Muszę przyznać, że mam duży problem z tą książką. Największy zaś z tym, że książka chce wmówić czytelnikowi, że jeżeli będzie wystarczająco długo czekał, wystarczająco bardzo się starał i poświęci temu wszystko, zdoła sprawić, że osoba oziębła i dominująca, mająca tendencje do manipulowania i agresji (choć nie zapomniałam czym to było spowodowane) nas pokocha i zmieni się w kogoś wartościowego i empatycznego. Toż to zachęcanie do bycia kimś poddanym zupełnie drugiej osobie i jej potrzebom, a wręcz ofiarą przemocy domowej i trwania przy oprawcy. I choć powieść nie jest źle napisana, w moim odczuciu nie ukazuje niczego wartościowego, a często wręcz szkodliwego i nierealistycznego. Bo owszem, można zrozumieć czym dane zachowania są spowodowane, jednak nie można ich tym tłumaczyć. A taka przemiana bohatera jak ukazana tutaj jest bardzo mało prawdopodobna.
Muszę przyznać, że mam duży problem z tą książką. Największy zaś z tym, że książka chce wmówić czytelnikowi, że jeżeli będzie wystarczająco długo czekał, wystarczająco bardzo się starał i poświęci temu wszystko, zdoła sprawić, że osoba oziębła i dominująca, mająca tendencje do manipulowania i agresji (choć nie zapomniałam czym to było spowodowane) nas pokocha i zmieni się...
Nie byłam w stanie skonczyć. Nigdy nie zrozumiem po co polscy autorzy na siłę pchają fabułe ksiązki za granicę i udają że mają pojecie o życiu w innym kraju. Nie wystarczy nadac bohatera angielskie imiona.
Jednak nie to było najgorsze- nie kupuje pseudo miłości opartej że ktoś kogoś sponiewiera a ta druga osoba biega przy nim jak nastolatek, żeby nie powiedzieć zakochany kundelek.
Jestem na nie za przeskakiwanie z temetu na temat. Trudno nawet momentami okreslić czy jestesmy w jakiejś retrospekcji czy teraźniejszości.
Nie byłam w stanie skonczyć. Nigdy nie zrozumiem po co polscy autorzy na siłę pchają fabułe ksiązki za granicę i udają że mają pojecie o życiu w innym kraju. Nie wystarczy nadac bohatera angielskie imiona.
Jednak nie to było najgorsze- nie kupuje pseudo miłości opartej że ktoś kogoś sponiewiera a ta druga osoba biega przy nim jak nastolatek, żeby nie powiedzieć zakochany...
🩷💜🩵🤎💚Witajcie Moliki💚🤎🩵💜🩷
Czy lubicie książki o trudnych tematach???
Collin jest wokalistą znanego zespołu rockowego.Kiedyś się zakochał....
I tak się w tej miłości zatracił, że oddanie pomyliło mu się z przywiązaniem.....Że pozwolił na to aby jego ukochany go ukrywał....aby go ranił....
Ale nie chciał mieć złamanych rąk
Nie chciał cierpieć z tej miłości
Nie chciał zginąć.....A później już mu było wszystko jedno....Ale nie jego bratu....Bo ten go kochał i uratował
Jednak Collin nadal pamięta, zatraca się w nałogu i ciągle pamięta.. Nie chce kochać, nie chce czuć, chce przestać istnieć....
Gabriel wraz z siostrą będą pilnować młodzieży na letnim obozie,na którym ma być zespół, którego nawet nie zna....
Ale zauważa JEGO .....smutnego, przygaszonego Collina.....
Ich znajomość nie będzie miała szczęśliwego początku, ale Nicolas wpada na pomysł jak uratować wizerunek zespołu wraz Collinem.Tylko czy to się uda???Czy układ z mężczyzną, który nie chce żyć ma jakakolwiek szansę???
Co zrobi Gabriel???Czy uratuje Collina,a może uratują siebie nawzajem??
No cóż to nie była lekka książka, powiedziałabym nawet,że była traumatycznie ciężka....Nie polubiłam Collina ,denerwował mnie na każdym kroku,ale kiedy w końcu poznałam prawdę, dlaczego był taki zaczęłam go postrzegać inaczej....Gabriel natomiast mnie wkurzał tym ,że tak we wszystko wierzył...
To bardzo ciężko się czyta o uzależnieniach, p walce jaką trzeba stoczyć. O prawdzie jaka wyjdzie na jaw ,o krzywdach,które są zrobione.
Miłość musi przezwyciężyć bardzo wiele,pytanie tylko ,czy jesteśmy na to wszystko gotowi???
Ta historia daje dużo do myślenia, daje też nadzieję, że mimo wszystko jak się ma obok siebie osobę, która w ciebie mocno wierzy ,to może jest szansa aby te życie godnie przeżyć. MĘŻCZYŹNI byli z jednej strony przekochani ,a zdrugiej irytujący. Nie mniej jednak historia mimo ciężkiego tematu jest romansem Men love Men,który jest napisany nienajgorzej.
Przeczytajcie i zdecydujcie czy jesteście za taką miłością, za dawaniem szansy i za odkupieniem win???Myślę że to każdego indywidualna sprawa.
🩷💜🩵🤎💚Witajcie Moliki💚🤎🩵💜🩷
Czy lubicie książki o trudnych tematach???
Collin jest wokalistą znanego zespołu rockowego.Kiedyś się zakochał....
I tak się w tej miłości zatracił, że oddanie pomyliło mu się z przywiązaniem.....Że pozwolił na to aby jego ukochany go ukrywał....aby go ranił....
Ale nie chciał mieć złamanych rąk
Nie chciał cierpieć z tej miłości
Nie chciał...
Przed Wami powieść "Nieidealni. Collin" autorstwa Karoliny Głowskiej i na tę książkę trafiłem przypadkiem. Przy okazji widziałem różne komentarze o niej, ale stwierdziłem, że muszę przekonać się sam. No i z przykrością stwierdzam, że wiele z nich potwierdziło się.
Nie żeby to była zła historia, choć bardzo mało w niej autentyczności i realizmu. Przyznaję, że nawet byłem ciekaw, jak to się wszystko skończy. Ale bohaterowie... Cóż, najprościej byłoby opisać ich relację jako wysoce toksyczną i mocno denerwującą. Gabriel jest naiwnym młokosem, który pozwala maksymalnie się wykorzystywać, a Collin z kolei to brutalny, nieczuły palant, który wszystkie swoje decyzje i działania tłumaczy tragedią, która wydarzyła się kilka lat wcześniej. Jasne - to, co go spotkało, mogło mu mocno sklepać psychikę, ale mimo to za nic nie potrafiłem go polubić, ani mu współczuć. I niestety - Gabriela też nie. Właśnie za to przyzwolenie na pomiatanie sobą i paskudne traktowanie.
Ktoś w komentarzach napisał, że autorka nie ma pojęcia o świecie osób LGBT - i tutaj akurat się nie zgodzę (przepraszam bardzo, to są jakieś zasady, które tymże światem rządzą? To w ogóle jakiś inny, fantastyczny świat? Trzeba trzymać się określonych ram, zachowań lub wzorców? No litości...). Ale wiele innych komentarzy (tych bardziej wyważonych) było mocno trafionych. Cóż, na pewno książka wzbudza skrajne emocje, a chwilami nawet irytację - przynajmniej w moim wypadku - jednak nie będę nikomu odradzał sięgnięcia po nią. Po prostu - trzeba przekonać się osobiście. I żeby nie było, sporo pozytywnych komentarzy też znalazłem.
Przed Wami powieść "Nieidealni. Collin" autorstwa Karoliny Głowskiej i na tę książkę trafiłem przypadkiem. Przy okazji widziałem różne komentarze o niej, ale stwierdziłem, że muszę przekonać się sam. No i z przykrością stwierdzam, że wiele z nich potwierdziło się.
Nie żeby to była zła historia, choć bardzo mało w niej autentyczności i realizmu. Przyznaję, że nawet byłem...
Zadziwiająca i zarazem fascynująca książka. Bardzo dobrze ujęty przykład toksycznych relacji, z naciskiem na związki. Książka szarpie za nerwy czytelnika, ale jednocześnie nie pozwala mu się oderwać i wciąga coraz bardziej. Nigdy nie byłam fanką niezdrowych relacji, a tutaj jednak mnie to zaciekawiło i nie zniechęciło. W dodatku nie jest to kolejny nudny romans, w którym chodzi tylko o dążenie do związku, seksu, czy ślubu. Pokazuje o wiele więcej. Problemy zwykłych i niezwykłych ludzi. Zdrady, alkoholizm, uzależnienie, syndrom sztokholmski, zaburzenia psychiczne. Jedyne co mnie zdziwiło, to że na żadnym etapie nie pojawiają się psychiatra i psychoterapeuta. Patrząc na wszystko, co się dzieje w tej powieści, naprawdę się ich spodziewałam, szczególnie, że leki byłyby tak prostym i szybkim rozwiązaniem problemów ze snem.
Coś, co jest małym problemem, a czego jednak mi brakowało, to podpisy pod rozdziałami, z czyjej są perspektywy. Łatwo jest się pogubić i trzeba kilkunastu sekund, żeby zorientować się z czyjej perspektywy rozdział właśnie czytamy. Urozmaiceniem tego wszystkiego jest jeszcze pomieszanie w pewnym momencie osoby 1-wszej z 3-ecią. Akurat tego nie uważam za jakieś niedociągnięcie, a jedynie za interesujący zabieg.
Generalnie pomimo dużej bomby emocjonalnej, uważam, że książka jest bardzo dobra i warto było ją przeczytać.
Zadziwiająca i zarazem fascynująca książka. Bardzo dobrze ujęty przykład toksycznych relacji, z naciskiem na związki. Książka szarpie za nerwy czytelnika, ale jednocześnie nie pozwala mu się oderwać i wciąga coraz bardziej. Nigdy nie byłam fanką niezdrowych relacji, a tutaj jednak mnie to zaciekawiło i nie zniechęciło. W dodatku nie jest to kolejny nudny romans, w którym...
Autorka debiutantka z wielkim potencjałem. Książka od początku wciąga po same uszy, nietuzinkowa historia, która upaja romantyzmem daje nowe spojrzenie na fabułę życia. Z utęsknieniem czekam na kolejną powieść a autorce życzę niegasnącej weny.
Autorka debiutantka z wielkim potencjałem. Książka od początku wciąga po same uszy, nietuzinkowa historia, która upaja romantyzmem daje nowe spojrzenie na fabułę życia. Z utęsknieniem czekam na kolejną powieść a autorce życzę niegasnącej weny.
To na pewno książka kontrowersyjna. Na pierwszy rzut oka zapowiada się po prostu na romans LGBT. Związek homoseksualny, już zapewne u niektórych będzie budził wiele kontrowersji. Główny problem tej książki wynikaj ednak z gatunku do , którego został zakwalifikowany, albo jak będzie postrzegany przez potencjalnego czytelnika.
