historią oczarowana. Autorka również bardzo dobrze pokazała jak rutyna może zabić najlepszy związek i że nie zawsze jest kolorowo, a coś co z pozoru wydaje się idealne niekoniecznie jest takim za zamkniętymi drzwiami, ale w sumie to chyba nie o to miało w tej książce miało chodzić? 🙈
Może jakby zmienić tytuł, okładkę i opis książki byłabym z tego całkiem niezobowiązująca obyczajówka.
Szkoda, bo uważam że mógł wyjść z tego naprawdę uroczy romans, a tak potencjał został kompletnie niewykorzystany.
Jeśli liczycie na przepiękną historię miłosną o rozwijającym się uczuciu dwojga obcych sobie ludźmi postawionych przed ołtarzem to tak jak ja możecie się rozczarować.
Jeśli spodziewacie się przyjemnej komedii romantycznej, to w sumie nie dostaniecie ani romansu ani komedii, ale jeśli chcecie po prostu poczytać coś lekkiego i o niczym szczególnym przy czym można odpocząć, bez żadnych oczekiwań, to śmiało – droga wolna 🤪
"Ślubem od pierwszego kliknięcia" to książka w której próżno szukać powoli rozwijającego się uczucia między dwojgiem ludzi, którzy poznali się dopiero na ślubnym kobiercu, a większość o tym jak przebiega ślub, ich poznawanie się, czy pierwsze randki dowiadujemy się tak naprawdę z dialogów w postaci relacji jaką zdaje główna bohaterka swojej przyjaciółce.
Chociaż główna...
Książka zapowiadała się na lekką i zabawną historię. Niestety już po kilku stronach tekst i sposób pisania trochę męczy. Autorka większość zdarzeń opisuje dialogami, przez co w pewnym momencie można stracić rachubę. Postacie przychodzą do pracy - rozmawiają, przychodzą do pracy - rozmawiają. Tak w kółko. Czasem kilka dni zlewało się w jeden dialog. Poza tym brakowało mi tytułowego ślubu a wątek który miał czytelnika zaskoczyć, dać szansę na głębsze przemyślenia itd. był zbyt prosty. Zbyt łatwo rozwiązany.
Książka zapowiadała się na lekką i zabawną historię. Niestety już po kilku stronach tekst i sposób pisania trochę męczy. Autorka większość zdarzeń opisuje dialogami, przez co w pewnym momencie można stracić rachubę. Postacie przychodzą do pracy - rozmawiają, przychodzą do pracy - rozmawiają. Tak w kółko. Czasem kilka dni zlewało się w jeden dialog. Poza tym brakowało mi...
Sama mam męża z aplikacji randkowej, ale tej książce mówię nie. Kompletnie nie mogłam się przez nią przebić. Zamysł ciekawy, ale nie jest nic w niej by mnie przyciągnęła na dłużej.
Sama mam męża z aplikacji randkowej, ale tej książce mówię nie. Kompletnie nie mogłam się przez nią przebić. Zamysł ciekawy, ale nie jest nic w niej by mnie przyciągnęła na dłużej.
Powieść Claire Frost to z pozoru szalona historia o Hannah i jej wyjściu za mąż za zupełnie obcego człowieka. Czego zatem można się spodziewać po tekście?
Nie bez powodu w leadzie napisałam „z pozoru”. W rzeczywistości przeplatają się tam dwa wątki przyjaciółek i ich kłopotów miłosnych (małżeńskich). Do samego tytułowego wydarzenia dochodzi dopiero w połowie książki. Wcześniej czytelnik jest raczony mnóstwem planów, przemyśleń, przygotowań oraz innych nieco nudnawych, zmyślnych perypetii. Czy to jednak zupełnie przekreśla tę opowieść?
Z tego miejsca chciałabym ostrzec o spoilerach, które mogą się pojawić w poniższej recenzji. Zainteresowanych przeczytaniem Ślubu od pierwszego kliknięcia, prosiłabym o przejście bezpośrednio do sekcji „Czy warto kliknąć?”.
Odarcie z kłamstwa namiętności
Kiedy zobaczyłam blurb i zdecydowałam się zająć sporządzeniem opinii, spodziewałam się szaleństwa do kwadratu, absurdu, wybuchów namiętności. Zamiast tego otrzymałam dosyć ckliwą historię o sile przyjaźni oraz o tym, że w małżeństwie trzeba niejako rozmawiać, aby było ono udane. Dosyć to banalne, prawda?
I taka właśnie jest cała fabuła powieści. Poza samym pomysłem zaaranżowanego związku Hannah przez Jess, to zwykła, niczym niewyróżniająca się obyczajówka. Nawet pokuszę się o stwierdzenie, że to taki przeciętniak na rynku.
Z drugiej jednak strony ktoś może uznać, że Claire Frost ukazuje szarą rzeczywistość. W końcu życie z tą drugą połówką to nie tylko słodkie chwile, ale też i gorzkie kłótnie, nieporozumienia. Niby wszyscy mamy podstawową wiedzę na temat komunikacji interpersonalnej oraz to, jak istotna jest ona w tworzeniu i utrwalaniu relacji. Mimo to wciąż ludzkość popełnia te same błędy i nie decyduje się na szczerą rozmowę z partnerem, partnerką czy przyjacielem.
Cała recenzja na: CzasoStrefa
Powieść Claire Frost to z pozoru szalona historia o Hannah i jej wyjściu za mąż za zupełnie obcego człowieka. Czego zatem można się spodziewać po tekście?
Nie bez powodu w leadzie napisałam „z pozoru”. W rzeczywistości przeplatają się tam dwa wątki przyjaciółek i ich kłopotów miłosnych (małżeńskich). Do samego tytułowego wydarzenia dochodzi dopiero w połowie książki....
Korzystaliście kiedyś z aplikacji randkowych?
Jestem ciekawa czy według Was można tam znaleźć miłość czy jest to tylko jednorazowa akcja, o której nie warto nawet myśleć 🤔
Akcja "Ślubu od pierwszego kliknięcia" kręci się właśnie wokół takiej aplikacji.
Save The Date ma nie tylko pomóc umówić się na super randkę, głównym zadaniem tej aplikacji jest znalezienie tej drugiej połówki.
Jess po stracie pracy stworzyła STD aby pomagać innym, niestety przez kłopoty finansowe boi sie co będzie dalej, dlatego też przystaje na szalony pomysł swojej przyjaciółki Hannah i dlatego postanawia znaleźć jej męża tylko dzięki pomocy aplikacji.
No i tu się zaczynają schody 🤷♀️
Bo o ile pomysł mi się spodobał to niestety wykonanie poległo. Samego tytułowego ślubu mamy tu tyle co kot napłakał, niby są jakieś przygotowania ale dla mnie wszystko kręciło się wokół promocji STD aniżeli samej ceremonii.
Zabierając się za tę książkę byłam przekonana, że dostanę fajny i lekki romans, gdzie dwójka nieznajomych (bądź co bądź był to ślub w ciemno) będzie się poznawać i nawzajem się odkrywać, niestety głównym wątkiem były przede wszystkim rozterki Jess, jej kłopoty z aplikacją, problemy w domu i jej szalone dążenie do celu, które niszczyło wszytko.
Nie oszukujmy się więcej było tych dramatów niż historii całego ślubu 🤷♀️
Szczerze mówiąc można było z tego wycisnąć znacznie więcej, miejscami książka tak mnie nużyła, że po prostu rzucałam ją na bok i brałam się za inne pozycje.
Wielka szkoda, że autorka bardziej nie skupiła się na opowiedzeniu nam perypetii małżonków, ich sposobów na poznanie się i walkę z przeciwnościami, mogłabym z tego całkiem przyjemna książka, która niestety sporo minęła się z moimi oczekiwaniami.
Korzystaliście kiedyś z aplikacji randkowych?
Jestem ciekawa czy według Was można tam znaleźć miłość czy jest to tylko jednorazowa akcja, o której nie warto nawet myśleć 🤔
Akcja "Ślubu od pierwszego kliknięcia" kręci się właśnie wokół takiej aplikacji.
Save The Date ma nie tylko pomóc umówić się na super randkę, głównym zadaniem tej aplikacji jest znalezienie tej drugiej...
"Wiem, że ostatnie miesiące nie były dla nas łatwe i nie istnieje czarodziejska różdżka, która natychmiast czyni wszystko idealnym, ale dobrze się bawię w tej naszej podróży."