Ot dwudziestoletni Gabriel zakochuje się w starszym o 10 lat Colinie. To zapowiada wyboje, ale typowy romans powinien nieść z sobą pewną dozę czułości i ciepła, a tu czytelnik trafia na opór materii. Bo książka to bardzo gorzka historia o toksycznej miłości, współuzależnieniu i niemocy jaką odczuwa zakochany człowiek nie mogąc wyzwolić się spod wpływu uzależnionego partnera. I tak naprawdę płeć głównych bohaterów nie ma tu nić do rzeczy. Znam mnóstwo tego typu związków heteroseksualnych lub innego typu związków.
Autorka opisuje relację, która przez otoczenie jest uznawana jako toksyczna. Postronny człowiek, chłodno oceniający sytuację, zawsze uwikłanego w taki związek człowieka uzna za głupca. Bo kto świadomie godzi się na bycie poniżanym i oszukiwanym? Ale tak czasem bywa, że człowiek zakochany nie potrafi myśleć racjonalnie. Tak jest właśnie w relacji pomiędzy Gabrielem i Colinem. Miłość, nie bez powodu bywa nazywana ślepą.
Colin jest muzykiem w dość popularnym zespole, z którym niegdyś odnosił sukcesy. Jednak bolesne przeżycia prywatne doprowadziły do odsunięcie się Colina od rzeczywistości i zatracenie w nałogu alkoholowym.
Pozostali członkowie zespołu chcą wrócić na szczyty nagrywająć nową płytę. Rozpoczyna się proces coming backu i tu w życiu Colina pojawia się zakochany w nim Gabriel. Nie trudno się domysleć, że uczucie jest jednostronne. Przynajmniej na początku, a Colin nie ma skrupułów by wykorzystywać zakochanego w nim chłopaka.
Powieść nie jest napisana idealnie i nie dotyka problemu w pełni. Kreśli jedynie jego zarys, ale trzeba jej przyznać, że porusza trudny temat realacji, które często w skrytości istnieją w rzeczywistości. Dramatu , który może sie rozgrywać za ścianą naszego domu. Wielu czytelników podchodzi do tematu sterotypowo i uznaje zachowanie Gabriela za irracjonalne. Ale gdyby życie było takie proste jak nam sie wydaje, to nie byłoby wielu ludzi balansujacych na granicy szczęścia i destrukcji. Zachowanie obu bohaterów wydaje się nierozsądne, ale czy miłość i nałóg maja w sobie cokolwiek z rozsądku?
Pomimo kilku niedociągnięć uważam, ze warto czasami zanużyć się w romansie, który nie jest z definicji skazany na sukces. Ta książka czytajacemu przyniesie wiele powodów do irytacji, ale moim zdaniem warto, by otworzyć oczy na świat, który częso wymyka się naszemu widealizowanemu pojęciu o sensie jego istnienia. Nie polecam tym, którzy są nastawieni na literaturę typu heart warning.
To na pewno książka kontrowersyjna. Na pierwszy rzut oka zapowiada się po prostu na romans LGBT. Związek homoseksualny, już zapewne u niektórych będzie budził wiele kontrowersji. Główny problem tej książki wynikaj ednak z gatunku do , którego został zakwalifikowany, albo jak będzie postrzegany przez potencjalnego czytelnika.
Ot dwudziestoletni Gabriel zakochuje się w...
Bardzo wam dziękuję za wszystkie opinie dotyczące książki!
Zarówno te pozytywne, jak i negatywne, ponieważ każda opinia ma wartość dla autora, zwłaszcza debiutanta, który poszedł na żywioł!
Wasze opinie pomogą mi się rozwinąć, poprawić warsztat i jestem przekonana, że dzięki temu kolejna książka będzie trafiała do większej liczby odbiorców. Ile osób tyle opinii. Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję za szczerość!
Miłej Niedzieli!
Pozdrawiam serdecznie, Karolina Głowska.
Drodzy czytelnicy!
Bardzo wam dziękuję za wszystkie opinie dotyczące książki!
Zarówno te pozytywne, jak i negatywne, ponieważ każda opinia ma wartość dla autora, zwłaszcza debiutanta, który poszedł na żywioł!
Wasze opinie pomogą mi się rozwinąć, poprawić warsztat i jestem przekonana, że dzięki temu kolejna książka będzie trafiała do większej liczby odbiorców. Ile osób tyle...
Uważam, że potencjał historii nie został kompletnie wykorzystany. Za to romantyzowanie toksyczności wycieka poza kartki tak bardzo, że tracę wiarę w polskich autorów. Początek książki, jak i druga połowa są dobre, ale to, co działo się w pierwszej połowie to istny niesmak. I jak rozumiem różne relacje i upodobania, tak tutaj wszystko zaczynało się i kończyło na toksyczności i seksie. Bardzo się cieszę, że odsłuchałam to w formie audiobooka i nie kupiłam tego na półkę, bo byłoby mi wstyd. Nie polecam.
Uważam, że potencjał historii nie został kompletnie wykorzystany. Za to romantyzowanie toksyczności wycieka poza kartki tak bardzo, że tracę wiarę w polskich autorów. Początek książki, jak i druga połowa są dobre, ale to, co działo się w pierwszej połowie to istny niesmak. I jak rozumiem różne relacje i upodobania, tak tutaj wszystko zaczynało się i kończyło na toksyczności...
W mojej rzeczywistości zazwyczaj nie ma czegoś takiego jak „złe książki”. Mogą być jedynie takie, które nie wpasowują się w moje gusta. Niestety, coraz częściej myślę o tym, że miałam ogromne szczęście w życiu, w końcu swoją przygodę z czytaniem zaczęłam od naprawdę dobrych tytułów.
„Nieidealni” Karoliny Głowskiej to pozycja, która przyprawiała mnie o drganie powieki, załamanie i wulgarne komentarze. Utwierdziła też w przekonaniu, że jeśli kiedykolwiek będę chciała stworzyć toksyczną postać śmiało mogę ją nazwać Collin, bo to imię przypisało się na wieki w tej kategorii.
Postać niezwykle irytująca, dziecinna, bagatelizująca problemy, wykorzystująca seksualnie swojego partnera, który miał jakiś dziwny syndrom sztokholmski. Poczynając od ubliżeń słownych, przemoc fizyczną i manipulację, kończąc na sekstaśmie.
Nie jestem w stanie zliczyć ile to miało smutów. Ta ksiażka to jeden wielki krindż pomnożona przez toksyczność. Przez większą część fabuły mieliło się to samo: Gabriel próbuje go w sobie rozkochać, a Collin pieprzy się z jakimś kelnerem i na tym opiewała cała historia.
Kolejnym problemem były perspektywy. Żadnego nawiązania w tytule rozdziału, po prostu masz się durny człowieku domyśleć który farfocel opowiada ci historię.
Żadnego logicznego sensu ani przesłania. Nawet okładka z dupy. Przez całą lekturę nie znalazłam ani jednej radosnej chwili Alana i Collina, więc po kiego grzyba są na okładce?
Książkę czytałam niemal pięć tygodni. Żałuję zmarnowanego czasu, pieniędzy i szczerze liczę, że kontynuacja nigdy się nie pojawi bo szkoda papieru na takie, przepraszam, ale gówno.
W mojej rzeczywistości zazwyczaj nie ma czegoś takiego jak „złe książki”. Mogą być jedynie takie, które nie wpasowują się w moje gusta. Niestety, coraz częściej myślę o tym, że miałam ogromne szczęście w życiu, w końcu swoją przygodę z czytaniem zaczęłam od naprawdę dobrych tytułów.
„Nieidealni” Karoliny Głowskiej to pozycja, która przyprawiała mnie o drganie powieki,...
Książka bardzo mnie wciągnęła, połknęłam ją w jeden dzień. :)
Można by powiedzieć że jest to typowy romans, z tą tylko równicą że opowiada o parze (właściwie parze małżeńskiej) męsko-męskiej. W swojej kategorii jest to jedna z najlepszych książek jakie ostatnio czytałam.
Najważniejszym atutem książki są bardzo wyraziste i niejednowymiarowe postacie głównych bohaterów. Żaden z nich nie jest przewidywalny czy idealny (jak zresztą wskazuje na to tytuł), mają swoje wady i zalety, każdy ma swoją niełatwą historię, obaj są bardzo ciekawi i na pewno nie "słodcy".
Collin jest przystojnym charyzmatycznym muzykiem, członkiem znanego zespołu, Niemcem mieszkającym wraz z bratem na stałe w Stanach Zjednoczonych. Gabriel jest Polakiem, studentem 2 roku akademii muzycznej grającym na wiolonczeli - to delikatny z wyglądu (również delikatny fizycznie), piękny rudowłosy chłopak, naiwny romantyk i optymista, nie mający za bardzo doświadczenia w relacjach, jest przy tym odważny, uparty, a jednocześnie bywa niepewny i rozchwiany emocjonalnie. Collin natomiast jest starszy od niego o 10 lat i ciągnie za sobą bagaż traumatycznych doświadczeń z toksycznego związku z mężczyzną, który go okrutnie skrzywdził - tak bardzo, że przestał wierzyć w uczucia, przestał pisać piosenki, i by w ogóle jakoś funkcjonować musi się na co dzień znieczulać alkoholem.
Gdy Ci dwaj się spotykają Collin staje się dla Gabriela miłością od pierwszego wejrzenia, pierwszą, romantyczną i jedyną. Ale okazuje się że zdobycie jego serca jest prawie niemożliwe, bo Collin nie umie już kochać - a przede wszystkim po prostu nie chce.
Z pewnych powodów w niedługim czasie Collin i Gabriel zawierają małżeństwo. Dla Gabriela jest to spełnienie marzeń by mieć przy sobie ukochanego, tymczasem dla Collina jest to czysty interes, kontrakt który ma się po roku zakończyć. Gabriel będzie musiał naprawdę wiele znieść i bardzo mocno się starać - nawet kosztem własnego upokorzenia i osobistych poświęceń - by po długim czasie jego mąż zaczął się w końcu na niego powoli otwierać.
Tak jak wspomniałam na początku - postaci tych dwóch mężczyzn są naprawdę wyraziste, z krwi i kości, a nie papierowe jak w wielu tego typu książkach. Lubię takie romanse, gdzie główni bohaterowie bardzo się od siebie różnią, tak jak tutaj. No i fajne jest też to, że nikt tu nie jest idealny, a jeden zauważa wady drugiego - mimo że go kocha. Collin nie raz przyznaje że denerwuje go przewrażliwienie, niepewność i nadmierna emocjonalność Gabriela, z kolei Gabriel musi sobie radzić z nałogiem i gruboskórnością a wręcz brutalnością (choć nie w sensie fizycznym) Collina.
"Chemia" pomiędzy Collinem i Gabrielem jest wręcz namacalna i mamy w tej książce sporo naprawdę dobrze opisanych scen erotycznych - a to duża zaleta, bo polscy autorzy generalnie tego nie potrafią, robią to albo wulgarnie, albo nijak albo wcale.
Jedyną wadą czy może niedogodnością tej książki - ale nie jakąś ogromną - jest dla mnie to że czasami przez chwilę trudno się zorientować kto jest narratorem. Historia jest bowiem opowiadana raz z perspektywy Collina, raz Gabriela, a nie ma wyraźnie zaznaczone czy jakoś oddzielone kto akurat w tej chwili tym narratorem jest.