@wydawnictwo.kobiece
Jedna aplikacja SAVE THE DATE, może zmienić bardzo wiele. Jak nie pomoc przyjaciółce i bratniej duszy, kiedy ta ma ogromne kłopoty. Hannah od razu zmierza na pomoc, by ratować Jess, jej aplikację randkową, oddając swoje życie na poświęcenie. Wszystko porusza wir zdarzeń, który z każdą chwilą się napędza. Hannah chce aby Jess znalazła jej męża, ale uwaga męża w ciemno. Ma go poznać i zobaczyć dopiero w dniu ślubu. Marzyła od zawsze o wielkiej miłości, ale jej partnerzy i przygodne znajomosci odbiegały od tego. Jess sama jest mężatką i matką, wie jakie to szczęście mieć rodzinę i chce dla Han tego samego. Jednak chcąc ratować biznes, ułożyć życie przyjaciółce i przygotować wszystko jak najlepiej, swoje życie małżeńskie zaczyna zaniedbywać. Co sprawia, że jedno jej się uda, a drugie może zupełnie zaprzepaścić. Szalona i zwariowana historia dwóch przyjaciółek, aplikacji randkowej i skomplikowanych związków.
Małżeństwo jest inwestycją długoterminową, lecz nie wszyscy o tym wiedzą. Żyjemy w czasach, gdzie lepiej coś porzucić jak naprawiać. Hannah i Jess są niezwykłymi przyjaciółkami. Jednej życie wydaje się ułożone i prawie stabilne, gdyby nie problemy z aplikacją, na której opiera się prawie cały dochód rodziny. Druga szuka partnera na dłużej, lecz sama jest wybredna, zagubiona i za bardzo opiera się na własnych, złudnych marzeniach, które czasem trzeba trochę niwelować. Będą sobie pomagać wzajemnie, Hannah odda się w ręce przyjaciółki i jej aplikacji pomagając postawić firmę na nogi, stanie się żywą, tajemniczą reklamą ślubu w ciemno. Nie wszystko jednak jest proste, mogą wpakować się w większe problemy niż by zakładały, ratując jedno mogą zepsuć wszystko inne. Będzie to bardzo szalona, wymagająca i okropnie wyczerpującą podróż dla obu przyjaciółek. Warto będzie podjąć wyzwanie, by życie wreszcie weszło na odpowiednie tory. Historia, która bawi, uczy i zaskakuje, dodatkowo daje do myślenia. Miłość jest ciężką pracą 24 godziny na dobę, przez cały czas.
"Wiem, że ostatnie miesiące nie były dla nas łatwe i nie istnieje czarodziejska różdżka, która natychmiast czyni wszystko idealnym, ale dobrze się bawię w tej naszej podróży."
@wydawnictwo.kobiece
Jedna aplikacja SAVE THE DATE, może zmienić bardzo wiele. Jak nie pomoc przyjaciółce i bratniej duszy, kiedy ta ma ogromne kłopoty. Hannah od razu zmierza na pomoc, by ratować...
„Ślub od pierwszego kliknięcia” skusił okładkową srokę, minimalistyczną, piękną okładką. Bardzo przykuła moją uwagę, także za czytanie, wzięłam się najszybciej jak było to możliwe.
.
Wyobraźcie sobie, że wyjątkowo nie macie szczęścia do miłości. Wszystko co się rozpoczyna, szybko się kończy. Lata lecą, a perspektywy życia w jednym miejscu też nie ma. Aż tu pewnego dnia Wasza najlepsza przyjaciółka proponuje Wam udział w eksperymencie. To ona spośród wszystkich zgłoszonych kandydatów, wybierze Wam małżonka, z którym poznacie się dopiero przed ołtarzem. Jedyny sposób wspólnej komunikacji to kilka wiadomości, aby czegoś się o sobie dowiedzieć. Bez zdjęć, bez imion, bez możliwości spotkania. Wchodzicie w to?
.
Hanna się zgodziła i dla jej wolnej duszy, będzie to nie małe wyzwanie. Cieszę się, że autorka do podejmowanego tematu podeszła bardzo rozważnie i realistycznie. Nie jest to słodziutki romans, gdzie bohaterowie wpadają sobie w ramiona, a pokazała, że budowanie wspólnej relacji to ogrom pracy, rozmowy i kompromisu. Szkoda tylko, że przedstawiając ten wątek w całej fabule, pominęła te najciekawsze np. Ślub Hannah i Toby’ego, z którego dostajemy szczątki informacji, albo pierwsze tygodnie małżeństwa. Zostały one mocno ukrócone, wręcz poszatkowane, przez co miałam wrażenie takiej dziury w informacjach na temat nowożeńców. Mocno niewykorzystany potencjał, który z biegiem stron jest trochę „naprawiany”.
Z drugiej strony autorka równocześnie pociągnęła, skupiła się na problemie drugiej pary- staro żeńcach. Jess czyli przyjaciółka Hannah, przeżywa kryzys małżeński. Stoi na rozstaju dróg, gdzie ma ochotę wykrzyczeć wszystkie żale i uciec, a jednak przed wszystkimi wokół udaje twardą, ogarniętą i szczęśliwą.
Więcej na @weraandksiazki
„Ślub od pierwszego kliknięcia” skusił okładkową srokę, minimalistyczną, piękną okładką. Bardzo przykuła moją uwagę, także za czytanie, wzięłam się najszybciej jak było to możliwe.
.
Wyobraźcie sobie, że wyjątkowo nie macie szczęścia do miłości. Wszystko co się rozpoczyna, szybko się kończy. Lata lecą, a perspektywy życia w jednym miejscu też nie ma. Aż tu pewnego dnia...
Powieść Claire Frost to z pozoru szalona historia o Hannah i jej wyjściu za mąż za zupełnie obcego człowieka. Czego zatem można się spodziewać po tekście?
Nie bez powodu napisałam „z pozoru”. W rzeczywistości przeplatają się tam dwa wątki przyjaciółek i ich kłopotów miłosnych (małżeńskich). Do samego tytułowego wydarzenia dochodzi dopiero w połowie książki. Wcześniej czytelnik jest raczony mnóstwem planów, przemyśleń, przygotowań oraz innych nieco nudnawych, zmyślnych perypetii. Czy to jednak zupełnie przekreśla tę opowieść?
Całość recenzji można znaleźć pod tym linkiem: https://czasostrefa.pl/tinder-dla-nowozencow-czyli-jak-wziac-slub-od-pierwszego-klikniecia/
Powieść Claire Frost to z pozoru szalona historia o Hannah i jej wyjściu za mąż za zupełnie obcego człowieka. Czego zatem można się spodziewać po tekście?
Nie bez powodu napisałam „z pozoru”. W rzeczywistości przeplatają się tam dwa wątki przyjaciółek i ich kłopotów miłosnych (małżeńskich). Do samego tytułowego wydarzenia dochodzi dopiero w połowie książki. Wcześniej...
Wyjść za mąż za faceta, którego nigdy nie widziało się na oczy? Czemu nie!
Już przyzwyczaiłam się do tego, że laski w obyczajówka szukające sobie chłopa często sięgają po skrajne pomysły. Jednak o ślubie z kompletnie obcym facetem jeszcze nie czytałam. Dlatego moje podejście do tej książki było ultra pozytywne - miało być coś świeżego, nowego dla mnie, dodatkowo okładka totalnie przypadła mi do gustu. Jednak nie wszystko dobrze poszło.
Jak już wspomniałam zamysł na fabułę był świetny jednak za mało było dla mnie ślubu w książce o ślubie. Wiadomo, był wspomniany, nawet było jakichś kilka szczegółów ale to w sumie tyle. A przyznam, że to głównie ten wątek ciekawił mnie najbardziej (no i jest tez tytułowy). Momentami miałam też wrażenie, że książka była trochę przegadana i niepotrzebnie rozwleczona. Mimo wszystko jednak będę dobrze ją wspominać, bo miała poruszony kilka naprawdę fajny wątków.
Wyjść za mąż za faceta, którego nigdy nie widziało się na oczy? Czemu nie!
Już przyzwyczaiłam się do tego, że laski w obyczajówka szukające sobie chłopa często sięgają po skrajne pomysły. Jednak o ślubie z kompletnie obcym facetem jeszcze nie czytałam. Dlatego moje podejście do tej książki było ultra pozytywne - miało być coś świeżego, nowego dla mnie, dodatkowo okładka...
Czy bylibyście w stanie wziąć ślub w ciemno, nie znając wcześniej swojego przyszłego męża?