Nie podoba mi się też okładka - zdjęcie mężczyzn, które po pierwsze nijak się ma do Collina i Gabriela, a po drugie jest jakieś takie ciemne i sprawia że książka "ginie" wśród innych książek w księgarni, w ogóle się nie wyróżnia - tymczasem jak wiadomo dobra/intrygująca okładka w dużej mierze potrafi "sprzedać" książkę.
Ale podsumowując: książka naprawdę bardzo mi się podobała, zostawiam ją sobie na półce i z niecierpliwością czekam by Pani Karolina napisała kolejne tomy o związkach męsko-męskich z równie ciekawymi bohaterami! :)
Książka bardzo mnie wciągnęła, połknęłam ją w jeden dzień. :)
Można by powiedzieć że jest to typowy romans, z tą tylko równicą że opowiada o parze (właściwie parze małżeńskiej) męsko-męskiej. W swojej kategorii jest to jedna z najlepszych książek jakie ostatnio czytałam.
Najważniejszym atutem książki są bardzo wyraziste i niejednowymiarowe postacie głównych bohaterów....
Collin cierpi po "incydencie" sprzed 5 lat, po którym jego poprzedni partner trafił do więzienia: "Modliłem się, żeby jak najszybciej umrzeć". Młodszy od niego o 10 lat Gabriel kocha go, odkąd zobaczył go pierwszy raz. Połączy ich sfingowane małżeństwo. Czy Gabriel rozkocha w sobie męża, wygra walkę i sprawi, że Collin będzie szczęśliwy? "Chcę, żebyś był szczęśliwy i pozwolił mi się kochać". Czy to recepta na ciekawą, wzruszającą, romantyczną opowieść? Tak. A na dłuższy związek?
Collin cierpi po "incydencie" sprzed 5 lat, po którym jego poprzedni partner trafił do więzienia: "Modliłem się, żeby jak najszybciej umrzeć". Młodszy od niego o 10 lat Gabriel kocha go, odkąd zobaczył go pierwszy raz. Połączy ich sfingowane małżeństwo. Czy Gabriel rozkocha w sobie męża, wygra walkę i sprawi, że Collin będzie szczęśliwy? "Chcę, żebyś był szczęśliwy i...
Historia i zachowanie bohaterów jest w niektórych momentach mocno naiwne. Dla kogoś, kto nie przeżył podobnych historii, może to być wręcz denerwujące. W książce dość ciekawie zostały użyte wątki uzależnienia i współuzależnienia, a nawet obsesji. Brakowało mi jednak większego skupienia nad tą stroną bohaterów.
Historia i zachowanie bohaterów jest w niektórych momentach mocno naiwne. Dla kogoś, kto nie przeżył podobnych historii, może to być wręcz denerwujące. W książce dość ciekawie zostały użyte wątki uzależnienia i współuzależnienia, a nawet obsesji. Brakowało mi jednak większego skupienia nad tą stroną bohaterów.
Jest coś bardzo uroczego w tych bohaterach co sprawia, że nie da się ich nie polubić. Nie brakuje tu dawki naiwności ale mimo wszystko powieść broni się ogólnym przekazem
Jest coś bardzo uroczego w tych bohaterach co sprawia, że nie da się ich nie polubić. Nie brakuje tu dawki naiwności ale mimo wszystko powieść broni się ogólnym przekazem
Książka bardzo wciągająca i szybka się ją czyta. Trochę trzeb się skupić nad tym kto w danym fragmencie jest narratorem, bo jest ich kilku. Poza tym wkurza postępowanie głównych bohaterów, ale to akurat broni się nieracjonalnym postępowaniem człowieka, gdy jest zakochany. Dobra lektura.
Książka bardzo wciągająca i szybka się ją czyta. Trochę trzeb się skupić nad tym kto w danym fragmencie jest narratorem, bo jest ich kilku. Poza tym wkurza postępowanie głównych bohaterów, ale to akurat broni się nieracjonalnym postępowaniem człowieka, gdy jest zakochany. Dobra lektura.
Wydawca tej książki wziął się za wydawanie literatury gejowskiej. Z jednej strony dobrze, a z drugiej szkoda. Wypuszcza na rynek książki, które przy odrobinie pracy mogłyby być całkiem ok, a są po prostu niezredagowane.
Wydawca tej książki wziął się za wydawanie literatury gejowskiej. Z jednej strony dobrze, a z drugiej szkoda. Wypuszcza na rynek książki, które przy odrobinie pracy mogłyby być całkiem ok, a są po prostu niezredagowane.
Książka pełna skrajnych emocji. Nie mogłam sie od niej oderwać. O ile dobrze wiem, to debiut pisarki i myśle, że bardzo udany. Zadbała o szczegóły, dopracowała historię i Pokazuje jak demony przeszłości przekształcić w dobro.
Książka pełna skrajnych emocji. Nie mogłam sie od niej oderwać. O ile dobrze wiem, to debiut pisarki i myśle, że bardzo udany. Zadbała o szczegóły, dopracowała historię i Pokazuje jak demony przeszłości przekształcić w dobro.
Ta książka budzi tak skrajne we mnie emocje… Czytałem tę historię z zaciekawieniem. Jednocześnie pojawiało się też uczucie irytacji i rozczarowania banałami, którymi ta książka jest wypełniona. Nie jestem wytrawnym i ambitnym czytelnikiem, łatwo kupić mnie tandetą i kiczem. Skoro więc nawet osoba taka jak ja, dostrzega, że książka ma niedociągnięcia, coś musi być na rzeczy. Sam wstęp z cytatem Billa z Tokio Hotel, początek opowiadający o niemieckim zespole, tak uporczywie pozostawiał we mnie wrażenie, że czytam wyobrażenie o jego życiu jednej z fanek, jaką autorka jak mniemam jest, że odebrało mi to wiele przyjemności z czytania. Książka jest bardzo chaotyczna. Większość rozdziałów zawiera narracje dwójki bohaterów, ale są tez pojedyncze w których narratorem jest ich siostra czy brat, a nawet narrator, którego nie potrafimy określić… moment kulminacyjny był dla mnie w 2/3 opowieści, a później zlepek historyjek, aby dopełnić całość. Nie miałem pojęcia w jakim języku mówią bohaterowie, w jakim miejscu czasem się znajdują, do tego stopnia, że wywnioskowałem, że ich pierwszy ślub odbył się w Polsce… ciekawe… najbardziej jednak drażniło mnie opisywanie postaci kolorem ich włosów… Blondyn, brunet, brunetka, sprawiały ze nie wiedziałem o kim mowa i że to cecha dominująca bohaterów…
Widać, że autorka ma wiele chęci, nie boi się kontrowersji i zapewne stworzy jeszcze kilka książek w stylu amerykańskich komedii romantycznych. Chętnie po nie sięgnę, nawet jak będą banalne, tylko błagam, niech nie będą pełne banałów!
Ta książka budzi tak skrajne we mnie emocje… Czytałem tę historię z zaciekawieniem. Jednocześnie pojawiało się też uczucie irytacji i rozczarowania banałami, którymi ta książka jest wypełniona. Nie jestem wytrawnym i ambitnym czytelnikiem, łatwo kupić mnie tandetą i kiczem. Skoro więc nawet osoba taka jak ja, dostrzega, że książka ma niedociągnięcia, coś musi być na rzeczy....
Cóż, nie lubię Collina, nieważne jaka tragedia człowieka spotka, nic nie daje prawa do poniewierania innymi i traktowania ich jak śmieci. Oczywiście, nic też nie usprawiedliwia zdrady... Trochę jestem zawiedziona, Gabriel ciągle cierpi, przykre...
Cóż, nie lubię Collina, nieważne jaka tragedia człowieka spotka, nic nie daje prawa do poniewierania innymi i traktowania ich jak śmieci. Oczywiście, nic też nie usprawiedliwia zdrady... Trochę jestem zawiedziona, Gabriel ciągle cierpi, przykre...
„Nie pamiętam już, czym jest miłość.
Nauczysz mnie na nowo, jeśli cię poproszę?
Proszę.”
Collin Twing to popularny wokalista zespołu rockowego. Przez dramatyczną przeszłość staje się niedostępny i popada w alkoholizm. Jego brat Nico namawia, by wrócił na scenę. Ten przystaje na warunek i razem z ekipą wyruszają na obóz. Na miejscu poznaje studenta o imieniu Gabriel. Chłopak niemal od razu zauroczył się w Collinie. Piosenkarz nie zwraca uwagę na uczucia młodego i za każdym razem go wykorzystuje. Niespodziewanie zawierają umowę sfingowanego małżeństwa. Co jest przyczyną oziebłości frontmana? Czy zmieni swoje nastawienie do ludzi, którzy chcą mu pomóc?
🔸
Dobry debiut! Choć myślę, że mógłby być nieco cieńszy (niektóre zdarzenia były niepotrzebne). Niemniej jednak uważam, że warto zapoznać się z tą lekturą, opisującą relację homoseksualną. Podobało mi się, że mogłam przeczytać historię z dwóch perspektyw (chociaż czasami nie wiedziałam kto, co mówi 🤭). Od pierwszej strony pokochałam Gabriela. To taki optymistyczny, uroczy i troskliwy chłopak. 🥰 Ale było mi go żal, kiedy Collin nie traktował go poważnie, odtrącał i zachowywał się kapryśnie. Już chciałam wejść do książki i nim potrząsnąć. 😂 Collin nie bez powodu uchodził za takiego człowieka. Przeżył piekło i pozostał z traumą. To, co przeżył to było okropne. 😱
Bądź co bądź, to piękna powieść, która opowiada o miłości, trudnych wyborach, życiowych tragediach, manipulacji. Polecam 😉
„Dopóki ci się nie znudzę.
Dopóki mi się nie znudzisz.”
Karolina Głowska „Nieidealni. Collin” 💌
„Nie pamiętam już, czym jest miłość.
Nauczysz mnie na nowo, jeśli cię poproszę?
Proszę.”
Collin Twing to popularny wokalista zespołu rockowego. Przez dramatyczną przeszłość staje się niedostępny i popada w alkoholizm. Jego brat Nico namawia, by wrócił na scenę. Ten przystaje na warunek i razem z ekipą wyruszają na obóz. Na miejscu...
Czy miłość jest najważniejsza? Czy miłość jest w stanie naprawić wszystko? Kochać jest łatwo, jednak zaufać już dużo trudniej.
Najpiękniejsza miłość to ta bezwarunkowa i bezinteresowna. Taka miłością Gabriel obdarzył Collina. Mężczyzna jest 10 lat starszy od niego, mocno doświadczony i jeszcze bardziej poturbowany i skrzywdzony przez poprzedniego partnera. Collin nie wierzy w miłość, nie wierzy w nic. Pragnie zapomnieć i umrzeć. Obiecał jednak że weźmie udział w obozie muzycznym, który ma pomoc jego zespołowi stanąć na nogi. Brat i przyjaciele za wszelką cenę pragną wyciągnąć go z dołka.
Gabriel pragnie być bliżej ukochanego i zgadza się na układ. Zostaje mężem gwiazdy. Godzi się z bólem, cierpieniem i upokorzeniami. Z niemal dziecięcą naiwnością wierzy, że uda mu się zmienić mężczyznę, że ten również go pokocha. Nie raz cierpi przez niego, ale nie poddaje się.
Czy ten związek ma szansę przetrwać? Czy Collin się zmieni? Czy jest zdolny do miłości? Czy Gabriel wytrwa i nie podda się?
Tego wam nie zdradzę, przeczytajcie sami! Za to mogę wam powiedzieć że ta książka jest przepełnioną uczuciami. Przede wszystkim bólem i cierpieniem Collina, który przeżył zbyt wiele. Z drugiej strony niepoprawnie optymistyczny młody chłopak, który kocha i marzy o wzajemności.
Ci bohaterowie są mocni, wyraźni i to oni grają pierwsze skrzypce.
Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Bohaterów da się lubić, choć długo miałam za złe Collinowi, że traktował swojego męża tak, jak sam był kiedyś traktowany i powtarza te same błędy. Myślę że dla niektórych może być to książka mocno wzruszająca. Na pewno daje nadzieję, na dobre zakończenie. Dla mnie natomiast jest jak opowiadania fanowskie na blogach. Bardzo nierealna.
Była jedna rzecz, która mi bardzo przeszkadzała. Czytając niektóre rozdziały nie miałam pojęcia z jakiej perspektywy są one napisane, ani kto jest ich narratorem. Zdarzało się że dopiero w połowie strony dowiadywałam się co i jak.
Jeśli lubisz czytać historie o związkach jednopłciowych, a sceny seksu nie są dla ciebie przeszkodą śmiało czytaj!
Więcej na instagramie:
@zazakladka.blog
Czy miłość jest najważniejsza? Czy miłość jest w stanie naprawić wszystko? Kochać jest łatwo, jednak zaufać już dużo trudniej.
Najpiękniejsza miłość to ta bezwarunkowa i bezinteresowna. Taka miłością Gabriel obdarzył Collina. Mężczyzna jest 10 lat starszy od niego, mocno doświadczony i jeszcze bardziej poturbowany i skrzywdzony przez poprzedniego partnera. Collin nie...
Fajnie, że na polskim rynku wydawniczym pojawia się coraz więcej książek z wątkiem homoseksualnej miłości. Szkoda tylko, że akurat ta książka jest zwyczajnie bardzo słaba - zarówno pod względem fabularnym, jak i językowym. Po wysokich ocenach spodziewałam się czegoś więcej, a przez większość lektury miałam wrażenie, że czytam słaby fanfik o Tokio Hotel - bo po cytacie na początku książki i po części soundtracku nietrudno się domyślić, że taka była inspiracja autorki. Książka przewidywalna, nudna i dziwnie napisana, korekta się nie popisała, niestety nie polecam.
Fajnie, że na polskim rynku wydawniczym pojawia się coraz więcej książek z wątkiem homoseksualnej miłości. Szkoda tylko, że akurat ta książka jest zwyczajnie bardzo słaba - zarówno pod względem fabularnym, jak i językowym. Po wysokich ocenach spodziewałam się czegoś więcej, a przez większość lektury miałam wrażenie, że czytam słaby fanfik o Tokio Hotel - bo po cytacie na...
W książce „Nieidealni. Collin” chodzi o coś więcej niż sama relacja dwóch mężczyzn. Autorka w swojej historii przekazuję nam różne rodzie miłości. Istnieje miłość, w której jesteś szczęśliwa/szczęśliwy ze swoim partnerem/partnerką nawet nie zdjąć sobie sprawy, że ktoś przeżywa miłość, która go zabija. W której musi ukrywać swoje uczucia, która zostawia dużo blizn i siniaków, ale to nic złego.. Bo to przecież osoba, która Cię kocha.
Ta książka jest przepełniona bólem. Dawno nie czytałam tak ciężkiej, a zarazem uroczej książki. Gabriel jest postacią, którą pokochałam całym sercem. Chociaż momentami chciałam nim potrząsnąć i powiedzieć „odpuść, nie warto”, to on pokazywał mi, że jednak się myliłam,a uleczenie złamanej duszy, to ciężki kawałek chleba, jednak nie jest niemożliwe. „Miłość leczy najgłębsze i najbardziej bolesne rany.”
Nie wiem ile razy miałam łzy w oczach, ile razy brakowało mi tchu przez nadmiar emocji. Minęło trochę czasu, odkąd przeczytałam „Nieidealnych”, a te emocje nadal we mnie siedzą. Od nowa przeżywam historie Collina, jego ból i blizny stały się moimi, a z każda sekunda, gdy poznawałam jego życiową katastrofę odczuwałam je bardziej.
Nie wiem co jeszcze mogłabym powiedzieć o tej książce. Im więcej chcę wam przekazać w tej recenzji, tym mniej mam słów.
Może po prostu dodam, że książka „Nieidealni. Collin” trafia do moich zdecydowanych 10! Jest warta każdej minuty💔
10/10⭐️
W książce „Nieidealni. Collin” chodzi o coś więcej niż sama relacja dwóch mężczyzn. Autorka w swojej historii przekazuję nam różne rodzie miłości. Istnieje miłość, w której jesteś szczęśliwa/szczęśliwy ze swoim partnerem/partnerką nawet nie zdjąć sobie sprawy, że ktoś przeżywa miłość, która go zabija. W której musi ukrywać swoje uczucia, która zostawia dużo blizn i...
Miłość leczy najgłębsze i najbardziej bolesne rany.
Polski debiut literacki z gatunku : literatura obyczajowa romans, LGBT.
Pewnie miało być odważnie i szczerze, ale nie wyszło.
No cóż ...napiszę wprost, nie porwało mnie to nic a nic.
Nie potrafiłam wskoczyć w wykreowaną historię, nie polubiłam żadnego bohatera.
Zupełnie nie czułam klimatu, emocji, wzruszeń, poruszeń i tego czegoś co powoduję, że nie jesteś w stanie odłożyć książki zanim jej nie przeczytasz.
Do tej lektury siadałam kilka razy, owszem przeczytałam, a właściwie zmęczyłam ją.
Nasi główni bohaterowie to trzydziestoletni Colin i dwudziestoletni Gabriel.
Colin jest muzykiem, który miał własny zespół i odnosił sukcesy. Pisał piosenki i był na fali. Jednak od pięciu lat zmaga się z traumą, która nie pozwala mu normalnie funkcjonować i cieszyć się życiem.
Teraz alkohol jest jego przyjacielem i zatraca się w tym nałogu.
Koledzy z zespołu pragną nagrać nową płytę, a do tego potrzebny jest im Colin.
Namawiają go na udział w zlocie fanów. To właśnie tam mężczyzna poznaje przystojnego studenta, który nie ukrywa, że Colin się mu podoba.
Co z tego wyniknie ?
Jeśli jesteście ciekawi to przeczytajcie.
Ja wiem, że temat LGBT jest teraz modny i dobrze o nim pisać, jednak trzeba umieć pisać.
"NIEIDEALNI. COLIN" KAROLINA GŁOWSKA
Miłość leczy najgłębsze i najbardziej bolesne rany.
Polski debiut literacki z gatunku : literatura obyczajowa romans, LGBT.
Pewnie miało być odważnie i szczerze, ale nie wyszło.
No cóż ...napiszę wprost, nie porwało mnie to nic a nic.
Nie potrafiłam wskoczyć w wykreowaną historię, nie polubiłam żadnego bohatera.
Zupełnie nie czułam...
Jesteś tolerancyjna?
Potrafiłabyś zaakceptować związek z mężczyzną swojego znajomego, przyjaciela czy brata?
5 lat temu życie Collina zmieniło się. Przestał uczestniczyć w zespole w którym grał razem z bratem. Przestał pisać piosenki. Za to alkohol został jego zaufanym przyjacielem. Po Alanie pozostały bolące wspomnienia. Obóz dla fanów zespołu jest dla Collina katorgą ale obiecał że się tam zjawi. Gabriel to uczestnik obozu który nie ukrywa że Collin mu się podoba. Niestety Collin nie jest zainteresowany. Zespół musi stanąć na nogi i nagrać płytę. Pozostali z zespołu są w stanie zrobić wiele by to naprawić, ale najbardziej potrzebują do tego Collina i Gabriela.
Wątek homoseksualistów nie jest dla mnie żadną barierą by nie przeczytać takiej książki. Czytałam już o kobietach które się kochały to mogę przeczytać i o mężczyznach. Wiecie że takie związki nie różnią się jakoś szczególnie?
Pamiętam że kiedyś było to dla mnie coś dziwnego i bym powiedziała niesmacznego. Ale gdy się okazało że taki związek a nawet dwa mam bardzo blisko siebie przekonałam się że przecież oni też mają prawo się kochać.
Czy Collin jest w stanie pokochać Gabriela tak jak on to czuje? Dla Gabriela to większości same pierwsze razy i chciałby aby to właśnie Collin poprowadził go przez dalsze życie. Potrzebuje trochę atencji. Miłości. Czasu z Collinem. To przecież tak nie wiele, a jednak dla naszego bohatera to zbyt wiele. Ma wrażenie że po Alanie jego świat się zakończył, ale czy warto o tym rozmyślać po tym wszystkim co się wydarzyło?
Książkę uważam za odważny i udany debiut. Jeden jedyny minus to przejścia w osobach, gubiłam się, nie wiedziałam o kim aktualnie czytam a to mi psuło całe wczucie się w fabułę. Cała reszta była jak najbardziej ok. Czuć że autorka włożyła w książkę wiele swojego serca, czasu i że się świetnie przygotowała. Wszystko się układało w logiczną całość i doprowadza do wielu przemyśleń. Pewnie jesteście ciekawi czy Gabrielowi udało się skraść serce Collina? O tym dowiecie się już w książce, ale emocji nie zabraknie. Tajemnice które powoli powoli małymi kroczkami będą wychodzić na światło dzienne motywują nas by poznać bliżej ich świat. A potrafią kochać niesamowicie mocno.
Dziękuję autorce za możliwość zrecenzowania i czekam na drugi tom.
Jesteś tolerancyjna?
Potrafiłabyś zaakceptować związek z mężczyzną swojego znajomego, przyjaciela czy brata?
5 lat temu życie Collina zmieniło się. Przestał uczestniczyć w zespole w którym grał razem z bratem. Przestał pisać piosenki. Za to alkohol został jego zaufanym przyjacielem. Po Alanie pozostały bolące wspomnienia. Obóz dla fanów zespołu jest dla Collina katorgą ale...
Muszę przyznać, że mam duży problem z tą książką. Największy zaś z tym, że książka chce wmówić czytelnikowi, że jeżeli będzie wystarczająco długo czekał, wystarczająco bardzo się starał i poświęci temu wszystko, zdoła sprawić, że osoba oziębła i dominująca, mająca tendencje do manipulowania i agresji (choć nie zapomniałam czym to było spowodowane) nas pokocha i zmieni się w kogoś wartościowego i empatycznego. Toż to zachęcanie do bycia kimś poddanym zupełnie drugiej osobie i jej potrzebom, a wręcz ofiarą przemocy domowej i trwania przy oprawcy. I choć powieść nie jest źle napisana, w moim odczuciu nie ukazuje niczego wartościowego, a często wręcz szkodliwego i nierealistycznego. Bo owszem, można zrozumieć czym dane zachowania są spowodowane, jednak nie można ich tym tłumaczyć. A taka przemiana bohatera jak ukazana tutaj jest bardzo mało prawdopodobna.