Podchodząc do tej książki, nie miałam co do niej za dużych oczekiwań. Wcześniej przeczytałam kilka opinii na jej temat i nie były one zbyt przechylne. Chodziło w nich przeważnie o to, że historia jest przeciętna, nieciekawa, niby miała jakiś potencjał, ale nie został on do końca wykorzystany. Zgadzam się w pełni z tymi opiniami, książka kompletnie mnie nie porwała. Miało być o aranżowanym ślubie dwóch obcych sobie osób, Jess i Tobyego i faktycznie było o tym, ale większa część fabuły kręciła się jednak wokół problemów małżeńskich Hanny i Toma.
.
Według polecajek napisanych przez autorki bestsellerów z listy "Sunday Timesa" historia, ta miała być zachwycająca, błyskotliwa, zabawna i radosna. Wydaje mi się, że chyba czytałam kompletnie inną książkę, niż te Panie, bo w większości momentach, główne bohaterki jedynie mnie irytowały swoim zachowaniem i niezdecydowaniem. Najbardziej chyba osoba Jess, która okazała się jeszcze niedojrzała emocjonalnie. Chociażby, podejmując decyzje związane z wyjazdem wakacyjnym i świętami, nawet w tych planach nie uwzględniając swojego męża. Ogólnie cała ich relacja była dziwna, będąc świeżo po ślubie powinni spędzać z sobą jak najwięcej czasu i się poznawać, a z tym było u nich różnie. Nie było widać za bardzo tej chęci nawiązania głębszych relacji pomiędzy nimi.
.
Kompletnie nie odczułam tego, żeby była ona tak rozweselająca i poprawiająca nastrój. Oprócz tego słabo została rozbudowana otoczka ślubna i ta cała część w trakcie i po ślubie. Sam tytuł mówi o ślubie, a było go tyle, co kot napłakał. Już sam program telewizyjny "Ślub od pierwszego wejrzenia" dostarczy Wam o wiele większy wachlarz emocji niż ta książka. Jeśli chociaż trochę się zastanawiacie, czy po nią sięgnąć, to śmiało, bo każdy ma inny gust czytelniczy, może Wam akurat się spodoba🤗
Czy bylibyście w stanie wziąć ślub w ciemno, nie znając wcześniej swojego przyszłego męża?
Podchodząc do tej książki, nie miałam co do niej za dużych oczekiwań. Wcześniej przeczytałam kilka opinii na jej temat i nie były one zbyt przechylne. Chodziło w nich przeważnie o to, że historia jest przeciętna, nieciekawa, niby miała jakiś potencjał, ale nie został on do końca...
Mam wrażenie, że więcej tam było o problemach małżeńskich przyjaciółki głównej bohaterki niż tego czego faktycznie miała dotyczyć fabuła. Historia Hannah i Tobyego została przez nie przyćmiona i do tego była zbyt krótka. Brakowało mi w niej czegoś więcej.
Mam wrażenie, że więcej tam było o problemach małżeńskich przyjaciółki głównej bohaterki niż tego czego faktycznie miała dotyczyć fabuła. Historia Hannah i Tobyego została przez nie przyćmiona i do tego była zbyt krótka. Brakowało mi w niej czegoś więcej.
"Jesteś jedynym człowiekiem na tej planecie, który potrafi zrozumieć, jak się czuję, dlatego, że ty przechodzisz przez to samo." ❤️
Hannah.
Jess.
Dwie przyjaciółki.
Jedna aplikacja randkowa.
I jedno "żyli długo i szczęśliwie"?
Kobiety pracują wspólnie przy aplikacji randkowej Save The Date. Gdy biznes znajdzie się na skraju bankructwa, a Jess, jako właścicielka firmy, może stracić wszystko, Hannah wpadnie na niecodzienny pomysł! Uważa, że jedynym sposobem, by uratować biznes przyjaciółki będzie wyjątkowa "akcja marketingowa".
Kobiety będą chciały udowodnić, że każdy może znaleźć miłość i wziąć ślub.
"Ślub w ciemno" początkowo wydaje się niezwykle szalonym pomysłem, jednak Hannah jest przekonana o tym, że to właśnie Jess znajdzie jej Tego Jedynego!
Nie ma co do tego żadnych wątpliwości!
Czy będzie tego wciąż tak pewna, gdy data ślubu będzie nieuchronnie się zbliżała?
Hannah wykaże się dużą odwagą i odrobiną szaleństwa poślubiając kogoś kogo nie zna!
Jednak czy to będzie dobra decyzja?
Jedno jest pewne: nie istnieje żadna magiczna różdżka, która czyni wszystko idealnym!
Hannah przekona się o tym, że nie zawsze będzie łatwo, ale napewno warto walczyć o swoje szczęście!
To była ciekawa książka. Choć dosyć przewidywalna. W tym przypadku nie stanowi to jednak wady. Ta książka to idealna propozycja dla kogoś, kto lubi lekkie opowieści, koniecznie z happy end'em. Za egzemplarz dziękuję @wydawnictwo.kobiece ❤️
#jako_taka_matka
"Jesteś jedynym człowiekiem na tej planecie, który potrafi zrozumieć, jak się czuję, dlatego, że ty przechodzisz przez to samo." ❤️
Hannah.
Jess.
Dwie przyjaciółki.
Jedna aplikacja randkowa.
I jedno "żyli długo i szczęśliwie"?
Kobiety pracują wspólnie przy aplikacji randkowej Save The Date. Gdy biznes znajdzie się na skraju bankructwa, a Jess, jako właścicielka firmy,...
Hannah to energiczna i ciekawa świata kobieta. Wraz z upływem lat poczuła, że brakuje czegoś w jej życiu. Większość jej przyjaciółek ma już męża i dzieci. Han czuje upływające lata i chce tego samego.
Jej marzenie może się spełnić szybciej niż myślała. Firma Jess potrzebuje pomocy. Przyjaciółki wpadają na niecodzienny pomysł.
Dzięki aplikacji Save The Date Hannah pozna swojego przyszłego męża. Po raz pierwszy ujrzy go na ślubie.
,,Ślub od pierwszego kliknięcia" to bardzo lekka i nieangażująca książka. Porównywalna ze sztampowymi komediami romantycznymi na które każdy ma czasem ochotę. Fabuła jest prosta, bohaterowie bardzo zwyczajni, a rozwój wydarzeń nie jest zaskakujący. Natomiast powieść Claire Frost może poprawić humor w nawet najgorszy dzień tygodnia.
To miłe oderwanie od wymagających książek i dnia codziennego. Nie ocenię wysoko, ale nie żałuję, że przeczytałam 😉 spędziłam z nią miły wieczór.
Hannah to energiczna i ciekawa świata kobieta. Wraz z upływem lat poczuła, że brakuje czegoś w jej życiu. Większość jej przyjaciółek ma już męża i dzieci. Han czuje upływające lata i chce tego samego.
Jej marzenie może się spełnić szybciej niż myślała. Firma Jess potrzebuje pomocy. Przyjaciółki wpadają na niecodzienny pomysł.
Dzięki aplikacji Save The Date Hannah pozna...
Jess stworzyła unikalną aplikację randkową, niestety nie przyniosła ona oczekiwanych dochodów.
Hannah, jej przyjaciółka i równocześnie pracownica, wpada na pomysł, który może rozruszać Save the Date i uratować firmę.
Jess ma znaleźć dla Hannah męża. Państwo młodzi poznają się dopiero przed ołtarzem. Jedynym ich kontaktem są listy pisane na ogólnym forum Save the Date.
To czy się udało musicie doczytać 🙂
Według mnie najważniejszym przesłaniem tej książki jest to, że powinniśmy ze sobą rozmawiać.
Nic tak nie działa w związku jak szczere powiedzenie drugiej osobie co czujemy, nikt z nas nie czyta w myślach i nie jest wróżką.
Idealna książka do odpoczynku.
Jess stworzyła unikalną aplikację randkową, niestety nie przyniosła ona oczekiwanych dochodów.
Hannah, jej przyjaciółka i równocześnie pracownica, wpada na pomysł, który może rozruszać Save the Date i uratować firmę.
Jess ma znaleźć dla Hannah męża. Państwo młodzi poznają się dopiero przed ołtarzem. Jedynym ich kontaktem są listy pisane na ogólnym forum Save the Date.
To...
Powiem tak historia, nie powalająca ale pokazuje z jakimi problemami spotyka się mlode malzenstwo tu akurat Toby i Han nie znaja się przed ślubem, ale takie fajne perypetie romantycznej opowieści... Także takie...lekkie
Powiem tak historia, nie powalająca ale pokazuje z jakimi problemami spotyka się mlode malzenstwo tu akurat Toby i Han nie znaja się przed ślubem, ale takie fajne perypetie romantycznej opowieści... Także takie...lekkie
Pomysł na fabułę z potencjałem, niestety bohaterek nie da się lubić.