Muszę przyznać, że mam duży problem z tą książką. Największy zaś z tym, że książka chce wmówić czytelnikowi, że jeżeli będzie wystarczająco długo czekał, wystarczająco bardzo się starał i poświęci temu wszystko, zdoła sprawić, że osoba oziębła i dominująca, mająca tendencje do manipulowania i agresji (choć nie zapomniałam czym to było spowodowane) nas pokocha i zmieni się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie byłam w stanie skonczyć. Nigdy nie zrozumiem po co polscy autorzy na siłę pchają fabułe ksiązki za granicę i udają że mają pojecie o życiu w innym kraju. Nie wystarczy nadac bohatera angielskie imiona.
Jednak nie to było najgorsze- nie kupuje pseudo miłości opartej że ktoś kogoś sponiewiera a ta druga osoba biega przy nim jak nastolatek, żeby nie powiedzieć zakochany kundelek.
Jestem na nie za przeskakiwanie z temetu na temat. Trudno nawet momentami okreslić czy jestesmy w jakiejś retrospekcji czy teraźniejszości.
Nie byłam w stanie skonczyć. Nigdy nie zrozumiem po co polscy autorzy na siłę pchają fabułe ksiązki za granicę i udają że mają pojecie o życiu w innym kraju. Nie wystarczy nadac bohatera angielskie imiona.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak nie to było najgorsze- nie kupuje pseudo miłości opartej że ktoś kogoś sponiewiera a ta druga osoba biega przy nim jak nastolatek, żeby nie powiedzieć zakochany...
🩷💜🩵🤎💚Witajcie Moliki💚🤎🩵💜🩷
Czy lubicie książki o trudnych tematach???
Collin jest wokalistą znanego zespołu rockowego.Kiedyś się zakochał....
I tak się w tej miłości zatracił, że oddanie pomyliło mu się z przywiązaniem.....Że pozwolił na to aby jego ukochany go ukrywał....aby go ranił....
Ale nie chciał mieć złamanych rąk
Nie chciał cierpieć z tej miłości
Nie chciał zginąć.....A później już mu było wszystko jedno....Ale nie jego bratu....Bo ten go kochał i uratował
Jednak Collin nadal pamięta, zatraca się w nałogu i ciągle pamięta.. Nie chce kochać, nie chce czuć, chce przestać istnieć....
Gabriel wraz z siostrą będą pilnować młodzieży na letnim obozie,na którym ma być zespół, którego nawet nie zna....
Ale zauważa JEGO .....smutnego, przygaszonego Collina.....
Ich znajomość nie będzie miała szczęśliwego początku, ale Nicolas wpada na pomysł jak uratować wizerunek zespołu wraz Collinem.Tylko czy to się uda???Czy układ z mężczyzną, który nie chce żyć ma jakakolwiek szansę???
Co zrobi Gabriel???Czy uratuje Collina,a może uratują siebie nawzajem??
No cóż to nie była lekka książka, powiedziałabym nawet,że była traumatycznie ciężka....Nie polubiłam Collina ,denerwował mnie na każdym kroku,ale kiedy w końcu poznałam prawdę, dlaczego był taki zaczęłam go postrzegać inaczej....Gabriel natomiast mnie wkurzał tym ,że tak we wszystko wierzył...
To bardzo ciężko się czyta o uzależnieniach, p walce jaką trzeba stoczyć. O prawdzie jaka wyjdzie na jaw ,o krzywdach,które są zrobione.
Miłość musi przezwyciężyć bardzo wiele,pytanie tylko ,czy jesteśmy na to wszystko gotowi???
Ta historia daje dużo do myślenia, daje też nadzieję, że mimo wszystko jak się ma obok siebie osobę, która w ciebie mocno wierzy ,to może jest szansa aby te życie godnie przeżyć. MĘŻCZYŹNI byli z jednej strony przekochani ,a zdrugiej irytujący. Nie mniej jednak historia mimo ciężkiego tematu jest romansem Men love Men,który jest napisany nienajgorzej.
Przeczytajcie i zdecydujcie czy jesteście za taką miłością, za dawaniem szansy i za odkupieniem win???Myślę że to każdego indywidualna sprawa.
🩷💜🩵🤎💚Witajcie Moliki💚🤎🩵💜🩷
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy lubicie książki o trudnych tematach???
Collin jest wokalistą znanego zespołu rockowego.Kiedyś się zakochał....
I tak się w tej miłości zatracił, że oddanie pomyliło mu się z przywiązaniem.....Że pozwolił na to aby jego ukochany go ukrywał....aby go ranił....
Ale nie chciał mieć złamanych rąk
Nie chciał cierpieć z tej miłości
Nie chciał...
Przed Wami powieść "Nieidealni. Collin" autorstwa Karoliny Głowskiej i na tę książkę trafiłem przypadkiem. Przy okazji widziałem różne komentarze o niej, ale stwierdziłem, że muszę przekonać się sam. No i z przykrością stwierdzam, że wiele z nich potwierdziło się.
Nie żeby to była zła historia, choć bardzo mało w niej autentyczności i realizmu. Przyznaję, że nawet byłem ciekaw, jak to się wszystko skończy. Ale bohaterowie... Cóż, najprościej byłoby opisać ich relację jako wysoce toksyczną i mocno denerwującą. Gabriel jest naiwnym młokosem, który pozwala maksymalnie się wykorzystywać, a Collin z kolei to brutalny, nieczuły palant, który wszystkie swoje decyzje i działania tłumaczy tragedią, która wydarzyła się kilka lat wcześniej. Jasne - to, co go spotkało, mogło mu mocno sklepać psychikę, ale mimo to za nic nie potrafiłem go polubić, ani mu współczuć. I niestety - Gabriela też nie. Właśnie za to przyzwolenie na pomiatanie sobą i paskudne traktowanie.
Ktoś w komentarzach napisał, że autorka nie ma pojęcia o świecie osób LGBT - i tutaj akurat się nie zgodzę (przepraszam bardzo, to są jakieś zasady, które tymże światem rządzą? To w ogóle jakiś inny, fantastyczny świat? Trzeba trzymać się określonych ram, zachowań lub wzorców? No litości...). Ale wiele innych komentarzy (tych bardziej wyważonych) było mocno trafionych. Cóż, na pewno książka wzbudza skrajne emocje, a chwilami nawet irytację - przynajmniej w moim wypadku - jednak nie będę nikomu odradzał sięgnięcia po nią. Po prostu - trzeba przekonać się osobiście. I żeby nie było, sporo pozytywnych komentarzy też znalazłem.
Przed Wami powieść "Nieidealni. Collin" autorstwa Karoliny Głowskiej i na tę książkę trafiłem przypadkiem. Przy okazji widziałem różne komentarze o niej, ale stwierdziłem, że muszę przekonać się sam. No i z przykrością stwierdzam, że wiele z nich potwierdziło się.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie żeby to była zła historia, choć bardzo mało w niej autentyczności i realizmu. Przyznaję, że nawet byłem...
Zadziwiająca i zarazem fascynująca książka. Bardzo dobrze ujęty przykład toksycznych relacji, z naciskiem na związki. Książka szarpie za nerwy czytelnika, ale jednocześnie nie pozwala mu się oderwać i wciąga coraz bardziej. Nigdy nie byłam fanką niezdrowych relacji, a tutaj jednak mnie to zaciekawiło i nie zniechęciło. W dodatku nie jest to kolejny nudny romans, w którym chodzi tylko o dążenie do związku, seksu, czy ślubu. Pokazuje o wiele więcej. Problemy zwykłych i niezwykłych ludzi. Zdrady, alkoholizm, uzależnienie, syndrom sztokholmski, zaburzenia psychiczne. Jedyne co mnie zdziwiło, to że na żadnym etapie nie pojawiają się psychiatra i psychoterapeuta. Patrząc na wszystko, co się dzieje w tej powieści, naprawdę się ich spodziewałam, szczególnie, że leki byłyby tak prostym i szybkim rozwiązaniem problemów ze snem.
Coś, co jest małym problemem, a czego jednak mi brakowało, to podpisy pod rozdziałami, z czyjej są perspektywy. Łatwo jest się pogubić i trzeba kilkunastu sekund, żeby zorientować się z czyjej perspektywy rozdział właśnie czytamy. Urozmaiceniem tego wszystkiego jest jeszcze pomieszanie w pewnym momencie osoby 1-wszej z 3-ecią. Akurat tego nie uważam za jakieś niedociągnięcie, a jedynie za interesujący zabieg.
Generalnie pomimo dużej bomby emocjonalnej, uważam, że książka jest bardzo dobra i warto było ją przeczytać.
Zadziwiająca i zarazem fascynująca książka. Bardzo dobrze ujęty przykład toksycznych relacji, z naciskiem na związki. Książka szarpie za nerwy czytelnika, ale jednocześnie nie pozwala mu się oderwać i wciąga coraz bardziej. Nigdy nie byłam fanką niezdrowych relacji, a tutaj jednak mnie to zaciekawiło i nie zniechęciło. W dodatku nie jest to kolejny nudny romans, w którym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka debiutantka z wielkim potencjałem. Książka od początku wciąga po same uszy, nietuzinkowa historia, która upaja romantyzmem daje nowe spojrzenie na fabułę życia. Z utęsknieniem czekam na kolejną powieść a autorce życzę niegasnącej weny.
Autorka debiutantka z wielkim potencjałem. Książka od początku wciąga po same uszy, nietuzinkowa historia, która upaja romantyzmem daje nowe spojrzenie na fabułę życia. Z utęsknieniem czekam na kolejną powieść a autorce życzę niegasnącej weny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo na pewno książka kontrowersyjna. Na pierwszy rzut oka zapowiada się po prostu na romans LGBT. Związek homoseksualny, już zapewne u niektórych będzie budził wiele kontrowersji. Główny problem tej książki wynikaj ednak z gatunku do , którego został zakwalifikowany, albo jak będzie postrzegany przez potencjalnego czytelnika.
Ot dwudziestoletni Gabriel zakochuje się w starszym o 10 lat Colinie. To zapowiada wyboje, ale typowy romans powinien nieść z sobą pewną dozę czułości i ciepła, a tu czytelnik trafia na opór materii. Bo książka to bardzo gorzka historia o toksycznej miłości, współuzależnieniu i niemocy jaką odczuwa zakochany człowiek nie mogąc wyzwolić się spod wpływu uzależnionego partnera. I tak naprawdę płeć głównych bohaterów nie ma tu nić do rzeczy. Znam mnóstwo tego typu związków heteroseksualnych lub innego typu związków.