Pomysł na fabułę z potencjałem, niestety bohaterek nie da się lubić.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozczarowałam się tą pozycją, książka wydawała się ciągnąć bez celu, na siłę. Subiektywnie ważne momenty w książce były pominięte, za to poboczne, mało znaczące wątki, zostały wprowadzone.
Rozczarowałam się tą pozycją, książka wydawała się ciągnąć bez celu, na siłę. Subiektywnie ważne momenty w książce były pominięte, za to poboczne, mało znaczące wątki, zostały wprowadzone.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie kliknelo, bylo ciezko ze wzgledu na zachowania bohaterek i nie tylko.
Nie kliknelo, bylo ciezko ze wzgledu na zachowania bohaterek i nie tylko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka mnie bardzo zawiodła. Po opisie, spodziewałam się lekkiej i przyjemnej książki. Jednak tak nie było, książkę bardzo ciężko się czytało. Sam pomysł miał ogromny potencjał, jeżeli jednak chodzi o wykonanie to zdecydowanie coś poszło nie tak. Dodatkowo zachowanie bohaterek było bardzo drażniące.
Ta książka mnie bardzo zawiodła. Po opisie, spodziewałam się lekkiej i przyjemnej książki. Jednak tak nie było, książkę bardzo ciężko się czytało. Sam pomysł miał ogromny potencjał, jeżeli jednak chodzi o wykonanie to zdecydowanie coś poszło nie tak. Dodatkowo zachowanie bohaterek było bardzo drażniące.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo niestety, między mną a tą książką nie kliknęło…
Zacznijmy jednak od początku. Dostałam te książkę w prezencie i po okładce oraz opisie zapowiadała się super. Nic bardziej mylnego. Sam zamysł rzeczywiście był intrygujący, natomiast poprowadzenie fabuły już nie. Ta książka była przede wszystkim nudna! Mimo ściśle określonej fabule - nawet sam tytuł już to zdradza - miałam wrażenie jakbym czytała o niczym. Dosłownie, w tej książce nie działo się nic szczególnego. Bohaterzy byli nijacy, momentami irytujący. Większość problemów dałoby się rozwiązać rozmową - co ostatecznie się stało ale musiałam na to czekać około 300 stron. Czytając opis spodziewałam się ciekawej, wartkiej i przede wszystkim zabawnej historii romantycznej opartej na tym, że tytułowa Hannah i jej mąż „od pierwszego kliknięcia” dopiero się poznają. Zamiast tego zostałam uraczona rozdziałami o przyjaciółce Hannah, Jess i jej życiu małżeńskim, które szczerze mówiąc nie zbyt mnie interesowało oraz dialogami, które mogę porównać do starego, przerzutego kartonu. Jestem młoda i nie muszę martwić się jeszcze rodziną, podatkami i tym podobne, ale gdybym była nieco starsza i sięgnęłabym po te książke aby oderwać się od normalnego życia to chyba dostałabym depresji. Ogólnie rzecz biorąc książka jest nudna, bohaterowie i dialogii mdłe, a ostatnie 100 stron przeczytałam tylko po to, by upewnić się, że lepiej już nie będzie.
No niestety, między mną a tą książką nie kliknęło…
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznijmy jednak od początku. Dostałam te książkę w prezencie i po okładce oraz opisie zapowiadała się super. Nic bardziej mylnego. Sam zamysł rzeczywiście był intrygujący, natomiast poprowadzenie fabuły już nie. Ta książka była przede wszystkim nudna! Mimo ściśle określonej fabule - nawet sam tytuł już to zdradza - miałam...
Jedna z nielicznych, których nie dokończyłam. I nie podejmę się jej drugi raz. Totalnie zwalony punkt kulminacyjny, spłaszczony do urwanego filmu głównej bohaterki. Nie no, tego nie robi się czytelnikom. Napięcie budowane przez tyle stron, historia aż nadto rozciągnięta, a w kluczowym momencie czytelnik dostaje w twarz kilkoma zdaniami, że laska budzi się na kacu. Serio? Wyszedł z tego taki książkowy clickbait.
Jedna z nielicznych, których nie dokończyłam. I nie podejmę się jej drugi raz. Totalnie zwalony punkt kulminacyjny, spłaszczony do urwanego filmu głównej bohaterki. Nie no, tego nie robi się czytelnikom. Napięcie budowane przez tyle stron, historia aż nadto rozciągnięta, a w kluczowym momencie czytelnik dostaje w twarz kilkoma zdaniami, że laska budzi się na kacu. Serio?...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł fajny, ale kiepskie wykonanie.
Jess i Hannah to przyjaciółki, które pracują razem, tj. Hannah pracuje w założonym przez Jess startupie - aplikacji, która ma pomóc singlom w znalezieniu wymarzonego partnera na całe życie. Tylko, że liczby nie chcą zachęcające, a użytkownicy nie walą drzwiami i oknami. Aby rozkręcić ruch Hannah wpada na pomysł, że Jess znajdzie jej męża. Tylko jak to może się zakończyć?
Hannah - jest niezdecydowana, kapryśna i w sumie sama nie wie, czego chce. Momentami miałam wrażenie, że mój pies ma więcej rozumu i własnego zdania niż ona.
Jess - nie potrafi się komunikować. Kluczy, błądzi, zamiast powiedzieć mężowi wprost, że nie czuje się szczęśliwa. I wydaje jej się, że świat się bez niej zawali.
Pomysł fajny, ale kiepskie wykonanie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJess i Hannah to przyjaciółki, które pracują razem, tj. Hannah pracuje w założonym przez Jess startupie - aplikacji, która ma pomóc singlom w znalezieniu wymarzonego partnera na całe życie. Tylko, że liczby nie chcą zachęcające, a użytkownicy nie walą drzwiami i oknami. Aby rozkręcić ruch Hannah wpada na pomysł, że Jess znajdzie jej...
Czy myślał_ś o tym, że wyjdziesz za mąż / ożenisz się z kimś kogo nie znasz? Co byś zrobił_ gdyby Twoja pierwsza randka odbyła się właśnie przed ołtarzem?
Taka sytuacja miała miejsce właśnie w życiu u Hannah…
Autorka czyli Clarie Frost podjęła się napisania książki o dość ciężkim temacie. Natomiast mam wrażenie, że nie do końca podołała z zadaniem. Na plus jest zdecydowanie to, że nie jest to kolejny słodki i napisany przez pryzmat różowych okularów romans. Mamy tutaj wiele gorzkich oraz smutnych momentów. Ukazany nam jest tutaj prawdziwy świat, w którym to budowanie wspólnego życia to masa pracy, obowiązki, rozmowa oraz kompromisy, bez których często nie możemy się obejść.
Mam wrażenie, że to czego powinno być mniej zostało aż za nadto rozbudowane, a najciekawsze fragmenty skrócone do minimum.
Jak to najczęściej romans jest nieco przewidywalna, ale w sumie czyż nie dlatego wybieramy często romanse?
Ogólna nota nie jest u mnie jakoś najwyższa, natomiast mogę powiedzieć, że bardzo dobrze się przy niej bawiłam 🥰
Czy myślał_ś o tym, że wyjdziesz za mąż / ożenisz się z kimś kogo nie znasz? Co byś zrobił_ gdyby Twoja pierwsza randka odbyła się właśnie przed ołtarzem?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTaka sytuacja miała miejsce właśnie w życiu u Hannah…
Autorka czyli Clarie Frost podjęła się napisania książki o dość ciężkim temacie. Natomiast mam wrażenie, że nie do końca podołała z zadaniem. Na plus jest...
Pomysł ciekawy, ale z tych 312 stron mogłoby być co najmniej o 100 mniej i książka nic by na tym nie straciła .
Pomysł ciekawy, ale z tych 312 stron mogłoby być co najmniej o 100 mniej i książka nic by na tym nie straciła .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opowiadająca o przyjaźni, trudnym małżeństwie, które ma problemy. Czytając tą książkę czułam się jakbym oglądała reality show "Ślub od pierwszego wejrzenia" choć oglądałam tego tylko jeden odcinek.
Wracając do pozycji - 10/10. Momentami zabawna, uśmiałam się. Zdecydowanie moje top!