Autorka opisuje relację, która przez otoczenie jest uznawana jako toksyczna. Postronny człowiek, chłodno oceniający sytuację, zawsze uwikłanego w taki związek człowieka uzna za głupca. Bo kto świadomie godzi się na bycie poniżanym i oszukiwanym? Ale tak czasem bywa, że człowiek zakochany nie potrafi myśleć racjonalnie. Tak jest właśnie w relacji pomiędzy Gabrielem i Colinem. Miłość, nie bez powodu bywa nazywana ślepą.
Colin jest muzykiem w dość popularnym zespole, z którym niegdyś odnosił sukcesy. Jednak bolesne przeżycia prywatne doprowadziły do odsunięcie się Colina od rzeczywistości i zatracenie w nałogu alkoholowym.
Pozostali członkowie zespołu chcą wrócić na szczyty nagrywająć nową płytę. Rozpoczyna się proces coming backu i tu w życiu Colina pojawia się zakochany w nim Gabriel. Nie trudno się domysleć, że uczucie jest jednostronne. Przynajmniej na początku, a Colin nie ma skrupułów by wykorzystywać zakochanego w nim chłopaka.
Powieść nie jest napisana idealnie i nie dotyka problemu w pełni. Kreśli jedynie jego zarys, ale trzeba jej przyznać, że porusza trudny temat realacji, które często w skrytości istnieją w rzeczywistości. Dramatu , który może sie rozgrywać za ścianą naszego domu. Wielu czytelników podchodzi do tematu sterotypowo i uznaje zachowanie Gabriela za irracjonalne. Ale gdyby życie było takie proste jak nam sie wydaje, to nie byłoby wielu ludzi balansujacych na granicy szczęścia i destrukcji. Zachowanie obu bohaterów wydaje się nierozsądne, ale czy miłość i nałóg maja w sobie cokolwiek z rozsądku?
Pomimo kilku niedociągnięć uważam, ze warto czasami zanużyć się w romansie, który nie jest z definicji skazany na sukces. Ta książka czytajacemu przyniesie wiele powodów do irytacji, ale moim zdaniem warto, by otworzyć oczy na świat, który częso wymyka się naszemu widealizowanemu pojęciu o sensie jego istnienia. Nie polecam tym, którzy są nastawieni na literaturę typu heart warning.
To na pewno książka kontrowersyjna. Na pierwszy rzut oka zapowiada się po prostu na romans LGBT. Związek homoseksualny, już zapewne u niektórych będzie budził wiele kontrowersji. Główny problem tej książki wynikaj ednak z gatunku do , którego został zakwalifikowany, albo jak będzie postrzegany przez potencjalnego czytelnika.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOt dwudziestoletni Gabriel zakochuje się w...
17/2024
MIŁOŚĆ LECZY NAJGŁĘBSZE I NAJBARDZIEJ BOLESNE RANY...
Liczyłam na większe wow. Irytował mnie Collin, a lubię książki M&M
17/2024
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMIŁOŚĆ LECZY NAJGŁĘBSZE I NAJBARDZIEJ BOLESNE RANY...
Liczyłam na większe wow. Irytował mnie Collin, a lubię książki M&M
Drodzy czytelnicy!
Bardzo wam dziękuję za wszystkie opinie dotyczące książki!
Zarówno te pozytywne, jak i negatywne, ponieważ każda opinia ma wartość dla autora, zwłaszcza debiutanta, który poszedł na żywioł!
Wasze opinie pomogą mi się rozwinąć, poprawić warsztat i jestem przekonana, że dzięki temu kolejna książka będzie trafiała do większej liczby odbiorców. Ile osób tyle opinii. Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję za szczerość!
Miłej Niedzieli!
Pozdrawiam serdecznie, Karolina Głowska.
Drodzy czytelnicy!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo wam dziękuję za wszystkie opinie dotyczące książki!
Zarówno te pozytywne, jak i negatywne, ponieważ każda opinia ma wartość dla autora, zwłaszcza debiutanta, który poszedł na żywioł!
Wasze opinie pomogą mi się rozwinąć, poprawić warsztat i jestem przekonana, że dzięki temu kolejna książka będzie trafiała do większej liczby odbiorców. Ile osób tyle...
nie rozumiem takiej tokstyczności, Gabriel powinien od razu go kopnąć w dupe, to nie jest warte by cierpieć --_-- MASAKRA
nie rozumiem takiej tokstyczności, Gabriel powinien od razu go kopnąć w dupe, to nie jest warte by cierpieć --_-- MASAKRA
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUważam, że potencjał historii nie został kompletnie wykorzystany. Za to romantyzowanie toksyczności wycieka poza kartki tak bardzo, że tracę wiarę w polskich autorów. Początek książki, jak i druga połowa są dobre, ale to, co działo się w pierwszej połowie to istny niesmak. I jak rozumiem różne relacje i upodobania, tak tutaj wszystko zaczynało się i kończyło na toksyczności i seksie. Bardzo się cieszę, że odsłuchałam to w formie audiobooka i nie kupiłam tego na półkę, bo byłoby mi wstyd. Nie polecam.
Uważam, że potencjał historii nie został kompletnie wykorzystany. Za to romantyzowanie toksyczności wycieka poza kartki tak bardzo, że tracę wiarę w polskich autorów. Początek książki, jak i druga połowa są dobre, ale to, co działo się w pierwszej połowie to istny niesmak. I jak rozumiem różne relacje i upodobania, tak tutaj wszystko zaczynało się i kończyło na toksyczności...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW mojej rzeczywistości zazwyczaj nie ma czegoś takiego jak „złe książki”. Mogą być jedynie takie, które nie wpasowują się w moje gusta. Niestety, coraz częściej myślę o tym, że miałam ogromne szczęście w życiu, w końcu swoją przygodę z czytaniem zaczęłam od naprawdę dobrych tytułów.
„Nieidealni” Karoliny Głowskiej to pozycja, która przyprawiała mnie o drganie powieki, załamanie i wulgarne komentarze. Utwierdziła też w przekonaniu, że jeśli kiedykolwiek będę chciała stworzyć toksyczną postać śmiało mogę ją nazwać Collin, bo to imię przypisało się na wieki w tej kategorii.
Postać niezwykle irytująca, dziecinna, bagatelizująca problemy, wykorzystująca seksualnie swojego partnera, który miał jakiś dziwny syndrom sztokholmski. Poczynając od ubliżeń słownych, przemoc fizyczną i manipulację, kończąc na sekstaśmie.
Nie jestem w stanie zliczyć ile to miało smutów. Ta ksiażka to jeden wielki krindż pomnożona przez toksyczność. Przez większą część fabuły mieliło się to samo: Gabriel próbuje go w sobie rozkochać, a Collin pieprzy się z jakimś kelnerem i na tym opiewała cała historia.
Kolejnym problemem były perspektywy. Żadnego nawiązania w tytule rozdziału, po prostu masz się durny człowieku domyśleć który farfocel opowiada ci historię.
Żadnego logicznego sensu ani przesłania. Nawet okładka z dupy. Przez całą lekturę nie znalazłam ani jednej radosnej chwili Alana i Collina, więc po kiego grzyba są na okładce?
Książkę czytałam niemal pięć tygodni. Żałuję zmarnowanego czasu, pieniędzy i szczerze liczę, że kontynuacja nigdy się nie pojawi bo szkoda papieru na takie, przepraszam, ale gówno.
W mojej rzeczywistości zazwyczaj nie ma czegoś takiego jak „złe książki”. Mogą być jedynie takie, które nie wpasowują się w moje gusta. Niestety, coraz częściej myślę o tym, że miałam ogromne szczęście w życiu, w końcu swoją przygodę z czytaniem zaczęłam od naprawdę dobrych tytułów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Nieidealni” Karoliny Głowskiej to pozycja, która przyprawiała mnie o drganie powieki,...
Książka bardzo mnie wciągnęła, połknęłam ją w jeden dzień. :)
Można by powiedzieć że jest to typowy romans, z tą tylko równicą że opowiada o parze (właściwie parze małżeńskiej) męsko-męskiej. W swojej kategorii jest to jedna z najlepszych książek jakie ostatnio czytałam.
Najważniejszym atutem książki są bardzo wyraziste i niejednowymiarowe postacie głównych bohaterów. Żaden z nich nie jest przewidywalny czy idealny (jak zresztą wskazuje na to tytuł), mają swoje wady i zalety, każdy ma swoją niełatwą historię, obaj są bardzo ciekawi i na pewno nie "słodcy".
Collin jest przystojnym charyzmatycznym muzykiem, członkiem znanego zespołu, Niemcem mieszkającym wraz z bratem na stałe w Stanach Zjednoczonych. Gabriel jest Polakiem, studentem 2 roku akademii muzycznej grającym na wiolonczeli - to delikatny z wyglądu (również delikatny fizycznie), piękny rudowłosy chłopak, naiwny romantyk i optymista, nie mający za bardzo doświadczenia w relacjach, jest przy tym odważny, uparty, a jednocześnie bywa niepewny i rozchwiany emocjonalnie. Collin natomiast jest starszy od niego o 10 lat i ciągnie za sobą bagaż traumatycznych doświadczeń z toksycznego związku z mężczyzną, który go okrutnie skrzywdził - tak bardzo, że przestał wierzyć w uczucia, przestał pisać piosenki, i by w ogóle jakoś funkcjonować musi się na co dzień znieczulać alkoholem.
Gdy Ci dwaj się spotykają Collin staje się dla Gabriela miłością od pierwszego wejrzenia, pierwszą, romantyczną i jedyną. Ale okazuje się że zdobycie jego serca jest prawie niemożliwe, bo Collin nie umie już kochać - a przede wszystkim po prostu nie chce.
Z pewnych powodów w niedługim czasie Collin i Gabriel zawierają małżeństwo. Dla Gabriela jest to spełnienie marzeń by mieć przy sobie ukochanego, tymczasem dla Collina jest to czysty interes, kontrakt który ma się po roku zakończyć. Gabriel będzie musiał naprawdę wiele znieść i bardzo mocno się starać - nawet kosztem własnego upokorzenia i osobistych poświęceń - by po długim czasie jego mąż zaczął się w końcu na niego powoli otwierać.
Tak jak wspomniałam na początku - postaci tych dwóch mężczyzn są naprawdę wyraziste, z krwi i kości, a nie papierowe jak w wielu tego typu książkach. Lubię takie romanse, gdzie główni bohaterowie bardzo się od siebie różnią, tak jak tutaj. No i fajne jest też to, że nikt tu nie jest idealny, a jeden zauważa wady drugiego - mimo że go kocha. Collin nie raz przyznaje że denerwuje go przewrażliwienie, niepewność i nadmierna emocjonalność Gabriela, z kolei Gabriel musi sobie radzić z nałogiem i gruboskórnością a wręcz brutalnością (choć nie w sensie fizycznym) Collina.
"Chemia" pomiędzy Collinem i Gabrielem jest wręcz namacalna i mamy w tej książce sporo naprawdę dobrze opisanych scen erotycznych - a to duża zaleta, bo polscy autorzy generalnie tego nie potrafią, robią to albo wulgarnie, albo nijak albo wcale.
Jedyną wadą czy może niedogodnością tej książki - ale nie jakąś ogromną - jest dla mnie to że czasami przez chwilę trudno się zorientować kto jest narratorem. Historia jest bowiem opowiadana raz z perspektywy Collina, raz Gabriela, a nie ma wyraźnie zaznaczone czy jakoś oddzielone kto akurat w tej chwili tym narratorem jest.