Książka opowiadająca o przyjaźni, trudnym małżeństwie, które ma problemy. Czytając tą książkę czułam się jakbym oglądała reality show "Ślub od pierwszego wejrzenia" choć oglądałam tego tylko jeden odcinek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWracając do pozycji - 10/10. Momentami zabawna, uśmiałam się. Zdecydowanie moje top!
Jess postanawia założyć aplikacje randkową. "Save The Date" ma pomóc użytkownikom w znalezieniu prawdziwej miłości. Niestety aplikacja nie uzyskuje zadowalającej ilości użytkowników, przez co generuje problemy finansowe.
Z pomocą przychodzi Hannah. Bohaterka proponuję swojej przyjaciółce, aby za pomocą aplikacji znalazła jej męża.
Czy Jess znajdzie idealnego kandydata dla swojej przyjaciółki? Jak dużo ryzykuje Hannah decydując się na ślub w ciemno? Czy przyszły mąż bohaterki okaże się mężczyzną jej życia? Czy uda się uratować aplikacje? Czy małżeństwo Jess i Toma ma szansę przetrwać?
Sam pomysł na fabułe bardzo mnie zaintrygował! Niestety, ale mam mieszane odczucia co do tej książki. Po samym tytule i opisie myslalam, że ślub pary połaczonej przez aplilackę będzie głownym wątkiem. W moim odczuciu tak nie było 😔
Autorka dużo bardziej skupiła się na małżeńskich problemach Jess i Toma oraz na ratowaniu firmy, niż na wątku Hannah i jej przyszłego męża.
Znasz to uczucie, kiedy czytasz książkę i tak bardzo na coś czekasz, a nagle czujesz rozczarowanie? Ja tak miałam właśnie z pierwszym spotkaniem przyszłych małżonków i ich wzajemnym pierwszym wrażeniem. Myślałam, że autorka napisze o tym chociaż jeden rozdział.. A tutaj po przygotowaniach w jednym rozdziale, przechodzimy do kolejnego rozdziału, który opisuje losy bohaterów po weselu.
No i to byl właśnie ten moment, kiedy chcialam odłożyć tę książkę, ale zmusiłam się i dobrnęłam do końca.
Cóż książka miała potencjał, ale dla mnie to taki mocny średniaczek 🤷♀️
Jess postanawia założyć aplikacje randkową. "Save The Date" ma pomóc użytkownikom w znalezieniu prawdziwej miłości. Niestety aplikacja nie uzyskuje zadowalającej ilości użytkowników, przez co generuje problemy finansowe.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ pomocą przychodzi Hannah. Bohaterka proponuję swojej przyjaciółce, aby za pomocą aplikacji znalazła jej męża.
Czy Jess znajdzie idealnego kandydata...
Odnoszę mieszane uczucia w stosunku do tej książki. Właściwie opis znacznie rozmija się z tym, co w rzeczywistości znajduje się w powieści. Muszę przyznać, że znacznie bardziej kibicowałam drugiej parze, czyli Jess i Tomowi. Ich historia wydawała mi się bowiem znacznie ciekawsza. Oceniając jednak pod względem tego, co obiecywał opis z tyłu okładki czytelnik może poczuć się rozczarowany i oszukany. Książkę czyta się dość szybko, użyty w niej język jest przystępny i zrozumiały dla wszystkich. Główna bohaterka, czyli Hannah natomiast wydaje się być wyjątkowo irytująca, nie potrafiłam jej polubić. Jess natomiast wydaje się przystępniejsza, jednakże wciąż większość jej zachowań uważam za irytujące.
Odnoszę mieszane uczucia w stosunku do tej książki. Właściwie opis znacznie rozmija się z tym, co w rzeczywistości znajduje się w powieści. Muszę przyznać, że znacznie bardziej kibicowałam drugiej parze, czyli Jess i Tomowi. Ich historia wydawała mi się bowiem znacznie ciekawsza. Oceniając jednak pod względem tego, co obiecywał opis z tyłu okładki czytelnik może poczuć się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam mieszane uczucia po lekturze.
Z jednej strony pomysł na fabułę mi się spodobał, ale z wykonaniem coś poszło nie tak. W połowie książki miałam ochotę odłożyć ją na półkę i zapomnieć całkowicie o niej.
Styl pisania bardzo prosty, a czasem aż żenujący. Bohaterki bardzo denerwujące a ich postępowanie czasem całkowicie nie zrozumiałe dla mnie.
Książka z tych co przeczytasz i potem całkowicie o niej zapomnisz.
Nie jest to książka najwyższych lotów. Taka sobie, nic nadzwyczajnego.
Końcówka trochę uratowała całą historię, na szczęście Jess i Hannah na koniec trochę zmądrzały i się opamiętały. ufff
Mam mieszane uczucia po lekturze.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ jednej strony pomysł na fabułę mi się spodobał, ale z wykonaniem coś poszło nie tak. W połowie książki miałam ochotę odłożyć ją na półkę i zapomnieć całkowicie o niej.
Styl pisania bardzo prosty, a czasem aż żenujący. Bohaterki bardzo denerwujące a ich postępowanie czasem całkowicie nie zrozumiałe dla mnie.
Książka z tych co...
Wyobrażasz sobie, że bierzesz ślub z zupełnie obcą osobą, której nigdy się nie widziało na oczy?
Ja osobiście nie, ale główna bohaterka tej książki właśnie postanowiła, że to zrobi.
Spodobał mi się temat książki. Styl autorki jest lekki i przyjemny, dlatego pochłonęłam tą historię w sumie szybko, ale nie zachwyciła mnie bardzo.
Motyw ślubu w ciemno, który jest tematem powieści został gdzieś ukryty. Generalnie czytamy o życiu małżeńskim, problemach małżeńskich przyjaciółki Hannah- Jess. Szkoda bo miałam nadzieję, że opis ślubu będzie bardziej rozwinięty a nie na jeden rozdział. Zamiast tego mamy książkę o ratowania własnej firmy bez względu na wszystko, nawet jeśli w grę wchodzi własne małżeństwo. Strasznie denerwowało mnie zachowanie Jess w stosunku do własnego męża. A z drugiej strony fajnie jest pokazane, co potrafi zrobić rutyna, gdy wkradnie się w związek. Aczkolwiek w książce chyba nie do końca o te małżeństwo chodziło.
Co do Jess ciężko zrozumieć jak jedna osoba po wywiadach z różnymi osobami dopasowała do siebie dwoje ludzi w idealny sposób.
Niestety książka nie sprostała moim oczekiwaniom. Myślałam, że będzie to komedia romantyczna, ale nie było ani komedii, ani romansu. Tak więc jeśli chcesz coś lekkiego, gdzie nie trzeba jakoś bardzo się skupiać to śmiało możesz sięgnąć po tę pozycję.
Wyobrażasz sobie, że bierzesz ślub z zupełnie obcą osobą, której nigdy się nie widziało na oczy?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa osobiście nie, ale główna bohaterka tej książki właśnie postanowiła, że to zrobi.
Spodobał mi się temat książki. Styl autorki jest lekki i przyjemny, dlatego pochłonęłam tą historię w sumie szybko, ale nie zachwyciła mnie bardzo.
Motyw ślubu w ciemno, który jest...
"Ślubem od pierwszego kliknięcia" to książka w której próżno szukać powoli rozwijającego się uczucia między dwojgiem ludzi, którzy poznali się dopiero na ślubnym kobiercu, a większość o tym jak przebiega ślub, ich poznawanie się, czy pierwsze randki dowiadujemy się tak naprawdę z dialogów w postaci relacji jaką zdaje główna bohaterka swojej przyjaciółce.
Chociaż główna bohaterka, którą teoretycznie według mnie powinna być panna młoda tak naprawdę wcale nią nie jest, bo zdecydowanie w tej książce więcej jest o życiu i problemach małżeńskich jej przyjaciółki i samych relacjach między Hannah i Jess niż o tytułowym ślubie.
W zasadzie cała książka to są rozmowy w pracy między bohaterkami, całkiem interesujący wątek ślubu w ciemno został bardzo spłaszczony, a książka jest w mojej opinii niczym niewyróżniającą się obyczajówką jakich wiele na rynku.
Plusem na pewno jest lekki styl autorki, bo książkę udało mi się połknąć w dwa dni jednak wynikało to bardziej z masy wolnego czasu w weekend niż tego, że zostałam tak tą historią oczarowana. Autorka również bardzo dobrze pokazała jak rutyna może zabić najlepszy związek i że nie zawsze jest kolorowo, a coś co z pozoru wydaje się idealne niekoniecznie jest takim za zamkniętymi drzwiami, ale w sumie to chyba nie o to miało w tej książce miało chodzić? 🙈
Może jakby zmienić tytuł, okładkę i opis książki byłabym z tego całkiem niezobowiązująca obyczajówka.
Szkoda, bo uważam że mógł wyjść z tego naprawdę uroczy romans, a tak potencjał został kompletnie niewykorzystany.
Jeśli liczycie na przepiękną historię miłosną o rozwijającym się uczuciu dwojga obcych sobie ludźmi postawionych przed ołtarzem to tak jak ja możecie się rozczarować.
Jeśli spodziewacie się przyjemnej komedii romantycznej, to w sumie nie dostaniecie ani romansu ani komedii, ale jeśli chcecie po prostu poczytać coś lekkiego i o niczym szczególnym przy czym można odpocząć, bez żadnych oczekiwań, to śmiało – droga wolna 🤪
"Ślubem od pierwszego kliknięcia" to książka w której próżno szukać powoli rozwijającego się uczucia między dwojgiem ludzi, którzy poznali się dopiero na ślubnym kobiercu, a większość o tym jak przebiega ślub, ich poznawanie się, czy pierwsze randki dowiadujemy się tak naprawdę z dialogów w postaci relacji jaką zdaje główna bohaterka swojej przyjaciółce.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChociaż główna...
Zapowiadała się fajnie ale bardzo się zawiodłam. Nic ciekawego.
Zapowiadała się fajnie ale bardzo się zawiodłam. Nic ciekawego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zapowiadała się na lekką i zabawną historię. Niestety już po kilku stronach tekst i sposób pisania trochę męczy. Autorka większość zdarzeń opisuje dialogami, przez co w pewnym momencie można stracić rachubę. Postacie przychodzą do pracy - rozmawiają, przychodzą do pracy - rozmawiają. Tak w kółko. Czasem kilka dni zlewało się w jeden dialog. Poza tym brakowało mi tytułowego ślubu a wątek który miał czytelnika zaskoczyć, dać szansę na głębsze przemyślenia itd. był zbyt prosty. Zbyt łatwo rozwiązany.
Książka zapowiadała się na lekką i zabawną historię. Niestety już po kilku stronach tekst i sposób pisania trochę męczy. Autorka większość zdarzeń opisuje dialogami, przez co w pewnym momencie można stracić rachubę. Postacie przychodzą do pracy - rozmawiają, przychodzą do pracy - rozmawiają. Tak w kółko. Czasem kilka dni zlewało się w jeden dialog. Poza tym brakowało mi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama mam męża z aplikacji randkowej, ale tej książce mówię nie. Kompletnie nie mogłam się przez nią przebić. Zamysł ciekawy, ale nie jest nic w niej by mnie przyciągnęła na dłużej.
Sama mam męża z aplikacji randkowej, ale tej książce mówię nie. Kompletnie nie mogłam się przez nią przebić. Zamysł ciekawy, ale nie jest nic w niej by mnie przyciągnęła na dłużej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść Claire Frost to z pozoru szalona historia o Hannah i jej wyjściu za mąż za zupełnie obcego człowieka. Czego zatem można się spodziewać po tekście?
Nie bez powodu w leadzie napisałam „z pozoru”. W rzeczywistości przeplatają się tam dwa wątki przyjaciółek i ich kłopotów miłosnych (małżeńskich). Do samego tytułowego wydarzenia dochodzi dopiero w połowie książki. Wcześniej czytelnik jest raczony mnóstwem planów, przemyśleń, przygotowań oraz innych nieco nudnawych, zmyślnych perypetii. Czy to jednak zupełnie przekreśla tę opowieść?
Z tego miejsca chciałabym ostrzec o spoilerach, które mogą się pojawić w poniższej recenzji. Zainteresowanych przeczytaniem Ślubu od pierwszego kliknięcia, prosiłabym o przejście bezpośrednio do sekcji „Czy warto kliknąć?”.
Odarcie z kłamstwa namiętności
Kiedy zobaczyłam blurb i zdecydowałam się zająć sporządzeniem opinii, spodziewałam się szaleństwa do kwadratu, absurdu, wybuchów namiętności. Zamiast tego otrzymałam dosyć ckliwą historię o sile przyjaźni oraz o tym, że w małżeństwie trzeba niejako rozmawiać, aby było ono udane. Dosyć to banalne, prawda?
I taka właśnie jest cała fabuła powieści. Poza samym pomysłem zaaranżowanego związku Hannah przez Jess, to zwykła, niczym niewyróżniająca się obyczajówka. Nawet pokuszę się o stwierdzenie, że to taki przeciętniak na rynku.
Z drugiej jednak strony ktoś może uznać, że Claire Frost ukazuje szarą rzeczywistość. W końcu życie z tą drugą połówką to nie tylko słodkie chwile, ale też i gorzkie kłótnie, nieporozumienia. Niby wszyscy mamy podstawową wiedzę na temat komunikacji interpersonalnej oraz to, jak istotna jest ona w tworzeniu i utrwalaniu relacji. Mimo to wciąż ludzkość popełnia te same błędy i nie decyduje się na szczerą rozmowę z partnerem, partnerką czy przyjacielem.
Cała recenzja na: CzasoStrefa
Powieść Claire Frost to z pozoru szalona historia o Hannah i jej wyjściu za mąż za zupełnie obcego człowieka. Czego zatem można się spodziewać po tekście?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie bez powodu w leadzie napisałam „z pozoru”. W rzeczywistości przeplatają się tam dwa wątki przyjaciółek i ich kłopotów miłosnych (małżeńskich). Do samego tytułowego wydarzenia dochodzi dopiero w połowie książki....
Korzystaliście kiedyś z aplikacji randkowych?
Jestem ciekawa czy według Was można tam znaleźć miłość czy jest to tylko jednorazowa akcja, o której nie warto nawet myśleć 🤔
Akcja "Ślubu od pierwszego kliknięcia" kręci się właśnie wokół takiej aplikacji.
Save The Date ma nie tylko pomóc umówić się na super randkę, głównym zadaniem tej aplikacji jest znalezienie tej drugiej połówki.
Jess po stracie pracy stworzyła STD aby pomagać innym, niestety przez kłopoty finansowe boi sie co będzie dalej, dlatego też przystaje na szalony pomysł swojej przyjaciółki Hannah i dlatego postanawia znaleźć jej męża tylko dzięki pomocy aplikacji.
No i tu się zaczynają schody 🤷♀️
Bo o ile pomysł mi się spodobał to niestety wykonanie poległo. Samego tytułowego ślubu mamy tu tyle co kot napłakał, niby są jakieś przygotowania ale dla mnie wszystko kręciło się wokół promocji STD aniżeli samej ceremonii.
Zabierając się za tę książkę byłam przekonana, że dostanę fajny i lekki romans, gdzie dwójka nieznajomych (bądź co bądź był to ślub w ciemno) będzie się poznawać i nawzajem się odkrywać, niestety głównym wątkiem były przede wszystkim rozterki Jess, jej kłopoty z aplikacją, problemy w domu i jej szalone dążenie do celu, które niszczyło wszytko.
Nie oszukujmy się więcej było tych dramatów niż historii całego ślubu 🤷♀️
Szczerze mówiąc można było z tego wycisnąć znacznie więcej, miejscami książka tak mnie nużyła, że po prostu rzucałam ją na bok i brałam się za inne pozycje.
Wielka szkoda, że autorka bardziej nie skupiła się na opowiedzeniu nam perypetii małżonków, ich sposobów na poznanie się i walkę z przeciwnościami, mogłabym z tego całkiem przyjemna książka, która niestety sporo minęła się z moimi oczekiwaniami.
Korzystaliście kiedyś z aplikacji randkowych?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem ciekawa czy według Was można tam znaleźć miłość czy jest to tylko jednorazowa akcja, o której nie warto nawet myśleć 🤔
Akcja "Ślubu od pierwszego kliknięcia" kręci się właśnie wokół takiej aplikacji.
Save The Date ma nie tylko pomóc umówić się na super randkę, głównym zadaniem tej aplikacji jest znalezienie tej drugiej...
"Wiem, że ostatnie miesiące nie były dla nas łatwe i nie istnieje czarodziejska różdżka, która natychmiast czyni wszystko idealnym, ale dobrze się bawię w tej naszej podróży."