Nie podoba mi się też okładka - zdjęcie mężczyzn, które po pierwsze nijak się ma do Collina i Gabriela, a po drugie jest jakieś takie ciemne i sprawia że książka "ginie" wśród innych książek w księgarni, w ogóle się nie wyróżnia - tymczasem jak wiadomo dobra/intrygująca okładka w dużej mierze potrafi "sprzedać" książkę.
Ale podsumowując: książka naprawdę bardzo mi się podobała, zostawiam ją sobie na półce i z niecierpliwością czekam by Pani Karolina napisała kolejne tomy o związkach męsko-męskich z równie ciekawymi bohaterami! :)
Książka bardzo mnie wciągnęła, połknęłam ją w jeden dzień. :)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMożna by powiedzieć że jest to typowy romans, z tą tylko równicą że opowiada o parze (właściwie parze małżeńskiej) męsko-męskiej. W swojej kategorii jest to jedna z najlepszych książek jakie ostatnio czytałam.
Najważniejszym atutem książki są bardzo wyraziste i niejednowymiarowe postacie głównych bohaterów....
Collin cierpi po "incydencie" sprzed 5 lat, po którym jego poprzedni partner trafił do więzienia: "Modliłem się, żeby jak najszybciej umrzeć". Młodszy od niego o 10 lat Gabriel kocha go, odkąd zobaczył go pierwszy raz. Połączy ich sfingowane małżeństwo. Czy Gabriel rozkocha w sobie męża, wygra walkę i sprawi, że Collin będzie szczęśliwy? "Chcę, żebyś był szczęśliwy i pozwolił mi się kochać". Czy to recepta na ciekawą, wzruszającą, romantyczną opowieść? Tak. A na dłuższy związek?
Collin cierpi po "incydencie" sprzed 5 lat, po którym jego poprzedni partner trafił do więzienia: "Modliłem się, żeby jak najszybciej umrzeć". Młodszy od niego o 10 lat Gabriel kocha go, odkąd zobaczył go pierwszy raz. Połączy ich sfingowane małżeństwo. Czy Gabriel rozkocha w sobie męża, wygra walkę i sprawi, że Collin będzie szczęśliwy? "Chcę, żebyś był szczęśliwy i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzuje jakbym czytała fanfick o Tokio Hotel. Chyba nawet kiedyś trafiłam na podobny...
Czuje jakbym czytała fanfick o Tokio Hotel. Chyba nawet kiedyś trafiłam na podobny...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria i zachowanie bohaterów jest w niektórych momentach mocno naiwne. Dla kogoś, kto nie przeżył podobnych historii, może to być wręcz denerwujące. W książce dość ciekawie zostały użyte wątki uzależnienia i współuzależnienia, a nawet obsesji. Brakowało mi jednak większego skupienia nad tą stroną bohaterów.
Historia i zachowanie bohaterów jest w niektórych momentach mocno naiwne. Dla kogoś, kto nie przeżył podobnych historii, może to być wręcz denerwujące. W książce dość ciekawie zostały użyte wątki uzależnienia i współuzależnienia, a nawet obsesji. Brakowało mi jednak większego skupienia nad tą stroną bohaterów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest coś bardzo uroczego w tych bohaterach co sprawia, że nie da się ich nie polubić. Nie brakuje tu dawki naiwności ale mimo wszystko powieść broni się ogólnym przekazem
Jest coś bardzo uroczego w tych bohaterach co sprawia, że nie da się ich nie polubić. Nie brakuje tu dawki naiwności ale mimo wszystko powieść broni się ogólnym przekazem
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo wciągająca i szybka się ją czyta. Trochę trzeb się skupić nad tym kto w danym fragmencie jest narratorem, bo jest ich kilku. Poza tym wkurza postępowanie głównych bohaterów, ale to akurat broni się nieracjonalnym postępowaniem człowieka, gdy jest zakochany. Dobra lektura.
Książka bardzo wciągająca i szybka się ją czyta. Trochę trzeb się skupić nad tym kto w danym fragmencie jest narratorem, bo jest ich kilku. Poza tym wkurza postępowanie głównych bohaterów, ale to akurat broni się nieracjonalnym postępowaniem człowieka, gdy jest zakochany. Dobra lektura.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka nie ma pojęcia o świecie osób LGBT
Autorka nie ma pojęcia o świecie osób LGBT
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydawca tej książki wziął się za wydawanie literatury gejowskiej. Z jednej strony dobrze, a z drugiej szkoda. Wypuszcza na rynek książki, które przy odrobinie pracy mogłyby być całkiem ok, a są po prostu niezredagowane.
Wydawca tej książki wziął się za wydawanie literatury gejowskiej. Z jednej strony dobrze, a z drugiej szkoda. Wypuszcza na rynek książki, które przy odrobinie pracy mogłyby być całkiem ok, a są po prostu niezredagowane.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka pełna skrajnych emocji. Nie mogłam sie od niej oderwać. O ile dobrze wiem, to debiut pisarki i myśle, że bardzo udany. Zadbała o szczegóły, dopracowała historię i Pokazuje jak demony przeszłości przekształcić w dobro.
Książka pełna skrajnych emocji. Nie mogłam sie od niej oderwać. O ile dobrze wiem, to debiut pisarki i myśle, że bardzo udany. Zadbała o szczegóły, dopracowała historię i Pokazuje jak demony przeszłości przekształcić w dobro.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka budzi tak skrajne we mnie emocje… Czytałem tę historię z zaciekawieniem. Jednocześnie pojawiało się też uczucie irytacji i rozczarowania banałami, którymi ta książka jest wypełniona. Nie jestem wytrawnym i ambitnym czytelnikiem, łatwo kupić mnie tandetą i kiczem. Skoro więc nawet osoba taka jak ja, dostrzega, że książka ma niedociągnięcia, coś musi być na rzeczy. Sam wstęp z cytatem Billa z Tokio Hotel, początek opowiadający o niemieckim zespole, tak uporczywie pozostawiał we mnie wrażenie, że czytam wyobrażenie o jego życiu jednej z fanek, jaką autorka jak mniemam jest, że odebrało mi to wiele przyjemności z czytania. Książka jest bardzo chaotyczna. Większość rozdziałów zawiera narracje dwójki bohaterów, ale są tez pojedyncze w których narratorem jest ich siostra czy brat, a nawet narrator, którego nie potrafimy określić… moment kulminacyjny był dla mnie w 2/3 opowieści, a później zlepek historyjek, aby dopełnić całość. Nie miałem pojęcia w jakim języku mówią bohaterowie, w jakim miejscu czasem się znajdują, do tego stopnia, że wywnioskowałem, że ich pierwszy ślub odbył się w Polsce… ciekawe… najbardziej jednak drażniło mnie opisywanie postaci kolorem ich włosów… Blondyn, brunet, brunetka, sprawiały ze nie wiedziałem o kim mowa i że to cecha dominująca bohaterów…
Widać, że autorka ma wiele chęci, nie boi się kontrowersji i zapewne stworzy jeszcze kilka książek w stylu amerykańskich komedii romantycznych. Chętnie po nie sięgnę, nawet jak będą banalne, tylko błagam, niech nie będą pełne banałów!
Ta książka budzi tak skrajne we mnie emocje… Czytałem tę historię z zaciekawieniem. Jednocześnie pojawiało się też uczucie irytacji i rozczarowania banałami, którymi ta książka jest wypełniona. Nie jestem wytrawnym i ambitnym czytelnikiem, łatwo kupić mnie tandetą i kiczem. Skoro więc nawet osoba taka jak ja, dostrzega, że książka ma niedociągnięcia, coś musi być na rzeczy....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCóż, nie lubię Collina, nieważne jaka tragedia człowieka spotka, nic nie daje prawa do poniewierania innymi i traktowania ich jak śmieci. Oczywiście, nic też nie usprawiedliwia zdrady... Trochę jestem zawiedziona, Gabriel ciągle cierpi, przykre...
Cóż, nie lubię Collina, nieważne jaka tragedia człowieka spotka, nic nie daje prawa do poniewierania innymi i traktowania ich jak śmieci. Oczywiście, nic też nie usprawiedliwia zdrady... Trochę jestem zawiedziona, Gabriel ciągle cierpi, przykre...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKarolina Głowska „Nieidealni. Collin” 💌
„Nie pamiętam już, czym jest miłość.
Nauczysz mnie na nowo, jeśli cię poproszę?
Proszę.”
Collin Twing to popularny wokalista zespołu rockowego. Przez dramatyczną przeszłość staje się niedostępny i popada w alkoholizm. Jego brat Nico namawia, by wrócił na scenę. Ten przystaje na warunek i razem z ekipą wyruszają na obóz. Na miejscu poznaje studenta o imieniu Gabriel. Chłopak niemal od razu zauroczył się w Collinie. Piosenkarz nie zwraca uwagę na uczucia młodego i za każdym razem go wykorzystuje. Niespodziewanie zawierają umowę sfingowanego małżeństwa. Co jest przyczyną oziebłości frontmana? Czy zmieni swoje nastawienie do ludzi, którzy chcą mu pomóc?
🔸
Dobry debiut! Choć myślę, że mógłby być nieco cieńszy (niektóre zdarzenia były niepotrzebne). Niemniej jednak uważam, że warto zapoznać się z tą lekturą, opisującą relację homoseksualną. Podobało mi się, że mogłam przeczytać historię z dwóch perspektyw (chociaż czasami nie wiedziałam kto, co mówi 🤭). Od pierwszej strony pokochałam Gabriela. To taki optymistyczny, uroczy i troskliwy chłopak. 🥰 Ale było mi go żal, kiedy Collin nie traktował go poważnie, odtrącał i zachowywał się kapryśnie. Już chciałam wejść do książki i nim potrząsnąć. 😂 Collin nie bez powodu uchodził za takiego człowieka. Przeżył piekło i pozostał z traumą. To, co przeżył to było okropne. 😱
Bądź co bądź, to piękna powieść, która opowiada o miłości, trudnych wyborach, życiowych tragediach, manipulacji. Polecam 😉
„Dopóki ci się nie znudzę.
Dopóki mi się nie znudzisz.”
Karolina Głowska „Nieidealni. Collin” 💌
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Nie pamiętam już, czym jest miłość.
Nauczysz mnie na nowo, jeśli cię poproszę?
Proszę.”
Collin Twing to popularny wokalista zespołu rockowego. Przez dramatyczną przeszłość staje się niedostępny i popada w alkoholizm. Jego brat Nico namawia, by wrócił na scenę. Ten przystaje na warunek i razem z ekipą wyruszają na obóz. Na miejscu...
Mocno toksyczne relacje.
Mocno toksyczne relacje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy miłość jest najważniejsza? Czy miłość jest w stanie naprawić wszystko? Kochać jest łatwo, jednak zaufać już dużo trudniej.