@wydawnictwo.kobiece
Jedna aplikacja SAVE THE DATE, może zmienić bardzo wiele. Jak nie pomoc przyjaciółce i bratniej duszy, kiedy ta ma ogromne kłopoty. Hannah od razu zmierza na pomoc, by ratować Jess, jej aplikację randkową, oddając swoje życie na poświęcenie. Wszystko porusza wir zdarzeń, który z każdą chwilą się napędza. Hannah chce aby Jess znalazła jej męża, ale uwaga męża w ciemno. Ma go poznać i zobaczyć dopiero w dniu ślubu. Marzyła od zawsze o wielkiej miłości, ale jej partnerzy i przygodne znajomosci odbiegały od tego. Jess sama jest mężatką i matką, wie jakie to szczęście mieć rodzinę i chce dla Han tego samego. Jednak chcąc ratować biznes, ułożyć życie przyjaciółce i przygotować wszystko jak najlepiej, swoje życie małżeńskie zaczyna zaniedbywać. Co sprawia, że jedno jej się uda, a drugie może zupełnie zaprzepaścić. Szalona i zwariowana historia dwóch przyjaciółek, aplikacji randkowej i skomplikowanych związków.
Małżeństwo jest inwestycją długoterminową, lecz nie wszyscy o tym wiedzą. Żyjemy w czasach, gdzie lepiej coś porzucić jak naprawiać. Hannah i Jess są niezwykłymi przyjaciółkami. Jednej życie wydaje się ułożone i prawie stabilne, gdyby nie problemy z aplikacją, na której opiera się prawie cały dochód rodziny. Druga szuka partnera na dłużej, lecz sama jest wybredna, zagubiona i za bardzo opiera się na własnych, złudnych marzeniach, które czasem trzeba trochę niwelować. Będą sobie pomagać wzajemnie, Hannah odda się w ręce przyjaciółki i jej aplikacji pomagając postawić firmę na nogi, stanie się żywą, tajemniczą reklamą ślubu w ciemno. Nie wszystko jednak jest proste, mogą wpakować się w większe problemy niż by zakładały, ratując jedno mogą zepsuć wszystko inne. Będzie to bardzo szalona, wymagająca i okropnie wyczerpującą podróż dla obu przyjaciółek. Warto będzie podjąć wyzwanie, by życie wreszcie weszło na odpowiednie tory. Historia, która bawi, uczy i zaskakuje, dodatkowo daje do myślenia. Miłość jest ciężką pracą 24 godziny na dobę, przez cały czas.
"Wiem, że ostatnie miesiące nie były dla nas łatwe i nie istnieje czarodziejska różdżka, która natychmiast czyni wszystko idealnym, ale dobrze się bawię w tej naszej podróży."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to@wydawnictwo.kobiece
Jedna aplikacja SAVE THE DATE, może zmienić bardzo wiele. Jak nie pomoc przyjaciółce i bratniej duszy, kiedy ta ma ogromne kłopoty. Hannah od razu zmierza na pomoc, by ratować...
„Ślub od pierwszego kliknięcia” skusił okładkową srokę, minimalistyczną, piękną okładką. Bardzo przykuła moją uwagę, także za czytanie, wzięłam się najszybciej jak było to możliwe.
.
Wyobraźcie sobie, że wyjątkowo nie macie szczęścia do miłości. Wszystko co się rozpoczyna, szybko się kończy. Lata lecą, a perspektywy życia w jednym miejscu też nie ma. Aż tu pewnego dnia Wasza najlepsza przyjaciółka proponuje Wam udział w eksperymencie. To ona spośród wszystkich zgłoszonych kandydatów, wybierze Wam małżonka, z którym poznacie się dopiero przed ołtarzem. Jedyny sposób wspólnej komunikacji to kilka wiadomości, aby czegoś się o sobie dowiedzieć. Bez zdjęć, bez imion, bez możliwości spotkania. Wchodzicie w to?
.
Hanna się zgodziła i dla jej wolnej duszy, będzie to nie małe wyzwanie. Cieszę się, że autorka do podejmowanego tematu podeszła bardzo rozważnie i realistycznie. Nie jest to słodziutki romans, gdzie bohaterowie wpadają sobie w ramiona, a pokazała, że budowanie wspólnej relacji to ogrom pracy, rozmowy i kompromisu. Szkoda tylko, że przedstawiając ten wątek w całej fabule, pominęła te najciekawsze np. Ślub Hannah i Toby’ego, z którego dostajemy szczątki informacji, albo pierwsze tygodnie małżeństwa. Zostały one mocno ukrócone, wręcz poszatkowane, przez co miałam wrażenie takiej dziury w informacjach na temat nowożeńców. Mocno niewykorzystany potencjał, który z biegiem stron jest trochę „naprawiany”.
Z drugiej strony autorka równocześnie pociągnęła, skupiła się na problemie drugiej pary- staro żeńcach. Jess czyli przyjaciółka Hannah, przeżywa kryzys małżeński. Stoi na rozstaju dróg, gdzie ma ochotę wykrzyczeć wszystkie żale i uciec, a jednak przed wszystkimi wokół udaje twardą, ogarniętą i szczęśliwą.
Więcej na @weraandksiazki
„Ślub od pierwszego kliknięcia” skusił okładkową srokę, minimalistyczną, piękną okładką. Bardzo przykuła moją uwagę, także za czytanie, wzięłam się najszybciej jak było to możliwe.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
Wyobraźcie sobie, że wyjątkowo nie macie szczęścia do miłości. Wszystko co się rozpoczyna, szybko się kończy. Lata lecą, a perspektywy życia w jednym miejscu też nie ma. Aż tu pewnego dnia...
Powieść Claire Frost to z pozoru szalona historia o Hannah i jej wyjściu za mąż za zupełnie obcego człowieka. Czego zatem można się spodziewać po tekście?
Nie bez powodu napisałam „z pozoru”. W rzeczywistości przeplatają się tam dwa wątki przyjaciółek i ich kłopotów miłosnych (małżeńskich). Do samego tytułowego wydarzenia dochodzi dopiero w połowie książki. Wcześniej czytelnik jest raczony mnóstwem planów, przemyśleń, przygotowań oraz innych nieco nudnawych, zmyślnych perypetii. Czy to jednak zupełnie przekreśla tę opowieść?
Całość recenzji można znaleźć pod tym linkiem: https://czasostrefa.pl/tinder-dla-nowozencow-czyli-jak-wziac-slub-od-pierwszego-klikniecia/
Powieść Claire Frost to z pozoru szalona historia o Hannah i jej wyjściu za mąż za zupełnie obcego człowieka. Czego zatem można się spodziewać po tekście?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie bez powodu napisałam „z pozoru”. W rzeczywistości przeplatają się tam dwa wątki przyjaciółek i ich kłopotów miłosnych (małżeńskich). Do samego tytułowego wydarzenia dochodzi dopiero w połowie książki. Wcześniej...
Wyjść za mąż za faceta, którego nigdy nie widziało się na oczy? Czemu nie!
Już przyzwyczaiłam się do tego, że laski w obyczajówka szukające sobie chłopa często sięgają po skrajne pomysły. Jednak o ślubie z kompletnie obcym facetem jeszcze nie czytałam. Dlatego moje podejście do tej książki było ultra pozytywne - miało być coś świeżego, nowego dla mnie, dodatkowo okładka totalnie przypadła mi do gustu. Jednak nie wszystko dobrze poszło.
Jak już wspomniałam zamysł na fabułę był świetny jednak za mało było dla mnie ślubu w książce o ślubie. Wiadomo, był wspomniany, nawet było jakichś kilka szczegółów ale to w sumie tyle. A przyznam, że to głównie ten wątek ciekawił mnie najbardziej (no i jest tez tytułowy). Momentami miałam też wrażenie, że książka była trochę przegadana i niepotrzebnie rozwleczona. Mimo wszystko jednak będę dobrze ją wspominać, bo miała poruszony kilka naprawdę fajny wątków.
Wyjść za mąż za faceta, którego nigdy nie widziało się na oczy? Czemu nie!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż przyzwyczaiłam się do tego, że laski w obyczajówka szukające sobie chłopa często sięgają po skrajne pomysły. Jednak o ślubie z kompletnie obcym facetem jeszcze nie czytałam. Dlatego moje podejście do tej książki było ultra pozytywne - miało być coś świeżego, nowego dla mnie, dodatkowo okładka...
Czy bylibyście w stanie wziąć ślub w ciemno, nie znając wcześniej swojego przyszłego męża?