Najpiękniejsza miłość to ta bezwarunkowa i bezinteresowna. Taka miłością Gabriel obdarzył Collina. Mężczyzna jest 10 lat starszy od niego, mocno doświadczony i jeszcze bardziej poturbowany i skrzywdzony przez poprzedniego partnera. Collin nie wierzy w miłość, nie wierzy w nic. Pragnie zapomnieć i umrzeć. Obiecał jednak że weźmie udział w obozie muzycznym, który ma pomoc jego zespołowi stanąć na nogi. Brat i przyjaciele za wszelką cenę pragną wyciągnąć go z dołka.
Gabriel pragnie być bliżej ukochanego i zgadza się na układ. Zostaje mężem gwiazdy. Godzi się z bólem, cierpieniem i upokorzeniami. Z niemal dziecięcą naiwnością wierzy, że uda mu się zmienić mężczyznę, że ten również go pokocha. Nie raz cierpi przez niego, ale nie poddaje się.
Czy ten związek ma szansę przetrwać? Czy Collin się zmieni? Czy jest zdolny do miłości? Czy Gabriel wytrwa i nie podda się?
Tego wam nie zdradzę, przeczytajcie sami! Za to mogę wam powiedzieć że ta książka jest przepełnioną uczuciami. Przede wszystkim bólem i cierpieniem Collina, który przeżył zbyt wiele. Z drugiej strony niepoprawnie optymistyczny młody chłopak, który kocha i marzy o wzajemności.
Ci bohaterowie są mocni, wyraźni i to oni grają pierwsze skrzypce.
Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Bohaterów da się lubić, choć długo miałam za złe Collinowi, że traktował swojego męża tak, jak sam był kiedyś traktowany i powtarza te same błędy. Myślę że dla niektórych może być to książka mocno wzruszająca. Na pewno daje nadzieję, na dobre zakończenie. Dla mnie natomiast jest jak opowiadania fanowskie na blogach. Bardzo nierealna.
Była jedna rzecz, która mi bardzo przeszkadzała. Czytając niektóre rozdziały nie miałam pojęcia z jakiej perspektywy są one napisane, ani kto jest ich narratorem. Zdarzało się że dopiero w połowie strony dowiadywałam się co i jak.
Jeśli lubisz czytać historie o związkach jednopłciowych, a sceny seksu nie są dla ciebie przeszkodą śmiało czytaj!
Więcej na instagramie:
@zazakladka.blog
Czy miłość jest najważniejsza? Czy miłość jest w stanie naprawić wszystko? Kochać jest łatwo, jednak zaufać już dużo trudniej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajpiękniejsza miłość to ta bezwarunkowa i bezinteresowna. Taka miłością Gabriel obdarzył Collina. Mężczyzna jest 10 lat starszy od niego, mocno doświadczony i jeszcze bardziej poturbowany i skrzywdzony przez poprzedniego partnera. Collin nie...
Fajnie, że na polskim rynku wydawniczym pojawia się coraz więcej książek z wątkiem homoseksualnej miłości. Szkoda tylko, że akurat ta książka jest zwyczajnie bardzo słaba - zarówno pod względem fabularnym, jak i językowym. Po wysokich ocenach spodziewałam się czegoś więcej, a przez większość lektury miałam wrażenie, że czytam słaby fanfik o Tokio Hotel - bo po cytacie na początku książki i po części soundtracku nietrudno się domyślić, że taka była inspiracja autorki. Książka przewidywalna, nudna i dziwnie napisana, korekta się nie popisała, niestety nie polecam.
Fajnie, że na polskim rynku wydawniczym pojawia się coraz więcej książek z wątkiem homoseksualnej miłości. Szkoda tylko, że akurat ta książka jest zwyczajnie bardzo słaba - zarówno pod względem fabularnym, jak i językowym. Po wysokich ocenach spodziewałam się czegoś więcej, a przez większość lektury miałam wrażenie, że czytam słaby fanfik o Tokio Hotel - bo po cytacie na...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW książce „Nieidealni. Collin” chodzi o coś więcej niż sama relacja dwóch mężczyzn. Autorka w swojej historii przekazuję nam różne rodzie miłości. Istnieje miłość, w której jesteś szczęśliwa/szczęśliwy ze swoim partnerem/partnerką nawet nie zdjąć sobie sprawy, że ktoś przeżywa miłość, która go zabija. W której musi ukrywać swoje uczucia, która zostawia dużo blizn i siniaków, ale to nic złego.. Bo to przecież osoba, która Cię kocha.
Ta książka jest przepełniona bólem. Dawno nie czytałam tak ciężkiej, a zarazem uroczej książki. Gabriel jest postacią, którą pokochałam całym sercem. Chociaż momentami chciałam nim potrząsnąć i powiedzieć „odpuść, nie warto”, to on pokazywał mi, że jednak się myliłam,a uleczenie złamanej duszy, to ciężki kawałek chleba, jednak nie jest niemożliwe. „Miłość leczy najgłębsze i najbardziej bolesne rany.”
Nie wiem ile razy miałam łzy w oczach, ile razy brakowało mi tchu przez nadmiar emocji. Minęło trochę czasu, odkąd przeczytałam „Nieidealnych”, a te emocje nadal we mnie siedzą. Od nowa przeżywam historie Collina, jego ból i blizny stały się moimi, a z każda sekunda, gdy poznawałam jego życiową katastrofę odczuwałam je bardziej.
Nie wiem co jeszcze mogłabym powiedzieć o tej książce. Im więcej chcę wam przekazać w tej recenzji, tym mniej mam słów.
Może po prostu dodam, że książka „Nieidealni. Collin” trafia do moich zdecydowanych 10! Jest warta każdej minuty💔
10/10⭐️
W książce „Nieidealni. Collin” chodzi o coś więcej niż sama relacja dwóch mężczyzn. Autorka w swojej historii przekazuję nam różne rodzie miłości. Istnieje miłość, w której jesteś szczęśliwa/szczęśliwy ze swoim partnerem/partnerką nawet nie zdjąć sobie sprawy, że ktoś przeżywa miłość, która go zabija. W której musi ukrywać swoje uczucia, która zostawia dużo blizn i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"NIEIDEALNI. COLIN" KAROLINA GŁOWSKA
Miłość leczy najgłębsze i najbardziej bolesne rany.
Polski debiut literacki z gatunku : literatura obyczajowa romans, LGBT.
Pewnie miało być odważnie i szczerze, ale nie wyszło.
No cóż ...napiszę wprost, nie porwało mnie to nic a nic.
Nie potrafiłam wskoczyć w wykreowaną historię, nie polubiłam żadnego bohatera.
Zupełnie nie czułam klimatu, emocji, wzruszeń, poruszeń i tego czegoś co powoduję, że nie jesteś w stanie odłożyć książki zanim jej nie przeczytasz.
Do tej lektury siadałam kilka razy, owszem przeczytałam, a właściwie zmęczyłam ją.
Nasi główni bohaterowie to trzydziestoletni Colin i dwudziestoletni Gabriel.
Colin jest muzykiem, który miał własny zespół i odnosił sukcesy. Pisał piosenki i był na fali. Jednak od pięciu lat zmaga się z traumą, która nie pozwala mu normalnie funkcjonować i cieszyć się życiem.
Teraz alkohol jest jego przyjacielem i zatraca się w tym nałogu.
Koledzy z zespołu pragną nagrać nową płytę, a do tego potrzebny jest im Colin.
Namawiają go na udział w zlocie fanów. To właśnie tam mężczyzna poznaje przystojnego studenta, który nie ukrywa, że Colin się mu podoba.
Co z tego wyniknie ?
Jeśli jesteście ciekawi to przeczytajcie.
Ja wiem, że temat LGBT jest teraz modny i dobrze o nim pisać, jednak trzeba umieć pisać.
"NIEIDEALNI. COLIN" KAROLINA GŁOWSKA
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiłość leczy najgłębsze i najbardziej bolesne rany.
Polski debiut literacki z gatunku : literatura obyczajowa romans, LGBT.
Pewnie miało być odważnie i szczerze, ale nie wyszło.
No cóż ...napiszę wprost, nie porwało mnie to nic a nic.
Nie potrafiłam wskoczyć w wykreowaną historię, nie polubiłam żadnego bohatera.
Zupełnie nie czułam...
Jesteś tolerancyjna?
Potrafiłabyś zaakceptować związek z mężczyzną swojego znajomego, przyjaciela czy brata?
5 lat temu życie Collina zmieniło się. Przestał uczestniczyć w zespole w którym grał razem z bratem. Przestał pisać piosenki. Za to alkohol został jego zaufanym przyjacielem. Po Alanie pozostały bolące wspomnienia. Obóz dla fanów zespołu jest dla Collina katorgą ale obiecał że się tam zjawi. Gabriel to uczestnik obozu który nie ukrywa że Collin mu się podoba. Niestety Collin nie jest zainteresowany. Zespół musi stanąć na nogi i nagrać płytę. Pozostali z zespołu są w stanie zrobić wiele by to naprawić, ale najbardziej potrzebują do tego Collina i Gabriela.
Wątek homoseksualistów nie jest dla mnie żadną barierą by nie przeczytać takiej książki. Czytałam już o kobietach które się kochały to mogę przeczytać i o mężczyznach. Wiecie że takie związki nie różnią się jakoś szczególnie?
Pamiętam że kiedyś było to dla mnie coś dziwnego i bym powiedziała niesmacznego. Ale gdy się okazało że taki związek a nawet dwa mam bardzo blisko siebie przekonałam się że przecież oni też mają prawo się kochać.
Czy Collin jest w stanie pokochać Gabriela tak jak on to czuje? Dla Gabriela to większości same pierwsze razy i chciałby aby to właśnie Collin poprowadził go przez dalsze życie. Potrzebuje trochę atencji. Miłości. Czasu z Collinem. To przecież tak nie wiele, a jednak dla naszego bohatera to zbyt wiele. Ma wrażenie że po Alanie jego świat się zakończył, ale czy warto o tym rozmyślać po tym wszystkim co się wydarzyło?
Książkę uważam za odważny i udany debiut. Jeden jedyny minus to przejścia w osobach, gubiłam się, nie wiedziałam o kim aktualnie czytam a to mi psuło całe wczucie się w fabułę. Cała reszta była jak najbardziej ok. Czuć że autorka włożyła w książkę wiele swojego serca, czasu i że się świetnie przygotowała. Wszystko się układało w logiczną całość i doprowadza do wielu przemyśleń. Pewnie jesteście ciekawi czy Gabrielowi udało się skraść serce Collina? O tym dowiecie się już w książce, ale emocji nie zabraknie. Tajemnice które powoli powoli małymi kroczkami będą wychodzić na światło dzienne motywują nas by poznać bliżej ich świat. A potrafią kochać niesamowicie mocno.
Dziękuję autorce za możliwość zrecenzowania i czekam na drugi tom.
Jesteś tolerancyjna?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPotrafiłabyś zaakceptować związek z mężczyzną swojego znajomego, przyjaciela czy brata?
5 lat temu życie Collina zmieniło się. Przestał uczestniczyć w zespole w którym grał razem z bratem. Przestał pisać piosenki. Za to alkohol został jego zaufanym przyjacielem. Po Alanie pozostały bolące wspomnienia. Obóz dla fanów zespołu jest dla Collina katorgą ale...