Podchodząc do tej książki, nie miałam co do niej za dużych oczekiwań. Wcześniej przeczytałam kilka opinii na jej temat i nie były one zbyt przechylne. Chodziło w nich przeważnie o to, że historia jest przeciętna, nieciekawa, niby miała jakiś potencjał, ale nie został on do końca wykorzystany. Zgadzam się w pełni z tymi opiniami, książka kompletnie mnie nie porwała. Miało być o aranżowanym ślubie dwóch obcych sobie osób, Jess i Tobyego i faktycznie było o tym, ale większa część fabuły kręciła się jednak wokół problemów małżeńskich Hanny i Toma.
.
Według polecajek napisanych przez autorki bestsellerów z listy "Sunday Timesa" historia, ta miała być zachwycająca, błyskotliwa, zabawna i radosna. Wydaje mi się, że chyba czytałam kompletnie inną książkę, niż te Panie, bo w większości momentach, główne bohaterki jedynie mnie irytowały swoim zachowaniem i niezdecydowaniem. Najbardziej chyba osoba Jess, która okazała się jeszcze niedojrzała emocjonalnie. Chociażby, podejmując decyzje związane z wyjazdem wakacyjnym i świętami, nawet w tych planach nie uwzględniając swojego męża. Ogólnie cała ich relacja była dziwna, będąc świeżo po ślubie powinni spędzać z sobą jak najwięcej czasu i się poznawać, a z tym było u nich różnie. Nie było widać za bardzo tej chęci nawiązania głębszych relacji pomiędzy nimi.
.
Kompletnie nie odczułam tego, żeby była ona tak rozweselająca i poprawiająca nastrój. Oprócz tego słabo została rozbudowana otoczka ślubna i ta cała część w trakcie i po ślubie. Sam tytuł mówi o ślubie, a było go tyle, co kot napłakał. Już sam program telewizyjny "Ślub od pierwszego wejrzenia" dostarczy Wam o wiele większy wachlarz emocji niż ta książka. Jeśli chociaż trochę się zastanawiacie, czy po nią sięgnąć, to śmiało, bo każdy ma inny gust czytelniczy, może Wam akurat się spodoba🤗
Czy bylibyście w stanie wziąć ślub w ciemno, nie znając wcześniej swojego przyszłego męża?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodchodząc do tej książki, nie miałam co do niej za dużych oczekiwań. Wcześniej przeczytałam kilka opinii na jej temat i nie były one zbyt przechylne. Chodziło w nich przeważnie o to, że historia jest przeciętna, nieciekawa, niby miała jakiś potencjał, ale nie został on do końca...
Mam wrażenie, że więcej tam było o problemach małżeńskich przyjaciółki głównej bohaterki niż tego czego faktycznie miała dotyczyć fabuła. Historia Hannah i Tobyego została przez nie przyćmiona i do tego była zbyt krótka. Brakowało mi w niej czegoś więcej.
Mam wrażenie, że więcej tam było o problemach małżeńskich przyjaciółki głównej bohaterki niż tego czego faktycznie miała dotyczyć fabuła. Historia Hannah i Tobyego została przez nie przyćmiona i do tego była zbyt krótka. Brakowało mi w niej czegoś więcej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Jesteś jedynym człowiekiem na tej planecie, który potrafi zrozumieć, jak się czuję, dlatego, że ty przechodzisz przez to samo." ❤️
Hannah.
Jess.
Dwie przyjaciółki.
Jedna aplikacja randkowa.
I jedno "żyli długo i szczęśliwie"?
Kobiety pracują wspólnie przy aplikacji randkowej Save The Date. Gdy biznes znajdzie się na skraju bankructwa, a Jess, jako właścicielka firmy, może stracić wszystko, Hannah wpadnie na niecodzienny pomysł! Uważa, że jedynym sposobem, by uratować biznes przyjaciółki będzie wyjątkowa "akcja marketingowa".
Kobiety będą chciały udowodnić, że każdy może znaleźć miłość i wziąć ślub.
"Ślub w ciemno" początkowo wydaje się niezwykle szalonym pomysłem, jednak Hannah jest przekonana o tym, że to właśnie Jess znajdzie jej Tego Jedynego!
Nie ma co do tego żadnych wątpliwości!
Czy będzie tego wciąż tak pewna, gdy data ślubu będzie nieuchronnie się zbliżała?
Hannah wykaże się dużą odwagą i odrobiną szaleństwa poślubiając kogoś kogo nie zna!
Jednak czy to będzie dobra decyzja?
Jedno jest pewne: nie istnieje żadna magiczna różdżka, która czyni wszystko idealnym!
Hannah przekona się o tym, że nie zawsze będzie łatwo, ale napewno warto walczyć o swoje szczęście!
To była ciekawa książka. Choć dosyć przewidywalna. W tym przypadku nie stanowi to jednak wady. Ta książka to idealna propozycja dla kogoś, kto lubi lekkie opowieści, koniecznie z happy end'em. Za egzemplarz dziękuję @wydawnictwo.kobiece ❤️
#jako_taka_matka
"Jesteś jedynym człowiekiem na tej planecie, który potrafi zrozumieć, jak się czuję, dlatego, że ty przechodzisz przez to samo." ❤️
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHannah.
Jess.
Dwie przyjaciółki.
Jedna aplikacja randkowa.
I jedno "żyli długo i szczęśliwie"?
Kobiety pracują wspólnie przy aplikacji randkowej Save The Date. Gdy biznes znajdzie się na skraju bankructwa, a Jess, jako właścicielka firmy,...
Hannah to energiczna i ciekawa świata kobieta. Wraz z upływem lat poczuła, że brakuje czegoś w jej życiu. Większość jej przyjaciółek ma już męża i dzieci. Han czuje upływające lata i chce tego samego.
Jej marzenie może się spełnić szybciej niż myślała. Firma Jess potrzebuje pomocy. Przyjaciółki wpadają na niecodzienny pomysł.
Dzięki aplikacji Save The Date Hannah pozna swojego przyszłego męża. Po raz pierwszy ujrzy go na ślubie.
,,Ślub od pierwszego kliknięcia" to bardzo lekka i nieangażująca książka. Porównywalna ze sztampowymi komediami romantycznymi na które każdy ma czasem ochotę. Fabuła jest prosta, bohaterowie bardzo zwyczajni, a rozwój wydarzeń nie jest zaskakujący. Natomiast powieść Claire Frost może poprawić humor w nawet najgorszy dzień tygodnia.
To miłe oderwanie od wymagających książek i dnia codziennego. Nie ocenię wysoko, ale nie żałuję, że przeczytałam 😉 spędziłam z nią miły wieczór.
Hannah to energiczna i ciekawa świata kobieta. Wraz z upływem lat poczuła, że brakuje czegoś w jej życiu. Większość jej przyjaciółek ma już męża i dzieci. Han czuje upływające lata i chce tego samego.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJej marzenie może się spełnić szybciej niż myślała. Firma Jess potrzebuje pomocy. Przyjaciółki wpadają na niecodzienny pomysł.
Dzięki aplikacji Save The Date Hannah pozna...
Jess stworzyła unikalną aplikację randkową, niestety nie przyniosła ona oczekiwanych dochodów.
Hannah, jej przyjaciółka i równocześnie pracownica, wpada na pomysł, który może rozruszać Save the Date i uratować firmę.
Jess ma znaleźć dla Hannah męża. Państwo młodzi poznają się dopiero przed ołtarzem. Jedynym ich kontaktem są listy pisane na ogólnym forum Save the Date.
To czy się udało musicie doczytać 🙂
Według mnie najważniejszym przesłaniem tej książki jest to, że powinniśmy ze sobą rozmawiać.
Nic tak nie działa w związku jak szczere powiedzenie drugiej osobie co czujemy, nikt z nas nie czyta w myślach i nie jest wróżką.
Idealna książka do odpoczynku.
Jess stworzyła unikalną aplikację randkową, niestety nie przyniosła ona oczekiwanych dochodów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHannah, jej przyjaciółka i równocześnie pracownica, wpada na pomysł, który może rozruszać Save the Date i uratować firmę.
Jess ma znaleźć dla Hannah męża. Państwo młodzi poznają się dopiero przed ołtarzem. Jedynym ich kontaktem są listy pisane na ogólnym forum Save the Date.
To...
Powiem tak historia, nie powalająca ale pokazuje z jakimi problemami spotyka się mlode malzenstwo tu akurat Toby i Han nie znaja się przed ślubem, ale takie fajne perypetie romantycznej opowieści... Także takie...lekkie
Powiem tak historia, nie powalająca ale pokazuje z jakimi problemami spotyka się mlode malzenstwo tu akurat Toby i Han nie znaja się przed ślubem, ale takie fajne perypetie romantycznej opowieści... Także takie...lekkie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to